Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pub pod trzema miotłami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 20 ... 36  Next
AutorWiadomość


Elliott Redbird
Elliott Redbird

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyCzw Sty 13 2011, 20:58

First topic message reminder :


Pub pod Trzema Miotłami

Niewielkie wnętrze baru zachęca zmarzniętych przechodniów. To właśnie ten pub jest najczęściej odwiedzany przez uczniów Hogwartu. Choć bar zwykle bywa zatłoczony, zawsze znajdziesz tu miejsce dla siebie i nie wykluczone, że spotkasz tu wielu znajomych, a także poznasz nieznajome Ci osoby. Na wystawie widnieją wszelakie smakowite trunki, jednak reguła jest prosta, nie masz siedemnastu lat, musisz się zadowolić piwem kremowym.

Sok Dyniowy
Woda Goździkowa
Piwo kremowe
Dymiące Piwo Simisona
Rum porzeczkowy
Malinowy Znikacz
Grzane wino z korzeniami i koglem−moglem
Ognista Whisky
”Najlepsza Stara Whiskey Campbell'a”  
Wino skrzatów
Wino z czarnego bzu  
Sherry
Rdestowy Miód
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Connie Tenebres
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPią Mar 11 2011, 21:42

Connie nawet nie zauważyła tego - Chociaż z reguły czuła ciepło na policzkach i się spostrzegała, ale właśnie zarumieniła się. Odrobinkę, co nie była bardzo widoczne na jej bladej skórze, ale jednak. Ale co w tym dziwnego, skoro pogładził ją po policzku. Spojrzała katem oka na Ingrid. No, wszystko szło coraz lepiej. Ciekawe kiedy straci nad sobą panowanie i albo się rzuci na Connie, albo wyjdzie. Wolałaby, żeby się rzuciła - Śmiesznie byłoby powiesić ją na kilka godzin pod sufitem, w wielkiej bańce i z twarzą pewną ohydnych bąbli. Po chwili wróciła myślami do Simona.
- Pytaj, to będę odpowiadać - Nie była zbyt dobra w luźnym mówieniu o sobie. Ale gra w pytania jak najbardziej je odpowiadała, chociaż nie dopuszczała tych zagadnień o zasłoniętą bliznę i wampiry.
Pochyliła się lekko i oblizała dolną wargę kusząco, wpatrując się nieustannie w szarość tęczówek krukona.
Powrót do góry Go down


Katherine Butterline
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPią Mar 11 2011, 21:49

Słuchała w milczeniu tego, co mówiła jej towarzyszka, a sama tylko potakiwała twierdząco głową. Zastanawiała się, jak to się stało, że tamci jakby jej nie zauważyli. W końcu Connie była ofiarą Kath, ale Simon... Simon był znajomym. Raz się nienawidzili, a potem jakby do siebie wzajemnie rwali. Dziwna znajomość...
Dziewczyna obracała w dłoni kartkę, jaką dała jej Ingrid. Nie otworzyła jej, uznając, że to zapewne jakiś wiersz, ale potem z nudów po prostu kawałek naderwała, a widząc, że jest to szkic, nie litery, rozłożyła go w całości.
Obrazek przedstawiał rzeczywiście rysunek. Przedstawiający ją samą, gdzie siedzi na moście i patrzy się w przestrzeń. Jak Krukonka go namalowała? Czyżby ją obserwowała? I kiedy to było? Przed, czy po ich kłótni? Mniejsza. Popatrzyła na dziewczynę pytająco, ale tak naprawdę nie wymagała od niej żadnych wyjaśnień. Uśmiechnęła się to niej życzliwie (pierwszy raz dzisiaj!) i wydukała coś, co brzmiało jak "dzięki". Po chwili znowu obserwowała zachowanie dziewczyny na tamtych dwóch. Jakoś nie wychodziło jej to ignorowanie, więc dziewczyna zapragnęła dostarczyć Krukonce trochę rozrywki. Wyciągnęła zza pazuchy różdżkę i celując nią w Connie, wymówiła zaklęcie.
- Tarantallegra. - Teraz tylko czekała na jego efekty. Uśmiechnęła się zwycięsko do swojej towarzyszki, a na wszelki wypadek różdżkę schowała pod rękaw, aby nikt jej przypadkiem nie podejrzał. Łatwe to nie było, bo w końcu dziewczyna nie wytrzymała i wybuchnęła szaleńczym śmiechem, zasłaniając sobie buzię dłonią.
Powrót do góry Go down


Simon Lewis
avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPią Mar 11 2011, 22:00

Simon udał ze nie widział jej rumieńca:
-Hmm no dobrze jaki jest twoje ulubione zwierze?-zapytał bardzo banalnie lecz rzeczowo. Takie pytania było mu najłatwiej zadawać szczególnie kobietą. Trzymają Connie za rękę,uśmiechnął się szeroko. Zdecydowanie ja lubił. Zauważył z dziewczyna zaczyna dziwnie ruszać nogami ale zbył to wzruszeniem ramion.
Powrót do góry Go down


Ingrid Noah
avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Galeony : 541
  Liczba postów : 548
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPią Mar 11 2011, 22:12

Ingrid popatrzyła na Kath i uśmiechnęła się. Pewnie obrazek jej się podobał. I dobrze. Ingrid z myślą o niej narysowała. Tak jakoś z pamięci. Uwielbiała tak rysować. Uważała, że jest to baaardzo kreatywne. Ale po chwili zauważyła jak Simon z Connie się ,,miziają" jak pieski małe dwa. Grrr...Ingrid po prostu zrobiła się taka wściekła, że jednym duszkiem wypiła calutkie piwo kremowe po czym nawet nie odczuwała żadnych efektów typu wymioty. Po chwili usłyszała jak Kath wymawia jakieś zaklęcie. O tak! Ingrid dobrze je znała. Zauważyła jak Connie pląsają jej nogi. Ingrid wybuchnęła śmiechem.
-Dobre Kath - oznajmiła i uśmiechnęła się do swojej towarzyszki. Po chwili zawołała kelnerkę by dała jej znów piwo kremowe. Coś czuję, że zapowiada się ciekawy wieczór.

/Sorki za jakość, ale weny nie miałam/
Powrót do góry Go down


Katherine Butterline
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPią Mar 11 2011, 22:49

Zaśmiała się wrednie i pochyliła nad dziewczyną, wyciągając przez siebie rękę, żeby tamta przybiła tak zwaną "piątkę". Potem postanowiła, że powinni trochę narobić hałasu w barze, a co! Na pewno poprawi jej to humor i dostarczy trochę rozrywki. Wyciągając ponownie różdżkę, mruknęła cicho:
- Nox Maxima - A potem w całym pubie zaległa absolutna ciemność. Dziewczyna złapała Ingrid za ramię, na znak, żeby także coś zrobiła. Cokolwiek. Coś szalonego.
Popchała ją tak, że aż dziewczyna spadła z krzesła a potem sama Kath wstała i po ciemku ruszyła jak najdalej od stolika dwojga "papużek". Dokładnie zapamiętała, gdzie siedziała ta dwójka uczniów, więc ominięcie ich stolika nie zajęło jej zbytnio problemów. Dziewczyna przetransportowała się na kolanach pod swój stolik, a potem znowu wycelowała różdżkę. Tym razem na ślepo, gdyż obraz siedzących Simona i Connie już dawno rozmył się w jej myślach.
- Perriculum - Powiedziała, a z jej różdżki wystrzeliły iskry, niczym kolorowe fajerwerki. Nie miała zamiaru nikomu zrobić krzywdy (z wyjątkiem Connie, dla której przygotowała coś na później, na sam koniec wielkiego finału). Patrzyła ciekawie na ten efekt i przy okazji, że pomieszczenie było teraz lekko podświetlone, szukała wzrokiem Ingrid, której jakoś nie potrafiła nigdzie dostrzec.
Powrót do góry Go down


Ingrid Noah
avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Galeony : 541
  Liczba postów : 548
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPią Mar 11 2011, 23:15

Teraz to wszystko było po prostu piękne. Od dziś zapomniała o panu Simonie. Dopiero przejrzała na oczy jaki to Simon jest. Dziewczyna stanęła z krzesła i przybiła piątkę. O! Szykuje się rozpierducha. Aż Ingrid sama zaczęła się głośno śmiać. I po chwili w pubie zrobiło się ciemno. Ingrid poczuła jak spadła z krzesła i ledwo co poczołgała się. Po omacku sprawdzała gdzie jest. A niech to. Była przy jakiś butach. A to były Kath! Poszła dalej i zauważyła dość ledwo, że leży przy nogach Connie. O! jej buty miały sznurówki. I teraz Ingrid zastosuje swoją magiczną sztuczkę. But przywiązała do buta, a potem poczołgała się do butów Simona. On nie miał sznurówek. Po chwili dziewczyna stanęła i rozglądała się po sali. Niestety nie miała przy sobie różdżki, no ale miała jeszcze inną broń. Samą siebie. Ingrid wzięła jakąś szklankę z kremowym piwem i wylała na Koni,zaś szklankę potłukła na głowie Simona. Kurde,ale zabawa w tym pubie. Po chwili zorientowała się, że w nikt w ogóle nie zwraca uwagi tylko na rzucane zaklęcia w pubie. Korzystając zo okazji Ing wzięła z barku dwie whisky i coś tam krzyknęła.
-Kath, kończymy rozpierduchę - rzekła dość głośno po czym pociągnęła ją za ubranie.
Powrót do góry Go down


Connie Tenebres
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySob Mar 12 2011, 10:45

- Węże i psy - Odpowiedziała krótko. Zastanowiła się chwilę. No tak, jak ma być miło to musi się dopytać o niego, tego wymagała kultura.
- A ty? - Spytała odwracając wzrok do tyłu. Przysięgłaby, że oberwała jakimś zaklęciem. No i racja, po chwili jej nogi zaczęły dziwnie podrygiwać. Bez jakiegoś głębszego przejęcia wyjęła swoją różdżkę. Nie ważne, czy dostała owym czarem od Ing czy jej towarzyszki, była najwyraźniej w klasie wyżej, bo wystarczyło jedno "Finite" i jej nogi stanęły tak jak wcześniej. Westchnęła.
- Żałosne - Mruknęła tylko pod nosem. Zazdrosna Ingrid jest taka słodziutko i nierozważnie głupia. Wspaniale było się tego dowiedzieć. Musi ją częściej tak dręczyć.
Chciała wrócić myślami do Simona i po prostu z nim normalnie rozmawiać, jak przystało na przyjaciół. W końcu po co się odszczekiwać małej, rozkapryszonej krukonce? Za dużo niebezpieczeństwa na Con czyhało, żeby się przejmowała dzieckiem.
Nagle światło zgasło. Może to nie było zbyt mądre, ale instynktownie pisknęła wystraszona, cichutko oczywiście, żeby nie wysadzać ludziom bębenków. Nie poczuła, że mała, czołgająca się dżdżownica majstruje jej coś przy nogach. Natomiast to, że oblano ją piwem kremowym już poczuła. Potem dźwięk rozbijanego szkła. Wstała natychmiast, ale to był dość sporawy błąd. Upadła na tyłek.
- Itai! - No cóż, znajomość wielu języków miała swoje minusy. Oczywiście teraz na pierwszy plan musiał jej wyleźć Japoński i słowo "Boli".
- Znaczy Au - Powiedziała po chwili rozwiązując w tej ciemności sznurówki starych trampek. Wzięła swoją różdżkę ponownie.
- Lumos! - Wyczarowała trochę światła. Zobaczyła w tym półmroku Ingrid.
- Tak się chcesz bawić dziecko? - Spytała, a na jej twarzy zakwitł chytry uśmiech. Oh, jak marzyła, żeby bez cienia strachu rzucić na nią Crucio! Albo od razu zaklęcie uśmiercające. Ale nie przy ludziach, nie przy Simonie. Zresztą... Namiar.
- Orbis - Rzuciła w stronę Kath. Ślizgonka, a zadaje się z ofiarom losu. Co to się dzieje na tym świecie? Wszystko przewraca się do góry nogami. Następnie wycelowała magiczny patyk w stronę swojego codziennego wroga.
- Serpensortia - No tak węże, ukochane stworzenia. A jakie niebezpieczne, szczególnie kiedy bardzo jadowite i... "Engorgio". I ogromne. Dopiero teraz Connie spojrzała na Simona w tej ciemności. No, przynajmniej w jego stronę.
- W porządku?
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30389
  Liczba postów : 50583
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySob Mar 12 2011, 12:54

Młody kelner o imieniu Jack, jak co dzień roznosił zamówienia. Przede wszystkim piwa kremowe dla uczniów Hogwartu, których się tutaj aż roiło, w końcu był weekend, więc prawie nikt mądry nie siedział z zamku skoro można było wyjść i spędzić czas przyjemnie z przyjaciółmi. I nie tylko.
Stał właśnie przy jednym ze stolików, czekając na zamówienie pary dorosłych czarodziejów, kiedy zobaczył, że dziewczyna trzy stoliki dalej zaczyna rzucać zaklęcia. Dobra, właściwie to nie był w stanie, bo zrobił się szaro. W końcu przez okna wpadało światło, więc i tak dość dobrze widział. Całe szczęści, że akurat nie miał nic na tacy, bo wtedy jeszcze by spadło i dopiero by się zdenerwował! Przeprosił klientów, zostawił tacę na barze i żwawym krokiem ruszył ku, już prawie pojedynkującym się, dziewczynom.
Stanął obok, "zfinitował" wszystkie zaklęcia blondynki, "chłoszyść" i po rozlanym piwie i nie wiadomo co jeszcze nie było śladu. Spojrzał groźne na pozostałe dwie, które niewątpliwie musiały mieć w tym jakiś udział.
- To je miejsce publiczne, nie sala pojedynków. Proszę stąd natychmiast wyjść, skoro nie potraficie się zachowywać jak cywilizowani czarodzieje - powiedział, wolno cedząc słowa. Międzyczasie, zdążył zapalić całe światło i wszystko było jak dawniej. Głupie dzieci! Pomyśleć, że on niedawno ukończył Hogwart, a mimo to nie pamiętał, żeby kiedykolwiek tak się zachowywał.
Powrót do góry Go down


Simon Lewis
avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySob Mar 12 2011, 15:37

Kurna wszystko działo się tak szybko. Poczuł że dostał no i oczywiście czuł ten metaliczny zapach. Dobrze że ten kelner się pojawił inaczej miałby dwie duszyczki na sumieniu. Gdy ten ich wyprosił,złapał Connie mocno za ramię,pochwycił w rękę ich ubrania i wyszedł z trzech mioteł. Nie chciał aby ktokolwiek zrobił sobie krzywdę. Connie najwyżej załatwi swoje sprawy później. Nie da się ukryć ze krukon był wściekły.. Trzymając ja mocno za ramie odprowadził kawałek od pubu, zacisnoł oczy i teleportował się wraz z dziewczyną w okolice Hogwartu.

dalej piszemy tu
Powrót do góry Go down


Felix Jerome
Felix Jerome

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Galeony : 152
  Liczba postów : 139
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySob Mar 12 2011, 16:23

No i Felix siedzial sobie spokojnie, napawajac sie widokiem pary zdenerwowanych, az kolejny pisk starych zawiasow. Skrzywil sie odruchowo. Przeniosl spojrzenie na drzwi wejsciowe. O nie! nie! nie! i nie! Ingrid. Zawsze go przesladowala- pojawiala sie zawsze w miejscu gdzie sie znajdowal. Dobra postara sie zignorowac krukonke i znow przeniosl spojrzenie na zabujanych. Fuj! Odwrocil wzrok. Pisssk! kto tym razem, tylko nie Namida. Spojrzal na drzwi, Kath! no w koncu ktos kogo toleruje i nie ukrywajac baaaardzo lubi, ale Ciii. Nie podchodzil jednak do Slizgonki, bo ta przysiadla sie do Ingrid. Cudnie! jego twarz oszpecil grymas. Ciemnosc.
-No kurwa mac!
Czyzby powtorka z wydarzen w cukierni? mimowolnie wyciagnal "magiczny patyk" probujac cos dojrzec. W miedzy czasie uslyszal kilka formulek. Co sie tu kurwa dziej!? Swiatlo wrocilo i zobaczyl ogromnego weza.
-Ja pierdole!
Barman wylazl zza lady i wszystkie zaklecia dezaktywowal i waz zniknal. Simon wzial Connie i wybiegli z pomieszczenia. No to kuzynku dostanie ci sie. Ale nie teraz. Nikt nie bedzie atakowal Katherine!! i Koniowi tez sie dostanie grrr...
Stal tak jak glupi, nie dowierzajac w to co widzi.
Powrót do góry Go down


Katherine Butterline
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySob Mar 12 2011, 18:31

Okej, dobrze. Było sobie małe zamieszanie, ale po kilku sekundach nawet Kath przestała się orientować co się dzieje. I pomyśleć, że to ona zaczęła to wszystko...
Nagle ni z tą, ni zowąd ktoś wyczarował węże. No tak. Nie kto inny tylko Connie. I co myślała? Że Ślizgonka, której od wieków w herbie rodzinnym występuje znak węża (taki sam miała wyszyty na lewej piersi swojego płaszczyka), wystraszy się? Ano właśnie nie. Uważając, aby żadnego z wyczarowanych gadów nie nadepnąć, minęła stolik Simona i Connie, a potem zwinnie minęła kelnera, który zdążył już to wszystko uprzątnąć. Szybko rzuciła się do wyjścia, w biegu jeszcze zauważając Felixa, któremu jeszcze zdążyła pomachać i zalotnie się uśmiechnąć. Podbiegła do Ingrid i widząc, że dziewczyna nie stoi z pustymi rękoma od razu polepszył jej się humor. Szybko złapała ją na przegub wolnej ręki, drugą dłonią chwyciła po swój płaszcz i wybiegły wspólnie z Trzech Mioteł.

(Ing, napisz mi na pw co robimy dalej xD Ing face)
Powrót do góry Go down


Nevaeh Rosado
Nevaeh Rosado

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 216
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 214
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySro Mar 16 2011, 21:59

Szła tutaj jakiś czas. Bliżej zresztą nieokreślony, bo nie zwracała na niego uwagi. Podobno szczęśliwi czasu nie liczą. Czy w istocie teraz taka była? Ciężko to stwierdzić. Nie potrafiła dokładnie określić swoich odczuć na dzień dzisiejszy. Miała wrażenie, jakby ktoś ją przerwał na pół. Z jednej strony miała ochotę się śmiać. Śmiać się światu w twarz. Z drugiej... coś nie dawało jej spokoju. Natłok myśli.
Co by było, gdyby... Tak zaczynają się jej standardowe dywagacje. Nad wszystkim. Co by było, gdyby zjadła gruszkę zamiast jabłka? Co by było, gdyby skręciła w bok, zamiast iść prosto? Co by było, gdyby perfidnie mu nawtykała, zamiast dusić tego w sobie? Co by było, gdyby...
To zdawało się nie mieć końca. To było jak nałóg. Jak coś, co jest, ale wcale tego nie chcesz. A może jednak? A może właśnie jednak podświadomie tego chciała?
I do tego wymyślała stos bajeczek. Większych, mniejszych. Ciekawych, bądź nie. Wszystko, na każdą okazję, dla każdego coś miłego, bądź nie. No i najważniejsze pytanie: kim tak właściwie była? Wciąż nie mogła się zdecydować.
Ale koniec tego. Weszła do pomieszczenia. Było tu zdecydowanie cieplej niż na zewnątrz, zatem odczuła zmianę temperatury na policzkach, które momentalnie się zaczerwieniły. Nie zdejmowała kurtki. W istocie... nie miała pojęcia, jak długo tu zostanie.
Mijając bar, zamówiła rum porzeczkowy, swój ulubiony. Dobry na każdą okazję. Na smutek, na szczęście. A że dziś miała problem z decyzją...
Chociaż... Z jednym na pewno nie miała problemu. Musi odpocząć. Odpocząć od myśli, od wymyślania kolejnych scenariuszy. Zrelaksować się. Tutaj było najbezpieczniej - ciepło, w miarę przytulnie. No i nadzieja. Że ktoś tu przyjdzie, że może spotka kogoś znajomego, bądź kogoś kompletnie nowego. Jakoś nie miała pomysłu na pisanie listów czy zapraszanie kogokolwiek. Dziwny stan rzeczy. Niemożność podjęcia nawet najprostszej decyzji. Od wybrania butów, po zaproszenie przyjaciół.
Więc przysiadła się do jednego z wolnych stolików, ze swoim trunkiem. Oparła się wygodniej o krzesło i zaczęła obserwację. Ludzi, którzy mieli swoje życia, upodobania, cechy charakterystyczne.
Czy myślała o czymś konkretnym? Nie, chyba teraz już nie. Po prostu zamknęła swój umysł, dając się wodzić zmysłom - wzroku, dotyku, słuchu, powonienia... To było na swój sposób odprężające. Ale brakowało istotnego elementu - rozmowy z kimś, może wygłupów, czegokolwiek. Wcisnęła ręce do kieszeni kurtki i spojrzała przez okno. Najwyżej ogrzeje się, napije i tym razem w końcu podejmie jakąś decyzję. Ma na to jeszcze trochę czasu.
Powrót do góry Go down


Frances Gray
Frances Gray

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 153
  Liczba postów : 162
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyCzw Mar 17 2011, 00:35

Panna Gray spokojnym krokiem opuściła wieżę Ravenclawu. Oczywiście nigdzie się nie śpieszyła, więc co chwila zatrzymywała się na jakimś piętrze by zamienić z napotkanymi znajomymi parę słów. Takim też szaleńczo szybkim tempem, półtorej godziny później udało się jej dostać do Hogsmeade. Oczywiście to wszystko nie było cudownym przypadkiem, a ścisłym planem! Tak, tak Frances Gray od rana zamierzała zrealizować ten wypad. Co się za tym kryło? Ależ oczywiście niepokojący, odczuwalny brak słodyczy, dobrego kryminału i smaku alkoholu z pobliskich barów.
Ciemnowłosa pierw skierowała się do tutejszego antykwariatu, by między zakurzonymi tomami wygrzebać trzy stare księgi. Były to jakieś kryminalne tomiszcze przeplecione starymi zaklęciami, jednym słowem ich czytanie mogło się na coś przydać, co też stanowiło raczej fajny dodatek. Tak czy owak, mając już te trzy podniszczone księgi, ruszyła do swojego ulubionego miejsca w Hogsmeade. Oczywiście jej postura, a już szczególnie te fenomenalne kobiece kształty, definitywnie wskazywały iż ta musi być wielbicielką słodyczy, jakże by inaczej.
O dziwo, jadła ich sporo, a i w tej chwili wyszła z Miodowego Królestwa z kilkoma paczkami Kociołkowych Piegusków, w ramach chęci zatrzymania ich na czarną godzinę. Czyli zapowiadało się na to, iż poleżą pod jej łóżkiem nie dłużej niż pięć dni.
Gryząc arbuzowego lizaka brunetka skierowała się wreszcie ku Trzem Miotłom. Popchnęła stare drzwi prowadzące do zakurzonego baru. Kiedy tylko minęła próg, automatycznie wolną ręką, przeczesała swe krótkie włosy. Początkowo nie rozglądała się dookoła, a raczej prosto ruszyła ku ladzie. Na moment oparła się o blat wpatrując w przeróżne trunki na wystawie. Choć od razu wiedziała czego się napije, nie zamawiała od razu jakby przez ułamek sekundy dopuszczając do głowy myśl, czy czasem nie wziąć czegoś innego. Ostatecznie dostała swoją Ognistą Whisky, po czym odwróciła się od baru, szukając wzrokiem wolnego miejsca, które mogłaby zająć.
Swymi brązowymi oczami bacznie rozejrzała się po wnętrzu, analizując w jakim stopniu kojarzy ludzi z baru. Właściwie jej spojrzenie szybko zostało utkwione w pewnej blondynce, znajdującej się przy stoliku całkiem niedaleko. Oczywiście Fran szybko ją skojarzyła, była wszakże to mieszkanka jej domu, aczkolwiek czy miała okazje rozmawiać z nią jakoś dłużej? Właściwie nie bardzo, dlatego też w tej samej chwili postanowiła to szczęśliwie nadrobić.
Nadal powolnym i dość spokojnym krokiem podeszła w stronę dziewczyny, by zatrzymać się w jej pobliżu. Przechyliła lekko głowę przypatrując się blondwłosej, a jednocześnie zastanawiając, czy pamięć ją nie zawodzi.
- Nie wiem na ile lubisz, kiedy dosiadają się do Ciebie ledwo znajome osoby w barach, jednak z racji, że jesteś tu jedyną Krukonką - kontem oka krótkowłosa powędrowała gdzieś w prawo, gdzie siedzieli jacyś czwartoklasiści, na pewno nie z jej domu. - A wolałabym jednak siedząc już tu, z kimś zamienić parę słów, tym samym proponuję Ci wypicie razem - zaraz kontynuowała na chwilę przenosząc wzrok to na jej, to na swój trunek.
- No chyba, że kogoś tu oczekujesz. - Dodała jeszcze po chwili, a jednocześnie wsunęła rękę do kieszeni, by wyciągnąć z niej paczkę nieco pomiętych papierosów. Otwierając jedną ręką opakowanie jednocześnie oczekiwała na odpowiedź dziewczyny, mając tym samym nadzieję, że nie będzie jej dane tkwić w tym barze owego wieczoru samotnie, ewentualnie prowadząc dyskusje życia z barmanem. Choć i to lepsze od wieczorku na wieży, gdzie ostatnio zapomniano o bardziej rozrywkowych zajęciach niż godziny z historią goblinów.
Powrót do góry Go down


Nevaeh Rosado
Nevaeh Rosado

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 216
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 214
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyCzw Mar 17 2011, 13:17

Widok za oknem był osobliwy. A raczej starała się sobie wmówić, że taki był. Od razu przypomniały jej się wszystkie bajki, które mama czytała jej i Fel przed zaśnięciem. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że smoki, feniksy i inne magiczne stworzenia żyją naprawdę. Miała przecież tylko kilka lat, zajmowała się jedynie wyobrażeniami, kreowaniem na nowo wszystkiego, całej tej nudnej otoczki mugolskiej rzeczywistości. To były najpiękniejsze lata jej życia, a zarazem najbardziej wstrząsające.
Jednak nie porzuciła tego wszystkiego, wciąż gdzieś tam tkwiła w tym stanie. Dlatego teraz stanowiło to jej rozrywkę, poza wypijanymi od czasu do czasu łykami rumu porzeczkowego. Ale kto by się tym przejmował?
Minęło może kilka sekund, chwil, czy czegokolwiek innego, kiedy zdała sobie sprawę, że ktoś do niej mówi. Popatrzyła na źródło głosu i uśmiechnęła się lekko. No tak, przecież ją kojarzyła, bo jakżeby inaczej? Zresztą, chyba ciężko byłoby po tylu latach nauki nie rozpoznawać kogoś chociażby po wyglądzie. Ale wszystko jest możliwe przecież. Jedni rzucają się w oczy, inni przemykają korytarzami niczym kameleony i jeżeli kiedykolwiek dowiadujesz się o ich istnieniu, to zazwyczaj na tyle późno, że stanowi to niemałe zaskoczenie. Ale mniejsza o to.
- No na pewno wolę towarzystwo mało znanych mi osób od rozmów z pustym krzesłem. Nie, żebym miała coś do mebli, ale ta ich cholerna małomówność bywa naprawdę przygnębiająca momentami - powiedziała z rozbawieniem, poruszając się na krześle.
- Dziś wyjątkowo na nikogo nie czekam, bo wyjątkowo nikogo nie zapraszałam. Dlatego z chęcią popiję z osobą, która ma do zaoferowania coś więcej niż kilka szurnięć po podłodze - kontynuowała żartobliwie swój jakże ciekawy wywód. Taaa. Niech będzie.
Wskazała ręką na siedzenie naprzeciwko i poprawiła włosy, przypominając sobie, że chyba wciąż znajdują się w niemałym nieładzie. Po kilku chwilach walki z nimi, westchnęła i dala sobie z tym spokój. One chyba żyją swoim własnym życiem.
Zdjęła też kurtkę, bo ku swojej uciesze, chyba jednak posiedzi tu dłużej niż przewidywała. No a poza tym i tak robiło się tutaj zdecydowanie za ciepło.
Powrót do góry Go down


Frances Gray
Frances Gray

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 153
  Liczba postów : 162
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyCzw Mar 17 2011, 23:44

Frances zmierzając do Hogsmeade właściwie nie koncentrowała się zbytnio na walorach pogodowych. Ostatnio Hogwart utknął w przedwiośniu i poza topniejącym śniegiem nie wiele było można o tej aurze powiedzieć. Może gdyby na chwilę przystanęła i bardziej nad tym się zastanowiła, dostrzegłaby parę innych zmian, ale obecnie panna Gray była na etapie niemal pędzenia przez życie. Oczywiście na swój sposób. Choć i w tej kwestii były pewne postępy.
W chwili gdy dziewczyna zaczęła mówić o małej rozmowności mebli, Frances akurat wyciągnęła jednego z papierosów. Uśmiechnęła się do Navaeh słysząc ową wypowiedź po czym lekko rzuciła paczkę na blat starego stolika. Odsunęła nieco krzesło, by móc zając miejsce, pierw jednak spojrzała to na mebel, to na dziewczynę.
- Mam nadzieję, że przez ten czas kiedy ukradnę mu rozmówczynie, przemyśli swoje postępowanie i postanowi kolejnym razem aktywniej brać udział w dyskusji - powiedziała nieco moralizatorskim tonem i szybko zajęła miejsce na małomównym krześle. Jednak nim cokolwiek więcej zrobiła, zaraz lekko nachyliła się na stole, nieco ku dziewczynie, by jej coś powiedzieć.
- Myślę, że są albo strasznie nieśmiałe, albo niezwykle zarozumiałe - dodała konspiracyjnym tonem, obgadując krzesła. Kiedy już wyjawiła blondwłosej swoje przemyślenia, powoli się odsunęła, obserwując ją, by ostatecznie wygodnie oprzeć się o oparcie. Zaraz zdjęła z siebie ciemnozieloną kurtkę, a ręką automatycznie przeczesała krótkie kosmyki. Właściwie jeszcze bardziej je rozgrzebała, niż uczesała, tak czy owak śmiało było można stwierdzić, iż także żyją własnym życiem. Na koniec dla wygody podwinęła nieco rękawy w ciemnozielonej koszuli, ukazując tym samym ozdobione tatuażowymi napisami, nadgarstki.
Następnie ta nieco chłopięca Krukonka sięgnęła ponownie po swoją paczkę papierosów, aby skierować opakowanie ku dziewczynie. Spojrzała na nią pytającym wzrokiem, oczekując, czy może zamierza się poczęstować.
Powrót do góry Go down


Nevaeh Rosado
Nevaeh Rosado

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 216
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 214
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPią Mar 18 2011, 00:44

U Nevaeh było to różnie. Raz się rozpędzała do granic możliwości, by potem przystanąć i podziwiać widoki. Na dłuższą metę było to męczące, ale przynajmniej zapewniało całą paletę wrażeń. Mniej rzeczy jej wtedy umykało, a nie musiała też rozpaczać z powodu życiowej stagnacji. Szkoda tylko, że to potrafiło być naprawdę wyczerpujące. Jednak... trzeba czasem się poświęcić, prawda?
Nev spojrzała ostro na mebel, na którym Frances siadała i pokręciła głową z dezaprobatą.
- To krzesło jest nieustraszone. Groziłam mu nawet utratą nóg i rozpaleniem w kominku, skoro pogoda jest jeszcze niepewna, ale mało go to obeszło. Nie wiem, czy wszystkie meble mają gdzieś swoją przyszłą śmierć? A może był pewien, że obroni go barman, gdybym chciała go wynieść na zewnątrz? - kontynuowała temat, po czym westchnęła ciężko. A przecież pragnęła tylko rozmowy!
Gdy towarzyszka się nachyliła, uczyniła to samo. Co więcej, jej łokcie spoczęły na blacie, bo w takiej pozycji było zdecydowanie łatwiej. Tak, domyślała się, że to informacja bardzo poufna!
Pokiwała głową w zrozumieniu. Tak jak przypuszczała.
- Myślę, że to zwykli ignoranci. I mają tupet. Szkoda tylko, że tak strasznie milczą - poskarżyła się szeptem, by odchylić się do ponownie zajmowanej pozycji i zaśmiać się cicho. A jeszcze przed chwilą myślała, że jest nienormalna. Ale to chyba jednak było... normalne
Upiła łyk rumu, po czym odstawiła na czynie na stół i popatrzyła na dziewczynę, która przypominała jej teraz osobę przygotowującą się do walki. Aż się uśmiechnęła na samą myśl. Oczywiście żywiąc nadzieję, że to nie ona dostanie po pysku, a ewentualne szarogęszące się krzesło, hehe.
Uniosła dłoń w geście odmownym i spojrzała teraz na dziewczynę z rozbawieniem. Sama nie wiedziała dlaczego. Może, żeby nie wyjść na gbura? Możliwe!
- Dzięki, ale palę tylko jak jestem wkurzona. Co prawda teraz powinnam, po tym, jak dostałam kosza od mebla, ale chyba już ostygłam z tych emocji - zaśmiała się, kładąc ręce na stoliku i stukając przez chwilę palcami o blat. Tak po prostu, bez żadnej przyczyny.
- Tak abstrahując... słyszałaś coś na temat tego najnowszego numeru Proroka Codziennego i głównego artykułu w nim zawartego? - spytała dosyć cicho. W zasadzie to nie miała ochoty na jakieś nie wiadomo jakie dysputy, po prostu każdy miał swoje zdanie na temat tych rewelacji tam podanych, a ona akurat zbierała informacje, które zdanie co do tego jest najczęściej podzielane. Tak z czystej ciekawości, jak to zwykle u Nev bywa.
Powrót do góry Go down


Arabel Chapman
avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 24
Galeony : 88
  Liczba postów : 81
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPon Kwi 11 2011, 20:02

Weszła do środka w akompaniamencie dzwonka. Chociaż na dworze było jeszcze chłodno i wiał wiatr ubrała na bluzkę tylko cienki szary sweter. Rozejrzała się dookoła, na szczęście znalazła dla siebie miejsce przy oknie. Siadła przy małym trzyosobowym stoliku. Oparła się o niego łokciami i zasłaniając się długimi włosami obserwowała widoki za oknem. Może pozna kogoś i wybiegnie, żeby trochę umylić sobie ten nudny dzień.
Powrót do góry Go down


Simon Lewis
avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyWto Kwi 12 2011, 21:10

Simon wszedł do baru w dość podłym nastroju. Co prawda otrząsną się z szoku i traumy ale co nie co po zostało. Chociażby ubiór. Simon znany ze swojego "niebieskiego"wyglądu poprzez czarne koszule i tego samego koloru obcisłe spodnie zmienił go nie do poznania. Tylko trampki nadawały jego postaci trochę humorystycznego wyglądu.
Chłopak strzepał kropel deszczu ze swojego ciemnego płaszcza i ruszył w stronę stolika przy oknie. To co spieniło go jeszcze bardziej,to dziewczyna która usiadał przy jego ulubionym stoliku! Oczywiście nie chcąc tracić swojego miejsca (i troszkę wkurzyć dziewczynę),udając ze jej nie widzi usiadł przy trzyosobowym stoliku przy oknie,wieszając płaszczyk na krześle i czekając aż podejdzie kelner.
Powrót do góry Go down


Arabel Chapman
avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 24
Galeony : 88
  Liczba postów : 81
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySro Kwi 13 2011, 07:43

Spojrzała na niego, trochę zaskoczona a zarazem zbulwersowana. Tak bez pytania siadać przy cudzym stoliku? Po chwili zaśmiała się jednak, prostując się przyjrzała twarzy i ubiorowi bodajże krukona. Nie miała w zwyczaju pierwsza się witać, więc czekała na krok ze strony chłopaka.
Bardzo cieszyła się z tego spotkania, chociaż starała się tego nie okazać. Ostatnio żyła w ciszy i samotności. Przez miesiąc nie poznała nikogo nowego, ani z nikim nie rozmawiała nie licząc kilku "dzień dobry" i wkurzających pytań w stylu "Jak się masz?". Miała nadzieję, że z tym tu obecnym rozwinie się ciekawa rozmowa na temat filozofii, czy choćby gry quiddith inaczej miała zamiar podziękować mu za towarzystwo i wyjść, nawet na ten deszcz. Nie miała w zwyczaju zaprzyjaźniać się z niewygadanymi ludźmi. Jeśli rozmowa się nie kleiła to z dalszą znajomość za pewne też.
Powrót do góry Go down


Simon Lewis
avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySro Kwi 13 2011, 14:24

Simon rozsiadł się wygodnie nadal czekając na kelnera. Gdy ten poszedł powiedział nie zastanawiając się ani chwili:
-Butelkę ognistej...i może piwo kremowe-spojrzał na dziewczynę posyłając jej tajemniczy uśmiech. Musiała go uwzac bynajmniej za dziwak,bo kto normalny kupuje kompletnie nieznajomej dziewczynie piwo kremowe? Ale mniejsza o to. Simon zaczął dokładnie obserwować dziewczynę. Gdyby nie to że odkąd był z Namidą,każdy wyglądał jakoś nijako nawet z nieskazitelną urodą,pomyślałby że dziewczyna jest całkiem ładna. Po chwili uprzytomniał sobie ze warto było by się przywitać:
-Simon-powiedział krótko kiwając głową na powitanie- Zajęłaś moje ulubione miejsce-powiedział z deczko mrukliwie.
Powrót do góry Go down


Arabel Chapman
avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 24
Galeony : 88
  Liczba postów : 81
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySro Kwi 13 2011, 18:09

-Arabel- odpowiedziała.- To ciekawe, bo to także moje ulubione miejsce- dodała. Nie miała nic przeciwko piwu. Nienawidziła kiedy pianka osadzała się jej nad ustami, ale mogła wyjątkowo wypić kubeczek.
-Jesteś z Rawenclawu? Jak tam u was?- zapytała nie czekając aż Simon coś powie. Kątem oka obserwowała ulicę pstrykając palcami o szybę. Zaczęła się zastanawiać kiedy jest następny mecz, ale nie mogła sobie przypomnieć. Trzeba by było zacząć treningi.
Powrót do góry Go down


Raphael Vinson
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Galeony : 33
  Liczba postów : 35
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptySob Kwi 16 2011, 23:28

Raphael po opuszczeniu murów zamkowych swe kroki od razu skierował w stronę Hogsmeade. Dobrze jest odetchnąć nieco świeżym powietrzem, a nie kisić się wewnątrz zamczyska. Może pogoda jakoś wybitnie piękna do spacerów na świeżym powietrzu nie była, bo dosyć mocno wiatr zawiewał, ogólnie za ciepło to nie jest i do tego jeszcze w każdym momencie można było się spodziewać opadów, ale zawsze przecież mogło być gorzej, co nie? Powiedzmy po prostu, że jest taka całkiem znośna, o. Zresztą i tak nie zamierzał póki co spędzić długiego czasu na powietrzu, albowiem umówił się ze swoją przyjaciółką, Avril Williams, w "Pod Trzema Miotłami".
Chłopak szedł dość żwawym krokiem, więc dotarcie do wioski nie zajęło mu zbyt wiele czasu, a jeszcze mniej odnalezienie "Pod Trzema Miotłami", bo bywał już tam tyle razy, że byłoby to wręcz wstydem, gdyby nie potrafił nagle tego lokalu znaleźć. Właściwie to można nawet powiedzieć, że potrafił tam dotrzeć automatycznie, bez ciągłego rozmyślania nad drogą. Tak też teraz było - doszedł tam zupełnie automatycznie. Jeszcze nim wszedł do środka lokalu, rozejrzał się czy aby Avril nie zmierza w tym kierunku, ale nie zdołał wypatrzeć jej osoby, więc pchnął drzwi i wszedł do lokalu.
Pierwsze co - rzucił okiem na wnętrze "Pod Trzema Miotłami", dziewczyny i w tu nie było, więc na pewno nie spóźnił się na umówione spotkanie, zresztą - to przecież on miał tu na nią czekać, a nie na odwrót, więc wszystko jest w porządku. Raphael usadowił się przy jednym ze stolików bardziej w kącie, ale jeszcze nic nie zamówił, może potem to zrobi.
Powrót do góry Go down


Simon Lewis
avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyNie Kwi 17 2011, 11:30

Kelner podszedł do stolika z zamówieniem chłopaka. Ten podziękował mu skinieniem głowy i posunął piwo dziewczynie.
-Miło mi.-otworzył butelkę i nie trudząc się na przelanie trunku do szklanki pociągnął duży łyk z gwinta- Jak wszędzie. Z zamiłowania siadasz na ulubionych miejscach?-uśmiechnął się trochę zadziornie. Miał ogromna ochotę kogoś po irytować.
Powrót do góry Go down


Arabel Chapman
avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 24
Galeony : 88
  Liczba postów : 81
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyNie Kwi 17 2011, 14:25

Pomyślała o tych kilku razach kiedy zajęła tacie ulubione miejsce na kanapie, czy o tym jak siadła na krześle pewnej lalusiowatej puchonki z szóstej klasy, w pierwszym roku.
-Tak- odpowiedziała po tych rozmyśleniach. - A ty z zamiłowania dosiadasz się do młodszych dziewczyn. - dodała zerkając na nowego gościa w pubie. Ślizgon- stwierdziła, po czym wróciła do bardzo ciekawej rozmowy z krukonem. - Grasz w quiddith? - spytała znienacka.
Powrót do góry Go down


Avril Williams
Avril Williams

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 57
  Liczba postów : 57
Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 EmptyPon Kwi 18 2011, 13:39

Avrilcia niemal wybiegła z zamku, po drodze popychając kilkoro pierwszoroczniaków jak to na Ślizgonkę przystało. Cieszyła się, że w końcu gdzieś wyjdzie. Nawet, jeśli miał być to wypad z ex-przyjacielem, Raphalem. Wiał silny wiatr, a wilgoć była niemal namacalna, ale dziewczynie to nie przeszkadzało. Gdzieś w połowie drogi do baru zaczął padać deszcz.
- No pięknie –szepnęła do siebie i ruszyła biegiem, by całkiem nie przemoknąć. A panna Williams szybko biegała, jak lamparcica, czy coś. No, ale mniejsza z tym. Już po chwili znalazła się przy barze – „Pod Trzema Miotłami”. Nie przychodziła tu często. Jak dla niej zbyt tłoczno. Ale przecież to ona zaproponowała mu to miejsce, prawda? Właściwie już nie pamiętała czemu. No, ale kogo obchodzą jej powody? Liczył się efekt. Wyciągnęła przyjaciela z zamku.
Gdy tylko drzwi się za nią zamknęły zdjęła płaszczyk i powiesiła go na wieszaku, po czym odgarnęła mokre włosy z czoła i zaczęła szukać chłopaka. Oczywiście, Avril znała go na tyle dobrze, by wiedzieć gdzie usiądzie. Było to w najbardziej odległym kącie, otoczone złowieszczą aurą. Takie przynajmniej sprawiało wrażenie. I on tam był. Czekał na nią, jak obiecał. Podeszła, uśmiechając się. Z satysfakcją obserwowała jak uczniowie wyginają karki by za nią spojrzeć. Miała na sobie (poczynając od dołu) buty na kilku centymetrowym obcasie, mini i szarą bluzkę z nadrukiem „Everybody lies”, która, oczywiście nieumyślnie (hyhy), zsuwała się z jej ramienia.
Zanim zajęła miejsce naprzeciwko chłopaka pocałowała go w policzek. Nie zdziwiło go to. Avril wita tak wszystkich przyjaciół i Raph dobrze o tym wiedział. Nawet jeśli go to denerwowało, ale jeszcze się nie skarżył.
- Cieszę się, że jesteś –powiedziała siadając – Zamawiasz coś?
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Pub pod trzema miotłami - Page 4 QzgSDG8








Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 4 Empty

Powrót do góry Go down
 

Pub pod trzema miotłami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 36Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 20 ... 36  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pub pod trzema miotłami - Page 4 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-