Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 William Philip Gallagher

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


William Gallagher

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 182 cm
C. szczególne : Ruchomy tatuaż na przedramieniu, nieśmiertelnik na szyi.
Galeony : -112
  Liczba postów : 53
http://www.czarodzieje.org/t17297-budowa-will-gallagher
http://www.czarodzieje.org/t17306-will-gallagher#485144
http://www.czarodzieje.org/t17307-mobilna-skrzynka-pocztowa#485145
http://www.czarodzieje.org/t17304-will-gallagher#484951
William Philip Gallagher QzgSDG8




Gracz




William Philip Gallagher Empty


PisanieTemat: William Philip Gallagher   William Philip Gallagher EmptyWto Maj 07 2019, 21:23


William Philip Gallagher

DATA URODZENIA13.03.1992
CZYSTOŚĆ KRWI 75 %
MIEJSCE URODZENIASzkocja, święty Mung.
MIEJSCE ZAMIESZKANIADolina Godryka
UKOŃCZONA SZKOŁA Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart, Slytherin
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIAMenadżer Międzynarodowej Drużyny Quidditcha
PRZEPRACOWANY CZAS W POWYŻSZEJ PRACY 5 lat
WYBRANY WIZERUNEKJoseph Morgan


Wyglad

WZROST 183 cm
BUDOWA CIAŁA Typ ektomorficzny
KOLOR OCZU coś pomiędzy szarością a czernią
KOLOR WŁOSÓW ciemny brąz
ZNAKI SZCZEGÓLNE Prawe ramię ozdobione ruchomym tatuażem, nieśmiertelnik na szyi.
PREFEROWANE UBRANIA Okryciem wierzchnim jest zawsze ta sama kurtka - dżinsowa czarna, z postawionym kołnierzem. Ubiera się adekwatnie do sytuacji, choć zdecydowanie preferuje odzież w ciemnych barwach.


Charakter


Trzeba przyznać, że wiele osób uznaje go za szuję i mendę w jednym. Potrafi być bezpośredni do bólu, nawet fizycznego. Często mówi wprost co myśli i nie ma absolutnie wyrzutów sumienia, jeśli kogoś urazi. Być może właśnie jego celem jest skrzywdzenie słowem, a być może szuka po prostu rozrywki poprzez zdenerwowanie swojego rozmówcy. Bywa arogancki, bezczelny, oschły, upiornie rozbawiony czyjąś gapowatością. To on najgłośniej śmieje się z czyjegoś potknięcia; prywatnie zaś nigdy nie traci czasu na pierdoły i małe niesnaski. Ma donośny głos, wyrazisty i używa go codziennie, rzadko kala się milczeniem. Cisza doprowadza go do szału tak samo jak brak poszanowania cudzej prywatności czy krzywe spojrzenie kierowane do córki. Często używa różdżki do zaklęć ofensywnych mających na celu przemówienie rozmówcy do rozsądku i przypomnienie gdzie jest jego miejsce. Will jest brutalnym człowiekiem, nie cacka się i nie pierdzieli z problemem, włazi z buciorami w same epicentrum i wtedy zastanawia się jak wszystko wokół rozwalić dla świętego spokoju i odrobiny zabawy w trakcie. Nie czai się wokół, nie knuje, nie szepce po kątach i nie plotkuje za plecami.
Codzienność jak i posiadanie córki nie pozwala mu na oddanie się swojej chorej pasji - zabawie cudzym umysłem, najlepiej soczyście mugolskim, ograniczonym brakiem magii i wyobraźni. Potrafi być toksycznie czarujący, szarmancki, jakże pociągający, jeśli tylko miałby zasiać w czyimś głowie mętlik. Lubi być przyczyną cudzych kłopotów sercowych i mentalnych, a gdyby ktoś popadł z jego powodu w depresję uczyniłby go niezwykle dumnym i szczęśliwym. Will ma psychikę nieco skrzywioną, choć trzeba mu oddać, że nie krzywdzi bez wyraźnego powodu. Nie ma oporów przed rozcięciem czyjejś skóry czy dosłownym zajrzeniem do cudzego wnętrza, co nie znaczy, że zniża się do mordu. Potrafiłby co prawda rzucić zaklęciem wyciszającym w drącego paszczę dzieciaka czy zabić kocura włażącego na jego posesję, jednak nie rozlałby krwi osoby całkowicie niewinnej.
Łagodność i ciepło okazuje w gestach, rzadziej w słowach. Uważa, że kochanie kogoś tylko niepotrzebnie utrudnia koncentrację na życiu, a jednak sam padł ofiarą miłości i choć posyła ją często do diabła, to nie oddałby jej za nic w świecie. W zawodzie jest rzetelnym, energicznym i pełnym pasji pracownikiem o sporym potencjale do wykorzystania. Można powierzyć mu odpowiedzialne zadanie, a jest wówczas pewność, że doprowadzi je zawsze do końca - choćby miał rozwalić głową mur. Nie lubi niedokończonych spraw, zdań i słów. Niestety potrafi być subtelnie złośliwy przy zarządzaniu czy wyznaczaniu zadań. Z zewnątrz miły profesjonalista, w środku menda, która rzadko idzie na ugodę w sprawach zawodowych. Wymaga perfekcji i nie przymyka oka na potencjalne wykroczenia/niewygodne zachowania zawodników quidditcha. Wykonuje swoją pracę porządnie, choć nie okazuje ludzkiego zrozumienia (chyba, że ma wspaniały humor).
Dla najbliższych jest naprawdę miły. Nieba by im przychylił mimo, że rodzinka brata się również z mugolakami, których bardziej widziałby w roli obiektów do zabawy niźli współmałżonków. W młodości był rasistą lecz teraz, w dorosłym życiu odpuścił sobie. Słysząc o świecie mugoli śmieje się, uznając to za bajki i historyjki, których nie trzeba traktować poważnie. Darował sobie niechęć wobec nich i zaczął traktować neutralnie, o ile nie chcą mu wejść do domu wbrew jego woli.
Utrzymując z nim kontakt zawsze trzeba być gotowym na niewygodny komentarz, złośliwą uwagę czy niespodziewany uśmiech, za którym może się kryć absolutnie wszystko. Will zyskuje zdecydowanie po bliższym poznaniu - jest lojalny; dla ukochanych jest w stanie zrobić naprawdę wszystko, nawet odrąbać sobie rękę. Swoim zachowaniem stara się zmotywować rozmówców do większego zaangażowania, do żartów, do kąśliwości i większych emocji w trakcie rozmowy. Bardzo lubi wybuchy emocji - absolutnie każdych. Niczym psychopatyczny obserwator chłonie ten widok, podjudza uczucie nawet kierowane do niego samego.
Potrafi docenić sztukę, piękno, bystry umysł. Lubi rozmawiać do późna przy dobrym winie, zabierze córkę do wesołego miasteczka i obje się watą cukrową, którą nie będzie chciał się z nikim podzielić. Ma poczucie humoru, docenia styl, oryginalność i kreatywny umysł.

Historia


Wbrew cechom charakteru Williama, dzieciństwo miał szczęśliwe. Codzienną sielankę wzbogacał o tarapaty, w które nagminnie wpadał, a które kończyły się co najwyżej skargami sąsiadów, złamaną kończyną czy brakiem niedzielnego zaproszenia na lokalny obiad organizowany dla śmietanki towarzyskiej w Dolinie Godryka. Nie był dzieckiem lubianym, jednak nigdy nie czuł się z tego powodu szczególnie źle. Chadzał swoimi drogami i spędzał czas na swój sposób - podrzucał do domu sąsiadki upolowane chropianki, celował gnomami ogrodowymi w płot tego starucha o krzywym nosie, wykradał matulce z ogrodu rogate ślimaczki, doił z nich śluz, przelewał go do baloników i strzelał nimi z procy w dziewczynkę z sąsiedztwa, która nie chciała oddać mu podzielić się z nim tęczową watą cukrową, terroryzował okoliczne koty i rzucał kamieniami w ptactwo. Nie brakowało mu w życiu wrażeń i nigdy się nie nudził. Ojciec zaszczepił w nim silną miłość do quidditcha poprzez liczne obfite opowieści o smykałce do sportu, dziedziczonej z dziada pradziada. Napomknął też o Eastwoodach i również zaraził swego syna jawną pogardą wobec tego odłamu przodków.
Swoją pierwszą miotłę dostał w wieku siedmiu lat i ma ją do dzisiaj. Starcy Doliny zapewne pamiętają jeszcze przeklętego bachora śmigającego od sklepu do sklepu na miotle zamiast jak na przyzwoitych ludzi przystało, na nogach. Przewracał przechodniów, rozbijał szyby sklepowe, gdy nie wyrobił się na zakręcie - ogólnie rzecz biorąc terroryzował sąsiedztwo.
Trzeba przyznać, że wszyscy odetchnęli z ulgą, gdy wyruszył do Hogwartu i dołączył do grona uczniów Salazara Slytherina. W tamten czas zyskał sobie w końcu pierwszych przyjaciół, którzy nie uciekali w popłochu w obliczu jego szalonych zachowań. Nagminnie łamał regulamin, wielokrotnie dostawał szlabany - balansował na granicy z zawieszeniem w prawach ucznia, choć nigdy nie został do tego stopnia ukarany. Dołączył do towarzystwa nękającego szkolne mugolaki. Bardzo szybko zaczął traktować ich jako podludzi pozbawionych całkowicie wyobraźni, świetnie bawił się doprowadzając co wrażliwsze jednostki do płaczu i załamania nerwowego. Co prawda nie wrzeszczał jak opętany, że szlamy należałoby wypatroszyć, co nie zmienia faktu, że był w przeszłości obrzydliwym oprawcą przynajmniej dwójki takowych nieszczęśników. Mając lat osiemnaście pierwszy raz liznął odłamu czarnej magii, a zawdzięcza ten moment dawnemu, dzisiaj już martwemu, przyjacielowi ze studiów. Ten, stwierdziwszy, że podoba mu się bardzo charakter Willa jak i jego zdrowe podejście do szlam postanowił podzielić się tajemną wiedzą w myśl, by Will w przyszłości również odnalazł odpowiednią osobę, którą wciągnie w mroczniejsze obszary magii. Sam panicz Gallagher nie planował opanować jej do perfekcji. Poznał podstawy, nauczył się przebywać przy sławnej ulicy Nokturnu, dostosował się do panujących tam zasad jak i zawarł parę przyjaźni z tamtejszych okolic. Nie ćwiczył czarnej magii niczym obłąkaniec uznawszy, że same podstawy mu wystarczą. Nie planował wszak mordowania mugolaków czy podbijania ich świata - uważał, że to gra niewarta świeczki i sam nic tym nie zyska.
Z wiekiem jego rasizm zelżał - do tego stopnia, że dziś do wyżej wymienionych podchodzi jedynie z dystansem, a gdy kuzyn wychowany u mugolski opowiada mu o swoim dzieciństwie, to zbywa to śmiechem i zmienia temat, by nie wyszło na jaw jakim był on sam w przeszłości. Skoncentrował się na nauce, by wspiąć się po karierze zawodowej. Próbował swoich sił w quidditchu, wszak w Hogwarcie był ścigającym już od drugiego roku nauczania. Miał potencjał, ogromne umiejętności, zupełnie jakby się urodził po to, by śmigać na miotle. Wielokrotnie słyszał, że mógłby w tej kwestii zajść naprawdę wysoko, a jednak na drugim roku studiów w końcu go wywalono z drużyny po tym jak bardzo brutalnie sfaulował jednego ze sportowych przeciwników. To była jego cecha charakterystyczna - nad murawą, w powietrzu zamieniał się w małego tarana; przebijał się przez wszystkich niczym po trupach aż w końcu zabroniono mu uprawniania sportu drużynowego. To również miało odpowiednio silny wydźwięk, gdy próbował dostać się do reprezentacji międzynarodowej. Jego brutalność zdyskwalifikowała go jako przyszłego zawodnika. Chcąc nie chcąc postanowił studiować i uczyć się, by zajść wysoko w zawodzie skojarzonym z quidditchem.
W drodze ku wielkości (na studiach rzecz jasna) poznał pewną pannę, niejaką Abigail H. Po dość krótkim stażu ich związku pech chciał, że "wpadli" i pewnego dnia okazało się, że zostaną rodzicami. Nie trzeba być jasnowidzem, by wiedzieć jak to musiało wpłynąć na zaledwie dwudziestojednolatków. Dotychczasowe gorące zabawy łóżkowe ewoluowały w piekielnie trafne rzucanie talerzami i zaklęciami wzbogacane przekleństwami i głośnymi awanturami. Sytuacja ta skumulowała się ze śmiercią ojca, który zmarł na późno leczoną smoczą ospę. Nigdy nie wyzdrowiał, zmarł po sześciu miesiącach męczarni i walki o życie. Choć Will wspinał się w karierze, tak prywatnie działo się u niego niezbyt dobrze. Ustabilizowało się na pewien okres czasu tuż po narodzinach małej Nancy, która wydawać się mogła urodziła się po to, by uspokoić swoich szurniętych rodziców. Zamieszkali razem na własnych włościach i próbowali tworzyć rodzinę, dosyć nieudolnie wszak uczucie do Abigail dawno umarło. Gdy córka miała jakiś rok, powróciły kłótnie, awantury i interwencje reszty Gallagherów, którzy ze względu na małą Nancy postanowili jakoś wesprzeć trudnego w charakterze Willa i jego apodyktyczną i próżną partnerkę. Podczas ich pierwszej rodzinnej wycieczki za granicę (która miała poprawić ich relacje...) doszło do zaginięcia Abigail. Pewnego poranka wyszła z ich domku letniskowego i nigdy do niego nie wróciła. Nie zostawiła żadnego listu ani śladu, ot wyparowała. W wersji oficjalnej po roku bezskutecznych poszukiwań uznano ją za zmarłą. Will, już z dobrą posadą, z rosnącą jak na drożdżach córką, układa sobie na nowo życie. Nie wspomina o matce Nancy, nie ma jej żadnego zdjęcia i póki mała nie pyta, udaje, że Abigail nigdy nie istniała. Rodzina Abi również nie interesuje się małą, co jest Willowi jak najbardziej na rękę wszak nigdy w życiu nie podzieli się z nikim swym dzieckiem.
Jest jaki jest i pytany o przeszłość odpowiada, że miał ją jak najbardziej udaną.


Rodzina


★ Nancy Gallagher - status krwi 75% - lat 6, córka i jednocześnie diabeł wcielony. Przy ojcu aniołek o słodkich oczkach, przy obcych złośliwy chochlik, żywy odpowiednik martwego poltergeista gotowy uprzykrzyć życie otoczeniu. W tej kwestii wdała się mocno w swego ojca.
★ Judith Gallagher - status krwi 90% - lat 64, matka, emerytowana aurorka. Dosyć powolna z racji wieku, ale o trzeźwym umyśle i swoich dziwactwach. Surowa, wymagająca, nieustępliwa. Mieszka z synem i wnuczką, którą się opiekuje.
★ Philip Gallagher † - status krwi 75% - ojciec Williama, niegdyś reprezentant Międzynarodowej Drużyny Quidditcha. Zmarł na smoczą ospę.
★ Matthew Gallagher - status krwi 50% - młodszy o dziewięć lat kuzyn. Lubi z nim rozmawiać i wymieniać listy, przechowywać go w swoim domu o ile ten nie zacznie nawijać o mugolach; wówczas prosi go, by zamknął swą arystokratyczną jadaczkę.
★ Carmel Gallagher - status krwi 75% - kuzynka, do której ma słabość. Doprowadza go do szału swoją wszędobylskością, ale los chciał, że niechcący ją pokochał całym sercem i tak to sobie żyje z tą świadomością, że zrobi dla niej wszystko. Oczywiście jej tego nie mówi, by nie obrosła za bardzo w piórka.
Kochany ród Eastwood - William jest wnukiem Jolene Eastwood i George'a Gallaghera.



Ciekawostki


★ Ma sześcioletnią córkę, do której często zatrudnia tzw. weekendowe nianie.
★ Zawsze ma zimne dłonie i stopy - efekt uzależnienia od tytoniu.
★ Nie cierpi dzieci. Swoje własne musiał pokochać, ale w inne walnąłby zaklęciem wyciszającym.
★ Bardziej niż dzieci nienawidzi kotów - jeśli jakiś zbłąka się w ogrodzie jego domu, to zabija je bez mrugnięcia okiem.
★ Nie pozwólcie mu śpiewać... bo to się źle skończy.
★.Potrafi zatańczyć walca wiedeńskiego i... to wszystko.
★ Mieszka z własną matką... a raczej to ona z nim, bo przecież ktoś musi się opiekować dzieckiem pod jego nieobecność.
★ Ma słabą pamięć do twarzy. U niego nie ma opcji "znajomy z widzenia". Dopiero głos, imię bądź nazwisko odświeża mu pamięć, jeśli nie jesteś jego rodziną, przyjacielem, wrogiem, ex czy pracodawcą.
★ Jego największą pasją jest quidditch. Świetnie się odnajduje w tym sporcie, jednak nie jest zawodowcem z prostego powodu - w papierach ma zapisaną listę brutalnych fauli i zachowań podczas meczu, co go raz na zawsze zdyskwalifikowało jako zawodnika.  
★ Posługuje się biegle językiem francuskim.
★ Nagminnie stosuje magię niewerbalną i przekleństwa.
★ Jest cholernym bałaganiarzem.
★ Lubi gotować i eksperymentować w kuchni - najlepiej z nagą asystentką, ale i bez niej się obejdzie.
Uwielbia wszystkich Eastwoodów.



Ostatnio zmieniony przez William Gallagher dnia Pią Maj 10 2019, 20:47, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William Gallagher

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 182 cm
C. szczególne : Ruchomy tatuaż na przedramieniu, nieśmiertelnik na szyi.
Galeony : -112
  Liczba postów : 53
http://www.czarodzieje.org/t17297-budowa-will-gallagher
http://www.czarodzieje.org/t17306-will-gallagher#485144
http://www.czarodzieje.org/t17307-mobilna-skrzynka-pocztowa#485145
http://www.czarodzieje.org/t17304-will-gallagher#484951
William Philip Gallagher QzgSDG8




Gracz




William Philip Gallagher Empty


PisanieTemat: Re: William Philip Gallagher   William Philip Gallagher EmptyPią Maj 10 2019, 20:28

Skończone -> świstoklik do kuferka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
Galeony : 1074
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2066
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
William Philip Gallagher QzgSDG8




Moderator




William Philip Gallagher Empty


PisanieTemat: Re: William Philip Gallagher   William Philip Gallagher EmptyNie Maj 12 2019, 16:37



DOROSŁY!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!

zdobądź posadę
stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę
kup dom


Życzymy

miłej gry!


______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

William Philip Gallagher QzgSDG8








William Philip Gallagher Empty


PisanieTemat: Re: William Philip Gallagher   William Philip Gallagher Empty

Powrót do góry Go down
 

William Philip Gallagher

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: William Philip Gallagher QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-