Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Matthew C. Gallagher

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Matthew C. Gallagher

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : zawadiacki uśmiech, podczas którego jego prawa brew zawsze unosi się nieco wyżej niż lewa; dołeczki w policzkach
Galeony : 1171
  Liczba postów : 876
http://www.czarodzieje.org/t17284-matthew-c-gallagher
http://www.czarodzieje.org/t17287-matthew-c-gallagher#484355
http://www.czarodzieje.org/t17286-matthew-c-gallagher#484354
http://www.czarodzieje.org/t17285-matthew-c-gallagher#484235
Matthew C. Gallagher QzgSDG8




Gracz




Matthew C. Gallagher Empty


PisanieTemat: Matthew C. Gallagher   Matthew C. Gallagher EmptyPią Maj 03 2019, 01:22


Matthew C. Gallagher

DATA URODZENIA17 października 2000 roku
CZYSTOŚĆ KRWI 50%
MIEJSCE URODZENIA Dolina Godryka
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Dolina Godryka
W HOGWARCIE JEST OD KLASY I
OBECNIE JEST NA ROKU VIII
WYMARZONY DOM Slytherin/Hufflepuff*
*tylko nie Gryffindork...
WYBRANY WIZERUNEKJoe Collier

Wyglad

WZROST 178 cm
BUDOWA CIAŁA szczupły, ale wysportowany
KOLOR OCZU czekoladowe
KOLOR WŁOSÓW ciemnobrązowe
ZNAKI SZCZEGÓLNE zawadiacki uśmiech, podczas którego jego prawa brew zawsze unosi się nieco wyżej niż lewa; dołeczki w policzkach
PREFEROWANE UBRANIA co mu się nasunie pod ręce, choć stawia przede wszystkim na wygodę  


Charakter


Na pierwszy rzut oka to sympatyczny i pomocny młodzieniec o uroczym uśmiechu i przekonującym spojrzeniu; i właściwie nie można by temu zaprzeczyć, w szczególności, jeśli mowa o stosunku Gallaghera do siostry, czy do jego najlepszych przyjaciół. W relacjach z innymi jego wizerunek także nie zmienia się diametralnie, poza tym, że Matthew jest dość nieufny i niezbyt często zawiera nowe znajomości. Chociaż lepiej byłoby powiedzieć, że co do zawierania nowych znajomości oporów nie ma, wręcz przeciwnie, ale stosunkowo rzadko rozwijają się one do jakichś głębszych i ciaśniejszych więzi. Dlatego zresztą, kiedy już podchodzi z tym swoim zawadiackim wyszczerzem przywdzianym na twarz do nieznajomej osoby, można strzelać, że w lwiej części przypadków robi to interesownie, a nie oszukujmy się, nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę, że ten osiemnastolatek ma smykałkę do robienia biznesu. To nie znaczy jednak także, że nigdy nie zdarza mu się pomóc komuś bezinteresownie - nie można być wobec niego aż tak surowym. Po prostu Matty lubi wykorzystywać okazje do zyskania czegoś dla siebie lub swoich bliskich. Czego by jednak nie powiedzieć, potrafi dobrze grać i jest w tym naprawdę wiarygodny, bo nawet nauczyciele wierzą, że jest niewinnym i czarującym uczniakiem, nie wiedząc tak naprawdę jak wiele ich wychowanek ma za uszami. No, przynajmniej tak było do czasu, aż rok temu został w końcu przyłapany na nieco większej aferze, po której został wyrzucony z drużyny quidditcha i do samych OWUTEMów zawieszony w prawach ucznia.
Tego, czego nie można mu jednak z całą pewnością odmówić, to odwaga (choć czasami dzieli ją cienka granica z szaleństwem czy jak kto woli, młodzieńczą brawurą), trzeźwy umysł i lojalność. Chłopak nie byłby w końcu sobą, gdyby nie zaspokoił w jakiś sposób swojego tygodniowego zapotrzebowania na adrenalinę. To właśnie z tego względu para się zakazanym handlem, nielegalnymi zawodami i tak wiele czasu poświęca wszelkiego rodzaju sportom - po prostu jego organizm domaga się intensywnej rozrywki. Takie upodobania mają jednak swoje plusy. To dzięki nim młody Gallagher utrzymuje dobrą formę, nie obawia się niemal żadnego wyzwania, a nawet, jeżeli łapie go jakaś trema, stara się zgrywać twardziela i nie pokazywać tego na zewnątrz. Ponadto nauczył się zachowywać zimną krew nawet w najtrudniejszym położeniu, przez co jest świetnym kamratem do niebezpiecznych zabaw i podróży. Ta odwaga i przywiązanie do bliskich sprawia również, że w ich obronie gotów byłby walczyć nawet z rogogonem węgierskim, jeżeli tylko zaszłaby taka konieczność. Zresztą akurat dla tych, którzy trafili do jego mało dostępnego serduszka zdolny jest poświęcić naprawdę wiele. Być może nawet i życie, chociaż on sam nie poszedłby w swoich zapewnieniach tak daleko, zdając sobie sprawę z tego, że człowiek przyparty do muru niekiedy zachowuje się niezgodnie ze swoimi przekonaniami.
Warto przy opisie jego charakteru wspomnieć także o tym, że jest przeklęcie uparty. Jeśli coś sobie postanowi, to chociażby miał przy tym przejść gołymi stopami kilometr po klockach Lego, nic i nikt go nie zatrzyma. To zdeterminowanie w dążeniu do swoich celów przejawia się jednak także w tym, że chłopak ciężko znosi porażki. Przywykły do stawania na podium wpada we wściekłość, kiedy coś idzie nie po jego myśli. Zwykle jednak (choć należy tu podkreślić słowo "zwykle", bo wszystko zależy od sytuacji) stara się nie przelewać tych negatywnych emocji na innych, a wycisnąć je razem z potem na treningu. Pragnie w końcu stawać się lepszym, a jego niepohamowana ambicja sprawia, że nawet jeśli niekiedy zdarza mu się przegrać, wie, że musi dalej ćwiczyć, by naprawić swoje błędy.
Zważając na to co wyżej, można by mieć wrażenie, że Matthew cierpi wręcz na jakieś ADHD i że jest pracowity jak mrówka, ale to niestety nie do końca prawda. Chociaż jest aktywny, uwielbia quidditcha i skupia się na samorozwoju, tak bywają w jego życiu i takie dni, gdzie lenistwo bierze górę nad wszystkim. Wtedy chłopak potrafi cały dzień przeleżeć do góry brzuchem i jeśli nie znajdzie kogoś, kto odrobi pracę domową za niego, nabazgrze na kartce kilka słów "na odwal się" albo w ogóle zapomni, że miał cokolwiek nauczycielowi przysłać. Jego ambicje toczą więc nieustanny bój z leserstwem, a szala zwycięstwa raz przechyla się na jedną, raz na drugą stronę. Szkoda, bo jest inteligentnym chłopakiem, który mógłby mieć o wiele lepsze oceny, gdyby tylko pieczołowicie przyłożył się do nauki. Chociaż a propos tej inteligencji... tak jak zwykle świetnie kombinuje, tak miewa chwile, gdzie jego umysł kompletnie się zaciemnia, przez co potrafi nieraz palnąć totalną głupotę. I to nie tak, że brak mu bystrości, po prostu zdarza się, że Matt szybciej coś mówi lub robi niż to przemyśli.
Matthew jest także tolerancyjnym typem. Nie przeszkadza mu ani niczyi status krwi, ani orientacja seksualna, ani wiara, czy kolor skóry, dopóki ktoś po prostu nie działa mu na nerwy... Ma jednak pewną wadę, a mianowicie ciągnie go do wszystkiego, co złe i zakazane. Lubi psocić czy narobić bałaganu, który potem trzeba po nim sprzątać. Jego niezwykle kreatywne pomysły, chociaż wydają się ciekawe i porywające, często niosą za sobą tragiczne konsekwencje. Poza tym zdarza się, że Matthew jest cyniczny i sarkastyczny, a nieraz dla poprawy humoru żartuje sobie z młodszych kolegów. Ot, zdarzyło mu się na przykład kiedyś wmówić jakiemuś dzieciakowi z mugolskiej rodziny, że dementor może wyskoczyć z jego lodówki.
W gruncie rzeczy jednak Gallagher to dobry chłopak. Mimo jego wszelkich ciągot do złego, bliżej mu do zwykłego, niegroźnego rzezimieszka, niżeli do potężnego czarnoksiężnika. Zresztą mimo że momentami potrafi być naprawdę wredny czy złośliwy, tak w głębi serca wcale nie podnieca go krzywdzenie niewinnych ludzi i sianie wokół siebie tego negatywnego zamętu.


Historia


Urodził się w Dolinie Godryka 17 października 2000 roku, ale jego sytuacja rodzinna stosunkowo szybko się pokomplikowała. Kiedy Matt miał dwa lata, ojciec związał się z inną kobietą, pozostawiając Ophelię samą z malutkim synkiem. Po rozwodzie matka chłopaka zabrała go do swojego kuzyna, Aramisa, i tam zamieszkali wspólnie w mugolskiej dzielnicy. Z tego powodu w okresie wczesnego dzieciństwa chłopak zapałał miłością do historii starożytnej, a także polubił wiele mugolskich gier, takich jak chociażby piłka nożna czy tenis ziemny. Anthony Gallagher bardzo często odwiedzał Matta, starając się nie zatracić z nim emocjonalnej więzi, ale im chłopak był starszy, z tym mniejszym szacunkiem się do niego odnosił. Obwiniał go o rozpad rodziny, przez co ich spotkania bardzo często kończyły się kłótnią. Anthony był jednak cierpliwy i mimo niesprzyjających warunków nigdy nie zaprzestał utrzymywania kontaktów z synem.
W szkole Matthew radził sobie całkiem nieźle, przejawiając szczególny talent do quidditcha, opieki nad magicznymi stworzeniami i zaklęć/OPCM. Brak silnej, męskiej ręki w domu rodzinnym sprawił jednak, że jako uczeń lubił także wdawać się w bójki i sprawiał sporo problemów wychowawczych. Z wiekiem było zresztą coraz gorzej, bo tak jak nie dało mu się odmówić smykałki do biznesu, tak zdecydowanie należało go za jego pomysły karcić. Młody Gallagher organizował bowiem na terenie szkoły nielegalne wyścigi miotlarskie, zawody w bludgera, a także inne gry hazardowe, odbierając przy tym od uczniów zakłady. Ponadto handlował na terenie zamku przedmiotami zakupionymi poza jego murami, chociażby takimi pióra samosprawdzające błędy, których użycie na lekcjach było oczywiście zakazane. Był więc zdolnym uczniem, ale nie zawsze swoje talenty wykorzystywał w odpowiedni sposób. Zresztą bywał też przeklęcie leniwy, więc często wymieniał się pisaniem wypracowaniem z kolegami lub nie odrabiał w ogóle prac domowych z przedmiotów, za którymi nie przepadał, jeśli nie znalazł nikogo, kto zrobiłby to za niego.
Chociaż był dość krnąbrnym dzieckiem, jego przedsięwzięcia były raczej stosunkowo niewinne, a dzięki wrodzonemu sprytowi udawało mu się uniknąć konsekwencji swoich działań. Do czasu aż przegiął. Siódma klasa nie była dla niego łaskawa, a śmierć biologicznej matki sprawiła, że nie miał już żadnych hamulców w swych ciągotach do złego. Po feriach zimowych sprzedał jednej z uczennic jad bazyliszka, po którego zażyciu dziewczyna trafiła do szpitala św. Munga. Uzdrowiciele z trudem ją odratowali, a nauczyciele w końcu wpadli na trop Matta i nie zamierzali jego przewinień odpuścić. Przez jakiś czas debatowali nawet nad tym, czy nie powinni odesłać chłopaka z Hogwartu, ale ostatecznie skończyło się na tym, że chłopak został wyrzucony z drużyny quidditcha i zawieszony na kilka miesięcy w prawach ucznia.
To wszystko strasznie odbiło się na jego psychice, w szczególności fakt, że wyleciał ze szkolnej drużyny. Marzył przecież, by kiedyś trafić do narodowej reprezentacji i w tym zakresie władały nad nim chorobliwe wręcz ambicje. Z powodu niezbyt przyjaznych relacji z ojcem chciał bowiem udowodnić mu, że Gallagher Junior będzie o wiele lepszym zawodnikiem, a przez to rywalizował z Anthony’m na każdym kroku. A jednak… wydawało się, że w ciągu jednego dnia świat mu się kompletnie zawalił. Nie dość, że nie mógł dalej grać, przynajmniej na razie, to jeszcze naprawdę zdał sobie sprawę z tego, jakiej głupoty dopuścił się, wnosząc na teren Hogwartu jad bazyliszka. Co gorsza, po śmierci matki nie miał gdzie się podziać. Przez końcówkę roku szkolnego i pozostałą po wycieczce szkolnej część wakacji waletował u swoich znajomych, ale taki stan rzeczy nie mógł się przecież utrzymywać wiecznie. Nie miał pieniędzy na swoje mieszkanie, więc ostatecznie chcąc nie chcąc, przeprowadził się do domu swojego ojca. Początki były niezwykle trudne, ale okazało się, że będąc pod jednym dachem potrafią się porozumieć, a ich relacje z pewnością wyglądają obecnie o wiele lepiej niż kiedyś. Od czasu do czasu nadal pojawiają się pomiędzy nimi jakieś ostre spięcia, ale poza tym Matthew został z powrotem przyjęty do rodziny i wraz z Anthony’m dbają o to, by nadrobić zaległy czas. Chłopak stara się także odpracować swoje błędy i pokazać gronu pedagogicznemu, że się stara. Chce w ten sposób załatwić sobie powrót do drużyny quidditcha, bo bez tego nie będzie mógł myśleć o dalszej, wymarzonej karierze.


Rodzina


★ [75%] Anthony Gallagher - słynny pałkarz Strzał z Appleby na emeryturze. Ojciec chłopaka, który zostawił jego biologiczną matkę i zawarł związek małżeński z niejaką Caroline. Odwiedzał Matta bardzo często, starając się jak może, by nie zatracić z nim więzi, choć jego syn i tak obwiniał go o rozpad rodziny. Pod rozpoczęciu ósmego roku nauki, jakiś czas po śmierci swej "prawdziwej matki", Gallagher Junior wprowadził z powrotem do jego domu. Ich relacje są na pewno lepsze niż kiedyś, ale nadal dochodzi między nimi momentami do ostrych spięć.
★ [75%] Carmel M. Gallagher - kochana, młodsza siostrzyczka Matta zapatrzona w niego jak w obrazek. Jako starszy brat opiekuje się nią, chociaż chyba prędzej ją przez to psuje.
★ [50%] Ophelia Gallagher (Redwood; powróciła do swojego rodowego nazwiska po rozwodzie) † - biologiczna matka chłopaka, z którą Matt mieszkał od drugiego roku życia. Dogadywał się z nią naprawdę wspaniale, chociaż w domu z pewnością brakowało silnej, męskiej ręki.
★ [100%] Caroline Gallagher - druga żona Anthony'ego, która zajmuje się projektowaniem mody i krawiectwem. Przyjęła przeprowadzkę Matta do ich domu lepiej niż chłopak sobie wyobrażał. Jest raczej sympatyczna, chociaż w większości przypadków nie wchodzą sobie w drogę; nie są w stanie zawiązać żadnej głębszej, emocjonalnej relacji.
★ [mugol] Aramis Redwood † - kuzyn Ophelii, mugol, który przyjął do swojego mieszkania siostrę wraz z jej synem po tym jak Ophelia rozwiodła się z Anthony'm. Archeolog, miłośnik historii starożytnej. Zmarł, kiedy Leonel miał 15 lat.

Ciekawostki


★ Urodził się w Dolinie Godryka, jednak od drugiego roku życia mieszkał z matką i jej kuzynem w mugolskiej dzielnicy, więc jest zaznajomiony z niemagicznym światem. Po rozpoczęciu ósmego roku nauki przeprowadził się ponownie do ojca i swojej siostry.
★ Ze szkolnych przedmiotów szczególnie upodobał sobie latanie na miotle i opiekę nad magicznymi stworzeniami, chociaż i w zaklęciach nie jest najgorszy; dobrze radzi sobie w czarodziejskich pojedynkach. Marzy o dołączeniu w przyszłości do narodowej reprezentacji quidditcha.
★ Jego zdolności manualne sprawiają, że znacznie lepiej radzi sobie z zadaniami praktycznymi. Nie oznacza to wcale, że jest kompletnym idiotą. Mimo wszystko, czasami ma problem z zapamiętaniem zbyt dużej ilości informacji. Dlatego zajęcia z astronomii zawsze były dla niego największą zmorą. Liczne gwiazdozbiory nieraz śniły mu się po nocach i wbrew pozorom nie było to przyjemne przeżycie, szczególnie w noc przed sprawdzianem.
★ Chociaż nie przepada niby za czytaniem obszernych tomów, interesuje się historią, i to w szczególności mugolską starożytnością. Złapał takiego bakcyla już jako dzieciak, kiedy kuzyn jego matki wciągnął go w mitologiczne opowiastki.
★ Pali papierosy, chociaż rzadko. Zdarzają się dni, że w ogóle po nie nie sięgnie. Zwykle ciągnie go do nikotyny konkretne towarzystwo lub obecność alkoholu.
★ Jest biseksualny, choć zdecydowanie bardziej kręcą go mężczyźni. O dziwo jednak, większość jego związków to związki z kobietami. Związek to zresztą także zbyt wielkie słowo, bo chłopak zmienia partnerki jak rękawiczki, szybko się w takich relacjach nudząc. Poza tym, niech to pozostanie sekretem, ale trochę obawia się zobowiązań. W relacji z przedstawicielem swojej płci był tylko raz i trwała ona wyjątkowo krótko, przez co ma wrażenie, że brak mu doświadczenia i nieco pewniej czuje się, flirtując z kobietami. Nie przeszkadza mu to jednak w zagadywaniu również do chłopaków; jest raczej otwartym gościem, chociaż póki co nie ma chyba po prostu w miłości szczęścia. Tak czy inaczej przede wszystkim czeka na tego jedynego, który zdoła go okiełznać, zainteresować swoją osobą i przytrzymać przy sobie na dłużej.
★ Marzy o tym, by zrobić sobie tatuaż, ale trochę obawia się tego, że jego wizja nie będzie zgodna z dziełem tatuatora.
★ Wcale nie jest takim niewiniątkiem za jakie można by go uważać po samym uroczym uśmiechu. Przez lata nauki w Hogwarcie organizował nielegalne zawody w przeróżnych dziedzinach jak chociażby wyścigi na miotłach, bludger czy gry hazardowe. W dodatku bardzo często bawił się przy tym w bukmachera, przyjmując od uczniów zakłady. Jego przedsięwzięcia zyskały w szkole bardzo dużą sławę i chłopak musiał zachodzić w głowę w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca, pozostającego poza zasięgiem wzroku nauczycieli. Obecnie stara się unikać takich przedsięwzięć, chociaż gdyby ktoś go poprosił, pewnie dałby się namówić na jakiś mały wybryk.
★ Swego czasu rozprowadzał po szkole towary zakupione wcześniej w Hogsmeade czy na ulicy Pokątnej, czy to samodzielnie czy przez pośredników. Później rozszerzył również działalność o handel przedmiotami z Nokturnu i magicznymi używkami. Po feriach zimowych w VII klasie sprzedał jednej z uczennic jad bazyliszka, po którego zażyciu ta trafiła do szpitala św. Munga. Ledwie udało się ją odratować, a nauczyciele w końcu wpadli na trop Matta. Chłopak został wówczas wyrzucony z drużyny quidditcha i zawieszony w prawach ucznia. Od tego czasu walczy o powrót do gry w drużynie, toteż jak na razie musiał zapomnieć o handlu. Poza tym, choć nie mówi tego na głos, zdał sobie sprawę z tego, że mocno przegiął i mógł przez swoją głupotę kogoś zabić.
★ Jeśli mowa o Gallagherowym podejściu "co by tu jeszcze zrobić, żeby na tym zarobić, a i się przy tym nie narobić", chłopak znalazł jeszcze jeden sposób na intratny biznes. Zdarza mu się bowiem udzielać korepetycji, sprzedawać wypracowania z przedmiotów, z których idzie mu znacznie lepiej niż innym, bądź wymieniać się w ten sposób z kimś, kto w zamian napisze za niego prace domowe na te zajęcia, których on nie darzy szczególnym upodobaniem. Zawsze jednak (nie licząc, w tym przypadku akurat bezinteresownej pomocy swoim przyjaciołom) oczekuje jakiejś zapłaty lub przysługi w zamian. Tego sposobu zarobku również, w przeciwieństwie do dwóch powyższych, trzyma się nadal.
★ Chwilowo nauczyciele pozwolili Mattowi brać udział w treningach quidditcha i bacznie obserwują jego zachowanie, a także zaangażowanie w proces edukacji. Chłopak nadal czeka na zgodę na powrót do drużyny, ale wygląda na to, że jest spora szansa, że w niedługim czasie ją uzyska.



Ostatnio zmieniony przez Matthew C. Gallagher dnia Sob Maj 04 2019, 20:57, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Matthew C. Gallagher

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : zawadiacki uśmiech, podczas którego jego prawa brew zawsze unosi się nieco wyżej niż lewa; dołeczki w policzkach
Galeony : 1171
  Liczba postów : 876
http://www.czarodzieje.org/t17284-matthew-c-gallagher
http://www.czarodzieje.org/t17287-matthew-c-gallagher#484355
http://www.czarodzieje.org/t17286-matthew-c-gallagher#484354
http://www.czarodzieje.org/t17285-matthew-c-gallagher#484235
Matthew C. Gallagher QzgSDG8




Gracz




Matthew C. Gallagher Empty


PisanieTemat: Re: Matthew C. Gallagher   Matthew C. Gallagher EmptyPią Maj 03 2019, 15:13

KP gotowa do sprawdzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Bardzo chuda sylwetka
Galeony : 2676
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 2608
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429
Matthew C. Gallagher QzgSDG8




Moderator




Matthew C. Gallagher Empty


PisanieTemat: Re: Matthew C. Gallagher   Matthew C. Gallagher EmptySob Maj 04 2019, 20:19

Hej Matthew I love you
Karta ładna, mam jednak kilka drobnych wątpliwości/poprawek.
1. W opisie Doliny Godryka widnieje informacja o tym, że po wojnie czarodziejów Dolina stała się w pełni magiczna, dlatego nie ma możliwości aby Twoja postać mieszkała w mugolskiej części miasta.
2. Mimo wszystko zastanawia mnie skąd u matki, czarownicy mugolskiego pochodzenia księgi, z których Matt mógłby sir uczyć Czarnej Magii.
3. Największy problem czyli dom: po opisie de facto najbardziej pasowałby ten którego nie chcesz - widzę lojalność, upór i odwagę. W przypadku huffu trochę dyskwalifikuje Matta brak pracowitości i to, że jego bycie pomocnym jest raczej interesowne, w przypadku slythu trochę razi mnie ten brak ambicji (choć tolerancja też nie jest moim pierwszym skojarzeniem z tym domem, to tutaj mogę przymknąć oko). Jeśli nie chcesz, żeby postać należała do Gryffindoru to proszę rozwiń charakter w taki sposób, aby lepiej pasował do Hufflepuffu albo Slytherinu.

______________________

Only one thing could kill me, Christmas without you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Bardzo chuda sylwetka
Galeony : 2676
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 2608
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429
Matthew C. Gallagher QzgSDG8




Moderator




Matthew C. Gallagher Empty


PisanieTemat: Re: Matthew C. Gallagher   Matthew C. Gallagher EmptySob Maj 04 2019, 21:19



SLYTHERIN!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!


stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę


Życzymy

miłej gry!


______________________

Only one thing could kill me, Christmas without you

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Matthew C. Gallagher QzgSDG8








Matthew C. Gallagher Empty


PisanieTemat: Re: Matthew C. Gallagher   Matthew C. Gallagher Empty

Powrót do góry Go down
 

Matthew C. Gallagher

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Matthew C. Gallagher QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-