Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sklep z eliksirami J. Pippin's

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Mar 11 2011, 22:06

First topic message reminder :


Sklep z eliksirami J. Pippin's

Założony przez słynnego twórcę eliksirów i aptekarza J. Pippin’a, sklep znajduje się przy ul. Pokątnej już od 1753 roku i po dziś dzień jest prowadzony przez spadkobierców założyciela. Prawie całą powierzchnię tego niedużego sklepiku zapełniają szafki z ciasno poustawianymi butelkami. Każda ma naklejoną karteczkę z nazwą eliksiru i ceną.

Kociołek cynowy - 15g
Kociołek z mosiądzu - 80g
Kociołek miedziany - 90g
Kociołek srebrny - 100g
Kociołek złoty - 120g
Kociołek samomieszalny - 100g
Kociołek składany - 80g

Amortencja – 50g
Eliksir Bujnego Owłosienia – 12g
Eliksir Euforii – 17g
Eliksir Postarzający – 14g
Eliksir Rozdymający – 9g
Eliksir Rozśmieszający – 16g
Eliksir Skurczający – 9g
Eliksir Słodkiego Snu – 11g
Eliksir Spokoju – 15g
Eliksir Wiggenowy - 20g
Szkiele-Wzro – 18g
Wywar Tojadowy – 30g (za receptą 10 g)
Wywar Dekompresyjny – 16g
Wywar Żywej Śmierci – 60g
Eliksir Energii – 20g
Eliksir Pieprzowy – 10g
Eliksir Zapomnienia – 24g
Eliksir Niewidzialności – 40g
Eliksir Leczący Rany – 14g

Są jednak dodatkowe eliksiry, które chociaż dostępne w sklepie, nie sposób ich znaleźć wśród innych - trzeba poprosić o nie sprzedawcę (koniecznie z udziałem MG), dać odpowiedni papier oraz sumę galeonów, która z pewnością nie jest mała.

Veritaserum – 240g
Felix Felicis – 300g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.




Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Pon Lis 09 2015, 13:49, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Czw Lip 07 2011, 21:07

- Tak się składa, że ja nie mam z tym problemu. - Jak się dobrze rozegra rozmowę, to można jej wcisnąć największy kit. Nawet to, że jest atrakcyjna, inteligentna i popularna. No i wcale nie przesadzam, jak ktoś jest w tym dobry, to mógłby jej wmówić, że jak będzie smarowała włosy majonezem, to będą bardziej błyszczeć.
- Aaa... I pewnie wierzysz też w to, że każdy w sobie ma odrobinę dobra i na każdego gdzieś czeka jego druga połówka? - Czyż to nie urocze? Taka wiara w społeczeństwo. Hera już dawno wybiła to sobie takie głupoty z głowy.
- Czy to ważne? - No ej... stara się, by nie gadać o narkotykach, więc nie ma takiej opcji, by wygadała się teraz dla Kurta! W zasadzie... wszystko jest możliwe. Ptaszki śpiewają, słońce świeci, a Hera jest naiwna, więc też nieobliczalna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Czw Lip 07 2011, 21:27

-A jednak masz sie za tą całą bombę i nie widzisz dla siebie miłości w tym okrutnym świecie. To nie jest jednak z tobą tak dobrze - Pewnie, że miał racje. Wmawianie sobie przecież nic nie da jeśli to nie daje namacalnych rezultatów, a jakoś u Hery ich brak. Chyba, że Kurcik o czymś nie wie
-Nie. Znaczy z tą drugą połówką to ogólnie skomplikowana sprawa jest, a z tym dobrem to też jest często kiepsko i w ogóle... Nie jestem głupi - Wplótł palce we włosy nerwowo je kilka razy rozczesując. Aż tak różowego poglądu na świat nie miał, to fakt. Pozytywy potrafił znaleźć często, to już sukces, nie?
-W sumie nie. Tak tylko pytam... Jak ci czegoś potrzeba to mogę pomóc czy coś - Żeby on biedny jeszcze wiedział w co się właśnie pakuje, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Czw Lip 07 2011, 22:20

Jako, że nie chciała zgromić go spojrzeniem, gwałtownie, może nawet za gwałtownie odwróciła się w stronę półek z towarem i nagle zainteresowała się eliksirem Słodkiego Snu. Jak ona nie lubi gdy ktoś ją tak podsumowuje. To, że sama się nad sobą użala to jedno, ale gdy to wychodzi z ust kogoś innego, to brzmi to jakoś... inaczej.
- Przecież nie mówię, że jesteś... A ja po prostu uważam, że ludzie psują świat, więc porównywanie ich do rycerzy nie jest takie trafne. Może i są wyjątki, ale jakoś nie miałam przyjemności poznać ich na tyle, by ich wspominać. - Inna sprawa, że im dokładniej kogoś poznajesz, tym więcej widzisz jego wad... Ale mniejsza o większość.
- Nie wiem jak mógłbyś pomóc. No chyba, że masz pielęgniarkę w rodzinie i załatwisz mi strzykawki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 01:30

Westchnął smutno słysząc kolejny wywód... Matko i córko, jaki ona ma w ogóle kolor włosów? Żeby zajrzeć w kartę to zdecydowanie zbyt wiele roboty, a coś nie jetem w stanie doszukać się tego na avatarze, a nawet w podpisie. Ciężko, ciężko, mimo że się bardzo staram
-Na pewno poznałaś, tylko nie zwróciłaś uwagi, to raz. Dwa, gwarantuje ci że jak jakiś KTOŚ cie pokocha to będzie dla ciebie najlepszego rodzaju rycerz. Taki no, jedyny w swoim rodzaju. Że nie wspomnę o sytuacji gdy i ty się zakochasz. A trzy, jesteś kobietą. Bądź damą albo inną księżniczką i sama sobie takiego rycerza załatw. To nie takie trudne, jeśli miłość ci teraz nie pasuje, wiesz? - No nie ma to jak palnięcie kazania biednej dziewczynce z dziwnymi problemami. On chciał oczywiście pomóc no. On to ma w ogóle... zawsze dobre intencje, no.
-Nie mam... Aż sie boje pytać co chcesz do tych strzykawek wkładać. Moge ci dać najwyżej tabletki - Mruknął, znowu spuszczając wzrok, zagryzając dolną wargę niepewnie. Ah jego ukochane leki... znaczy! Znienawidzone, fuj. Nie bierzemy już leków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 20:40

BLOND, no jak w ogóle mogłeś zapomnieć, noo... Czułabym się urażona, ale nie mam na to siły.
Spojrzała na Kurta uważnie, próbując zrozumieć to co mówi, ale zamiast skupić się na sensie jego słów, wysilała się na wnioski.
- Skoro to mówisz, zgaduję, że byłeś lub jesteś zakochany i jesteś rycerzem pewnej księżniczki, mam racje? - Ojej, rycerze i księżniczki, jak to uroczo brzmi, co nie? Aż sama mam ochotę w to uwierzyć, ale nie... Lepiej nie, bo nie znajdę swojego rycerza, więc jeszcze bardziej mi samoocena spadnie.
- Nie chce tablet. - Cieszmy się, że nie jest jeszcze agresywna, bo po dłuższym czasie bez narkotyków doszczętnie jej odwala. Zamknęła na chwilę oczy przegryzając wargę. Już teraz miała ochotę coś rozwalić, więc co będzie później?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 20:49

Blondynka? Cholera jasna, jak ja mogłem się tego nie domyślić, aż sam siebie nie rozumiem! Przepraszam, to się faktycznie wydaje oczywiste.
-Um no... to taka jakby... zagmatwana sprawa i w ogóle... trudno to określić i w ogóle... Emm.. - Biedaczek zaczął się motać w tych sprawach. Zdecydowanie nie lubił o tym wszystkim mówić, a co dopiero się użalać nad sobą, bo przecież sytuacje sercową miał dość zagmatwaną.
-Syropu zgaduje też nie? Zawsze mogę ci dać jakiś ketonal czy coś. No wiesz, w silnych lekach są narkotyki - Zmienił temat bardzo szybko zeby nie musieć już gadać o miłostkach. Co nie oznacza, że było mu łatwiej. Właśnie proponował jej pomoc w pogrążaniu się, nie było mu z tym wcale tak leciutko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 21:51

Ah, tak... Pomagaj w spadku samooceny, pomagaj...
- Ahaaa.... Załóżmy, że rozumiem. - Oczywiście nie rozumiała, bo niby jak ktoś z mózgiem o wielkości orzeszka, ma to rozumieć, hm? Ona jest przyzwyczajona to mówienie wprost, ludzie, kiedy to zrozumiecie?
- Świat nie kręci się w okół narkotyków. - Oczywiście, że się kręci, a przynajmniej jej, ale dobre kłamstwo nie jest złe! A ona nadal ma szanse, by udawać, że wcale nie ma świra na punkcie narkotyków.... Chyba powinna mieć jakieś wyrzuty sumienia, że oszukuje kogoś, kto chciał jej pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 22:03

Oj no przecież ja zawsze bardzo ładnie wspieram!
-Nieważne - Mruknął po raz enty zagryzając swoją biedną wargę. On sam siebie nie zrozumiał, więc w sumie była usprawiedliwiona. Z drugiej strony, jego też Bozia nie pokochała i dała mu blond włoski. Trudno powiedzieć czy oboje byli po prostu głupi, jak wymaga tego fryzura, czy Kurt nie umie się wypowiadać pod wpływem stresu, przez co wychodzi, że głupi jest tylko on. Słowem, Niemiec i tak i tak ma przerąbane. W pewnym sensie, dobrze mu tak!
-Wiem. Ja tylko mówie, że jak ci to potrzebne to coś tam mogę ci dać... bo ten - Zawiesił się na moment niepewnie kark pocierając. Nie miał jej za jakąś ostatnią ćpunkę czy coś w tym rodzaju przecież. Czy on w ogóle rozpoznałby narkomana jbky stanął przed nim ze strzykawką w ręku? eh!
-Chyba nie bez powodu jesteś Hera a nie Haerowen. I nie mów mi, że to kwestia wygodnych skrótów - Może miał wyidealizowany sposób paczenia na świat i takie tam, ale nie jest aż taki głupi, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 22:27

Jasne, jasne...
- Bo wiesz... ten, noo.... To naprawdę nie ma nic wspólnego. - Ona siebie sama tak nie nazwała! Nie jej wina, że... ludzie łączą fakty. No ej, ej, ej... Nie bawimy się tak! To jest zbyt... trafne. Hera nie potrzebuje prawdy, tylko miłych i prostych kłamstw, na poprawę humoru.
- Nie mam żadnego problemu, jasne? - No oczywiście, że nie ma. I tak sobie tylko wali wściekłe spojrzenia w jego stronę. I wcale nie staje się agresywna. Wcale nie ma wahań nastrojów i nie rozbeczy się gdzieś w kącie, gdy już się rozdzielą. Przecież ona jest NORMALNA i nie ma żadnego problemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 22:46

Wątpisz w to? Nie no, ranisz mnie.
Nie ma nic wspólnego. Tak, JACHA! Kurt jakoś nie mógł w to uwierzyć. Przyglądał się jej przez moment oczętami pełnymi niedowierzania. To musiało mieć jakiekolwiek powiązanie, o. Wśród jej przyjaciół byli sami narkomani i jakoś im to tak przyszło do głowy albo sama była jedną z nich i koniec kropka. Timmermann nie da się tak łatwo oszukać pod takimi względami, mimo wszystko. O!
-No dobra, dobra. Nic już nie mówie. Ja tylko... pomóc chciałem. Czy...coś. Nie musisz od razu na mnie warczeć - Cofnął się o kroczek widząc jej mordercze spojrzenie ( nie pasujące do tej uroczej buzi, tak swoją drogą ) i słysząc niezbyt przyjemny ton. Złapał w palce buteleczkę eliksiru na uspokojenie czy jak on się tam nazywał, bo przecież oglądał go wcześniej. Cofnął się o kolejne pół kroczku wsuwając rękę w kieszeń, najwyraźniej w poszukiwaniu pieniędzy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 23:08

Ahaa, a więc to ja ciebie ranie, tak? No oczywiście, oczywiście...
No może i to ma trochę wspólnego ze sobą, ale... Zejdź mi z Hery, noo. Nie jest narkomanką! No dobra jest, ale... Nie ma ale, ale fajnie by było gdyby jednak ktoś je znalazł.
- Yhh... Wiem przecież. - Znów niby na niego warknęła, ale to tak niechcący.... Obróciła się twarzą do półek z eliksirami i splotła ręce na piersi. - Wybacz... - Mogłaby teraz strzelić mowę, jak to jej przykro, że czasami ją ponosi, że wie, że on chciał tylko pomóc, ale... po pierwsze nie ma na to ochoty, a po drugie nawet by nie dała rady tego powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 08 2011, 23:54

No i co się kurcze złościsz...
Nie była zniszczona tak całkowicie i do końca. Był dla niej promyczek nadziei i w ogóle. Szczególnie jeśli szukał go Kurt, on to znalazłby dla każdego! No dobra, prawie każdego. Ale cicho
-No... w porządku. Ja rozumiem, pewnie psm albo te sprawy - Wolał nie zrzucać winy na braki czegokolwiek. Lepiej niech to pozostanie kobiecymi sprawami, których i tak nigdy nie był w stanie pojąć i puchonka była całkowicie usprawiedliwiona
-A to ma... no wiesz, sens jakis? Skoro przez to wszystko masz tyle nerwów i w ogóle..No wiesz, nie chce ci tu prawić kazań i w ogóle, nie od tego jestem, ale... no wiesz - Niezbyt wiedział jak powinien do niej mówić żeby jeszcze bardziej jej nie rozzłościć i w ogóle. Starał się, to już coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Sob Lip 09 2011, 00:36

Pfff... Promyczek nadziei? Jak on go wypatrzył? Bez interwencji mikroskopu pewnie się nie obyło. Ona sama już dawno straciła nadzieję, więc czemu ktoś inny jeszcze się oszukuje?
Nie zamierzała zaprzeczać, nie ma żadnego psm, ale teraz ogólnie nie wiedziała co powiedzieć, więc w sumie na jedno wychodzi.
- Nie wiem... nie zastanawiałam się nad tym. A w ogóle to teraz już za późno, jak się zacznie nie można skończyć. - Znaczy... można, ale inna sprawa, że ona wcale nie chce. Musiałaby wtedy znaleźć coś, co wynagrodziłoby jej narkotyki, no ale to chyba niemożliwe... Więc, pewnie jeszcze długo zostanie tak jak teraz.
Pewnie stoczy się na dno. Nie będzie miała jak na siebie zarobić, będzie ćpunką, która normalnie nie dałaby rady na siebie zarobić, a do tego wydaje kase na narkotyki, pięknie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pon Lip 11 2011, 21:52

Zdecydował się mimo wszystko zbliżyć do niej o t dwa kroczki, czy ile on się tam oddalił ze strachu przed pobiciem. Nie bęzie przecież rozmawiał z nią na taką odległość, szczególnie z takim uczuciem w mózgu, żołądku i serduszku jakie teraz tam zagościło. Niepewnie uniósł ręce, po drodze kilkakrotnie zginając i prostując palce (jakby to miało coś pomóc) żeby w końcu pogłaskać ją po ramieniu
-Ej, ale... mówisz bez sens. Jak się chce to się wszystko zrobi. Nie no, to nie jest głupie gadanie, mówie poważnie - Zaprezentował szereg białych, górnych ząbków w uśmiechu jakby na potwierdzenie swojego optymistycznego myślenia.
-Tylko musisz się zastanowić czy w ogóle chcesz. Bo bez tego to faktycznie, nic nie zrobisz - Zabrał wreszcie rękę z jej ciała, szybko przyklejając ją do własnego. Przynajmniej mądrze gadał!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Czw Lip 21 2011, 16:56

Czy to nie wspaniałe, że zwykła litość może zdziałać tak wiele? I żeby było jasne, ona się przy nim nie rozklei i nie zacznie nagle płakać, jednocześnie żaląc się na wszystkie problemy. Hera myśli, że jest niby taka otwarta na ludzi, a w rzeczywistości jeśli rzekomo się zwierza, to tylko z błahych spraw. Nigdy nawet nie płacze przy ludziach, co nie znaczy, że rzadko zdarza się jej to w samotności.
- Czasami chce... a potem znów nie. - Tak, to jest właśnie logiczne myślenie tejże oto Puchonki.
Czasami każdy potrzebuje, by go po prostu przytulić, ale Hera zgrywa twardą, oczywiście w jej mniemaniu, bo w rzeczywistości zupełnie jej to nie wychodzi. Gdyby nie to, że Kurt nie jest jej bliskim przyjacielem to rzuciłaby mu się w ramiona. Teraz jej przyjaciele są daleko, a na zwykłego niedźwiadka ze strony rodziny nie może liczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 22 2011, 00:59

Zmarszczył brwi zastanawiając się nad tym co właśnie usłyszał. Doskonale to rozumiał, sam miał takiego chore wahania nastroju chociaż jego mózg doskonale wiedział co byłoby dla niego dobre. Lubił to ignorować tylko po to żbey się już nie denerwować faktem, że może się nie udać. I właśnie przez uspokajanie się, nie udawało się przez co denerwował sie jeszcze bardziej i znowu chciał się uspokoić i tracił wiarę, że przyjdzie taki dzień w którym nie będzie musiał się uspokajać i w ogóle. Biedny Hera i Kurcik
-Wiem co masz na myśli. Ale....no wiesz. Ten.. Twardym trzeba być, nie miętkim. I..takie tam. Mój ojciec zawsze powtarza, że jak się nie uspokoje to zostanie ze mnie chuda, samotna, hańbiąca Niemcy ciota. Ciebie to chyba nie dotyczy, ale no wiesz... wiesz o co mi chodzi - No zdziwiłby się gdyby Hera uważała się za chudą, samotną, niemiecką i to hańbiącą swój kraj...ciotę. Szczyt wszystkiego. Kto ją tam wie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 22 2011, 08:42

Objęła się delikatnie swoimi ramionami, jakby to miało w czymś pomóc, mimo iż teoretycznie nie powinno, jednak pomaga. Daje nikłe i niezrozumiałe poczucie bezpieczeństwa.
Hera bierze gdy ma taką zachciankę, albo gdy jest: smutna, zła, zagubiona, gdy chce o czymś szybko zapomnieć lub gdy po prostu jej się nudzi. Czyli właściwie, bierze bez przerwy, no chyba, że tak jak teraz nie ma środków, wtedy jest gorzej, bo z dna, o ile to możliwe, spada jeszcze niżej.
- A ty przestałeś? - Nagle zrobiła się przeraźliwie ciekawa, czy on sobie z tym poradził.
Właściwie Hera uważa się za chudą, samotną, hańbiącą swoją rodzinę ciotą... To prawie to samo nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 22 2011, 16:43

On z kolei skrzyżował ręce na piersi zaciskając przy okazji palce na swych wątłych kończynkach. Darował sobie mimo wszystko macanki na poziomie który ona reprezentowała. Zresztą, to i tak niewiele by dało więc po co się gimnastykować, prawda? No właśnie. Zresztą, jego mózg miał już dość zmartwień. Brakowało tego żeby się zaczął przejmować ciałem, cholera jasna. Kurt był łaskawy dla swoich neuronków i takich tam różnych części tego mięśnia, w przeciwieństwie do Hery, jak widać.
-Troche... - Mruknął po głębszym zastanowieniu się nad tym faktem. No tak, wiedział że brzmi jak hipokryta i w ogóle. Z drugiej strony, on chciał tylko pomóc. A skoro nie umie w pełni pomóc sobie to dlaczego miałby tego nie zrobić dla drugiego człowieka? Szczególnie dla niewinnej puchonki jaką była Hera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Lip 22 2011, 18:45

Nie rozumiem... Znaczy to nic nowego, ale... Macać siebie nie wolno? Gdyby podszedł tu jakiś nieznajomy staruszek i zaczął ją macać to rozumiem, ale WŁASNEGO CIAŁA macać nie wolno? Od kiedy?
No troszkę powiało hipokrytą, ale to tam Hera pominęła, w końcu ma łaskawe serduszko.
- A chcesz skończyć? - Wyjątkowo przeniosła wzrok na Kurcika... Znaczy Kurta... i uniosła lekko brwi wyczekując odpowiedzi.
No i Hera nie jest niewinną Puchonką. Naiwna, niezrozumiała, ciotowata - tak. Ale nie jest niewinna. Chciałaby, ale niestety nie jest. Hmmm... A może tak poudaje, że jest niewinna? To załatwiłoby chyba kilka problemów. Znaczy właściwie na tle tych wszystkich innych to i tak by nic nie zmieniło, ale zawsze coś, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Sob Lip 23 2011, 16:16

No macać siebie wolno, przecież nikt nikomu nie broni. Trzeba tylko pamiętać, że Bóg zawsze patrzy! A poza tym... no dajcie spokój. Tak w miejscu publicznym? Przy ludziach? Gdyby się chociaż udała w jakieś zaciszne miejsce. Własny pokój albo chociaż jakaś łazienka w pobliżu, to w porządku. A tak? Ludzie kochani.
-No... - Mruknął tylko z początku jakby nie będąc pewnym swoim słów. W sumie to wszystko nie było takie złe, miało swoje plusy i w ogóle. Z drugiej strony, czy w ogóle warto w tym zostawać? Minusów chyba miało wiecej...
-Znaczy...CHCE - Zaakcentował tym razem to jasno i wyraźnie, wręcz niemiecko. Niczym szanowny pan generał na poligonie wydający rozkazy. I nie ma zmiłuj. Nawet taka naiwna, niezarozmiała i ciotowata puchonka jaką była Hera powinna zrozumieć, że nie ma żartów, on chce i koniec kropka. Szkoda tylko, że nie był jakoś specjalne wytrwały
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Sob Lip 23 2011, 20:31

Ojej, noo... Nagle zachciało jej się pomacać swoje ciałko i miała tak wyjść bez słowa w trakcie rozmowy, za chwilę wrócić i komentować? W ogóle to Kurcik nie powinien narzekać, o!
Hera nigdy nie była pewna na sto procent, że chce z tym skończyć. No bo przecież to jej pomaga w niektórych sprawach. Znieczula na chwilę od uczuć, a to jest jej potrzebne, bo łatwo biedulkę zranić, chociaż udaje, że jest inaczej.
- No to masz szczęście. Ja zazwyczaj nie chce. A jak już chce, to nie potrafię. - Znów odwróciła wzrok na towar na półkach i wzięła pierwszy lepszy eliksir w dłonie, tylko po to, by zająć czymś ręce i nie patrzeć w oczy Kurta, bo to w normalnej sytuacji nie było niczym strasznym, ale teraz... po prostu nie che.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Niemcy, Dortmund
Galeony : -5
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pon Lip 25 2011, 17:35

Nikt tu nie narzeka, no wręcz nie wypada. Tak sobie tylko wspomniałem, o. Żeby potem nie było, że takie rzeczy umykają uwadze.
To takie wygodne, Kurcik coś o tym wiedział. No i oczywiście ucieszył się w duchu, że ma w sobie ciut więcej wytrzymałości niż owa puchonka. A z drugiej strony, przykre jest że z nią było tak kiepsko. On źle nigdy nikomu nie życzył, wręcz przeciwnie. Aż szkoda, że sprawa wygląda akurat tak, a nie inaczej.
-A jak już chciałaś to podjęłaś próby czy po prostu...chciałaś? - No tak, zasadnicza różnica między chcieć, a móc świetnie objawia się w takich sytuacjach. Pragnąć można z całego serca, ale jeśli swoją pseudo silną wolę umacnia się kolejną dawką, no to nic z tego. Niemiec miał dziwne wrażenie, że dziewczyna właśnie w taki sposób podchodzi do nałogu.
Uaaa, 69 post akurat z lodziarą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Wto Lip 26 2011, 11:34

Ojej, to nie takie proste, no... Ona sama z siebie z tym nie skończy, bo ma za słabą wolę, ale też nikogo nie poprosi o pomoc, bo... Bo co? Bo boi się, że jej pomoże? Tak, tak... Debilne, ale prawdziwe.
- No wiesz... To skomplikowane. - W sumie wcale nie, ale próbuje to wszystkim wmówić, by nie próbowali jej zrozumieć... Najchętniej to wcale nie odpowiedziałaby na te pytanie, ale jakoś słowa wyleciały z jej ust, zanim zdążyła się nad nimi zastanowić.
Każdy, który jest od czegoś uzależniony, zna te uczucie. Po prostu musisz brać i nie myślisz o konsekwencjach. A jeśli zaczniesz o nich myśleć, to znak, że znów musisz wziąć. Gorzej, jeśli tak jak w przypadku Hery, nagle zabraknie ci funduszy. Ale popracuje się króciutko to i tam, to kasa się znajdzie, o!
Mam ochotę się obrazić za te określenie, ale nie mogę bo jest prawdziwe...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Mała, szkocka wioska Bells.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 21
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 11
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6463-dick-colquhoun




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Sie 09 2013, 11:22

Letnie słońce skończyło już błyszczeć na niebie, zostawiając po sobie jedynie ciemne chmury, uginające się pod ciężarem deszczu. Czasami nie wytrzymywały, pękały, a wtedy zimne strugi wody zalewały świat. Na drogach powstawały głębokie kałuże, a w powietrzu latały parasole. Typowa angielska pogoda.
Dick nie przejmując się ani deszczem ani kałużami, powoli zbliżał się do obranego wcześniej celu. Zimny wiatr schładzał mu nogi i nie tylko - tego dnia przywdział wyjątkowo krótki kilt. Ale oprócz tego wyglądał całkiem... normalnie? Na stopy założył zwykłe, czarne trampki, a pod przeciwdeszczowym płaszczem (ciemnozielonym) miał jedynie koszulkę z godłem szkockiej reprezentacji quidditcha. Tak, tego dnia jego chore abstrakcje nie wydostały się na zewnątrz. Może to przez ten poranny upał, który nie pozwolił mu się skupić? Dick nie lubił słońca. Oprócz tego, że paliło jego wrażliwą skórę, to złośliwie utrudniało mu odgrywanie roli ślepca. Musiał się koniecznie dowiedzieć czy oczy ślepych ludzi reagują na światło. Wydawało mu się, że nie. Mógł tak łatwo się wkopać. Ot, wcale go to nie obchodziło, kiedy prawda wychodziła na jaw zawsze robiło się śmiesznie. Gorzej jeżeli działo się to wtedy, kiedy naprawdę zależało mu na utrzymaniu sekretu. Nieważne, na wszelki wypadek nosił pod ręką spore, czarne okulary w których wyglądał jak kretyn. Ale przynajmniej wiarygodny kretyn.
W końcu oczom ukazał mu się duży szyld sklepowy. Sklep z Eliksirami najwyraźniej nie przyciągał tłumnie klientów. Zdawało się, że w środku nikogo nie ma - żadnego gwaru, odgłosu kroków. Cisza. Chłopak zbliżył się do drzwi i chwycił dłonią okrągłą klamką. Nad nią wisiała kołatka, która pierwotnie miała pewnie przedstawiać butlę eliksiru, ale Dickowi skojarzyła się z wyjątkowo krótkim penisem. Wybuchnął śmiechem. Ostatnio często mu się to zdarzało - śmiał się sam do siebie, czasem nawet bez powodu. W końcu on sam najlepiej rozumiał swoje chore poczucie humoru, prawda?
Pchnął drzwi i pewnym krokiem wmaszerował do pomieszczenia. W powietrzu unosiły się roztańczone drobinki kurzu i nieprzyjemny zapach wilgoci. To przecież Pokątna, w tutejszych sklepach zaniedbanie zdawało się być modne. W mroku, na wysokich, drewnianych półkach w ponurych rzędach ustawiono fiolki i butle o różnych kształtach i wielkościach. Chłopak skrzywił się na widok cen, wypisanych na tabliczce, przy ladzie. Może uda mu się coś zwędzić albo chociaż utargować zniżkę ze sprzedawcą? Oparł się łokciem o brudną ścianę i zmierzył wzrokiem wystawione na sprzedaż produkty. Niektóre mikstury ceną znacznie przewyższały swoją wartość. Mógł je samodzielnie uwarzyć po powrocie do zamku. Ale niektóry były na prawdę ciekawe. Eliksir Śmiechu. Czemu wcześniej na to nie wpadł? Tak, spróbuję coś ukraść, obiecał sobie w duchu. No i musiał jeszcze zdążyć na pociąg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Coventry
Galeony : 118
  Liczba postów : 643
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4780-alexis-sky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9009-look-upon-the-sky#252327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4801-alexis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7859-alexis-sky#219883




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   Pią Sie 09 2013, 12:15

Bez żadnych większych emocji, czy też radości wypisanej na twarzy przepiszczała się po Pokątnej. Nie była jak większość tych osób, które z uśmiechem zakupywały nowe książki. Chociaż nie mogła zaprzeczyć, że Hogwart był dla niej niczym dom. Właściwie jedyny jaki znała, poza tym u Glendy. Biedna staruszka powoli zmierzała już ku końcowi swego życia. To ona powiadomiła Alexis o tym, że jest czarodziejką i jakby nie patrzeć, odmieniła jej życie na zawsze. Ale umiejętność posługiwania się wytrychami wyniosła od swoich mugolskich znajomych. Z drugiej strony jednak, na co jej wytrychy, jak w większości wypadków można użyć Alohomora.
Dzisiejszy dzień miała wolny. Szwendała się więc po ulicy nie bardzo wiedząc co z sobą zrobić. Wchodziła praktycznie do każdego sklepu mając cichą nadzieję, że jej oczy dostrzegą coś wartego uwagi, albo chociaż coś, co mogłoby się jej w jakiś sposób kiedyś do czegoś przydać. I tak, po odwiedzeniu już sklepu z szatami i miotłami (jak można się domyślić, nic nie kupiła) weszła w tą mroczniejszą część ulicy Pokotnej, po której nie kręciło się już tylu rozchichotanych czarodziejów. Alexis zatrzymała się przed sklepem z eliksirami. Spojrzała na szyld i przez chwilę zawisła w takim bezruchu. Następnie wzruszyła ramionami i weszła do pomieszczenia. W środku sklep wydawał się być zaniedbały, nie było to jednak nowością na ulicy Pokątnej, czuć było unoszący się w powietrzy zapach staroci i wilgoci.
Założyła dłonie za plecami i zaczęła przechadzać się między półkami czytając po kolei plakietki i zastanawiając się, czy potrzebuje jakiegoś eliksiru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sklep z eliksirami J. Pippin's   

Powrót do góry Go down
 

Sklep z eliksirami J. Pippin's

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Sklep z protezami
» Sklep z drobiazgami
» Sklep Gaya
» Sklep spożywczy.
» Sklep Ollivandera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
Ulica Pokatna
-