Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój rozrywek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 14 ... 28  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://www.czarodzieje.org/t24-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t619-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t253-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Pokój rozrywek    Nie Cze 12 2011, 14:20


Pokój Rozrywek

Na czwartym piętrze, z myślą o studentach powstał obszerny Pokój Rozrywek. W miejscu tym, każdy uczeń może się nieco zrelaksować. Zapewne dlatego miejsce to jest tak popularne i raczej nigdy nie świeci pustkami. Znajdują się tutaj dwa duże stoły bilardowe, tarcza do gry w rzutki, kilka stolików do gry w szachy, a także do eksplodującego durnia. Na szafkach znajduje się kilka klasycznych czarodziejskich gier, chociaż można tu znaleźć i coś bardziej mugolskiego. W rogu pokoju stoi nieco zniszczona, stara kanapa, zwykle przez kogoś zajmowana. Natomiast za nią jest duży kosz, który dzięki zaklęciom, zawsze chłodzi jego zawartość, czyli różne butelki z napojami. Zazwyczaj pod sokami dyniowymi ukryte są butelki piwa kremowego, a i niekiedy można znaleźć tam coś innego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Pon Sie 01 2011, 16:10

Jeszcze było wcześnie, kiedy Bell przydzwigała i przylewitowała wszystkie graty do pokoju rozrywek, dzięki czemu nikogo w nim nie zastała i spokojnie mogła się zająć przygotowaniami. Przede wszystkim, miała ze sobą mnóstwo powycinanych z papieru truskawek, który wcześniej zrobiła razem z koleżankami z dormitorium. Teraz poobklejała nimi szyby, pozawieszała wszędzie gdzie się dało, jednak tak, żeby nie przeszkadzały w chodzeniu czy tańczeniu. Były nawet truskawkowe łańcuchy, bardzo podobne do tych które robi się samodzielnie na święta, tyle, że w nieco innym kształcie i kolorze, idealnym na dzisiejszy Truskawa Day. Schowała gry ze stolików i nakryła je truskawkowymi obrusami, na których ustawiła szklane miski, po brzegi wypełnione truskawkami. Były jeszcze truskawkowe ciastka, cukierki, żelki, lizaki i właściwie wszystko co udało jej się znaleźć w kuchni i sklepach w Hogsmeade. Gdzieś tam postawiła soki z truskawek oraz koktajle, a ponieważ wciąż brakowało jakiś truskawkowych alkoholi co by urozmaiciły imprezę, to wyskrobała między czasie liścik do Aleksa. Na koniec, przykryła kanapę truskawkową narzutą i ozdobiła ją poduchami w kształcie, a jakże, truskawek. Nie mogło też zabraknąć muzyki, dlatego w rogu pomieszczenia postawiła gramofon, a obok niego jakieś płyty, które zwinęła z pokoju muzycznego.
Usiadła w końcu na truskawkowej kanapie i patrzyła na to wszystko, mają nadzieję, że ktoś w ogóle się zjawi. W końcu już od jakiegoś czasu, ten dzień rozgłaszany był w Hogwarcie jako Truskawa Day, więc nie mogło zabraknąć Truskawa Party, a na to drugie zawsze byli jacyś chętni.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Pon Sie 01 2011, 17:13

Wszedł targając dwie skrzynki wypełnione butelkami pełnymi księżycówki na bazie truskawki, likierem truskawkowym jak i winem truskawkowo-poziomkowym, postawił je obok Bell, przetarł czoło. Powinno starczyć, choć jak się zastanowię to przy spuście co poniektórych to zaraz wyżłopią na wstępie pomyślał, rozejrzał się i pokiwał głową na widok dekoracji. Siadł obok Bell wyciągając się na fotelu.
-Byłoby miło gdybyś dawała znać wcześniej a nie znienacka, listem, co miałem to przyniosłem cały zapas księżycówki na truskawkach, parę butelek wina i likieru- uśmiechnął się do niej- jesteś mi winna przysługę tak tylko uprzedzam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Pon Sie 01 2011, 17:50

Weszła do sali ubrana jak zwykle w gothyk. Czarna suknia z gorsetem, z tyłu sięgająca ziemi, a z przodu połowy ud. Włosy rozpuszczone, przykryte czarnym welonem , na szyi tradycyjnie łańcuszek z wężem a na nogach zwykłe czarne koturny. Norma.
Tak więc weszła i rozejrzała się. Zobaczyła Aleksandra. W pierwszej chwili chciała do niego podejść i zagadać, ale gdy zobaczyła, ze z kimś rozmawia, stwierdziła, ze może lepiej im nie przeszkadzać. Przeszłą cicho obok rozmawiającej dwójki i usiadła na fotelu w najdalszym kacie pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Pon Sie 01 2011, 18:39

Aleks razem z butelkami przyszedł wyjątkowo szybko, od razu się podniosła i porozstawiała je po pomieszczeniu, żeby wszędzie było po trochu i każdemu kto się zjawi było łatwo się do nich dostać, po czym wróciła na swoje poprzednie miejsce.
- Jakoś tak... wcześniej tego nie planowałam, wyleciało mi z głowy i w ogóle... - wyszczerzyła zęby w uśmiechu. Faktycznie tak było, przecież nawet te truskawkowe ozdoby, co prawda okropnie kiczowate, ale jednak, zrobiła w nocy. Ale to chyba normalne, przecież zawsze robiła wszystko na ostatnia chwilę, bo wcześniej jej się nie chciało, bądź zwyczajnie nie pamiętała i miała ciekawsze rzeczy do roboty. - Ważne, że coś jest i to całkiem sporo, jakoś damy radę. Hm, no tak... cóż, mogłam się domyślić, że nie zrobisz tego ot tak.
Spojrzała na Elenkę, która weszła do pokoju. Ha i to miało być truskawkowe przebranie, dobry żart. Właściwie, to gryfonka już od jakiegoś czasu, chyba od tej imprezy w Nowej Zelandii, zaczęła się dziwnie ubierać, jeszcze dziwniej niż wcześniej...

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Pon Sie 01 2011, 20:10

Uśmiechnął się do Bell. - Altruistą jestem z rzadka, szczególnie jak ktoś chce skorzystać z mojej piwniczki w tak krótkim terminie. Nie powinni się tym struć, ale zawsze jest taka możliwość.- Użył różdżki by niewerbalnie Accio przywołać butelkę z księżycówka jak i z dwa kieliszki.- szczególnie jeśli nie zachowa się umiaru, ale teraz jako tako-nalał do dwóch kieliszków, po czym podał jeden Bell- skoro już je wyniosłem na powierzchnię i zatracanie.Twoje zdrowie- podniósł kieliszek i spełnił toast, patrząc na jej reakcje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Wto Sie 02 2011, 12:25

Truskawa Party zawsze coś. Wprawdzie Masłowska była wielką fanką bananów i brzoskwini (ciekawe czy będzie brzoskwinia day, hmmmm), ale przyjście na imprezkę zawsze jest dobre. Tak więc kiedy dziewczyna w końcu uporała się ze swoimi ciuszkami i łaskawie ktoś raczył jej powiedzieć, gdzie się impreza odbywa, ruszyła w tamtym kierunku.
Ha, nie zapomnijmy, że była dzisiaj w cudownym humorze, dlatego na ta okazję postanowiła zrobić sobie zacny transparent z napisem: "jest Masłowska - jest impreza". Miała w planach wymachiwanie nim na lewo i prawo na imprezie. O ile w ogóle przykuje to czyjąś uwagę.
No i rzeczywiście odnalazła Pokój Rozrywek, z tym że był prawie pusty. Nie, żeby przypuszczała to od początku. No skądże znowu, przecież wróżbitką nie była. Ale co z tego, że nikogo nie było? Oj tam oj tam, mówi sie trudno. Ważne, że ktoś tam jednak BYŁ. Ślizgonka nawet odszukała wzrokiem Bell, a potem dopiero Elenkę i Aleksandra. W każdym razie... od razu ruszyła w kierunku Krukonki.
- Puuusto tu. Będzie więcej alkoholu dla nas. - Powiedziała, uśmiechając się i kładąc jej rękę na ramieniu. Jasne, jej tam pustki nie przeszkadzają. W dobrym towarzystwie można się bawić w każdych warunkach. Przy okazji było więcej miejsca do rzucania boskim transparentem. Będzie mogła sobie nawet z Bell urządzić grę w limbo, hłe hłe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Toronto, Kanada
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 91
  Liczba postów : 140




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Wto Sie 02 2011, 14:22

Tak, tak, może Sarah nie lubowała się do końca w dzikich imprezach, ale że słysząc o rozgłaszanym kilka dni wcześniej przez wszystkich uczniów "Truskawka Party" z okazji Truskawka Day, nie posądzała tej imprezy o przynależność do cyklu "niech się zacznie melanż roku - obudzimy się w rynsztoku", uznała, że nikomu krzywda się nie stanie, jeśli zaszczyci zebranych swoją obecnością. Ubrała się więc w sukienkę w kolorze truskawkowym, tak samo jak buty, do bransoletki przypięła zawieszkę-truskawkę, założyła kolczyki-truskawki i udała się niespiesznie do wskazanej sali, sama nie wiedząc, czego powinna oczekiwać. I pomimo tego, zdziwiło ją to, co zastała. Pokój, owszem, ładnie przygotowany, tym bardziej żal osoby za to odpowiedzialnej, bo najwyraźniej straciła czas - w środku było zaledwie kilka osób i żadna z nich nie dostąpiła wcześniej zaszczytu poznania panny Winters.
Wyraźnie zdegustowana Sarah chwyciła butelkę jakiegoś trunku i pociągnęła sporego łyka prosto z gwinta, zapominając o tym, że zachowuje się tak mało kiedy. Raczej nigdy. Wydęła dolną wargę, omiatając pomieszczenie spojrzeniem i prosząc w duchu o to, żeby w ciągu paru minut pojawił się ktoś znajomy, inaczej opuści to party hard, ot co!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 13:54

Odłożył kieliszek, po czym skłonił się Katherine, nie obdarzając jej transparentu komentarzem, zwrócił się do Bell- Nie będziesz miała nic przeciwko, jeśli się oddalę masz już towarzystwo-skłonił się po raz kolejny Kath- zasady dobrego wychowania zachowane toast za gospodarza spełniony, czyli nic mnie tu nie trzyma.- Wstał z fotela sięgając za poły szaty, wyciągając różdżkę, i dwie szklane kulki wypełnione białą cieczą. Skłonił się teatralnie upuszczając obie kulki które rozbiły się uderzając o podłoże, wyzwalając z siebie Chmurę białego pachnącego truskawkowo dymu który wypełnił cały pokój, dym po chwili się ulotnił nie pozostawiając po sobie śladu poza delikatną wonią truskawek. Aleks korzystając z tej okoliczności opuścił pokój, obłożywszy się zaklęciem Abdico Visus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 15:29

Och tak, to "nie powinni" było bardzo pocieszające. No ale, raz kozie śmierć czy raczej, jak Bell powinna powiedzieć, raz krukonowi ryzyko czy jakoś tak. Wypiła za to swoje zdrowie, bo przecież wstyd byłoby nie, zdrowa i tak dalej być musiała, a co. Właściwie całkiem smaczne to-to było, no i truskawkowe.
- Kat! Hej - wyszczerzyła się do niej i spojrzała od razu na zaczepisty transparencik co przyniosła ze sobą. Całkiem był niezły, ale w duchu uznała, że nie dorównywał temu co go nosiła na Turniej Trójmagiczny (muahahah). - Jak dobrze, że jesteś. Może i więcej alkoholu dla nas, ale zawsze to lepiej, kiedy jednak więcej osób jest.
Zerknęła na dziewczynę, co weszła do pokoju i za nic jej nie kojarzyła, chociaż pierwszoklasistką z pewnością nie była. Nowa jakaś?
- Skoro musisz, Aleks. Cześć i dzięki - uśmiechnęła się do niego, ale mina jej zaraz zrzedła, kiedy rozbił na podłodze dwie kulki z których zaczął ulatywać biały dym. Zatruć ich chciał czy co? Ale nie, pachniał całkiem przyjemnie, mimo że przez całą chwilę zupełnie nic nie widziała.
- Kat? Kat! - wstała z fotel, starając się złapać ślizgonkę. Udało jej się, po chwili trzymała ją za ramię. - Żyjesz?
Białość dość szybko się rozproszyła, a Bell rozejrzała się dookoła. Wszystko było tak jak wcześniej, z tym, że Aleks wyparował. No no, efektywne wyjście, nie ma co. Zaśmiała się pod nosem.
- Słuchaj, myślisz, że tamta dziewczyna to jedna z tych z wymiany? - spytała ją szeptem, żeby tamta nie dosłyszała. Jeszcze nie miała okazji widzieć tych ludzi razem, całą grupą, chociaż o projekcie oczywiście słyszała, za jakiś czas był przecież planowany bal, na którym mieli oficjalnie ich wszystkich przedstawić. Na razie miała okazję jedynie co jakiś czas widzieć nowe twarze i domyślać się, którzy z nich to oni.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 27
Skąd : Palermo, Italia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 701
Dodatkowo : Wilkołactwo
  Liczba postów : 545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2688-fabiano-francesco-martello
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6689-no-chodz-wilczku-kici-kici#189311
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2698-poczta-fabiana
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8636-martello




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 17:10

Nie chce was zanudzać opowieściami o przybyciu Fabiano ze słonecznej Hiszpanii wraz z towarzyszami projektu, taka okrutna nie jestem. Ważne, że chłopak się połapał, że organizowana jest impreza. Dowiedział się również, że tematem przewodnim jest truskawka. Dobra nasza, truskawkę da się zjeść! Nie, żeby był wielkim zwolennikiem zbiegowisk, no ale może być ciekawie.
Z przydzielonej mu sypiali wyszedł w czerwonej koszuli i wielką truskawkową brożkom przypiętą do kieszeni jeansów. Wziął ze sobą również trunek niewiadomego pochodzenia, truskawkowy, oczywiście. No i własnoręcznie upieczone truskawkowe muffinki. Nie, żeby wątpił w organizatorów. Po prostu tam gdzie się wychował, tak robiono i nie wątpił, że tutejszym jego przysmaki zasmakują.
Po dość długiej wędrowce po tym dziwnym, zawiłym zamku dzięki pomocy wielu życzliwych ludzi trafił a miejsce imprezy. Od progu oczarowała go ilość pracy włożona w te wszystkie dekoracje, dopiero potem zaczął się rozglądać po ludziach (jak by było po kim!). Dostrzegł jedną istotę z wymiany, jednak podszedł do dwóch tutejszych, zapewne organizatorek.
- Czeeeść, jestem Fabiano, a wy pewnie jesteście organizatorkami tego party, hm? Tak czy inaczej zrobiłem truskawkowe muffinki i mam, - podniósł na wysokość oczu butelkę z alkoholem - hmmm, to a pewno ma procenty i jest truskawkowe. - Nie zamierzał oczywiście tyle powiedzieć (ani się czarująco uśmiechnąć) , tyle, że dość dawno z nikim nie rozmawiał. Trudno, wypadło na biedne uczennice. Ale w sumie, może angielki nie są takie flegmatyczne jak się o ich mówi. Mniejsza o to, to dobry czas żeby kogoś poznać, o.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 18:04

O tym, że odbywa się tu impreza trąbi już chyba całe Skrzydło. Summer nie była zwolenniczką miejsc nazbyt zaludnionych, ale chciała choć zorientować się, co się dzieje i jak wyglądają imprezy w Anglii. Może mają coś wspólnego z tymi australijskimi? Chociaż, trzeba przyznać, że na hiszpańskich imprezach bawiła się szampańsko, więc chyba ma w sobie coś z rozrywkowej osóbki.
Summer prezentowała się bardzo apetycznie, odziana w czerwoną sukienkę i kapelusz skutecznie imitujący truskawkę.
Oczywiście, nie podeszła do zgromadzenia studentów tylko stanęła gdzieś na uboczu, z nadzieję, że dopatrzy się kogoś, kto również preferuje rozmowę z jedną czy dwoma osobami niż przekrzykiwanie się w większej grupie.
Zanim ostatecznie oparła się o parapet przy oknie nieopodal, zdążyła jeszcze sięgnąć po truskawkowy koktajl, swoją drogą, bardzo smaczny. Uśmiechnęła się szeroko, miała nawet ochotę się roześmiać. A to wszystko dlatego, że czuła się tutaj równocześnie obco i przytulnie, co stanowiło nietypowe połączenie emocjonalne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 18:40

Elena siedziała cicho w kacie pokoju. Przyszły jakieś dwie dziewczyny i jakiś koleś... i Aleks gdzieś wyparował. Elenie zrobił się trochę smutno, ze nikt nie zwrócił na nią uwagi. Po raz pierwszy w życiu przyszło jej do głowy, ze można by się wkręcić do jakiejś paczki... I nie wiedzieć czemu spodobał jej się ten pomysł. Przeszła wolno obok gróbki i wyszła z sali.
Wróciła po kilkunastu minutach ubrana już nie w czarną suknię i welon, ale w taką sukienkę i takie buty. Włosy miała spięte w kucyk i pospinane spinkami też oczywiście w truskawki. W ręku miała kilka paczek, które parowały.
Podeszła do Bell, Kat i tego gościa.
-Cześć.- przywitała się z promiennym uśmiechem.- Przyniosłam trochę ciastek w kształcie truskawek, jedno ciasto z galaretką, jeden placek i trochę innych rzeczy. Oczywiście truskawkowych.- wyliczając odstawiała odpowiednie paczki na stolik.- Mam nadzieję, ze się przydadzą.- dodała z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 20:42

Na widok Bell naprawdę się rozpromieniła. Wiadomo, jak to jest; Na wakacjach praktycznie się nie widziały, a przecież wydawać mogłoby się to dosłownie niemożliwe. Mieszkały wtedy w tym samym miejscu, właściwie znały te same osoby, ale po ich wspólnym spotkaniu ślad zaginął. W sumie to Katherine rzadko kiedy wychodziła na wakacjach z pokoju. Można ją było spotkać ewentualnie przy hamakach, chociaż nawet tam była bodajże raz. Jakby się na tym głębiej zastanowić, to dziewczyna dosłownie nigdzie nie była. Cały czas siedziała w pomieszczeniu, w którym ją umieścili. Już nie wspomnieć o tym, jakiego to miała "cudownego" współlokatora. Chociaż... ogólnie, gdyby ktoś ją zapytał o wakacyjny humor to odpowiedziałaby, że dość dobrze się bawiła.
Wyszczerzyła się do Krukonki, potakując twierdząco głową. No cóż, na pewno gdyby było więcej osób impreza nabrałaby innego kształtu i w ogóle, ale tak na pewno tez było fajnie. Zważywszy na to, że Aleksander, z tego co zauważyła, dostarczył im alkohol, za co Ślizgonka obdarowała go dziękczynnym uśmiechem. Potem mogła tylko obserwować, jak student znika wśród pachnącego truskawkami dymu. Jako, że dość spora chmura tego czegoś zakryła obie sylwetki uczennic, obie nie mogły się wzajemnie w niej znaleźć. Na szczęście Bell szybko pociągnęła ją za ramię, więc po chwili znowu się wzajemnie widziały, a dym przemieścił się w inny kąt pokoju.
Kath zagwizdała znacząco, patrząc na drzwi, po chwili przenosząc wzrok na dziewczynę, którą miała na myśli jej towarzyszka. Jej także coś obiło się o projekcie jakiejś wymiany, ale naprawdę głębiej w to wszystko nie drążyła. Nie znała tych ludzi, nawet ich jeszcze nie widziała. Oczywiście nie była z tego powodu zażenowana. Po jakie licho miałaby uroczyście wszystkich poznawać, jak przecież o wiele lepiej byłoby natknąć się z nimi w innych, ciekawszych okolicznościach?
- Na pewno. Nie wygląda mi na tutejszą. - Wzruszyła ramionami, bacznie obserwując dziewczynę. Jednakże po sekundzie jej wzrok przykuł ktoś inny. Chłopak, zmierzający właśnie w ich stronę. Za nim była jakaś tam dziewczyna, której także nie kojarzyła.- Tych dwóch też nie znam. - Mruknęła do niej jeszcze, zanim nieznajomy zmaterializował się obok nich wystarczająco blisko, aby to usłyszeć.
- Tak się składa, że organizatorką nie jestem. Nie lubię się angażować. Ale organizatorką jest ona we własnej osobie. - Wskazała palcem na Bell. - Można powiedzieć, że ja jestem tutaj od dostarczania rozrywki. I mam na imię Katherine. - Uśmiechnęła się do niego, zza pleców wyciągając swój cudowny transparent i kiwając mu nim przed oczyma. Chciała jeszcze coś dodać na temat jego ciastek, które bardzo smacznie wyglądały, ale dołączyła do nich Elena, której do tej pory nie zauważyła. Jak długo przy nich stała?
- Joł, Elenka! - Zwróciła się do niej rozbawiona, po raz kolejny wymachując swoim transparentem na boki. Uwaga, bo jeszcze ktoś oberwie!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Indie, Delhi
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 93




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 22:17

Devika postanowiła się zaznajomić z tubylcami, ot co! Znaczy z uczniami Hogwartu, ale tubylcy brzmią tak jakoś bardziej niecodziennie, więc tego… LUBIĘ TO! No i w ogóle oglądam jakiś mecz na Polsacie, a miała być jakaś komedia, pfff… napiszę jakieś zażalenie do szanownego dyrektora i dodam jeszcze, żeby częściej puszczali „Trudne Sprawy”, bo to ich największy hicior. Wracając do panny Ungali, bo nieco odbiegłam od tematu.
Spędziwszy niemal cały dzień na ćwiczeniach udoskonalających jej ciało, zrobiła bunt przeciwko swoim dziwactwom i stwierdziła, że ma dość i idzie trochę znormalnieć. Poszła. Hyhy… i nie doszła właściwie do żadnych ludzi, bo nikogo na korytarzach nie było! Rzal i bul. Wróciła do pokoju z podkówką i usiadła z założonymi rękami na łóżku. Foszek, ot co.
Ale, ale! Żeby nie wyszło na to, że jest taka obrażalska i w ogóle, to po chwili jej przeszło. Zupełnie! Znalazła na stoliczku jakąś kartkę od współlokatorek o imprezie, wyobraźcie sobie! Oczywiście przebrała się w jakąś pomarańczową sukieneczkę, po czym poprzyczepiała na niej rysunki truskawek, które dzięki zaklęciu zaczynały tańczyć tak samo, jak nasza forumowa truskawa! It’s magic, bejbe!
Okej, doszłam do wniosku, że ten post jest jeszcze bardziej bez ładu i składu niż Andrzejowe posty, więc chyba po prostu powiem, że z trudem dotarła na to przyjęcie, uprzednio parę razy się gubiąc, po czym chwyciła za jakiegoś drinka i weszła na stół bilardowy.
- Słuchajcie ludzie! Jest impreza! Nie stójcie tak, tylko się bawcie. – Wykrzyknęła. Każdy wziął ją pewnie za pijaną, a wcale taka nie była. Jeszcze nie! – Za truskawki, które osładzają nam nasze często gorzkie życie!
A co! Jak już tak stała, to czemu by nie wznieść toastu, hm? Poza tym... no halo! Była Truskawkowym Czarodziejem, kto inny miał wystarczające uprawnienia co do tego? Jezus! Czy jej przed oczyma mignął Fabiano? O JEZU, JEZU! CO ROBIĆ?! A JAK SIĘ NA NIĄ RZUCI? Zeskoczyła migiem ze stołu i schowała się za Summer, wcześniej się z nią witając.
- Schowaj mnie przed nim, proooszę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 22:32

Summer zachichotała po czym szybko zasłoniła usta dłonią, widząc i słysząc ogromną tragedię Deviki.
Czy kiedykolwiek potrafiła odmówić? Oczywiście, że nie.
- Stój za mną i się nie ruszaj. - szepnęła, śmiejąc się cicho.
Zasłoniła dziewczynę i zaczęła beztrosko gwizdać, że niby oczywiście nic się nie dzieje.
Jak to mogła przewidzieć, Devika wcale nie stała w bezruchu, więc trudno było nieustannie się przesuwać, by była niewidoczna. Wyglądało to trochę jak nieudolna próba tańca ze strony Summer.
- Jak nie przestaniesz się ruszać, to ten ktoś Cię znajdzie. - powiedziała cichutko, z uśmiechem w stylu 'wcale nie mówię do siebie, to tak tylko wygląda.'
Przypomniała sobie, że ma jeszcze cały koktajl do wypicia. Westchnęła z radością i wzięła spory łyk, licząc na to, że dziewczyna stojąca za nią nie doprowadzi do tego, że się zakrztusi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Indie, Delhi
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 93




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 22:59

Hmm... widzę, że Summer nie dostrzega ogromnego problemu! Ona się go bała, bała jak cholera! I owszem, miała ogromny i wyjątkowo racjonalny, jak na nią, powód do tego! Nie każdy chłopak pozostawia po sobie widoczne blizny na jej ciele, co nie?
- Przecież się nie ruszam! – Wyszeptała, stojąc na wpół zgięta i siorbiąc przy tym drinka. Matko, nie doceniała możliwości truskawek! Świat stawał się jakiś taki bardziej… truskawkowy. Kolorowo było, jasno… czerwone owoce latały to w jedną, to w drugą stronę… i nie! Nie jest naćpana, choć na to wygląda. Znaczy możliwe, że się naćpała, ale to powietrzem, a nie narkotykami, więc nie zwracajcie na nią uwagi. Nawet nie wiem, cz w Indiach mają truskawki, ale co tam. Trochę się zachwiała, przez co wylała zdećko napoju na podłogę.
- Kurde. – Mruknęła, kucając i wydobywając z torebki różdżkę, żeby wyczyścić zaklęciem tą kałużę, przez co wylała na podłogę jeszcze więcej alkoholu. – Cholera jasna.
W końcu udało jej się to wszystko ogarnąć, ale ze szklanki dziwnym trafem wszystko wyparowało! Oj nie…
- Ey… Summer… możemy się trochę przesunąć do tego stolika z drinkami? Coś się stało z tym, który miałam. – Skrzywiła się. Oczywiście cały czas szeptała, bo jakże by inaczej. Jeszcze Fabiano ją usłyszy i co wtedy?! Będzie po niej! No i nie chcę nic mówić, ale Devika, żeby zwrócić na siebie uwagę dziewczyny, dźgała ją trochę palcem w ramię, kiedy mówiła. Skutek… był, jaki był… w każdym razie nie zbyt szczęśliwy dla blondynki. Chyba…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Sro Sie 03 2011, 23:47

Nie mogła powstrzymać się od śmiechu. Czuła, że jest to prawdziwa misja specjalna, ale z humorystycznym zabarwieniem. Obróciła się i zerknęła krótko na Devikę, żeby sprawdzić, czy ta jeszcze żyje. Wyglądała bardzo... truskawkowo. A może tutaj podawano truskawki z upojnym prądem? Trzeba to zbadać.
Usłyszała i również poczuła substancję, która powoli rozlewała się po podłodze. Jej but był cały w truskawkowym drinku, ale z racji tego, że Summer nie umiała się złościć, szybko starła z buta zabrudzenie, uważając, by przypadkiem nie odsłonić dziewczyny.
Już miała zamiar coś powiedzieć, gdy właśnie została szturchnięta w ramię, co skończyło się tym, że koktajl wleciał jej do niemieckiej dziurki. Zrobiła się cała czerwona na twarzy i zaczęła kaszleć. Klepnęła się kilkakrotnie po plecach i po kilku sekundach wróciła do świata żywych.
- Jestem mistrzynią kamuflażu, dobrze trafiłaś. - zachichotała. - No dobrze, pójdziemy tam, ale trzymaj się mnie. Poprowadzę. - szepnęła konspiracyjnie po czym skierowała się w stronę stolika.
O nie, Fabiano stał tak blisko! Przygryzła dolną wargę po czym sięgnęła po dwa drinki. Dlaczego dwa? Ciekawe jak to wytłumaczy, skoro teorytycznie przyszła tu sama. Trudno, najwyżej wybroni się schizofrenią i każde z jej wcieleń musi się osobno napić. Dyskretnie podała Device drinka po czym wróciły z powrotem na swoje miejsce.
- No to wypijmy za spotkanie. - szepnęła z rozbawieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Indie, Delhi
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 93




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Czw Sie 04 2011, 11:42

Bo to była misja specjalna! Tylko brakowało tej mega specjalnej muzyczki. Znaczy ona ją słyszała w swojej głowie, bo wiadomka, że bez tego ani rusz, ale inni niestety nie mięli takiej możliwości, chociaż to w sumie lepiej, bo jeszcze by się domyślili, co się dzieje i super tajna misja specjalna zostałaby li i jedynie misją specjalną, co nie jest już takie bajeranckie i chwytliwe, prawda? Mwahahaha, biorąc pod uwagę fakt, iż Device trochę odbijało po owocach kandyzowanych, to można podejrzewać, iż ona właśnie były w jej drinku! Matko, jaka ja jestem zdolna, dostanę herbatkę truskawkową?
Jeju, nawet nie zauważyła z tego wszystkiego, że obla… zmoczy… cholercia, i tak, i tak to brzmi dziwnie… BUT SUMMER JEST MOKRY, O. Choć może t i lepiej dla niej samej, bo zaraz zaczęłaby przepraszać, tulić i robić inne rzeczy, które wywołałyby u jej tajniaka jakieś skutki uboczne, widoczne w późniejszym czasie na jej ciele, Soł… cieszmy się i radujmy!
- OMATKOMATKO! – Jej syk rozniósł się pewnie po całym pomieszczeniu, ale oj tam oj tam! Jej kryjówka się krztusiła! O ludzieeeeeeee… co teraz, co teraz, co teraaaaz? Znalazła wreszcie odpowiedź na nurtujące ją pytania i zaczęła klepać ją po plecach, aż ta nie wykrztusiła swoich płuc. nie przestała umierać. Chciała powiedzieć coś w stylu „mów mi Truskawaman”, bo nie zdawała sobie sprawy, że to nie ona, a sama Summer zapobiegła swojemu udławieniu się, ale zrezygnowała, iż gdyż bo albowiem musiała się ruszyć z miejsca. Zgodnie z życzeniem tajniaka chwyciła się jej ramienia i szła przy niej, jakby była jej cieniem. To dopiero miszczostwo!
Chwilę później stały już przy stoliku z napojami i Dev o mało nie zaczęła na nowo panikować, bo oto jakieś pół metra od niej stał Fabiano z krwi i kości. Aż czuła jego perfumy! Pociągnęła Summer za rękaw, przez co ta o mało nie wylała jednego z drinków.
- Choooodźmy stąd. – Szepnęła cała rozdygotana. Jej, a jak on ją zauważył i przyjdzie, żeby ją zabić? O ludu, ludu! Na szczęście już się oddaliły od tego włochatego kucharza, więc odetchnęła z ulgą.
- To. Było. Straszne. – Wysapała, biorąc od towarzyszki szklankę z alkoholem. Aww.. truskawkowy zapach trochę ją uspokoił, aczkolwiek nie na tyle, żeby powstrzymać się od zerkania co chwila w stronę pana F.
- Ta… za imprezę! – Tryknęła szklankę Summer i upiła niemalże połowę szklanki. To ze zdenerwowania!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Czw Sie 04 2011, 11:54

Z pewnością musiały wyglądać komicznie. Tą próbą kamuflażu zwracały na siebie jeszcze większą uwagę, niż gdyby po prostu spokojnie stały. No ale przecież misja specjalna musi być!
Po toaście Summer upiła niewielki łyk drinka. Ktoś z tej dwójki musi być na posterunku! Rozglądała się dookoła, by sprawdzić, gdzie stoi Fabiano. Dziwnym trafem domyśliła się, że to właśnie przed nim chowa się Devika, ale nie miała pojęcia, dlaczego. Ciekawość zmusiła ją by o to zapytać. Właśnie teraz.
- Dlaczego przed nim uciekasz? - szepnęła, nadal patrząc przed siebie. Jednak była pewna, że dziewczyna usłyszała jej pytanie.
Z przezorności odłożyła szklankę na stolik nieopodal. Chciała uchronić się przed kolejnym atakiem ekspresyjnej gestykulacji Deviki. Szczerze mówiąc, po prostu szkoda jej było czerwonej sukienki.
Dopiero teraz dotarło do niej, że przecież Fabiano może tu siedzieć do białego rana. Czy to oznacza, że ona... też? O niee! Musi go stąd jakoś wyprowadzić.
Albo w ostateczności za jakieś kilka godzin to one się stąd jakoś wydostaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Czw Sie 04 2011, 12:05

Patrzcie no... albo Bell miała wyjątkowo optymistyczne zwidy, albo właśnie zaczęło pojawiać się trochę nowych ludzi. Na dodatek, jeśli się dobrze orientowała, to większość z nich to byli ci studenci z wymiany o których dopiero co mówiła Katherine. Słuchała uważnie co tam ślizgonka do niej mruczy, wzrokiem podążając za tymi wszystkimi ludźmi. Rzeczywiście jeden z nich, chłopak, całkiem niezły zresztą, zmierzał w ich stronę, a że był zapewne prawdziwym czarodziejem, to można też było uznać, że się zmaterializował, a co. Uśmiechnęła się do niego szeroko, bo istotnie była organizatorką imprezy która, być może, nie okaże się tak wielkim niewypałem jak z początku się spodziewała.
- Jestem Bell, a to... - spojrzała na Kat, która już zdążyła chłopaka o wszystkim poinformować. - No właśnie. Jesteś Włochem? - wypaliła, słysząc jego imię. Podobno ci nowi studenci pochodzili z różnych krajów, a we Włoszech była przynajmniej z pięć razy i naprawdę uwielbiała ten kraj. - To super, chętnie ich spróbuję. Zresztą mam tu mnóstwo truskawek... i takich tam. Postaw to gdzieś i częstuj się czym chcesz - posłała mu kolejny uśmiech, a że usłyszała, "joł, elenko" to zwróciła na nią uwagę.
- Hej, Elenko! To świetnie. Jej, super wyglądasz w tej sukience, tak słodko... Pewnie. Tak... ym. To może ja pójdę po coś do picia - powiedziała i zostawiła Elenkę z Kat, podchodząc do studenta. Międzyczasie jakaś dziewczyna (Bell pomyślała, że pewnie już całkiem sporo wypiła, nieważne, że w rzeczywistości było inaczej!) wskoczyła na stół bilardowy i zaczęła krzyczeć.
- Znacie się? - spytała Fabiano, zerkając na dziewczynę która... cóż, widocznie zeskoczyła już ze stołu i zniknęła wyjątkowo szybko. Rozejrzała się po pomieszczeniu, próbując ją znaleźć i tak oto, dostrzegła jej postać za inną studentką. Od razu można było poznać, że dość nieumiejętnie się chowa... przed kimś tutaj? Nie, nie domyśliła się, że to właśnie chodzi o tego, co stoi obok niej. - Stało jej się coś?
Nalała do swojej szklanki jednego z tych napoi co przyniósł Aleks.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Czw Sie 04 2011, 12:17

Drgnęła słysząc powitanie Kat. W życiu by się tego nie spodziewała. Nie mniej zaskoczył ja transparent, który nagle pojawił się tuż przed jej nosem. Uśmiechnęła się.
Trochę się ucieszyła, jak Bell powiedziała, ze jej przysmaki się przydadzą. Jednak skrzywiła się lekko słysząc, ze wygląda "słodko". Nie byłą przyzwyczajona do takich komplementów, takiego stroju i tak dalej, ale widocznie to "normalne", więc postanowiła to znosić z uśmiechem na twarzy. Bel i ten chłopak, którego imienia nie usłyszała, bo przyszła za późno poszła po coś do picia,a ona została z Kat.
Jezu, w życiu si.ę tak nie denerwowała. Tak więc stałą obok Slizgonki i zastanawiała się co by tu do niej powiedzieć.
-Fajny transparent.- powiedziała na prawdę starając się być miła, co nie było dla niej łatwe.- Sama zrobiłaś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Indie, Delhi
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 93




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Czw Sie 04 2011, 12:40

Oj tam, oj tam! Liczą się chęci! Poza tym, za tym całym zamieszaniem kryła się też dobra zabawa! Kit z tym, że o mało nie umierała przy tym ze strachu. Poza tym… co jej tam! Przecież i tak się odrodzi! I jak już będzie o level wyżej w hierarchii, to wyrwie Fabiano wszystkie kłaki i spiłuje kły! Mwahahaha! Okej… wiadoma, że do niczego takiego nie dojdzie, ale ci! Nikt poza nią o tym nie wie, więc może straszyć tym do woli, ha! Właściwie, to do tego straszenia też nie dojdzie, ale na to też opuśćmy kurtynę milczenia, czym dodamy Device sił, by lepiej się chować!
Ależ ona też czuwała! A że widziała dwóch Fabiano, to lepiej dla nich! Znaczy… lepiej tylko i wyłącznie z powodu jej wzmożonej czujności, bo jej mózg wysiadł przepełniony ogromnym strachem, iż ma on jakieś nieznane jej dotąd moce, które pozwalają mu na bycie w kilku miejscach na raz! Oczywiście, jej zdaniem, tylko i wyłącznie po to, żeby ją pożreć! Gdyby tylko mogła, zaczęłaby latać wokoło tak samo, jak emotikonka bwah! CZYLI BARDZO CHAOTYCZNIE! Tylko że… niestety bądź stety, nie było to możliwe! Ryzykowałaby ujawnienie jej super hiper tajnej bazy i nie mogłaby już dalej się ukrywać, bo drugiej takiej nie miała! Planem B mogła być na przykład ucieczka, ale przecież żołnierz nie ucieka z pola bitwy pod żadnym pozorem! To byłaby ogromna ujma na jej honorze!
- Yy… kiedyś próbował mnie zjeść. Rozumiesz… to daje do myślenia. – Pokiwała poważnie głową, z miną godną zawodowego poker face’a, po czym wypiła resztę drinka. Szklankę postawiła na ręce jakiegoś marmurowego gościa stojącego za nią.
- Dzięki. Macie naprawdę boskie drinki. – Uśmiechnęła się słodko do rzeźby, po czym myślami wróciła do Summer i Fabiano. Ey… jakiej ekspresyjnej gestykulacji? TO BYŁ ATAK PANIKI, A NIE GESTYKULACJA. Po tymże sprostowaniu wracamy do naszej opowieści na dobranoc.
Hahah, spokojnie! Devika pewnie niedługo zaśnie gdzieś pod stołem, nieświadoma zupełnie niebezpieczeństwa, jakie mogło ją spotkać. Ale jeszcze trochę!
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Zdradzono jej kryjówkę! Jednak jako Truskawaman musiała się wziąć w garść i przestać jęczeć pod nosem. Stała więc teoretycznie uspokojona, licząc w myślach do dziesięciu truskawek, choć w środku wszystko krzyczało, żeby zwiewać, gdzie pieprz rośnie.
- Jezuu… wydano mnie. – Wyszeptała do Summer drżącym głosem, po czym usiadła na ziemi i udawała, że jej nie ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Czw Sie 04 2011, 12:57

Chyba nigdy w życiu nie była tak omotana. Nie wiedziała o co chodzi, kim jest Fabiano i jak długo jeszcze będzie kryła Devikę.
Z drugiej strony, miała z tego niezły ubaw, choć starała się mieć przez cały czas stateczną minę, by udowodnić dziewczynie, że w pełni rozumie powagę sytuacji.
Wypiła kilka łyków drinka i od razu uśmiech wrócił jej na twarz. A tam, przecież może być uśmiechniętym bodyguardem!
- No nie, chciał Cię zjeść? Może teraz Ty go zjesz? - spytała, wstrzymując atak śmiechu. Nie miała pojęcia, o cóż to może chodzić Device, więc podchodziła do tego z rezerwą.
Gdy dziewczyna zaczęła rozmawiać z posągiem, nie wytrzymała. Zaśmiała się tak głośno, że z pewnością słyszało to pół sali.
- Ups. - szepnęła, zasłaniając usta obiema dłońmi. - Chyba nikt tego nie słyszał. - zapewniła Devikę, kiwając rytmicznie głową.
Nagle usłyszała rozmowę, a właściwie jej strzępek. Dziewczyna i Fabiano rozmawiali o nie kim innym, jak o Device!
ALARM!
- O nie, zdrajca na horyzoncie! - pisnęła. - Żołnierzu, bierz broń i atakuj! Masz honor, walcz! - powiedziała po czym podniosła dziewczynę z ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Indie, Delhi
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 93




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    Czw Sie 04 2011, 13:28

Ahahah, nikt tak cudownie nie mąci w głowach niewiast jak Devika. Nawet Dexter czy Quenio może się przy niej schować, ot co. To Summer nie znała Fabiano? Matko, miała szczęście. Niebywałe! Dlaczego ona musiała go poznać i to w tak dziwnych okolicznościach? Oczywiście, zawsze miała pecha, ale bez przesady, no! Zazwyczaj po prostu coś sobie nadwyrężała podczas treningów, wpadała w jakieś dziury podczas biegania, czy zrzucała jakieś drogocenne wazony czy inne duperele. Ale TO? TO przerastało wszelką skalę pecha!
Uśmiechnięci bodyguardzi są pro elo. Serio.
Pokiwała zamaszyście głową, o mało nie uderzając się przy tym o posąg za sobą.
- Ano chciał. Nie, no coś ty. Nie jem mięsa. – Z racji tego, że „zjeść” było w tej sytuacji powiedziane w dosłownym znaczeniu, propozycję Summer wzięła do siebie na poważnie. Wybuch śmiechu zaś wzięła za przejaw rozbawienia nad tą całą sytuacją związaną z nią a Fabiano, a nie nią i posągiem. Więc nieźle się obruszyła, wyginając tym samym usta w podkówkę. Jej, dlaczego ona była taka rozbawiona, no? Przecież to poważna sprawa jest! Nie ma, co się śmiać! Rozejrzała się przestraszona po Sali, czy aby nikt się na nich nie patrzył, a co ważniejsze, czy ON się na nie nie patrzył.
- O jeju, śmiej się ciszej, jak już musisz. – Wyszeptała, chwilę przed tym, jak została przez nią podniesiona z powrotem na nogi. Czy ona zwariowała? Teraz to już na pewno ją zobaczył i teraz się na nią rzuci! Omg, omg, omg… co robić. TYM BARDZIEJ, ŻE ŻADNEJ BRONI NIE MIAŁA! Spojrzała na Summer spode łba, po czym uśmiechnęła się sztucznie do Fabiano, machając ręką na powitanie i mdlejąc ze strachu, że zaraz do nich podejdzie.
- Lepiej ci? – Wydukała przez zaciśnięte zęby do swojego byłego tajniaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Pokój rozrywek    

Powrót do góry Go down
 

Pokój rozrywek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 28Idź do strony : 1, 2, 3 ... 14 ... 28  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
czwarte piętro
 :: 
Pokój Rozrywek
-