Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Bruno O. Tarly

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Bruno O. Tarly

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183,5
C. szczególne : mocno zarysowane kości policzkowe, czarny baran na głowie
Galeony : 123
  Liczba postów : 219
http://www.czarodzieje.org/t17773-bruno-o-tarly
http://www.czarodzieje.org/t17827-znajomkowie-bruna#501987
http://www.czarodzieje.org/t17828-korespondencja-bruna#501992
http://www.czarodzieje.org/t17803-bruno-o-tarly
Bruno O. Tarly  QzgSDG8




Gracz




Bruno O. Tarly  Empty


PisanieTemat: Bruno O. Tarly    Bruno O. Tarly  EmptyCzw Paź 31 2019, 03:21


Bruno Oscar Tarly

DATA URODZENIA 06/12/2000
CZYSTOŚĆ KRWI 50%
MIEJSCE URODZENIA Londyn; Wielka Brytania
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Londyn; Wielka Brytania
W HOGWARCIE JEST OD KLASY I
OBECNIE JEST NA ROKU II studenckim
WYMARZONY DOM Gryffindor
WYBRANY WIZERUNEK Kristóf Pituk

Wyglad

WZROST metr osiemdziesiąt trzy i pół
BUDOWA CIAŁA wątły młodzieniec o przeraźliwie chudych, koślawych nogach i wyjątkowo nieurodziwych kolanach
KOLOR OCZU zimą są szaro-zielone, latem - piwne
KOLOR WŁOSÓW ciemnobrązowe, niemalże czarne kudły
ZNAKI SZCZEGÓLNE wieczny rozgardiasz na głowie, mocno zarysowane kości policzkowe, podkrążone oczy, cyniczny uśmieszek, błędny wzrok oraz niewyparzony język
PREFEROWANE UBRANIA gustuje w ciepłych, wygodnych swetrach, dużą wagę przywiązuje do butów - muszą być schludne i dobrej jakości; ulubione kolory, to te kojarzące się z naturą, a przede wszystkim jesienią: wszelakie brązy, żółcie, czerwienie i zielenie   


Charakter


"Trzeba się śmiać. Inaczej człowiek by zwariował."
~ Terry Pratchett

Bruno nie znosi schematów i szufladkowania. Toteż sam sobie nigdy nie przypisuje żadnego z typów osobowości. Potrafi być zmienny i zachowywać się inaczej w zależności od osób, które go w danej chwili otaczają. Dopóki się nie odezwie - nie wyróżnia się praktycznie niczym, no może poza wyjątkowym rozgardiaszem na głowie. Często wagaruje lub spóźnia się na lekcje. Kiedy już jednak na nie zawita, to uwielbia wcinać się w słowa i wdawać w dyskusję z prowadzącymi. Nie stroni od słownych potyczek i uszczypliwości. Nie przebiera także w słowach. Uwielbia posługiwać się ironią, sarkazmem i obracać wszystko w żart. Niektórzy mogą uważać go za pajaca i błazna, ale... w gruncie rzeczy jest to inteligenty młodzieniec. Na jego twarzy widnieje przeważnie cyniczny uśmieszek bądź znudzenie i obojętność. "Prawdziwe ja" pokazuje jedynie w gronie najbliższych. Jest oddanym, lojalnym przyjacielem i gdy komuś zaufa - zdolny jest skoczyć za nim w ogień lub wpakować się w największe gówno. Zawsze dotrzymuje danego słowa i dochowuje tajemnicy. Przed obcymi nie pokazuje swoich prawdziwych emocji i uczuć, nie jest wylewny, choć pozornie to typowy ekstrawertyk. Tylko nieliczni wiedzą, ile przeżył w życiu i jak to na niego wpłynęło. Przypadkowe osoby mogą pomyśleć, że jest rozpieszczony, egocentryczny i z lekceważącym podejściem do otoczenia.

◦◦◦

Kocha zwierzęta bardziej niż ludzi. Pasjonuje się zarówno istotami magicznymi, jak i tymi zwykłymi. Ma do nich wielkie serce i "dobrą rękę". Obcując z nimi -  wycisza się, uspakaja, jest zwyczajnie szczęśliwy i spełniony. Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami to jego ulubiony przedmiot. Uczęszcza na niego z przyjemnością i chętnie wykonuje nadprogramowe zadania. W topce jego ulubionych zajęć znajduje się także Mugoloznawstwo. Spowodowane jest to jednak tym, że jest to niewymagający przedmiot, a sam Bruno ma już pewną wiedzę z tej dziedziny, co pozwala mu obijać się na lekcjach, a mimo to mieć dobre oceny. Z przyjemnością chodzi też na zajęcia z Magicznego Gotowania i Obronę Przed Czarną Magią. Zaś nie przepada za większością lekcji, jak Astronomia, Eliksiry, Numerologia czy (przeraźliwie nudna) Historia Magii.
Jest zdolny, ale dość... leniwy. Woli poświęcać swoją energię na przedmioty i zajęcia, które go interesują. Nigdy nie przykładał wagi do ocen, ale mimo to egzaminy nie sprawiały mu większych problemów.

◦◦◦

Jest dość pewny siebie i zazwyczaj nie obchodzą go opinie innych. Do siebie bierze tylko krytykę bliskich mu osób. I czasem te słowa bardzo ranią...
Z trudem przychodzi mu nawiązanie głębszej relacji. Chyba przestał już wierzyć w prawdziwą miłość. Mimo młodego wieku - przeżył wiele rozstań i miłosnych zawodów. Nie angażuje się w związku, żyje chwilą - tu i teraz. Kiedyś lubił flirtować i poznawać nowe osoby. W głębi duszy to... romantyk. Obecnie ze złamanym sercem. Uwielbia mugolskie komedie romantyczne i ckliwe piosenki (oczywiście nikomu się do tego nie przyzna, nie tak od razu), ale coraz rzadziej do nich sięga. W zamian za to pojawia się lampka wina lub skręt.


Historia


"Czuł, że wciąż błądzi w ciemności: wybrał drogę, ale wciąż oglądał się za siebie, zastanawiając się, czy nie odczytał źle znaków, czy nie powinien pójść inną drogą."
~ J.K. Rowling - Harry Potter i Insygnia Śmierci

Marcus Tarly nie wierzył w magię ani miłość od pierwszego wejrzenia. Aż do dnia, w którym omal nie zginął pod kołami samochodu na jednym z londyńskich przejść dla pieszych. Całkowicie pochłonięty przez najnowsze sportowe wieści, zaczytany i zamyślony, nie spostrzegł, że przechodzi przez pasy na czerwonym świetle. Od tragedii uchronił go tajemniczy błysk światła i silny podmuch wiatru, który dosłownie odbił go z powrotem na chodnik. Nie miał pojęcia, co właściwie się wydarzyło, ale nie zastanawiał się nad tym zbyt długo, gdyż jego uwaga skupiła się na uroczej brunetce, która przypatrywała mu się w dziwny sposób. I coś w nim zmiękło. A potem magia zagościła na dobre w jego życiu i sercu...

◦◦◦

Bruno Oscar Tarly przyszedł na świat w bardzo mroźny, grudniowy poranek. O miesiąc za wcześnie, mały, wątły i słaby. Medycy i uzdrowiciele nie dawali mu wielkich szans na przeżycie. A mimo to... udało mu się. Przeżył i nawet nie zabił się po drodze. Choć od dziecka miał predyspozycje do pakowania się w przeróżne tarapaty, to zawsze się z nich wydostawał. Więcej szczęścia niż rozumu, jak zwykli mawiać.
Chłopiec dorastał w domu, który scalał ze sobą dwa światy: ten magiczny i ten zwyczajny, mugolski. Oba były jego częścią, kształtowały jego charakter i wpływały na postrzeganie rzeczywistości. Nigdy nie wyrzekał się żadnego z nich. Matka czytywała mu do snu Baśnie Barda Beedle'a, a ojciec pokazał, co to gry video. Wiedział, że jest półkrwi czarodziejem i, prędzej czy później, będzie musiał wyrzec się osiągnięć technologii (które tak kochał) na rzecz edukacji w Szkole Magii i Czarodziejstwa.
Stosunkowo późno objawiły się w nim magiczne moce, gdyż dopiero w wieku dziesięciu lat. Do tego czasu żył w obawie, że jednak jest niemagiczny i cała rodzina od strony mamy go wydziedziczy. Jednak przypadek i kolejne kłopoty, w które się wpakował, udowodniły mu, że niepotrzebnie się martwił. Zawsze miał niewyparzony język i otwarcie mówił to, co myślał, mimo iż często prowokował tym sprzeczki bądź bójki. Tak było i tamtego dnia. Dwójka wysportowanych dryblasów z osiedla goniła go przez pół ulicy, bo kąśliwie podsumował ich aparycję, a także miał uwagi co do wysokości IQ. Na jego nieszczęście, zapędzili go w kozi róg - w ślepą uliczkę. Przywarł do wysokiego muru, na opuszczonym podwórku starej kamienicy, który obecnie robił za śmietnik. Nie był w stanie wspiąć się po murku na jego szczyt, a i nie przepadał za przebywaniem na takich wysokościach. Był w kropce. Wiedział, że zaraz obskoczy srogi wpierdol dostanie za swoje. Jednak los chciał inaczej i Bruno ponownie udowodnił, że towarzyszy mu duża doza szczęścia. Gdy dwójka dresiarzy dobiegła do dziesięciolatka - zdarzyła się rzeczy niespodziewana: ogromny kontener ze śmieciami przewrócił się z hukiem, wysypując całą swoją zawartość wprost na oprawców Bruna. Rozradowany chłopiec wyminął "wysypisko" i w podskokach radości pognał do domu. Był czarodziejem!

◦◦◦

Lata nauki w Hogwarcie mijały mu na przemian burzliwie i względnie spokojnie. Choć z postury zawsze był niepozornym uczniem, to profesorowie kojarzyli jego nazwisko. A to za sprawą częstych szlabanów, które otrzymywał w zamian za niepotrzebne wdawanie się w dyskusje, bądź nieodrabianie prac domowych. Zdolny, acz leniwy. Często był prowodyrem grupowych wagarów bądź płatania głupich żartów względem nauczycieli. Zajmował także zaszczytne stanowisko "klasowego błazna". Zawsze miał w zanadrzu jakąś ciętą ripostę lub żarcik, który bawił każdego, tylko nie prowadzącego zajęcia.
Bruno zwykł otaczać się grupką znajomych, z których jedynie nieliczni zaskarbili sobie jego zaufanie i prawdziwą przyjaźń. W tłumie nigdy nie był w stu procentach sobą. Bywały chwile, gdy czuł się bardzo zagubiony. Jednym z takich momentów była śmierć jego młodszej siostrzyczki. Po tym tragicznym wydarzeniu pogrążył się w głębokiej depresji, ale tylko nieliczni byli w stanie to dostrzec - "na zewnątrz" Tarly był nadal radosny, w dalszym ciągu rzucał zabawne uwagi i sarkastyczne teksty. Drugim momentem w życiu chłopaka, kiedy wątpił w to, kim jest, był dzień, gdy spojrzał inaczej na pewnego Ślizgona... Przestraszył się własnych myśli i uczuć, był zdezorientowany i przerażony tym, co dzieje się w jego wnętrzu. Miał wtedy szesnaście lat i całkiem urodziwą dziewczynę, którą przecież kochał... Dopiero po roku zrozumiał, że jest biseksualny. Gdy wyznał to przed swoją ukochaną - rzuciła go bez cienia wahania. Został sam, choć wokół było tylu kumpli. Rodzice długo nie mogli zaakceptować jego "odmienności", uważali to za dziwactwo. Matce przyszło to łatwiej, w końcu oswoiła się z tym faktem, ale ojciec... długa historia. W związku z tym chłopak nie chwali się w domu swoim życiem uczuciowym.
Przeżyte rozczarowania miłosne wpłynęły na jego późniejszą niechęć do budowania trwałych relacji. Nie angażuje się w związki. Przeżywa jedynie przelotne romanse i kolejne rozczarowania.

◦◦◦

Długo zastanawiał się, czy kontynuować naukę w Hogwarcie, czy raczej wyjechać na studia do innego kraju. Był ciekawski i lubił poznawać obce miejsca, kulturę, ludzi, a przede wszystkim... regionalne potrawy. Egzaminy zdał zadowalająco, miał więc możliwość ku temu, by wyrwać się z tego kurwidołku pięknego kraju i zacząć życie na nowo. Nie wyjechał jednak. Głównie ze względu na rodzinę i... pustki w krypcie Banku Gringotta.  

Rodzina


☆ Zelda Tarly (z domu Bluebottle) - matka; czarownica czystej krwi; ukończyła Hogwart (Hufflepuff), za czasów szkolnych była pałkarzem w drużynie Quidditcha i prefektem. Obecnie pracuje jako redaktor w tygodniku "Czarownica", zajmuje się działem kulinarnym. Kochająca i opiekuńcza względem syna, a przy tym bardzo wyrozumiała. Ich relacja jest pełna ciepła i matczynej miłości.

☆ Marcus Tarly - ojciec; mugol; od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku pracuje jako urzędnik państwowy. Z Zeldą poznał się za sprawą przypadku. Jest dość oschły i z trudem przychodzi mu okazywanie uczuć. Wiele wymaga od swojego syna, co często prowadzi do konfliktów. Jednak to dzięki ojcu Bruno zna "niemagiczną" część świata, za co jest mu bardzo wdzięczny.

☆ ♰ Brenda Ursula Tarly - młodsza o jedenaście lat siostra; gdy była jeszcze niemowlęciem, zachorowała na Skrofungulus. Niestety, nie udało się jej wyleczyć i po kilku tygodniach walki - zmarła. Rodzina bardzo mocno przeżyła śmierć dziewczynki. To tragiczne wydarzenie wpłynęło szczególnie na Bruna - czuwał przy jej kołysce do samego końca. Do tej pory pamięta najdrobniejsze szczegóły tamtej nocy i bardzo drażni go, gdy ktoś wytyka mu jego wady, sugerując, że jest on jedynakiem. Tęskni za malutką Brendą do dziś i często odwiedza jej grób.

☆ Olivier Bluebottle i Xymena Hopper - dziadkowie od strony matki; oboje czystej krwi magicznej; chłopak spędzał u nich praktycznie każde wakacje, mieli ogromny wpływ na jego wychowanie.

☆ ♰ Martin Tarly i ♰ Zophia Dickson - dziadkowie od strony ojca; niemagiczni; zginęli w wypadku samochodowych, gdy Bruno miał zaledwie 5 lat.


Ciekawostki



☆ Cierpi na lęk wysokości, co jest jego przekleństwem. Nauka latania na miotle była dla niego traumatycznym przeżyciem, miał z tym spore problemy. Quidditch? Tylko obserwowany z dołu, z bezpiecznej ziemi! Niestety, wspomniany lęk wysokości to rodzinna cecha dziedziczna - ma to po ojcu. Matka była pałkarzem w drużynie Hufflepuff'u. Panicznie boi się także... latających chrabąszczy. To jego irracjonalna fobia. Strach paraliżuje go tak, że nie jest w stanie zrobić nic, poza zakryciem uszu i zamknięciu oczu.

☆ Ma wysoki, perlisty śmiech, do tego szalenie zaraźliwy. Brzmi to dość nieprzeciętnie, zważając na to, że jest facetem.

☆ Kocha zwierzęta. Zarówno te magiczne, jak i te zwykłe. Są jego największą życiową fascynacją. Można rzec, że ma "rękę do zwierząt" i dar opieki nad nimi. Jego marzeniem z dzieciństwa było posiadanie hipogryfa, na szczęście się nie spełniło. Newton Skamander to jego autorytet, chciałby iść w jego ślady, a po skończeniu Hogwartu pracować jako opiekun magicznych stworzeń.

☆ Ma dwa szczury: albinosa Lumos i czarnego Nox. Uczy je przeróżnych sztuczek i dba o nie jak o swoje dzieci (albo lepiej!). Zawsze edukuje każdego, że szczurki to zwierzęta silnie stadne i krzywdzące jest posiadać tylko jednego. Prawi też ludziom morały o poprawnym żywieniu i wzbogacaniu środowiska tychże stworzonek.

☆ Posiada kilka uzależnień. Jednym z jego nałogów jest... czekolada. Gdy brak w jego organizmie cukru - potrafi być uciążliwy, nieznośny i kapryśny. Czekoladowe Żaby pochłania w ilościach hurtowych. Nie stroni też od zioła. Z alkoholi pija jedynie wino. Koniecznie czerwone i wytrawne. Jednak nigdy nie miesza używek, jeśli pije - nie jara. Tylko raz w życiu popełnił ten błąd... Wystarczyło.

☆ Jego drugą pasją jest gotowanie. Nie chwali się tym hobby, nie mówi o nim głośno, bo i po co? Jednakże o jedzeniu mógłby rozmawiać godzinami - jedzenie to życie. Zajęcia z Magicznego Gotowania to jedne z nielicznych, na których posiada zaskakująco dobrą frekwencję. Wpływ na to ma także nauczyciel prowadzący: Hynek Bozik, do którego Bruno skrycie wzdycha. Taki jego crush.

☆ Jest eco-świrem (zbiera śmieci ze szkolnych korytarzy, a potem je utylizuje) i wegetarianinem. Dzisiaj wege, jutro homo.

☆ Ma niewielką wadę wzroku (krótkowzroczność); zazwyczaj nosi soczewki kontaktowe lub zwyczajnie wytęża wzrok. Rzadko można zobaczyć go w okularach.

☆ Widzi testrale, co wynika z tego, że czuwał przy łóżeczku chorej siostry aż do końca.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bruno O. Tarly

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183,5
C. szczególne : mocno zarysowane kości policzkowe, czarny baran na głowie
Galeony : 123
  Liczba postów : 219
http://www.czarodzieje.org/t17773-bruno-o-tarly
http://www.czarodzieje.org/t17827-znajomkowie-bruna#501987
http://www.czarodzieje.org/t17828-korespondencja-bruna#501992
http://www.czarodzieje.org/t17803-bruno-o-tarly
Bruno O. Tarly  QzgSDG8




Gracz




Bruno O. Tarly  Empty


PisanieTemat: Re: Bruno O. Tarly    Bruno O. Tarly  EmptySro Lis 06 2019, 17:50

Kuferek i... KP gotowe! pig
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Bardzo chuda sylwetka
Galeony : 2676
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 2608
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429
Bruno O. Tarly  QzgSDG8




Moderator




Bruno O. Tarly  Empty


PisanieTemat: Re: Bruno O. Tarly    Bruno O. Tarly  EmptyPią Lis 08 2019, 17:09



GRYFFINDOR!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!


______________________

Only one thing could kill me, Christmas without you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Bruno O. Tarly  QzgSDG8








Bruno O. Tarly  Empty


PisanieTemat: Re: Bruno O. Tarly    Bruno O. Tarly  Empty

Powrót do góry Go down
 

Bruno O. Tarly

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Bruno O. Tarly  QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-