Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Rozłożyste drzewo nad jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Galeony : 26
  Liczba postów : 431
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2910-naomi-young
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1795p75-naomi-naomi-naomi#291500
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1796-naomi-young
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10618-naomi-young#291596




Gracz






PisanieTemat: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Sob Mar 05 2011, 18:53

First topic message reminder :


Rozlozyste drzewo nad jeziorem

Te stare, rozłożyste drzewo rosnące w pobliżu jeziora zawsze przyciągało amatorów wspinaczki. Grube, nisko osadzone gałęzie to ułatwiają. Wejść nie jest tam trudno, a widok na jezioro i pobliskie tereny jest cudowny. Uczniowie lubią tu odpoczywać, plotkować lub się uczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 15
Skąd : Leeds, West Yorkshire, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 35
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15020-roxanne-mary-foster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15063-roxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15064-figo#401225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15054-roxanne-mary-foster




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Wrz 03 2017, 23:10

Ta miejsce było dla niej dość ważne. Zawsze tutaj przychodziła gdy miała zamiar się uczyć czy też zwyczajnie nie miała co robić. To miejsce wydawało się być dla niej tak bardzo wyjątkowe. To tutaj potrafiła się w stu procentach skupić na nauce i na otaczającym ją świecie. Jednakże dzisiaj ten rytuał zaprzepaścił jej ten oto ślizgon. Zawsze jak tutaj przychodziła była absolutnie sama, a żeby tutaj kogokolwiek spotkać było naprawdę wręcz niewykonalnym zadaniem.
- Nie no nie przeszkadzasz mi. To prędzej ja mogłabym Tobie przeszkadzać, bo jednak byłeś tutaj pierwszy. Nie ukrywam, że jest to dla mnie wyjątkowe miejsce, ale jak widzę nie tylko dla mnie. - powiedziała do niego i lekko się uśmiechnęła. Roxie nie była ufna co do ludzi, ale na pewno nie odstawia ich od razu na ostatni szereg. Zawsze mają u niej szanse jeżeli chodzi o jakiekolwiek relacje. Więc i ten starszy ślizgon nie był spisany od razu na straty.
Gdy tylko chłopak wstał spojrzała na niego z dołu. Był od niej o wiele wyższy, ale czy to jakiś problem? Nie dla niej. Był przecież od niej starszy to było równoznaczne z tym, że musiał być od niej wyższy. - Tak pięknie. Inaczej bym tutaj nie przychodziła. - mruknęła do niego. Miejsce naprawdę aż tryskało magią. Co prawda było to na terenie Hogwartu więc to nie żadna niespodzianka. Magia tutaj musiała być podobnie jak w murach Hogwartu. - Jestem Roxanne- przedstawiła się, bo byla na tyle wychowana, że pasowałoby przedstawić się rozmówcy. Miała nadzieję, że i ten wykona podobny ruch i przedstawi jej się, ażeby mogli jakoś nawiązać konwersację. Nie liczyła na jakąś zażyłą relację, bo jednak był od niej starszy, ale kto to wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 151
  Liczba postów : 367
http://www.czarodzieje.org/t15046-maximilian-blackburn#400967
http://www.czarodzieje.org/t15048-max#401002
http://www.czarodzieje.org/t15050-max#401008
http://www.czarodzieje.org/t15049-maximilian-blackburn#401005




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pon Wrz 04 2017, 19:09

Dziewczyna ton miała dość odważny i sprawiała wrażenie pewnej siebie - nie owijała w bawełnę i waliła prosto z mostu, co nie było powszechne u kilka lat młodszych dziewcząt. Spoglądał na nią, chcąc nie chcąc, z góry obserwując ruch warg i dosyć powściągliwą, ale zadziorną mimikę.
- Nie, nie, jest ok - zapewnił gdy wspomniała, że to ona mogłaby przeszkadzać jemu. Cóż, potrafił szybko zmieniać nastrój i nastawienie, dziś planował milczenie, spokój i samotność, ale nie oponował gdy się to zmieniło i nie przeszkadzało mu zanadto - Dobre miejsce by pomyśleć i trochę się zachwycić - podchwycił a cień uśmiechu przemknął po jego chudej twarzy.
Czas wziąć się za dietę tuczącą, bo niedługo zacznie straszyć zapadłymi policzkami - A ja Max, miło Cię poznać - uścisnął delikatnie, acz stanowczo jej niewielką dłoń i zdobył się na miły wyraz twarzy - Jesteś w Hufflepuff? - strzelił bez większego namysłu, bo nie umiał jej dopasować do żadnego domu, a przeważnie nikt nie czuł się urażony jeśli omyłkowo wzięto go za puchona. No, chyba że ślizgoni, Blackburn nie rozumiał tego za bardzo, bo sam nie odczuwał wyższości domu węża, ale jak powszechnie wiadomo dzielący z nim pokój wspólny mieli nieraz chorobliwą obsesję na tym punkcie.
W Slytherinie jednak nie była na pewno, bo inaczej przynajmniej twarz byłaby dla niego co najmniej znajoma, a więc strzał w pucholandię wydawał mu się rozsądny - ten dom kojarzony jest zazwyczaj pozytywnie, więc zapewne dziewczyna się nie obrazi, nawet jeśli do niego nie należy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 15
Skąd : Leeds, West Yorkshire, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 35
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15020-roxanne-mary-foster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15063-roxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15064-figo#401225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15054-roxanne-mary-foster




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pon Wrz 04 2017, 19:22

O tak to miejsce było bardzo miłe. Może dlatego, że nikt tutaj prócz niej nie przychodził? Przynajmniej wtedy kiedy ona tutaj przebywała więc zawsze gdy chciała pobyć sama, pomyśleć o wszystkim i o niczym to to miejsce było wtedy jej.
Uśmiechnęła się do chłopaka.
Jak na ślizgona był naprawdę bardzo miły, przynajmniej na razie. Tym bardziej dziwiła się, że normalnie z nią rozmawia, bo jednak był od niej grubo starszy i powinien ominąć ją i zwyczajnie pójść w swoim kierunku. A tutaj było zupełnie inaczej. - Żebyś wiedziała. Właśnie o to chodzi w tym miejscu. - mruknęła. Gdy tutaj siadła to nie może opuścić tego miejsca jakby coś chciało ją tutaj jeszcze na dłużej zatrzymać.
Spojrzała na niego lekko zdziwiona. Czy ona wygląda na puchonkę? Może dlatego sobie tak pomyślał, bo jej siostra jest w Hufflepuff i można oczywiście się pomylić. Ale ona nie miała zamiaru się obrażać, bo sama była pewna, że trafi do puszków, bo jednak ta sama krew i rodzina i powinny trafić do tego samego domu. Ale jednak dziewczyny się dość różniły. - Nie, nie. Ravenclaw. - mruknęła do niego poprawiając go. Uśmiechnęła się lekko. On jednakże nie musiał mówić z jakiego jest domu, bo ona doskonale to wiedziała dlatego nie miała zamiaru się go pytać. Najwyżej sam jej to oświadczy, ale była pewna swego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 151
  Liczba postów : 367
http://www.czarodzieje.org/t15046-maximilian-blackburn#400967
http://www.czarodzieje.org/t15048-max#401002
http://www.czarodzieje.org/t15050-max#401008
http://www.czarodzieje.org/t15049-maximilian-blackburn#401005




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Sro Wrz 06 2017, 19:05

Stereotyp wrednych ślizgonów może i miał czasem uzasadnienie, ale prawda jest taka, że w każdym domu trafia się jakaś czarna owca. No cóż, każdy ma prawo kierować się jakimiś stereotypami.
- Często tu przychodzisz? - zagaił uprzejmie. Nigdy jej nie widział w pobliżu, ale faktycznie raczej przychodził tu w takich porach, by nikogo nie zastać. Przeczesał palcami włosy opadające mu na twarz, odgarniając je do tyłu w myślach przeklinając się za to, że nadal nie zrobił z nimi porządku.
A więc Krukonka... Hmm, też fajnie. Z resztą kategoryzowanie ludzi po przynależności do domu wydawało mu się trochę śmieszne, spytał bardziej dla podtrzymania rozmowy i trochę z ciekawości - Ja ze Slitherinu - powiedział, mimo, że nie spytała. Może wie, może nie, ale uznał, że skoro ona powiedziała, to i on wspomni. Nie, żeby to była jakaś bardzo istotna informacja.
Zastanawiał się nad jej wiekiem, bo twarzyczkę i posturę miała bardzo młodziutką, ale wiedział, że to nieraz mylące. Cóż, o to jednak nie wypada pytać płci pięknej, prawda? Była młodsza, to na pewno, bo swój rocznik przynajmniej wzrokowo znał, tyle informacji musiało mu wystarczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 15
Skąd : Leeds, West Yorkshire, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 35
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15020-roxanne-mary-foster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15063-roxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15064-figo#401225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15054-roxanne-mary-foster




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Wrz 07 2017, 19:23

Jej siostra miała taki pogląd jeżeli chodzi o uczniów ze Slytherinu i można powiedzieć czy tylko Roxanne dotarła do szkoły broniła ją przed nimi, chociaż kompletnie nie rozumiała dlaczego. Nie miała jakiś wrednych kolegów. Owszem, niekiedy odezwali się do niej chamsko, ale i ona niekiedy ma taki dzień. Miała znajomych z tego domu i nie miała zamiaru w tym aspekcie słuchać swojej siostry. Każdy ma szansę na poprawę, a to, że ona się sparzyła nie znaczy, że będzie jej słuchała i nie będzie miała żadnych kontaktów z innymi uczniami. Rozumiała, że będzie ją chroniła, bo od tego jest. Od tego ma się starszą siostrę, no ale bez przesady.
- Bardzo często. Zazwyczaj tutaj się uczę. - mruknęła do niej i uśmiechnęła się lekko. Dzisiaj miała naprawdę tak doskonały humor, że pewnie nikogo by nie skrytykowała, ale jednakże krukonka jak nie ma humoru potrafi wyzwać nawet swojego najlepszego przyjaciela. - A wiesz, że nie wyglądasz na ślizgona. - spojrzała na niego z lekkim ukosem. Mogła się domyślać, że może sie zdenerwować na takie słowa. Bo jednak może jest godny bycia ślizgonem, a może kompletnie nie ma pojęcia dlaczego Tiara go tam przydzieliła. Niekiedy wydaje jej się, że ten magiczny kapelusz się jednak czasami myli. Pewnie nie tylko jej się tak wydaje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 151
  Liczba postów : 367
http://www.czarodzieje.org/t15046-maximilian-blackburn#400967
http://www.czarodzieje.org/t15048-max#401002
http://www.czarodzieje.org/t15050-max#401008
http://www.czarodzieje.org/t15049-maximilian-blackburn#401005




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pią Wrz 08 2017, 19:47

- Ja też. Jednak dzisiaj nie przyszłaś się uczyć - stwierdził patrząc w przestrzeń. Początkiem września nawet gdyby chciała, nie miałaby się za bardzo czego uczyć. Sam nie wiedział dlaczego to powiedział, po prostu wyartykułował myśl, która przyszła mu do głowy.
Zaśmiał się, gdy powiedziała, że nie wygląda na Ślizgona - A jak wygląda Ślizgon według Ciebie? - spytał szczerze rozbawiony - Powinienem pewnie być wredny dla wszystkich, śmiać się z mugolaków, być przystojny i niedostępny i do tego jeszcze cyniczny, tak? - przedstawił w skrócie randomowe cechy kojarzone z domem węża. Ależ zabawne popołudnie mu się trafiło!
Tiara przydziela różnie, ale właściwie to jakąś swoją logikę ma, od zawsze działała i Max czuł, że na zawsze w Hogwarcie pozostanie, inaczej jak byliby przydzielani? A może jej pomyłki tak naprawdę nimi nie były? Blackburn dowiedziawszy się jaka jest opinia o Slytherinie bardzo nie chciał tam trafić i wydawało mu się, że tam nie pasuje. Gdy jednak przydzielono go do zielonych uznał, że zobaczy co pokaże życie i nie może powiedzieć, że jest niezadowolony. Idiotów przekonanych o własnej wyższości znajdzie się w każdym domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 15
Skąd : Leeds, West Yorkshire, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 35
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15020-roxanne-mary-foster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15063-roxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15064-figo#401225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15054-roxanne-mary-foster




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Wrz 10 2017, 07:50

Jak to nie miała z czego się uczyć?
Ona przecież jest krukonką. Zawsze sobie znajdzie coś do nauki. Wiele jest książek w bibliotece, które można studiować i uczyć się na każdym kroku. Ale jak na razie wolała odpocząć od tego wszystkiego. Rok szkolny dopiero się zaczynał więc nie chciała od razu brać się za naukę, chociaż bardzo to lubiła robić. Na razie przyjaciele, dawno się z nimi nie widziała, a później przyjdzie czas na naukę.
- No może trochę przesadziłeś, ale tak. Zazwyczaj właśnie tacy są ślizgoni. Wiesz zazwyczaj z uczniami z waszego domu nie rozmawiam, z mojego rocznika ślizgoni są nie dość, że wredni to jeszcze znęcają się nad słabszymi. - powiedziała do niego tak jakby chciała mu przekazać, że ma się zabrać za swoich młodszych kolegów i ich wyszkolić. Ale oczywiście nie miała tego na myśli, bo chłopak nic na to nie mógł poradzić. Pewnie i jego koledzy tacy byli w jej wieku, teraz są starsi i pewnie o wiele mądrzejsi. Roxanne bardziej potrafiła się dogadać ze starszym ślizgonem niżeli z jakimś gówniarzem.
Ona wierzyła bardzo w Tiarę. Skoro ją przydzieliła do niebieskich to tak musiało być. W tym domu czuję się chyba najlepiej, chociaż nie raz jak rozmawia z siostrą to mówi, że puchoni są bardzo przyjaźni. Owszem, znała również takich, ale i w jej domu uczniowie są przyjaźni, jednakże bardziej są skupieni na nauce niżeli na zawieranie głębszych relacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 151
  Liczba postów : 367
http://www.czarodzieje.org/t15046-maximilian-blackburn#400967
http://www.czarodzieje.org/t15048-max#401002
http://www.czarodzieje.org/t15050-max#401008
http://www.czarodzieje.org/t15049-maximilian-blackburn#401005




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Wrz 10 2017, 13:58

Cóż, dziewczyna widocznie skupiała się bardzo na twardym przydziale do domu - jest Krukonką, więc automatycznie musi dużo się uczyć. Nie jest to zła cecha, więc skoro taki stereotyp skłania ją do zgłębiania wiedzy - nieźle. Choć trochę to niebezpieczne podejście, bo gdyby Maximilian myślał podobnymi kategoriami to musiałby stać się właśnie taki, jak opisał. Chyba nie byłoby to najlepsze.
- Po co generalizować - prychnął lekko, bo nie chciało mu się wierzyć, że poznała wszystkich ślizgonów ze swojego rocznika ale i osoby z innych domów. Wśród krukonów, puchonów i gryfonów też na pewno masa wrednych osób z poczuciem wyższości i rezerwowanie tych cech dla zielonych było po prostu głupie - Każdy dom ma takich, nie skreślaj ludzi za szybko - uśmiechnął się do dziewczyny przyjaźnie, taka ot rada od starszego kolegi.
Pewne cechy faktycznie są charakterystyczne dla poszczególnych domów, ale nie należy tak kurczowo trzymać się podziałów, szczególnie że z niewiadomych Maxowi przyczyn akurat do ślizgonów przykleja się te najgorsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 15
Skąd : Leeds, West Yorkshire, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 35
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15020-roxanne-mary-foster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15063-roxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15064-figo#401225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15054-roxanne-mary-foster




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Wrz 10 2017, 23:35

Dużo się uczyć. No może i tak. Jednakże czy tylko nauka się dla niej liczyła? Na pewno nie. Rodzina była dla niej bardzo ważna, ale również przyjaciele. Oczywiście nauka miała wielki  na to wpływ, bo nie raz wystawiała przyjaciół, bo musiała się uczyć. Ale była młoda, nauka ją pochłonęła. Wszystko sprawiało jej niesamowitą satysfakcję. Mimo iż należała z rodziny czaordziei w gruncie rzeczy to jednak wiele rzeczy było dla niej nowych i lubiła pogłębiać wiedzę. Pewnie później się to wszystko zmieni, bo jednak nauka sprawia satysfakcje do jakiegoś czasu, a później jest bardziej obowiązkiem niżeli przyjemnością, ale czy w niej się to zmieni? Tego nie wiedziała.
Oczywiście zgodziłaby się z jego zdaniem gdyby powiedział je na głos. Nie tylko ślizgoni tacy byli, znaleźliby się i gryffoni, a nawet krukoni z takim niemiłym nastawieniem do ludzi i rzeczywistości. Wiele tutaj odgrywała rolę czystość krwi. Nawet krukon jeżeli jest z rodziny magicznej potrafi dogryźć osobie, która nie kest z takiej rodziny. Roxanne jednakże nie patrzyła na to. Kompletnie nie obchodziła ją czystość krwi. Nigdy na to nie patrzyła. Być może to dlatego, że sama z czysto krwistej rodziny nie pochodziła. Ale była bardzo dumna ze swojej rodziny i kochała ją nade wszystko i dla niej jest w stanie zrobić wszystko. - Oczywiście, że tak. Nigdy nie oceniam ludzi po wyglądzie, ani po czystości krwi. Nie należę do osób, które tylko na to patrzą, a wręcz przeciwnie. Jestem co do nich sceptycznie nastawiona. Wolę z takimi nie mieć żadnych relacji. - powiedziała. Uwielbiała się wywyższać nad innymi, jednakże przy starszym ślizgonie nie miała zbytnio czym. Zgasił by ją pewnie po jednym zdaniu więc wolała sobie tego zaoszczędzić, a zostawić tę przyjemność na swoich rówieśnikach czy też osobach, które są młodsze od niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 151
  Liczba postów : 367
http://www.czarodzieje.org/t15046-maximilian-blackburn#400967
http://www.czarodzieje.org/t15048-max#401002
http://www.czarodzieje.org/t15050-max#401008
http://www.czarodzieje.org/t15049-maximilian-blackburn#401005




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Wto Wrz 19 2017, 22:28

I znów uprzedzenie! Oj, młoda Krukonka sama w sobie była pełna sprzeczności. Niby nie ocenia, a jednak gardzi. Gardzi tymi, którzy gardzą. Lepsze to, niż gardzenie dla gardzenia, ale wciąż kiepsko. Cóż, młoda, może jej się to zmieni? Nie, raczej nie. Pewne rzeczy po prostu zostają.
- Oj widzisz, znów uprzedzenie. Daj szansę, ludzie mądrzeją - uśmiechnął się łagodnie. Miał jakiś taki... instynkt opiekuńczy względem tej kruszyny. Była bojowo nastawiona, momentami wręcz butna, ale wiedział, że to część jakiejś pozy - Trochę czasu minie i inaczej na nich spojrzysz. Oni się zmienią, Ty też dojrzejesz i może okaże się, że ci, których teraz obrażasz są całkiem w porządku? - zasugerował troszkę nieśmiało, nie chciał jej nic narzucić, bo na to pewnie zareagowałaby kolejną ofensywą.
Dzień chylił się ku końcowi i tarcza słońca obniżała się, by utworzyć przepiękną łunę zza okrywających ją chmur, która prześlicznie odbijała się w lustrze jeziora - Wrzesień zachwyca zachodami - westchnął trochę do siebie, trochę do dziewczyny i odetchnął głęboko, sycąc się pięknym zapachem ulatującego lata, zostawiającego miejsce nadchodzącej jesieni. Temperatura była już bliższa tej kolorowej porze roku, jednak przekwitające kwiaty nie pozwalały zapomnieć, że wciąż jeszcze cząstki letnie wiszą w powietrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 15
Skąd : Leeds, West Yorkshire, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 35
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15020-roxanne-mary-foster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15063-roxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15064-figo#401225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15054-roxanne-mary-foster




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Sro Wrz 20 2017, 14:28

- Oczywiście, że mądrzeją, ale wiesz, różnie jednak bywa. Wybacz, że to powiem, ale jesteście dość fałszywi, a ja mimo młodego wieku nie jestem na tyle głupia, żeby ufać pierwszemu, lepszemu zielonemu. Jestem w szkole cztery lata i doskonale zdaje sobie sprawę jacy jesteście. Nie mówię, że każdy taki jest, ale rzadko bywają przypadki. - mruknęła do niego i lekko się uśmiechnęła. Nie, żeby była akurat do niego sceptycznie nastawiona, ale u niej na jakiekolwiek zaufanie trzeba sobie zasłużyć i nie ma u niej z tym takie hop siup. - Szczerze powiedziawszy bardzo bym chciała tego się przekonać. - powiedziała do niego i zaśmiała się. Nie wierzyła w cuda.
Tak, robiło się coraz to ciemniej i straszniej w oczach młodej krukonki, dlatego wolała się powoli już zbierać do zamku. Spojrzała na starszego kolegę i uśmiechnęła się lekko. No tak, wrzesień był bardzo piękny, ale robiło się już coraz to zimniej i to jej się kompletnie nie podobało. Uwielbiała słońce i ciepło, lubiła też zimę, bo jednak śnieg był dość fascynujący jak dla niej.
- Wracasz do zamku? Chodź, bo dość zimno się robi. - powiedziała do niego i czekała, aż chłopak wstanie i wraz z nią udał się w stronę szkoły. Jeszcze przez drogę rozmawiali, a później w murach szkoły każdy poszedł w swoim kierunku.
/zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   

Powrót do góry Go down
 

Rozłożyste drzewo nad jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

 Similar topics

-
» Watykan - Wielka Nierządnica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-