Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Hiiakawawahilani O. M. Ekewaka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Hiiakawawahilani Ekewaka

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : VII
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Różnobarwne tęczówki
Galeony : 8
  Liczba postów : 4
http://www.czarodzieje.org/t17329-hiiakawawahilani-o-m-ekewaka#486624
http://www.czarodzieje.org/t17330-hiiakawawahilani-ekewaka#486627
Hiiakawawahilani O. M. Ekewaka QzgSDG8




Gracz




Hiiakawawahilani O. M. Ekewaka Empty


PisanieTemat: Hiiakawawahilani O. M. Ekewaka   Hiiakawawahilani O. M. Ekewaka EmptySro Cze 05 2019, 00:26


Hiiakawawahilani Okalani Maea Ekewaka

URODZIŁ SIĘ 2001 roku
CZYSTOŚĆ KRWI 75%
POCHODZI ZHawajskiej wyspy Ni'ihau
MIESZKA WPokoju w Dziurawym Kotle - wynajmuje go na czas zwiedzania Londynu, zanim dostanie własny kąt w Hogwarcie.
UCZYŁ SIĘPrzez trzy lata początkowej edukacji w Salem, zaś po pożarze przeszedł na nauczanie domowe i właśnie kończy siódmą klasę. Planuje studia w Hogwarcie od września 2019 roku.
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIATurysta; wybiera się na studia.
Z ZAWODUChwilowo niczym się nie zajmuje.
WYBRANY WIZERUNEKJay Alvarrez

Wyglad

WZROST 185cm
CIAŁO Zadbane. Zahartowana przez sól morską skóra dokładnie opina się na wyćwiczonych mięśniach. Delikatnie śniada cera szybko i ładnie chwyta słońce.
OCZY Zupełnie inne. Przez heterochromię, prawe to mieszanina zieleni i brązów, a lewe błękitu i szarości. Różnicę ciężko przegapić, bowiem kolory są dość wyraziste.
WŁOSY Kręcone. Niesfornie powywijane we wszystkie strony, pod wpływem słońca zmieniają kolor z jasnego brązu na złocisty blond. Czasem magia pomaga im osiągnąć odpowiedni odcień...
WYRÓŻNIA SIĘRóżnobarwnymi tęczówkami, magicznymi tatuażami (lubią znikać!), ładną opalenizną, słodkim owocowym zapachem (zwykle papają lub mango).
W KWESTII UBIORUNajlepszy jest jego brak.
Lani nie komplikuje sobie życia - nosi to, co jest wygodne. Z pewnością nigdy nie będzie przesadnie wystrojony. Przyzwyczaił się do hawajskich warunków i to nimi się kieruje, nawet kiedy zwiedza chłodniejsze zakątki świata. Jemu zawsze gorąco, więc najprostsze rozwiązanie to zwykłe spodnie i T-shirt. Magiczne szaty na Ni'ihau nie miały nigdy zbyt wielkiego zastosowania, toteż Lani z rozbawieniem spogląda na zamotanych w materiały Europejczyków. Oni z kolei zarzucają go zdziwionymi zerknięciami, kiedy zobaczą jak boso przemierza... cóż, co tylko może. Najchętniej wszędzie chodziłby bez butów.
Lubi biżuterię i ciężko spotkać go bez przynajmniej jednego wyrobu muszelkowego.


Charakter


Tutaj wpisz opis charakteru.


Historia


Hiiakawawahilani urodził się w czarodziejskiej miejscowości na wyspie Ni'ihau - w małym zakątku raju, zupełnie odizolowanym od reszty świata. W tym miejscu każdy symbol miał znaczenie... Również niepozorna uszatka błotna (sowa zwana pueo), która usiadła na parapecie domostwa Ekewaka w dniu narodzin bardzo hałaśliwego chłopczyka. Jego wrzaski zlały się z okrzykami ptaka, który jakimś cudem - za pomocą jakiejś magii? - przedostał się do pokoju. Jeszcze zanim zwierzę odleciało ku wolności, Hiiakawawahilaniemu przypisane zostało szczególne zainteresowanie hawajskich bogów.
Lani wychowywany był w niezwykłej kulturze, przepełnionej czarami. Już od najmłodszych lat były mu wpajane plemienne mądrości, a także uniwersalne fakty. Na jego dziecięcą wyliczankę składały się nazwy magicznych roślin o najprzeróżniejszych zastosowaniach, zaś bajki na dobranoc musiały nawiązywać do boskich dokonań. Nie brakowało w tym wszystkim rodzinnej atmosfery, którą chłopcu dostarczali wspólnymi siłami matka z dziadkiem. Nie było na tym obrazku ojca, jednak Lani zupełnie się tym nie przejmował, za największy wzór uznając znanego sobie przodka - Kekoa cieszył się w miasteczku szczególną popularnością ze względu na pełnienie funkcji kahuna, czyli szamańskiego mędrca. I chociaż młody Ekewaka, jeszcze potykając się o własne nóżki, pokrzykiwał jak to w przyszłości zajmie miejsce dziadka... tak coraz częściej zaczynał spotykać się ze słowem kupua, którym uparcie go określano. Ciężko stwierdzić, czy to przez nieszczęsną sowę, czy liczne wypadki towarzyszące Hiiakawawahilaniemu. Magia była w miasteczku powszechna, ale u chłopca objawiała się bardzo wyraźnie. To nie były subtelne powiewy wiatru, a prędzej psikusy, wiecznie kończące się korzyścią właśnie Laniego. Łatka złośliwego bożka kupua boleśnie przylgnęła i zdawało się, że wszyscy tylko czekają na to, aż przypuszczenia się potwierdzą. W końcu według wierzeń, kupua rodziły się w ludzkich rodzinach, ale potrafiły zmieniać formę na zwierzęcą - psociły i niekiedy przynosiły same kłopoty. Młodego Hawajczyka bardzo raniły te oskarżenia, bowiem sam wcale nie czuł się jakiś "boski". Poprosił o radę dziadka, a ten opowiedział mu o niesamowitych kupua, które słynęły z dobroci. Pokazał chłopcu, że być może nie tylko jest to prawda, ale również niezwykły dar. Lani miał zaledwie sześć lat kiedy zdecydował, że chce rozwinąć swoją moc i sprawdzić, czy starsi mają rację.
Uczył się pilnie, chłonąc wiedzę dziadka i aspirując na przyszłego kahuna. Z wiekiem wcale nie przestał sprawiać kłopotów, prędko dochodząc do wniosku, że nie jest w stanie odmówić sobie dobrej zabawy. Dopóki nie zaniedbywał nauki, do której sam potrafił się zmusić, większe problemy się nie pojawiały.
Lani pokłócił się ze swoimi opiekunami tylko raz, kiedy wspomnieli o wysłaniu go do czarodziejskiej szkoły. Nie chciał opuszczać rodzinnych stron, w których przecież czuł się tak dobrze. Nie zamierzał dać szansy Salem aż do momentu, w którym Kekoa nie poinformował go, że tam łatwiej będzie mu zdobyć materiały potrzebne do zostania kupua. Lani w końcu opuścił Hawaje, zostawiając w nich całą swoją beztroskę. W Salem skupiony był na celu. Dniami i nocami siedział nad książkami, wyszukując każdej możliwej informacji na temat kupua, nazywanych tutaj (w dużym uproszczeniu!) animagami. Przekładał wszystko na swoje własne wierzenia, nie pozwalając aby jakiekolwiek fakty zaburzyły hawajską wizję świata. Zapewne w ogóle nie rozwinąłby w szkole życia towarzyskiego, gdyby nie dołączył do niego młodszy brat. Keoahikamakaua rozbudził uśpioną w Lanim chęć do psot, ale ich wspólna przygoda w Salem potrwała zaledwie rok. Starszy Ekewaka nie rozpoczął czwartej klasy w tej samej placówce, ze względu na potworny pożar. Rodzina wzburzyła się na wieść o tak tragicznym wydarzeniu i niechętnie spojrzała na propozycję kontynuowania edukacji czarodziejów w Ilvermorny; ostatecznie zapadła decyzja o nauczaniu domowym. W ten sposób dzieci były bezpieczne, pod kontrolą, a przy okazji nic nie odciągało ich od nauki zgodnej z plemiennymi przekonaniami.
Z czasem to, co znane, stało się nieco nudne. Hiiakawawahilani od dziecka uczony był, że potencjału nie można marnować, a zdobywanie wiedzy jest jedną z najwyższych wartości w życiu. Zakochał się w podróżach, ale nie miał na nie zbyt wiele czasu. Ciążyły nad nim treningi sportowe, zajęcia szkolne i wszystko, co kochał, a co przestawało mu wystarczać. Pewnie dlatego aż tak się podekscytował, kiedy w miasteczku zatrzymał się brytyjski obieżyświat. Lani szybko złapał z nim wspólny język i natychmiast postanowił, że po ukończeniu podstawowej edukacji uda się właśnie do Londynu, który był tak opiewany przez nowego znajomego. Nagle zaciekawiła go wizja Hogwartu, szkoły o niezwykłej reputacji - szkoły, która (z trudami, ale jednak!) przetrwała w przeszłości nawet ataki niezwykle potężnego czarnoksiężnika.
Wiedział, że najważniejsze będzie przekonanie dziadka, ale na szczęście Kekoa rozumiał młodzieńczą potrzebę poznania innych miejsc. Hiiakawawahilani dowiedział się również, że jego ojciec, ten zapomniany i pomijany we wszystkich historiach, pochodził z Londynu i uczęszczał właśnie do Hogwartu. Po usłyszeniu tych wieści, stało się jasne, że kiedy tylko Hawajczykowi uda się pozaliczać ostatnie tegoroczne przedmioty, to wybierze się do Anglii i spróbuje swoich sił w szkole na nowym kontynencie. W końcu osiągnął już pełnoletność, a ceniony na Ni'ihau los wyraźnie pchał go w stronę Wielkiej Brytanii.

Rodzina


Dziadek, kahuna Kekoa Ekewaka, to najważniejsza osoba w życiu młodego Hawajczyka. Piekielnie inteligentny staruszek zawsze wie co powiedzieć, wspiera wszystkich z całego serca... i piecze fenomenalne krwawe langusty, których smaku nie da się zapomnieć!
★ Alana Ekewaka, emanująca nieskończoną ilością cierpliwości, z łatwością mogłaby wygrać konkurs na najlepszą matkę. Niezwykle opiekuńcza i nieco bojaźliwa zielarka, która synom załatwiłaby nawet gwiazdkę z nieba.
O ojcu Lani nie wie wiele. Był to czarujący podróżnik, Londyńczyk z hogwarckim dyplomem. Nie zagościł zbyt długo na Ni'ihau.
★ Drugim urwisem w domu Ekewaka okazał się być Keoahikamakaua, dwa lata młodszy od Hiiakawawahilaniego przyrodni brat. Wiecznie uśmiechnięty dzieciak, który tylko czeka na zachętę od Laniego, by również przyjechać do Wielkiej Brytanii.
★ Nauu Ekewaka wcale nie nazywa się ojczymem Laniego, chociaż ma z nim dobry kontakt i nigdy nie odmawia wspólnego surfowania. Jest ojcem Keoahikamakaua i, od niedawna, mężem Alany, po której to (zgodnie z hawajską tradycją) przyjął nazwisko.
Babci Hiiakawawahilani nie pamięta. Wie, że Maleah Ekewaka była bardzo żywiołową kobietą, którą Kekoa kochał (z wzajemnością) do szaleństwa. Zmarła na smoczą ospę, ale rodzina wierzy, że po śmierci przyjęła formę rosnącego przy rodzinnej posiadłości hibiskusa - stamtąd czuwa nad bliskimi.

Ciekawostki


★ Jest dwujęzyczny - chociaż wychowywano go przy użyciu zarówno angielskiego, jak i hawajskiego, to ten drugi język uważa za ojczysty i wyraźnie go preferuje. Angielski uważa za zbyt prosty i nijaki, nie przykładał też zbytnio wagi do jego nauki.
★ Posiada kilka tatuaży, ale zupełnie się nimi nie przejmuje. Uważa, że nie mają wielkiego znaczenia, skoro można je za pomocą magii ukryć lub usunąć. Bardzo luźno podchodzi do wszelkich tego typu zmian.
★ Wszystkie imiona muszą mieć jakieś znaczenie! Hiiakawawahilani to bóg chmur; Okalani to "człowiek z dobrym sercem"; Maea to "człowiek oddany, rodzinny"; rodzinę Ekewaka można rozumieć jako "tych, którzy żyją w dwóch światach". Lani uważa, że to imię wypchnęło go z wody w powietrze, zaś nazwisko zagwarantowało zdolności magiczne.
★ Marzy o tym, żeby przyjąć tytuł kahuna, czyli hawajskiego kapłana/szamana. Nie jest to wcale takie proste - Lani musi wykazywać się nie tylko niezwykłą wiedzą magiczną, ale również znajomością wszelkich plemiennych wierzeń. Wymagana jest też od niego świetna kondycja fizyczna; musi znać odmiany tańca hula, opanować podstawy sztuki walki Lua, radzić sobie na desce surfingowej oraz z nurkowaniem... Największym wyzwaniem jest pokonanie nieustannym biegiem trasy około 150km, co Lani uważa za przesadę i bujdę, która ma za zadanie odstraszyć mniej zaangażowanych kandydatów. Nie zmienia to faktu, że pomimo swojej szczerej niechęci do biegania, stara się swoje umiejętności poszerzać.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Hiiakawawahilani O. M. Ekewaka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Hiiakawawahilani O. M. Ekewaka QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
nowe karty
-