Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pomieszczenie w wieży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://www.czarodzieje.org/t24-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t619-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t253-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Pomieszczenie w wieży   Pon Maj 23 2011, 13:34

First topic message reminder :

Wspinając się po krętych schodach, piętro tuż pod szczytem wieży, można natrafić na stare, poniszczone drzwi. Większość osób przechodząc ciemnym, stromym korytarzem, nawet nie zwraca na nie uwagi. Tym czasem za owymi drewnianymi, zniszczonymi przez lata, drzwiami znajduje się okrągłe pomieszczenie. Zapomniane przez wieki, świeci pustkami. Jedyne na co można się tu natknąć, to mnóstwo kurzu i pająki tkające swe sieci. Miejsce to w przeszłości musiało służyć za jakiś odosobniony, sekretny pokój. Być może stały tu jakieś meble, na co wskazuje zamurowany kominek, przy którym ktoś kiedyś musiał spędzać czas. Dziś jedyną atrakcją są dwa małe okienka, z których można podziwiać widoki. Warto też wspomnieć, iż stanowią one tutaj jedyne źródło światła.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sob Sty 21 2012, 19:15

Ptak nie jest jej, lecz do nie wróci. Wam też to się wydało, nad wyraz dziwne? No nic, nie nasza sprawa.
Dugmies wzruszył lekko ramionami.
- Chyba mam sowę. - Powiedział śmiejąc się. Prawdę mówiąc, niezbyt kojarzył czy faktycznie ją ma. Nigdy z ów sowy nie korzystał, tak wiec możliwe że mam lecz nic o tym nie wie.
Dziewczyna wydała mu się dziwna. Jak gdyby starała się być miła, lecz nie za bardzo jej to pasowało.
- Nie musisz udawać miłej, jeżeli nie chcesz taka być. - Powiedział lekko, z szczerym uśmiechem. Latif zawsze powtarzał, że każdy powinien być taki, jak chce i nigdy nie powinien udawać. Szkoda tylko, że sam się do ów zasady nie stosuję. Ale on to co innego!
Chłopak oparł się plecami, o ścianę, i uśmiechnął przyjaźnie do dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sob Sty 21 2012, 19:29

Tak... Ptak wróci. Elena sama nie wiedziała dlaczego, po prostu wiedziała, ze wroci.... Tak juz miała od dziecka, ze kruki, wrony i tym podobne "mroczne" zwierządka lgnęły do niej jak ćmy do ognia.
-Chyba?- spytała (tym razem bardziej szczerze) lekko rozbawiona, gdy wspomniał o sowie.
Jak można "Chyba" mieć sowę... To co on nie wie, co jest jego, a co nie? To było jeszcze dziwniejszcze od kruka.
Zdziwiła sie, gdy chłopak powiedział, ze jak nie chce, nie musi być miła. Szczerze mówiąc zdziwiła się, ze w ogóle chce z nia rozmawiać... zwłaszcza ze względu na jej złą sławę w szkole...
-Faktycznie, masz rację...- odpowiedziała niby to potulnie, ale w jej głosie dało się słyszeć moc i dumę... dość charakterystyczną jak dla panny Eleny Marion.
Ciekawe, czy on coś o mnie słyszał... Chociaż, sprawia wrazenie, jakby nie wiedział z kim rozmawia... Na razie nie będę nic mówiła... Moze sam powie cos co bedzie o tym świadczyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sob Sty 21 2012, 19:35

Czy Latif coś o niej wiedział? Tyle co nic. Jak już coś będzie na to wskazywało, to uwierzcie iż to będzie czysty przypadek. Naprawdę chłopak nic o niej nie wiedział. Nie miał zbyt wielu przyjaciół, a wszyscy byli studentami z wymiany. Nie jest tutaj nawet od roku, i do tego od czasu do czasu musi wyjeżdżać. Chociaż by licząc to, iż Dugmesi nie dawno wrócił do Hagwartu po dwumiesięcznej nieobecności. Oczywiście nie zrobił, sobie jakiegoś wolnego od szkoły. Po prostu musiał wyjechać na zgrupowanie. I uwierzcie mi że przez te dwa miesiące, chłopak tyrał jak mało który. Lecz kochał to co robił i już.
- No nie wiem. Nie pamiętam. To znaczy nigdy z niej nie korzystałem. - Powiedział rozbawiony tym, że nie pamięta czy ma sowę czy nie. Będzie musiał to jakoś sprawdzić. Tylko jak? Wejdzie do sowi arni i się będzie pytał każdej sowy, czy któraś przypadkiem nie należy do niego?
Latif roześmiał się wesoło, na myśl o tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sob Sty 21 2012, 19:47

Elena- nie uwierzycie- zachichotała słysząc wyjaśnienie chłopaka. A czemu nie uwierzycie? Bo ostatni raz, chichotała albo śmieła się szrze, ajkieś... 10-11 lat temu? Na pewno jak jeszcze była w domu... A to bylo dawno.
-No to będziersz musiał to jakoś sprawdzić..- stwierdziła dalej chichocząc.- ja kiedys miałam węża... ale mi zdechł...- powiedziała i zrobiła minkę smutnegop dziecka... a przynajmniej próbowała, ale coś jej nie pykło i wyszedł z tego jakiś takiś dziwny grymas.
Faktycznie, Elena miała kiedyś węża, który jej zdechł... Miałą sobie później kupić jakieś zwierządko, ale jakoś nigdy nie znalazła czasu.
Spojrzała przez okno i wychyliła się przez nie. Mroźny powiew wiatru rozwiał jej kruczoczarne włosy i odkrył porcelanowobiałe ramiona. Pod peleryna dziewczyna miała długą, czarną suknię z gorsetem, bez rękawow i ramiączek. W tamtej chwili wyglądala strasznie, a zarazem pięknie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sob Sty 21 2012, 20:00

- Tak chyba ta. Tylko nie wiem jak! - Odpowiedział rozbawiony Latif. Czemu rozbawiony? Po prostu miał dobry humor, co ostatnio zdarzało mu się bardzo często. Lecz czy to jakaś zbrodnia? Chociaż słyszałem że nie picie to zbrodnia. Ciekawe.
- Taka jest kolej rzeczy. Nie mogłaś kupić sobie drugiego? - Zapytał Latif nieco, poważniejąc. No przecież nie będzie się śmiał, że ukochane zwierzątko sobie zdechło! Jakie ono by nie było, to jednak zwierze to zwierze. Nawet gnoja dek. Też uważacie że przesadziłem?
Latif spojrzał się na dziewczynę. I prawdę mówiąc, zapomniał czy ona się przedstawiła czy nie. Teraz nie wypadało o to pytać. Cholerna pamięć, a raczej niepamięć! Westchnął w duchu, i spojrzał przez okno. Co ujrzał? Śnieg...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 11:08

Hmm... Elena sama zamyśliła się nad kwestią sprawdzenia faktu, czy Latif ma sowę.
-No nie wiem... Zapytaj kogoś... Rodzicow wujkow, rodzeństwa...- powiedziała. Chociaż nawet nie wiedziala, czy chłopak ma rodzicow i w ogóle... no w końcu są różni ludzie.
Chłopak zapytał czy nie mogła sobie kupić nowego zwierządka...
-Mogłabym, ale jakoś tak nigdy nie miałam czasu iść do sklepu i w ogóle... tak jakoś wyszło...- odpowiedziała dalej spoglądajac w dal.
Zima... libila tą porę roku, głównie przez wspomnienia z dzieciństwa... Zima to byłą jedyna pora roku, w ktorej rodzice grali "szczęśliwą" rodzinkę, przed ciocią Margareth i wujkiem Antonim. Tak to było zawsze "normalnie"... czyli krzyki, wrzaski i ciagle awantury an których cierpiała Elena... A! I zapomniałam o treningach, podczas których nie raz miałą coś złamane, olbo wybite... No cóż, latwego życia to ona nie miała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 11:56

Zima. Czy to była ulubiona pora roku chłopaka? Prawdę mówiąc, nie miał takiej. Chociaż zdecydowanie wolał, trenować w zimę. To jednak jakoś jej za specjalnie nie wyczekiwał, tak samo jak nie czekał za wiosną, latem czy też jesienią.
Co do zwierzaka. To z pewnością będzie musiał sprawdzić ów fakt. Lecz i tak, nawet jeśli ma swoje, to z niej nie korzysta. Bo i po co? Do kogo? Ostatnio naprawdę stał się typem samotnika. Tęsknił za swoimi kolegami z drużyny, za morderczymi treningami i ekscytującymi meczami. Nie ważne o co grali, czy grali o puchar czy w eliminacjach. Nie ważne czy to był mecz treningowy, czy mecz finałowy. Latif zawsze dawał z siebie więcej niż sto procent. Każdy mecz był wyzwaniem. I każdego przeciwnika traktował tak samo, nie ważne czy to była czwarta ligowa drużyna, czy też pierwsza ligowa. Dugmesi zawsze grał całym sercem.
- Nie jest ci zimno? - Zapytał z nie skrywaną troską. W końcu siedziała na oknie, a ciepło na zewnątrz nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 12:12

Znów spojrzała na chłopaka zaskoczona jego troska... Ostatnia osoba ktora się o nia tak w miare troszczyłą był Aleks, ale on już się nią nie interesował...
-Trochę... Ale da się znieść.- odpowiedziałą po chwili.
Hmm... wypada zapytać, czy nie?
Elena zastawiała się ciagle, dlaczego on byl taki sławny... Bo szczerze mówia, co ona na prawde nie miala o tym zielonego pojęcia. No niby cos tam słyszała, że gra, czy coś... Ale w sumie nic konkretnego...
-Masz jakieś hobby?- spytała zmieniajac zamiary. No przecież nie spyta się wprost, czemu jest gwiazdą... nie będzie z siebie robić idiotki... nie Ona!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 12:19

- Czy mam jakieś Hobby? - Powtórzył jej pytanie, i udał że intensywnie myśli. Patrzenie na jego udawane wysiłki, były mocno zabawne.
- No więc tak. Lubie robić z siebie durnia. Włóczyć się po zamku. Rozmawiać z nieznajomymi. A w chwilach w których się nie wieszam, lubię sobie pogadać sam ze sobą. - Powiedział śmiejąc się. Sam nie wiedział czemu, tak sobie zażartował. Lecz cóż poradzić. Nie lubił rozmawiać o sobie, dla tego wszystko na swój temat obracał w żart. Mógł godzinami rozmawiać o Quidditchu. Lecz o sobie, naprawdę nie cierpiał rozmawiać. Czemu to nie wiem. Może dla tego, że codziennie z kolorowych pisemek, dowiaduje się jakieś ciekawostki o sobie. Na przykład ostatnio się dowiedział że nie lubi pić mleka. Prawdę mówiąc pierwszy raz o tym słyszał. I całe szczęście że go gazety poinformowały, o tym czego on nie lubi! Uff. Bez nich chyba, biedny Latif by umarł! No bo, gdyby nie gazety, to by w życiu się nie domyślił, czego on nie lubi!
- No i gram w Quidditcha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 12:50

Chłopak na pradę wygladał komicznie, dy tak udawał że myśli. A jego odpowiedź była jeszcze lepsza. Elena... tak, tak, dobrze czytacie... Zaśmiała się! i to nie jakoś zjadliwie, okrutnie, czy z przymusem... tylko... SZCZRZE!!! Tak! Elena Marion zachichotała i zaśmiała się szczerze w ciagu jednej godziny! I to za sprawą jakiegoś chłopaka! Normalnie cud! Ale wracając do rzeczy... gdy tak się smiała odwrociła się do okna plecami, a jej oczy zaświeciły jak dwa gładkie koraliki w świetle świec. A jej cera zmieniła odcień z porcelanowobiałej na lekko złota... to też od ognia pochodni. No i chłopak dodał Quidditcha.
-To dlatego jesteś taki sławny?- spytała zanim w ogóle pomyślała...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 13:00

Latif roześmiał się wesoło.
- Sławny to jest mój brat bliźniak. - Powiedział uprzejmie. Ostatnio wciąż to powtarzał, ale co tam! Spodobała mu się taka wymówka. Kij z tym, że jeszcze nikt nie uwierzył iż Latif ma owego brata. W końcu każdy kto chociaż trochę się interesował sportem, wiedział iż Latf brata nie ma. Lecz ta dziewczyna zdawała się nie interesować sportem. Więc może uwierzy w wersje z bratem? Dziewczyna wyglądała ładnie i uroczo, kiedy się śmiała.
- Powinnaś częściej się śmiać. Do twarzy ci z uśmiechem. - Powiedział, kiedy spojrzał na dziewczynę. Z pewnością był to komplement i był on szczery. To co powiedział była prawda, w jego mniemaniu. Lecz nie miał on na celu podrywanie dziewczyny. Po prostu był miły, szczery i może chociaż ciut zabawny. Czyli był sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 13:13

Tia, jasne... Gdyby chłopak miał brata, Elena pewnie cos by tam słyszała na korytaz.u...
-No dobra, powiedzmy, ze ci wierze w tego twojego brata bliźniaka...- powiedziałą dalej się śmiejąc.
Chlopak powiedział, że do twarzy jej z uśmiechem.
-Wiem, niestety nie zawsze mam ku temu okazję.- odpowiedziała juz bardziej jak "Zimna Elena arystokratka", a jej twarz nabraął znów tego twardego i zimnego wyrazu.
Kiedyś co chwila słyszała podobne komplementy, jednak z czasem ludzie przestali zwracac na to uwagę... Albo raczej ona kompletnie przestała się uśmiechać, przez co tamci przestali tak mówić.
-Ale i tak dziękuję.- dodaął po chwili i znow się usmiechnęła, tym razem jednak tylko delikatnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 14:20

- Oj no. Naprawdę go mam! - Powiedział śmiejąc się, i udając oburzenia.
- No wiesz. On lata na miotle, i udaje Super Hero. A ja zakuwam i tyram w szkolę, za niego. - Powiedział ze śmiechem. Jednak coś w tym było. Latif wsiadając na miotle, zmieniał się o sto osiemdziesiąt stopni. Nagle stawał się kimś innym. Był pewny siebie, i swoich umiejętności. Nie dopuszczał do swej głowy, nawet przebłysku o porażce. Kiedy wsiadał na miotłę, słowo porażka. Przestawało istnieć. W skrócie, na miotle stawała się zupełną przeciwnością samego siebie.
No cóż. Latif śmiał, się ze wszystkiego, a zwłaszcza z samego siebie. Tak więc nie do końca, rozumiał jak można nie mieć okazji by się śmiać. Z drugiej strony, pewnie życie dziewczyny, było inne niż jego. Pewnie doświadczyła więcej złego. A każda zła chwila, zabiera nam cząstkę wesołości, i poczucia humoru. Przestajemy dostrzegać, że życie jest piękne.
- Mogę spróbować zatańczyć, jeśli to poprawi ci nastrój. - Zażartował chłopak. W końcu Dugmesi tańczył okropnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 14:42

No i znów się zasmiała.
-Dobra, dobra... w takim razie jak ty się nazywaz?- spytałaudając, ze uwierzyła w jego bajeczkę.
No i znów była wesoła. Już dawno nie miala tak obrego nastroju... No i chłopak zaproponował że zatańczy. Elena zmierzyła wzrokiem.
Wiesz, moze lepiej nie... nie ma muzyki i w ogóloe... wątpię zebyś umiał tańczyć.- powiedziaął nie zwarzając na to, ze może go zranić... jakoś tak już miała, ze nigdy nie myslala czy sprawi komuś przykrość, czy nie.
Panna Marion aż sama sobie sie dziwiła, ze jeszcze potrafi się smiać z takiego błazeństwa. Zwykle ja to denerwowało, wręcz od tego uciekała... A teraz było jej na prawdę milo spędzać czas z kimś takim... może jednak na prawde uda jej sie zmienić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Nie Sty 22 2012, 15:04

Chłopak spojrzał się na dziewczynę.
- Dobre pytanie... - Powiedział, i znowu udał ze intensywnie myśli.
- No jak ja mogę... Może masz jakieś propozycje? - Zapytał z nadzieją w głosie.
- No tak wiem. Chociaż z drugiej strony, taniec połamaniec w moim wykonaniu. Tez mógłby być dobrym powodem do śmiechu. - Powiedział, śmiejąc się. Zranić Latifa, było niebywale trudno. Naprawdę tylko nieliczne sytuacje, potrafiły wzbudzić w nim gniew, lub popsuć mu dobry nastrój. Który z reguły miał. Nie zawsze był szczęśliwy z życia, lecz z reguły się uśmiechał. W końcu każdy miewał swoje gorsze dni prawda? Jednak dzisiaj, do takich dni, stanowczo nie należało. A to ze swoim optymizmem, zdarzało mu się zarażać innych, to chyba jedynie plus całej sytuacji, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Pon Sty 23 2012, 19:59

-A co to ja mam to wiedziec?- spytała robawiona, gdy chłopak zapytał ja jak moze miec na imię.- Moze Sam, albo Jakob, albo jeszcze jakoś inaczej...
Na prawdę nie wiedziała co moz mu zaproponować. Wyobraziła sobie chłopaka tańczącego... aż się przestraszyła... To było straszne! chociaż z drógiej strony... wyobraziła sobie chłopaka w szacie wyjściowej tańczącego walca.. i to jak profesjonalista, prawie tak dobrze jak Aleks... i Stwierdziła, ze musi przyznać iż wyglądałby całkiem nieźle... Niestety kota szczekać nie nauczysz, więc... Wolała nie ryzykować, ze coś sobie zrobi.
-Może lepiej nie tańcz... jeszcze coś sobie uszkodzisz i bedzie na mnie...- powiedziaal znow się śmiejąc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Wto Sty 24 2012, 14:26

- Jacob? Podoba mi się! Tak wiec, nazywam się Jacob Dugmesi. ładnie prawda? - Powiedział, śmiejąc się.
- No tak. Jeszcze by mnie zabili, jak bym sobie coś uszkodził. - Powiedział, puszczając jej perskie oko. Dobrze ze nic nie wiedział, o pomyśle w smokingu i tańczącego walca. No dobra, to drugie by jeszcze przeszło. Lecz to pierwsze? No po prostu, nie ma takiej możliwości! Nigdy nie założy na siebie, czegoś takiego! Nawet jak będzie, szedł na swój ślub, to ubierze się w to co akurat bezie miał na sobie. Lub pójdzie w dresie. Od co!
Latif na chwilę, stracił swój dobry humor. Nie widział mu się, ten cały ślub z Deviką. Który pewnie się odbędzie, po zakończeniu projektu Iterius. Dugmesi ciężko westchnął. Przykra sprawa.
- Masz jakieś plany na przyszłość? - Zapytał, by pozbyć się tych myśli, które go chwilowo przytłoczyły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Wto Sty 24 2012, 14:55

Elena dalej smiała się z odpowiedzi chlopaka. Na chwilę zapadła cisza podczas ktorej chłopak wyraźnie stracił swój dobry chumor. już chciaąl zapytać czy cos się stało, ale on byl pierwszy. Zapytał, czy ma plany na przyszłość. dziewczyna poważnie się zamyśliła. Kiedyś chciałą zostać następczynia Voldemorda, a teraz... niby nadal chciała, ale juz nie tak jak kiedyś...
-Wiesz... kiedys chciałam być...- zaczęła i przerwała. Zaczęła na nowo.- Kiedyś chciałam mieć władzę... Po prostu chciałam być Volderotem w spudnicy... Chciałam dokończyć jego dzieło i w ogóle. Ale teraz... w sumie dalej tego chcę, ale już nie aż tak... coś się we mnie zmieniło i w oogle...- gdy mowiła sprawiała wrażenie jakby zawstydzonej. I co dziwniejsze... Ona sama się tak czóła!!!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Wto Sty 24 2012, 15:34

Latif przyjrzał się jej z uwagą.
- Lordem Voldemortem w spódnicy? - Zapytał z udawaną powaga.
- Ale taa... Nooo... No wiesz. Bez nosa? - Zapytał wskazując na swój, i po prostu wybuchnął śmiechem. Nie śmiał się z niej, tylko wyobrażał sobie ją bez nosa. Taką wiecie. Łysa jak ten pan wielkie zło i bez nosa. No zabawna sprawa! Pewnie dziewczyna poważnie, ale to nie jego wina, że widział w tym bardziej dobry żart, niż sprawę do przejęcia się i strachu.
- Hmm... To ja będę... Potterem O! - Powiedział rozbawiony.
- Domaluje sobie jakąś bliznę, w kształcie chmurki, i kupie sobie okulary +40 dioptrii. - Powiedział, z udawaną powagą i przejęciem. Takie okulary, to chyba by były jak kieliszki od wódki, ale co tam!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Wto Sty 24 2012, 20:00

Juz myślala, ze chłopak przez to się do niej zrazi, czy cos... gdy nagle usłyszała, ze sobie żartuje i się śmieje. Ona również wyobraziła sobie siebie bez nosa i aż się zaśmiała.
-Nie, nie... z nosem, tylko po prostu zawsze chciałam zostać Panią Świata Magii, wytępić mugoli, mieszańcow i mieszańców... no i w ogóle... dokończyć jego dzieło.- gdy zaczęła mówić jeszcze się smiała, jednak w miare jak mowiła, poważniała.
Jako dziecko zawsze chciała by jej rodzice byli z niej dumni... jednak nigdy nie była w stanie do tego doprowadzić. Na treningach starała się jak mogła, dawała z siebie 200%, a oni zawsze byli niezadowoleni. Doszła do perfekcji w tworzeniu czarnomagicznych eliksirow i trucizn, jednak oni ciagle twierdzili, ze to za mało. Ze jest nikim i "jak dalej będzie się tak obijać, tym nikim nie zostanie. jedyne co jej zostanie to nazwsko, jednak jeśli się nie postara i to w końcu stanie sie niczym." Mialo to znaczyć, ze jeśli nie dojdzie do władzy, oni ja wyklą, odbiorą jej nazwsko i wypędza z domu. Według nich sama nie da sobie rady w życiu, a ona sama z czasem zaczęła w to wierzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 106
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 280




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sro Paź 17 2012, 21:05

Świetny dzień, doprawdy. A mianowicie kolejne F z eliksirów z pewnością poprawi ci humor, radujmy się! Ależ entuzjazm... I kolejne zarwane popołudnie z książką. Już czuję tą wenę, to natchnienie bijące od Janett i chęci do napisania eseju na trzy stopy! Słyszysz to miarowe skrzypienie pióra, widzisz tą zaciętą minę? Ja też nie. Nic więc dziwnego, że zamiast wziąć się porządnie za to zadanie, Krukonka chodziła sobie w najlepsze z kąta w kąt po Pokoju Wspólnym, zagadywała innych i robiła wszystko, byle odłożyć na później tę katorgę. Nikłe były szanse na to, że w ogóle to napisze, ale nie mogła sobie pozwolić na kolejny zły stopień. Odwiedziła bibliotekę, ale irytował ją bijący od opasłych woluminów zapach, jakby zachęcający ją do sięgnięcia po taką książkę, w której nie będzie słowa "kociołek." To wcale nie pomaga, prawda? Najlepszym wyjściem w takiej sytuacji jest udanie się w mało uczęszczane miejsce. Mam tu na myśli pomieszczenie w wieży astronomicznej. Zakurzone, ciemne i pełne pajęczyn - na pewno nikt tu nie przychodzi, co sprawia, że jest to idealne miejsce do pisania. Może tutaj się skupi, naskrobie kilka zdań i będzie po sprawie.
Lekkim kopniakiem otworzyła drzwi, na samym wstępie krztusząc się zakurzonym powietrzem. Omiotła pomieszczenie szybkim spojrzeniem, a twarz jej się rozjaśniła.
- Idealnie. - mruknęła z zadowoleniem. Pewnie sobie myślisz, że ma dziwne zapędy, skoro tak obskurne miejsce jest dla niej perfekcyjne do nauki? Ale cóż się dziwić, mowa tu o najgorszym przedmiocie jaki może być, a przynajmniej w jej mniemaniu. Nucąc pod nosem jedną z piosenek Głodnych Pufków, skierowała się w stronę okna - jedynego oświetlenia, jakie było w pomieszczeniu (bo kto normalny będzie pisać po ciemku). Usiadła tam po turecku i wyjęła z torby wszystko co miała, łącznie z czekoladą z Miodowego Królestwa. Otworzyła książkę do eliksirów, przygotowała pergamin i pióro i zaczęła czytać ostatni rozdział, jaki przerabiali. Na jej twarzy odmalowało się charakterystyczne skupienie, sztuczne oczywiście. Jakby mogła prawdziwie się skupić, gdy jej głowę zaprzątają myśli o truskawkach w czekoladzie? A czekolada leżała tuż obok, wystarczyło tylko skołować skądś truskawki i będzie pełny pakiecik. Nie śmiejcie się, wszystko jest lepsze od tego, co robi teraz. A czyta poraz któryś to samo zdanie i nie rozumie jego znaczenia. Spokojnie... Jest sama, nikt jej nie przeszkadza, jest cicho, napisze to i będzie miała z głowy, tylko niech się do cholery skupi!
A kiedy skończy, pójdzie do kuchni i poprosi skrzaty o truskawki. Koniecznie z bitą śmietaną! Rozpuści swoją ulubioną orzechową czekoladę bez orzechów i zaleje nią owoce. Ugryzie kęs i rozpłynie się w tym przysmaku... A gdy to zrobi, wróci do dormitorium i położy się na swoim łożu z baldachimem. Zrobi to tak, jak zawsze robi to po ciężkim i męczącym dniu - dosłownie rzuci się, pozostając potem kilka minut w bezruchu. Potem zaciągnie kotary i zaśnie. Będzie smacznie sobie spała, a rano wstanie zupełnie wypoczęta. Owszem, cudowne marzenia, ale zupełnie odbiegające od rzeczywistości. Dobra. Weźmy skończmy to gadanie o niczym.
Krukonka naskrobała na pergaminie kilka słów. Tytuł eseju, jak cudownie.

długie wyszło, a w zasadzie takie pisanie o niczym ._. No ale bywcia, ważne że jest :>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 27
  Liczba postów : 54




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sro Paź 17 2012, 21:36

To był pierwszy dzień, od bardzo dawna, który Jo miała tylko i wyłącznie dla siebie. Przez ostatnie dwa, czy nawet trzy tygodnie harowała jak wół, aby popoprawiać wszystkie stopnie, których się trochę nazbierało, gdy w głowie same amory. Tak więc, gdy wstała dziś rano, słońce zdawało się świecić jaśniej niż na co dzień. Powoli, nie spiesząc się z niczym umyła się, ubrała i uczesała po czym pobiegła do sowiarni, naskrobać krótki list do Maxa (co, nawiasem mówiąc, miała już w planach od tygodnia). Później udała się na krótki spacer po błoniach, ale wszędzie było pełno rozwydrzonych bachorów, które, zdaniem Josephine, miały zdecydowanie ADHD lub inną chorobę tego typu.
A przecież chciała ten dzień spędzić sama, ewentualnie z grupką ludzi którzy nie wkurzali ją samym faktem iż byli. Tak więc, panna Sebold opuściła błonia i zaczęła szukać jakiegoś ustronnego miejsca.
Sama do końca nie wiem, jak ona się tam znalazła. W każdym razie, jakieś pół godziny później stała przed drzwiami jakiegoś pomieszczenia w wieży astronomicznej. Normalnie, nigdy w życiu nie weszłaby do tak brudnego miejsca, ale uchylone drzwi wzbudziły ciekawość, która tym razem wygrała. Jo powoli weszła do środka. Jakże wielkie było jej zdziwienie, gdy ujrzała tam… Janett!
Krukonka siedziała pod oknem, pochylona nad książką i zwojem pergaminu, z bardzo skupioną, choć zdaniem Jo troszkę wymuszoną miną. Gryfonka z trzaskiem zamknęła drzwi i uśmiechnęła się do siebie pod nosem, widząc gwałtowną reakcję koleżanki.
-Proszę, proszę, kogo my tu mamy. Nie za obskurne miejsce do nauki?- spytała, rozglądając się ze wstrętem. Ale chwile potem już siedziała po turecku obok Janett, cmokając ją w policzek. Kątem oka dostrzegła jej wypociny. Uniosła wysoko brwi. Dziwczyna była rok starsza i była Krukonką a mimo to Jo znalazła w jej pracy (składającej się z kilku zdań) dwa błędy.
-Coś mi się wydaje, że eliksiry nie są twoją mocną stroną. Masz. Może się przydać.
To mówiąc, wyciągnęła z torebki jedną z książek, które wypożyczyła by poprawić swoje boskie stopnie. Szybko ją otworzyła na odpowiedniej stronie i podała pannie Brooks. Wystarczyło przepisać odpowiednie fragmenty i na końcu dodać coś od siebie. Jo nienawidziła nauki, prac domowych i innych tego typu spraw, dlatego często eseje przepisywała żywcem z jakiejś mało znanej książki. Czasem jej się nie udawało, wtedy zazwyczaj dostawała szlaban, ale z niektórych przedmiotów, takich jak np. Historia Magii warto było zaryzykować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 106
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 280




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Czw Paź 18 2012, 20:11

"Bezoar ma to do siebie, że ma właściwość..." Bla, bla, bla. Jakie głupoty w tych podręcznikach teraz wypisują, absurdalne! Po co to komu, skoro w życiu i tak się nie przyda? Nieważne. Jest już kilka zdań, jeszcze trochę... W każdym bądź razie jest coraz lepiej.
Jeden trzask, jedno wzdrygnięcie i jedna kreska na papierze. A mianowicie, Janett tak sobie spokojnie pisała, gdy w pewnym momencie do pomieszczenia niepostrzeżenie wśliznęła się pewna osóbka, której Krukonka nie zauważyła. Osóbka ta wdzięcznie trzasnęła drzwiami, czego Janett oczywiście się nie spodziewała. Gdy się czegoś nie spodziewa, to czasem robią się takie kreski, spowodowane chwilowym przestrachem. Na szczęście istnieją zaklęcia cofające, a jedno właśnie zostało wykorzystane! Ha, po kresce ani śladu.
W normalnej sytuacji pewnie by spiorunowała wzrokiem tego, kto śmiał przerwać jej pisanie pracy, tym samym powodując, że całe skupienie, które jako tako na sobie wymusiła, znikło. Sytuacja jednak nie była normalna, bo przecież to Josephine.
- Obskurne? - zapytała głupio, świeżo wyrwana z tematyki eliksirów. W jej głowie nie funkcjonowały jeszcze takie słowa, które nie dotyczą tego przedmiotu.
- Ach! Obskurne! - palnęła się otwartą dłonią w czoło, zupełnie jakby nagle wróciła jej pamięć. A może i tak było? - No cóż, dla mnie wcale nie jest obskurne. Powiedziałabym, że wręcz idealnie. Nikt nie przeszkadza, jest cicho i nic nie rozprasza mojej uwagi.
Uśmiechnęła się życzliwie do Gryfonki, która na przywitanie ją pocałowała i usiadła obok. Ciekawe, co ją sprowadza w takie miejsca? Nie mówcie, że i dla niej pomieszczenie w wieży astronomicznej jest oazą, w której eseje przychodzą łatwiej... Na szczęście nie wyglądało na to, aby dziewczyna miała zamiar tutaj odrabiać. I dobrze! To będzie taki kącik Janett do zadań specjalnych, jej własny, o!
Spojrzała na książkę, którą wyciągnęła uczennica.
- Przyda się? - zapytała z powątpiewaniem, jednak wzięła wolumin do rąk i obrzuciła szybkim spojrzeniem. Twarz się jej rozjaśniła, rozciągając się w cwanym uśmieszku. Co jak co, ale książka istotnie była dobra. Ba! Nawet bardzo dobra. Było tu opisane wszystko, dosłownie. Przerobi kilka zdań i wypracowanie ma jak znalazł! Oczywiście nie mogła przepisać wszystkiego, bo... no cóż, powiedzmy sobie szczerze - gdyby nagle zamiast Fatalnego dostała Wybitny, czy nie byłoby to dziwne?
- Dziękuję! - rzuciła się na Gryfonkę. I co z tego, że książka wbiła jej się w brzuch, a pióro potoczyło się kilka metrów dalej. Została uratowana! A gdy już zwolniła ją z uścisku, wręcz poczołgała się po pióro. Położyła książkę na podłodze i zdeterminowana zaczęła na szybko przepisywać zdania, zmieniając wyrazy na inne, bliskoznaczne. Może nauczyciele znają tą książkę z opracowaniami? W końcu skończyła i westchnęła głęboko z samozadowoleniem.
- Dzięki Jo, normalnie złota jesteś! - jej ton wyrażał wdzięczność. - Jeśli dostanę Zadowalający, to będę w siódmym niebie! Jak mogę ci się odwdzięczyć? I w ogóle skąd masz tą książkę?!
A to spryciula mała! Takie książki wytrzasnęła. Koniecznie musi sprawić sobie podobną. Dziwne, że nigdy wcześniej nie wpadła na ten pomysł. No ale, miała osobistego korepetytora-studenta, a spotkania z nim były milutkie. Nie dość, że odwalał za nią większość pracy, to jeszcze potrafiła go wkurzyć jak mało kto! I nawet coś zrozumiała!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 27
  Liczba postów : 54




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sob Paź 20 2012, 19:05

Jo w stu procentach zgadzała się z tym, że w podręcznikach zdecydowanie wypisują głupoty, dlatego już dawno przestała je przeglądać. Spytacie więc, jakim cudem nie zawaliła wszystkiego co możliwe, skoro nawet nie otwierała książek? Otóż, nie słuchaliście dobrze. Ona uważała, że podręczniki są do niczego. Ale jeśli chodzi o książki to była niesamowicie oczytana, mimo, że każdy kto ją zna, nie powiedziałby, że jest z typu moli książkowych. A jak zdawała egzaminy? Notatki z lekcji oraz własna inteligencja. Może nie była najlepsza ale jakoś dawała sobie radę. I była szczęśliwa, że może poświęcić się swoim pasją, zamiast spędzać całe dnie nad książkami. A gdy coś jej nie wyszło… Cóż, zawsze mogła to poprawić. No i jest jeszcze urok osobisty, ale o tym kiedy indziej.
Wydawało się, że Janett naprawdę bardzo męczyła się nad tym esejem, bo przez chwilę nie potrafiła jeszcze wrócić do rzeczywistości. Josephine roześmiała się pogodnie, gdy Krukonka ogarnęła znaczenie słowa „obskurne”.
-Nikt poza mną – powiedziała, uśmiechając. Owszem, dla kogoś kto potrzebował ciszy i spokoju to miejsce było wręcz idealne. Chodź w dalszym ciągu strasznie brudne i zaniedbane. I te pajęczyny… Fuuj!
Gdy dziewczyna tak się zastanawiała jak sprawić, by to miejsce bardziej sprzyjało nauce (lub chociaż spędzeniu w nim kilku minut) panna Brooks przejrzała książkę z eliksirów dla zaawansowanych. Po chwili Jo już miała w objęciach wdzięczną Janett. Szkoda, że nie widzieliście wtedy miny naszej panny Sebold! Gryfonka roześmiała się, a jej śmiech odbił się echem w całym pomieszczeniu. Lubiła pomagać ludziom. Zwłaszcza tym, których darzyła sympatią. A Janett zaliczała się do grona tych osób.
-Zadowalający? Aż tak niskie ambicje, czy to po prostu chodzi o eliksiry same w sobie? –spytałą, puszczając oko koleżance. Właściwie, to eliksiry były jednym z tych przedmiotów które Jo naprawdę lubiła i z których była na tyle dobra, by móc zacząć uczyć się na własną rękę. A jak zdobyła tą książkę? Hmm…Wspominałam już coś o uroku osobistym?
Patrzyła jak dziewczyna kończy pisanie eseju. Pomogła jeszcze jej poprawić wstęp, aby nauczyciel nie miał się do czego przyczepić. Ogólnie z pracy była całkiem zadowolona i sądziła, że może Janett nie dostanie W, ale PO z całą pewnością jej się należy. Przecież odwaliła kawał roboty, nieprawdaż?
- A tam zaraz złota! Zdecydowanie wolałabym być srebrna, albo brązowa… złoty to taki powszechny, aczkolwiek wcale nie za ładny kolor – wyjaśniła, uśmiechając się, po czym rzekła tajemniczo- A ma się swoje źródła. Jakby co to służę pomocą jeszcze z Obrony Przed Czarną Magią i Zaklęciami.
Wyciągnęła z torebki paczkę mugolskich żelków, które przysłała jej jakiś czas temu ciocia i poczęstowała Janett.
-Co tam u ciebie kochana? Poza tym, że piszesz eseje w najbrudniejszym miejscu w całym Hogwarcie? Tak serio, skrzaty chyba zapomniały, że te pomieszczenie istnieje… Nawiasem mówiąc, to chyba im przypomnę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 106
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 280




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   Sob Paź 20 2012, 23:01

Wyswobodziła dziewczynę z objęć, sama doznając ulgi, gdyż książka wreszcie przestała wrzynać się w jej ciało. Poczłapała niechętnie w kąt, gdzie wylądowało nieszczęsne pióro, tym samym uruchamiając działanie wrednych skutków nieczyszczenia tego pomieszczenia - tuman kurzu uniósł się w powietrze. Lekko się krztusząc, strzepała pył z ramion i powróciła na swoje miejsce z zadowolonym wyrazem twarzy. Ciekawe ile tu nie było sprzątane? Pewnie całe lata! Jedynym źródłem codzienności było okno, okno na świat. Spojrzała w tamtą stronę, obserwując widoki rozciągające się poza murami Hogwartu. Z takim to zamyśleniem stwierdziła entuzjastycznie:
- Z obrony przed czarną magią jestem akurat niezła, a z zaklęć... No cóż, przecież wiesz sama, że dobrze mi idzie! Tylko jeśli chodzi o eliksiry, to nie grzeszę inteligencją... I transmutacja. Też nie przepadam!
Owszem, to była jej słaba strona i trudno było jej się połapać. No ale to akurat najmniejszy szczegół. Powinniśmy zająć się przyjemniejszą częścią tego dnia, a mianowicie...
- Masz żelki? Dzięki! - zawołała Krukonka, biorąc kilka naraz od towarzyszki. Może nie było to nic czekoladowego, ale każdy słodycz jest dobry, prawda? Poza tym od Maxa się nauczyła, że jeśli ktoś rozdaje coś mającego dużo kalorii, to trzeba to brać, i już! O!
- To miejsce pozwala mi się skupić! Nikt tu nie zagląda, więc mam pełne pole do popisu... A raczej przepisu. - tu spojrzała porozumiewawczo na książkę. - Ach, a u mnie dobrze, powiedziałabym nawet, że świetnie! A u ciebie?
Rozejrzała się po pokoiku i z niesmakiem stwierdziła:
- Faktycznie chyba nieczęsto ktoś tu przychodzi.
Biorąc kolejnego żelka od Gryfonki, przypomniała sobie, że gdzieś tu powinna być jej czekolada, o której tak namiętnie rozmyślała! Z pewnością dziwnie musiała wyglądać ze zdziwionym wyrazem twarzy, z żelkiem w połowie drogi do ust. Wpakowała go szybko i przełknęła, po czym zaczęła przerzucać pergaminy, książki i zapasowe pióra. Obiekt poszukiwań leżał pod torbą. Janett wzięła opakowanie do ręki i rozerwała je triumfalnie, odrywając jeden kawałek i delektując się nim. Ciepło rozeszło się po jej ciele, a smak żelków odszedł na dalszy plan.
- Tego mi było trzeba! - powiedziała z rozmarzeniem, przymykając oczy. A gdy jej chwila przyjemności minęła, podsunęła słodycz Gryfonce i popatrzyła zachęcająco.
- A tobie jak minął tydzień? - zapytała z miną mówiącą "częstuj się" i przegryzła kolejną kostkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Pomieszczenie w wieży   

Powrót do góry Go down
 

Pomieszczenie w wieży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Nora należąca do Hieny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wieze
 :: 
wieża astronomiczna
-