Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Łaźnia parowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; zaostrzone kły; wilkołacze blizny; umięśniony; skórzana obroża
Galeony : 1523
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 2520
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
Łaźnia parowa QzgSDG8




Moderator




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptyWto Lut 04 2020, 21:40


Łaźnia parowa

Na pierwszy rzut oka wygląda kiczowato i niewygodnie, ale nic bardziej mylnego. Siedzenia w rzeczywistości są bardzo wygodne, a sama łaźnia zapewnia łagodniejszą formę 'saunowania' (z większą wilgocią i niższą temperaturą). Magia w tym dużym pomieszczeniu sprawia, że to gość dopasowuje jego wygląd - błyszcząca mozaika na ścianach zmienia się w dowolne otoczenie, jakie tylko można sobie wymarzyć.
Masz ochotę poleniuchować w lesie, odprężyć się na pustej plaży? Chcesz zobaczyć jak to jest siedzieć w samym ręczniku w londyńskiej bibliotece, albo może tęsknisz za Pokojem Wspólnym w Hogwarcie?


______________________


I'm the story you don't speak of,
I'm the one they call 'the underdog'.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Laurel Miskinis

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : litewski akcent, dużo przekleństw, głośny głos
Galeony : 36
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t18096-laurel-miskinis#514713
http://www.czarodzieje.org/t18100-plomykowka-kitka#514798
http://www.czarodzieje.org/t18097-laurel-miskinis#514712
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptyWto Lut 11 2020, 21:44

Poskładano ją w całość, ale niewiele mogło wpłynąć na przeraźliwie obolałe mięśnie i te wielkie dwa siniaki, które zdobiły jej ciało - jeden na całej długości uda, a drugi na plecach i to większych rozmiarów. Nie zwracała jako tako na siebie uwagi dopóki ktoś nie przyjrzał się jej mimice, gdy siadała, podnosiła się, kładła czy schylała - krzywiła się na potęgę i cierpiała, bowiem na ból nie była odporna. Wyszła z pokoju głównie dlatego, by ulżyć sobie w łaźni parowej, co było jednym z zaleceń tutejszego uzdrowiciela. Znalazłszy się w środku aż uniosła brwi na widok kiczowatego wystroju, odbiegającego mocno od poziomu hotelu. Wykrzywiła się widząc, że nie będzie tu sama, jednak jeśli delikwent będzie się jej naprzykrzać to go stąd szybko ewakuuje. Poprawiła włosy pod czepkiem i weszła bez żadnego "cześć" do środka. Rozłożyła duży, lniany ręcznik na wolnym siedzisku. - Nie oglądaj teraz. - poprosiła z silnym akcentem swoje towarzystwo, bowiem zdjęła z siebie biały kilt i nagusieńka położyła się na ręczniku. Nie potrafiła powstrzymać jęku, bowiem gdy tylko mięśnie na plecach się naciągnęły to niemal łzy napłynęły jej do oczu. Położyła się na brzuchu i jedynie przesłoniła materiałem pośladki, Oparła czoło o dłonie i wyrzuciła z siebie wiązankę litewskich przekleństw, gdy ciało przyzwyczajało się do tej pozycji. - Ehh, jacuzzi zajęte, gdzie mój hydro...masowanie. - mówiła do siebie, wzdychając głęboko. W końcu popatrzyła na towarzystwo i byłaby skomplementowała całkiem dobrą budowę ciała, gdyby nie przeklinała w tym czasie przez nabyte siniaki. - Chcę być na plażi teraz. Możesz oddać mi obraź? - zamrugała, oczekując, iż pragnienie Skylera zostanie wycofane i będzie mogła wyobrazić sobie, że jest na plaży, a obok szumi morze. - Pieprzone góry. Uhhh. - wydusiła z siebie pełen bólu i zniecierpliwienia jęk, gdy opadła piersiami na ręcznik i wprawiła w ruch mięśnie pleców. Spłyciła oddech, gdy temperatura w łaźni szybko rozgrzała jej zmarznięte stopy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Sińce pod oczami, ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek, a gdy Finn jest obok - maślane oczy
Galeony : 375
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 612
http://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
http://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
http://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
http://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptyWto Lut 11 2020, 23:01

Nie umiał być po środku. Uciekając z jednej skrajności wpadał prosto w drugą, nie potrafiąc nawet zwolnić po drodze. Widział punkt X, punk Y i łączącą je linie, ale zupełnie ignorował fakt, że składa się ona z wielu drobnych punktów, nad którymi warto było się zatrzymać. Ze zdecydowanie zbyt mroźnej zimowej atmosfery panującej na zewnątrz - uciekł prawie od razu do piekielnie gorącej łaźni, po drodze zgarniając jedynie ostatnią przywiezioną kokosankę i deklarację słowną od Jerrego, że niedługo do niego dołączy.
Zapewne gdyby nie przyszedł tutaj sam, to ktoś olśniłby go, że wystrój łaźni nie należy do najgustowniejszych, jednak Sky, nawet jeśli zwróciłby na to w ogóle uwagę, skomentowałby, że pomieszczenie wygląda dość ładnie i na pewno nie włożyłby w to żadnej nuty złośliwości. Bardziej skupiony był jednak na okiełznaniu spadającego ręcznika, nie potrafiąc ogarnąć jak ludzie tak sprawnie wiążą te cholerstwa, że nie muszą poprawiać ich po kilku krokach. Ledwie udało mu się pokonać całą drogę bez zbytecznego obnażania i opaść na mozaikowe siedzenie, a obraz na ścianach zaczął zmieniać się w miejsce, w którym wolałby się teraz znajdować. Jedno spojrzenie wystarczyło, by rozbudzić tęsknotę ciążącą na dnie żołądka, więc szybko przegnał tę wizję, zmieniając ją na widok z hogwarckiej ławeczki na moście, która nadal była jego ostoją spokoju, nawet jeśli ostatnio nie zapuszczał się tam już przez niezbyt zachęcające warunki atmosferyczne. Odetchnął cicho z ulgą, pozwalając spiętym mięśniom na rozluźnienie się i wbrew wszelkiemu rozsądkowi czy zasadom bezpieczeństwa - przymknął oczy, napawając się tym jak jego ciało leniwie przyzwyczaja się do panującego wokół gorąca i powolnie zaczął osuwać się w krainę snu. Czy przysnął na minutę, dziesięć, piętnaście - nie miał pojęcia, bo dla niego trwało to niczym sekunda, gdy stanowczy głos przyciągnął go z powrotem do świata przytomnych. Instynktownie spojrzał w stronę przybyłej, a rozchylając ciężkie powieki napotkał zdecydowanie więcej odkrytej skóry, niż się tego spodziewał, co ocuciło go drastycznie, bo głowa od razu wystrzeliła w bok, by odwrócić spojrzenie. Mruknął pod nosem coś na kształt wyjaśnień, które jednak zaginęły w jęku bólu Laurel, a więc i jego zaniepokojony wzrok znów powędrował w jej stronę, uciekając w górę, gdy tylko padł na nagie pośladki, jedynie kątem oka dostrzegając malowniczy siniak na plecach.
- Bierz ile chcesz - odpowiedział, pocierając kciukiem brodę, czując atakujące go poczucie niezręczności, nawet nie myśląc o tym, by przepychać się o obraz na ścianach, skoro jego i tak nie należał do zbyt wyrafinowanych. - Może zaraz wpadnie tu mój kumpel, to Ci na pewno zaproponuje masowanie - skomentował, czując, że musi odpowiedzieć cokolwiek, by rozładować niezręczność, ale też zareagować jakoś na to niezobowiązujące gadanie dziewczyny. - Radzę skorzystać. Normalnie ręce które leczą - dodał, przesuwając wzrokiem po zmieniającym się obrazie, który nabierał zdecydowanie więcej jaśniejszych i cieplejszych kolorów, mimowolnie z ciekawości pozerkując na dziewczynę, by ocenić jej obrażenia. - To ten... Wyglądasz na kogoś kto powie mi, których miejsc lepiej tutaj unikać.

______________________

I would flirt with you
Łaźnia parowa OriginalŁaźnia parowa Tumblr_oas130ToJa1vbq513o3_400
but I'd rather seduce you with my awkwardnes
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Laurel Miskinis

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : litewski akcent, dużo przekleństw, głośny głos
Galeony : 36
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t18096-laurel-miskinis#514713
http://www.czarodzieje.org/t18100-plomykowka-kitka#514798
http://www.czarodzieje.org/t18097-laurel-miskinis#514712
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptySro Lut 12 2020, 08:27

Obraz ścienny zmienił się i po paru chwilach leżeli na plaży. Kontury pomieszczenia zamazały się i dużo łatwiej przyszło jej wyobrażenie sobie, iż piecze ją wakacyjne słońce. Pot spływał już kroplą po jej karku i przez chwilę mogła odsapnąć. Faszerowała się efektem placebo w oczekiwaniu na możliwość przyjęcia kolejnej dawki środków znieczulających. - Za masowanie tego siniaka na plecach mogę wydrapać oczi albo utopić w łyżeczcie kawy. - oznajmiła na wydechu, i podparła się na ręczniku łokciami, tym bardziej odsłaniając swoje piersi. Najwyraźniej nie miała problemu ze wstydem albo to wstyd miał problem z nią… otarła skroń bokiem palca. - Jesteś swat? Czemu sam nie zaproponujesz, skoro jesteśmy sam na sam. - zmrużyła powieki i wypatrywała konturów jego ciała, gdy nowa fala przesłoniła jego sylwetkę. Czuła, że długo nie wyleży w tej pozycji, jednak wstawanie będzie jeszcze gorsze. Pożałowała, że wybrała tę pozycję. - To pech, eee… kim ti właściwie jesteś? - zapytała bezpardonowo, bowiem nie znała imion wielu, naprawdę wielu osób. - Bądź dżenlmenem i pomóż mi wstać. Nie wyleże tak, a zaraz szlag mnie trafi, bo boli. - wykrzywiła się, gdy tylko próbowała podciągnąć się wyżej. - Poproszę? Tylko się nie gap za bardzo. - marzyła, by już usiąść i oprzeć o palmę (ściankę ław) plecy. Gorąc w istocie nieco pomagał jej mięśniom lecz musiała przebywać tu jeszcze z pół godziny, by poczuć ulgę. Bała się podnosić o własnych siłach, więc po chwili namysłu cieszyła się z towarzystwa. - Nie wyczekam do czasu twojego kolegi. - zgięła kark, gdy przymknęła na moment oczy. Oddychała już płycej, co było naturalne wobec przebywania w łaźni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Sińce pod oczami, ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek, a gdy Finn jest obok - maślane oczy
Galeony : 375
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 612
http://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
http://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
http://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
http://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptySro Lut 12 2020, 19:55

Zmarszczył brwi, by wyobrazić sobie podtapianie Dunbara w łyżeczce kawy, ale ten obraz jakoś nie chciał skrystalizować się w jego głowie, za to dostał jasny komunikat, że z dziewczyną lepiej było nie zadzierać i może jej siniaki są wynikiem jakiejś bójki. Cóż, jednego był pewien - ta druga osoba pewnie wygląda gorzej. 
Błądził wzrokiem po różnych punkach plażowej wizji, walcząc z odruchem patrzenia na rozmówce, byle tylko nie kraść już więcej żadnych widoków odkrytego ciała. Mimo braku pociągu do płci przeciwnej, to wciąż wydawało mu się to dość niezręczne, bo jednak nawet Flora, z której negliżem nie miałby żadnego problemu, nie odkrywała się przed nim aż tak. 
 - Nie jesteś w moim typie - wypalił z uśmiechem, odgarniając wilgotne od potu kosmyki z czoła, zawieszając się na chwilę w tej pozycji, gdy dotarło do niego, że nie zabrzmiało to za dobrze - Nie żeby coś było z Tobą nie tak - zaczął znów od razu, marszcząc lekko brwi w próbie ułożenia na szybko jakiejś sensownej wypowiedzi - W sensie jesteś bardzo ładna, ale płeć się nie zgadza, a poza tym to jestem zajęty - wyrzucił szybko, próbując się wytłumaczyć z braku swojego zainteresowania, choć dopiero wtedy powoli zaczynało do niego docierać, że dziewczyna raczej nie miała na tyle kruchej samooceny, by przejąć się jego komentarzem. Zaczerpnął powoli gorącego powietrza, z trudem biorąc głębszy wdech, tak konieczny po serii słów.
- Eee... Skyler - mruknął, nie do końca pewien czy o to jej chodziło i wstał by jej pomóc - Prefekt Hufflepuffu - dodał już zdecydowanie pewniej, poprawiając swój ręcznik, by nie spadł mu, gdy dłonie będzie miał zajęte pomocą. Zabawne, że jeszcze kilka miesięcy temu, gdy ledwo zdążył dostać odznakę, miał wrażenie, że na nią nie zasługuje. Bał się podjąć jakiekolwiek działania, a przedstawiając się ściszał nieco głos wymieniając swoją funkcję. Po całym semestrze miał jednak wrażenie, że odznaka jest już częścią jego charakteru i stanowi pewne zabezpieczenie - sprawia, że niezależnie od całej reszty jest już "kimś", więc dzięki niej czuł się pewniej odpowiadając na takie pytanie. Postarał się o utrzymanie kontaktu wzrokowego pomagając podnieść jej się do pożądanej pozycji, by nie zjeżdżać wzrokiem na rejony jej ciała, które jego spojrzenia nie potrzebowały.
- Gdyby wiedział jakie widoki go omijają, to pewnie już by tu był - zagadnął, odklejając palce od nagrzanego ramienia dziewczyny - Ale na moją pomoc też możesz liczyć - zadeklarował, przeciągając się i zaraz gwałtownie łapiąc opadający ręcznik. Odchrząknął, znów poprawiając splot i przysiadł, by nie kusić już więcej losu niepotrzebnymi ruchami. - Swatem też mogę być.

______________________

I would flirt with you
Łaźnia parowa OriginalŁaźnia parowa Tumblr_oas130ToJa1vbq513o3_400
but I'd rather seduce you with my awkwardnes
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Laurel Miskinis

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : litewski akcent, dużo przekleństw, głośny głos
Galeony : 36
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t18096-laurel-miskinis#514713
http://www.czarodzieje.org/t18100-plomykowka-kitka#514798
http://www.czarodzieje.org/t18097-laurel-miskinis#514712
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptySro Lut 12 2020, 20:23

Z zamkniętymi oczami słuchała głosu Skylera, który w uroczy sposób próbował wyeliminować jakiekolwiek obawy przed niepoprawną interpretacją odpowiedzi. Bał się, że go utopi albo wydrapie mu oczy? Wbrew pozorom nie oczekiwała, że będzie podobać się każdemu. Tak na dobrą sprawę miała głęboko w poważaniu czy się za nią oglądają - zależało jej na opinii tylko tych, którymi sama była zainteresowana.
- To dobrze, bo ja wolę brunetów. - wzruszyła ramionami i tego też pożałowała, co skomentowała kolejnym grymasem. - No ale skoro jesteś gejem to nie powinieneś mieć oporów, by mi pomóc wstać. Skoro to łaźnia to chyba wszyscy powinni być tu nadzi. - zauważyła swobodnym tonem, ale też nie oczekiwała od razu negliżu chłopaka. Chciała tu odpocząć, pozbyć się tego pieprzonego bólu pleców i uda, a więc wykorzystywała sytuację i domagała się od Skylera dżentelmeństwa. - A, puchoni. - pokiwała głową. - Chyba nie znam żadniego puchona. Oprócz ciebie. - zauważyła, podnosząc nań głowę, gdy wstawał ze swojego miejsca ł i wychodził z parnej zasłony. Zapomniała się przedstawić, poza tym myślami to już była przy próbach nastawienia się na kolejne bolączki, które z pewnością głośno skomentuje. Odznaka nie robiła na niej wrażenia, bowiem w Souhvězdí nie mieli czegoś takiego, poza tym był symbolem władzy pośredniej, a to znowuż prowadziło do wydawania poleceń, których ona nienawidziła całym sercem.
- Puchoni to chyba wszysci pomocni, tak mówiły wasze duchy. - dodała i zacisnąwszy zęby odepchnęła się dłonią od ręcznika, korzystając jednocześnie z pomocy z chłopaka. Nie obyło się bez czystego litewskiego przekleństwa - Kalė!. Sięgnęła po drugi ręcznik i rozłożyła go na podłodze u swoich stóp, a przy tym z kącika jej oka popłynęła łza, gdy znów plecy ją zabolały. Z ogromnym grymasem dotknęła łopatkami kory palmy i znów przeklęła. Kawałek ręcznika trafił na jej uda, by zasłonić chociaż dół, ale poza tym nie ukrywała swojej półnagości. Nie miała ochoty teraz się nad tym zastanawiać. - Dzięki. Ale ja swata nie potrzebuję, raczej mój uparty przyjaciel, ale Lazarem sama się zajmę. - położyła dłoń na przeciwległym ramieniu, rozmasowując je bardzo, ale to bardzo delikatnie. Westchnęła, gdy gorąc rozluźniał jej obolałe mięśnie. - A skoro masz kogoś to czemu go tu nie ma? Przecież tu wszysci nadzy mogą siedzieć. Ja bym zazdrosna była.- popatrzyła na mimikę Skylera z bliska, skoro przysiadł sobie obok. Wydawał się sympatyczny, a trzeba przyznać, że niewiele osób miało taki wyraz twarzy, że z góry chciało się stwierdzić, że ta osoba ma miły charakter.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Sińce pod oczami, ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek, a gdy Finn jest obok - maślane oczy
Galeony : 375
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 612
http://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
http://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
http://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
http://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptySro Lut 12 2020, 22:53

Nigdy nie rozumiał takich preferencji... estetycznych. Może to kwestia tego, że jeżeli kogoś lubił, to zwyczajnie wydawał mu się atrakcyjny, niezależnie od koloru jego włosów czy oczu, a nawet rysów twarzy czy figury. Tyczyło się to nie tylko relacji miłosnych, ale też tych przyjacielskich. Im bliżej z kimś był, tym bardziej jego uroda wydawała mu się bez skazy. Zdarzało się już tak, że wzdychał do orlich nosów, krzywych zgryzów czy osób z odbiegającym od normy BMI. Każdy mógłby stać się jego ofiarą. Skyler w rozdawaniu miłości zwyczajnie nie brał jeńców.
- Płochliwe z nas stworzenia - odpowiedział, by samemu sobie jakoś wyjaśnić fakt, że dziewczyna przez pół roku nie zdążyła poznać żadnej ciepłej duszy z jego domu. Bo to, że jest jedną z przyjezdnych, założył niemal od razu, słysząc jej dość silny akcent i biorąc pod uwagę to, że jej nie zna. A przecież on kojarzył niemal każdego, nawet jeśli nie był z Hufflepuffu. Moc plotek.
- Każdy na swój sposób - przytaknął jej z namysłem, przywołując w myślach współdomowników i zastanawiając się nad tym jak różne formy potrafi przyjąć okazywana pomoc. - Ale mamy zdecydowanie więcej cech wspólnych - zapewnił szybko, kierowany wielokrotnie zasłyszanymi niezbyt przychylnymi komentarzami o Puchonach, które podobno są nawet powielane przez niektórych nauczycieli (!). Zdecydowanie nie cieszyła go myśl, że ktoś z przyjezdnych miałby kojarzyć jego dom z kilkoma prześmiewczymi etykietami nadanymi przez niezbyt uprzejme jednostki. Kierowany całym ciągiem myśli otwierał już usta, by pochwalić się, że chociażby pierwsza kobieta na stanowisku Ministra Magii była własnie z Hufflepuffu, ale zamknął je, nie chcąc z kolei podsycać obiegowej opinii, że Puchoni to tylko kobiety i geje. Zamiast tego powtórzył po niej przekleństwo i uśmiechnął się, próbując nie marszczyć w zmartwieniu brwi, chcąc czymkolwiek odciągnąć uwagę dziewczyny od bólu. - Po jakiemu to? - spytał więc, jednocześnie układając się nieco wygodniej, a przynajmniej na tyle, na ile pozwalał mu ręcznik. - Ciekawie brzmi, chociaż zgaduję, że to nic miłego - dodał, nie wnosząc właściwie nic ciekawego do rozmowy, jak na prawdziwego króla smalltalku przystało. Wciąż albo uciekał wzrokiem, albo usilnie utrzymywał go na jej ciemnych oczach, próbując zmusić wyobraźnię do pracy, by wspomogła mózg w oszukiwaniu, że dziewczyna jest w pełni ubrana.
- Lazar? - powtórzył bez namysłu, wyłapując znajome słowo - On wcale nie wygląda na kogoś, kto by potrzebował swatki - skomentował, marszcząc nieco brwi w niezrozumieniu. Może to jakaś różnica kulturowa i po prostu inaczej rozumieją rolę takiej osoby? - Nawet znam jednego takiego, z kim, no wiesz - kontynuował, gestykulując rękoma w próbie oddania sensu przez niemożność znalezienia właściwego słowa. - Ale pewnie by nie chciał, żebym go z tym zdradzał - dodał zaraz po namyśle, trąc dolną wargę kciukiem w próbie wykalkulowania czy lepiej się wtrącić z nadzieją, że popchnie coś do przodu czy lepiej nie wtykać nosa w nie swoje sprawy. Osunął się w tył, wspierając się na łokciach i mimowolnie skrzywił się słysząc jej pytanie. Jasne, chciał jej pomóc i odciągnąć uwagę od bólu, ale niekoniecznie kosztem własnego, choć jego był tylko wewnętrzny. Westchnął ciężko, bardziej przez duszne powietrze, niż faktyczne rozdrażnienie i odgarnął kilka buntowniczych kosmyków w tył.
- Nie wiem, zaufanie czy coś. W ogóle został w domu - mruknął, próbując szybko zbyć temat, byle nie myśleć o tym za długo, skoro w końcu udało mu się skutecznie zająć czymś innym i nie sprawdzać co chwila w nadziei odpowiedniej karty wizenggera. Naiwna nadzieja jednak zdążyła się już w nim rozbudzić i musiał zawalczyć z pokusą, by wyjść w tym momencie z łaźni, byle tylko upewnić się, że nie czeka na niego żadna odpowiedź. Przetarł kciukiem brew i odchrząknął, dopiero teraz skupiając się odpowiednio na słowach dziewczyny. - Nie patrzyłem na to w ten sposób - przyznał, prostując się do siadu i pochylił się do przodu, opierając łokcie o nogi. - Ale wiesz... Wierność to też cecha Puchonów - dodał, wyłapując jej wzrok i dla dodania sobie pewności uśmiechnął się jednym z tych wyuczonych uśmiechów.

______________________

I would flirt with you
Łaźnia parowa OriginalŁaźnia parowa Tumblr_oas130ToJa1vbq513o3_400
but I'd rather seduce you with my awkwardnes
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Laurel Miskinis

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : litewski akcent, dużo przekleństw, głośny głos
Galeony : 36
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t18096-laurel-miskinis#514713
http://www.czarodzieje.org/t18100-plomykowka-kitka#514798
http://www.czarodzieje.org/t18097-laurel-miskinis#514712
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptyCzw Lut 13 2020, 10:32

- Czyli trzeba was wyłapiwać i poznawać. - wydedukowała, bowiem była tak roztrzepana, że mogłoby to tłumaczyć czemu ludzi z domu borsuka nie zdążyła poznać. Zapewne nadrobi tę zaległość już po feriach, gdy będzie mogła wreszcie zwolnić tempo i skoncentrować się na dalszym aklimatyzowaniu w Wielkiej Brytanii. Nie mówiła jeszcze nikomu (poza Lazarem), ale nie chciała nigdy więcej wracać do Czech. Będzie szczęśliwa mogąc zostać tutaj, z dala od toksycznego ojca. Miała nadzieję, że starczy jej na to odwagi jednak póki nie nadchodził ten trudny moment, kiedy przenosi walizkę do kawalerki, nie odczuwała strachu. Nie przejęła się ukrytymi obawami przed stereotypowym potraktowaniem Puchonów. Nie znała ich więc nie miała jak wyrobić sobie o nich opinii. Wolną rękę oparła o swoje czoło i westchnęła, a uśmiechnęła się przy jego zainteresowaniu. - Przekleństwo, ale po litewsku. No do kwiatków wzdychać nie będę, gdy mnie nawalają plecy. - odparła weselszym tonem, a musiała przyznać, że ból był coraz mniej wyczuwalny. Pot perlił się na jej ciele i łaskotał, gdy spływał leniwie wzdłuż nagiego ciała. W końcu mogła odetchnąć z ulgą i w końcu docenić brak bólu. Otworzyła oczy, gdy okazało się, że znał Lazara. No tak, on był bardzo charakterystyczny.
- Wiem, doskonale o tym wiem. - uśmiechnęła się, ścierając dłonią wilgoć z szyi i karku. Oderwała plecy od kory palmy, aby nie odparzyć sobie skóry. - On nie potrzebuje swatki tylko przyjacielskiego kopa w ten twardy tyłek. - oznajmiła tonem znawczyni, co mogło zdradzać, że zna się z Rosjaninem dosyć dobrze. - Chyba wiem kogo masz na myśli. Ten ktoś dzieli ze mną pokój. - dodała informację gratis, bowiem była przekonana, że mowa o Brunciu. Nie zauważyła, aby Skylerowi było źle z powodu poruszonego tematu, ale też nawet gdyby to jakimś cudem dostrzegła to i tak nie zastosowałaby taryfy ulgowej. Mówiła to, co czuła i chciała, czasami wykazując się sporym brakiem taktu. - Mówisz jakbi u innych wierność nie była zbyt częsta. - wytknęła mu, wskazując nań brodą. Naturą Laurel było czepianie się słówek i głośne zwracanie na nie uwagi. - No to dobrze, że sobie ufacie. - wzruszyła ramionami, ponownie przymykając oczy. Naciskając stopami na ręcznik leżący na podłodze przesunęła go nieco dalej, by wyprostować nogi w kolanach i przyjąć bardziej relaksującą pozycję. - Nie wiem jak można siedzieć w domu kiedy można być w takim luksusowym miejscu. Wszystko lepsze niż cztery ściany. - odezwała się po ciszy i rozejrzała się po plaży. Kto by pomyślał, że korytarz dalej panuje sroga zima. - Często tak jeździcie ze szkołą? - zmieniła nieco temat iście spontanicznie, by zebrać jeszcze więcej informacji o Hogwarcie. Naprawdę polubiła Wielką Brytanię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Sińce pod oczami, ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek, a gdy Finn jest obok - maślane oczy
Galeony : 375
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 612
http://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
http://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
http://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
http://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptyPią Lut 14 2020, 22:04

Przymknął jedno oko z cichym pomrukiem, zastanawiając się gdzie dokładnie leży Litwa i otworzył je zaraz unosząc brwi, gdy udało mu się połączyć w mózgu odpowiednie kropki.
- Iwaszkiewicz - rzucił nieco zbyt entuzjastycznie, więc zaraz odchrząknął i starł kciukiem kroplę potu ze skroni. Babcia byłaby dumna, że faszerowanie go polską literaturą pozostawiło jakiś ślad, ale nie sądził, żeby dziewczyna była zainteresowana rozmową o polskich pisarzach związanych z Litwą. Tym bardziej, że sam niewiele z lektur pamiętał. Pana Tadeusza tak naprawdę nie pamiętał prawie w ogóle, a to właśnie Mickiewicza powinien najsilniej powiązać z tym krajem. Jego pamięć jednak nie działała w ten sposób i teraz przed oczami nie miał wcale opisu Litwy mlekiem i miodem płynącej, a dwóch przyjaciół w chwili gdy jeden z nich scałowuje łzy z policzka drugiego czy piękną dziewczynę, którą otacza siatka nut ze "Snów" Wagnera. Sceny, które mogłyby wydarzyć się gdziekolwiek indziej, a jednak jemu silnie zszyły się z samą Litwą, nadając jej romantycznego charakteru. Tak kontrastującego teraz z soczystymi przekleństwami z tego języka. - Luźne skojarzenie, wybacz - naprostował zaraz i przymknął leniwie oczy, napawając się dusząco-przyjemnym ciepłem tulącym mięśnie do snu - Kochasz ją? Litwę - mruknął w zamyśleniu, zastanawiając się nad tym czy dziewczyna w ogóle tęskni za rodzinnymi stronami. Plaża, której obraz przywołała nie wydawał mu się kompatybilny z chłodnym klimatem wschodniej Europy. Rozchylił usta, by zapytać czy przy pomocy kafelków łaźni pokarze mu Litwę widzianą jej oczami, ale zrezygnował z tego pomysłu, nie chcąc zabierać relaksującej ją plaży. Poza tym... może wizja domu wywołałaby w niej zbyt trudne do wstrzymania uczucia? Zdecydowanie wolał utrzymać luźną rozmowę.
- Myślisz, że coś z tego wyjdzie? - spytał, uchylając oko, by spojrzeć na nią ciekawsko. Akurat ploteczki okołoromansowe zawsze żywo go interesowały. Chociażby nawet po to, by nie dostać przypadkiem w zęby za żarty do nieodpowiedniej osoby - Poza zabawą - doprecyzował, bo akurat w jednonocnych historiach swoich znajomych już dawno się pogubił. Tego zwyczajnie nie dało się spamiętać, a już na pewno nie z jego ulotną pamięcią.
- Nasza wierność jest inna - mruknął, opierając brodę o dłoń, pokazując przy tym, że i on skłonny jest do szufladkowania i przyklejania etykiet. Kolejna z drobnych hipokryzji, na którą nikt nigdy nie zwraca mu uwagi. - Można zdradzić fizycznie i psychicznie - zaczął tłumaczyć, wspomagając się gestykulacją dłoni - Ta pierwsza jest łatwa, instynktowna, w sensie... działa tylko ciało i można się jej dopuścić z premedytacją- kontynuował, marszcząc brwi w skupieniu, by próbować przełożyć myśli na słowa - Ale tej drugiej nie da się wywołać na siłę ani ukryć przed samym sobą. Chodzi mi o to, że... - urwał, czując, że brzmi to idiotycznie, a przecież wydawało mu się to tak logiczne. Westchnął, przesuwając wzrokiem po niebo-suficie w poszukiwaniu słów - Nieważne. Po prostu u nas wierność nie jest kwestią decyzji - mruknął zrezygnowany, uznając, że i tak nie wytłumaczy tego dobrze. Bo jak miałby opisać to uczucie? Pewność, że nawet gdyby próbował teraz chociażby pocałować kogoś innego, to mózg i tak podsunąłby mu obraz Finna przed oczy. Fizycznie mógł czuć pokusę, ale przecież i tak wie, że psychicznie go to tylko zmęczy. Nie przyniesie żadnego ukojenia. Tylko Finn ma teraz tę moc. A on milczy.
- Co roku - odpowiedział szybko, zadowolony ze zmiany tematu na bardziej dla niego neutralny - I w wakacje też - dodał zaraz, przypominając sobie, że chociaż przez pracę nigdy na nie nie pojechał, to przecież ludzie wyjeżdżają tam jedną dużą grupą jako uczniowie Hogwartu. - Ale ogólnie raz na jakiś czas coś się dzieje... - kontynuował, chcąc pokazać swoją szkołę od dobrej, aktywnej strony - Halloween, bal zimowy... Często są mecze, więc i świętowanie zwycięstw

______________________

I would flirt with you
Łaźnia parowa OriginalŁaźnia parowa Tumblr_oas130ToJa1vbq513o3_400
but I'd rather seduce you with my awkwardnes
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Laurel Miskinis

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : litewski akcent, dużo przekleństw, głośny głos
Galeony : 36
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t18096-laurel-miskinis#514713
http://www.czarodzieje.org/t18100-plomykowka-kitka#514798
http://www.czarodzieje.org/t18097-laurel-miskinis#514712
Łaźnia parowa QzgSDG8




Gracz




Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa EmptySob Lut 15 2020, 10:59

Nie podłapała skojarzenia, bowiem nie miała ochoty teraz wytężać umysłu, by doszukiwać się pochodzenia wymienionego nazwiska. Nie interesowała się literaturą, a nauka kojarzyła się jej z czymś naprawdę nieprzyjemnym. To, że ma całkiem przyzwoite stopnie nie było wywołane jej naturalnym zapałem do edukacji a presją i groźbą "raz dwa nauczysz się tego w domu". Zapytana o tęsknotę za ojczyzną aż otworzyła oczy i skierowała je na chłopaka. Ciekawe jakiej odpowiedzi oczekiwał. - Nie. - odparła i sama również sobie uświadomiła, że nie tęskniła za Litwą. Może było na to za wcześnie, a może po prostu nigdy nie miała chcieć tam wrócić? Wystarczyła jedna osoba (i dwie, które temu przytakiwały), aby zniechęcić Laurel do jakiegokolwiek powrotu do ojczyzny. Przecież rozmawiała z Lazarem na temat wspólnego wynajęcia kawalerki w Londynie. Nie mieli za wiele kasy, ale przecież zacisną zęby i dadzą radę. - Podoba mi się w Wielkiej Brytanii. I Londyn. Londyn jest piękny. - przyznała, wzdychając z przyjemnością. Ból pleców zelżał do niemalże niewyczuwalnego poziomu i o ile nie będzie się gwałtownie ruszać to powinna trwać w tym błogostanie jeszcze przez kilka dłuższych chwil.
- Nie wiem, Skiler. - przeinaczyła jego imię i to nie z powodu pomyłki, a pewnej trudności w wymowie. - To robi się skomplikowane, ale mam nadzieję, że się polubią bardziej niż jak do tej pory. - wzruszyła ramionami i aż pochyliła kark, gdy dopadła ją znowu fala bólu związana z ruchem mięśni przy plecach (!), czego miała unikać skoro jest w łaźni. Co prawda ból ten nie był tak intensywny, u wielu osób mógłby zakończyć się jedynie grymasem, ale ona zawsze aktywnie interpretowała mimiką jakikolwiek dyskomfort.
Posłuchała niedokończonej wypowiedzi o zdradzie i musiała przyznać, że to ciekawy podział, choć ona sama nie myślała nigdy o tym, bowiem nie pakowała się w żadne związki. Miała zbyt niespokojną duszę, aby dać się komukolwiek usidlić i o ile zdarzało się, że czuła miętę do jakiegoś przystojniaka, to jednak nie traktowała takich znajomości jako coś "stałego". Co nie znaczy, że wszystko było zabawą.
- Zdrada uczuciowa, co? Nie znam tego, ale chyba wiem jakby miało to wyglądać. - nie brnęła w ten temat, skoro nie chciał, a i widać było, że nie sprawiało mu to większej przyjemności. Na Merlina, byli w łaźni parowej, osłonięci jedynie kawałkiem materiału (u Laurel i tak jedynie sam dół), a mieli rozmawiać o zdradzie? Nie, warto rozejrzeć się po plaży i wyobrazić sobie przecinające niebo drące się mewy.
- Fajne takie wyjazdy. Będę się zapisywać, są miłe. W Souhvězdí była jakaś wycieczka raz na chiński rok i dużo kosztowała. Ale za to dużo imprez i uroczystości oraz alkoholu. Mamy tam takiego jednego ducha, który non stop próbuje przekonać nauczycieli, żeby przywrócić dawną tradycję podawania do obiadu piwa. Nawet nieletnim. Jeden kufel zawsze na zdrowie. Ma poparcie wśród wszystkich młodych. - podzieliła się historyjką, choć przecież nie była o to pytania Przynajmniej nakreśliła różnicę, a i wyjaśniła, że wycieczki tam były czasami bardzo drogie. Nie mogła w nich uczestniczyć nie tylko przez brak pieniędzy, ale nawet jeśli coś było tanie to ojciec jej nie puszczał. Nic więc dziwnego, że zaczęła zakochiwać się w Wielkiej Brytanii i ani myślała wracać na Litwę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Łaźnia parowa QzgSDG8








Łaźnia parowa Empty


PisanieTemat: Re: Łaźnia parowa   Łaźnia parowa Empty

Powrót do góry Go down
 

Łaźnia parowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Łaźnia parowa JHTDsR7 :: 
Masyw Mont Blanc
 :: 
Resort
 :: 
Spa
-