Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pusta Klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38
AutorWiadomość


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptyPią Cze 11 2010, 17:26

First topic message reminder :


Pusta klasa
Na drugim piętrze znajduje się od wielu lat nieużywana, zakurzona klasa. Jest ona dość przestronna i znajdują się w niej jedynie porozstawianie stare stoły, oraz różne rupiecie składowanie w kącie. Obecnie jest to ulubione miejsce Irytka do bałaganienia. Czasem przychodzą tu jednak także i uczniowie chcący poćwiczyć w spokoju zaklęcia przed kolejną lekcją.



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Sob Wrz 06 2014, 17:46, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Luna A. Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.67 m
C. szczególne : włosy farbowane na blond z ciemnymi pasemkami, ugryzienie po zębach wilkołaka na lewym barku, dość spore blizny
Galeony : 246
Dodatkowo : likantropia
  Liczba postów : 110
http://www.czarodzieje.org/t16923-luna-ann-shercliffe
http://www.czarodzieje.org/t16950-ksiezycowe-relacje-relacje-ksiezycowe#472775
http://www.czarodzieje.org/t16951-moon#472799
http://www.czarodzieje.org/t16922-luna-ann-shercliffe
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptySro Lut 06 2019, 21:29

Pusta klasa. Uwielbiała takie miejsca, sama ich nazwa wskazywała na samotne, opuszczone i przede wszystkim ciche; jak ona sama. W dormitorium nie zawsze można było się skupić, a sama pokoju nie dzieliła tylko z innymi dziewczynami. No cóż... takie warunki. Czasami wystawiała nos poza ciepłe łóżko i udawała się w kierunku takich miejsc, które dobrze znała. Pusta klasa nie zawsze była pustą klasą, jedno z ulubionych miejsc Irytka, ducha od psikusów (czasem wręcz brutalnych żartów, które nikogo nie bawiły tylko jego); należało uważać. Weszła do pomieszczenia i rozejrzała się uważnie. Cisza. Odczekała jeszcze ze dwie minuty, aby upewnić się, czy jest sama i po cichu wkradła się jak zwierzę, które chciało dopaść zwierzynę. Oczywiście Luna A. Shercliffe nie miała zamiaru nikogo napadać.
Usiadła sobie gdzieś w tym ciemniejszych kątów klasy, aby nie można było jej od razu ujrzeć i otworzyła książkę z zaklęciami. Wyjęła ostrożnie różdżkę, jakby z obawy, że zaraz eksploduje. Wykonała kilka gestów dłonią, jak należało uczynić według podręcznika. Nie wypowiedziała jednak zaklęcia, nie starała się skoncentrować. Po prostu machała sobie magicznym patyczkiem — oczywiście bardzo, bardzo ostrożnie. Starła się chociaż trochę oswoić się z tym przedmiotem. Być lepsza, w końcu w jej żyłach płynęła magia. Nie mogła w ogóle nie czarować. Westchnęła, czując lekki ucisk w żołądku. Bała się jak zwykle. To był całkowicie normalny strach. Strach zawsze taki był, tylko my myśleliśmy, że jest dla nas zagrożeniem, a on tak naprawdę znajdował się w nas od zawsze, był jak nasz tajemniczy nieznajomy, którego się lękamy, ale im bliżej go poznajemy, tym bardziej okazuje się, że myliliśmy się co do niego. Oj, bardzo, bardzo się myliliśmy.

@Arkadiusz Kolodziejski
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arkadiusz Kolodziejski

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 95
  Liczba postów : 71
http://www.czarodzieje.org/t16466-arkadiusz-kolodziejski
http://www.czarodzieje.org/t16483-relacje-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16482-poczta-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16475-arkadiusz-kolodziejski
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptySob Lut 09 2019, 20:55

Dziwne, ale dzisiaj Arek poczuł wielką ochotę, by pobyć nieco w samotności. To do niego zupełnie niepodobne, wiadomo. A jednak! Chodził w jedną, drugą stronę, aż nogi zaniosły go na drugie piętro. Trochę po nim pochodził, aż w końcu jego oczom ukazały się drzwi. Pewne zwyczajne drzwi i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt iż te jakoś dziwnie przyciągały Arkadiusza, a czemu tak się stało? Tego nie wiedział nawet sam chłopak. No cóż.
Tak czy owak, chłopak ruszył w tym kierunku – początkowo powoli, nie spiesząc się, acz z każdą narastającą sekundą robił to coraz to szybciej i szybciej, aż w końcu ostatnie kroki były po prostu szybkim sprintem. Ostrożnie otworzył stare drzwi i z zaskoczeniem stwierdził, iż te są otwarte. Dziwne, według chłopaczka imieniem Arkadiusz klasy powinny być zamykane. Nawet, jeśli tak symbolicznie, gdyż otwierać zamki można było pewnym mało skomplikowanym zaklęciem, ale… nie każdy może je znać, przykładowo taki Arek, który jest pierwszoroczniakiem. O, albo ktoś może je znać, aczkolwiek niezbyt sobie z nim radzi. W sumie, nieważne. Teraz od samej kwestii otwartych drzwi ważniejsze było, co było za tymi drzwiami. Tak więc, uchylił je nieco i jej oczom ukazał półmrok. Zaczął się przechadzać po pomieszczeniu.
- Halo, jest tu może kto? – zawołał. A cóż to? Już nie potrzebował samotni? Jakiż on jest zmienny! A zmienność nie jest przecież jego domeną. No ale nic. Chodził sobie, aż w końcu musiał o coś zawadzić nogą, gdyż… w jednej chwili upadł całym ciężarem swojego młodego ciała na podłogę, z czego wynikł dość głośny huk. Jasny gwint, pomyślał i zaczął powoli wstawać, ale był to proces raczej długotrwały i bardzo wyczerpujący, przynajmniej dla chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Luna A. Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.67 m
C. szczególne : włosy farbowane na blond z ciemnymi pasemkami, ugryzienie po zębach wilkołaka na lewym barku, dość spore blizny
Galeony : 246
Dodatkowo : likantropia
  Liczba postów : 110
http://www.czarodzieje.org/t16923-luna-ann-shercliffe
http://www.czarodzieje.org/t16950-ksiezycowe-relacje-relacje-ksiezycowe#472775
http://www.czarodzieje.org/t16951-moon#472799
http://www.czarodzieje.org/t16922-luna-ann-shercliffe
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptyNie Lut 10 2019, 20:51

Zdenerwowana.
Siedziała w ciszy, sama i przerażona, kiedy machała tą pieprzoną różdżką. Zamarła w bez ruchu, słysząc jakiś dziecięcy głos. Nie odzywała się, miała nadzieje, że ten ktoś zostawi ją w spokoju i sobie pójdzie. Marzyła o tym, ale ten ktoś przewrócił się i wyglądał na pierwszoroczniaka. Luna obserwowała go jak zwierzę, które nie ma pojęcia kogo ma przed sobą i szykuje się na każdą ewentualność.
Nie na atak.
Na pomoc. Cholerną pomoc, której tak nienawidziła. Nie chciała innym pomagać, bo ci, co tak czynili, byli gorszymi palantami od egoistów — tak myślała. Schowała ostrożnie różdżkę za pasek spodni. Ubrana w bluzę z kapturem i wytarte dżinsowe spodnie, wstała z podłogi i otrzepała je z kurzu. Wyszła po cichu z kąta sali, gdzie na pierwszy rzut oka nie było jej widać. Wyłoniła się niczym dementor, znajdujący się nie w tym miejscu co powinien; niespodziewanie.
Chwila dezorientacji pojawiła się i zniknęła, a ona podeszła do chłopaka, nadal jednak trzymając się w mroku pomieszczenia, nie za blisko.
Nie chciała być blisko. Nigdy tego nie chciała.
- Ja jestem. - Odpowiedziała na wcześniejsze wołanie dzieciaka, jakby musiały paść te dwa słowa. - Co ty wyprawiasz? - Zrobiła trzy kroki naprzód i spojrzała na chłopca. Wydawał się jej znajomy. Może minęła go korytarzem nie raz. Nie miała pamięci do ludzi, ale zawsze jakieś ślady obcych twarzy w jej głowie pozostawały. Wyciągnęła dłoń w jego stronę, aby pomóc mu wstać.
Tak zrobiła to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arkadiusz Kolodziejski

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 95
  Liczba postów : 71
http://www.czarodzieje.org/t16466-arkadiusz-kolodziejski
http://www.czarodzieje.org/t16483-relacje-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16482-poczta-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16475-arkadiusz-kolodziejski
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptySro Lut 13 2019, 18:27

W końcu zrozumiał, że jednak nie jest  tu sam, co zakładał od samego początku: od chwili, gdy ujrzał tajemnicze drzwi i zapragnął nagle samemu sprawdzić, co się za nimi kryje. Nie jest tu sam, a może… może to oznaczać, że ten ktoś będzie chciał z nim nieco pogadać? Ah, to by było piękne! Arek aż rozmarzył się w tej wizji. Potrzebował rozmów, jak to on. Tak, jak to on. Czyli pewien pierwszoroczniak, któremu zazwyczaj gęba się nie zamyka.
Uśmiechnął się szeroko.
- Ah, jak dobrze, że ktoś tu jest! Kimkolwiek jesteś, mam małą prośbę, pomożesz mi wstać? – w tonacji jego głosu dało się słyszeć lekkie błaganie. – Co wyprawiam? Po prostu się potknąłem… ah, ta złośliwość rzeczy martwych! Czy jak tam to nazywacie po angielsku, języku, w którym się nieustannie szkolę i muszę przyznać, że idzie mi dość dobrze, chociaż jeszcze tak wiele mi brakuje! No ale to nie jest ważne. Chodzi mi o to, że przez tę ciemnicę po prostu się potknąłem i się przewróciłem. Oto, co wyprawiam. Przecież to coś naturalnego. Taki upadek na ziemię. Nie sądzisz? – i zaraz potem nieznajoma dziewczyna wyciągnęła ku niemu rękę, a sam chłopiec skorzystał z tego, dzięki czemu Arkadiusz już po chwili stał równo na nogach. Jeszcze tylko otrzepał z grubsza swoje odzienie, czyli jeansy i koszulkę z jego ulubionym, polskim zespołem. Potem podniósł głowę i obdarzył dziewczynę najpiękniejszym uśmiechem, na jaki tylko było go stać. A było go stać na wiele.
- Ah, jak bardzo ci dziękuję!- chłopak posunął się do tego, co robił często i wcale nie uważał tego za błąd Stop. Teraz tak uważa, kiedyś mogło być inaczej. Konkrety? Po prostu objął ją w pasie, na tyle mocno ile tylko siły potrafił z siebie wykrzesać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Luna A. Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.67 m
C. szczególne : włosy farbowane na blond z ciemnymi pasemkami, ugryzienie po zębach wilkołaka na lewym barku, dość spore blizny
Galeony : 246
Dodatkowo : likantropia
  Liczba postów : 110
http://www.czarodzieje.org/t16923-luna-ann-shercliffe
http://www.czarodzieje.org/t16950-ksiezycowe-relacje-relacje-ksiezycowe#472775
http://www.czarodzieje.org/t16951-moon#472799
http://www.czarodzieje.org/t16922-luna-ann-shercliffe
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptyNie Lut 17 2019, 21:05

Luna nie pamiętała, że była rozgadanym pierwszoroczniakiem za czasów, gdy przekroczyła po raz pierwszy mury Hogwartu. Nie wspominała dobrze tych czasów. Nie miała zbyt wielu przyjaciół, a każda znajomość kończyła się dosyć dziwnie lub nie zaczynała wcale. Zawsze uważała, że gaduły miały w życiu lepiej. Jednak ona nie przepadała za takimi osobami. Zresztą ten chłopak naprawdę był jakiś dziwny. Rozwinął to jedno zdanie bardzo szczegółowo. Shercliffe zastanawiała się, czy to w ogóle jest możliwe. Widocznie tak.
- Nie jest tu tak... ciemno. - A dziewczyna miała w sobie coś ze zwierzęcia. Ciekawe czy lata praktyki sprawiłyby, że widziałaby w ciemnościach, a może już to właśnie robiła! Nie. Zdecydowanie dzieciak przesadzał.
Tego, co nastąpiło po udzieleniu pomocy puchonowi; nie spodziewała się za nic w świecie. Nikt ją ot, tak nie ściskał. To było naprawdę dziwne. Przez chwile stała osłupiała. Nie miała pojęcia, jak ma się zachować.
- Ej... - Starała się delikatnie go od siebie odciągnąć. - Chyba nie znamy się na tyle dobrze, żeby się przytulać? Wystarczyło powiedzieć, dziękuje z tego, co zauważyłam, nie masz problemów z mówieniem. - Luna z przytulaniem najwidoczniej miała, a chłopak zdecydowanie przesadzał. Zdecydowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arkadiusz Kolodziejski

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 95
  Liczba postów : 71
http://www.czarodzieje.org/t16466-arkadiusz-kolodziejski
http://www.czarodzieje.org/t16483-relacje-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16482-poczta-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16475-arkadiusz-kolodziejski
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptySob Mar 23 2019, 20:58

Był niezwykle wdzięczny dziewczynie za okazaną pomoc, co skwitował ponownie (już jej nie przytulał), szerokim uśmiechem. Niestety, jego wspaniały nastrój został zastąpiony wyrzutami sumienia – zrozumiał bowiem, dotarło do niego, że zachował się aż nazbyt śmiele. Zbyt śmielej, niż powinien. A słowa dziewczyny tylko utwierdziły chłopaka w tym przekonaniu. Ale nie zrobił smutnej miny, a taka wstrzemięźliwość była dla niego trudna, ale postarał się, i no proszę – udało mu się!
Zrobił głęboki wdech i wydech i spojrzał rzeczowo w oczy dziewczyny, które w tej chwili wydały się Arkowi bardzo piękne. Dziwne, że wcześniej tak nie myślał. Pewnie dopiero teraz to do niego dotarło, w sumie chłopak tak miał często. Nie ma się więc czego dziwić, prawda?
- Przepraszam, nie powinienem. - A jego mimika twarzy nie zmieniła się – Czy użyłem dobrego słowa na końcu? Bo często mam problem z jego odmianą. Więc proszę mnie uświadomić, czy dobrze powiedziałem? Czy to, co powiedziałem, ma jakiś logiczny sens? To dla mnie bardzo ważne, naprawdę! – i zaiste, chłopak nie kłamał. Miał kamienną twarz, do czasu… aż nie wytrzymał i uśmiechnął się blado. Dobrze, że nie radośnie, bo wtedy dziewczyna mogłaby to wszystko, co mówił odebrać jako wyjątkowo głupi żart. Dobrze więc, że przybrał taką, a nie inną maskę. - Tak czy owak, wiedz że z każdym dniem poznaję wiele słówek i szkolę się w waszych czasach gramatycznych. Ah! I czy to można tak nazwać? Czasy gramatyczne? Czy to istnieje? Bo nie wiem, jak nazwać to,  o czym myślę… cóż, wiedz że w moim ojczystym języku z czasami jest łatwiej. I w ogóle te dwa języki to dwie różne bajki, niezależne od siebie. Ale, tak czy owak, naprawdę dziękuję ci za pomoc i przepraszam za to pulenie. Właśnie, pulenie… coś czuję, że użyłem złego słowa, ale nie wiem, co tak naprawdę powinienem powiedzieć… zdradzisz mi to? Podpowiesz? Uświadomisz mi to? Będę wdzięczny! Do tego dochodzi wdzięczność za pomoc. Ah, najwidoczniej jestem pani dłużnikiem! – a blady uśmiech nie znikał z jego cienkich warg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Luna A. Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.67 m
C. szczególne : włosy farbowane na blond z ciemnymi pasemkami, ugryzienie po zębach wilkołaka na lewym barku, dość spore blizny
Galeony : 246
Dodatkowo : likantropia
  Liczba postów : 110
http://www.czarodzieje.org/t16923-luna-ann-shercliffe
http://www.czarodzieje.org/t16950-ksiezycowe-relacje-relacje-ksiezycowe#472775
http://www.czarodzieje.org/t16951-moon#472799
http://www.czarodzieje.org/t16922-luna-ann-shercliffe
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptyNie Mar 24 2019, 15:22

Zawsze miała problem z bliskością. Było to dla niej dziwne, niekomfortowe, bała się tego, co nieznane. Dotyk ludzki był dla niej krzywdzący jak dla płochliwego stworzenia. Starała się przywyknąć, do przeróżnych sytuacji, które skrywało dla niej życie. Nadal jednak uciekała w lasy rezerwatu. Było to jej siłą, a także słabością. Musiała uważać, żeby nie stracić kontroli. Dzikość jeden z licznych pierwiastków duszy, który tkwił w niej najbardziej, powoli przejmował kontrole nad jej życiem, a nawet ciałem. Właściwie nie należała do świata czarodziei, odkąd miała w sobie wilka. Likantropia zapieczętowała jej los już od dawna. Nie było odwrotu. Nie chciała nikomu sprawiać przykrości. Nie była taka, ale... nie potrafiła też otworzyć się przed innymi na tyle, aby ich nie ranić. Starała się zmienić, ale nie mogła zmienić tego, kim była. Akceptowała to.
Wpatrywała się w jasnowłosego chłopca. Na pewno dla większości był uroczy albo irytujący. Nie potrafiła go w taki sposób ocenić. Po prostu sobie był.
- Nic się nie stało. - Odpowiedziała spokojnie, nie mając zamiaru uczyć puchona, że nie każdy może życzyć sobie takich wylewnych podziękowań. Nie jej to była rola. Zresztą nigdy nie lubiła nikogo pouczać.
- Myślę, że dobrze... - Czy to, co mówił można uważać za logiczne? Zdecydowanie za dużo gadał, ale z sensem, chociaż niepotrzebnie. Luna za to mówiła za mało, ale nikt raczej się do tego nie przyczepiał. Ludzie nie lubili słuchać, więc większości to odpowiadało. Shercliffe po prostu to akceptowała.
- Przytulenie. - Poprawiła go. - Wydaje mi się, że za przytulanie nie powinno się przepraszać. - Usiadła sobie po turecku, przyglądała mu się z ciekawością przez dłuższą chwilę, ale nie taką długą, aby pozwolić puchonowi na gadanie.
- A to skąd jesteś? Mówisz całkiem dobrze. - Jak na rozgadanego dzieciaka, pomyślała. Nie wyglądał jak jakiś obcokrajowiec, ale czy trzeba tak wyglądać, żeby nim być. Zdecydowanie nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arkadiusz Kolodziejski

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 95
  Liczba postów : 71
http://www.czarodzieje.org/t16466-arkadiusz-kolodziejski
http://www.czarodzieje.org/t16483-relacje-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16482-poczta-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16475-arkadiusz-kolodziejski
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptyNie Mar 24 2019, 18:01

Uśmiechnął się od ucha do ucha. W ten sposób wyglądał tak ślicznie! Tak uroczo! Dziewczyna mogła to zauważyć… albo nie, to zależy tylko od niej, czy zauważy to, co „zrobiło” się na obliczu Arkadiusza.
- Jestem Polakiem. Z krwi i kości i jestem z tego naprawdę dumny! Polska to wspaniały kraj. Pełen zabytków, zwłaszcza w Krakowie, miejscu gdzie zawsze mieszkałem do chwili, gdy musiałem tu przyjechać z tatusiem i mamusią, aby rozpocząć naukę w Hogwarcie, chociaż to nie był główny cel wyprowadzki. A wiesz, że Kraków to była kiedyś stolica Polski? Teraz to Warszawa tam rządzi. Rzadko tam bywam, a jak już, to zawsze załapię się na jakiś spektakl w teatrze muzycznym Roma, który jest bardzo znany i świetny, puszczają tam niesamowite musicale! A na samym „Upiorze w Operze” byłem aż dwa razy! Ah, coś cudownego. A ty? Słyszałaś kiedyś o tym musicalu? Bo ja sądzę, że coś tam musiałaś usłyszeć... – teraz zrobił głęboki wdech i wydech, by po chwili już był gotów, by kontynuować swój rozległy monolog. - No i byłem tam harcerzem. W Polsce, znaczy się. Po waszemu to chyba się nazywa skaut. Ale mogę się mylić. Tak czy owak, to coś wspaniałego. Wielka przygoda! – chwila wahania, po czym chłopak ponownie zabrał głos – Ale słyszała psze pani o tym kraju, prawda? Prawda? I jeszcze jedna sprawa. Mam mówić na „pani”, czy na „ty”? Bo już sam nie wiem... – w tym samym momencie, gdy wypowiadał ostatnie na ten moment słowa, podrapał się po przedziałku. - Ah, przepraszam za te rozgadanie! I przepraszam, że przepraszam, jeśli nie chce pani przeprosin. Dobrze, zapomnijmy o tamtym przytuleniu…. Dobrze? I dziękuję za poprawienie mnie! – i uśmiechnął się znowu tak samo, jak to było wcześniej. Taki mały, uśmiechnięty chłopczyk – czyż to nie piękny obrazeczek? Aż można się rozczulić, aż można się zachwycić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Luna A. Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.67 m
C. szczególne : włosy farbowane na blond z ciemnymi pasemkami, ugryzienie po zębach wilkołaka na lewym barku, dość spore blizny
Galeony : 246
Dodatkowo : likantropia
  Liczba postów : 110
http://www.czarodzieje.org/t16923-luna-ann-shercliffe
http://www.czarodzieje.org/t16950-ksiezycowe-relacje-relacje-ksiezycowe#472775
http://www.czarodzieje.org/t16951-moon#472799
http://www.czarodzieje.org/t16922-luna-ann-shercliffe
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptyNie Mar 31 2019, 18:50

Przyglądała się Arkowi dyskretnie, nie zatrzymywała na nim wzroku dłużej, niż było to konieczne. Jego życie wydawało się beztroskie, a umysł wydawał się charakteryzować brakiem generowania jakichkolwiek problemów. Nie znała tego puchona. Mogła widzieć go kiedyś, przejść obok niego, ale nie zwracała uwagi na wszystkich. Nie miała pamięci fotograficznej, mogła tylko coś poczuć i zidentyfikować to jako chociażby de ja vu? Ślizgonka zastanawiała się, czy w jego wieku też taka była? Nie mogła sobie przypomnieć swojej twarzy, może dlatego, że nie spoglądała za często w lustro. Miała pamięć tylko do emocji, uczuć, lęków... ale jak wszystko uchodziły w zapomnienie, a ona miała jeden, poważny problem ze sobą nie potrafiła określić swoich uczuć, samopoczucia. Dlatego pozwalała, aby przyjmowały one odcienie bieli, szarości i czerni. Rozumiała to w swój specyficzny sposób, w który nie zagłębiała się za często, bo po co? Musiała nauczyć się jakoś żyć wśród ludzi i tych skomplikowanych emocji.
Patrząc na puchona, pojawiła się szarość. Nie wiedziała, do jakiej konkretnie grupy go przydzielić na pewno był bielą, ale biel dla Luny była zupełnie czymś innym. Musiała go polubić, a nie przepadała za gadającymi głowami. Oczywiście, nie skreśliła go. Od niego tylko zależało, czy go zaakceptuje. Powoli przekonywała się do niego, ale wiedziała, że gdyby była jego siostrą lub przyjaciółką, którą chciał widywać by codziennie — nie zniosłaby tego. Nie potrafiła przebywać z ludźmi za długo. Musiała mieć przestrzeń. Ta przestrzeń czasami zamieniała się w samotność i niszczyła jej dusze.
- Po..ska? - Starała się wymówić kraj, z którego pochodził, ale teraz ją trzeba było poprawić. Nie wiedziała, gdzie leży ta Polska, jednak rozumiała tego chłopca, również by tak mówiła o miejscu, z którego pochodziła i, które znała.
- Tak, słyszałam. - Kojarzyła ten spektakl, ale nie zagłębiała się zbytnio w teatry, sztukę i to wszystko. Nie znała nawet tych popularnych dzieł i raczej nie chciała się do tego przyznawać. Czasami głupio jest, kiedy powinieneś coś znać, co wszyscy znają, a nie masz o tym najmniejszego pojęcia.
- Oj, wybacz... - Teraz poczuła się głupio. Zdała sobie sprawę, że gadają ze sobą, a nie znają swoich imion. - Luna jestem. Jaka ze mnie pani? Też tu się uczę, a panią to ja jestem tylko w pracy. - Uśmiechnęła się, nie lubiła dorastania. Wtedy wszyscy nagle zaczynają tytułować. Oczekiwać odpowiedzialności, mądrych decyzji i tego wszystkiego, czego nie chciała.
- A Ty, jak masz na imię? - Spojrzała na uroczego chłopca. Szczerze to nie lubiła dzieci, ale te, co gadają, są mądre i nie ryczą z byle powodu były nawet w porządku.
- Nie musisz przepraszać, wybaczam wszystko. - Ponownie uśmiechnęła się, jeszcze nigdy tak ją nikt nie przepraszał. No, może ojciec... Ale to co innego. Ten chłopiec niemal przepraszał ją bez powodu, a właściwie z nieistotnego powodu, powodów? Chociaż Luna sama też tak potrafiła, przepraszać za nieistotne rzeczy, które wydawały się jej istotne? Życie było takie skomplikowane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arkadiusz Kolodziejski

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 95
  Liczba postów : 71
http://www.czarodzieje.org/t16466-arkadiusz-kolodziejski
http://www.czarodzieje.org/t16483-relacje-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16482-poczta-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16475-arkadiusz-kolodziejski
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptyPon Kwi 01 2019, 21:38

- Polska - automatycznie ją poprawił, z szerokim uśmiechem mówiącym ja to rozumiem, ja wszytko rozumiem, nie przejmuj się. I już chciał ją pogłaskać po policzku, acz szybko zorientował się, że po pierwsze, to nie wypada (po takim "akcie" pewnie przepraszałby ją znowu w nieskończoność, a tego wolał uniknąć zważywszy, że to był poniekąd taki jego "odruch"), po drugie był zbyt niski. Zdecydowanie zbyt niski, by dosięgnąć poziomu jej twarzy. W sumie, jeśliby to wszystko zsumować, wyszło na dobre.
Poza tym zrozumiał, że dziewczyna może nie znać takiego kraju i to właśnie dlatego dorzucił do tematu kolejne dwa grosze (serio tak się mówi, czy coś pomylił, analizując to?). Powiedział jej, że, jeśli chce, to może kiedyś, w jakieś ferie bądź wakacje, gdy akurat będzie je spędzał w swojej ojczyźnie, odwiedzić go, w Krakowie. Skwitował wszystko tym samym, uroczym uśmieszkiem. I przerwał nagle, by pozwolić dziewczynie dojść do głosu.
- Masz ładne imię! A ja Arkadiusz, miło mi. - i wyciągnął ku niej swoją prawą dłoń - Ale lepiej mów mi zdrobniale. Arek. A dokładniej, to Arkadiusz Kołodziejski. - i wyszczerzył się, pokazując wszystkie swoje zęby, które w takiej sytuacji były w stanie pokazać się światu zewnętrznemu. - A zdradzisz mi też swoje nazwisko? Jeśli oczywiście chcesz. Jeśli nie, zrozumiem to. - i zatrzepotał zalotnie rzęskami. - I obiecuję, że nie będę już przepraszał aż nazbyt wylewnie. - był teraz bardzo dumny, że skołował w myślach podobne określenie - I w ogóle będę się starał nie powtarzać. - chwila spokoju i wytchnienia, gdyż... chłopakowi nagle zabrakło języka w gębie. A jednak, takie rzeczy się zdarzają! Niezwykłe, bardzo niezwykłe. W sumie, jesteśmy tylko ludźmi i do stwierdzenia "nic, co ludzkie nie jest mi obce" można  dodać inną wersję, czyli "nic, co zmienne, nie jest mi obce".
- A opowiesz mi coś o sobie? - no. Wymyślił. Nareszcie. Teraz czekał tylko na odpowiedź dziewczyny, a czas dłużył mu się niemiłosiernie - nawet, jeśli dziewczyna odpowiedziała szybko, wręcz automatycznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Luna A. Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.67 m
C. szczególne : włosy farbowane na blond z ciemnymi pasemkami, ugryzienie po zębach wilkołaka na lewym barku, dość spore blizny
Galeony : 246
Dodatkowo : likantropia
  Liczba postów : 110
http://www.czarodzieje.org/t16923-luna-ann-shercliffe
http://www.czarodzieje.org/t16950-ksiezycowe-relacje-relacje-ksiezycowe#472775
http://www.czarodzieje.org/t16951-moon#472799
http://www.czarodzieje.org/t16922-luna-ann-shercliffe
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptyWto Kwi 09 2019, 21:28

Przy nim sama zaczynała się rozgadywać. Nie odczuwała niepewności, ale nadal lekki dyskomfort nadal jej towarzyszył. Czuła się tak wśród młodszych, starszych czy autorytetów; prawie przy każdym. Mówił o Polsce, tak jak ona mogłaby mówić o swoim rezerwacie. Rozumiała go. Zastanawiała się, jak może wyglądać ten kraj. Czy jest tam zimno? Czy ciepło? Jacy ludzie tam mieszkają? Jak tacy gadatliwi, jak ten puchon to chyba ona podziękuje. Shercliffe na pewno chciałaby pojechać gdzieś, ale się bała. Nie miałaby nawet z kim, a wycieczki z obcymi ludźmi były dziwne i ciekawe (sama przekonała się o tym dość niedawno). Zmiana w życiu była dobra, ale Luna A. Shercliffe była dziewczyną, która mogła nie wytrzymać zmiany. Stała na krawędzi i bujała się raz w jedną stronę, a raz w drugą. Czasami wystarczyło ją lekko dotknąć, aby spadła lub upadła na tyłek; obie dość nieciekawe propozycje.
- Dzięki. - To prawda miała ładne imię, które wiele o niej mówiło. Już nie zaryzykowała wypowiedzenia słowa "Arkadiusz", jakieś dziwne imię. Nie zamierzała mu mówić, że też ma ładne imię, ponieważ wtedy by skłamała i po co? Samo wypowiedzenie tego w myślach bolało. Jak do niego zwracają się przyjaciele? Chociaż jego kontakty rówieśnicze Luna poddawała wielkim wątpliwością — zapewne @Arkadiusz Kolodziejski, gnębił tylko starszych. Arek? Wypowiedzenie tego też na razie postanowiła sobie oszczędzić.
- Shercliffe. - Wypowiedziała swoje nazwisko, oczekując jakiejś reakcji typu "Aha! Ta z tych Shercliffe'ów". W Dolinie i poza nią prawie każdy znał Shercliffe'ów. Była naprawdę z tego dumna, aczkolwiek nie lubiła zwracać na siebie uwagę i to szczególnie przez nazwisko. I tak przez czystość krwi zapewne byli spychani na mniej znaczące rody, chociaż może to za ten rezerwat nie każdy pałał do nich sympatią. Dear'owie — eliksiry; Fairwyn'owie — różdżki; Lanceley — muzyka.; a oni? Niektórzy mogliby powiedzieć, że same problemy z tymi Shercliffe'ami. Wszystko jedno — Luna miała to gdzieś.
- Zależy, co byś chciał wiedzieć? - Ślizgonka nie była dość wylewną osobą, ale najwidoczniej Kolodziejski Arkadiusz już tak. - Może ty mi powiesz coś o sobie? - Powiedziała ot, tak, chcąc nieco wymigać się od odpowiedzi i nikogo przy tym nie urazić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arkadiusz Kolodziejski

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 95
  Liczba postów : 71
http://www.czarodzieje.org/t16466-arkadiusz-kolodziejski
http://www.czarodzieje.org/t16483-relacje-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16482-poczta-arkadiusza
http://www.czarodzieje.org/t16475-arkadiusz-kolodziejski
Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 EmptySob Kwi 13 2019, 19:21

Podobno każdy znał to nazwisko... oprócz Arkadiusza. Nie wiedział w ogóle że ktoś taki istnieje, poza dziewczyną z którą aktualnie rozmawia. Myślał, że to kolejna, nie znacząca więcej niż powinno być uczennica. A jednak, życie potrafi zaskakiwać, aczkolwiek to nie zmienia faktu, że nadal nie kojarzy tej dziewczyny. No cóż. Lepiej pozostawić ten wątek na pastwę losu, bo po co rozmyślać nad czymś, o czym chłopiec nie miał zielonego pojęcia?
A usłyszawszy pytanie dziewczyny, już miał odpowiedzieć, aczkolwiek ta po chwili powiedziała coś innego, nie dając mu prawa głosu... okej. Może i dała, ale najwidoczniej zbyt krótko, by chłopak mógł się namyśleć, co powiedzieć - zastanowić się, co właściwie chciałby wiedzieć o tej oto tu Ślizgonce. I właśnie dlatego Arek nie odpowiedział na to pierwsze. Odniósł się jedynie (a przynajmniej na razie) do tych ostatnich słów... znajomej? Czy można powiedzieć, że są znajomymi? A może jeszcze jest zbyt wcześnie, by coś takiego oceniać? Ale nieważne. Teraz ważniejsze było to, co odpowiedzieć na jej ostatnią jak na tę chwilę propozycję.
- Jesteś pewna, że chcesz dowiedzieć się czegoś o mnie? A nie powiedziałem ci już dużo na ten temat? No aaaale.... ale skoro chcesz wiedzieć więcej, to ci powiem, że uwielbiam starożytne runy. Ah, jak ja nie mogę się doczekać, aż zacznę naukę tego przedmiotu! Poza tym nie jestem zbyt dobry w lataniu na miotle. I moja mama umarła przez swoją pasję. To była uzdolniona czarownica, która, niestety, lubiła eksperymenty. A dokładniej to robiła eliksiry. I pewnego dnia z tatusiem poszliśmy do jej pokoju, gdzie oddawała się swojej pasji, i leżała na podłodze, a wokoło był rozlany jakiś zielony eliksir. Szkoda, że umarła. Bardzo ją kochałem, i kocham nadal... - teraz chłopak pogrążył się w refleksji na ten temat. Zupełnie zapomniał o świecie, nawet o tym, że teraz za towarzyszkę ma pewną Ślizgonkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pusta Klasa - Page 38 QzgSDG8








Pusta Klasa - Page 38 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   Pusta Klasa - Page 38 Empty

Powrót do góry Go down
 

Pusta Klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 38 z 38Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pusta Klasa - Page 38 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-