Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pierwszy szlaban

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 400
  Liczba postów : 368
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Pierwszy szlaban QzgSDG8




Gracz




Pierwszy szlaban Empty


PisanieTemat: Pierwszy szlaban   Pierwszy szlaban EmptySro Sie 07 2019, 02:26


Retrospekcje

Osoby: Hal Cromwell & Antoinette Apsley
Miejsce rozgrywki: Hogwart - gabinet Hala (póki co)
Rok rozgrywki: 2019 (czerwiec)
Okoliczności: kontynuacja wątku stąd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 400
  Liczba postów : 368
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Pierwszy szlaban QzgSDG8




Gracz




Pierwszy szlaban Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy szlaban   Pierwszy szlaban EmptySro Sie 07 2019, 02:26

To prawda, że nie chciał zagęszczać atmosfery, ani onieśmielać jej brakiem pobłażliwości, ale w dużo zależało od niej niej samej. Nie traktował uczniów z góry, wierząc, że szacunek należał się każdemu człowiekowi, bez względu na wiek czy pozycję. Oczekiwał jednak tego samego od drugiej strony. Jego uprzejmość i życzliwe nastawianie do młodzieży nie zmieniało faktu, że był nauczycielem i pewne granice nadal obowiązywały.
- Myślę - wyartykułował wyraźnie i oparł się knykciami o blat stołu, stanowczo patrząc jej w oczy - że chciałaś podrapać się w czoło i tylko wyglądało to bezczelnie.
W tym momencie jej wymowność działała wyłącznie na jej niekorzyść. Nie poniżał jej, nie kazał jej robić niczego, czego sam by nie zrobił, nie działa jej się żadna krzywda. Osobiście przyjąłby taką formę szlabanu z pocałowaniem ręki, mając świadomość, że zamiast tego mógł szorować nocniki w szpitalnym skrzydle. Byli pewnie ludzie, który woleliby odwrotnie, ale nie miało to teraz znaczenia - żadna praca nie hańbi, a preferencje nie grają roli w przypadku kary. Stając okoniem okazywała mu jedynie lekceważący stosunek i jej stanowczość nie sprawiała, że było to mniej niegrzeczne. Ostrzegł ją raz i więcej nie zamierzał udawać, że tego nie widzi.
Milcząc i nie patrząc w jej kierunku, zaczął układać na stole rzeczy, których potrzebował do swojej części porządków. Potrzebował chwili, żeby ochłonąć i liczył, że Antoinette pójdzie w tym czasie po rozum do głowy. Kątem oka widział, że zbliża dłonie do wiadra, ale nim zdążył zgubić surowość, ściągnęła rękawice i wzgardliwie rzuciła je w kąt. Spojrzał na nią, wstrzymując nerwy na wodzy i dał sobie ze dwie sekundy na reakcję,
- To akurat można załatwić - bez cienia skrępowania patrząc jej w oczy, ale w przeciwieństwie do niej mówił spokojnie - Musiałabyś co prawda załatwić to najpierw z profesorem Fairwynem, a potem z panem dyrektorem, ale kontynuuj z taką postawą, to w końcu dopniesz swego.
Ledwie skończył mówić, chwycił jakąś szmatkę, którą przetarł ręce obchodząc stół, po czym odrzuciwszy ją, zatrzymał się przy drzwiach. Otworzył je bardziej zamaszystym ruchem niż planował i z ręką na klamce, spojrzał na dziewczynę, gotowy przepuścić ją do wyjścia.
- Idziemy? - wcale nie widziało mu się przerzucanie na kogoś odpowiedzialności, szczególnie na człowieka pokroju opiekuna Slytherinu, ale nie miał ani czasu, ani ochoty się z nią licytować, czy może jeszcze prosić, żeby raczyła odpracować szlaban.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Antoinette Apsley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 92
  Liczba postów : 142
http://www.czarodzieje.org/t10745-antoinette-apsley
http://www.czarodzieje.org/t15259-relacje-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15258-poczta-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15250-antoinette-apsley
Pierwszy szlaban QzgSDG8




Gracz




Pierwszy szlaban Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy szlaban   Pierwszy szlaban EmptyCzw Sie 08 2019, 19:44

Owszem, dziewczyna ewidentnie brzydziła się tej roboty. W sumie, Antoinette, kiedy tylko mogła, starała się unikać jakiegokolwiek zajęcia, które nie jest zbyt ciekawe. Albo - co by tu owijać w bawełnę - obleśne. Takie, jak tu i teraz. Nie pomyślała jednak, że może ją zamiast tego czekać coś bardziej nieprzyjemnego. Ba, ruda ślizgonka nawet nie przyjęła tego do swoich myśli, nie przypuszczała, iż tu obecny belfer da jej taki wybór. Czy to już podlega pod szantaż? A może raczej coś zdecydowanie bardziej odległego od szantażu?
Rudzielec poważnie wahał się nad wyborem, a jego i tak blada, upstrzona piegami twarz zrobiła się jeszcze bardziej jasna, niemalże przezroczysta. Aż z tego strachu, wywołanego wizją rozmowy z postawionymi wyżej profesorami, zakręciło jej się lekko w głowie i aż musiała dłonią oprzeć się rogu ławki, ale po chwili pod tym względem wszystko było w porządku.
Ciekawe, na jak długo...
Podeszła bliżej i w ten oto sposób stanęła twarzą w twarz z panem Haroldem. Uśmiechnęła się do niego blado.
- Chyba to nie będzie konieczne... - a podrapawszy się po przedziałku, westchnęła i kontynuowała swoją wypowiedź - Dobra, to co tam pan tam chciał, bym zrobiła?
Antoinette wyczuwała w powietrzu jakąś osobliwą aurę, czuła, że stanie się coś złego... ale na ile procent to było realne, to prawdopodobieństwo, że rzeczywiście Coś będzie miało tu miejsce?
Ale chyba każdy, od czasu do czasu, ma takie przeczucie, nieprawdaż? I niekoniecznie to musiało się sprawdzić w realnym świcie. A jak będzie w tym przypadku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 400
  Liczba postów : 368
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Pierwszy szlaban QzgSDG8




Gracz




Pierwszy szlaban Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy szlaban   Pierwszy szlaban EmptyWto Sie 20 2019, 03:52

Choćby z twarzy zszedł jej cały kolor łącznie z piegami, a w oczach pojawiły się łzy, nie dostrzegłby w tym momencie, że naprawdę ją przestraszył. Przynajmniej nie od razu. Jego wybuchowy wbrew pozorom temperament i zapalczywość były jedynym, co broniło go przed zupełną uległością, związaną z faktem, że miał zwyczajnie miękkie serce. Był w rzeczywistości dużo bardziej emocjonalny niż mężczyźnie w jego wieku wypadało, a tłumione przez większość czasu uczucia, gdzieś musiały znajdować ujście. Złość była z jakichś powodów najbardziej społecznie akceptowalna. Złości można było żałować, ale nie trzeba było się wstydzić. Żal zaś był dużo łatwiejszy do ukrycia niż wstyd.
Wrząc w środku, na zewnątrz pozostawał względnie niewzruszony i obserwował dziewczynę nieprzejednanym wzrokiem. Tylko mu to ułatwiała mu to swoją butnością.
- Mam nadzieje. - odparł groźnie, licząc na to, że sama uświadomi sobie, że następnym razem nie zamierza pytać jej o zdanie, tylko od razu spełni groźbę.
Zamknął drzwi. Było mu przykro, ale nie dawał tego po sobie poznać. Przykro, że musiał powoływać się na autorytety innych profesorów, bo sam najwidoczniej nie miał go wystarczająco dużo. Przykro, że nie cieszył się takim szacunkiem jak oni, mimo, że starał się darzyć nim uczniów. Może z takim podejściem nie powinien być jednak nauczycielem?
- Po pierwsze: podniosła moje rękawice - położył nacisk na słowie "moje". Nie wyobrażał sobie by sam mógł kiedykolwiek rzucić w kąt czymś, co należało do nauczyciela, a do świętych nie należał. - I wybrała korniczaki, i przełożyła je do mniejszych pojemników. - powtórzył polecenie wyraźnie, jakby mówił do pięciolatka - Wiesz jak wyglądają korniczaki? - kpina w głosie, nawet jeśli delikatna, nie była potrzebna i natychmiast jej pożałował, było jednak za późno, żeby cofnąć pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Antoinette Apsley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 92
  Liczba postów : 142
http://www.czarodzieje.org/t10745-antoinette-apsley
http://www.czarodzieje.org/t15259-relacje-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15258-poczta-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15250-antoinette-apsley
Pierwszy szlaban QzgSDG8




Gracz




Pierwszy szlaban Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy szlaban   Pierwszy szlaban EmptyWto Sie 20 2019, 18:18

Westchnęła głęboko. Wiedziała już, że nie wybroni się z tej brudnej, cuchnącej roboty. Aż w jej wnętrzu krzyczały słowa "to nie dla mnie robota!", ale miała, całe szczęście, dość rozumu, by nie mówić tego głośno, a zwłaszcza nie wykrzykiwać. Oczywiście, Antoinette w takiej roli wręcz dusiła się, było jej niewygodnie. No bo najchętniej to by wypruła z tego profesora flaki i zawiązała je w kokardkę. Oczywiście, nie dosłownie. Tak czy owak, chętnie by go jakoś dotkliwiej obraziła, lecz nie chciała więcej kłopotów. i tak miała ich ponad to wszystko.
Westchnęła głęboko, tak, ponownie. I powolnym ruchem podniosła rękawiczki, a po jakimś czasie już grzebała rękoma w korniczakach. Aż... od tego smrodu i ogólnie wszystkiego, czym cechowały się te całe te stworzenia, zrobiło jej się znowu słabo. Ale zdołała jeszcze odpowiedzieć na słowa profesora.
- A tak się składa, że wi... - nie dokończyła, gdyż teraz jej celem było szybkie dojście do najbliższego krzesła. I... nie zdążyła, zemdlała upadając na podłogę i zamierając w bezruchu w jakiejś abstrakcyjnej pozie.
Trzeba mieć naprawdę słaby organizm, żeby ten reagował tak a nie inaczej na wykonywanie takiej czy też podobnej roboty, nieprawdaż?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 400
  Liczba postów : 368
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Pierwszy szlaban QzgSDG8




Gracz




Pierwszy szlaban Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy szlaban   Pierwszy szlaban EmptyYesterday at 03:26

Atmosfera w gabinecie zgęstniała niewyobrażalnie. Antoinette była obrażona na niego i pewnie też na cały świat oraz domniemaną niesprawiedliwość życia, Hal był zły na nią i na siebie, a dodatkowo sfrustrowany wątpliwościami, czy nadał się do swojej pracy, nawet Ono skrzeczała cichutko z jakiegoś kąta, niezadowolona z poruszenia wokół. Korniczaki zapewne też zbyt szczęśliwe nie były, że ktoś je próbował wyciągać z dotychczasowego domu. Cromwell najchętniej wygoniłby stąd krnąbrną Ślizgonkę, bo ten szlaban zaczynał męczyć go bardziej niż ją. Może był głupi licząc na jej względnie dobrowolną współpracę? Może powinien był nastawiać się na stanie nad nią z kijem? Tak jakby faktycznie się do tej roli nadawał...
Ignorując jej teatralne westchnienia i złośliwą - jak mniemał - opieszałość, zabrał z regału jedno z terrariów i przeniósł je na drugi koniec stołu, zamierzając jak najszybciej zająć sobie ręce i myśli jakąś pracą. Nie zdążył go nawet otworzyć, gdy kontem zobaczył odchodzącą na bok, chwiejąca się na nogach Antionette. Szybko odczytał całą sytuację poprawnie, ale nie wystarczająco szybko. Niemal przeskoczył przez stół, chcąc złapać ją nim osunie się na ziemię i choć nie zdążył bardzo szybko znalazł się na kolanach przy niej. Ułożył ją na plecach i delikatnie uniósł jej nogi. Żałował, że nie miał przy sobie różdżki, którą zostawił na biurku (chcąc solidaryzować się ze Ślizgonką, którą miał zmuszać do bezróżdżkowej pracy), bo mógłby nią od razu otworzyć z powrotem drzwi, żeby zrobić przeciąg. Na szczęście w gabinecie i tak nie było przesadnie duszno i sprowadzona do poziomu dziewczyna zaczęła dochodzić do siebie.
- W porządku? – spytał trochę głupio, kiedy się ocknęła, ale tak naprawdę pytał retorycznie, chcąc sprawdzić, czy kontaktuje. Broń Boże jej nie poganiał jej, ale kiedy na jej policzki zaczął wracać kolor zapytał ponownie: - Dasz radę wstać? Przeniesiemy cię w jakieś wygodniejsze miejsce.
Kiedy doszła do siebie delikatnie pomógł jej wstać i przejść się na kanapę. Nie pozwolił jej na ewentualne protesty, bo po prostu nie wyobrażał sobie, by miał ją pozostawi samą sobie albo udawać, że nic się nie stało po tym jak zemdlała. Chciała czy nie, była skazana na jego pomoc.
- Głowa cała? – spytał zatroskany, kiedy już usiadła. – Jak chcesz się jeszcze położyć to się nie krępuj. Chcesz wody? Mogę ci zrobić herbaty – zaproponował łagodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pierwszy szlaban QzgSDG8








Pierwszy szlaban Empty


PisanieTemat: Re: Pierwszy szlaban   Pierwszy szlaban Empty

Powrót do góry Go down
 

Pierwszy szlaban

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pierwszy szlaban QCuY7ok :: 
retrospekcje
-