Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Obserwatorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 16, 17, 18, 19  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Obserwatorium   Pon Sty 10 2011, 18:19

First topic message reminder :


Obserwatorium


To pomieszczenie o dużych rozmiarach przypomina trochę salę kosmiczną, ze względu na obecność wielkiego nieba, zastępującego ściany. Są one po prostu zaczarowane. Jednak w tym miejscu widać podłogę, jest grawitacja, dlatego można stąpać pewniej po ziemi. W nieregularnych odstępach rozmieszczone są specjalne teleskopy, z których korzystają zarówno studenci, jak też młodsi uczniowie. Dzięki nim można swobodnie oglądać niebo.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 288
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13398-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13420-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Paź 13 2016, 12:00

Taki już los bywał okrutny, że zazwyczaj działy się rzeczy, których bardzo się chciało uniknąć. Nie chciałeś się wywrócić i widziałeś tę dziurę w podłodze? Trudno, potkniesz się o własne stopy. Nie chciałeś się spóźnić? Kilka godzin snu więcej nikomu nie zaszkodzi. Nie chciałeś wpaść akurat na tę jedną jedyną osobę, którą usilnie omijasz? Głuptasek, wpadniesz na nią w najmniej odpowiednim miejscu! A do kompletu jeszcze drzwi od sali się zatrzasną a wy nie będziecie mieć różdżek.
Jeunesse chcąc nie chcąc była kobietą fatalną, o czym mogli świadczyć chłopcy, tacy jak Alexander. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, tak po prostu, a teraz biedak chodził przez nią sfrustrowany i nie wiedział czy ją zabić, czy też pozwolić jej żyć. A jej to chyba nie obchodziło, przynajmniej na razie. Zatrzymała się i odwróciła w jego stronę tylko dlatego, że trzymała się zasady "nie lekceważ przeciwnika". Ten przecież był za jej plecami, więc skąd mogła wiedzieć na jaki pomysł wpadnie? Ruch różdżką to zaledwie kilka sekund, ostatecznie mógł też się na nią rzucić.
- No kogo my tu mamy, nie zauważyłam cię... - uśmiechnęła się teatralnie rozkładając ręce niczym szalona ciotka, której nikt nie chce odwiedzać ani zapraszać na święta. Zaraz po tym na jej twarz ponownie wskoczyła maska obojętności.
- Co tam słychać w wielkim świecie? - spytała trochę od niechcenia, ale nie dała tego poznać po swoim głosie. Później udała, że wszystko między nimi gra i że w pomieszczeniu może przebywać każdy, kto ma na to ochotę, dlatego skrzyżowała ręce za plecami i spacerowym krokiem ruszyła przed siebie. Oczywiście nie byłaby sobą, gdyby przy tym nie przeszła obok Ślizgona, zaczepnie zahaczając go ramieniem.
- Dalej boisz się dotyku i planujesz mnie zabić? - puściła mu oczko i nie czekając na reakcję ruszyła przed siebie. Czasami socjopata sam z niej wychodził, nie czekając na pozwolenie, jak na przykład teraz. A może po prostu chciała go zdenerwować? Denerwowanie ludzi też wychodziło jej na piątkę z plusem a denerwowanie Alexandra sprawiało jej nadzwyczajną przyjemność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : VII
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 90
  Liczba postów : 100




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Paź 13 2016, 20:57

Chłopak już miał jej coś powiedzieć, ale zamknął się, gdyż dziewczyna zaczęła mówić. Pierdoliła coś bez sensu, co tylko chłopaka bardziej zdenerwowało. Miał ochotę ją udusić, co mogłoby się nawet udać, gdyż drzwi się zatrzasnęły. Co prawda rano nauczyciele znaleźliby martwe ciało ślizgonki, ale kto by tam spojrzał na Alexa jako na potencjalnego sprawcę? Nikt kto chce długo pożyć.
Jako, że dziewczyna gadała, Alex wyłączył się i próbował uspokoić, biorąc głęboki wdech. Niestety wtedy dziewczyna zrobiła coś czego nigdy nie powinna zrobić. Zaczepiła go ramieniem. Mężczyzna momentalnie odwrócił się na pięcie i chwycił ją za gardło, przyciskając do ściany. Mocno wpił się w jej wargi, jakby chciał jej tym udowodnić i pokazać, żeby z nim nie zaczynała. Jedną rękę miał wolną, dlatego też dał jej mocnego klapsa, a następnie chwycił jej dłonie, aby nic nie mogła mu nimi zrobić. Był zły, a to miała być jego kara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 288
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13398-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13420-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Paź 13 2016, 21:28

Od ostatniego ich spotkania omijali się bardzo skrupulatnie na korytarzach. Z jej punktu widzenia sprawa była jasna - było, minęło, znowu się nie znają. Proste jak konstrukcja cepa. W związku z tym Andrea nie zastanawiała się jak wyglądałoby ich drugie spotkanie, aż do dzisiaj, do momentu, w którym przekroczyła próg obserwatorium. To, co się wydarzyło działo się tak szybko, że zdążyła zareagować dopiero wtedy, kiedy chłopak oderwał się od jej ust przytrzymując ją przy ścianie. Spojrzała mu w oczy wyłapując w nich te niebezpieczne ogniki, które czasami pojawiały się i u niej. Wiedziała jedno - to nie wróżyło nic dobrego.
- Widzę, że rycerzykowi wciąż mało - uśmiechnęła się pod nosem, chociaż nie wiedziała jak zareagować. Po pierwsze nie miała za bardzo jak się poruszyć a po drugie Hale zaczynał ją chyba przerażać.
- Jesteś tak nieprzewidywalnym człowiekiem, że zaczynam się o siebie bać - igranie z ogniem w jej przypadku czasami wymykało się spod kontroli, bo wszystkie sytuacje przebiegały bardzo schematycznie. Tutaj o jakimkolwiek schemacie nie było mowy.
- Chyba nie zrobisz mi krzywdy? - upewniając się przyłapała się na tym, że kiedy zaczynała się stresować mówiła więcej niż powinna, tak jak teraz. Alexander przywoływał w niej konflikt uczuć. Z jednej strony była nim bardzo zaciekawiona, z drugiej strony się obawiała jego reakcji i siły, przy użyciu której mógł mieć nad nią władzę zupełnie wbrew jej woli. A że była drobna i chuda to jej bronią zazwyczaj była różdżka, do której teraz nie miała dostępu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : VII
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 90
  Liczba postów : 100




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pią Paź 14 2016, 11:40

Ale Alexander nie miał nic jej do powiedzenia. Jeszcze nie teraz. To nie był koniec jej kary. Ba. On jeszcze nie zaczął się rozgrzewać. Poza tym jeśli dziewczyna była jeszcze w stanie żartować, to nie mogło być z nią tak źle. Panna Andrea popełniła wiele błędów i dlatego powinna ponieść konsekwencje swoich czynów. Musi wypić piwo, które sobie nawarzyła, czy coś tam.
Przycisnął się do niej ciaśniej i ugryzł ją lekko w szyję, aby chwilę później zacząć w tym miejscu mocno ssać. Gdy stwierdził, że malinka jest gotowa to mocno ssąc zaczął się lekko odsuwać, aż w końcu oderwał się od jej skóry i spojrzał na nią.
-Teraz? Dopiero teraz zaczynasz się mnie bać. Kobieto. Normalni ludzie boją się mnie od chwili, gdy mnie pierwszy raz widzieli, a ty ZACZYNASZ się mnie bać?
Miał ochotę zrobić jej coś gorszego niż tylko malinkę, ale na razie się powstrzymywał. Ogniki w jego oczach może trochę przygasły, ale tylko troszkę.
-Zależy co masz na myśli, mówiąc krzywda. Nie. Nie zabiję Cię. Zrobię Ci coś o wiele gorszego.
Otóż plan Alexandra wyglądał następująco. Rozkochać w sobie Andreę. Czy mu się uda? Zobaczymy. A co dalej? Co po tym? A to... już dalekosiężne plany. I to też zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 288
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13398-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13420-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pią Paź 14 2016, 19:50

Szybkie rozeznanie w sytuacji w ostatecznym rozrachunku wyglądało tak, że była w dupie. Nie za bardzo miała jak się ruszyć, bo Alexander przygwoździł ją do ściany i uniemożliwił jej ruch. To znaczy, prawie. Mogła go przecież kopnąć między nogi, wszak chłopak nie wpadł na ten pomysł, żeby przyblokować ją jeszcze od tamtej strony. Póki co nic nie zrobiła, wykrzywiając się na twarzy jak po zjedzeniu całej cytryny - z pewnością malinka robiona w ten sposób nie mogła być miła a jej raczej nie kręciły zabawy bdsm.
- Z tego co pamiętam to nie ja się do siebie przykleiłam na łące - przekrzywiła twarz, by nie patrzeć na Ślizgona. W tym momencie chyba przeważała u niej strona nienawiści wobec jego osoby; jej oczy niebezpiecznie pociemniały a Andrea już miała plan co zrobić. Krok pierwszy: uśpienie czujności. Bez zwlekania wpiła się ustami w usta Ślizgona, serwując mu chyba najlepszy pocałunek życia (no, pomijając to, że poza nią z nikim innym się nie całował). Krok drugi: najlepszą obroną jest atak. Z całej siły kopnęła go między nogi co spowodowało, że chcąc nie chcąc musiał ją puścić bądź poluzować uścisk. To spowodowało, że na koniec zaserwowała mu cios z pięści w splot słoneczny a potem zwiała do drzwi. W naturalnym odruchu dorwała swoją różdżkę i wymierzyła w Hale'a. Gdyby tylko mogła usłyszeć jego plan to zabiłaby go śmiechem. Proces rozkochiwania jej trwa miesiące, o ile nie lata a jej serduszko wciąż poniekąd należało do Norberta. Poza tym chyba nie tak wyglądało rozkochiwanie w sobie kogokolwiek, chyba, że osoba ta była masochistą.
- Myślisz, że możesz wszystko? - najgorsza kobieta to wkurwiona kobieta a ona z pewnością teraz taka była. - Levicorpus!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : VII
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 90
  Liczba postów : 100




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sob Paź 15 2016, 11:34

Ehh i jego plan szlak trafił. Choć czy można to nazwać planem? To po prostu pomysł prostego człowieka, który chciał udawać normalnego. Nie był w żadnej mierze normalny. To, że dziewczyna dopiero teraz się go przestraszyła czyniło ją równie nienormalną co on sam. Czy ona o tym wiedziała? Na pewno. W każdym razie, Alex nie został kopnięty, ani uderzony. Ocenił sytuację i odskoczył dosłownie sekundę przed tym jak jej kolano uniosło się w górę.
-Nie ty się przykleiłaś!? Dotykałaś mnie wbrew mojej woli. O ile dobrze wiem to jest to już molestowanie. Tym bardziej, że ten ktoś nienawidzi dotyku!
Zrobił krok w jej stronę w momencie, gdy wyciągnęła różdżkę, ale on tylko się uśmiechnął. Tym swoim wrednym uśmiechem, który tak bardzo wpada do głowy i śni się w najgorszych koszmarach.
-Dobra. Więc zabij mnie, torturuj, czy spraw, że stracę zmysły. Nic nie będzie od TEGO!
Warknął do niej i zrobił krok w tył, odwracając się do niej plecami i wskazując na nie. Był zły, był wkurzony. Wszystko się w nim gotowało, ale postanowił, że nie zrobi jej krzywdy. No chyba, że dziewczyna naprawdę na to zasłuży.
Niestety, gdy go zaatakowała nie pozostało mu nic innego jak się bronić. Więc, gdy tylko zaklęcie poszybowało w jego stronę on zrobił krok w bok jak jakiś spokojny agent i sam wyciągnął różdżkę. Nic jednak nie zrobił. Na razie miał zamiar czekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 288
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13398-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13420-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Paź 16 2016, 19:07

Chyba nigdy nie była w tak dziwnej sytuacji jak teraz, kiedy władały nią sprzeczne emocje. Z jednej strony była wściekła i chciała mu zrobić krzywdę, z drugiej z kolei podświadomie czuła, że gdyby teraz między nimi do czegoś doszło to byłoby chyba najlepsze coś w życiu.
- Z tego co wiem to co dzisiaj zrobiłeś też było molestowaniem. A wtedy niespecjalnie się broniłeś - burknęła w odpowiedzi na jego zarzut. Tymczasem stała mierząc różdżką w chłopaka i przyglądając mu się uważnie. W końcu uśmiechnęła się pod nosem.
- Podobno nikt nie jest bardziej arogancki, agresywny i pogardliwy wobec kobiet, niż mężczyzna niepewny swojej męskości - touche, Alexandrze. Choć zdawała sobie sprawę z tego, że teraz faktycznie może wywiązać się między nimi mała wojna, nie przejmowała się tym. Opuściła różdżkę i zrobiła krok w stronę Ślizgona. Najwidoczniej dzisiaj postanowiła podświadomie być masochistką wobec swojej osoby, ale też przypominała jej się mugolska komedia o Paniu i Pani Smith, gdzie w jednej ze scen najpierw się pobili a potem przykleili do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : VII
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 90
  Liczba postów : 100




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Paź 17 2016, 12:37

Alexander wywrócił w złości oczami. Najchętniej wyjąłby je z oczodołów, zrzucił z wierzy i wsadził ponownie. Był bardzo zły, ale powoli się uspokajał. Po jej słowach sam schował różdżkę, ale dłoń trzymał w pobliżu, aby nie dać się zaskoczył. Chłopak nie był kimś kto tak łatwo daje uśpić swoją czujność. Świat jest pełen wrogów, a jeden potencjalny stał tuż przed nim. Uśmiechnął się kpiąco na jej słowa i stanął przed nią, tak że dzieliło ich zaledwie kilka centymetrów.
-A więc spróbuj się bronić, będąc sparaliżowana strachem!
Warknął i odwrócił od niej na pięcie. Ale słysząc jej kolejną odpowiedź, spojrzał na nią z niedowierzaniem i wybuchnął śmiechem. To był naprawdę zabawne.
-Czekaj, czekaj. Myślisz, że tylko dla kobiet jest taki? Nie. Więc albo jestem gejem, albo grubo się mylisz. Raczej stawiam na to drugie, bo... no cóż.
Zaczął rozpinać swoje spodnie, pół żartem, pół seria, przekrzywiając głowę i obserwując ją z zaciekawieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 288
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13398-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13420-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Paź 17 2016, 20:26

Uśmiechnęła się. Swoje wiedziała - gdyby go nie uraziła, to teraz nie odstawiał by szopki w postaci ściągania gaci na środku obserwatorium. Poza tym chodziło jej też o inne znaczenie męskości a nie tylko o rozmiar tej trzymanej w spodniach, jednak ta sytuacja była tak absurdalnie śmieszna, że czekała na jej rozwój. Co teraz? Da się podotykać czy może ją przeleci wbrew jej woli? Jej strój to ułatwiał, ale nie podejrzewała, że będzie skłonny zedrzeć z niej bluzę, sukienkę i czarne getry, żeby to uczynić. To automatycznie ucięłoby jego męskość, którą tak teraz próbuje jej udowodnić. Gdy zaprzestał, uniosła wysoko jedną ładnie wyregulowaną brew spoglądając to na jego bokserki, to na jego twarz.
- I co teraz? Gramy w rozbieranego pokera czy co? - stał zdecydowanie za blisko, przez co czuła się niezbyt komfortowo. Dlatego też instynktownie zrobiła krok w tył, krzyżując ręce za plecami. Jeśli myślał, że mu pomoże lub że się skusi i sama chwyci za jego spodnie to się pomylił. Pewnie każda inna osoba na jej miejscu by już dawno uciekła z obserwatorium, jednak u niej chora ciekawość brała górę. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : VII
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 90
  Liczba postów : 100




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Paź 17 2016, 21:04

Niestety, gdy tylko zsunął spodnie, natychmiast ubrał je ponownie. Dziewczyna więc nie mogła się za długo napatrzeć. So sad. Widząc jak dziewczyna się odsuwa, wybuchnął śmiechem, zapinając guzik od spodni. Zrobił krok w jej stronę, przekrzywiając głowę jakby zastanawiał się w jakiej pozycji będzie najwygodniej. Jeśli chciała uciekać to była to ostatnia okazja.
-No wiesz... Możemy zagrać! Ale w butelkę. Taką gorącą.
Kiwa głową, ale widać, że entuzjazm przygasł. Nie chciało mu się już bawić w tą głupią grę, więc nic dziwnego, że odwrócił się do niej plecami i poszedł oprzeć się o ścianę. Czy miał problemy z męskością? Nie. Zdecydowanie nie. Nie obchodziło go zdanie innych, to jak na niego patrzyli, albo co o nim mówili. Szczerze... Obchodziło go tylko zdanie Ruth i Clar. Gorzej, że Alex nie interesował Ruth. Był dla niej nikim i chłopak musiał się do tego przyzwyczaić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 288
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13398-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13420-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Paź 17 2016, 23:36

Po pewnym czasie Ślizgonka znudziła się sytuacją, opamiętując się w ostatniej chwili. Przez moment nawet rozważała, czy może faktycznie nie powinni się ze sobą przespać dla "oczyszczenia" atmosfery, jednak szybko przeanalizowała ich relację i doszła do wniosku, że mogłoby być gorzej, niż jest teraz. Westchnąwszy ciężko, zasłoniła zrezygnowana dłonią twarz.
- Dobra, Hale - odchrząknęła, spoglądając przez palce na chłopaka. I co ona miała z nim zrobić?Najbezpieczniej było po prostu to wszystko przerwać.
- Jesteś przystojny, ale jednocześnie bardziej nienormalny niż ja - to co powiedziała było bardziej komplementem niż obelgą, jednak nie interesowało jej to jak odbierze jej słowa. Ważne, że ona sama wiedziała o co chodzi. - Ale tymczasem pora na mnie, fajnie było cię zobaczyć - a teraz bardziej blefowała, co wcale nie było tak istotne. Na koniec uśmiechnęła się szeroko i wymaszerowała z sali.

zt
albo zt oboje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Nethy Bridge, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Wto Lut 28 2017, 22:00

Stał, wpatrując się w gwiazdozbiory. Bo cóże innego dało się tu czynić? A, w sumie dużo, ale umówił się ze swym kuzynem godziną wieczorną, zamiast z jakąś leciwą dziewuszką. Gdyby nie byli zżyci niczym bracia, to palnąłby się w łeb. Splótł palce za plecami i zaczął bujać się z pięt na palce, zaś z palców na pięty, tak cierpliwie czekając na krewniaka. Mieli po prostu swoją tygodniową rozmowę odbyć, o tym, co planują na weekend, co się działo i generalnie przyjacielskie rozmowy. Miło było porozmawiać z innym facetem, albowiem każdy nastolatek wie, jakie napięcie jest w gatkach gdy rozmawia się z jakąkolwiek dziewoją.

@Ainsley Chattan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 92
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14274-ainsley-chattan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14289-ainsley-chattan#377033
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14288-ainsley-chattan#377032
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14287-ainsley-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sro Mar 01 2017, 19:37

Był umówiony ze swoim kuzynem Eanruigiem na rozmowę. Była już późna godzina, więc na zewnątrz zapewne panowała już ciemność. Oni natomiast spędzą noc rozmawiając o różnych pierdołach i nie tylko. W każdym razie nastolatek szedł właśnie i rozmyślał co by tu ciekawego można obmyślić na weekend. Liczył na to, że pomoże mu w planowaniu jego kuzyn, choć bardziej chodziło mu po prostu o miłe spędzenie czasu ze swoim praktycznie bratem, niż o jakieś plany. W każdym razie  z daleka widać było już sylwetkę czarodzieja, dlatego Ainsley od razu zaczął mu machać.
- Siema!
Krzyknął do niego po czym podszedł.
- To co dzisiaj robimy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Nethy Bridge, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sro Mar 01 2017, 20:49

Obejrzał się z uśmiechem na swego kuzyna, słysząc, że właśnie przyszedł. Skinął głową w jego kierunku, jakiś taki dumny i dostojny. Miał dziś ochotę być poważnym i zmanierowanym. Ale pewnie mu zaraz przejdzie.
-A, nie wiem Ainsley. Można pogadać, opowiedzieć sobie, co niedawno się stało. Na weekend planuję wypad do Hogsmeade, zaoszczędziłem z kieszonkowego wystarczająco, żeby kupić nową różdżkę. Od Fairwynów, te.. Kontrowersyjne.
Jakby nie było, sztuka tworzenia różdżek przez ten silny ród zakrawała o czarną magię. A może i była czarną magią, linia dość cienka w tej definicji zawsze była sporem czarodziejów. Ale nieistotne, jaką opinię miały, bo istotnym była ich moc. O wiele większa od przeciętnych, nawet jeśli był ze swoją mocno zżyty. Duma napełniała jego serce, choć fizycznie jeszcze nie miał tej potęgi między palcami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 92
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14274-ainsley-chattan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14289-ainsley-chattan#377033
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14288-ainsley-chattan#377032
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14287-ainsley-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Mar 02 2017, 18:01

Spojrzał na kuzyna, który wydawał się jakiś zbytnio poważny, ale słuchał go z powagą.
- Żebym ja miał trochę kieszonkowych to też bym sobie kupił nową. Na razie muszę się nacieszyć tą - powiedział wskazując na swoją starą różdżkę.
- Ja w sumie nie mam żadnych planów, więc będę się zapewne nudził chyba, że wymyślę coś, a przynajmniej by się przydało.
W tym momencie złapał się za głowę od tyłu i zaczął myśleć co by mógł zrobić na weekend. Choć nie miał żadnego planu to czuł, że coś wymyśli tylko jeszcze nie wiedział co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Nethy Bridge, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Mar 02 2017, 20:01

-No to przecież idziesz ze mną ćwoku..
Mruknął, podnosząc dłoń do czoła i kręcąc nią z niedowierzaniem. Cóż za geniusz! Tylko dziewczęta gorzej łapały aluzje. Albo specjalnie go zlewały. Nie zawsze potrafił rozpoznać. Tak czy siak, dostojnym krokiem ruszył wzdłuż iluzji nieboskłonów, przeglądając gwiazdozbiory.
-Myślałem również nad zakupem kruka. Niby kot byłby ciekawszy, bo można go pogłaskać i w ogóle, ale widziałem niedawno w Menażerii białego kruka. Podejrzewam, że droższy od zwykłego, ale rodzice mają mi wysłać jakieś dodatkowe fundusze. Ponoć premię ojciec dostał.
Biały kruk prezentowałby się dostojnie na jego ramieniu, wraz z nową różdżką w dłoni. Wyobrażał sobie właśnie siebie w tym pomieszczeniu, w eleganckim płaszczu, wygłaszającego jakąś niesamowitą i innowacyjną tezę.. A pewnie i tak, jedyna dziewczyna która by to doceniła, byłaby starsza i wstydziłaby się związania z kimś młodszym. Niedorzeczne istoty, te kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 92
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14274-ainsley-chattan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14289-ainsley-chattan#377033
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14288-ainsley-chattan#377032
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14287-ainsley-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Mar 02 2017, 20:40

Zaśmiał się nie mogąc do wierzyć, że nie zrozumiał aluzji. W sumie to nawet się jej nie spodziewał, ale cóż poradzić. Co do kruka białego to po samej nazwie spodobał się chłopakowi, a co dopiero jakby go zobaczył. To by było dopiero coś!
- W sumie masz rację. Z chęcią pójdę.
Po tych słowach zaczął sobie aż wyobrażać ile ciekawych rzeczy może spotkać po drodze. W końcu uspokoił się po chwili i powiedział do swojego kuzyna.
- Biały kruk zapowiada się obiecująco. Rzadko co spotyka się tego typa ptaka, a skoro dostaniesz fundusze to czemu by takiego nie kupić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Nethy Bridge, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sob Mar 04 2017, 11:41

-Jestem ciekaw, czy zwyczajnie ktoś się bawił w transmutację, czy to autentyczny biały kruk. Z reguły albinosy są zabijane przez rodziców, jako, że się wyróżniają. A przynajmniej tak czytałem.
Eanruig kręcił wzrokiem po pomieszczeniu, jakby szukając czegoś, po czym skierował się w stronę jednego z teleskopów i usiadł przy nim. Nie chciało mu się ciągle stać. Idea tych regularnych spotkań była całkiem dobra, bo mogli sobie zawsze spokojnie porozmawiać, bez wścibskich uszu innych z dormitorium. Brakowało tylko Tadhga, który cholera wie co robił.
-W sumie, to cholera, ostatnio wszystko na bieżąco sobie opowiadamy. O tym, jak z tą chędożoną Harriette się spinam, to wiesz. O tym, że potraciłem punkty dla domu jak jakiś łobuz, to też wiesz. Hah, ale temu nauczycielowi mina stężała wtedy na lekcji.
Spojrzał na gwiazdy, piękne i rozmaite konstelacje na ścianach pomieszczenia. Będzie musiał tutaj kiedyś zabrać jakąś dziewuszkę. Jak w końcu się jakaś znajdzie.. Samotne życie jurnego nastolatka!
-A, właśnie. Trzeba zrobić jakieś rodzinne spotkanie przed zorganizowaniem meczu i obgadać parę spraw. Oczywiście, ja, Ty, Tadhg i Gemma. Chyba, że masz kogoś teraz bardzo bliskiego, hę? Hęęęęę?
Zaczepiał, oczywiście, że zaczepiał. Przecież to robili bracia, droczyli się ze sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 92
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14274-ainsley-chattan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14289-ainsley-chattan#377033
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14288-ainsley-chattan#377032
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14287-ainsley-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sob Mar 04 2017, 22:03

- Wydaje mi się, że może być autentyczny, chociaż kto go tam wie. Czy autentyczny czy nie i tak jest biały.
Odpowiedział swojemu kuzynowi po czym spojrzał na niego, aby zobaczyć co ten robi. Znalazł jakiś teleskop i usiadł przy nim. On natomiast siadł na krześle, który stał blisko niego.
- Opowiadałeś mi o wszystkim chociaż z tym nauczycielem to wtedy była akcja.
Musiał mu przyznać Ainsley. Akurat tego nie mógł zaprzeczyć, że nieźle mu dopiekł. Następne pytanie natomiast nawet go rozśmieszyło przez co chłopak zaczął się uśmiechać.
- Proszę Cię... dobrze wiesz o tym, że nie mam nikogo.


W postach nie można używać kolorów niestandardowych - są one przeznaczone dla administracji. Proszę o wyróżnianie dialogów w inny sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Nethy Bridge, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Mar 05 2017, 11:01

-Oj tam oj. Byś ruszył więcej dupy na jakieś spotkanka, pokręcił się po zamku i zagadał, to może by się coś znalazło!
Maruda jedna cholerna, zamiast łazić jak on i zagajać do ludzi, to siedział i się obijał. Irytowało go takie zachowanie, aczkolwiek wyłącznie dlatego, że był jednym z Chattan. Byli niczym kocur z ich godła! Jakaś odwaga i majestat musiał w nich być.
-Słuchaj, przez to, że natraciłem tyle punktów, a ryzykujemy jeszcze gorsze konsekwencje z naszym meczem, powinniśmy zrobić coś dobrego. Nie wiem, wyprzątać sowiarnię? Pomóc gajowemu? Serio, nie mam pomysłu jakiegoś konkretnego. Może Ty coś zauważyłeś, co uczniowie mogliby zrobić.
Zaczynał się porządnie martwić o punkty Hufflepuffu. Puchoni przegrywali z kretesem, co było niedorzeczne, a w dodatku Gemma rzucała gromami w jego stronę. Potrafiła być przerażająca, zwłaszcza końcem miesiąca, kiedy zbliżała się jej pora babołaka. Unikał jej jak ognia, bo dało się dostać w czapę za krzywe uczesanie. I to nawet jeśli taka była fryzura, żeby było krzywo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 92
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14274-ainsley-chattan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14289-ainsley-chattan#377033
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14288-ainsley-chattan#377032
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14287-ainsley-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Mar 05 2017, 16:21

- Nie potrzebuje się z nikim spotykać. Ja mam inne sposoby.
Odpowiedział swojemu kuzynowi, który zdawał się być zwyczajnie poirytowany obecną jego sytuacją, ale jemu to odpowiadało. Chodziło o to, że jemu się nigdzie nie spieszyło i mógł poznać fajne laski kiedy indziej.
- Co Ci tak zależy na punktach? Róbmy to co chcemy, a nie przejmujmy się jakimiś punktami! W końcu jesteśmy Chattan nie? Niech zapamiętają nas w tej szkole na zawsze.
On był innego zdania na ten temat niż Eanruig, ale co poradzić. Byli dwoma różnymi osobami, więc nie było się co dziwić. W ogóle przypomniał sobie, że dawno nie widział się ze swoim drugim kuzynem Tadhgem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Nethy Bridge, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Mar 05 2017, 21:15

-No tak, tak. Ale mogliby nas zapamiętać jako gwiazdy Puchonów!
Odpowiedział, z jakże wielką pasją i wyniosłością, gestykulując pięściami w górę. Ale koniec końców, mieli jeszcze trochę lat nauki przed sobą. Wstał, rozciągając się. Teraz trzeba było tylko ułożyć plan na wyjście do Hogsmeade. Musieli kupić różdżkę, przejść się za jakimiś prezentami dla Candi i..
-Kurwa. A masz prezent dla Candi? Niby to ja się z nią przyjaźnię, ale Wasza dwójka przecież też ją zna i wypada wpaść tam rodzinnie.
Nieco zszokowany swoją złą pamięcią, podrapał się po brodzie, po czym ruszył spokojnie ku drzwiom.
-To w przyszły weekend idziemy na zakupy. Jest taka maszyna, dość tania, z zabawkami. Po prostu kupimy jej po pluszaku i wywołamy zdjęcie, które kiedyś zrobiliśmy w czwórkę. Niech ma pamiątkę!
Nie mogli się spodziewać, że najdzie ich młodzieńcza ochota na kłopoty, bo w ten sam dzień będzie miał urodziny ktoś z Nietoperzy. Oho! Pokażą im szkocką gorliwość w kibicowaniu własnym klubom. Machnął ręką na kuzyna i poszedł.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 92
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14274-ainsley-chattan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14289-ainsley-chattan#377033
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14288-ainsley-chattan#377032
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14287-ainsley-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Mar 05 2017, 21:28

- Gwiazdami Puchonów też będziemy. W Quidditcha.
Po tych słowach uśmiechnął się lekko. Spojrzał na Eanruiga, który już zaczął łapać wolę walki z życiem. Co do prezentu to w sumie miał rację. Pasowało coś kupić i jej dać w końcu znali się.
- Masz rację, wyleciało mi z głowy, ale kupimy. We 3 udamy się tam gdzie mówisz i kupimy. A zdjęcie to wyśmienity pomysł, niech ma pamiątkę z naszą 3. W końcu będzie nas kiedyś wspominać jako tych, którzy wynieśli swoją rodzinę nad inne.
Jego w tym momencie też poniosło, ponieważ również rozłożył ręce w boki i zaczął sobie wyobrażać to, ale nie było teraz czasu na to. Musiał w końcu iść załatwić swoje sprawy i przygotować się na urodziny Candi. Dodatkowo były też urodziny jednego z Nietoperzy, a jako Ainsley nie mógł przepuścić takiej okazji, żeby czegoś nie popsuć.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1061
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1727
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Maj 28 2017, 19:10

Kompletnie nie wiedział, co ze sobą zrobić. Przez Leonarda jego myśli były jednym wielkim kłębowiskiem sprzecznych ze sobą uczuć. Miał wrócić do dormitorium, ale po drodze zrezygnował z tego pomysłu, wiedząc, że nie będzie w stanie zmrużyć oka w takiej sytuacji. Skręcił więc w drugą stronę, ostatecznie znajdując się w Obserwatorium.
Ezra rzadko bywał kompletnie rozbity emocjonalnie i może dlatego teraz czuł się tak bardzo zagubiony. Nie lubił przyznawać się do słabości, ale nic nie można było poradzić na to, że w życiu pojawiał się moment, kiedy każdy potrzebował wsparcia drugiej osoby - nic więc dziwnego, że Ezra natychmiast pomyślał o swojej najlepszej przyjaciółce, która zawsze wiedziała co powiedzieć i co zrobić. Kto inny mógł mu pomóc, kiedy jedyną racjonalną rzeczą wydawała mu się być tymczasowa ucieczka z Hogwartu?
Wygrzebał z kieszeni spodni jakiś świstek papieru - prawdopodobnie była to jakaś dawna kartkówka - i za pomocą zaklęcia Duro przetransmutował kamyk w jakiś ogryzek ołówka, którym nabazgrał krótką wiadomość dla Ruth.
- Arcesso Noctua - Miał wyrzuty sumienia. Nie wiedział która była teraz konkretnie godzina, ale można było ją na pewno określić jako późną noc lub bardzo wczesny poranek. Budzenie Ruth było przejawem egoizmu - naprawdę nie mógł zaczekać z tym do rana? Zanim jednak zdążył się rozmyślić, posłał przywołaną sowę do dormitorium dziewczyny, po czym skulił się przy ścianie, w zamyśleniu przyglądając się niebu.
Ezra nie był smutny, nie był roztrzęsiony.  Czuł się po prostu dziwnie i niezręcznie sam ze sobą. Czuł się też trochę zdradzony - jaki impuls w jego głowie mógł zmusić go do czegoś takiego jak pocałowanie najlepszego kumpla?

@Ruth Wittenberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 22
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1462
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 955
http://www.czarodzieje.org/t13356-ruth-wittenberg
http://www.czarodzieje.org/t13361-relacje-ruth
http://www.czarodzieje.org/t13357-soho
http://www.czarodzieje.org/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Maj 28 2017, 20:36

Środek nocy.
Ruth od jakiegoś czasu ogólnie miała problemy ze snem, bo noce mijały jej na analizie sytuacji, przez którą jej serce było zupełnie owładnięte przez jedną osobę. Co chwila wstawała, wypijała pół szklanki wody, albo wpatrywała się w widoki za oknem, słuchając szumu cichej ulicy, jednak im mocniej usiłowała obronić się przed tym miłym, choć bardzo niebezpiecznym uczuciem, tym bardziej w nie wpadała. I - jak było widać - także w nieznośną bezsenność. Tak musiały się czuć osoby dotknięte klątwą kamienia z Kylver, które nocami wyglądały przez okno, szukając w nim odpowiedzi na ich niecodzienny stan.
I kiedy już zasnęła, kiedy kolejna przygotowana szklanka wody okazała się niepotrzebna obudziła ją zupełnie obca sowa, która z impetem wpadła przez otwarte okno, zostawiając kobiecie... cudzą kartkówkę na pościeli.
Ezra?
Ruth odwróciła papier i momentalnie wyskoczyła z łóżka, żałując od razu, że nie jest tak dobra z tansmutacji, żeby przebrać się w locie w bardziej wyjściowe ciuchy niż koszula nocna. Trochę jej zajęło, żeby dostać się do Hogwartu, ale robiła co mogła, wykorzystując nawet znienawidzoną teleportację, która oczywiście była niemożliwa już u progu szkoły, więc przeskakując po dwa schodki na raz klęła w duchu fantastyczne pomysły Ezry, który na nocny spęd umówił się z nią właśnie w Obserwatorium. Gorzej by było tylko wtedy, gdyby wybrał gabinet Fairwyna, albo Zakazany Las.
Wbiegła do pomieszczenia z rozpuszczonymi, nieuczesanymi włosami, bez makijażu i w szerokiej bluzie z napisem "BOFORS AB", więc generalnie już od wejścia wyglądała, jakby zebranie zajęło jej nie więcej niż piętnaście sekund.
-Ezra! - podniosła głos, w którym można było usłyszeć nutkę pretensji, zmuszając chłopaka na spojrzenie na jej twarz - Musiałeś mieć ważny powód, żeby ściągać mnie do Hogwartu w środku nocy z centrum Hogsmeade. I możesz być pewny, że czegokolwiek nie zrobiłeś, pierwsze, czego będę szukała to rozwiązanie, a nie krytyka, ale proszę cię, nie strasz mnie tak... - podeszła do niego trochę bliżej, przy czym jej głos stanowczo zelżał i teraz brzmiała, jakby sprawa przyjaciela była dla niej najważniejsza na świecie. Oczywiście mógł do niej pisać o każdej porze, ale z listu i faktu, jak chaotycznie i z szokującą treścią go napisał, wynikało, że co najmniej będzie ojcem, toteż Ruth wolała mu na początku uświadomić, że powinien trochę mniej ją doświadczać, jeśli chodzi o przekazywane informacje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Obserwatorium   

Powrót do góry Go down
 

Obserwatorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 17 z 19Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 16, 17, 18, 19  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wieze
 :: 
wieża astronomiczna
-