Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Historii Magii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Klasa Historii Magii   Pią Cze 11 2010, 15:28

First topic message reminder :


Klasa Historii Magii

W klasie króluje tajemniczy kurz, a spokój emanuje z każdego zakątku mistycznego pomieszczenia. Wyborne witraże ozdabiają okna od wewnętrznej strony pomieszczenia, zaś na zamek od zewnątrz tracą wpływ. Młoda nauczycielka przyozdobiła każdą ławkę zielonymi i przydługawymi obrusami, co stylowo kontrastuje teraz z ścianami. Ściany zaś pokrywają wymyślne wzorce, powstałe już na początku legendarnego zamku. W pomieszczeniu brakuje świeżego powietrza, a stłumione światło resztkami sił wpada do klasy przez harmonijnie określone witraże.
Dokładnie o godzinie 19:30 światło tworzy malowniczą mozaikę węża, lwa, borsuka i kruka. Herbów wszystkich domów Hogwartu.

Opis zadań z OWuTeMów:
 



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Sob Wrz 06 2014, 17:35, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Nie Mar 05 2017, 21:06

Podejrzewała, że większość osób przestała już orientować się w tym co się tu konkretnie działo; kiedy Hat zaczęła przerzucać się pytaniami z jakimś Puchonem. Sagę to irytowało, szczególnie, że na większość z nich nie potrafiłaby odpowiedzieć. Więc w pewnym momencie w ogóle przestała ich słuchać. Piorunowała tylko Gryfonkę wzrokiem, jakby to miało jej w jakiś sposób przeszkodzić. Islandka przeceniała jednak moc swojego zabójczego spojrzenia, bo nie dość, że to nie powstrzymało Hat przed odpowiadaniem, to jeszcze nie przeszkodziło jej wygrać w tej zabawie. Saga przewróciła oczami zdegustowana, w tamtej chwili gotowa była podać tysiąc powodów dlaczego ta lekcja jest jedną z najbardziej beznadziejnych w historii tej szkoły. Oczywiście z powodu jednej osoby. Nic więc dziwnego, że Saga uśmiechnęła się z wdzięcznością do rudej Puchonki (@Gemma Twisleton) kiedy ta zgasiła Hattie spojrzeniem. Im więcej osób nie znoszących Hat w Hogwarcie tym lepiej.
Zapowiedź testu trochę wytrąciła ją z równowagi. Spojrzała w stronę Candy, która miała jakieś notatki. Kiedy ona zdążyła to wszystko zapisać? Spróbowała niezauważalnie podnieść się w ławce, ale nie udało jej się nic rozczytać. Super, teraz jeszcze dzięki Hat zawali test. Bo to oczywiście jej wina! Ze zbolałą miną przystąpiła do pisania.
2. Gellert Grindelwald
4. Medalion Salazara Slytherina, Diadem Roweny Ravenclaw, wąż Nagini
6. 666 lat
Przy pozostałych pytaniach, z ciężkim sercem, pozostawiała puste pola. I siedziała tak wgapiając się w kartkę, szukając natchnienia, aż Candy trąciła ją w ramię. Stwierdziła, że nic więcej nie da się zrobić, oddała test i opuściła salę z mocnym postanowieniem, że musi podciągnąć się z tego przedmiotu. Co najmniej na tyle by być lepszą od Hat. Znacznie lepszą.

Kostka: całe jeden
Punkty z HM: trzy
Ilość poprawnych odpowiedzi w quizie: jedna
Suma: trzy <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Norwegia, Kristiansand
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 442
  Liczba postów : 156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12782-yngve-lsnedahl#344813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12784-yngve-magnus#344824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12783-sowka-hanne#344823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12785-yngve-magnus-lsnedahl#344826




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pon Mar 20 2017, 00:51

Quiz został zdominowany przez kilku uczniów, a Yngve i tak nie nadążał za pytaniami i odpowiedziami. Starał się skupiać jak najbardziej, ale to i tak niewiele pomagało. Ratunkiem okazał się profesor, który zdecydowanie wolniej wyjaśniał niejasności, a także jakaś osoba przed Ślizgonem, która skrupulatnie wszystko notowała. A przynajmniej te ważniejsze informacje. Jak się okazało – trafne, bo gdy Aden polecił im odpowiedzieć na sześć pytań, Yngve aż na pięć znał odpowiedź.
Raczidan zginął dlatego, że rzucił zaklęcie patronusa bez czystego serca i w konsekwencji zjadły go larwy z różdżki, Nurmengard stworzył Gellert Grindelwald, a kamień wskrzeszenia powstał w XII wieku. Odpowiedź dotycząca horkruksów przekręcił prawie całkowicie i zamiast czarki Helgi Hufflepuff powstała na przykład czarka Roweny Ravenclaw, więc Yngve wiedział, że tej odpowiedzi profesor mu nie uzna. Za to dobrze napisał, że nieoficjalnie pierwsza wojna czarodziejów trwała 38 lat, a Nicolas Flamel żył 666 lat.
Wszystko zapisał starannym pismem, po czym oddał pergamin i za zgodą profesora wyszedł z sali.

Kostka: 5
Punkty z HM: 0
Ilość poprawnych odpowiedzi w quizie: 0
Suma: 5

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 42
Skąd : Szkocja
Galeony : 251
Dodatkowo : Opiekun Slytherinu
  Liczba postów : 296
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t3551-aden-morris




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Wto Maj 30 2017, 20:15

Profesor Aden Morris nie zwykł zadawać zadań domowych, lecz swojego czasu zaczął lubić zaskakiwanie swoich uczniów niezapowiedzianymi quizami. Miał wrażenie, że bardzo duża część z ludzi uczęszczających na zajęcia bardzo kiepsko znosiła słuchanie wykładów na historyczne tematy, toteż chciał tym sposobem nieco rozbudzić swoich podopiecznych. Podczas trwającej lekcji nadszedł właśnie ten moment, w którym czyjaś głowa wylądowała z lekkim stukiem na ławce, więc profesor klasnął w dłonie, a dźwięk ten ne pewno rozbudził nie tylko wspomnianego wcześniej śpiocha, ale i całą resztę.
- No, już, budzimy się - powiedział energicznie. - Kartkówka na dzień dobry - powiedział, podsuwając kawałek papieru na ławkę gagatka, a resztę kartek posyłając zaklęciem wokół klasy, aby każdy dostał po jednej. - Pytania nie są trudne, powinny wam zająć do dziesięciu minut. Trzeba wam rozbudzić mózgi - dodał jeszcze, po czym zaczął przechadzać się po klasie, doglądając pracy uczniów.

pytania:
 


zasady:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 298
  Liczba postów : 1387
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Wto Maj 30 2017, 20:54

Uwielbiała historię i mnie wyobrażała sobie jak można było spać na tych lekcjach. Zdawała sobie sprawę, że nie każdy musi się tym interesować, ale profesor Morris prowadził lekcje na tyle ciekawie, że naprawdę nie mogła zrozumieć znudzonych osób.
Kartkówka nie była dla niej żadnym wyzwaniem. Złapała pergamin, kiedy ten jeszcze leciał w stronę jej ławki i piorunem zabrała się za pisanie odpowiedzi.

1. Oficjalnie 12
2. W 1430 roku wygrała Ogólno-angielski Turniej Pojedynkowania Czarodziejów, pokonując faworyta - Samsona Wiblina zaklęciem Confringo.
3. Newton Skamander
4. 666
5. Gunhilda z Gorsemoor
6. Godryk Gryffindor - urodził się w Dolinie Godryka (nazwanej potem na jego cześć). Ok. Xw. wraz z Roweną Ravenclaw, Helgą Hufflepuff i Salazarem Slytherinem założył Hogwart. To on wpadł na pomysł z Tiarą Przydziału (tiara ta należała do samego Gryffindora) − każdy z założycieli tchnął trochę swoich cech do kapelusza, a ta po ich śmierci przydzielała do poszczególnych domów nowych wychowanków Hogwartu. Prawdopodobnie był najpotężniejszym czarodziejem swoich czasów. Niewątpliwie górował nad wszystkimi w pojedynkowaniu się i prawie na pewno władał potężnymi czarami (przykład: ożywił Tiarę Przydziału). Uczył w Hogwarcie wszystkich przedmiotów, ale tylko Gryfonów.


Skończyła pracę, równie szybko co zaczęła i oddała ją jako jedna z pierwszych. Zadowolona oparła się łokciami na ławce i czekała na ciąg dalszy lekcji.


Kostka: 3 (+3 za kuferek)
Kuferek: 18


Ostatnio zmieniony przez Harriette Wykeham dnia Pią Wrz 08 2017, 03:23, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 119
  Liczba postów : 332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pią Cze 02 2017, 20:00

Siedział w ławce, podparty ręką, starając się skupić myśli na wyjątkowo nudnym wykładzie, co nie do końca mu się udawało. Wtem profesor zakończył temat i oznajmił, że będą mieli niezapowiedzianą kartkówkę. Ostatnimi czasy naprawdę zaskakiwał swoich uczniów, dzięki czemu jego lekcje bywały bardziej urozmaicone, choć jego monotonny głos potrafił uśpić niejednego słuchacza. Kiedy na tablicy pojawiły się pytania, wyciągnął czysty zwój pergaminu i zamoczywszy pióro w atramencie zajął się udzielaniem odpowiedzi. Pytania okazały się bardzo proste. Jedynie na jedno z nich nie potrafił odpowiedzieć. A oto co napisał:

1. 12
2.
3. Newton Scamander.
4. 666
5. Gunhilda z Gorsemoor
6. Salazar Slytherin był czarodziejem czystej krwi i założycielem jednego z czterech domów w Hogwarcie. Żył w IX w. Potrafił posługiwać się mową węży. Mieszkał w Anglii. Z wyglądu był wysokim i smukłym czarodziejem o siwej brodzie, bladoszarych oczach i długich palcach. Zazwyczaj nosił czarne szaty. Prawdopodobnie posiadał wiązową różdżkę. Był człowiekiem ambitnym, sprytnym i przebiegłym. Początkowo był najlepszym przyjacielem Godryka Gryffindora. Obaj byli największymi czarodziejami tamtych czasów. Jakiś czas po założeniu Hogwartu powstał konflikt między Slytherinem a pozostałymi założycielami. Salazar domagał się większej selekcji uczniów, uważał bowiem, że do Hogwartu powinni uczęszczać tylko czarodzieje czystej krwi. Ostatecznie opuścił mury Hogwartu, sprowadzając do szkoły bazyliszka, którego ukrył w podziemnej komnacie, zwanej Komnatą Tajemnic, która mogła zostać odnaleziona tylko przez jego dziedzica, czyli potomka w prostej linii, który odziedziczyłby zdolność porozumiewania się z wężami.


KOSTKA: 4+1=5
KUFEREK: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 383
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14437-tequila-izarra-margarita-evermore#382232
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14443-time-is-on-my-side
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14495-poczta-time
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14438-tequila-evermore




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pią Cze 02 2017, 22:15

Nie pojawienie się Tequili na zajęciach z historii magii prawdopodobnie byłoby sygnałem na to, że zaczyna się koniec świata. Tym bardziej, że Hogwart w tym wypadku miał jeszcze jedną zaletę - naprawdę fenomenalnego nauczyciela. Dla Evermore nie miało znaczenia, o czym konkretnie opowiadał profesor - jak dla niej mógł mówić nawet o kamieniach, z których stworzony był Hogwart, bo dopóki robił to z pasją, dziewczyna nawet nie dostrzegała, czy minęło piętnaście minut, czy już pełna godzina.

1. Znamy 12 zastosowań.
2. Alberta Toothill - diabelnie zdolna czarownica, która w roku 1430 zwyciężyła Samsona Wiblina w Ogólnoangielskim Turnieju Pojedynków. Zaklęciem eksplodującym odebrała mu życie.
3. Newton Scamander
4. Źródła historyczne często nie są zgodne ze sobą, zakłada się jednak, że jest to około 665 lub 666 lat.
5. Gunhilda z Gorsemoor
6. Rowena Ravenclaw - szkocka czarownica z czasów średniowiecza, jedna z czworga legendarnych założycieli Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Twórczyni oraz właścicielka zaczarowanego diademu, który obdarzał niespotykaną mądrością. Popularna teoria głosi, że to Ravenclaw wybrała miejsce położenia Hogwartu, czyli miejsce jej rodzinnych stron. Ze względu na swą wiedzę, inteligencję i kreatywność uznawana jest za jedną z największych czarownic wszechczasów.


Choć kartkówka była niezapowiedziana, pytania nie sprawiły jej żadnego kłopotu. W końcu był to zakres podstawowy, a Tequila podręczniki do historii potrafiła traktować jak relaksującą lekturę do snu.
Podparła głowę na rękach, oczekując na dalsze polecenia nauczyciela.

Kostka: 3
Kuferek: 19 (+3)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn again
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 3033
  Liczba postów : 1140
http://www.czarodzieje.org/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://www.czarodzieje.org/t13936-relki-lotki#368318
http://www.czarodzieje.org/t13932-lotta-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Sob Cze 03 2017, 20:40

Weszłam do sali w leciutkim amoku, dość mocno zaspana - tej nocy spałam naprawdę niewiele, bo odrabiałam te wszystkie prace domowe, które jak jakaś idiotka zostawiłam na ostatnią chwilę. Gdy weszłam do sali z trudem ogarniałam rzeczywistość, dlatego usiadłam odrobinę z tyłu by nauczycielowi nie rzucało się w oczy, że prawie śpię - mój stan nie był jednak spowodowany lekcją, bo Morris był świetnym nauczycielem, a jedynie sennością.
Z mojego dziwnego stanu wybudziła mnie informacja o kartkówce. Westchnęłam cicho i dość mocno zrezygnowana wzięłam pergamin i zaczęłam kreślić na kartce kolejne odpowiedzi.

1. 12
2. Alberta Toothill w 1430 roku wygrała Ogólnokrajowy Turniej Pojedynkowania, pokonując Samsona Wiblina za pomocą zaklęcia Confringo
3. Newton Skamander
4. Około 660, w źródłach najczęściej występuje liczba 665 lub 666
5. Gunhilda z Gorsemoor
6. Rowena Ravenclaw - szkocka czarownica czystej krwi, jedna z legendarnych założycieli Hogwartu. Żyła na przełomie IX i X wieku. Do swojego domu przyjmowała osoby bystre - gdyż sama była bardzo uzdolnioną czarownicą. Umarła z powodu choroby, jednakże legenda głosi, że po ucieczce córki pękło jej serce. Istnieją teorie, że Ravenclaw była animagiem (kruk) i jasnowidzem.


Ku mojemu zdziwieniu kartkówka okazała się banalna, mimo że nie byłam jakoś szczególnie przygotowana. W moim mniemaniu dotykała dość podstawowych zagadnień. Po napisaniu zaniosłam nauczycielowi kartkę, po czym wróciłam na miejsce i opadłam na krzesło za wszelką cenę próbując powstrzymać powieki przed opadnięciem.


Kostka: 6

______________________

What sort of creature musthe be who merely liked Charlotte, whose whole heart and senses were not entirely absorbed by her.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1101
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1479
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Sob Cze 03 2017, 21:22

Standardowo się spóźniłem - nie zamierzałem jednak biec, czy się śpieszyć. Wszedłem do sali z niedbałą nonszalancją, po czym zająłem wolne miejsce z tyłu sali. Nauczyciel patrzył na mnie z lekką irytacją, więc nic nie mówią zabrałam się do słuchania.
Na koniec lekcji napisaliśmy - nie była szczególnie trudna, jednakże ze względu na to, że złamało mi się pióro zdążyłem udzielić odpowiedzi tylko na cztery z sześciu pytań. I tak miałem więcej szczęścia niż rozumu - te cztery wymagały ode mnie na tyle krótkiej odpowiedzi, że nie musiałem się szczególnie starać.

1.Ile zastosowań smoczej krwi odkrył Albus Dumbledore?
12
2. Co mówi Ci postać Alberty Toothill?
3. Kto stworzył rejestr wilkołaków w 1947 roku?
Newton Skamander
4. Ile lat (mniej więcej) żył Nicolas Flamel?
665
5. Kto wynalazł lek na smoczą ospę?
Gunhilda z Gorsemoor
6. Opisz krótko dowolnego założyciela Hogwartu.


Kostka:4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 22
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1464
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 956
http://www.czarodzieje.org/t13356-ruth-wittenberg
http://www.czarodzieje.org/t13361-relacje-ruth
http://www.czarodzieje.org/t13357-soho
http://www.czarodzieje.org/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Sob Cze 03 2017, 21:59

I znów ta sama historia.
Ile to już razy Ruth obiecywała sobie, że nigdy więcej nie spóźni się na żadną lekcję i będzie - przynajmniej - pięć minut przed czasem? Tysiąc, może więcej. Mimo to jej wrodzony talent do złego przeliczania sobie zapasu czasowego robił swoje i historia magii była dla niej kolejnym argumentem, że jednak nie potrafi się nie spóźniać. Ciekawe, że jeszcze kilka miesięcy temu po prostu by się nie pofatygowała na te zajęcia, gdyby wiedziała, że może poślizgnąć się z godziną rozpoczęcia, ale ostatnie tygodnie sprawiały, że jakoś bardziej się starała. Ze wszystkim.
Chodziła bardziej wyprostowana, w kolorowych, wiosennych ubraniach a włosy przestała tak uparcie upinać, częściej wybierając rozpuszczone fale. Coraz pilniej się uczyła, coraz większy zakres materiału wybierała na nocne przeglądy literatury i ogólnie właściwie nie można było jej było zastać nieuśmiechniętej. To, w czym tkwiła bardzo jej służyło, choć na szczęście takie drobne zmiany mogły zauważyć tylko podobne jej zakochane kobiety - całą resztę już na starcie miała z głowy.
Jednak kiedy przyszło jej napisać kartkówkę na lekcji, jakoś nie potrafiła się już tak skupić (co było oczywiście łatwo wytłumaczalne w jej stanie). Dlatego też machnęła odpowiedzi na pytania, które wymagały podania tylko liczby lub nazwiska, reszty i tak by pewnie nie dała rady opisać.
Dosiadła się też - w ramach jej ograniczonych możliwości migrowania podczas lekcji - do @Lysander S. Zakrzewski i uśmiechnęła doń na przywitanie.
-Hejsan - mruknęła cicho, patrząc na chłopaka uważnym, choć o wiele bardziej radosnym wzrokiem, niż zwykle. Oj, służył jej ten czerwiec, służył.
kartkówka:
 

kostka:3+1 za kuferek.


Ostatnio zmieniony przez Ruth Wittenberg dnia Sob Cze 03 2017, 22:12, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : zagięcie czasoprzestrzeni ^^)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1219
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1851
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Sob Cze 03 2017, 22:04

Bridget należała do tych osób, czy też raczej do tych dziewcząt (bo nie podejrzewam o podobne zapędy żadnego z chłopaków), które zjawiały się na lekcjach profesora Morrisa głównie ze względu na jego aparycję. Nie była tą osobą, która zasnęła z głową na ławce, bo była zbyt zajęta dokładną analizą każdego kosmka włosów opadającego na czoło nauczyciela. Słysząc pod koniec lekcji o kartkówce zrobiła wielkie oczy, ale zerknąwszy na pytania odetchnęła z ulgą, bo na każde z nich znała odpowiedź.

kartkówka:
 

kostka:6

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
Dodatkowo : Nie żyje
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Sob Cze 03 2017, 22:19

Nebraska tak gwałtownie zareagowała na głośne klaśnięcie nauczyciela, że z impetem uderzyła kolanem w spód ławki. Nie zasypiała, co to to nie, po prostu zajęła się... czymś innym. Od jakiegoś czasu zorientowała się, że siedząc w ostatnich ławkach i nieco kuląc się przed nauczycielem, była w stanie wyciągnąć pod ławką inną książkę czy też zająć się rysowaniem bohomazów na papierze.
Zerknęła na niezapowiedziany test i udzieliła odpowiedzi tylko na trzy pytania z sześciu. Pytania nie były trudne, ale były bardziej ciekawostkami i do tego z kilku różnych kategorii, toteż nie zdążyła przypomnieć sobie wszystkiego.

1. 12
4. Około 660, w źródłach najczęściej występuje liczba 665 lub 666
5. Gunhilda z Gorsemoor

kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 42
Skąd : Szkocja
Galeony : 251
Dodatkowo : Opiekun Slytherinu
  Liczba postów : 296
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t3551-aden-morris




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Nie Cze 04 2017, 14:11

Profesor Morris był w sumie zaskoczony, że tak dużej ilości osób udało się otrzymać ocenę Wybitną z niezapowiedzianego quizu. Teoretycznie nie powinien się dziwić, w końcu pytania były banalne i dotyczyły raczej wiedzy powszechnej, jednak biorąc pod uwagę ogólnie panujący senny nastrój w sali, uznał to za nie lada wyczyn z ich strony. Z zadowoleniem postawił aż siedem ocen pozytywnych, po czym wrócił do tematu lekcji. Coś jednak nie dawało mu spokoju w związku z ocenionymi przez niego pracami. Osoby, które podjęły się ostatniego zadania zdecydowanie poszły na łatwiznę i opisały założyciela własnego domu, o którym prawdopodobnie wiedzieli najwięcej (poza panną Evermore, która zabrała się za opis Roweny Ravenclaw). Profesor Morris uznał, że będzie to dobry moment na to, by dokształcić swoją klasę trochę bardziej w kwestii znajomości życia pozostałych założycieli.
Po zakończeniu swojego wykładu, odchrząknął, po czym zaczął mówić:
- Wiem, że całkiem niedawno mówiłem o niezadawaniu prac domowych, jednak dzisiejsza kartkówka dała mi do myślenia. Chciałbym, aby każdy z was napisał dla mnie pracę, w której opisze postać jednego z założycieli Hogwartu - ale nie założyciela swojego domu! Chodzi mi głównie o to, abyście wszyscy wiedzieli nieco więcej o tych ciekawych postaciach i nie zamykali się na tę wiedzę, ponieważ na pewno będzie ona dla was przydatna i zapewniam, że jeśli będziecie wytrwale szukać informacji, możecie dojść do naprawdę ciekawych faktów - zakończył i uśmiechnął się do uczniów w sali. - No, już, zbierajcie się - dodał, po czym sam wziął swoje rzeczy i wyszedł z sali, kierując się do pokoju nauczycielskiego.



oceny:
 

Prace proszę wysyłać na pocztę nauczyciela. Nie muszą to być długie elaboraty, ale prosiłabym, żeby około 8-10 zdań o założycielu znalazło się w liście. Pamiętajcie - ma to być założyciel innego domu niż ten, w którym jest wasza postać!
Czas do piątku 9.06 (ewentualnie jak ktoś nie da rady w tygodniu, w sobotę też przyjmę prace).

Punkty za pierwszy etap rozdaję już teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Rumunia, Japonia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 28
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14537-elentari-vanice-edra-reyne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14546-nie-chce-mi-sie-wymyslac-fajnej-nazwy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14545-takajeranuriszi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14544-elentari-v-e-reyne




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pon Cze 26 2017, 01:15

Wpadłam do sali, zupełnie nie myśląc o tym, co tutaj będę robić. Egzaminy w końcu nadeszły, a ja jak się nie uczyłam wcześniej, dzień przed nimi również książki do Historii Magii nie tknęłam. Byłam pewna, że zdam na maksymalnie Okropny. Nie pamiętałam wiele dat, do końca nie byłma też wyedukowana, jeśli chodzi o historię czarodziejów - w każdym kraju uczą inaczej, o innych sławnych gwiazdach, które jakkolwiek zasłynęły w tym pierdolonym kraju.
Usiadłszy, od razu dostałam pergamin, na którym było już napisane pierwsze, wylosowane pytanie. Burdock Muldoon. Coś mi świtało, jednak jak się spodziewałam, nie była to idealna wiedza o tak CUDOWNYM czarodzieju. Szybko napisałam, że urodził się w 1429 i zmarł w 1490. Nie byłam do końca świadoma skąd mi takie daty wpadły do głowy, ale nic lepszego nie wymyślę. Muszę jeszcze coś napisać, żeby mieć z tego chociaż trzy punkty. Napisałam coś o Radzie Magów i to by było na tyle. Czas na drugie zadanie.
Legendarne artefakty były ciutkę łatwiejsze. Przyporządkowałam miecz Godryka do jego właściciela, diadem Roweny i za każde poprawne dopasowanie były dwa punkty. I na tym się skończyło.
Szybko oddałam kartkę i wyszłam, chcąc jak najszybciej zdać te wszystkie "wspaniałe" owutemy.

Kuferek - historia i runy: 0
Wyrzucone kostki - pytanie 1:3
Wyrzucone kostki - pytanie 2: 4
Suma: 7
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: http://www.czarodzieje.org/t8706p975-losowania-na-egzaminy-i-oceny#391473
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1219
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1851
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Czw Cze 29 2017, 02:15

Bridget w sumie nie wiedziała, dlaczego w ogóle podchodziła do zdawania historii magii, jednak doszła do wniosku, że był to po prostu dobry sposób na sprawdzenie, czy opłacało jej się siedzieć w klasie przez ostatnie siedem lat. Nie przygotowywała się do tego jakoś specjalnie, ot, tyle ile zdołała się nauczyć podczas lekcji musiało wystarczyć. Poza tym nie zależało jej na dobrym wyniku z tego przedmiotu, nie był jej na razie do niczego potrzeby i na pewno nie chciałaby z nim wiązać swojej przyszłości (było tyle innych, znacznie bardziej pasjonujących rzeczy, prawda?)
Zjawiła się w sali punktualnie. Nie stresowała się, była rozluźniona i aż bił od niej optymizm. Przywitała komisję grzecznym dzień dobry oraz przedstawiła się, a następnie wylosowała swoje pierwsze pytanie, które dotyczyło bardzo śmiesznej postaci historycznej. Bridget podczas swojego monologu nie mogła powstrzymać się od ukradkowych uśmieszków, a także cieszyła się, że może pochwalić się wiedzą z zakresu opieki nad magicznymi stworzeniami.
- Uric Niegodziwy był bardzo znany z ekscentrycznych zachowań, takich jak chociażby noszenie meduzy w kapeluszu. Opowieści mówią, że spał w pokoju z pięćdziesięcioma lelkami wróżebnikami, o których mity mówią, że ich pianie wróży śmierć. Uric, mając w domu pięćdziesiąt takich ptaków, nabrał przekonania, że stał się duchem w związku z nieustannym słyszeniem ich odgłosów. Podobno próbował nawet przejść przez ścianę, ale skończyło się to wyłącznie przykrą kontuzją. Jest w związku z tym uważany za najdziwniejszego czarodzieja w historii.
Jej odpowiedź wyraźnie usatysfakcjonowała komisję, która poleciła jej wylosowanie drugiego zadania. Okazało się nim być chronologiczne uporządkowanie obrazów związanych z bitwą o Hogwart. Bridget niestety słabo znała się na malarstwie i nie do końca umiała ocenić, który z obrazów mógłby być pierwszy, a który ostatni... Przez całe drugie zadanie improwizowała i starała się na czuja uporządkować dzieła. Ostatecznie okazało się, że przyporządkowała wyłącznie dwa na odpowiednie im miejsce, co i tak było dość dobrym wynikiem jak na ewidentne strzelanie.
Ostatecznie całość egzaminu nie poszła jej źle i Bridget opuściła salę śmiejąc się, że bez dużego przygotowania udało jej się osiągnąć zadowalający wynik. Szkoda, że tak samo nie było w przypadku obrony, czy też eliksirów...


Kuferek - historia i runy: 10
Wyrzucone kostki - pytanie 1: 5, 6
Wyrzucone kostki - pytanie 2: 1, 1
Suma: 6+1+1=8
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: #8

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 788
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pon Lip 10 2017, 03:23

Jeżeli chodzi o historię (nie tylko magii, ale ogólnie), to cóż… były wodorosty, dno, kilometr mułu, a dopiero potem Gemma. Jakby nie chciała, nie umiała wkuć żadnych dat, nazwisk, ani temu podobnych. Nudziło ją to potwornie i nie udało jej się nigdy odkryć jakiegoś sposobu nauki teoretycznych rzeczy, która by do niej trafiła.
Próbowała obkuć się na egzamin, ale za nic nie mogła się skupić. Właściwie to robiła wszystko inne, żeby tylko nie patrzeć w podręcznik od historii. Jedyne czego się nauczyła, to to, na czym udało jej się zawiesić oko przez piętnaście minut, kiedy w panice kartkowała cudze notatki, czekając na swoją kolej pod salą egzaminacyjną.
W końcu nadeszła chwila prawdy i Gemma oczekując najgorszego stanęła przed komisją. Modliła się tylko, żeby udało jej się jakoś polać wodę na Okropny. Może gdyby się rozpłakała…
Ktoś tam na górze musiał ja jednak kochać, bo kiedy wylosowała pytanie, nie mogła uwierzyć we własne szczęście. Czytała o Grindewaldzie dosłownie przed minutą stojąc na korytarzu. Jak karabin maszynowy wyrecytowała wszystko co wiedziała, zanim zdążyło jej to uciec z głowy.
W kolejnym zadaniu musiała rozpoznać sylwetki słynnych czarodziejów w lustrze. To również wyszło jej całkiem dobrze, głównie dzięki kartom z czekoladowych żab.
Wychodząc z sali, nie mogła nadziwić się temu, co ją właśnie spotkało. Na żadnym wcześniejszym egzaminie nie poszło jej równie dobrze, a przecież to właśnie z historii była najsłabsza.

Kuferek - historia i runy: 7
Wyrzucone kostki - pytanie 1: 2,6
Wyrzucone kostki - pytanie 2: 3,3
Suma: 9
Ocena: Powyżej oczekiwań
Strona - losowania: http://www.czarodzieje.org/t8706p1000-losowania-na-egzaminy-i-oceny#392716

______________________


THE NAME'S TWISLETON. GEMMA TWISLETON
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 298
  Liczba postów : 1387
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pon Lip 30 2018, 21:33

Nie przejmowała się owutemami prawie wcale, ale ten egzamin ja stresował. Historia magii była jej konikiem odkąd pamiętała i nie mogła wyobrazić sobie, że mogłaby dostać z niej cokolwiek innego niż Wybitny. To była jej dziedzina i choćby nie wiem co, musiała być najlepsza. Gdyby otrzymała cokolwiek innego, uciekłaby z kraju, zmieniła tożsamość i do końca życia chodziła w kartonie na głowie, chowając się przed światem ze wstydu. Po drodze może zamordowałaby osoby, które miały z historii ten wybitny, a jej zdaniem nie zasługiwały na niego tak jak ona.
Nie była nawet w stanie za bardzo się przygotować, bo kiedy przeglądała podręczniki i notatki nie znalazła tam niczego, czego już by nie umiała. Mimo to nie mogła pozbyć się wrażenia, że o czymś nie pamięta.
Kiedy weszła do sali i przedstawiła się zduszonym głosem, była pewna, że zaraz puści pawia. Zaczęła standardowo już od teorii i w pierwszej chwili myślała, że się rozpłacze. Nie znała żadnego Urika. Niegodziwy był Ulrik i chociaż w normalnej sytuacji nie miałaby wątpliwości, że ktoś się walnął pisząc pytanie, teraz bała się, że może naprawdę nie zna jakiegoś typa i zaraz się zdradzi. Nie mogła zrobić jednak nic innego jak opisać znaną sobie postać. Doszła do wniosku, że jeżeli zwrócą jej uwagę, że nie o niego chodzi, to najwyżej powie, że źle przeczytała. Nikt się jednak nie uczepił, więc wyglądało na to, że faktycznie w pytaniu był błąd.
Praktyka poszła jej już bez problemu. Zadanie było ciekawe, a co jak co, ale na artefaktach to się znała. Ostatecznie wyglądało na to, że chowanie się przed światem we wstydzie nie będzie jednak konieczne.

Kuferek - historia i runy: 48
Wyrzucone kostki - pytanie 1: 5,4
Wyrzucone kostki - pytanie 2: 2,1
Suma: 4+1+6=11
Ocena: W
Strona - losowania: http://www.czarodzieje.org/t16308p150-losowania-na-egzaminy-i-oceny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Wielka Brytania / Dolina Godryka.
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 205
  Liczba postów : 436
http://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
http://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
http://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
http://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Nie Paź 21 2018, 21:07

Ciche westchnięcie.
Oraz kroki przeszyły korytarz. Przychodzi, rozgląda się, oto ona - Winter Rieux, zaskakująco dzisiaj cicha oraz niewymowna. Ubrana w najprostszy w życiu mundurek, dowiedziała się, że to właśnie dzisiaj mają być lekcje z Zielarstwa; może nie o tyle lekcje, a o tyle lekcja organizacyjna. Nie miała wcześniej okazji poznać profesora, który wrócił; podobno, albowiem zazwyczaj nauka była z kimś kompletnie innym (nawet jeżeli starała się chodzić zawsze i wszędzie). Piegowate lico rozglądało się charakterystycznymi tęczówkami o kolorze zieleni po okolicznych studentach, aż wreszcie, żując tym samym niezbyt przyjemny listek mandragory (przygotowując się tym samym do przemiany), zdołała dotrzeć do odpowiedniej sali. Sali, która to była jej znana; aczkolwiek twarz zasiadająca za biurkiem nie znajdowała się w rewirach oddalonej pamięci. Nie miała z nim wcześniej styczności; Winter doskonale zapamiętałaby go - również nie miała podstaw jakichkolwiek do sądzenia, że coś może być po prostu nie tak. O dziwo torba była dzisiaj wyjątkowo lekka; jakoś nie odczuwała wewnętrznej potrzeby do zapakowania starych tomiszczów zalegających w bibliotece jest dłuższy okres czasu.
- Dzień dobry. - wypowiedziała prosto, spoglądając w jego stronę; od niej zaś można było wyczuć ten charakterystyczny chłód, chłód, do którego każdy uczeń w jej obecności się po prostu przyzwyczaił. Twarz nie emanowała jakimikolwiek emocjami; pozostawała tak samo skryta, tak samo niedostępna, jakoby uczucia znajdowały się w całkowicie innym miejscu, ale nie u Krukonki. Nie przedstawiła się, zamiast tego zajęła odpowiednie miejsce gdzieś w którejś ławce, okazując drobne zainteresowanie tym, z jakiego powodu dokładniej właśnie tutaj trafiła, oprócz lekcji organizacyjnej. Czyżby była pierwsza? Złączyła dłonie, kiedy to usiadła na krześle, by następnie położyć je na drewnianej manufakturze; dzisiejszy dzień był o dziwo dziwny

______________________


Another head hangs lowly
Child is slowly taken
And the violence causes silence
Who are we mistaken?

Ekwipunek:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Hiszpania, Alacant
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 523
  Liczba postów : 343
http://www.czarodzieje.org/t16449-isabelle-l-cortez
http://www.czarodzieje.org/t16476-welcome-in-my-world#452752
http://www.czarodzieje.org/t16500-skrzynka-pocztowa-i-l-c#453646
http://www.czarodzieje.org/t16459-isabelle-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pon Paź 22 2018, 16:27

Co lubiła w Hogwarcie? Nie wiele. Jedzenie było dobre chodź sok mogli by zmienić. Od września piła tylko wodę pomieszaną z owocami jakie aktualnie były dostępne na stole. Sok dniowy by ją zabił. No może nie dosłownie ale z pewnością na kilka tygodni byłaby nie do życia. Odkrywanie coraz to nowszych i bardziej tajemniczych pokoi. Zamek miał ich wiele. To co widziała do tej pory... Był to zaledwie zalążek, przedsmak reszty. Zakazany las. O tak, go lubiła najbardziej. Odkrywanie nowych zakamarków i zwiększanie swojej dawki adrenaliny poprzez wchodzenie coraz to dalej. Lubiła to. Co jeszcze... No tak, lekcje. Mimo wcześniejszych sprzeciwów co do chodzenia na nie i sceptycyzmu co do kompetencji nauczycieli poślubiła je. A raczej przekonała się do niech. Może właśnie to było powodem jej obecności na zielarswie.
Weszła po cichu, mając szczerą nadzieję na obecność kogoś znajomego. Nadzieja prysła po przekroczeniu progu sali i zamknięciu drzwi. W jej wnętrzu siedziała jedynie krukonka i profesor. Mrużąc nieznacznie oczy przywitała się z profesorem i zajęła miejsce na przodzie sali. Czyżby trafiła na indywidualne nauczanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam, Holandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 393
  Liczba postów : 283
http://www.czarodzieje.org/t14596-thc
http://www.czarodzieje.org/t14770-listy-do-thc
http://www.czarodzieje.org/t14608-thc




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Sro Paź 24 2018, 00:55

Robił to już tak wiele razy, a i tak się stresował, przed kolejnym spotkaniem z uczniami. Z tyłu głowy zawsze miał głupią myśl, że zaraz zaliczyć jaką wpadkę. Zacznie się jąkać czy coś w tym stylu, a uczniowie potem rozpowiedzą to na korytarzu i stanie się jakimś pośmiewiskiem.
W końcu do klasy weszły pierwsze osoby, a Holender odetchnął lekko z ulgą. Nawet po długiej przerwie, wciąż byli chętni, żeby do niego przyjść. Uśmiech zagościł na twarzy młodego nauczyciela.
-Dajcie mi jeszcze chwilkę. - rzucił szybko, przeglądając stertę swoich papierów. Jak zawsze panował w nich chaos, chociaż niektórzy mogliby powiedzieć, że zielarz w ten sposób dawał upust swojej artystycznej duszy. Wśród zapisanych pergaminów, odnalazł jeden czysty i nienaruszony. Biorąc go do ręki, wstał od swojego biurka i podszedł do bliżej siedzącej uczennicy.
-Dzień dobry, cześć. - przywitał się z uśmiechem na twarzy, zerkając raz na jedną, raz na drugą. -Tłumów nie ma. - mruknął wzruszając lekko ramionami. Wciąż było jeszcze wcześnie i miał nadzieję, że chętni na jego zajęcia jeszcze przyjdą. Niemniej jednak ilość nie miała większego znaczenia dla Holendra, więc nawet dwie osoby były wystarczające, żeby poświęcić im uwagę. -W każdym razie chciałbym, żebyście wpisały na kartę. Taka lista podglądowa tylko dla mnie. - wyjaśnił krótko, podając kartkę jednej z dziewczyn.
-Nie będę jeszcze zaczynał swoich monologów, bo może ktoś jeszcze przyjdzie, ale jako że się chyba nie znamy, a mamy czas to możecie się przedstawić. - zaproponował, siadając sobie na ławce, plecami do drzwi. Nie nalegał zbyt mocno, bo w ostateczności zadowoliłby się samym imieniem i nazwiskiem z listy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Wielka Brytania / Dolina Godryka.
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 205
  Liczba postów : 436
http://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
http://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
http://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
http://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Sro Paź 24 2018, 19:09

Winter nie nadawałaby się na nauczycielkę.
Nie potrafiła mieć cierpliwości do pustych łbów. Doceniała za to fakt poświęcenia się niektórych osób w edukację tych, którzy ewidentnie się do tego nie nadają lub, co gorsza, nie chcą. Ni słychu, ni widu żadnych innych uczniów - dziewczyna nie narzekała, lubiła ciszę, ciszę szepczącą do ucha i wypuszczającą powietrze skierowane ku szyi niczym niezwykle bliska osoba. Wtapiała się w nią, jej ramiona, chociaż bezsłowne, wydawały się być niezwykle znane; jakby historia była o wiele bardziej wyrazista poprzez zwyczajnie panujące echo w sali. Nie znała go, Isabelle zaś - kojarzyła, ale nic więcej jej nie wiązało ze Ślizgonką. Ciche westchnięcie, westchnięcie zakłócające ciszę, podniesienie głowy, odgarnięcie włosów czarnych, podobnych niemalże do kruczej barwy piór, byleby te nie przeszkadzały. Jej stan polepszył się, ciężkie dni minęły. Przed urodzinami i po nich zawsze źle się czuła, chciało jej się wymiotować, brzuch bolał niemiłosiernie, myśli zaś wędrowały tylko i wyłącznie wokół jednej rzeczy. Było można to zauważyć szczególnie podczas innych zajęć - i doskonale sobie z tego zdawała sprawę. Zamiast jednak rzucać zdaniami w głowie na lewo i prawo w związku z dialogiem ze samą sobą, skupiła uwagę na profesorze; profesorze wyglądającym dość słabo, dość mizernie, dość nietypowo. Zielonkawe oczy zwróciły na niego odpowiednią ilość czasu, starały się zachować odpowiedni wymiar, odpowiedni kunszt, choć biło od nich nieufnym chłodem. Zawsze taka była. Zamknięta, niedostępna.
Pora dnia nie miała znaczenia, czy to był świt, czy może jednak zmierzch, wszystko było jej całkowicie obojętne. Nie odwzajemniła jednak uśmiechu tak prawdziwego jak u Holendra, jej był posępny, pozbawiony tego czegoś. Owszem, tłumów tutaj nie było, bardzo trafne spostrzeżenie. - Przyjdą. - odpowiedziała prosto, albowiem jakoś nie uważała, żeby przedmiot wykładany przez Thijsa był wyjątkowo trudny. Może to po prostu złe początki? Tego nie wiedziała. Lista poglądowa? - W porządku. - no cóż, jak chce, to niech ma. Co prawda słyszała o tym, co się w świecie mugoli dzieje, aczkolwiek nie nawiązywała do żadnych ustaw oraz innych bzdet, bezproblemowo chwytając tym samym za kartkę oraz podając ją do Isabelle.
- Winter Rieux, III rok studencki. - proste oraz zwięzłe, aczkolwiek nie zamierzała na tym kończyć, skoro miał to wypisane jak byk na kartce i chyba musiałby być ślepy, żeby nie móc odczytać jej imienia oraz nazwiska. - Na co dzień pracuję w sklepie Ollivandera, tworzę różdżki. - miała nadzieję, że tyle wystarczy. Mówienie o sobie nie należało do najprzyjemniejszych w mniemaniu Krukonki.

______________________


Another head hangs lowly
Child is slowly taken
And the violence causes silence
Who are we mistaken?

Ekwipunek:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 17
Skąd : Hiszpania, Alacant
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 67
  Liczba postów : 74
http://www.czarodzieje.org/t16448-e-l-cortez?nid=2#454676
http://www.czarodzieje.org/t16528-e-l-cortez#455060
http://www.czarodzieje.org/t16527-listy-do-e#455059
http://www.czarodzieje.org/t16497-e-l-rosier#453464




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Czw Paź 25 2018, 10:14

Kolejne zajęcia? Owszem. Elisabeth dzisiejszego dnia wyglądała zdecydowanie na wyspaną. Jednak na jej twarzy nie gościł zbyt mocny makijaż ponieważ czarownica nie miała na to sił. Czyżby depresja? Można byłoby to tak nazwać. Samotnie spędza każdą wolna chwilę. A wieczory? Zamiast wybrać się na przechadzki ze "znajomymi" ona wybiera samotny wieczór pod ciepłym kocem w swoim dormitorium. Najgorsze dla dziewczyny jest to iż musi w ogóle wychodzić na jakiekolwiek zajęcia.

Tak więc udała się do sali, w której zazwyczaj odbywały się zajęcia z Historii Magii. Przed samymi drzwiami wzięła głęboki wdech i poprawiła swoją szatę. Pociągnęła za klamkę i weszła do środka z malowniczym uśmiechem.
-Dzień dobry. Przepraszam bardzo za spóźnienie profesora.-Skierowała te słowa do nauczyciela i podeszła bliżej Winter i swojej siostry, której nie widziała od długiego czasu. A dlaczego? Nie miała zamiaru tłumaczyć się jej ze swego zachowania i złego samo poczucia.
-Cześć.-Przywitała się z "koleżankami" i usiadła bliżej nich.
Gdy słyszała gdy jedna z nich się przedstawia Lettlie poczekała aż skończy i sama wstała ze swego krzesła i postanowiła przedstawić się tuż przed starsza Cortez.
-Tak więc panna spóźnialska nazywa się Elisabeth Lettlie Cortez. Jestem na pierwszym roku studiów. Poprzednio uczęszczałam do szkoły Calpiatto. Jestem kapitanem drużyny Quidditch Krukonów.- Przy ostatnim zdaniu podniosła wyżej głowę i odgarnęła swe włosy. Spoglądając z wrednym uśmieszkiem na koleżanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Guernsey
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 24
  Liczba postów : 25
http://www.czarodzieje.org/t16726-myrddin-llewellyn
http://www.czarodzieje.org/t16729-wchodzi-do-baru-pieknis-manipulant-i-enigma
http://www.czarodzieje.org/t16730-sowa-gwynneth
http://www.czarodzieje.org/t16727-myrddin-shaemus-llewellyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Czw Paź 25 2018, 13:41

Zielarstwo w sali od Historii Magii? Czego będą się uczyć? Jak magiczny tytoń był palony przez natywnych amerykanów w Ameryce Północnej? Myrddin nie czuł się pewny, aby ta lekcja miała jakikolwiek ważny wpływ na jego dalsze życie. Ale trzeba, jeśli się chce mieć jakiekolwiek pewnego rodzaju fory na przyszłych zajęciach. Jeśli nauczyciel nie będzie mu wchodził w drogę z tym co robi to z pewnością mieli jak najbardziej pozytywne stosunki. Przed wejściem do sali historycznej oczywiście poluzował lekko swój krawat, aby nie wypaść na kolejnego snoba, co nos ma wyżej niż sra. Zresztą, kto by mógł go oto posądzić. A tak, każdy kto w większy sposób zaangażuje się z nim w jakąkolwiek dłuższą dysputę. Na ten moment nie miał jednak jakiejkolwiek ochoty na to, aby kogoś obsmarować, poniżyć czy wywyższyć.
Objął swoim wzrokiem każdego z przybyłych uczniów. Rozpoznał jedynie studentkę pierwszego roku z tego samego domu co on. Cóż, nie zamierzał jakoś blisko siadać obok nie. Wystarczało, że mógł widzieć wystarczająco dobrze nauczyciela. Coś wymarniał po ostatnim roku. Chyba ktoś tu dostał niezły wycisk od swoich ukochanych uczniów. Nie sądził tylko, że to on będzie tym pierwszym. Niektórzy mieli o wiele słabszą psychikę, ale mimo to nadawali się do swojej roboty. W końcu padła kolej na niego samego. Miał się przedstawić, ale zanim to zrobił maznął jeszcze jakiś wpis na karcie, dając do wniosku nauczycielowi, że wdzięcznie nazywa się Myrdddinem Llewellynem. Merlin, tyle że po walijsku.
- Myrddin Llewellyn, ale o tym z łatwością wyczyta pan na liście. Ostatni rok studencki. Na pewno czuje się pan dobrze, aby już móc prowadzić zajęcia? - Nie było to jakaś kąśliwa uwaga, że się nie nadaje czy coś. Ale warto było po prostu wiedzieć jaką opinię miał o swoim zdrowiu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Hiszpania, Alacant
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 523
  Liczba postów : 343
http://www.czarodzieje.org/t16449-isabelle-l-cortez
http://www.czarodzieje.org/t16476-welcome-in-my-world#452752
http://www.czarodzieje.org/t16500-skrzynka-pocztowa-i-l-c#453646
http://www.czarodzieje.org/t16459-isabelle-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pią Paź 26 2018, 10:00

Na tłumy się nie zapowiadało. Może to i lepiej, nie będzie musiała słuchać bzdurnych rozmów, które większość Wymieniała między sobą. Taka forma zajęć jej jak najbardziej odpowiadała. Mimo to nie spodziewała się zastać tutaj swojej siostry. Młoda coraz bardziej ją zaskakiwała i to wcale nie pozytywnie. Dziwiła się, że nie otrzymały, a raczej Letti nie otrzymała, listu od ojca. Może ta szkoła nie zwracała tak wielkiej uwagi na frekwencję jak Calpiatto. Trochę nawet było jej to na rękę. 
Gdy tylko Eli usiadła i przywitała się z nimi spojrzała w jej stronę mrużąc oczy. 
- Gdzie ty się podziewałaś? Masz pojęcie jak bardzo się martwiłam? Gdyby tylko.... -Musiała przerwać, gdyż kolega z jej domu przestał mówić. Z tego wszystkiego zdarzyła wyłapać jedynie ostatnie zdanie o samopoczucie nauczyciela. Sama nie była w stanie ocenić czy wszystko z nim dobrze ale trzeba było przyznać, że wyglądał na wychudzonego. Czyżby ciężki okres wakacyjny? Dodatkowa praca? Z pewnością nie płacili tak źle w tej placówce... Grzecznie poczekała na odpowiedź nauczyciela po czym podniosła się z miejsca z delikatnym uśmiechem.
- Isabelle Luna Cortez. Pierwszy rok studiów. - I tyle. Usiadła z powrotem opierając się o oparcie krzesła. Nie lubiła mówić o sobie. Wystarczyło, że nauczyciel powinien kojarzyć ich nazwisko przez Aleksandra. Po co miała mówić więcej. Sięgnęła jeszcze po kartkę daną przez nauczyciela aby wpisać na nią swoje nazwisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam, Holandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 393
  Liczba postów : 283
http://www.czarodzieje.org/t14596-thc
http://www.czarodzieje.org/t14770-listy-do-thc
http://www.czarodzieje.org/t14608-thc




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Pią Paź 26 2018, 16:19

Faktycznie co chwilę pojawiał się ktoś nowy. Frekwencja nie była powalająca, ale zawsze coś. Zamiast narzekać, wolał poświęcić uwagę uczniom, którzy zdecydowali się przyjść.W głębi serca, ubolewał jedynie nad nieobecnością Puchonów. Bardzo mocno mu zależało, żeby jego podopieczni pojawiali się na zielarstwie. Nie miał jednak zamiaru, nikogo zmuszać na siłę. Tak czy siak, gabinet miał zawsze dla nich otwarty.
-Rieux? - powtórzył cicho pod nosem, może nieco przekręcając nazwisko Krukonki. -Francuska? - zapytał, albo raczej zgadywał. Było to pierwsze skojarzenie, jakie przyszło mu do głowy. Nie krępował się zagadać i  w przeciwieństwie do niektórych nauczycieli, nie traktował rozmowy z podopiecznymi jak najgorszych tortur, porównywalnych do palenia na stosie. Lubił poznawać swoich uczniów - sprawiało mu to radość. Nie ograniczał się jedynie do relacji student - nauczyciel. Holender wciąż był młody. Poza ścianami klasy czy drzwiami cieplarni, był jak dobry przyjaciel czy starszy brat.
-Jeszcze nie zaczęliśmy, a poza tym nie planuje dziś nic poza gadaniem, więc nie ma problemu. - z uśmiechem na twarzy, rzucił luźno w kierunku rudowłosej Krukonki. Jak widać, dziewczyna była bardzo dumna ze swojej roli w drużynie, a Holender nie mógł się powstrzymać, żeby zażartować z tego powodu. -Team Hufflepuff panno Cortez. Proszę o tym pamiętać! - zaśmiał się do dziewczyny i przeniósł spojrzenie na albinosa. Oczywiście, Thijs nie był nauczycielem, który mściłby się za przegrany mecz.
-Tak, a skąd ta troska? Coś ze mną nie tak? Jestem brudny. źle wyglądam? - szybkim ruchem dłoni, przeczesał włosy na głowie i poprawił marynarkę, uszytą idealnie dla niego. Czuł się świetnie i szczerze mówiąc to z każdym dniem było lepiej. Wesoły uśmiech regularnie pojawiał się na twarzy Holendra. Owszem, był po długiej chorobie, ale miał długi urlop. Nie wróciłby do Hogwartu, gdyby czuł się jeszcze źle.
-Bliźniaczki? - spytał mocno zszokowany i zaskoczony. Może nie były do siebie zbyt mocno podobne, ale to w niczym nie przeszkadzało. Miały takie samo nazwisko, znały się i były na jednym roku - musiały być rodzeństwem. Szkoda tylko, że Tiara je rozdzieliła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Llanfihangel-yng-Ngwynfa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 887
  Liczba postów : 902
http://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
http://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
http://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
http://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   Sob Paź 27 2018, 12:16

TeamHufflepuff, a żaden Hufflepuff na zajęciach się nie zjawił. Trochę wstyd. W zasadzie Nei także nie zamierzał przyjść na lekcję poglądową i typową pogadankę, po prostu pomylił sale. A skoro już znalazł się w niej, miał resztki przyzwoitości nie zawrócić na pięcie na widok opiekuna domu.
- Mnie to chyba profesor pamięta - był tak charakterystyczną osobą, iż ciężko go przegapić. Nie tylko przez wzrost i ogniste włosy, ale także blizny po oparzeniach, szpecące prawą rękę. Teraz także na szyi widać było poprzeczną szramę, a gdy sięgnął po pióro, aby wpisać własne nazwisko, zauważyć się dało, że lewą rękę zdobią urwane znamiona po porażeniu przez iglicę.
Przesunął wzrokiem po liście uczniów.
- @Myrddin Llewellyn - przeczytał jedno. - Jesteś ze wsi? - Nie wiedział dokładnie, który to uczeń, student czy inny praktykant, jednak godność ta była mu boleśnie znajoma.
- Okolice Llanfihangel-yng-Ngwynfa? Llanrhaeadr-ym-Mochnant? Llansanffraid-ym-Mechain? - Dla obcych to pewnie brzmiało, jakby chłopak chciał przywołać demona. A on tylko wymieniał rodzinną miejscowość i co większe, okoliczne wsie, w jakich pamięta, że mieszkała rodzina ze strony jego matki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   

Powrót do góry Go down
 

Klasa Historii Magii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 21 z 22Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22  Next

 Similar topics

-
» Klasa Wróżbiarstwa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
pierwsze pietro
-