Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Huśtawki na drzewie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 14  Next
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30279
  Liczba postów : 49670
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Sty 27 2011, 23:25

First topic message reminder :


Hustawki na drzewie

Na łące rośnie kilka samotnych drzew i jakiś czas temu ktoś postanowił to wykorzystać. Do jednej z grubszych gałęzi zostały przymocowane dwie liny, na końcu połączone drewnianą deseczką. Tworzą prowizoryczna huśtawkę, ale czy czegoś więcej potrzeba, żeby na niej usiąść i trochę się pokołysać? Jest zrobiona na tyle solidnie, i zapewne wzmocniona jakimiś zaklęciami, że nie ma obaw, by można było spać. Identyczna huśtawka została przymocowana po przeciwnej stronie drzewa, na nieco cięższej gałęzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Quentine Joselie Fennly

Student Hufflepuff
Wiek : 27
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 169
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 514
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Sie 18 2011, 00:45

Fajnie się czesze te włosy Hery. Ciekawe przez ile lat hodowała te włosy. A może ma jakąś tajemną sztukę czesania ich i od tak rosną? Ach te ciche myśli Quentiny Joselii F. Nic tylko przydałby się jakiś legimicośtam i z ciekawością słuchał jej rozważań. Robiąc warkocza Herze tak sobie pomyślała czy aby ona i Q mogłyby...założyć salon fryzjerski! Tak! To jest to! Salon fryzjerski pod nazwą ,,Uczesze Ci Quenia, obetnie Ci Hera" lub ,,Nożyczki Heruni, grzebienie Queniuni". Tak wiem, jestem zajebista w wymyślaniu tak idiotycznych nazw, ale co tam. Robiła i robiła aż zrobiła. Po chwili dojrzała z oddali pewną sylwetkę. Chłopca sylwetkę. Łokurde to Ijan. Dziewczyna bodajże widziała go na imprezie w Nju Ziland.
-Heeej...Ijan? - zapytała Quenia po czym schowała swoją szczotkę do kieszeni spodni.
-Yyyy A czemu morze martwe jest martwe?* - zadała pytanie które prawdopodobnie było kierowane do blondyna. Bądź co bądź, ale jeżeli on przyszedł po to, aby adorować Herę to...nie wiem co. Uuu, coś widzę, że będzie woja na ,,cudowne i mądre pytania". Ułaaa, fuck yeah!

* - kocham to. Dzięki Maniu <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ian Greenblatt

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Galeony : 1
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 210
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Sie 18 2011, 03:01

Och, no wiesz, co! Jakby stamtąd nie zwiała, to by się dowiedziała bardzo ciekawych i pożytecznych rzeczy i całej tej afery by nie było, o! Nie to, że ją obwiniam, skądże. Po prostu ... głupio wyszło. O nie, proszę w to ijanka nie wrabiać. On takich perfidnych plotek nie rozgłasza! Omójboże, Matkoprzenajświętrza! Hera się do niego uśmiechnęła! Już biedak myślał, że go spławi czymś w stylu: Nie widzisz, że się pocieszam głupią idiotką, no, won mi stąd! A tu takie miłe zaskoczenie! z tego wszystkiego chłopak tak się rozpromienił, że robił konkurencję słoneczku. No, aż jego ciepło promienność i szczęście aż po oczach biło. I jak tu go nie kochać?
- Ha! sprytnie. - puścił do niej oko i zabawnie poruszał brwiami. Potem odezwała się Q jak zawsze z opóźnionym zapłonem. - No Ijan, Ijan. - potwierdził grzecznie. Przepraszam bardzo, skąd ona bierze te pytania? (nie autorka rzecz jasna. Autorka podkrada moje) Studenciak ruszył łepetyną w poszukiwaniu jakiegoś sensownego wytłumaczenia.
- Logicznie, pewnie ktoś je zabił, czyli wysuszył. Potem spadł deszcz i morze się odrodziło. A Morze Martwe brzmi bardziej mrocznie, niż Morze Odrodzone, więc zostało jak zostało, o. A wysuszyć mogła susza. - Haha, jaki ten mój Ianek jest mądry, no cóż zdarza mu się. - A ty Q, jak myślisz? - tak, bardzo bardzo był ciekawy odpowiedzi studentki. W końcu ona tak niekonwencjonalnie myśli,. że mogła wymyślić coś lepszego! Jaki obciach przy Herze, o nje! Właśnie, właśnie, Hera! Chłopak zerkał czasami na Puchonkę i miał ochotę się roześmiać na widok jej zdziwionej miny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Haerowen Trowsent

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2286-haerowen-trowsent
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2287-skusisz-sie-na-here#78815
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5210-poczta-hery-powraca
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Sie 18 2011, 13:36

Ojej... Jak mógł tak pomyśleć? Przecież Hera jest zawsze miła i wesoła. No dobra, prawie zawsze, ale dla Ianka zawsze.Gdyby tylko chciał, to by go normalnie zawsze przytulała na powitanie, a to, że on nie chce to inna sprawa.
I tak btw... "Obetnie ci Hera" to nie jest dobry pomysł. Powinno być "Przedłuży ci Hera", o! (bez skojarzeń, moi mili) Będzie przedłużać włosy każdemu kto sypnie forsą! Nawet dla facetów! "Koledzy wyśmiewają Cię, bo nie masz jeszcze zarostu? Nie martw się! Hera ci pomoże! Dzięki niej zyskasz owłosienie w każdym, dosłownie każdym, miejscu, które sobie wybierzesz. Uwaga. Przed użyciem funkcji Hery skontaktuj się z lekarzem, bądź farmaceutą.
Normalny człowiek byłby skrępowany tym, że jego dwa obiekty westchnień są w tym samym miejscu, więc nie wie kogo wybrać. No ale Hera, to Hera. Jedyne nad czym się teraz zastanawiała to jak wygląda w warkoczu. Dawno już nie układała włosów, zazwyczaj po prostu ma je rozpuszczone. Ale powracając do obiektów westchnień, jeden nawet nie jest świadomy, że nim jest, a drugi przez ten cały czas jakoś nie okazywał zainteresowania, więc biednej Haerowen lekko już się pomieszało w główce.
- Pasuje do mnie warkocz? - Wypaliła gdy wyłapała chwilę ciszy. Przydałoby się jakieś wieeelkie lustro. Albo obiektywny krytyk, taki który na pewno nie powiedziałby, że tak, tylko z grzeczności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Quai Valette

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 74
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 85
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySro Wrz 28 2011, 18:32

"Idealne miejsce na spoczynek" - pomyślała Krukonka i usiadła na jednej
z drewnianych, już bardzo starych i spróchniałych huśtawek.
W ręku nadal trzymała rulon pergaminu, na którym widniało schludnie napisane wypracowanie z Eliksirów.
Zamykając oczy wróciła na chwilę do dawnych czasów, gdy jeszcze była
dzieckiem. Takim małym bachorem, który nic nie rozumie, niczym się nie
przejmuje, ani nie czuje takiego wielkiego smutku. Przypomniał jej się
moment, w którym matka wygarnęła w zasadzie całe jej życie, kiedy
wrzeszczała na nią jak opętana przez diabła.
-Bywa...- mruknęła do siebie, po czym rozwinęła pergamin.
Postanowiła jeszcze raz przeczytać pracę, by wyszukać w niej jakieś
błędy, czy potknięcia stylistyczne... Tak, była kujonem... Można nawet
stwierdzić, że miała hopla na punkcie nauki.
Quai popatrzyła przez chwilę na zachodzące słońce. Było jeszcze tak wcześnie, a ona już kompletnie nie miała siły. Zaplanowała, że nie pójdzie na kolację, tylko od razu skieruje się w stronę dormitorium. Zgramoliła się z huśtawki i leniwym krokiem ruszyła w stronę zamku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyPon Lis 14 2011, 19:02

Chodziłam jak cień po błoniach właściwie nie wiem czemu. Może czułam się samotna? Pff, przez 7 lat nie rozmawiałam prawie z nikim i jakoś wytrzymywałam. Ba! Było mi z tym dobrze! Ale niemniej jednak nastrój miałam co najmniej dziwny. Jakbym już nigdy miała się nie uśmiechnąć...Jakby coś się dla mnie skończyło. Życie? Innymi słowy- dopadła mnie jesienna chandra. W oddali zauważyłam małą, samotną huśtawkę na drzewie. I natychmiast obudziły się wspomnienia. Ja i Marie siedziałyśmy u mnie w ogrodzie i huśtałyśmy się na huśtawce, takiej długiej, ogrodowej. Kilka dni po moich jedenastych urodzinach...Pamiętam jak dziś, miałam na sobie czerwoną sukienkę i białe sandały. Trzymałyśmy się za ręce i nuciłyśmy naszą ulubioną angielską piosenkę, dla dzieci oczywiście...

Dem bones dem bones dem
dancing bones
Dem bones dem bones dem
dancing bones
Dem bones dem bones dem
dancing bones
Doing the skeleton dance.
The foot bone’s connected
to the leg bone,
The leg bone’s connected
to the knee bone,
The knee bone’s connected
to the thigh bone,
Doing the skeleton dance.
The thigh bone’s connected
to the hip bone,
The hip bone’s connected
to the back bone,
The back bone’s connected
to the neck bone,
Doing the skeleton dance.
Shake your hands to the left,
Shake your hands to the right,
Put your hands in the air
Put your hands out of sight
Shake your hands to the left,
Shake your hands to the right,
Put your hands in the air
Wiggle, wiggle, wiggle, wiggle,
wiggle, wiggle …. your knees
Dem bones dem bones dem
dancing bones
Dem bones dem bones dem
dancing bones
Dem bones dem bones dem
dancing bones
Doing the skeleton dance.


To był fajny dzień a ja zawsze lubiłam się huśtać. Teraz też skierowałam się w stronę tej huśtawki. Wyglądała na dość stabilną więc usiadłam. Była zawieszona dość nisko więc siedxąc podpierałam się nogami ale to nic. Przesuwałam huśtawką powoli w tył i w przód, w tył i w przód. Oparłam głowę na ręce którą trzymałam linkę huśtawki i uśmiechnęłam się do swoich myśli. Zaczęłam po cichutku nucić tamtą starą dziecięcą piosenkę i wydawało mi się że znowu jestem tą małą dziewczynką w czerwonej sukience spędzającą czas ze swoją najlepszą przyjaciółką. Znowu Marie była ze mną i śpiewałyśmy na cały głos huśtając się z całych sił. Tak zatraciłam się w marzeniach, że zapomniałam o wszystkim. O tym, że jestem w Hogwarcie, o tym że nie mam lat jedenastu a siedemnaście, o tym że Marie nie żyje a ja jestem zupełnie sama w tym miejscu. W tamtej chwili byłam tylko ja, Marie i nasza "szkieletowa" piosenka. Znowu byłam dzieckiem i chciałam by tak zostało.



/nie wbijać, wątek umówiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Gru 10 2011, 22:07

Podeszła wolnym krokiem do jednej z huśtawek, zawieszonych na drzewie. Usiadła na niej z westchnieniem. Zaczęła nerwowo bawić się palcami, które były już czerwone z zimna, podobnie jak jej nos. Oczywiście była ubrana za cienko na tę porę roku. Teraz jednak nie dbała o swój fizyczny stan, Bardziej martwiła się rozmową, którą musiała przeprowadzić zaraz z Yavanem. Odepchnęła się nogami od ziemi i zaczęła się huśtać. Wcisnęła głowę w szalik, który miała na szyi i zamknęła oczy, żeby odrobinę uspokoić swoje nerwy. Nie dość, że nie wiedziała w jaki sposób najlepiej będzie o tym powiedzieć, to jeszcze nie miała pojęcia jak może na to zareagować. Po jej policzku spłynęła gorąca łza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 46
  Liczba postów : 508
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Gru 10 2011, 22:23

List od Marg mnie zaskoczył, choć raczej forma. Zdawkowa nie wiele mówiąca, zazwyczaj tego typu listy dotyczyły poważnych spraw. Dlatego szybko zarzuciłem na siebie moją wysłużoną kurtkę, a dłonie schowałem w rękawiczkach i wyszedłem szybkim krokiem kierując się ku miejscu spotkania. Kiedy dotarłem na miejsce zobaczyłem trzęsącą się z zimna Marg, podszedłem do Niej i zarzuciłem na Nią swoją kurtkę. Przyklęknąłem przed Ukochaną i przykryłem Jej dłonie swoimi i spojrzałem na twarz Płomyczka.
- Nie powinnaś chodzić tak lekko ubrana w taką pogodę. - zapomniałem o zimnie panującym na dworze i innych mniej ważnych sprawach, a skupiłem się na Ukochanej. - O czym chciałaś porozmawiać? - powiedziałem poważnym tonem, sądziłem że właśnie tego wymaga ode mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Gru 10 2011, 22:31

Już z daleka widziała, że idzie. Na jej twarzy pojawił się delikatny, mimowolny uśmiech. Zresztą jak zawsze, kiedy go widziała. Kiedy już był przy niej, zamiast się przywitać lub w ogóle coś powiedzieć przykrył ją swoja kurtką i ogrzał jej dłonie, których w sumie już nie czuła.
- Dziękuję, od razu mi lepiej. - Powiedziała z uśmiechem i wielką wdzięcznością. - Taaak... - Powiedziała spokojnie po pytaniu, które padło z ust Yavana. Przymknęła oczy i wzięła niesamowicie głęboki oddech. Już chciała coś powiedzieć, kiedy poczuła, że się dusi i musi wziąć jeszcze jeden tak głęboki wdech. Nie była w stanie wykrztusić z siebie ani słowa. W jej głowie panował chaos, ale wiedziała, że jeśli on się dowie, to na pewno razem będzie im łatwiej. Nie chciała sama podejmować decyzji. Spojrzała mu głęboko w oczy, Jej spojrzenie wyrażało niezmierną miłość, oddanie i smutek. - Jestem w ciąży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 46
  Liczba postów : 508
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Gru 10 2011, 22:57

Po tych słowach mocniej ująłem dłonie Ukochanej i spojrzałem Jej prosto w zwierciadła duszy. Oczywiście że byłem zaskoczony tą wiadomością, nie sądzę bym był na to przygotowany, ale nie zamierzałem przed tym uciekać. Gdzieś w głębi cieszyłem się tą wiadomością, napawała mnie radością, ale wiedziałem że życie nie jest nigdy tak proste, dlatego oswobodziłem prawą dłoń z rękawiczki i delikatnym ruchem dotknąłem policzka Marg i zacząłem powoli gładzić.
- Płomyczku cieszę się że mi to powiedziałaś i jeśli mam być całkowicie szczery cieszę się z tego faktu. - w mój głos przelałem całe moje ciepło, miłość i oddanie dla ukochanej, chciałem by poczuła że nie jest Sama i nigdy Jej nie opuszczę. - Sądzę że już myślałaś na ten temat i to całkiem sporo, więc podziel się ze mną Swoimi myślami i niczego się nie bój nie jesteś Sama Płomyczku. - po tych słowach prawą dłoń wplotłem w Jej i czekałem na to co powie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Gru 10 2011, 23:05

Uśmiechnęła się słabo. Pociągnęła nosem, bo miała już porządny katar. Tak bardzo cieszyła się z tego, że zareagował na to wszystko w miarę pozytywnie. Kiedy wplótł palce w jej włosy, ona przymknęła oczy i przez moment oddała się temu całkowicie. Otworzyła oczy i popatrzyła na niego ze smutkiem.
- Mam dopiero szesnaście lat. - Zaczęła spokojnie. - Zresztą ty też. - Nie wiedziała jakich słów użyć. To było dla niej bardzo trudne. - Jakoś ciężko jest mi sobie wyobrazić jak damy sobie radę z tym wszystkim. Fizycznie to może nie takie trudne, ale jednak bardzo się boję. - Wzięła głęboki oddech. - Możesz bardzo mocno mnie przytulić? - Popatrzyła na niego zmartwionym, proszącym wzrokiem. Nie była w stanie jeszcze dojść do sedna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 46
  Liczba postów : 508
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Gru 10 2011, 23:26

Uśmiechnąłem się lekko w odpowiedzi i wsłuchiwałem się w Jej słowa, cała moja uwaga była skupiona właśnie na Niej. Wiedziałem jak trudno Jej było mówić na ten temat, taka sytuacja nie jest czymś naturalnym w naszym wieku, zdecydowanie powinniśmy zajmować się innymi sprawami niż wychowywanie dzieci, ale...było pewne ale, choć teraz nie miało to znaczenia gdyż spełniłem prośbę ukochanej. Przytuliłem Płomyczka żarliwie z odpowiednią dozą siły tak by nie skrzywdzić Marg, jednocześnie gładziłem powoli główkę Ukochanej. Moje usta znajdowały się tuż przy uchu Płomyczka, zapewne czuła mój ciepły oddech, a po chwili także usłyszała mój głos.
- Wszystko będzie w porządku, nie martw się razem damy sobie radę. - był to szept, ale wypełniony wiarą w owe słowa i pewnością siebie. Czekałem cierpliwie na moment w którym Ukochana będzie w stanie kontynuować rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Gru 10 2011, 23:36

Margaret wybuchnęła głośnym płaczem po tym, jak usłyszała słowa Yavana. Tak bardzo bolało ją to, że musi mu powiedzieć o tym, co zadecydowała. Nie, w sumie chciała spytać go czy podziela jej zdanie. Uspokoiła się tak szybko, jak tylko się dało. Nie oderwała się od niego ani na sekundę. Oddychała ciężko, jej oddech świszczał. Całą twarz wtuliła w jego ramię. Najchętniej po prostu by odeszła, albo cofnęła czas i nie przeprowadzała tej rozmowy. Wiedziała jednak, że to jest jej cholerny obowiązek.
- Przepraszam. - Szepnęła. Niekoniecznie to usłyszał. - Chcę się tego pozbyć. - Powiedziała do jego ramienia. Oderwała się od niego i odeszła na jakiś metr. Spojrzała na niego swoimi mokrymi, smutnymi oczami. - Chcę też zadecydować o tym razem z tobą. - Nagle poczuła jak uginają się pod nią nogi i osuwa się na ziemię. Cholera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 46
  Liczba postów : 508
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Gru 10 2011, 23:57

Ciepłe łzy moczyły moją koszulę, a płacz dochodził do mych uszu, z każdą sekundą moje ciało się napinało coraz mocniej. Marg cierpiała i to strasznie, a ja nie wiele mogłem zrobić, a raczej nie byłem w stanie w jednej chwili nic na to poradzić. To bolało, ale to nie był czas na użalania się nad samym sobą, teraz liczyła się Margaret i to co chciała powiedzieć. Usłyszałem słowo które można było uznać za „przepraszam” i całkiem możliwe że się nie przesłyszałem, to co usłyszałem później nie zaskoczyło mnie, ale jednocześnie poczułem się dziwnie. Choć nie dane mi było się nad tym zastanowić, błyskawicznym ruchem pojawiłem się przy Ukochanej i delikatnie podtrzymałem Ją. Tego wszystkiego było dla Niej za dużo, uważnie podniosłem Płomyczka na ręce i spojrzałem z troską na kobietę mojego życia.
- Jeśli jesteś pewna że właśnie tego chcesz to będę Cię wspierał w tej decyzji. - to miała być nasza decyzja i taka będzie, Marg jest dla mnie wszystkim i Jej zdrowie, samopoczucie oraz szczęście są najważniejsze. - Myślę że jesteś przemęczona, nie sądzę byś dobrze sypiała lub odpowiednio się żywiła. Proszę myśl o Sobie Ukochana. Chciałbym mieć z Tobą dzieci, ale to nie znaczy że to musi być już teraz. - kończąc pocałowałem Ją w czoło i uśmiechnąłem się lekko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyNie Gru 11 2011, 00:08

Yavan w samą porę ją podtrzymał i nie upadła na ziemię.
- Dzięki. - Mruknęła z wdzięcznością. Dziękowała i za to, że ją złapał i za to, że nie próbuje z nią dyskutować o tym, co chce zrobić. Faktycznie, mało ostatnio jadła i spała. Cały czas myślała o tym jak rozegrać całą tę sytuację, jak zdobyć się na odwagę i porozmawiać o tym z Yavanem. Zupełnie inaczej sobie to wyobrażała i teraz było jej okropnie wstyd, że akurat wyszło tak, a nie inaczej. Dostała buziaka w czoło. Uśmiechnęła się szeroko. Napięła swoje mięśnie i sięgnęła swoimi ustami do jego ust. Całowała go bardzo długo i namiętnie. - Jutro będzie po wszystkim. - Powiedziała zupełnie spokojnie. Była pewna, że tego chce, jak jeszcze niczego. No, prawie niczego. Jej cały strach i zdenerwowanie już minęły. Czuła się teraz o wiele lepiej. Nie chciała, żeby ją wypuszczał z rąk. Wyciągnęła dłoń i pogładziła delikatnie jego policzek. - Kocham cię. - Szepnęła z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 46
  Liczba postów : 508
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyNie Gru 11 2011, 21:16

Z przyjemnością odwzajemniłem pocałunek, przedłużałem go jak najdłużej by przyjemność trwała i trwała. Pieściłem wargi Ukochanej, choć nie nachalnie to z pasją by nasze doznania były jeszcze większe. Po tej jakże przyjemnej chwili Marg wspomniała o tym że wszystko załatwi i to bardzo szybko. Przez chwilę myślałem że to wszystko co chciała zrobić i powiedzieć, już zamierzałem otworzyć usta kiedy dotknęła mojej twarzy, a wszystko co chciałem powiedzieć uleciało błyskawicznie.
- Kocham cię. - usłyszałem, w tym momencie moje serce przyśpieszyło jak szalone, a moje oczy zapewne lekko lśniły, choć niekoniecznie można było to dostrzec.
- Właśnie dla tego jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie, ukochana kobieta odwzajemnia uczucie którym Ją darzę. - zdanie wypowiedziałem z miłością i troską, cóż to drugie było oczywiste wystarczyło spojrzeć na Płomyczka, wręcz się chowała w mojej kurtce.
- Powinniśmy wracać do zamku, powinnaś odpocząć i coś zjeść. - nadal trzymając Ukochaną powoli ruszyłem w stronę szkoły.


Ostatnio zmieniony przez Yavan Hyjandal dnia Nie Gru 11 2011, 22:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyNie Gru 11 2011, 21:30

Uśmiechnęła się na jego słowa. Cieszyła się, że to właśnie na niego trafiła w ostatni bal walentynkowy. Być może gdyby nie on to nie wyszłaby z tego wszystkiego cało. Popatrzyła na niego z nieukrywaną wdzięcznością. Ciekawe czy rozumiał... Wtuliła się mocno w jego gorącą szyję, wciskając w nią swój lodowaty nos i bardzo mocno wciągnęła powietrze, żeby poczuć jego zapach. Pachniał tak słodko, czuła się tak bezpiecznie.
- Myślę, że to dobry pomysł. - Powiedziała cicho do jego szyi i zamknęła oczy. Po tym wszystkim miała ochotę porządnie się wyspać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 46
  Liczba postów : 508
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Gru 15 2011, 08:52

Kiedy nasze spojrzenia się spotkały wiedziałem co myśli, no przynajmniej tak sądziłem. Byliśmy razem już od dłuższego czasu i naprawdę wiele wspólnie przeżyliśmy, choćby nasze drugie spotkanie, bal który o dziwo wspominał bardzo miło. Tylko dzięki Płomyczkowi i temu pocałunkowi nie miałem koszmarów, a raczej było ich znacznie mniej, dzięki Niej odnalazłem siebie, a także swoje miejsce na tym świecie i za to byłem dozgonnie wdzięczny Marg. Po chwili wtuliła się we mnie, a kiedy odpowiadała czułem Jej ciepły oddech na swojej szyi to było naprawdę przyjemne doznanie. Ruszyłem dość szybkim krokiem w stronę zabudowań delikatnie otulając Ukochaną, wiatr wiał niemiłosiernie targając moim ciałem, ale w Jej obecności nie zważałem na tego typu niedogodności.
- Zostawię Ci kurtkę, oddasz ją przy okazji. Jak będziesz miała ochotę znajdziesz w niej tabliczkę czekolady i rodzimej roboty wino. - dopowiedziałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Audrey Delilah Primrose

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Gru 29 2011, 17:41

Niezaostrzone ołówki i zakurzone skrzypce leżały już od jakiegoś czasu w kącie dormitorium, czekając wiernie, aż ktoś raczy się nimi zająć. Artystyczna cząstka duszy uciekła na drugi kraniec świata, aby go zwiedzić. Była to jednak część tak daleka, że właścicielka praktycznie jej nie czuła. Puszczona wolno korzystała ze swego niematerialnego życia, a małe serduszko cieszyło się, że mogło wyrwać się z nędznego ogółu. Duszyczka zapewne była teraz w słonecznym Rio, czekając na przyjęcie z okazji nowego roku. Przepraszam, Nowego Roku. Tam było ciepło, a tu nie. Tam było wesoło, a tu nie. Tam była nadzieja, a tu jej zabrakło.
Po krótkiej chwili zastanowienia, Audrey zmieniła kierunek i ruszyła w stronę Sali Wejściowej, aby opuścić mury zamku. Planowała wybrać się do ciepłej biblioteki i znów czytać, jakby nie robiła tego ostatnio w całym wolnym czasie, którego, bądź co bądź, miała sporo. Próbowała oddalić złe myśli. Śmierć, ha, była wszędzie. Dziewczyna nie zareagowała dobrze na wieść o śmierci brata, o której dowiedziała się całkiem niedawno, a do tego od osób trzecich. Dlatego też nie wróciła do domu na święta. Nie w takich chwilach. Nie do tego domu.
Trampki szybko przemokły, a bluza wcale nie okazała się zbyt ciepła, ale niezrażona szła dalej, brnąc przez zimny, okropny śnieg, aż do huśtawek na łące. Narobiła śladów i zniszczyła cały krajobraz, wcześniej malujący się gładkim puchem. Niewzruszona swoim bestialskim zachowaniem, naciągnęła bluzę na dłoń i szybkim ruchem zgarnęła śnieg z huśtawki. Oczywiście trochę zostało, coś tam przymarzło, ale usiadła sobie na kawałku drewna i oparła głowę o sznur. Była to podpórka słaba, ale nie miała dziś nastroju do narzekania. Mrużyła tylko oczy przed wszechobecną bielą. Świeże powietrze, raz na jakiś czas podobno się przydawało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Larse Creager

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 32
Dodatkowo : animagia (gołąb), teleportacja
  Liczba postów : 50
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2898-larse-creager#93900
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2923-as-we-die-both-you-and-i
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2922-larse-creager
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyPią Gru 30 2011, 16:16

Słońce.
Za każdym razem wygląda inaczej. Raz gawędzi jak stary hipis z chmurami i walczy o centralną pozycję na niebie i czasem wygrywa, a czasem daje im wygrać. Żeby również mogły poczuć uczucie satysfakcji tak głębokiej, aczkolwiek krótkiej. Zdarza się też, że podczas zachodu opływa po szyję we wszystkich odcieniach żółci i czerwieni, czując się w ich towarzystwie wyśmienicie. Słońce, słońce. Lubi, a nawet bardzo, księżyc. Pozwala mu co kilka godzin, w regularnych odstępach zabłysnąć. Jest takie pozytywne, daje nadzieję, co jakiś czas znika, ale zawsze pojawia się w naszym życiu po raz drugi, trzeci, dziesiąty, osiemdziesiąty siódmy…
Jednak Larse ostatnimi czasy nie potrafił dopatrzyć się na granatowym niebie chociażby maleńkiego promyka, tego znaczka i symbolu wiary w lepsze jutro. Dni przelewały się przez jego opalone dłonie jak woda; nieuchwytne motyle. W żaden sposób nie umiał nawet sobie wmówić, iż wszystko jest w jak najlepszym porządku, a żywot jaki wiedzie jest znośny. Już dawno pozbył się jakichkolwiek nadziei na powrót Av.. Stop, Creager.
Pokręcił zirytowany głową i ruszył z idealnie ukrywaną złością na błonia. Dopiero gdy minął większość uczniów pozwolił, aby wszystkie negatywne uczucia opanowały go w zupełności. Poddał im się, nie zważając na cichutkie protesty głosiku wewnątrz. Dawno nie czuł takiej tęsknoty, tym bardziej, iż widok pacyfki na wewnętrznej stronie dłoni boleśnie wypalał radość i ścierał uśmiech krótkim sprawnym ruchem.
Intuicyjnie skierował się w miejsce, gdzie często z Nią bywał. Gdzie przeżyli niesamowite chwile. Gdzie było im tak dobrze. Ale nie dane było mu tam siedzieć w samotności. Już z daleka zamajaczyła mu czyjaś sylwetka, dobrze znana, a mimo wszystko serce i tak zabiło znacznie szybciej. Iskierka wiary zapaliła się tak szybko, jak zgasła… Primrose.
- Słońce, Audrey, zawsze świeci nad nami. Czasem tylko ukrywa się za ciężkimi obłokami, a my musimy znaleźć w sobie siłę, która pozwoli nam je odgonić – dwa, ciche zdania wydobyły się z ust mężczyzny. Czuł, że owe słowa jakoś specjalnie nie wpłyną na nastrój dziewczyny, ale siła, moc, którą poczuł kazała mu się tymi spostrzeżeniami podzielić. Z obojętnie kim. Z Odri.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Audrey Delilah Primrose

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptySob Sty 14 2012, 21:44

Słońce, słońce, gdzie żeś Ty było, kiedy czarne chmury zasłoniły niebo, czyniąc je innym, nieznanym i nieprzyjemnym? Nie było cię, gwiazdo, zniknęłaś razem z innymi, szukając miejsc, w których mogłabyś zsyłać ciepło. Daleko.
Słońce rzeczywiście było wspaniałe, ale co z tego, kiedy wszystko, łącznie z nim, przestawało mieć sens? Była epicentrum, wokół niej krążyła śmierć, nie mogąc przedostać się do środka. Jak planeta, wokół słońca. Z tą różnicą, że ona żadnym słońcem ani gwiazdą nie była. W rzeczy samej, Audrey daleko było do dawania jakiejkolwiek nadziei. Ktoś, kto wyglądał jakby siedział jedną nogą w grobie nie mógł dawać nadziei. Choć kto wie, dla niektórych nadzieją była sama śmierć. Psychiczna, oczywiście. A dziewczyna miała wrażenie, ze elipsa, po której wędruje, wciąż się zmniejsza, wolnymi krokami dąży do centrum.
No cóż, przynajmniej tego dnia wyglądała jeszcze gorzej, niż w ostatnim czasie.
- Jesteś pewien, że Słońce zawsze... nieważne - mruknęła, urywając. - Miło, że tak uważasz. Moje słońce zgasło, a jego światło, choć powinno wciąż wędrować na Ziemię, też zniknęło - stwierdziła ponuro. Przy okazji zauważyła, że ma chrypkę i mówi więcej, niż ostatnio się zdarzało. Źle? Wybijała się z rytmu? Chyba lepiej, żeby mówiła teraz, niż kiedy znów skazi się sherry, swoim wywarem tymczasowego szczęścia, wywoływaczem huśtawki nastrojów.
- Skąd we mnie tyle egozimu? - zapytała, wciąż zła na siebie za to, że czas troski o innych minął. Ha, kiedyś bezustannie wszystkim pomagała. Teraz nie była w stanie pomóc nawet sobie. Prawa ironii losu, kochane, najdroższe, ale dla niej zupełnie nowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Larse Creager

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 32
Dodatkowo : animagia (gołąb), teleportacja
  Liczba postów : 50
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2898-larse-creager#93900
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2923-as-we-die-both-you-and-i
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2922-larse-creager
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyPon Lut 06 2012, 21:43

Śmierć krąży nawet i wtedy, kiedy upadamy. Jest zawsze, wszędzie i w każdym momencie czai się jak pies ze wścieklizną, aby odebrać ludzkie szczęście, zabić wszystko, co w nas pozytywne. Spycha do czarnej dziury rozpaczy albo stawia tuż na zakręcie autostrady krajowej i wystarczy jeden niekontrolowany ruch albo szybciej jadące auto i.. koniec. Milkniemy na zawsze, ale czy to kiedykolwiek ma jakiś sens dla tych, którzy są obok nas? To potem oni krzyczą coraz rzadziej. I historia się powtarza, wyniszczając każdą jednostkę po kolei.
- Zniknęło, a ty nie robisz nic, aby je odnaleźć - rzekł po chwili. Dokładnie milion razy powtórzył w myślach słowa Audrey, aby dopiero potem powiedzieć jej w czym tkwi sęk. Mów dalej, szukaj dalej, biegnij do celu. Zamiast jednak to dodać uparcie milczał. Milczał, bo bał się, iż powie cokolwiek co będzie związane z jego historią. Tak cholernie się bał wyznania Delilah prawdy, że w rzeczywistości wcale a wcale nie ma sił żyć, że robi to tylko dla.. dla właściwie sam nie wiedział kogo. Po prostu egzystował, żeby nikomu nie przeszło przez myśl, iż naprawdę może być źle. Po to, aby na nowo zostać rozbitkiem na morzu.
- Jeśli nazywasz egoizmem rozwiązywanie własnych problemów to wiedz, że ja nigdy nie byłem egoistą. Najzwyczajniej w świecie nie umiałem.
Rip.
I znów twarzyczka Courtney, i znów zamieszanie, i znów oczy Av tuż po usłyszeniu prawdy. I znów szaleńczy galop serca, które chce wyskoczyć i roztrzaskać się na kawałki o najbliższe drzewo. Nerwowo sięgnął do kieszeni i wymacał w niej paczkę papierosów, jednak skutecznie się powstrzymał od zapalenia przy uczennicy. Przenigdy nie zniżał się do tego poziomu, zawsze był poważnym nauczycielem, ale teraz, gdy wspomnienia niemal zabijały… Cofnął rękę.
Falowanie. Falowanie. Falowanie. I s p a d a n i e.
Upadłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 326
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Kwi 05 2012, 17:17

Takiej pogody nie mógł zmarnować. Uwielbiał początek kwietnia, gdy wszystko budziło się do życia; kwiaty, drzewa, nawet ludzie wydawali mu się wtedy jacyś weselsi. Ale na tych ostatnich nie bardzo zwracał uwagę.
Chyba, że ich rysował. Tak jak dzisiaj. Wstał dość późno, wtedy gdy popołudniowe słońce najbardziej dawało się we znaki. Było przyjemnie ciepło, Jiro miał wrażenie, że nawet gorąco. Uczniowie i personel szkolny także nie próżnowali i wszyscy postanowili złapać trochę słońca. Nasz student nie był gorszy. Ubrał się szybko, w pierwsze lepsze ciuchy jakie znalazł w szafie; czerwoną koszulkę, szarą bluzę z kapturem i marynarką, stare, wytarte dżinsy i nieśmiertelne trampki, których nie zmienił chyba od VI klasy. Włosów nie układał zbytnio, pozwalając by tworzyły na głowie tak zwany artystyczny nieład. Koniecznie torba, z którą także rzadko się rozstawał. Miał w niej wszystko, poczynając od temperówki, przez połamane ołówki i pióra, aż do dużego szkicownika, prawie w całości zarysowanego.
Znalazło się jednak miejsce na portret młodej damy z Gryffindoru,którą zobaczył, gdy tylko usiadł pod jednym z drzew. Uśmiechnął się pod nosem do pustej jeszcze kartki i zaczął wygrzebywać z torby kolejne potrzebne przybory. Podciągnął rękawy i zaczął przygryzać nerwowo końcówkę ołówka. Zacząć było najtrudniej, ale i ten problem wkrótce przestał gnębić Jiro. Zaczął najpierw od zarysowania delikatnej sylwetki dziewczyny i szybkiego szkicu otoczenia. Nią zajął się dokładniej już po chwili, poprawiając leciutkie linie.
Wyjątkową uwagą obdarzył jej twarz. Była bardzo ładna, ale jak każda dziewczyna, z którą Gryfon wylądował w łóżku. Nic wyjątkowego. Wyjątkowe było to, że ją rysował. Rzadko kiedy to robił. Albo był smutny, albo dziewczyna na tyle przykuła jego uwagę...
Cholera, spojrzał na nią i zatrzymał wzrok trochę dłużej, niżby wypadało. Pech chciał, że ona także na niego spojrzała i ich spojrzenia się spotkały. Jednak tylko na krótką chwilę, bo Jiro jakby nic wrócił do gryzmolenia. Tak jakby to wcale nie ją rysował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lillyanne Sangrienta

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Kwi 05 2012, 17:38

Lillyanne postanowiła tak jak wszyscy skorzystać z tego, że pogoda się polepszyła. Także wychodząc z Hogwartu ubrana w białą sukienkę związaną czarną wstążką oraz odziana w beżowy sweterek skierowała się na błonie. Nie miała konkretnego planu, który miał nakazać jej kierować się w jakąś konkretną stronę. Po prostu błąkała się nie wiedząc gdzie ma iść. Cornelii, jak zwykle, nie mogła nigdzie złapać, więc sama musiała wybrać się na ten krajoznawczy spacerek. Szła powoli spoglądając jak ludzie siedzieli i rozmawiali ze sobą. Trochę ją to irytowało, że akurat to ona musi sama przemierzać błonie, no ale nie miała innego wyjścia. W końcu idąc bez celu doszła do huśtawki, która wisiała na grubej gałęzi jednego z drzew. Przypomniało to jej jeden moment z dzieciństwa, w którym to wraz ze swoim braciszkiem bawiła się właśnie na takich huśtawkach. Drewienko i dwie linki, tyle było potrzebne dziecku, by zająć mu cały dzień. Owa atrakcja była popychana przez wiatr, który delikatnie muskał i jej twarz. Panna Sangrienta postanowiła wrócić do czasów dzieciństwa i wylądowała na huśtawce kołysząc się delikatnie w przód i w tył.
W tym czasie zastanawiała się nad wszystkim co przyszło jej w tym momencie do głowy, a tu o zdarzeniach, które miały miejsce w Hogwarcie przez ostatni miesiąc… albo lepiej dwa miesiące zważając na to, że dopiero zaczął się kwiecień. Nic więcej jej jak na razie nie było potrzebne dopóki nie poczuła, że ktoś ją obserwuje. Zaczęła rozglądać się wokoło, jej wzrok zatrzymał się dopiero na chłopaku, który siedział pod drzewem i wpatrywał się w nią uważnie. Na jej drobnej twarzyczce pojawił się delikatny uśmiech, kiedy ‘uciekł’ spojrzeniem od niej wracając do zeszytu. Zeskoczyła z huśtawki przejeżdżając ręką po trzymających ją linach i w ten sposób żegnając się z dzieciństwem, które wróciło na kilka sekund. Podeszła do chłopaka i kucnęła przed nim spoglądając z uwagą na jego twarz.
- Hej – wyszeptała nie przestając się uśmiechać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 326
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Kwi 05 2012, 18:36

Mu huśtawki zupełnie nie kojarzyły się z dzieciństwem. Ale czego należy spodziewać się po kimś, kto spędził tyle lat w domu dziecka, gdzie jedyną atrakcją był kisiel na podwieczorek? A przed budynkiem grano w piłkę nożną butelką lub grano w klasy, które rysowały dziewczynki. On jednak i w to nie lubił się bawić. Za to rysował od zawsze, przez co niektórzy uważali go za dziwaka. Trzymał się na uboczu, ale gdy ktoś wchodził mu w drogę używał pięści i wcale się tego nie bał. Od małego nie lubił ludzi.
Gdy dziewczyna do niego podeszła, jakiś mięsień na jego twarzy drgnął, chcąc unieść kąciki warg ku górze, jednak Jiro im na to nie pozwolił. Wyglądał jak zwykle; raczej odpychająco, z tą obojętnością wymalowaną na twarzy. Jego mina, spojrzenie, cała postawa też nie zachęcała do nawiązania bliższego kontaktu.
-Cześć- odezwał się w końcu, zamykając szkicownik. Jego głos był niesamowicie głęboki, troszkę zachrypnięty. Kiedyś nawet śpiewał, a raczej rapował, ale porzucił to na rzecz rysowania i nauki. Do tego zespół garażowy, który kiedyś założył rozpadł się i tyle z tego wyszło. Nie był dobry w prowadzeniu rozmowy, co dziewczyna pewnie zauważyła, gdy zamilkł, wbijając w nią spojrzenie ciemnych oczu. No cóż, może nie był typowym casanovą, coś jednak w sobie miał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lillyanne Sangrienta

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448
Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 EmptyCzw Kwi 05 2012, 18:47

W przeciwieństwie do chłopaka, Lillyanne była dziewczyną, która wychowała się w dużym domu. Miała obu rodziców, z którymi żyła szczęśliwie. Miała nawet najlepszego przyjaciela, który był dla niej jak brat, można, by powiedzieć, szczęśliwe dzieciństwo, które chcieliby niektórzy. Mogła zawsze dostać wszystkie zabawki jakie chciała, ale wystarczała jej stara huśtawka w ogrodzie, którą zbudował jej ojciec.
Chłopak był ciekawy. W momencie kiedy ujrzała go po raz pierwszy poczuła w nim coś dziwnego, coś przyciągającego. Tak więc zrobiła to co instynkt jej podpowiadał. Mimo iż chłopak najwyraźniej nie chciał się z nią bliżej zapoznać to ona jednak nie przejmowała się jego niechęcią.
Gdy jej odpowiedział spojrzała na zamknięty zeszyt, a potem powrotem wlepiła swoje spojrzenie w jego ciemne oczy. Ten głos urzekł ją, można by powiedzieć, że oczarował tą głębią. Kolejna rzecz zaczęła ją przyciągać.
- Nazywam się Lillyanne, a ty? – spytała nie przestając się uśmiechać. Kątem oka ponownie spojrzała na szkicownik zastanawiając się co takiego może się tam kryć. Jednak jak na razie wolała zostawić ten zeszyt w spokoju, w razie czego zawsze może się zacząć dopytywać.
– Jesteś z Gryffindoru, nieprawdaż? – dziewczyna kojarzyła skądś chłopaka. Dlatego sam fakt, że nie zna prawie nikogo z innych domów pozwolił jej ‘zgadnąć’.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Huśtawki na drzewie - Page 4 QzgSDG8








Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Huśtawki na drzewie   Huśtawki na drzewie - Page 4 Empty

Powrót do góry Go down
 

Huśtawki na drzewie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 14Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Huśtawki na drzewie - Page 4 KQ4EsqR :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
łąka
-