Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Obserwatorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Obserwatorium   Pon Sty 10 2011, 18:19

First topic message reminder :


Obserwatorium


To pomieszczenie o dużych rozmiarach przypomina trochę salę kosmiczną, ze względu na obecność wielkiego nieba, zastępującego ściany. Są one po prostu zaczarowane. Jednak w tym miejscu widać podłogę, jest grawitacja, dlatego można stąpać pewniej po ziemi. W nieregularnych odstępach rozmieszczone są specjalne teleskopy, z których korzystają zarówno studenci, jak też młodsi uczniowie. Dzięki nim można swobodnie oglądać niebo.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 38
Skąd : Hosmeade
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 76
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11972-aleardo-fiorentino
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11977-pan-jasnowidz
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11978-sowa-profesora-fiorentino
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11976-aleardo-fiorentino




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Wto Gru 29 2015, 14:39

Cytat :
Co kto zdobył:
Seth Quinn - 1 punkt do kuferka
Shenae D'Angelo - 1 punkt do kuferka
Ida Anderson - 5 punktów do rankingu (Gryffindor)
Arsène Deisinger - 5 punktów do rankingu (Ravenclaw)
Raphael de Nevers - 10 punktów do rankingu (Huffelpuff)
Anastasia Lee - 10 punktów do rankingu (Huffelpuff)
Elizabeth Morgana May - 10 punktów do rankingu (Slytherin)
Freya Tulle - 1 punkt do kuferka
Sheila Violence Villadsen - 10 punktów do rankingu (Salem)
Kathriene Russeau - 1 punkt do kuferka
Cyané Chartier - 5 punktów dla domu (Ravenclaw)
Sunny O. Saltzman - 5 punktów w rankingu (Huffelpuff)
Ettore - 5 punktów w rankingu (Gryffindor)

Podsumowanie rankingu punktów:
Gryffindor: +10 punktów
Slytherin: +10 punktów
Huffelpuff: +25 punktów
Ravenclaw: +10 punktów
Salem: +10 punktów

EDIT: Była mała zmiana, zgodnie z sugestią Bell, co do punktów, dlatego dostaliście więcej punktów niż początkowo przewidywałem.

CI CO ZDOBYLI PUNKTY DO KUFERKA, PAMIĘTAJCIE O WPISANIU SIĘ W UPOMNIENIA.

Lekcja powoli dobiegała końca. Mężczyzna czekał aż wszyscy skończą swoje prace. W zasadzie myślał tylko o tym kiedy pójdzie do łóżka ale niestety lekcja musiała zostać przeprowadzona w nocy. Oczywiście wątpił aby ktokolwiek tutaj został prawdziwym astronomem ale skoro wybrali jego lekcje to mógł wymagać od swoich uczniów pewnej wiedzy. Jego przedmiot wcale nie był obowiązkowy.
- Możecie skorzystać z teleskopów szkolnych ale ostatnio sprawdzałem, że nie działają one tak odkładnie niż te, które kupowaliście w wakacje, i które były podane na obowiązkowym spisie przedmiotów. - Odpowiedział na zadane mu pytanie po czym wrócił do obserwacji. W końcu lekcja się skończyła a on odetchnął trochę.
- Dobrze, oddajcie mi swoje prace, pamiętajcie o podpisach. - Powiedziała kiedy już wszyscy złożyli swoje rysunki oraz wypracowania na biurku, mężczyzna zebrał to wszystko.
- No a teraz dobranoc wszystkim. Zmykać prosto do swoich dormitoriów. - Uśmiechnął się do swoich uczniów po czym sam szybkim krokiem wyszedł z sali. Udał się prosto do swojego gabinetu gdzie zamierzał się przespać. Chyba będzie musiał jednak wrócić jeszcze tego samego dnia do Hogsmead.

/zt/-tak, to jest koniec lekcji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 25
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12088-leyla-f-meyer#324658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12097-leyla-f-meyer#325025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12096-leyla-f-meyer#325024
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12098-leyla-f-meyer#325030




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sro Sty 13 2016, 08:07

/ pierwsza rozgrywka.

Po wszelkich zajęciach, na jakich musiałam dzisiaj wysiedzieć, przyszła wreszcie chwila na odpoczynek. Już powoli zmierzchało, gdy szwędałam się po korytarzach, zanim zdecydowałam gdzie konkretnie skierować swoje kroki.
Weszłam do dużego pomieszczenia, nade mną rozciągało się wielkie gwieździste niebo. Zaczarowane ściany, jak sufit w Wielkiej Sali. Rozejrzałam się i zobaczyłam sporo twarzy, znanych mi jednak głównie z widzenia. Nie zrażając się niczym podeszłam do jednego z większych teleskopów i zaczęłam przy nim pracować. Astronomia jest fascynująca i pozwalająca oglądać tak cudowne rzeczy, jakimi są przeróżne ciała niebieskie. Wiem, że niektórzy tutaj są tylko po to by pooglądać te ładne widoki.
No dobra... ja czasem też tylko po to, bo patrzenie w gwiazdy mnie uspokaja. Po ciężkim, stesującacym dniu, najlepiej czuję się właśnie tutaj.
Nie wiem ile czasu minęło, na pewno niewiele, gdy usłyszałam znajomy głos w oddali. Odeszłam od teleskopu i ponownie się rozejrzałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 440
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14549-vulpes-harris#386593
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12050-lisie-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12049-jak-lis-z-kotem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12051-vulpes-harris




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Sty 14 2016, 21:48

Do tej pory przebywałam na Błoniach, w ciszy obserwując nocne niebo. No dobra, może nie nocne, ale tak czy inaczej było już ciemno, a czerń firmamentu oświetlał delikatny blask niezliczonych ciał niebieskich. Jednak takie obserwowanie ich gołym okiem mi nie wystarczało, postanowiłam więc udać się do Obserwatorium, gdzie za pomocą teleskopów można było podziwiać piękno gwiazd.
Po dotarciu na miejsce okazało się, że nie tylko ja postanowiłam dokładniej poobserwować niebo - od razu rozpoznałam młodszą o dwa lata dziewczynę, mimo tego że byłą ustawiona tyłem do mnie.
- Cześć, Leyla - przywitałam się z uśmiechem, a gdy tylko szesnastolatka się odwróciła, serdecznie ją uścisnęłam. - Patrz, jesteśmy w jednym domu, a tak dawno cię widziałam... W każdym razie miło, że się spotkałyśmy, nawet przypadkiem. Co u ciebie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 25
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12088-leyla-f-meyer#324658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12097-leyla-f-meyer#325025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12096-leyla-f-meyer#325024
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12098-leyla-f-meyer#325030




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pią Sty 15 2016, 09:06

Ujrzałam Vulpes idącą w moją stronę. Z uśmiechem na twarzy odwzajemniłam uścisk i ucałowałam koleżankę w policzek.
- Fox, miło Cię widzieć. - przywitałam dziewczynę, - Masz rację, ten sam dom, a można tyle czasu na siebie nie wpaść. A co u mnie? Szczerze to nic ciekawego. Zajęcia, zajęcia. A dla relaksu udałam się dzisiaj tutaj, bo przewidywali wyjątkowo przejrzyste niebo dzisiejszego wieczora.I jak widać się nie mylili. - przyznałam i wskazałam na sufit.
Uśmiechnęłam się ponownie i złapałam dziewczynę za rękę.
- Opowiadaj lepiej co u Ciebie, a tymczasem chodźmy do tamtego teleskopu. - pociągnęłam Vulpes w stronę największego teleskopu na sali, z którego można było korzystać w kilka osób jednocześnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 440
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14549-vulpes-harris#386593
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12050-lisie-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12049-jak-lis-z-kotem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12051-vulpes-harris




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pią Sty 15 2016, 20:14

Nie przeszkadzało mi to, że młodsza chwyciła moją dłoń. Jako tako nie przepadałam za podobnymi gestami, jednak nie skarżyłam się gdy wykonywał je ktoś kogo darzyłam pozytywnym uczuciem. A tak właśnie było w przypadku Leyli. Śmiejąc się podążyłam za nią do innego teleskopu.
- Ostatnio... Trochę się poprztykałam z Lorrain, próbowała wmówić mi, że mój brat umawia się z nią i jakimiś innymi pannami  - wywróciłam oczami wzdychając głęboko. - Oczywiste przecież, że w to nie uwierzę, poza tym znam Cole'a lepiej niż ktokolwiek inny. Nie zrobiłby mi tego - dodałam, pewna swoich słów.
Za pomocą teleskopu przy którym zajęłyśmy miejsca spojrzałam na niebo. Zazwyczaj nie uczęszczałam na astronomię, jednak po zobaczeniu nocnego nieba w pełnej okazałości postanowiłam to zmienić.
- Masz rację, bardzo dobrze wszystko widać dzisiejszego wieczora - uśmiechnęłam się. - Znasz się na gwiazdach? Chętnie bym o tym posłuchała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 25
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12088-leyla-f-meyer#324658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12097-leyla-f-meyer#325025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12096-leyla-f-meyer#325024
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12098-leyla-f-meyer#325030




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Sty 18 2016, 13:56

Uśmiechnęłam się, gdy zobaczyłam jak wywróciła oczami. Wyglądało to bosko.
- Na pewno masz rację, Fox. Kogo jak kogo, ale brata dobrze pewnie znasz.
Zajęłam miejsce przy Vulpes i spojrzałam przez teleskop. Chwilę pobłądziłam wzrokiem po niebie, gdy dziewczyna zadała mi pytanie. Odsunęłam się odrobinkę od sprzętu i zwróciłam w jej kierunku.
- Ja... tak naprawdę aż taka świetna z astronomii nie jestem. Lubię to, mam to chyba we krwi. O gwiazdach najlepiej opowiada mój kuzyn, Aleardo, wiesz nauczyciel od Astronomii właśnie. - powiedziałam, po czym zawiesiłam przez chwilę wzrok na Vulpes zastanawiajac się nad czymś. - Ale poczekaj. Coś jednak mogę Ci pokazać, o ile to znajdę.
Uśmiechnęłam się szeroko i wróciłam do teleskopu. Chwilę zajęło zanim poustawiałam wszystko i znalazłam na niebie gwiazdozbiór, na którym mi zależało. Po ustawieniu, złapałam ponownie dłoń koleżanki i przyciągnęłam bliżej siebie.
- Spójrz. Widzisz ten najjaśniejszy punkt? To 13 Vulpeculae, najjaśniejsza gwiazda w tej konstelacji. Jej światło potrzebuje aż 272 lata świetlne zanim dotrze na Ziemię. Ten drugi prawie tak samo jasny punkt to alfa Vulpeculae. Poczekaj teraz troszkę oddalę. - pomajstrowałam znowu coś przy sprzęcie i sprawdziłam czy wygląda to dobrze. - O, teraz okay. Widzisz teraz pełen gwiazdozbiór. Jego nazwa to właśnie Velpecula, czy też inaczej gwiazdozbiór Liska. Jeśli chcesz, mogę spróbować opowiedzieć Ci mit związany z powstaniem Velpeculi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 440
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14549-vulpes-harris#386593
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12050-lisie-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12049-jak-lis-z-kotem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12051-vulpes-harris




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Wto Sty 19 2016, 22:14

Skinęłam głową, gdy Leyla wspomniała o swoim kuzynie uczącym w Hogwarcie, faktycznie kojarzyłam tego mężczyznę, jednak to właśnie od młodszej Puchonki chciałam dowiedzieć się czegoś ciekawego. Bardzo ucieszyło mnie to, że jest coś, co chciałaby mi pokazać i uśmiechając się szeroko znów zajęłam miejsce przy teleskopie. Przytaknęłam ruchem głowy gdy spytała czy widzę najjaśniejszy punkt i uważnie obserwując niebo przysłuchiwałam się słowom towarzyszki.
- Serio, gwiazdozbiór Liska? - zaskoczona oderwałam się od teleskopu by spojrzeć na dziewczynę. - Słyszałam o Łabędziu, Wielkiej Niedźwiedzicy czy Wielkim Psie, ale nie o Lisku... - zamilkłam na chwilę, zapewne przybierając ten specyficzny wyraz twarzy, kiedy to nad czymś się zastanawiałam. W sumie pewnie są miliardy gwiazdozbiorów, których nie znasz, Vulpes. Lekko wzruszyłam ramionami, posyłając dziewczynie kolejny szeroki uśmiech. - No pewnie, z wielką chęcią wysłucham twojej opowieści, Leyla.
Po tych słowach usiadłam po turecku na podłodze i z wyrazem zaciekawienia w oczach spojrzałam na rozmówczynię. To był mój nawyk, pamiętam jak zawsze siadałam tak naprzeciwko swojego brata gdy zaczynał mówić o czymś ciekawym, zawsze miałam wrażenie, że w takiej a nie innej pozycji przekaz drugiej osoby najlepiej do mnie trafia. I nawet choćbym cały czas musiała trzymać uniesioną głowę by patrzeć, w tym wypadku Leyli, w oczy, ani na chwilę nie odczułabym jakiegoś dyskomfortu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 25
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12088-leyla-f-meyer#324658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12097-leyla-f-meyer#325025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12096-leyla-f-meyer#325024
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12098-leyla-f-meyer#325030




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Sty 21 2016, 11:41

Uśmiechnęłam się szeroko, przyglądając się reakcji Vulpes. Ucieszyło mnie to, że udało mi się opowiedzieć o czymś czego nie wiedziała.
- No dobra, tylko od czego tu zacząć... - zamyśliłam się i spojrzałam na dziewczynę, gdy siadała. - Tebańczycy musieli co miesiąc składać w ofierze chłopca Dzikiej Taumesyjskiej Liszce. Było to dla nich wielkie przekleństwo, z którego oswobodził ich Kefalos, syn boga Hermesa i Herse. W tym wszystkim Kefalosowi pomagał jego pies Lajlaps, który z woli bogów chwytał każdą ściganę zwierzynę.
Stwierdziłam, że to bardzo dobry pomysł usiąść i zatrzymując na moment opowieść, usiadłam po turecku naprzeciw niej, tak że nasze kolana stykały się i oddzielały je jedynie szaty i to co miałyśmy pod nimi. Chciałam móc zerkać bez problemu w oczy koleżanki, gdy opowiadam. Uśmiechnęłam się znowu, a moje oczy powędrowały w stronę ust Vulpes, a myśli krążyły wokół tego, jak ładny kształt miały. Po chwili jednak się ocknęłam.
[b]- Ah... o czym to... A, tak, wracając..
- powiedziałam, gdy mały rumieniec wskoczył na moje policzki. Poprawiłam włosy za ucho. - Kefalos otrzymał psa od swojej małżonki, Prokris, a wcześniej ona dostała go od bogini Ateny.- powiedziałam i lekko przejechałam językiem po ustach by zwilżyć wargi, które od mówienia zrobiły się suche. - Czekaj, hmm, nie od Ateny, tylko od bogini Artemidy. Tak, Artemidy. Hmm. Upolowanie Liszki nie należało do łatwych, ponieważ nie mógł jej do dogonić żaden pies, nawet Lajlaps. To wszystko doprowadziło do sytuacji bez wyjścia, którą musiał rozstrzygnąć sam Zeus. Zarówno psa, jak i Liszkę zamienił w kamienie, a wkrótce potem umieścił je na niebie. To właśnie od tamtej pory możemy zobaczyć je na niebie w postaci dwóch gwiazdozbiorów. Właśnie Wielkiego Psa, o którym wspomniałaś, oraz Lisa. Na wszelki wypadek lis i tak trzyma się przeciwnej strony nieba niż pies. - powiedziałam z uśmiechem. - Mam wrażenie, że nawet niczego nie pogmatwałam. - zaśmiałam się szczerze patrząc w oczy Vulpes.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 440
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14549-vulpes-harris#386593
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12050-lisie-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12049-jak-lis-z-kotem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12051-vulpes-harris




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pią Sty 22 2016, 20:08

Z zapałem i zaciekawieniem przysłuchiwałam się opowieści dziewczyny, która zdecydowała się usiąść naprzeciwko mnie. Lekko przechyliłam głowę, gdy na chwilę zamilkła, jednak najwyraźniej musiała tylko pomyśleć, gdyż wznowiła opowiadanie mitu. Lecz zanim zaczęła mówić, delikatnie zwilżyła wargi językiem, co natychmiastowo zwróciło moją uwagę. Zawsze uważnie obserwowałam swoich rozmówców, lecz tym razem pierwszy raz przytrafiło mi się, bym rozmawiając z dziewczyną zawiesiła na jakiś czas wzrok na jej ustach. Zmrużyłam oczy przecierając twarz dłonią i grzecznie przysłuchiwałam się dalszej części opowieści.
Kiedy Leyla się zaśmiała, na moją twarz również wystąpił uśmiech.
- To takie ciekawe... Dziękuję, za taką piękną opowieść - odparłam momentalnie klękając by po chwili przytulić towarzyszkę. Straciłam jednak równowagę wskutek czego obydwie przewróciłyśmy się na podłogę, to znaczy ja przewróciłam Leylę, a sama wylądowałam na niej. - Jejku, przepraszam - rzuciłam, spoglądając jej w oczy. - Nic ci się nie stało? - zadając to pytanie ogarnęłam się na tyle, by uklęknąć i pomóc Leyli usiąść, po czym ostrożnie wplotłam palce pomiędzy jej włosy by delikatnie rozmasować tył jej głowy, w razie gdyby jednak się okazało, że przeze mnie nabiła sobie guza o podłogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 25
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12088-leyla-f-meyer#324658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12097-leyla-f-meyer#325025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12096-leyla-f-meyer#325024
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12098-leyla-f-meyer#325030




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sob Sty 23 2016, 07:35

Przytulanie to coś co tygryski lubią najbardziej, prawda? Ja uwielbiam przytulanie. W sumie to moja ulubiona forma przywitania czy podziękowania, sama tak zwykle robię. Vulpes przytuliła mnie, więc również ją objęłam. Po chwili jednak dziewczyna straciła równowagę i obie wylądowałyśmy w pozycji leżącej na podłodze. Zaśmiałam się delikatnie, gdy dziewczyna przeprosiła. To wydało się takie słodkie w tamtej chwili i to jej spojrzenie w oczy.
- Nie, nic się nie stało. Troszkę oberwałam w głowę. - powiedziałam z uśmiechem na ustach, gdy pomagała mi usiąść. Nachyliła się odrobinkę nade mną i wplotła palce w moje kolorowe włosy, lekko przejeżdżając palcami po skalpi. Spojrzałam w jej oczy, potem na jej usta. Lekko przygryzłam wargi i zastanawiałam się co jest w głowie dziewczyny. Jednak trwało to ułamek sekundy, bo porzuciłam te myśli i przylgnęłam do ust Vulpes. Położyłam jedną z moich dłoni na jej ciepłym policzku i pocałowałam ją bardzo delikatnie. Bardzo bałam się jej reakcji, bo przecież pocałowała ją dziewczyna, nie facet, ciężko domyślić się jak zareaguje. W razie czego mam wymówkę, że przecież uderzyłam się w głowę, nóż mi wybaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 440
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14549-vulpes-harris#386593
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12050-lisie-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12049-jak-lis-z-kotem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12051-vulpes-harris




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sob Sty 23 2016, 19:26

- Przepraszam - rzuciłam jeszcze raz, słysząc słowa młodszej. - Naprawdę nie chciałam, żebyś się uderzyła, czy coś... Na szczęście nie krwawisz nigdzie - uśmiechnęłam się pogodnie, jednak mimo to miałam poczucie winy, w końcu to przeze mnie Leyla oberwała podłogą w głowę.
I właśnie wtedy szesnastoletnia Puchonka zrobiła coś, czego całkowicie się nie spodziewałam. To znaczy. Od razu zareagowałam na zaoferowany przez nią gest i ochoczo odwzajemniłam pocałunek, jednak to wszystko było dość dziwne. Pierwszy raz w życiu całowałam się z dziewczyną.
Do tej pory nawet nie przypuszczałam, że pocałunki mogą być tak różne, w sensie, do tej pory całowałam się tylko z mężczyzną i nie przypuszczałam, że kobiety mogą tak cudownie całować. Ta  delikatność niezmiernie mi się podobała i przymykając powieki zaczęłam robić wszystko co w mej mocy aby nadać pocałunkowi trochę więcej czułości. Przytuliłam Leylę, delikatnie zaciskając palce na jej szatach. Wiedziałam jednak że nie mogę się zatracić, w końcu byłam w związku i potem miałabym ogromne wyrzuty sumienia. Może już je mam? W każdym razie, po jakimś czasie lekko odsunęłam się od dziewczyny i ciągle trzymając ją w objęciach spojrzałam jej w oczy.
- Wow, to było... Naprawdę niezłe - szepnęłam, czując że moje policzki się rumienią. - Nie przypuszczałam, że lubisz dziewczyny - zawiesiłam głos. W sumie to normalne, że dziewczyna może polubić inną w taki sposób, w jaki zazwyczaj lubią je chłopcy. - Nie przypuszczałam, że mi się to spodoba - dodałam, po czym przylegając do niej całym ciałem podarowałam panience Meyer kolejny równie czuły pocałunek, tym razem opierając dłonie na biodrach młodszej dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 25
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12088-leyla-f-meyer#324658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12097-leyla-f-meyer#325025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12096-leyla-f-meyer#325024
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12098-leyla-f-meyer#325030




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sro Sty 27 2016, 07:54

Przepraszam, ale będę musiała wziąć nieobecność na kilka dni, bo mam dużo na głowie. Jak tylko wrócę, zedytuję tego posta i dam znać :3

Wybacz, Fox <3


Nieobecność do max 05.02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sob Mar 05 2016, 21:34

Organizacja nie zajęła mu wcale długo. Nie chciał o nic prosić już brata, bo tamten skubaniec to był mocno podejrzany. Dlatego wykorzystał jedną z dziewczyn, które na nich lecą. Skubana przygotowała mu doskonały piknik. Szkoda, że nie zrobił tego sam. Ale przekonać laskę żeby zrobiła to w dwie godziny, to też wyczyn! Prawda? Szczególnie, że była trochę obrażona. Pewnie Edward coś namieszał. Nieważne. Ważne było to, że niósł w pełni wyposażony koszyk i kocyk. Wszedł na wieże i udał się do obserwatorium. Trochę zmienił pierwszy pomysł na miejsce, ale wiedział, że dziewczyna go znajdzie. Jest jak kotek. A kotek to znajdzie myszkę gdzie by nie wlazła. Na wszelki wypadek jednak wysłał do niej sowę. I czekał patrzą na swoje arcydzieło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Sob Mar 05 2016, 21:55

Dziewczyna wparowała do dormitorium jak oparzona. Pierwsze co zrobiła to przewróciła do góry nogami całą swoją skrzynię z ubraniami, przeglądała wszystko bardzo dokładnie, przymierzała różnego rodzaju komplety. Musiała wyglądać PERFEKCYJNIE, NIESKAZITELNIE, OBŁĘDNIE! W całym tym szale nie dostrzegła jak zrzuciła z szafki notatnik, z którego wypadła fotografia. W końcu kiedy udało jej się wybrać idealny komplet, zebrała się do wyjścia. Wolała wyjść wcześniej i poczekać na chłopaka na miejscu. Nic ją nie mogło zatrzymać, prawie nic… Lilith zatrzymała się w momencie, w którym nadepnęła na fotografię. Uklękła na ziemi i podniosła zdjęcie przyglądając mu się z wielką uwagą. Była na nim jeszcze małą dziewczynką, a obok niej był… Jakoś tak… poczuła straszliwą pustkę, a po jej policzkach spłynęło kilka łez.
- Co… co jest grane? – zdezorientowana dziewczyna ocierała łzy starając się za wszelką cenę uspokoić, co można powiedzieć szło jej opornie.
Kiedy w końcu się udało wzięła notatnik i przeniosła się na łóżko przeglądając go przez długi czas. Pustka, która ją ogarnęła była nieznośna. A ona nie wiedziała co ma z tym uczynić. W końcu odłożyła zeszyt na miejsce i kątem oka zerknęła na zegar…

KTÓRA TO BYŁA GODZINA! Lilith zerwała się z miejsca i pobiegła przed siebie ile sił w nogach. Sprawiło jej to mały problem, ale nie zwracała na to uwagi, a to między innymi dlatego, że kilka metrów dalej przywaliła z całej siły w ścianę i upadła z dosyć dużym odrzutem na tyłek. Nie zwracając uwagi na śmiechy, zerwała się z ziemi i zapłakana, z czerwonym nosem pobiegła na miejsce spotkania.
Możliwe, że to nie tak wyobrażała sobie Lilitka spotkanie z Jessim. Miała wyglądać jak najlepiej się tylko da, a przybiegła zdyszana, zapłakana z czerwonym i bolącym nosem.
- Przepraszam za spóźnienie – wydyszała i zaczęła ocierać policzki z resztek łez – przywaliłam w ścianę… – dodała po chwili, a łzy znowu zaczęły płynąć, teraz bardziej z zażenowania niż z bólu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Mar 06 2016, 09:15

Wydawało mu się, że czeka już kilka miesięcy na tej wieży. Może przesadzał, ale faktycznie długo jej nie było. Przecież wyraźnie powiedział „za 2 godziny” i nie zdawało się żeby miała ku temu jakikolwiek sprzeciw. Wręcz przeciwnie, była tak podekscytowana, że spodziewał jej się dużo przed czasem. Najpierw go to ucieszyło, że wygrał wyścig. Teraz zaczynał się martwić. Gdzie jego mała laleczka mogła się podziać? Czy nikt jej nie zrobił po drodze krzywdy? Może ktoś ją dopadł i również wykorzystał to, że napojono ją eliksirem prawdy. O matko! Pewnie ją teraz przesłuchują jakieś tajne organizacje uczniów z Salem żeby wyciągnąć z niej wszystkie mroczne sekrety! Wstał jak oparzony i już zamierzał pobiec ratować swoją zabawkę (jeśli ktoś ją ma przesłuchiwać, to tylko on!) jednak wtedy ów oczekiwana spóźnialska prawie na niego wpadła. Chwilę spoglądał na nią zagniewanym spojrzeniem a potem... Potem się odezwała. A on nie wytrzymał. Jego śmiech musiało być słuchać w całym Hogwarcie, bo prawie się udusił z jego nadmiaru. Przytulił ją do siebie nie mogąc przestać. Brzuch go rozbolał a jedna łezka rozbawienia popłynęła po policzku.
- No już dobrze, już dobrze – Powiedział między kolejnymi salwami. Nie wiem czy szybko uda mu się ogarnąć, bo na razie wciąż i wciąż wyobrażał sobie ja dziewczyna biegnie i wpada prosto na ścianę odbijając się jak kauczuk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Mar 06 2016, 09:49

Dziewczyna czasami najpierw mówi, potem myśli. A w tym momencie chcąc jakoś wytłumaczyć spóźnienie, nie nawiązując do sytuacji z pokoju, postanowiła powiedzieć o czymś, co stało się pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami. A że akurat to było w tym momencie…
Lilith odburknęła pod nosem słysząc jego gromki śmiech, fuknęła jak niezadowolony kociak i już miała się obrażać, kiedy chłopak ją przytulił, a ona znów wróciła do szczęścia, wtulając się w chłopaka. Mimika jej twarzy była identyczna jak w pustym pokoju. Ale coś mi się wydaje, że ten stan nie będzie trwał wystarczająco długo. Już wcześniej odczuwała, że coś jest nie tak, a teraz tylko zajmowało jej umysł. Starała się to odrzucić z głowy, ale po prostu się nie dało!
W końcu, kiedy chłopak się trochę, chociaż trochę opanował, dziewczyna niechętnie się od niego odsunęła. No cóż nie mogą się cały czas przytulać i ona o tym bardzo dobrze wiedziała. Dopiero teraz zwróciła uwagę na to, co chłopak przygotował.
- Och Merlinie… - wlepiła spojrzenie w ten cudowny obraz z jedzeniem i co jakiś czas zerkała kątem oka na Jaya – naprawdę przygotowałeś to w dwie godziny? – zapytała z niedowierzaniem… ale zanim pozwoliła chłopakowi odpowiedzieć zauważyła coś, co nie pozwoliło jej czekać na odpowiedź – O mój! TO JEST ARBUZ! – jej oczy świeci jak najjaśniejsze gwiazdki, a radość na jej twarzy rozkwitła… no właśnie… na co dzień była szczęśliwa i uśmiechnięta, ale to co teraz to była najszczersza radość, jaką można było znaleźć u dziewczyny… w końcu chodziło o jedzenie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Mar 06 2016, 21:24

Kiedy już udało mu się opanować (a było to naprawdę trudne) spojrzał na nią z góry z rozbawieniem i jeszcze raz pogłaskał po głowie. Nie wiedział czemu, ale miał ochotę ją również cmoknąć we włosy. Jednak opanował tą pokusę, bo nie byłoby to zbyt dobre. Jeszcze by sobie mogła pomyśleć, że się w niej zauroczył. Choć w sumie tak właśnie było. Zauroczył się jej słodkością, jej urokiem osobistym. Była jego słodką Myszką, którą chciał w końcu postawić na półeczce. Właściwie, to pewnie niedługo stworzy jej jakiś ołtarzyk, czy coś. Ah właśnie. Musi zaklepać dziewczynę zanim brat się do niej dobierze. Nie chciał żeby Edward w jakikolwiek sposób ją dotykał. Jakoś tak po prostu nie mógł sobie tego wyobrazić mimo że wyglądali tak samo.
- Tak, przygotowałem – Jessie ty kłamczuszku! No, ale przecież ona nie musi tego wiedzieć. Szczególnie, że już zauważyła arbuza. Sam nie za bardzo przepadał za tym owocem, więc chętnie jej go odda - Jedz śmiało, jest cały twój – Usiadł na kocyku co by mu pupa nie odmarzła. Nie było tu zbyt ciepło dlatego na pewno nie będą siedzieli tu całą noc. Ale sama wybrała taki pomysł na wynagrodzenie jej jego win, to też będzie się musiała krótko cieszyć jego towarzystwem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Nie Mar 06 2016, 21:45

Nie ważne było ile będą siedzieć. Ważne było, że spędzą razem ten czas! To było dla niej najważniejsze. Dziewczyna usiadła na kocyku nie mogąc pokonać całej tej fascynacji, która ją zaatakowała. Na jej ręce chłopak mógł dostrzec zarys siniaków, które zapewne jutro będą koloru śliwki. Ona miała naprawdę delikatną skórę. Wystarczyło ją trochę mocniej chwycić, żeby pozostawić znak na jej ciele. Zatem nawet jakby ktoś ją uderzył, to dziewczyna mogłaby wciskać kit, że się potknęła i wszyscy by w to uwierzyli… problem w tym, że dziewczyna nie była zbyt dobrym kłamcą…
Ale nie ważne! Wróćmy do rzeczy ważnych… czyli do jej ukochanego arbuza. Lilith wzięła kawałek i zaczęła się zajadać, wypychając swoje policzki jak mały chomiczek. Te gwiazdki w oczach i niemożliwy zachwyt dodawały jej uroku. Niektórych mógłby odstraszyć… ale czy z chłopakiem tak było?
- Jesteś niesamowity! Dałeś radę przygotować to wszystko w tak krótkim czasie… – szczera pochwała została przerwana kolejnym atakiem pogromcy arbuzów, który zaatakował kolejną ofiarę i pochłonął ją oddając cześć chomikowemu władcy – i jeszcze trafiłeś w arbuzy! Ty to masz szczęście!
Kiedy skończyła jeść kolejną porcję uspokoiła się troszkę i wlepiła swoje oczka tym razem w niebo. Jej mimika wróciła do tej opanowanej i rozmarzonej, a ona nie mogła oderwać spojrzenia.
- Dziękuję Jay… – nawet nie odwróciła do niego głowy. Trzeba przyznać, że była naprawdę szczęśliwa, że może spędzić z nim te kilka chwil… wpatrując się w piękno nieboskłonu i… zajadając się arbuzami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Mar 07 2016, 19:03

Zauważył siniaki. I pomyślał o tym żeby jej pomóc. Tylko, że wstyd się przyznać – z tego wszystkiego zostawił różdżkę w pokoju. Znaczy, miał nadzieję, że tam została. Zgubić ją to zdecydowanie nie był jego plan na dzisiejszy dzień. Jednak przy jego charakterze było to wysoce prawdopodobne. Był roztrzepany i zawsze się gdzieś spieszył. A wcześniej spieszne mu było żeby załatwić taki cudowny piknik!
Chomiczek. Tak, to było idealne słowo. Właśnie w ten sposób ją widział kiedy tak zajadała się tym owocem. Oj, naprawdę uroczą sobie wybrał podopieczną. Na prawdę miał ogromną nadzieję, że jego brat nie zaprzepaści ich relacji. Doskonale wiedział, że podszywał się pod niego w wielu sytuacjach żeby nie dostać po głowie gdy nabroi. Jednak gdyby nabroił coś z Lilith, to chyba by go zabił. W końcu to jego laleczka i koniec kropka. Hm, może jej się potem podpisze na czole, czy coś.
- Widzisz jakie ja mam idealne wyczucie! Powinnaś się we mnie zakochać – Zaśmiał się pochylając się w jej stronę i czochrając jej włosy na wszystkie strony sprawiając, że zamieniły się w uroczy nieład. Ooo, jaka ona kochaniutka! Aż mu się gwiazdeczki w oczach pojawiały kiedy tak na nią patrzył. Jeśli będzie miał kiedyś córkę, to chce żeby właśnie tak wyglądała!
- Nie ma za co Bamboszku – Powiedział choć zrobiło mu się trochę głupio. W końcu tak naprawdę się nie postarał, a jedynie wykorzystał swoje dojścia. Jednak nie było mu na tyle głupio żeby się przyznać teraz. Może kiedyś jej powie. Spojrzał w niebo będąc pewnym, że niedługo będzie widać księżyc tak dobrze, że będzie miała tą swoją cudowną kolację w blasku świec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Mar 07 2016, 19:19

Lilith wpatrywała się w ciszy w niebo. Nie potrzebowała żadnych słów, czułości, czy czegokolwiek innego. Sama ta chwila była dla niej wyjątkowa. W swojej głowie rozmyślała nad znaczeniem zdjęcia w pokoju, a jego słowa: „Powinnaś się we mnie zakochać”, dryfowały w jej głowie bez przerwy. Czyżby to wszystko miało jakieś znaczenie? Gryffonka odwróciła spojrzenie i wlepiła swój zamyślony wzrok na swojego towarzysza. To był ułamek sekundy, gdy nagle te wszystkie uczucia, które wypełniały jej twarz od momentu zjedzenia ciastka, wyparowały jak bańka mydlana. Na ich miejscu pojawiła się jednak mimika, którą dobrze pamiętał ze spotkania na feriach. Przesadnie szczęśliwa, przesadnie entuzjastyczna, a te wszystkie emocje, które tak rozjaśniały i wypiękniały jej twarz, zostały ukryte tak, jakby nigdy wcześniej nie istniały. Jakby to, co się do teraz stało było zwykłym snem, z którego chłopak się obudził.
- Bamboszek… chyba sama zacznę tak do ciebie mówić – wydukała pokazując mu język i sięgając po arbuza. Po chwili ciumkania owocu, zdecydowała się zapytać o to, co ją tak martwiło.
- Czy ty coś wpakowałeś do tego ciastka? – to pytanie wysłała w przestrzeń nie odrywając znów swoich oczu od piękna nieba. Odkładając na bok skórkę od arbuza, dobierała się do kolejnej części. Teraz już pamięta o co chodziło z tym zdjęciem. Ivo… widocznie prawdziwa miłość jest na tyle silna, że nawet pod wpływem eliksiru, czy czegoś tam innego, odczuwa się pustkę… a może to była kwestia zwykłego przywiązania?
Tak czy siak, na sto procent nie poprosiłaby go o kolację, a przede wszystkim nie starałaby się mu wyjaśnić wypadku, który spotkał ją na feriach.
- Afrodyzjak, czy coś innego z tego rodzaju? – nie była zła… nie zrobił nic, na co mogłaby się teraz wściekać, ale wolała wiedzieć, co chłopak tam dodał i przede wszystkim dlaczego to zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Mar 07 2016, 19:37

Widział tą zmianę. Widział, jak wszystko co tak go w niej zachwycało powoli ucieka. Zniknęła ta cudowna radość, na którą nie mógł przestać patrzeć. Przekrzywił twarz zdziwiony. Niemal od razu w jego głowie pojawiła się ciekawość, czy może powiedział coś źle? Czy coś się stało? Może pomyślała o podtapianych kotkach i to dlatego? Ale kto normalny na pikniku o tym myśli! Więc to raczej nie było to.
- Żartujesz? Chcesz się nazywać kapciem? To głupie – Powiedział szczerząc się do niej i licząc, że zaraz wróci ta jej cudowna radość. Jednak bezskutecznie. Miał wrażenie, że ile razy będzie jej pokazywał te swoje śliczne białe ząbki to i tak nie pomoże. Coś się stało... I już chwilę później przekonał się co.
Nie wpakował i to była najszczersza prawda. A fakt, że spodziewał się iż coś w nim jest niestety sprawiał, że nie mógł się usprawiedliwić. I chciał jej o tym powiedzieć, ale nagle rzuciła hasło „afrodyzjak”. Mistrzem eliksirów to on nie był. Dlatego o tym nawet nie pomyślał, ale teraz... Miała rację. To mógł być eliksir miłosny. Najwyraźniej nie był zbyt mocny, skoro Litka się na niego nie rzuciła, ale widocznie sprawił, że przez jakiś czas była w nim bardzo zauroczona.
- To mój brat – Tylko tyle powiedział i miał nadzieję, że to wystarczy. A gdyby nie wystarczyło to... Rzucił się na nią! Z gilgotkami! Co się będzie tłumaczył, jak może spróbować odwrócić jej uwagę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Pon Mar 07 2016, 20:04

-Rozu… - nie zdążyła nawet odpowiedzieć, kiedy to chłopak rzucił się na nią i zaczął łaskotać. Śmiech dziewczyny odbijał się o mury zamku i nosił się echem po korytarzu, a w kącikach oczu pojawiły się łezki, których nie umiała powstrzymać, chciała się wyrwać, uciec od tego, ale nie dała rady, on był zbyt silny!
- Przestań! Błagam przestań! – wykrzykiwała pomiędzy salwami śmiechu i wyrywania się – Błagam! Zrobię wszystko… tylko przestań! – wrzasnęła i podejrzewam, że to mogło pomóc i chłopak dał jej chwilę wytchnienia. Ta odetchnęła z wielką ulgą. Kilka oddechów pomocniczych i otarcie łez.
- Ty potworze! – czy mi się wydaje, czy tym nagłym, niespodziewanym atakiem, chłopak przywrócił tamte emocje na tą krótką chwilę? Niestety bardzo krótką – Tak się znęcać nad biedną niewiastą! Nie wiem czy wiesz, ale jak za mocno mnie połaskoczesz, to pojawią się kolejne siniaki i… – jej mimika się zmieniła. Wyglądała jakby żaróweczka zaświeciła jej się nad głową. Bez żadnego zastanowienia chciała się podzielić tym genialnym pomysłem – WIEM! – krzyknęła wstając z ziemi – Ty samolubie ty! – to tłumaczenie nie wychodziło jej za dobrze, ale cierpliwość to bardzo ważna cecha – Ty to robisz specjalnie! Oznaczasz mnie, żeby nikt mnie nie ukradł! Ale nie ma tak dobrze! – powiedziała pokazując mu język.
Po krótkiej chwili Lilitka dostała olśnienia. Jak ona mogła o tym zapomnieć!
- Na Merlina – powiedziała poszukując jakiegoś czasomierza wokół siebie – muszę lecieć! Zapomniałam ogarnąć coś ważnego! Tak czy siak dziękuję za dzisiaj! – wykrzyknęła wysyłając w powietrze buziaka i zniknęła w mgnieniu oka.

z\t2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : VII
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 90
  Liczba postów : 100




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Paź 13 2016, 11:13

Alexander przychodził tu tylko wtedy, gdy chciał być sam... Czyli dość często. Miał dość ludzi i mimo że otworzył się przed Clar, to... No cóż. Wcale się nie zmienił. Wciąż chodził zły i podirytowany. Wymykał się późno z dormitorium i przechadzał się po zamku. Przychodził tu, aby popatrzeć na gwiazdy. To zwykle w jakiś sposób go uspokajało. Było jego talizmanem, dzięki któremu jakoś normalnie się zachowywał. Myślał teraz o Andrei. Chciał ją wyrzucić z pamięci, bo to co zrobili ostatnio było... Dziwne? Niepokojące? Niepodobne do Alexa? Tak. Wszystko na raz. Chłopak stronił od dotyku ludzi. Ba! Nienawidził być dotykanym, mógł za to nawet połamać ręcę, a ta dziewczyna? Dotykała go jak chciała, a on nie pozostawał dłużny. Zamknął oczy, krzywiąc się, jakby bolała go sama myśl o tym. A co z Ruth? Złamała go. Pogorszyła sprawę. To mało światełko, które próbowało się wydostać na zewnątrz i na nowo zapłonąć w jego ciele, znowu zostało zgaszone i rozdeptane. Miał ochotę przez to zedrzeć z siebie koszulę i krzyczeć z irytacji i wewnętrznego bólu. Był bezsilny i to go denerwowało. Czym jest to cholerne uczucie i czemu on to czuje?! Ten wyprany z emocji i normalnych odczuć chłopak potrafi kochać, mimo że tego nie chce! Uderzył pięścią w ścianę mrucząc po nosem jakieś przekleństwa. Czuł się nieswojo w swojej własnej skórze, a to wszystko przez dwie kobiety. Jedną, której wcale nie znał i drugą w której się zakochał. Obie chciał ukarać. Pierwszej dać się poznać, a drugiej zgotować takie piekło, aż sam się odkocha. Albo po prostu rzuci się z wieży i tyle będzie.
w każdym razie stał tam tak, patrząc na zachód słońca. Słońce ogrzewało jego twarz, ale mimo to nie czuł się lepiej. Hah. Czuł się tylko gorzej. Miał już dosyć ludzi. Wystarczyła mu Clar i tyle. Jedna kobieta, jeden przyjaciel. Koniec kłopotów. Czy zatem lepiej będzie jeśli po prostu zakończy te wszystkie głupie relacje?
Zaczął chodzić w kółko, zastanawiając się nad tym wszystkim. Miał na sobie tylko czarną koszulę, rozpiętą pod szyją i ciemne jeansowe spodnie. Nie miał butów. wydawały za dużo dźwięków. Na boso było dużo łatwiej. No i wyglądał znacznie seksowniej niż normalnie. To te był duży plus, ale w sumie dla kogo, skoro stał, a raczej chodził, tam sam?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 300
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 481
http://www.czarodzieje.org/t13398-andrea-jeunesse
http://www.czarodzieje.org/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://www.czarodzieje.org/t13420-andrea-jeunesse
http://www.czarodzieje.org/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Paź 13 2016, 11:31

Angielka bardzo często zmieniała swoje szkolne kryjówki dochodząc do wniosku, że gdyby przebywała tylko w jednym miejscu to prędzej czy później lokalizacja ta straciłaby na swojej wyjątkowości. Zamek był ogromny, w związku z czym przez tyle lat udawało jej się to znakomicie, aż do dnia dzisiejszego. Sama nie była pewna gdzie się udać i pozwoliła sobie po prostu pójść przed siebie. Każde miejsce, które zdążyła minąć wydawało jej się zbyt oklepane albo "zajęte" przez kogoś innego - tym sposobem po bardzo długim marszu dotarła na wieżę astronomiczną. Rzadko tu przychodziła, jednak pamiętała, że widok na rozgwieżdżone niebo jest tutaj najlepszy. I najbezpieczniejszy, czego nie można było powiedzieć o błoniach. Weszła do sali z gracją, po cichu, rozglądając się już od samego wejścia. Dopiero po kilku krokach zorientowała się, że nie jest sama. Wyglądało na to, że nie dane jej było odnaleźć dzisiaj swoją nową kryjówkę, a co najgorsze osobą, której przerwała chodzenie w kółko był Alexander, z którym łączyła ją wyjątkowo dziwna relacja. W milczeniu zawróciła do drzwi najwyraźniej nie mając ochoty na rozpoczynanie z nim rozmowy. W końcu się unikali, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : VII
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 90
  Liczba postów : 100




Gracz






PisanieTemat: Re: Obserwatorium   Czw Paź 13 2016, 11:47

Chłopak spojrzał na dziewczynę, która akurat weszła na górę. Serio? Ze wszystkich osób w szkole to musiała być ona? To mógłby być pierwszoklasista, który zabłądził w drodze do pokoju wspólnego i doszedł tutaj, to mógł być nauczyciel, który robił jakiś obchód, już nawet wolałby jakiego wrednego prefekta, który go nie lubił i tylko czekał, aby go zgnębić. Ze wszystkich ludzi w szkole to musiała być Andrea. Zacisnął mocno pięści i spojrzał na nią ze złością.
W momencie, gdy dziewczyna się odwróciła i zamierzał wyjść on zrobił krok do przodu i otworzył usta, obnażając zaciśnięte zęby, jakby chciał ją ugryźć.
-Stój! - warknął głośno, mrużąc niebezpiecznie oczy. Co chciał zrobić? Sam jeszcze nie był pewny. Miał kilka rozwiązań. Mógł ją zrzucić z wierzy, albo z nią porozmawiać. Wszystko zależało też od jej reakcji. Przecież sama mogła też wyjść. Nie miała obowiązku go słuchać. W końcu sama była groźnym płomykiem, który nikomu się nie podporządkowuje, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Obserwatorium   

Powrót do góry Go down
 

Obserwatorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 16 z 20Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wieze
 :: 
wieża astronomiczna
-