Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Szczyt opuszczonej wieży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29918
  Liczba postów : 46906
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Szczyt opuszczonej wieży   Nie Maj 08 2011, 13:02

First topic message reminder :


Szczyt opuszczonej wieży
Pośród niewielkich budowli w Hogsmeade na ich tle zawsze wyróżniała się stara wieża będąca w niewielkim lasku nieopodal. Budynek ten od wieków był opuszczony, a wejście do niego było zagrodzone. Jednakże na potrzeby turnieju, a raczej na wyznaczenie wieży, jako idealnego miejsca dla widowni, budowla ta została ponownie otwarta.
Mówi się, że grasował po niej przez te wszystkie lata wyjątkowo złośliwy duch, jednakże w obecnej chwili, wyglądało na to, iż dyrektor znalazł mu dogodniejsze lokum. Całość została nieco wysprzątana, tak by uczniowie mogli skorzystać z tego miejsca. Na samym szczycie zostały postawione drewniane ławki wewnątrz całej wieży, ponownie z ozdobami w kolorach pięciu szkół. Każdy kto chciał obserwować reprezentantów mógł wejść na szczyt wieży i zając wybrane miejsce.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Skąd : Meksyk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 516
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1994-naleigh-n-neglect#66726
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2030-en-en-en#66737
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1996-naleigh-nefretete-neglect




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Maj 13 2011, 20:12

Parsknęła śmiechem, gdy zauważyła wrogi wyraz twarzy LSD. Wyglądała tak uroczo, kiedy się denerwowała. O, Courtney. Ruda wielokrotnie opowiadała Naleigh o Meksyku, w którym nie była od czterech lat. Nic do niej nie miała, no ale przecież ma teraz lepsze towarzystwo. Kto dobrowolnie rezygnuje z towarzystwa loży?
Zamknęła oczy i delikatnie kreśliła sobie małe kółka na skroniach. Cały tutejszy hałas sprawił, iż pojawił się pulsujący ból, który nadaremnie próbowała złagodzić. W między czasie po raz kolejny zdążyła pożegnać się z normalnością. Do rzeczywistości sprowadził ją jęk, a następnie wypowiedź Luny. Pierwsze co pomyślała to - jaki Stiw? O co cho? Dopiero po kilkudziesięciu sekundach załapała, że chodzi o kuzyna przyjaciółki. Pokiwała smutno głową, choć w zasadzie było jej wszystko obojętne.
Dotyk Lunarie sprawił, iż poczuła się o wiele lepiej. Miała wsparcie. Ale chwila... Co tu robi skrzatka? I to w dodatku z alkoholem! Z wybawieniem! Wzięła butelkę i zachłannie pociągnęła z niej dość spory łyk. Miała ochotę krzyknąć z radości w kierunku Aleksandra, wyściskać go, zrobić cokolwiek, aby wyrazić swoje szczęście. Nie sądziła, że ten dzień może być tak piękny. Do południa tylko paraliż zmysłów i kolorowe obrazki w głowie, a teraz alkohol i znów narkotyki. Boże, dziękuję, pomyślała.
Spojrzała na Borisa, który właśnie się do niej zwracał. Co on mówi? - Nie - uśmiechnęła się. - No i wtedy z pewnością się nie nudziłam - odparła. Co tam jedna impreza! Przecież ma takie codziennie.
Za chwilę już się nie orientowała. Ciągle ktoś się przyłączał, a za chwilę odchodził. Jej, za dużo tu tych osób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 15:27

David z Angie byli już na szczycie wieży. Shakura zostawili gdzieś nie chciał iść.
Gdzieś w połowie drogi na szczyt. Dziewczynie nie chciało się iść. Nie pozostało nic innego jak wzięcie jej i leźć dalej. Tak też zrobił niósł ją aż na sam szczyt.
Przytulił ją. A kieszeni miał butelkę z gospody bo nie wypił tego co było przydzielone dla niego. Z pewnością się nie zmarnuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 15:36

To, że była przez niego niesiona było miłą perspektywą z dwóch stron. Jedną było przytulanie się do niego, z wymówką, że inaczej może spaść, a drugą żadne szczury czy inne zwierzaki nie mogły jej dopaść. Zamruczała cicho i uraczyła go całusem w szyję, wcześniej przejeżdżając po niej końcówką języka, tak by czasem nie rafnęła go kulką. Na szczycie wieży postawił ją na ziemię, ale ona widocznie lepiej czuła się w jego ramionach, bo od razu wspięła się na palce szukając kontaktu z jego ustami. Był zdecydowanie wyższy, więc jeżeli chciała chociażby przejechać językiem po jego wargach musiała stać na palcach. Dotknęła dłońmi jego klatki piersiowej, popychając go w głąb wieży, gdyż tuż przy barierce wiał zimny wiatr. Miała na niego ochotę, ale nie wypadało się do tego przyznawać na głos, mrau!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 15:44

Byli blisko siebie. Dziewczyna widać chciała czegoś więcej od Davida. Zdjęła mu koszulkę. I odrzuciła ją gdzieś. David odpowiedział by tym samym ale na razie nie pora na to. Zgarbił się a bardziej zniżył by być na poziomie wzrostu Angie. Po chwili byli już na zimnej ziemi. Oczywiście David leżał na ziemi ona na nim. Użył swojej koszulki jako hmm?? Sam nie wiem. Leżał na koszulce aby się nie ubrudzić i aby było tak zimno. On ją całował ona patrzała w niego swoimi oczkami niewiniątka. Dziś dopiero co się spotkali a tu już tak. Ale David jest przygotowany na to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 16:29

To miejsce przypominało pannie Davis sytuację w schowku. Było ciemno, bo było już bardzo późno, a przy okazji rzadko się tu ktoś pokazywał. Doskonałe miejsce na uiszczenie erotycznych myśli, haaa! Tyle czasu minęło odkąd ostatnio raz czuła się aż tak z nim złączona, chociaż to takie dziwne określenie. Dotknęła językiem obojczyka pod jego gardłem, i kierując się w dól przejechała po jego klatce piersiowej, następnie powracając do ust. Zaczęli się całować nieco, jakby gwałtownie. Tyle się nie widzieli, i to sprawiało wrażenie jakby chcieli nadrobić te dni. Davis zrzuciła z siebie koszulkę, bo bluzy już się pozbyła wcześniej, tym razem z małą pomocą chłopaka. Jego dłonie od nowa odnajdywały jej ciało, przejechały przez płaski brzuch, aż dotarły do piersi, które zaczęły delikatnie masować.
- Mrau. - Davis nachyliła się i zamruczała mu do ucha, delikatnie je przygryzając.
Chciała dodać, że ma nadzieję, że nie zamarzną tu, ale jakoś nie mogła. Chwyciła różdżkę, która leżała obok, nawet nie wiedziała, kiedy jej wypadła i wskazała na drzwi prowadzące ku barierkom. Jednym ruchem ręki je zamknęła za pomocą Alohomory. Od razu zrobiło się nieco cieplej. Ślizgonka delikatnie przesunęła się na odcinek jego ciała, gdzie rozpoczynały się spodnie i ręką potarła jego uda. Czuła pod sobą jak twardnieje. Na powrót zatopiła się w jego ustach, chociaż przeważnie to, to jego oczy doprowadzały ją do takiego stanu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 16:42

Czapka ciągle trzymała się głowy Davida. Zdjął ją ale czapka leżała obok niego. Bliżej prawej ręki Davis. Było coraz barwniej tak jak kiedyś w schowku. Wtedy byli młodsi mieli po 16 lat. Teraz jest inaczej. Bluza Angie leżała za Davidem podłożył ją pod głowę i czuł zapach perfum. Było już tak ciemno że za bardzo nie widział dziewczyny. Ale ją czuł. Tu go gryzła za ucho a tu po chwili go całowała.
Zrobił to samo. Jego usta wkleiły się w usta Davis. Ręce powędrowały na jej szyje a przed chwilą były na jej piersiach. Ściskając ją jedną ręką bawił się jej włosami.
Dziewczyna jęknęła dziwnie. Ale nic nie dawało znaków że to już koniec.Wyjął z kieszeni swoją butelkę którą zakupiono w gospodzie otworzył ją cicho i wylał na ciało swojej ukochanej Davis. Zobaczył jej wyraz twarzy. Liznął dziewczynę spijając alkohol. Czuł ciągle że dziewczyna jest niepełno letnia ale to nie miało wielkiego znaczenia.
Całował ją dalej. Nie przestając.Dziewczyna zdjęła swoje buty. Chyba przymierzała się do rozebrania się do naga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 22:21

Ich ruchy były bardziej pewne niż tego dnia, którego zawędrowali do szatni. Rzeczywiście, coś w tym musiał mieć wiek, który uległ zmianie, ale także spotkania i rozmowy z innymi ludźmi, których spotkali na swej drodze. Nadchodząca noc sprawiała, że wszystko stawało się bardziej nierealne, ale przez to i bardziej intrygujące. Oczy chłopaka mimo wszystko było widoczne, blask który można było w nim zobaczyć, sprawiał, że Angie czuła się bardziej pewnie. Tak, blondynka zastanawiała się czy się nie rozebrać, ale bardziej chciała zobaczyć wpierw nagie ciało swojego partnera. Szybkim ruchem rozpięła mu spodnie, nawet nie zastanowiła się nad tym, że jej tak dobrze to poszło i delikatnie osunęła je w dół. Nie mogła ich od razu opuścić całkiem ku dołowi, gdyż pozycja Thomsona na to nie pozwalała. Leżał sprawiając, że spodnie były przyciśnięte. Alkohol na jej ciele był czymś niekonwencjonalnym, nie wiedziała czy jej się to spodobało, ale cieszyła się, że nie dotknęło to jej włosów. Jej dłoń znów powędrowała ku jego kroczu, ale tym razem pod spodnie. Przez chwilę przejeżdżała delikatnie po jego penisie, ale postanowiła się z nim podrażnić i ją wyciągnęła dotykając jego policzka i czekając na ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 22:49

David rozpiął stanik Davis. Nic nie widziała szkoda... Wyjął różdżkę
-Lumos
Światło było już. Teraz wszystko było widać. Całowali się dalej. Ona bawiła się jego częścią dolną. David pieścił jej piersi.
Davis zdjęła także swoje spodnie. Davida spodnie leżały obok. Wszystkie ubrania leżały gdzieś wyrzucone w kąt. W tej chwili nawet nie musiał palić papierosa którego tak teraz chciał mieć w ustach. Byli już prawie rozebrani. David miał tylko bokserki i skarpetki.
-My tu zostajemy całą noc?
Spytał kusząca propozycja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 23:01

Nagle światło rozświetliło mrok panujący w wieży. Z początku Davis byłą zdezorientowana tą jasnością, ale jej oczy szybko się do niej przyzwyczaiły. Odgarnęła włosy do tyłu, bo zaczęły zasłaniać jej twarz, a tym samym widok Davida i jego ciała.
- Seksowny jesteś. - Powiedziała, ale nieco cicho, i w chwilę później usłyszała propozycję nocy w wieży. - Teraz mało kto się tu pokazuje, więc w sumie moglibyśmy. Szkoda, że koca nie ma. - Gdyby były inne okoliczności z pewnością zaczęłaby się nad tym zastanawiać, w sensie jak zdobyć jakąś ciepłą narzutę, ale w tej chwili to było ostatnią rzeczą, o której chciała myśleć. Powinien zrozumieć, że jej to w sumie pasuje.
Wszystkim w co byli teraz ubrani, została bielizna. Na komplecie blondynki widniały małe wężyki. Przynależność do domu węża, była dla niej czymś czym się szczyciła. Otarła się o niego, mając nadzieję, że podrażni jego zmysły. Jego usta przebiegły po jej obojczyku, a jej ciało pokryło się gęsią skórką. David po kilku próbach rozpiął jej stanik, ukazując w pełni jej piersi. Jego wzrok przez chwilę po nich wędrował. Teraz oboje mieli na sobie tyle samo ubrań. Gdy się nachyliła poczuła język na jednym z sutków. Odetchnęła głęboko. Po takim czasie musieli się sobą nacieszyć, ale żeby tak od razu? No cóż, raz się żyje!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 23:16

-Wiem... Po co koc masz bluzę swoją koszulkę , moją koszulkę. Ja będę spał w moich krótkich spodenkach.A przy okazji jak będziesz spać na mnie to 36,6 stopnia więcej. Temperatura człowieka 36,6 piękna sprawa w takich momentach.
-Mówisz w którym roku życia chcesz zostać matką?
Spytał, pół żartem.
Zatopił wzrok w jej oczach. Patrzał w nią non stop.
Po raz pierwszy widział dziewczynę nago. Teraz widział jej piękność. I teraz gdy pomyśli że to wszystko mogło się spieprzyć. Załamał by się zapewne ona też. A David zapewne zostałby duchem zabijając się z pistoletu mugolskiego lub używając na sobie jakiegoś czaru zakazanego.
-Kochasz mnie no nie? Zrobisz wszystko? Podał jej różdżkę. Użyj na mnie zaklęcia zakazanego.
Taki test. W jego oczach zabłysnął ogień. Czuł że dziewczyna może użyć zaklęcia. Ale jeżeli go nie użyje znaczy też że go kocha.
-Słyszałem plotkę że chcesz spędzić ze mną resztę życia.
Szepnął jej do ucha.
-Możesz to zrobić teraz...
Nadal był to test chociaż plotkę taką słyszał. David otworzył drzwi za którymi znajdowały się barierki. Była noc było gwieździste niebo.
-Dla Ciebie policzyłbym wszystkie.
Nagle chyba zapomnieli o całej sytuacji która tutaj miała miejsce. Dziewczyna chyba straciła hmm... sens tego wszystkiego co tutaj się wydarzyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sro Cze 29 2011, 23:56

Lekko się zaczerwieniła pod naporem spojrzenia Davida, ale po chwili uznała, że to raczej komplement. Na tekścik o zostaniu matką nie zaśmiała się. Co prawda była już pełnoletnia, ale została w siódmej klasie, to raczej nie sprawiało, że się na nią nadawała.
- Masz na myśli niewybaczalne? - Zdziwiła się. - No coś ty. W życiu. Nie dość, że bym cię skrzywdziła, a to ostatnie czego bym chciała, to jeszcze od razu ci z góry by o tym wiedzieli. - Miała na myśli Ministerstwo. Oni chyba to wszystko skądś wiedzieli, ale skąd? - Może ty je wykonasz na mnie? - Zaproponowała z delikatną obawą, że się zgodzi.
Jej wzrok mimo to był twardy. Czy miłość nie oznacza obronę, a nie atak? Ona tak to odbierała. Nieświadomie zacisnęła pięść czekając na jego ruch.
- Jesteś sensem mojego życia od dawna. Licząc nie miałbyś czasu na mnie. - Zakryła swoje piersi, chroniąc je przed zimnem i podeszła ku barierce. Mógł ją objąć, wyglądała przy nim na taką bezbronną i małą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Czw Cze 30 2011, 10:04

Założył znów swoje spodnie. Chyba już zakończyli to co zaczęli.
Wziął różdżkę obrócił ją w palcach.
-Boisz się ministerstwa? Napewno nie raz chciałaś na mnie użyć zaklęcia. Eh?
Czuł że zaraz się pokłócą.
U dziewczyny w spodniach znalazł paczkę z papierosa i wyjął dwa. Jeden dał dziewczynie drugi sobie . Odpalił oby dwa szlugi.
-Masz.
Sam zamyślił się patrząc to na dziewczynę to na księżyc.
Objął ją od tylu w tali. Ciągle palił papierosa. Jak ktoś był w Hogs i patrzał na wieżę widział Davis. Naga dziewczyna na wieży.
David podał jej swoją koszulkę. Bo była bliżej.
-Trochę za duża eh.. Ale ubierz będzie Ci cieplej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 13:10

- Pff... - Odburknęła. Miała mu ochotę coś ciupnąć, ale się powstrzymała.
Zatrzęsła się, tu przy balustradzie było stanowczo bardziej zimno, chociaż i w środku wieży zbyt ciepło nie było. Nagle straciła ochotę na Davida, nie była już tak napalona jak chwilę wcześniej. Nie odzywając się założyła koszulkę Thomsona, podobała się w sobie w takich nieco za dużych ciuchach. Koszulka pachniała perfumami Dava, zaciągnęła się tym zapachem, by po chwili po prostu zaciągać się dymem z papierosa.
- Spójrz, ładny widok, co nie? - Wskazała lewą ręką na las, a raczej czubki drzew. Naprawdę niesamowicie się to prezentowało. Przy okazji zastanawiała się czy chłopak znów wróci do tematu zaklęć niewybaczalnych i Ministerstwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 13:42

-Nie pyffaj. Bo mam racje.
Pocałował dziewczynę w kark.
David stanął na barierkę. Która trochę się bujała.
-Skaczę. Kończę życie. Przykro mi.
Wydawało to się naprawdę realistyczne.
-Skacze jeżeli nie chcesz użyć na mnie tych zaklęć. A widok rzeczywiście piękny. Tak się umiera...
Bał się tylko że naprawdę spadnie. Najwyżej. Nie było wysoko. Na pewno nic sobie nie zrobi tak to sobie tłumaczył.
W ręku trzymał papierosa zaciągnął się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 13:53

Zatrzęsła się czując jego usta na karku, ale mogło to wyglądać jakby było jej po prostu zimno. Patrzyła osłupiała co ten chłopak wyprawia, wszedł na barierkę i po prostu na niej stał delikatnie się kiwając. Przez chwilę dziewczyna nie wiedziała co on wyprawia, dopiero po chwili zrozumiała.
- Popierdoliło cie? - Chwyciła go za spodnie i pociągnęła w tył, ku sobie. - Jedna propozycja gorsza od drugiej. Jara cię ból, co? - Spojrzała na niego zmrużonymi oczami. - Jeżeli tak tego pragniesz, to cię uraczę, ale kopniakiem gdzieś, gdzie byś nie chciał dostać! - Wkurzył ją. Zabijając siebie sprawiłby ból nie tylko sobie, ale i jej. W dodatku ona cierpiałaby dłużej, bo on straciłby swój żywot.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 14:03

-Jarasz mnie ty.
Znów wszedł na barierkę tym razem szedł po niej. Naprawdę wyglądało to tak jakby chciał się zabić.
Wyrzucił papierosa w dół.
-Wiesz jak mnie kopniesz to nie zginę. A poza tym będę duchem. Chyba i będę się z tobą spotykał.
Nie chciał ginąć. Ale już się wczuł w role.
Wypowiedział czar. Który przywołuje przedmiot jaki się chce. David wziął miotłę nie było jej widać gdyż była nisko.Skoczył z barierki. Ale gdy leciał złapał się miotły. Umiał dobrze latać i robić różne sztuczki sam kiedyś grał w drużynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 15:22

- To dobrze. - Odparła tylko na usłyszane słowa, dotyczącego tego jak na niego działa.
Oczywiście były dla niej pochlebstwem, ale ile razy będzie go zapewniać, że czuje dokładnie to samo? To było takie nie Ślizgońskie! Przy nim stawała się za miła, yey!
- Tylko, że jako duch nie będziesz mógł wyczuć ciepła, które wytwarza moje ciało, ani spróbować jak smakuje błyszczyk, który aktualnie mam na ustach.
Przeczesała jego włosy ręką, gdyż stał tuż przed nią, ale chwilę później on znów znalazł się na barierce. Wariat. Te słowa przeleciały przez jej myśli, ale właśnie takiego jego zachowanie najbardziej ją podniecało. Skoczył. Co?! On skoczył?! Nie wydobyła z siebie żadnego dźwięku, tak ją to zdziwiło i przeraziło. Podbiegła do barierki i wychyliła się prawie spadając. Nie było nic widać, ale nie było słychać huku, który spowodowałoby jego upadające ciało. Ulżyło jej. David coś wykombinował, jak zawsze.
- Daaaav! - Krzyknęła, a jej głos wzmocniły mury wieży, na której się znajdowała. - Ty idioto! - Mimo, że chciała mu wygarnąć to, że chciał ją tak wystraszyć, jej głos świadczył o tym, że nie jest zła. To było w sumie fajne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 15:35

Chwile później był już tam gdzie Angie.
-Czułbym dla Ciebie wszystko.
Uśmiechnął się.
Odłożył miotłę ubrał się założył czapkę i wszystko co zdjął z siebie przy pomocy Angie.
-Kurwa dobra daj już moją bluzkę muszę się ubrać.
O błyszczyku mu wyjechała.
-No wiesz zapamiętał bym bo mam go na ustach. Tak mi się wydaje.
Objął dziewczynę od tyłu.
-Może gdzieś idziemy jest taka piękna noc eh? Albo polecimy na miotle?
-Bałaś się eh? Co ty nie zabiłbym się kocham Cię.
Wziął ubrania dziewczyny i zrzucił z wieży. Nie zorientowała się chyba za bardzo zapatrzyła się w gwiazdy.
-Dobra ubieramy się i oddaj koszulkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 15:48

Aż tak zdenerwowało go to, że dalej miała na sobie jego bluzkę? Jego wahania nastroju były takie częste, że z jednej strony nieźle ją wkurwiały, ale z drugiej była nimi zafascynowana. Zawsze leciała na złych chłopców, a Thomson zdecydowanie do nich należał. Mimo to, to właśnie te chwilę gdy stawał się słodki sprawiły, że się w nim zakochała... chyba.^^
- A co jeżeli nie oddam? - Wcale nie miała zamiaru pozbywać się tej bluzki. Przypominała koszulę nocną, i było jej w niej wygodnie. Już postanowiła, że ją zatrzymać. - Właściwie to ja już ci mogę oznajmić, że sobie ją zatrzymuję. Chcesz to załóż moją. - Rozbawiła ją wizja Davida w jej bluzce. Zresztą nie wcisnąłby jej na siebie.
Rozejrzała się szukając spodni, ale nie znalazła ich. Reszta jej ubrań również zniknęła.
- Masakra. Gdzie je schowałeś? - Uważała, że nie musi oznajmiać, że chodzi o jej ubrania. Bo co innego mógł przed nią ukryć?
Przed chwilą się kochali, a teraz takie dziecięce zabawy. W sumie to do nich pasowało. Oboje byli tacy mhm... nieodpowiedzialni?
- Słuchaj, kotku, oddaj mi moje rzeczy, to może wtedy oddam ci twoją bluzkę, chociaż wcale nie mam ochoty ci jej oddawać. - Ruszyła głową tak, by jej włosy odsłoniły jej pole widzenia, a jej brwi poruszyły się zabawnie, świadcząc o tym, że w głowie miała już jakiś plan. Jak zawsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 15:58

-Jeżeli nie oddasz hmm... Nie wiem ale zimno mi jest oddaj mi ją potem ją dostaniesz.
Chciał mieć tylko głupią bluzkę.
-Co ja schowałem chodź. Wziął ją na ręce i zniósł ją na dół. Znów by nie zlazła bo by ją nogi bolały. Jak ona marudziła.
Był kotkiem.
-Miau?
Po chwili byli już na dole. Gdzie znaleźli jej ciuchy. Były lekko mokre bo deszcz zaczął kropić.
Wziął jej ubrania. I trzymał je w ręce tak wysoko że dziewczyna nawet skacząc by nie dosięgnęła.
-Daj koszulkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 16:29

Ha, tak jak myślała! Zero jakichkolwiek konsekwencji, co mógłby zrobić tak seksownej i uroczej osóbce, jak Davis? Uśmiechnęła się gdy znów wylądowała na jego rękach. Biło od nich ciepło, które rozchodziło się po jej ciele w taki przyjemny sposób. Gdyby była kotem, to z pewnością teraz mruczała by radośnie.
- Raczej mrrrau, - poruszyła ręką jak to robią kotki wystawiając pazurki - a nie takie zwykłe miau, o! - W jej oczach szalały radosne ogniki. - Insendio. - Nie sięgała do ubrań, ale mogła je chociaż trochę osuszyć.
On to miał pomysły! Zrzucać jej ubrania, ych! Założyła stanik, który pod kolejnym zaklęciem wyrwał się z rąk Davida, nie ściągając jego bluzki. Nie zobaczy tym razem jej nagiego ciała, to będzie kara, o!
- Teraz ci mogę oddać. - Ściągnęła koszulkę i mu ją podała, czekając na swoją. Jak nie odda, to od tego ma różdżkę, nieprawdaż?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pią Lip 01 2011, 16:37

Założył koszulkę. Po czym rzucił dziewczynę na mokrą trawę.
-Sorry.
Uśmiechnął się
Podniósł ją natychmiast. Oddał jej ubrania a co?
-Raczej miau!
Kłócili się o byle gówno. Ale i tak były jaja.
Niósł ją dalej. Przez pół Hogs z nią lazł.
-Gdzie idziemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Sob Lip 02 2011, 13:58

Wiedziała, że zrobił to specjalnie i w głębi duszy była zła, ale wolała pokazać mu, że nie zrobiło to na niej wrażenia, a wręcz przeciwnie, że było jej to obojętne. Zresztą upadek nie był całkowicie bezbolesny, ale ból fizyczny był w porównaniu z psychicznym praktycznie niczym.
- Yhy. - Odparła mu tylko na przeprosiny, ale ucieszyła się, że mimo wszystko coś powiedział.
Ubrała się szybko, a będąc już w ubraniu od razu zrobiło się jej cieplej, i poczuła się luźniej. No tak, ubiór potrafi sprawić, że ktoś czuje się pewniej. David znowu wziął ją na ręce, ale tym razem trzymała się go mocno, na wypadek gdyby do głowy po raz kolejny wpadło mu ją z siebie zrzucić. W końcu stanęła na własnych nogach, dzięki czemu przypomniała sobie jak się chodzi, a on zadał jej bardzo interesujące pytanie, dotyczące tego gdzie się dalej udadzą.
- Zaproponuj coś może? Właściwie, ciekawe, która jest godzina, co nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Pon Lip 04 2011, 18:31

-Nie wiem.
Popatrzył na zegarek pokazywało godzinę 00:10
O boże... A oni szwendali się po Hogs.
Szli dalej. Szli główną ulicą. Zimno było David bez bluzy w samej koszulce i krótkich spodenkach.

Upomnienie 4/5 - post ma mieć pięć linijek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   Wto Lip 05 2011, 14:53

- Widzę, że ci nie za ciepło. - Davis patrzyła w niebo, licząc gwiazdy, ale gdy tylko doszła do dziesięciu to skończyła. - Może kończymy naszą dzisiejszą przechadzkę? Jeszcze zdążymy znów sobie pochodzić. - Jej, mimo wcześniejszych problemów z ubraniami, sprawionych przed Dava, nie było zimno. - To jak?
Rozumiała to, że chłopak może być padnięty. Ona sama już dawno przyzwyczaiła się do tego, że odyspiała nocki, dniami. Dmuchnęła a kosmyki włosów, które zakrywały jej pole widzenia przesunęły się na bok. Chwyciła Thomsona za rękę. Akurat ona nie zdradzała, że jest mu zimno, gdyż była dosyć ciepła. Czekala na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Szczyt opuszczonej wieży   

Powrót do góry Go down
 

Szczyt opuszczonej wieży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 17Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Opuszczona wieza
-