Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; zaostrzone kły; wilkołacze blizny; umięśniony; skórzana obroża
Galeony : 1523
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 2519
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
Basen QzgSDG8




Moderator




Basen Empty


PisanieTemat: Basen   Basen EmptyWto 04 Lut 2020, 19:49


Basen

Wstęp na basen jest darmowy, choć istnieje możliwość rezerwacji basenu na wyłączność przy pomocy symbolicznej opłaty 7 galeonów. Po umieszczeniu ich w skarbonce przy wejściu, pojawia się zaczarowana lista - nikt, poza wpisanymi na nią gośćmi (i skrzatami, w razie konieczności), nie będzie w stanie otworzyć drzwi prowadzących do tego ogromnego pomieszczenia.
Basen ma nierówną głębokość i kilka odgałęzień, przez co chwilami może przypominać nietypowy labirynt. Centralnym punktem jest kwadratowa wysepka, ze wszystkich stron otoczona miękkimi kanapami.


______________________


I'm the story you don't speak of,
I'm the one they call 'the underdog'.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Viserys O. I. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1.87 m
C. szczególne : lekki zarost
Galeony : 15
  Liczba postów : 36
http://www.czarodzieje.org/t17690-viserys-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t17706-viserys
http://www.czarodzieje.org/t17705-chlodne-listy
http://www.czarodzieje.org/t17687-viserys-o-i-dear
Basen QzgSDG8




Gracz




Basen Empty


PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie 09 Lut 2020, 10:49

Od dziecka jego bliskim żywiołem była woda. Może nie dlatego, że go uwielbiał. Głównie cieszył go fakt, że może ten czas spędzać wspólnie z siostrą. To ona tu rządziła, czuła się w wodzie jak syrena. Przeważnie tak mogli razem się bawić. Na początku, kiedy byli jeszcze małymi szkrabami, spędzali ze sobą dużo czasu, jednak to była tylko chwila. Ich rodzice bardziej interesowali się starszym rodzeństwem, ale też na Viserysa i Vivien przyszedł szybko czas. On musiał stać się mężczyzną, a ona kobietą. Coraz mniej czasu spędzali ze sobą, mając innych nauczycieli i całkowicie różne zajęcia.
W wodzie Viserys nigdy nie mógł wygrać z siostrą. Ona zawsze była szybsza, a nawet jeśli zauważyłby, że jest od niej lepszy, nigdy by sobie nie pozwolił na pokazanie tego swojej kochanej siostrzyczce. Uwielbiał obserwować jej triumf. Oczywiście nie od razu, z początku złościł się jak to brat, ale później zaakceptował to i zdał sobie sprawę, że widzi uśmiech na jej twarzy — a to było więcej warte, niż cokolwiek w życiu widział.
W Hogwarcie był od jakiegoś czasu, ale nadal szczególnie nie kontaktował się z rodziną. Nie potrafił przestawić się na tę łagodną pogodę angielską, która nie mogła w ogóle równać się z mrozami Rosji. Był zadowolony, że ferie mają mieć miejsce w chłodnych górach masywu Mont Blanc.
Korzystał w ciszy i samotności z basenu, na którym nadal brakowało konkretnych tłumów. Być może ktoś zagubił się w tym basenowym labiryncie? Odkąd się tu zjawił, korzystał ze wszystkich dogodności. Pływał już dwie godziny, zaglądając chyba w każdy kąt sztucznego zbiornika. W końcu oparł się o krawędź basenu i zaczął obserwować lekko wzburzoną wodę, która zaraz to uspokoiła się, kiedy tylko zastygł w bezruchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania, irlandzki angielski
Galeony : 200
  Liczba postów : 191
http://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
http://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
http://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
http://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
Basen QzgSDG8




Gracz




Basen Empty


PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyYesterday at 01:20

//kiedy indziej

Muszę przyznać, że nigdy nie byłem jakimś znawcą pływania. To prawdopodobnie jedyna nabyta przeze mnie rzecz od mojej mugolskiej matki, która niedługo po moim dołączeniu do Hogwartu zniknęła z mojego życia. Ale mimo wszystko trudno jest akurat to zapomnieć, więc mając w pamięci, że Nessa nie potrafi poruszać się w wodzie, sprytnie namawiam ją na takową okazję. Sprytnie bo po pierwsze, trochę trwało namawianie na to mojej przyjaciółki, po drugie, mam nadzieję, że nie będzie miała ochotę spożywać alkoholu przed taką wyprawą. A jeśli tak to cóż, postanawiam nie podejmować się tego i wyciągnąć ją z wody jak najszybciej, by podkreślić moje oburzenie. Jednak w razie czego pilnuję ją dość pilnie, co jakiś czas wpadając na nią niby przypadkiem, by sprawdzić czy wszystko z nią w porządku, czy nie przesadza z whisky w kawie, by potem dać jej chwilę odpoczynku od swojej osoby. Te popołudnie postanawiamy jednak spędzać razem, rozstając się gdzieś przy szatniach, gdzie muszę zostać w luźnych, czarnych kąpielówkach sięgających mi niemalże do kolan. Poprawiam jeszcze w lustrze swoje czarne loki, jakby to miało dać jakikolwiek większy efekt, szczególnie, że zaraz zetknie się z wodą. Nic nie poradzę na moją niezbyt imponującą masę ciała, czy mięśnie którymi mogą się z pewnością pochwalić wszelcy inni gracze qudditcha oprócz szukającego, czyli mnie. Mimo wszystko zakładam, że lepiej pochwalić się pełną gamą żeber niż zbędnym tłuszczem, więc zawiązuję mocniej czarne spodenki i kieruję się na basen. Tak naprawdę besztam się za myślenie o moim wyglądzie, bo przecież, chłopcy nie powinni się takimi błahostkami przejmować. Szczególnie przy po prostu dobrej przyjaciółce. Którą od czasu do czasu przytulasz i mówisz coś o nieistniejących pocałunkach. Staram się nie myśleć o tym, tylko o czasie którym dzisiaj razem spędzić i cel który mamy osiągnąć. Nie jestem pewny też czy wybrałem dobre miejsce na nauki sportów, bo przynajmniej na stoku bylibyśmy w pełni ubrani. Siadam na brzegu basenu w oczekiwaniu na Nessę, brodząc chudymi łydkami w przyjemnie ciepłej wodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 485
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag (ryś)
  Liczba postów : 1797
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Basen QzgSDG8




Gracz




Basen Empty


PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyYesterday at 02:00

To był absolutnie tragiczny pomysł i Nessa o tym wiedziała, ale nie była w stanie mu dłużej odmawiać po tym, co dla niej zrobił. Naprawdę nie współgrała z wodą, równie mocno co z wysokościami lub chyba gorzej. Na dodatek nie wzięła nawet tu kostiumu, przypominając sobie jednak chwilę przed wyjściem, że jest czarownicą i do tego piekielnię zdolną z transmutacji, więc nie było ratunku lub dobrej wymówki. Wydawała się jakaś spokojniejsza od spotkania nad jeziorem. Nie reagowała aż tak obronnie na kierowane wobec niej słowa, udawało się jej nawet spędzać chwilę na odpoczynku i nic nie robieniu, zamiast na nauce i obowiązkach. Szybko się przyzwyczaiła do ciągłej obecności Fillina dookoła, który sprawdzał jej stan i pilnował, czy nie przesadzała z piciem. Prawda była taka, że radziła sobie przyzwoicie. Alkoholu piła dużo mniej, natomiast z kawą dużo trudniej było się rozstać i dwie z sześciu lub pięciu dziennie zamieniała na bezkofeinowe i bez whiskey, lub innych dodatków, zostawiając tylko mleko. Na razie to było najlepsze, co mogła zrobić. Przywitali się przed wejściem do części SPA, rozstając się przy szatniach.
Z westchnięciem spojrzała na swoje odbicie, unosząc brew, zaplątując rude pukle w warkocz, z którego później zrobiła koka na głowie, zostawiając jedynie kilka kosmyków luźno. Miała zbyt długie włosy, sięgały już do pośladków i uznała, że po feriach najwyższy czas je skrócić. Przesunęła po swoim drobnym i szczupłym ciele. Po zarysach mięśni na brzuchu niewiele zostało, a gdy wyciągała ręce do góry, widoczne były żebra. W ostatni rok zrzuciła kilka kilogramów, co na szczęście nie miało aż tak wielkiego efektu na biuście. Wciąż też miała ładne wcięcie w talii. Poza wnioskiem, że powinna więcej jeść — uznała też, że powinna wrócić do biegania. Sięgnęła w stronę sznurków od kostiumu, zawiązując je podwójnie. Transmutowana w kostium bielizna była prosta, raczej klasyczna w kolorze intensywnej zieleni. Wsunęła klapki, wzdychając znów ciężko i ruszając na podbój tego nieszczęsnego basenu. Podeszła do niego bezgłośnie, gdyż był pierwszą osobą, która rzuciła się w jej oczy. Przesunęła spojrzeniem po jego plecach, zsuwając przy filarze obuwie i podchodząc za nie, nachyliła się, wyglądając mu przez ramię. Przesunęła po jego twarzy, posyłając mu krótki uśmiech.
- Knut za Twoje myśli? - zapytała z nadzieją na dobicie targu, kucając obok niego i kładąc ręce na swoich udach, spojrzała na taflę wody przed sobą z nieufnością i niechęcią. Jaką przyjemność mieli w tym ludzie? Wyprostowała jedną z rąk, palcami zaburzając taflę wody. - Fillin, mój Drogi. Dlaczego akurat basen? Nie mogliśmy iść czegoś razem zjeść?
Zapytała jeszcze z bezradnością w głosie, zagryzając dolną wargę i odwracając głowę w jego stronę, zlustrowała podobnie spojrzeniem karmelowych oczu jego twarz, nieco dłużej zatrzymując się na niesfornych, ciemnych lokach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania, irlandzki angielski
Galeony : 200
  Liczba postów : 191
http://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
http://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
http://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
http://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
Basen QzgSDG8




Gracz




Basen Empty


PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyYesterday at 02:40

Och, zdecydowanie nie był to najgorszy pomysł na świecie, przecież należy koniecznie naprawiać takie rzeczy jak brak umiejętności w sporcie, który potrzebny może być na co dzień! Nie to co czarty, czy łyżwy, czyli rzeczy których kompletnie nikt nie używa poza dwoma tygodniami w trakcie ferii. A jak nadejdzie powódź na Hogwart i akurat nie będzie mnie, żeby Cię uratować? Przynajmniej zadbam, żebyś w razie takiego ambarasu wiedziała co robić.
Nie pilnowałem też kaw, które przechodziły przez Twoje dłonie, chyba że wyczuwałem w nich jakąkolwiek ilość whisky. Po kolei, najpierw jeden problem, a potem drugi, przez który też prawdopodobnie nie mogłaś dobrze spać.
Obydwoje z nas przyjrzeli się najwyraźniej dokładnie jak prezentują się w kostiumach i wspólnie uznaliśmy, że mogło być lepiej w naszej skromnej opinii, nie pytając o zdanie innych. A wtedy z pewnością powiedziałbym, że nie powinnaś obcinać włosów. Ale w tej chwili brodzę sobie w ciepłej wodzie, czekając na Twoje pojawienie się, które pomimo tego, że przyszłaś bezgłośnie, już zanim się nachyliłaś wyczułam Twoją obecność i przyjemny zapach.
- Nie jestem taki tani - odpowiadam z udawanym oburzeniem na propozycję i odwracam się ku Tobie. Po chwili oczywiście uśmiecham się i tak radośnie na Twój widok. Też swoją drogą nie wiem jak można czerpać jakąś dużą przyjemność z basenu, czy pływania, prawdopodobnie przez mój brak szczególnych umiejętności w tej kwestii. Ale mimo wszystko warto wiedzieć co i jak!
- Bo musisz się nauczyć jak nie utonąć, a w innych sportach które mamy tu dostępne przesadnie zaimponowałbym ci moimi umiejętnościami - oznajmiam poważnym tonem, nie mówiąc ani trochę na serio.
- A zjeść pójdziemy po basenie. Jak widać po nas całkiem się to nam przyda - stwierdzam i wskakuję już płytkiej wody, przy której siedzę. Wcześniej poprawiam swoje loki widząc, że patrzysz się na nie i obawiając, że znowu wyglądają niesfornie idiotycznie. - W niektórych partiach ciała - dodaję jakże niewinnie a propo naszej wagi i zerkam bardzo prędko na górną część Twojego kostiumu kąpielowego, ale prędko uśmiecham się do Ciebie radośnie, z powrotem patrząc na buzię. Wyciągam dłonie i zanim zdążysz zaprotestować, uciec, czy coś w tym stylu już jesteś w wodzie, kiedy po krótkiej szarpaninie na brzegu jesteś już obok mnie. Bynajmniej nie wrzucam Cię dziko do basenu, bo wtedy pozbawiłbym się przyjemności chociaż chwilowego obejmowania Cię w talii podczas wciągania do środka.
- Na pewno wiesz mniej więcej co i jak? - pytam jako świetny nauczyciel, kiedy już staję grzecznie obok Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 485
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag (ryś)
  Liczba postów : 1797
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Basen QzgSDG8




Gracz




Basen Empty


PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyYesterday at 18:20

Wszystko wydawało się Nessie lepszym pomysłem niż pływanie. Nawet te nieszczęsne czarty, których fenomenu za żadne skarby rudzielec nie mógł zrozumieć. Już łyżwy i snowboard brzmiały lepiej. Nie mogła jednak zaprzeczyć temu, że pływanie było jednym z popularniejszych sportów, a sama umiejętność utrzymania się na wodzie mogła uratować życie podczas różnych wypadków losowych związanych z tym żywiołem. Bo zawsze było lepiej umieć niż nie. I chociaż złowieszcza tafla wyglądała spokojnie i błyszczała jej od oświetlenia powierzchnia, za nic nie mogła jej zaufać. Miała wrażenie, że Fillin też uparł się na to w związku z jej ostatnim wyznaniem, zwłaszcza fragmentem o topieniu się. Lanceley była w stanie znieść czepianie się alkoholu i nadmiernego picia, jednak kawy by zwyczajnie nie zniosła. Nie mogła bez niej żyć pewnie w tym samym stopniu, co bez tlenu i żaden sen nie był wart odpuszczenia sobie tego cudownego smaku, często ubarwionego wieloma dodatkami.
Żadne z nich nie było idealne, raczej chude i liche w swojej kategorii płciowej. Jednak zdaniem ślizgonki jego szczupłe ciało wcale nie przeszkadzało, a właściwie nie potrafiła go sobie wyobrazić przypakowanego niczym Fitzgerland czy Rowle. Był dobry taki, jaki był — zresztą, dużo ważniejszy był charakter. A pod tym względem Fillin był niezastąpiony.
Uśmiechnęła się niewinnie na jego oburzenie, wzruszając ramionami, bo przecież nie miała nic złego na myśli. I chociaż wiedziała, że się zgrywał — wciąż była ciekawa. To uczucie bardzo rzadko ją opuszczało i wiedziała, że będzie kiedyś smażyła się za to w przysłowiowym piekle. Posłała mu krótkie spojrzenie, gdy odwrócił głowę w jej stronę i odwzajemniła równie radosny uśmiech, czując napływające wyciszenie i spokój. Działał lepiej niż eliksiry uspokajające. Na jego wytłumaczenie — chociaż całkiem logiczne — wywróciła oczyma, prychając z niezadowoleniem. Gdyby nie on, nigdy by tu nie przyszła.

- Poradziłam sobie dwadzieścia lat i żyję. Nie zawsze najlepiej i najbardziej efektywnie, ale jednak się nie utopiłam. - zauważyła dyplomatycznie, chcąc mu udowodnić, że doskonale poradzi sobie bez tej umiejętności. Jasnobrązowe tęczówki skierowały spojrzenie na znajdujący się przed nimi basen i chociaż od wody zdawało się bić przyjemne ciepło, wcale jej nie zachęcało. - To chodźmy na łyżwy, jeszcze jest jasno, a poza tym słyszałam, że jezioro doświetlają. Chętnie będę zbierała szczękę z podłogi na Twoje niewiarygodne umiejętności łyżwiarskie.
Zaproponowała jeszcze z entuzjazmem dość dużym, jak na siebie, łudząc się, chyba że poskutkuje. Cealláchain był jednak równie uparty, co ona. Obserwowała go z brzegu, unosząc brwi na jego słowa — zostawiając już nawet w spokoju jego urocze loki. Zamiast tego powędrowała za jego spojrzeniem, schylając głowę i patrząc w swój biust, parsknęła rozbawiona. - Właściwie masz szczęście, że to dodałeś, bo miałam się bulwersować. - westchnęła bez cienia pretensji. Patrzenie się na innych było czymś codziennym, wystarczyło iść na plażę lub ubrać głębszy dekolt, aby przykuwać spojrzenia ludzi. Nie można było mieć pretensji o odruch naturalny, zwłaszcza że on zwykle w biust jej nie zerkał lub tego nie zauważała. Właściwie sama Nessa niewiele okazji ku temu stwarzała, stawiając zwykle na pozbawione dekoltu bluzki lub golfy, zapinane pod szyję koszule. Wyprostowała głowę, przesuwając spojrzeniem po jego sylwetce i zatrzymując również wzrok na jego buzi, uśmiechając się z odrobiną rozbawienia. Ono szybko jednak uciekło, gdy spostrzegła, co ten diabeł kombinuje! Pomimo protestów i nawet stłumionego pisku, ku niezadowoleniu, znalazła się w wodzie. I chociaż dla niego basen był płytki, ona była jakieś prawie dwadzieścia centymetrów mniejsza. Alabastrowa skóra pod wpływem ciepłej wody i jego dłoni obejmujących talię pokryła się gęsią skórką, a ona zacisnęła usta, obejmując go pasie i nawet nie mając zamiaru udawać, że się nie boi, zmierzyła spojrzeniem wodę, aby znów na niego spojrzeć. Zmarszczyła nos i brwi, kręcąc przecząco głową. Nie czuła zagrożenia, dopóki ją trzymał - aż tak mu przecież ufała, jednak woda była takim paskudnie nieprzewidywalnym żywiołem!
- Nie. Absolutnie nie. I nie chcę. - powtórzyła uparcie, łapiąc go pod rękę, gdy się odsunął i stanął obok — na co zresztą patrzyła niezbyt przychylnie. Nawet jeśli woda sięgała jej prawie do ramion i czuła pod stopami kafelki basenowe, wcale nie czuła się spokojniej. Zacisnęła palce na jego nadgarstku, stając chyba najbliżej, jak mogła. - Nie cierpię basenów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania, irlandzki angielski
Galeony : 200
  Liczba postów : 191
http://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
http://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
http://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
http://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
Basen QzgSDG8




Gracz




Basen Empty


PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyToday at 03:29

Czasem pomysły, które wydaję się być tragiczne, okazują się być właśnie najlepszymi! I to prawda, możliwe że chcę zaszczepić w Tobie umiejętność pływania, żeby nie słuchać o mniejszych lub większych podtopieniach. A wydaje mi się, że jeśli posiądziesz tą ważną zdolność, nie będziesz już więcej mogła powstrzymać się do nieużywania jej w jakiejś sytuacji. Instynkt, który zadziała, czy coś w tym stylu.
O ile moja chuda klata mogła być przedmiotem większych sporów czy jest to atrakcyjne, niespecjalnie, czy w ogóle, to z pewnością wbrew temu co myślisz mało kto oceniłby Twoją figurę negatywnie. W końcu kto nie lubił szczupłych dziewczyn z dużym biustem, sama ta wypowiedź brzmi wręcz absurdalnie.
Wzruszam ramionami na to co mówisz i równocześnie kręcę głową, by podkreślić, że kompletnie nie przekonują mnie te argumenty.
- Tak samo można mówić o teleportacji, kierowaniu pojazdem, czy przejściu z pocałunków do łóżka. Czasem po prostu trzeba się nauczyć pewnych rzeczy - mówię starając się utrzymać poważny wyraz twarzy i ton, ale mimo wszystko jakiś uśmieszek błąka mi się po ustach na moje niesamowite porównania.
- Nie, nie mogę zabrać cię na łyżwy. Jak zobaczysz te moje zdolności nigdy nie przestaniesz już za mną chodzić - mówię ponownie wszystko zamieniając w żart. Tak naprawdę o ile ja byłem jedną z nielicznych osób, które mogły Cię namówić na dobrowolne wejście do basenu, do prawdopodobnie tak samo jest ze mną, Tobą i łyżwami. Nie chcę jednak mówić tego na głos i wprost, bo naprawdę nie mam ochotę na szczególnie ośmieszenia na niebezpiecznej w moim mniemaniu tafli lodu.
Śmieję się i znowu bawię się swoimi lokami, jakby to był mój tik nerwowy. Nie jestem pewny czy podoba mi się, że z taką lekkością reagujesz na moje zerkanie w dekolt. Nie dlatego, że nie wolałbym byś grzeszyła cnotliwością, nie wiem po prostu czy to wynika z tego, że może traktujesz mnie jakbym był Twoim przyjacielem gejem, czy coś w tym stylu, a tego właśnie sobie uzmysławiam, nie chciałbym. Ale szybko zapominam o swoich rozmyślaniach, bo łapię Cię do środka tej strasznej paszczy zwanej basenem, a ty z prawdziwym strachem łapiesz się mnie w pasie i zwyczajnie czekam chwilę, aż nie będziesz przestraszona. Jestem też bardzo skupiony na niemyśleniu o Twoim półnagim ciele przyciskającym się mocno do mojego.
- Okej, spokojnie - mówię więc do nas do Ciebie i trzymam Cię mocno za rękę, kiedy się oddalam od Ciebie, mimo tego że wciąż masz grunt pod nogami. - Wystarczy, że machasz rękami o tak i wszystko powinno być dobrze, powtórz za mną - mówię i pokazuję kompletnie absurdalnych ruch, machając w powietrzu naszymi rękami, przez co wyglądamy pewnie jak dwójka niezbyt mądrych ludzi. Mam nadzieję tym rozładować atmosferę. Kiedy przestaję się wygłupiać cmokam na Twoje narzekania i prezentuję Ci podstawy pływania, tłumacząc tak jak potrafię, a potem każe Ci powtarzać po mnie. Oczywiście wcześniej kładę rękę na Twoim brzuchu oraz plecach, by w razie czego Cię asekurować na tej niebezpiecznej płyciźnie.
- Widzisz, nie idzie Ci najgorzej - mówię po kilku dobrych minutach tłumaczenia co i jak, namawiania i co jakiś czas puszczania, żebyś mogła sama przepłynąć chociaż kilka kroków.
- Jak tam u ciebie? W porządku? Spać dziś u ciebie? - pytam jeszcze kiedy wydajesz się być odrobinę bardziej rozluźniona chociaż, a ja chcę zagadać Cię, żebyś nie myślała o tym co robisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 485
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag (ryś)
  Liczba postów : 1797
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Basen QzgSDG8




Gracz




Basen Empty


PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyToday at 20:56

Nie było tak z pływaniem, na pewno. W ułożonym świecie Lanceleyówny nie było miejsca na żadne zbiorniki wodne, zostawiła je dawno za sobą — przynajmniej miała taką nadzieję. Preferowała również prysznice. Martwił się o nią. Wiedziała i rozumiała, a jednak wciąż uznawała, że mogli wybrać znacznie lepsze miejsce na dzisiejsze spotkanie. Los chciał, że nie mogła jednak mu odmówić. Westchnęła ciężko, niczym męczennik, przesuwając spojrzeniem po jego twarzy, nieco dłużej obserwując jeden z niesfornych, ciemnych loków. Dodawały mu niesamowitego, chłopięcego wręcz uroku. Nie było sensu jednak gdybać na nad walorami fizycznymi lub ich brakiem, bo mieli coś znacznie ważniejszego. I właściwie nie miałoby nawet znaczenia, gdyby któreś straciło rękę lub zmieniło się w pulchną, słodką kulkę. Był nieugięty, a nawet tak ładnie się do uśmiechnęła, kucając obok i próbując go zachęcić do zmiany planów. Osioł.
- To jest absolutnie coś innego niż pływanie, zwłaszcza przejście z pocałunków do seksu. Pływanie jest naturalne dla ryb, my jesteśmy stworzeni do chodzenia po ziemi. - powiedziała z uniesioną brwią, tym samym nie dając mu za wygraną. Wywróciła jednak teatralnie oczyma, bezradnie wzruszając ramionami i przesuwając dłońmi po swojej głowie, mierzwiąc rude kosmyki palcami. - Nie złamię przecież słowa, obiecałam Ci. I tak będę za Tobą chodzić, nie łudź się, głupku.
Oznajmiła jeszcze, wstając i przesuwając rękoma po udach, oparła dłonie na biodrach, obserwując, jak ślizgon włazi do tego nieszczęsnego basenu. I planowała się zanurzać powolutku, spokojnie i bez zbędnego pośpiechu, chociaż widocznie mieli różne plany na ten temat. Inne wizje nauki pływania. Miała gdzieś czy był dobry w sportach, czy nie, czy znał się na uzdrawianiu i był prymusem z zaklęć, tak długo, jak był człowiekiem, którego znała i lubiła. Któremu ufała nade wszystko. Nessa zawsze traktowała się aseksualnie i raczej miała więcej kolegów, niż koleżanek, więc przyzwyczajona była do dość bezpośrednich słów względem własnej, jak i ich cielesności. Poczuła dłonie na talii, stłumiła pisk i zacisnęła powieki, dając się porwać. Pewny i znajomy uścisk dawał jakieś bezpieczeństwo, jednak uderzająca w skórę woda równie szybko je odbierała. Przywarła do niego, unosząc powieki z niezadowoleniem. Przesunęła spojrzeniem po swojej dłoni, przesuwając palcami po wzbudzonej ich ruchami powierzchni. Zaraz jednak odchyliła głowę, opierając się brodą o jego tors i spojrzała mu w oczy z odrobiną wyrzutu, robiąc smutną minę.
- Czyli jednak mój urok osobisty na Ciebie nie działa i muszę, okey. Więc będę dobrą uczennicą. Potraktujmy to, jak runy. Jak latanie na miotle. - klepnęła się w policzki delikatnie, koncentrując i przełączając na tryb naukowy, zupełnie, jakby całe to pływanie chciała rozdzielić na czynniki pierwsze. Złapała go za rękę, dając mu się odsunąć i obserwowała kołyszącą się wodę w milczeniu. Nie mogło być tak źle, upadek z wysokości bolał mocniej niż zniknięcie pod powierzchnią. Przekręciła głowę w bok, obserwując jego ruchy i nie mogąc powstrzymać roześmiania się pod wpływem wykonywanego przez niego gestu. Fillin zaraz jednak spoważniał i niczym prawdziwy instruktor, zaczął jej wszystko tłumaczyć. Położenie się na plecach na brzuchu, chociaż z początku wydawało się całkiem niedorzeczne, wcale nie sprawiło, że się zachłysnęła. Była ambitna, ze wszystkim dało się ją podejść, jeśli znało się kilka sztuczek. Przyzwyczajona do rywalizacji, prawie zawsze podnosiła rękawiczkę. No i dłoń, a także sam ślizgon obok jej wszystko ułatwiał.
- Bo mam dobrego nauczyciela. - odparła, wracając na stopy i wzdrygając się, jak chłodne powietrze uderzyło ją powyżej ramion. Tak mocno kontrastowało z temperaturą panującą w pomieszczeniu. Poprawiła sznurek od górnej części kostiumu, kładąc dłonie na swoim chłodnym karku i wlepiając w niego wzrok. - Tak, radzę sobie. Może nie najszybciej, ale po swojemu. Wypiłam dziś tylko jedną kawę z whiskey, więc uznajmy to za mały sukces. A chcesz? To mogę zostać w pokoju, bo wczoraj znalazłam przytulny balkon w apartamencie małżeńskim.
Dodała z delikatnym wzruszeniem ramion, pół żartem i pół serio. Mówiła jednak znacznie spokojniej, niż wcześniej i nie miała problemu z przyznaniem się do czegokolwiek. Zupełnie, jakby znalazł sposób na obejście jej prywatnego muru chińskiego wewnątrz głowy. Rozluźniła dłonie, przesuwając nimi po wodzie i cofając się o krok, nie odpuszczała karmelowych ślepi z jego twarzy. - Co u Ciebie? Widziałeś się w końcu z Sol?
Mówienie i pływanie to wciąż było zbyt dużo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Basen QzgSDG8








Basen Empty


PisanieTemat: Re: Basen   Basen Empty

Powrót do góry Go down
 

Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Basen JHTDsR7 :: 
Masyw Mont Blanc
 :: 
Resort
 :: 
Spa
-