Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pusta klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
AutorWiadomość


Effie Fontaine
Effie Fontaine

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://www.czarodzieje.org/t24-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t619-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t253-effie-fontaine
http://www.czarodzieje.org/t7168-effie-fontaine#204310
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Administrator




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty14.05.11 19:55

First topic message reminder :


Pusta klasa

Na piątym piętrze znajduje się od wielu lat kolejna, nieużywana, zakurzona klasa. Jest ona dość przestronna i znajdują się w niej jedynie porozstawianie stare stoły, oraz różne rupiecie składowanie w kącie. Przez wiecznie brudne szyby przedzierają się promienie słoneczne za dnia rozświetlając klasę. Raczej nikt nie przychodzi jej sprzątać ze względu na to, że i tak nie wiele kto z niej korzysta. Mimo wszystko sporadycznie przychodzą tu także i uczniowie chcący poćwiczyć w spokoju zaklęcia przed kolejną lekcją, bądź szukający zacisznego miejsca.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Gabrielle Levasseur
Gabrielle Levasseur

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : długie, blond włosy, w okresie letnim - piegi na nosie i policzkach, tatuaż kwiatu niezapominajki na prawym obojczyku
Galeony : 506
Dodatkowo : Ćwierćwila
  Liczba postów : 599
http://www.czarodzieje.org/t16791-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16826-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16936-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16819-gabrielle-levasseur
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty31.01.19 21:34

Transmutacja, jedna z najbardziej złożonych dziedzin magii, równie trudna jak niebezpieczna. Założenia przedmiotu w teorii nie były trudne, dla wszystkich, którzy znali znaczenie słów trans oraz mutatio tworzących wyraz transmutacja - wręcz logiczne. Przeobrażenia jednego przedmiotu lub stworzenia w coś innego. Proste prawda?! Niemniej jednak dla Gabrielle wykonanie nawet najmniej skomplikowanego zaklęcia było niezwykle trudne. W trakcie praktykowania transmutacji należało dostatecznie skupić się na wykonywanej czynności oraz zadbać o to, by nie zmienić wypowiadanego słowa, w prostym przejęzyczeniu czy też poprzez nieodpowiedni akcent. Właśnie z tym ostatnim blondynka miała największy problem. Będąc osobą dwujęzyczną, która do siódmego roku życia posługiwała się głównie językiem francuskim - z typowym dla niego akcentem, wypowiedzenie zaklęcia z odpowiednim naciskiem na konkretną samogłoskę lub spółgłoskę było problematyczne.
Niejednokrotnie dochodziło do tego, że uzyskiwała zupełnie odwrotny skutek do zamierzonego, dlatego korzystając z wolnej soboty, kiedy to stos prac domowych nie łypał na nią groźnie postanowiła podszkolić tą jakże trudną sztukę. Już tydzień wcześniej umówiła się z profesorem Bergmannem na prywatne lekcja, co oczywiście dzień wcześniej potwierdziła wysłaną do nauczyciela sową. Za miejsce ćwiczeń obrali sobie starą, nieużywaną już klasę, gdzie poza ciszą i spokojem można liczyć też na odpowiednią ilość miejsca.
Tuż po śniadaniu udała się na piąte piętro. Przemierzając korytarze oraz kolejne stopnie schodów czuła pewnego rodzaju zdenerwowanie. Różdżka spoczywająca w rękawie ciepłego, wełnianego swetra wydała się tego poranka ciążyć dziewczynie bardziej niż zazwyczaj. Co kilka kroków przygryzała dolną wargę, zupełnie jakby to miało pomóc w opanowaniu targających nią emocji. Nie bała się lekcji z Bergmannem, bardziej odczuwała strach przed tym, że zrobi z siebie idiotkę. Podczas zajęć z transmutacji nie wyróżniała się na tle innych uczniów umiejętnie się w niego wtapiając, jednak teraz miała być z nauczycielem sam na sam. To wywoływało u niej lęk, a jednocześnie ekscytację. Nie była osobą, którą bała się nowych wyzwań, jeżeli tylko była pewna, że jej nie przerosną.
Popchnęła ciężkie, drewniane drzwi wchodząc do środka zakurzonego pomieszczenia. Rozejrzała się, było puste – nie biorąc pod uwagę nielicznych ławek oraz pustych ram wiszących na ścianie. Odetchnęła z wyraźną ulgą – nauczyciela jeszcze nie było. Pospiesznym krokiem podeszła do jednego z okien, przez brudne szyby do klasy wpadało niezwykle mało światła. Przyłożyła dłoń do zimnego szkła ścierając z niego grubą warstwę kurzu.
Powrót do góry Go down


Daniel Bergmann
Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 38
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2140
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty03.02.19 23:44

Nie znosił spóźnień.
Zlewał się - pod tym względem z utarciem stereotypów; był wręcz przykładnym do bólu Niemcem, przesiąkniętym do resztek duszy obsesją sprecyzowanych godzin. W przypadku lekcji Bergmanna, zdecydowanie lepiej byłoby nie przyjść, niźli pojawić się później; wszystko - owocowało szlabanem. Nienawidził, podobnie - samemu, zjawiać się po terminie; niestety, podczas wędrówki w kierunku nieużywanej klasy, zdołał napotkać Bennett. Odetchnął z ulgą, gdy dyrektorka szkoły postanowiła wypełniać ciąg obowiązków. Niedługo później, wreszcie pochwycił klamkę. Znajomy zapach, stwarzany przez warstwy kurzu, osiadających szarą powłoką drobin - wdzierał się w jego nozdrza. Uczennica - oczekiwała już w środku; zamknął drzwi oraz wkroczył w głąb pomieszczenia.
- Zatrzymało mnie kilka spraw - odparł; zdawkowo, chociaż szczegóły nie były absolutnie istotne. Wdrażanie osoby Levasseur w kwestie nauczycielskiej kadry stanowiłoby najzwyklejszy idiotyzm; wręcz przeciwnie, byłyby niczym więcej jak marnowaniem czasu. Daniel Bergmann, z kolei, należał do wyjątkowo konkretnych oraz zaradnych osób.
Żywił nadzieję - że nie musiała zbyt długo zastygać w oczekiwaniu. Niemal zupełnie utracił rachubę czasu.
- Czy jest zaklęcie, które szczególnie chciałaby pani przećwiczyć? - spytał. Bez zbędnych rozmów przeszedł do sedna sprawy. Zjawili się - w określonym celu, zawartym na pergaminie listów. Był przekonany, że właśnie istniały formuły, z którymi Puchonka miała szczególny kłopot; które należało, powoli - rozwarstwiać, przyswajać oraz wytrwale ćwiczyć. Miał zamiar pomóc jej w tym procesie.
Swoje spojrzenie utkwił w intrygującej dziewczęcej twarzy. Czekał.

Jeśli nie możesz się zdecydować w kwestii zaklęcia, rzuć kością o nazwie "Litery" we właściwym temacie!

ROZWIŃ:
 
Powrót do góry Go down


Gabrielle Levasseur
Gabrielle Levasseur

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : długie, blond włosy, w okresie letnim - piegi na nosie i policzkach, tatuaż kwiatu niezapominajki na prawym obojczyku
Galeony : 506
Dodatkowo : Ćwierćwila
  Liczba postów : 599
http://www.czarodzieje.org/t16791-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16826-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16936-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16819-gabrielle-levasseur
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty07.02.19 8:46

Sekundy mijały, wskazówki zegara stojącego w kącie klasy zwolna poruszały się na jego tarczy ostatecznie wybijając godzinę umówionego spotkania przed przybyciem nauczyciela.
Gabrielle skierowała swoje spojrzenie na nadal zamknięte jeszcze drzwi, by po sekundzie ponownie wrócić do widoku za zabrudzonym oknem. Przez głowę przeszła dziewczynie myśl, że musiało się coś wydarzyć, nieprzyjemny dreszcz targnął jej ciałem. Profesor Bergmann był ostatnią osobą, którą posądzić można było o umyślne spóźnienie, było wręcz niewiarygodnym żeby mężczyzna przyszedł gdzieś po czasie. Zanim jeszcze rozpoczęła naukę w Hogwarcie słyszała legendy dotyczące jego osoby i tego w jaki sposób traktuje tych, którzy byli na tyle odważni lub też głupi, aby przyjść na jego lekcja sekundę później.
Westchnęła cicho pod nosem powoli będąc pewną, że dzisiejsza nauka skończyła się zanim się na dobre rozpoczęła. Opuściła ramiona zasmucona, spojrzała jeszcze raz na wskazówki zegara i już miała odwrócić się na pięcie odchodząc, kiedy klamka drzwi szczęknęła ustępując pod naporem siły gościa odwiedzającego pusta klasę.
Kącik ust Puchonki drgnął w nikłym uśmiechu zadowolenia przybyciem Daniela. Nie była pewna czy powinna wnikać w szczegóły późniejszego przybycia nauczyciela, dlatego jego tłumaczenie skomentowała jedynie skinieniem głowy wyrażonym w geście zrozumienia. Zrobiła kilka kroków w przód by znaleźć się bliżej mężczyzny, dzięki temu jednocześnie zyskując możliwość by lepiej mu się przyjrzeć.
Widok,który rozpościerał się przed nią nie był zaskakujący. Nauczyciel o nienagannym wyglądzie, ubrany w wyprasowaną koszulę kolorystycznie pasującą do jego niebieskich niczym niebo tuż przed burzą oczu, różnie zimne jak powietrze świadczące o jej nadejściu podczas letniego popołudnia oraz zwykłe spodnie odznaczające się uwypukleniem w charakterystycznym miejscu, któremu blondynka poświęciła zbyt wiele czasu, bo dopiero znaczące odchrząknięcie bruneta zmusiło ją skoncentrowana się na jego twarzy.
Policzki, jak na rozkaz przybrały odcień czerwonego jabłka, chociaż myśli dziewczyny nawet przez chwilę nie były nieczyste.
- Hm… Sa… Sab… uli? - wyjąkała, mając problem z odpowiednim wypowiedzeniem zaklęcia, choć teraz ciężko było stwierdzić czym było to spowodowane. Ogólnym problemem jaki miała dziewczyna,czy może falą wstydu, która niczym trucizna rozlała się po jej ciele? Sprawy nie ułatwiał również fakt, że nauczyciel skupił na niej swoje spojrzenie, mimowolnie poczuła dreszcz wywołujący gęsią skórkę. Nie wiedząc co powinna zrobić z rękoma wygładziła niewidoczne gołym okiem zagniecenia na swojej czarnej spódniczce.
Powrót do góry Go down


Daniel Bergmann
Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 38
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2140
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty19.03.19 0:15

Ciążąca, nieadekwatnie w głosie Puchonki niepewność - mogła się obejść z większym echem ironii, kąsaniem - uderzającym w pozornie neutralnych słowach. Mógł, oczywiście - wytknąć nieprawidłową formę, zapadłą zamiast precyzji w wypowiedzeniu zaklęcia. (Nie mogła pytać - powinna była oznajmić zdecydowanym głosem). Mógł. Był całkowicie świadomy swojej pozycji, szczebli nieuchronnego dystansu, roli nauczyciela - która, nie ukrywajmy, oferowała znaczne pokłady władzy. Aurę autorytetu. Mógł. Zamiast tego - przyjmował wszystko zwyczajnie, bez żadnych zmian wśród układu przecinających twarz zmarszczek. Stoicki spokój, cierpliwość nie opuszczały mężczyzny. Jej zachowanie, interpretował w ramach najzwyklejszego stresu; na całe szczęście, umiał zachować dystans - nigdy nie nękał uczniów, którzy prosili o konsultacje. Znalazł się z własnej woli, znalazł się tutaj dla niej. Nie miał oceniać. Miał uczyć.
- Nie pomyliła się pani - odpowiedział jedynie. Nie uciekł wzrokiem (poniekąd podświadomie odczuwał jej wyjątkowość, domieszkę magicznych istot). Zaobserwował, jak drobne, dziewczęce dłonie pospiesznie chwytają ciemny materiał spódnicy. Trudno, jak zawsze, było odczytać konkretne barwy emocji. Wydawał się pozbawiony sprecyzowanych uczuć; spokojny. Był trudną księgą - zamkniętą. Ukrywającą mnóstwo swych posiadanych sekretów.
- Czy ilość piasku, po dokonaniu przemiany, zawsze będzie ta sama? - zapytał, niespiesznym krokiem wędrując wśród zakurzonych ławek - zupełnie, jak gdyby szukał odpowiedniego przedmiotu. Prostym, zadanym pytaniem chciał ją poniekąd ośmielić.

wydarzenia losowe:
 
Powrót do góry Go down


Gabrielle Levasseur
Gabrielle Levasseur

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 171 cm
C. szczególne : długie, blond włosy, w okresie letnim - piegi na nosie i policzkach, tatuaż kwiatu niezapominajki na prawym obojczyku
Galeony : 506
Dodatkowo : Ćwierćwila
  Liczba postów : 599
http://www.czarodzieje.org/t16791-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16826-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16936-gabrielle-levasseur
http://www.czarodzieje.org/t16819-gabrielle-levasseur
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty23.03.19 18:56

Nie wiedziała, co właściwie wywołało jej nagłą utratę pewności siebie. Postać profesora zdawała się być otoczona dziwną aurą, wobec której ciężko było pozostać obojętnym. Emanował on nie tylko zaskakującą pewnością siebie, ale w każdej przedstawicielce płci przeciwnej wywoływał swego rodzaju zawstydzenie. Chciałaby bardzo poznać tą, która byłaby wstanie przeciwstawić się temu dziwnemu odczuciu, wręcz zawładnąć Bergmannem w sposób, w który on dzierżył władzę nad kobietami.
Nie drgnęła mu nawet powieka, kiedy niepewnym głosem wypowiedziała zaklęcie, jakie miała ochotę dziś przećwiczyć, jego spokój był wręcz nienaturalny. Ciekawe, w którym momencie – poza spóźnieniami – kończyła się ta granica doprowadzając do zaburzenia jego równowagi? Myśli blondynki miast skupić się na zadaniu, wręcz w jej przypadku wyzwaniu, które ją czekało błądziły w zgoła odmiennym kierunku. Było to niegrzeczne, balansowało to na krawędzi zdrowego zainteresowania a wścibską ciekawością.
Obdarzyła mężczyznę delikatnym uśmiechem, kąciki jej ust uniosły się do góry, a w raz z nimi pojawiła się pewność sobie. Znajomość zaklęć transmutacyjnych oraz wypowiedzenie ich w miarę poprawnie było dla blondynki nie lada wyzwaniem, któremu zdołała podołać, choć była to najłatwiejsza część całego zadania, rozpierała ją duma. Oczywiście nie dała tego po sobie poznać, wszakże dla nauczyciela mającego w małym paluszki wszystkie zaklęcia, który nawet zbudzony w środku nocy recytować potrafił je z zamkniętymi oczami nie było to nic szczególnego.
-Nie, ponieważ im większy, tym więcej powstaje drobin. – odpowiedziała, wręcz recytując słowa z książki, pewnym głosem. Była gotowa.

Powrót do góry Go down


Vivien O. I. Dear
Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Bardzo chuda sylwetka
Galeony : 2226
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 2380
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Moderator




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty03.12.19 0:45

W gruncie rzeczy zapewne sama nie zmotywowałabym się do robienia dekoracji świątecznych - mimo całego zaangażowania w szkolne kółka i pragnienia, aby tym razem Slytherin zdobył Puchar, wciąż byłam dosyć zajętą osobą, a treningi, występy i próby zajmowały niemal cały czas jaki miałam po szkole, poza tym przygotowywałam moją pracę dyplomową. Mimo wszystko gdy Matt wysłał mi sowę, zdecydowałam się znaleźć odrobinę czasu i energii - robienie dekoracji we dwójkę brzmiało jak naprawdę fajna rozrywka i okazja, żeby się pośmiać.
Tak więc zgodnie z naszą umową wygrzebałam z mieszkania oraz domu rodzinnego wszystkie wstążki, kartony, serpentyny, koraliki i inne błyszczące, kolorowe elementy, które mogły przydać nam się podczas robienia dekoracji. Nie dało się ukryć, że przez cały czas trwania lekcji chodziłam objuczona tym wszystkim jak wielbłąd, bo wiedziałam, że po zajęciach nie będę miała czasu skoczyć do domu, a bałam się, że ktoś podbierze mi materiały. Po ostatniej lekcji udałam się w umówione miejsce i czekając na Matta zaczęłam rozkładać materiały na ławkach.

@Matthew C. Gallagher

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down


Matthew C. Gallagher
Matthew C. Gallagher

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : zawadiacki uśmiech, podczas którego jego prawa brew zawsze unosi się nieco wyżej niż lewa; dołeczki w policzkach
Galeony : 782
  Liczba postów : 705
http://www.czarodzieje.org/t17284-matthew-c-gallagher
http://www.czarodzieje.org/t17287-matthew-c-gallagher#484355
http://www.czarodzieje.org/t17286-matthew-c-gallagher#484354
http://www.czarodzieje.org/t17285-matthew-c-gallagher#484235
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty03.12.19 19:43

Matthew chyba już zdążył się do tego zaangażowania przyzwyczaić. Chcąc naprawić swoje błędy z przeszłości i pokazać gronu pedagogicznemu swoją aktywność w życiu szkoły, zaczął nawet lubić te różne pozalekcyjne zajęcia. Wiadomo, nie wszystkie darzył podobnym zamiłowaniem, na niektórych z nich pojawiał się znacznie rzadziej, ale musiał przyznać, że co do zasady ta inicjatywa przypadła mu do gustu. Kółko twórczych teatrofili należało zaś do jednych z jego ulubionych, a już na pewno trudno było mu się powstrzymać przed wykonywaniem świątecznych dekoracji. W sklepach widniało ich coraz więcej i powoli dało się odczuć już ten wspaniały klimat. Inna sprawa, że jego zdolności artystyczne ograniczały się jednak do muzyki. Malowanie, rysowanie, wycinanie czy klejenie… cóż, to zdecydowanie nie była jego mocna strona. Miał jednak kilka pomysłów i liczył na to, że z pomocą panny Dear uda im się wspólnie stworzyć coś, co będzie ładnie przyozdabiało Wielką Salę. Zgarnął więc wszystkie materiały, które uznał za użyteczne, od kolorowych bibułek i papierów aż po wzorzyste wstążki i guziki, po czym udał się do pustej klasy na piątym piętrze.
- Hej! – Rzucił już od wejścia, z szerokim uśmiechem, witając się koleżanką z drużyny. Przyjrzał się również temu, co ze sobą przytargała i musiał przyznać, że postarała się chyba jeszcze bardziej niż on.
- Masz już w głowie jakiś plan? Przyznam szczerze, że początkowo myślałem o reniferach, ale wydają się cholernie trudne. Może postawimy jednak na tekturowe choinki z różnymi dekoracjami doklejonymi z innych materiałów? – Dodał po chwili, kiedy rozłożył również wszystkie swoje fanty. Mieli z czego wybierać, co jednocześnie było wadą i zaletą. O plusach nie trzeba było mówić, ale momentami miał wrażenie, że najzwyczajniej w świecie się w tym pogubią.
Powrót do góry Go down
Online


Asphodel Larch
Asphodel Larch

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 14
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 171
Galeony : 331
  Liczba postów : 269
http://www.czarodzieje.org/t17426-asphodel-larch
http://www.czarodzieje.org/t17431-zapraszam-do-aspa?highlight=zapraszam
http://www.czarodzieje.org/t17469-rose#490313
http://www.czarodzieje.org/t17428-asphodel-larch?highlight=Asphodel
Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8




Gracz




Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 EmptyYesterday at 22:52

Samonauka

Dawno nie grał. Trudno powiedzieć, co go skłoniło do tego tym razem. Po prostu miał ochotę sięgnąć po gitarę i zaszyć się gdzieś, żeby chociaż minimalnie dopracować swoje umiejętności. Tyle czasu ostatnio spędzał w szklarni, że nie znajdował go na inne rzeczy, a tego nie chciał. Kochał rośliny, ale nie chciał nie widzieć świata poza nimi. Zależało mu, żeby dbać też o inne zainteresowania w jakimkolwiek stopniu. Może to Eliza skłoniła go do działania? Nie bezpośrednio, ale wymieniając te wszystkie rzeczy którymi się zajmuje, w tym właśnie muzyką, poczuł wyrzuty sumienia, że sam nie wgłębia się w to bardziej. Co prawda dla niego to było tylko i wyłącznie hobby, nigdy nie sądził żeby był w tej kwestii uzdolniony i miał rację, ale zawsze mógł doszlifować umiejętności.
Usiadł w pustej klasie wygodnie, bo nie wiedział w zasadzie gdzie indziej nie przeszkadzałby komuś swoim amatorskim brzęczeniem. Potrafił zagrać kilka prostych piosenek, ale to nie było coś, co szczególnie miał ochotę prezentować tak o. Może na jakimś ognisku tak, ale poza tym wolał trzymać się cichych pomieszczeń z dala od innych. Zaczął spokojnie grać, wsłuchując się w melodię i starając wprowadzić jakiekolwiek poprawki. Uczył się głównie ze słuchu, tata po prostu przekazał mu parę wskazówek i co prawda wiadomo, grał też z nut, to nie był w tym mistrzem i zawsze musiał sobie wszystko na spokojnie przeanalizować. Tak było i tym razem, kiedy próbował nauczyć się nowej, kompletnie nieznanej mu dotąd piosenki. To znaczy, znanej ze słyszenia, ale nieznanej pod względem wykonania. Co chwila słyszał, że coś idzie nie tak, mimo że wydawałoby się, że układa palce tak jak powinien. Dlatego właśnie podziwiał muzyków, to wymagało dużo większego skupienia niż wszelkie inne jego zainteresowania. Nie trzeba było tylko działać, ale też wsłuchiwać się we wszystko z wyjątkowo dużą uwagą. Nucił sobie tekst pod nosem, kiedy powoli zaczął grać lepiej. Znowu go to jednak rozbiło i dramatycznie zafałszował, więc wrócił do punktu wyjścia i zaczął z tą piosenką od nowa. Zastanawiał się, czy nie porwał się trochę z motyką na słońce, ale starał się nie odpuszczać. Pewnie Eliza byłaby w stanie mu pomóc, nawet jeśli sama w sobie na gitarze nie grała (chyba? Kto ją tam wie z tyloma talentami...) to pewnie słuchając go potrafiłaby wskazać błędy. Chyba jednak głupio byłoby prosić ją o pomoc, skoro jakoś tam wspomniał że umie grać, a ona usłyszałaby tę tragedię.
Z czasem szło mu lepiej i faktycznie slyszał progres. Wątpił, żeby miał utrwalić to wszystko jeszcze dzisiaj, ale może jeszcze jedna wycieczka samotna do pustej klasy i będzie miał sprawdzony utwór, który w razie jakiejś imprezy czy ogniska będzie realny do zagrania. Zwłaszcza, że łatwo wpadał w ucho i wydawał się dobrą opcją.
W końcu skończył się męczyć i wrócił do ćwiczenia tego, co znał trochę lepiej. Spędził nad tym jeszcze dobre kilkanaście minut, czując, że teraz odpoczywa, a nie męczy się i kombinuje. Jednocześnie zerknął na wizbooka na nuty od dziewczyny i zastanawiał sie, czy byłby w stanie jakoś bardziej to rozszyfrować i przełożyć na rzeczywistość. Może jednak lepiej było to zrobić z jej tłumaczeniem. W końcu skończył, spakował gitarę i nuty do torby. Wyszedł z pustej klasy, żeby odłożyć sprzęt i zaraz iść na lekcję. Może nawet posiedziałby jeszcze dłużej, gdyby czas go nie gonił.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Pusta klasa - Page 12 QzgSDG8








Pusta klasa - Page 12 Empty


PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pusta klasa - Page 12 Empty

Powrót do góry Go down
 

Pusta klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pusta klasa - Page 12 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-