Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Leonel Fleming

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Leonel Fleming
Leonel Fleming

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 179 cm
C. szczególne : blizna po lewej stronie żeber
Galeony : 217
Dodatkowo : oklumencja
  Liczba postów : 553
http://www.czarodzieje.org/t17243-leonel-fleming
http://www.czarodzieje.org/t17251-leonel-fleming#482709
http://www.czarodzieje.org/t17250-leonel-fleming#482708
http://www.czarodzieje.org/t17245-leonel-fleming
Leonel Fleming QzgSDG8




Gracz




Leonel Fleming Empty


PisanieTemat: Leonel Fleming   Leonel Fleming EmptySro Kwi 17 2019, 19:59


Leonel Fleming

DATA URODZENIA 7 sierpnia 1993 roku
CZYSTOŚĆ KRWI 50%
MIEJSCE URODZENIA Londyn, GB
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Londyn, GB
UKOŃCZONA SZKOŁA Hogwart (bez studiów), Slytherin
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIA barman, a po godzinach przemytnik
PRZEPRACOWANY CZAS W POWYŻSZEJ PRACY 8 lat jako barman, 3 lata jako przemytnik
WYBRANY WIZERUNEKCillian Murphy


Wyglad

WZROST 179 cm
BUDOWA CIAŁA szczupły, ale umięśniony
KOLOR OCZU szare
KOLOR WŁOSÓW bardzo ciemny brąz, prawie czarne
ZNAKI SZCZEGÓLNE blizna przechodząca przez lewe żebro  
PREFEROWANE UBRANIA eleganckie koszule i garnitury, choć na co dzień pozwala sobie często na nieco więcej swobody; zwykle wybiera ciemne, stonowane barwy, zdarzają się jednak wyjątki od reguły

Trudno powiedzieć obiektywnie, czy jest atrakcyjnym chłopakiem, choć niewątpliwie jego aparycja już przy pierwszym spojrzeniu przykuwa uwagę. Wydaje się jednak, że znacznie bardziej odpowiada ona wyobrażeniom czarnego charakteru, niźli wielkodusznego bohatera. Chłodne, posępne oblicze, które można określić jako codzienną, pokerową maskę Leonela, mimo wszystko, nie jest wcale cechą stałą, a samego młodego Fleminga można by opisać jako człowieka o wielu twarzach. W końcu to nie tak, że stroni od uśmiechu, żartów, czy urokliwych spojrzeń. Podobno z uniesionymi kącikami ust wygląda nawet dobrze… Jednak na takie ocieplenie wizerunku pozwala sobie jedynie w zaufanym i bliskim mu gronie.
Jeżeli mowa o posturze czarodzieja, nie powinno nikogo dziwić, że dba on o swoje ciało, na którym widoczne są wyraźnie zarysowane mięśnie. I chociaż na pierwszy rzut oka Leo nie wydaje się zbyt postawnym i masywnym mężczyzną, a jego wzrost należałoby określić mianem przeciętnego, nie oznacza to wcale, że brakuje mu siły i wytrzymałości. Wiele czasu poświęca ćwiczeniom siłowym, a poza magicznymi pojedynkami trenuje także walkę wręcz. W końcu dobrze mieć jakiegoś asa w rękawie, jeśli już komuś uda się pozbawić go różdżki. Ponadto Fleming codziennie wieczorem biega, co niegdyś było dla niego jedynie nieprzyjemnym obowiązkiem, środkiem do celu, jakim było utrzymanie nienagannej formy we wszelkiego rodzaju pojedynkach. Z czasem jednak chłopak naprawdę polubił ten sport i ostatecznie stał się on dla niego swego rodzaju rytuałem.
Uniesiona do góry głowa, klatka piersiowa wysunięta lekko do przodu, niezmącone niczym spojrzenie, postawa pełna pewności siebie, męski szyk i elegancja - to wszystko skutkuje tym, że Leonel sprawia wrażenie niezwykle silnego, opanowanego i inteligentnego osobnika, budzącego grozę i postrach wśród innych.
Ten młodzieniec nie zawsze jednak wygląda tak, jakby był uosobieniem samej śmierci. Może poszczycić się również niezwykle urokliwym, szelmowskim uśmiechem, który nieraz zagości na jego twarzy, a znacznie ociepla jego mroczny wizerunek, ukazując jego bardziej przystępną, towarzyską, salonową wręcz naturę. W końcu, nie będąc nazbyt krytycznym, należy przyznać, że ten chłopak jest wyjątkowo błyskotliwym i oczytanym rozmówcą, dżentelmenem o bezbłędnych manierach (przynajmniej wtedy, kiedy ma w tym jakiś interes), kimś wyróżniającym się wśród szarego tłumu i przykuwającym uwagę innych na dłużej.
Co nad wyraz istotne, Flemingowi nie można odmówić znajomości męskiego szyku i elegancji. Należy do tego grona panów, dla których istnieje wyraźna różnica pomiędzy frakiem, a surdutem angielskim czy między butonierką, poszetką, a brustaszą. Doskonale potrafi także odróżnić eleganckie koszule czy marynarki od szmacianych podróbek. Nie oznacza to jednak, że młody czarodziej za każdym razem pokazuje się wszystkim w idealnie skrojonych garniturach, czy wytwornych płaszczach. To prawda, lubi je, ale nie oszukujmy się, nie jest to najwygodniejszy strój do treningów. Inna sprawa, że mógłby dobyć różdżki i w pełnym garniturze (co zresztą zdarza mu się dość często), a nawet ciasno przylegający do ciała materiał nie zdołałby go powstrzymać przed wyprowadzeniem śmiertelnego ciosu.
Mówiąc o charakterystycznych cechach aparycji, warto wspomnieć również o licznych bliznach, a także kilku tatuażach zdobiących ciało tegoż młodzieńca. Genezy tych pierwszych raczej u czarodzieja tłumaczyć nie trzeba, szczególnie gdy ma się do czynienia z kimś, kto nie stroni od wszelkiego rodzaju konfliktów, czy to na czary, czy też na gołe pięści. Sporawa szrama przechodząca przez lewą stronę żeber czy inne pomniejsze rany, które prawdopodobnie pozostaną z Leonelem na dłużej, a może nawet i do końca jego żywotu, to dla niego chleb powszedni. Znacznie ciekawszy jest natomiast ten czarny tusz układający się w przeróżne obrazy. Fleming jest fanem tatuaży i choć rzadko decyduje się na nową „dziarę”, tak należy powiedzieć, że podchodzi do tematu zawsze pieczołowicie, a każdy ze wzorów ma dla chłopaka znaczenie. Niektóre z nich przypominają mu o ważnych wydarzeniach z jego życia, jeszcze inne symbolizują istotne dla niego cechy czy wyznawane przez niego wartości. .
Charakter i historia

Charakter Leo jest z pewnością dosyć złożony i trudno go jednoznacznie ocenić, a żeby w ogóle móc go zrozumieć, należałoby wspomnieć cokolwiek o życiu tego chłopaka. A to go nie rozpieszczało. Despotyczny ojciec z żoną-diwą i prawdziwa, biologiczna matka, z którą musiał spotykać się po kryjomu… to wszystko musiało się jakoś odbić na jego psychice. Zgadza się, jego tatulek zrobił sobie synka na boku przez wzgląd na to, że jego życiowa partnerka nie mogła mu dać potomka. Tak oto Fleming Junior został zabrany biologicznej matce tuż po porodzie i od tej pory wszyscy udawali, że to czystokrwista latorośl. Niewiele osób wiedziało o jego prawdziwym pochodzeniu, ba, prawdę ukrywano nawet przez samym Leonelem, ale że dzieciak od małego miał zadatki na szpiega, dość szybko podsłuchał rozmowy swoich rodziców, co zresztą stało się czynnikiem zapalnym dla jego wieloletniego buntu.
Fleming wychowywał się właściwie sam. Christian, zapracowany lider czystokrwistego rodu nigdy nie miał dla niego czasu, zaś z Elisabeth nigdy nie dogadywał się zbyt dobrze. Właściwie miał wrażenie, że kobieta go nienawidzi i wcale jej się nie dziwił. Z jej perspektywy był w końcu bękartem, którego przez wzgląd na dobro rodu musiała traktować jak swojego dzieciaka. Kobieta często rekompensowała sobie jednak te niedogodności, niejednokrotnie upokarzając swojego syna choćby przed gośćmi. Traktowała go jak kompletną niezdarę, przez co podobnie podchodziły do niego także i dzieciaki z innych czystokrwistych rodzin zapraszanych na rodzinne bankiety. Ostatecznie więc jedyną bliską mu osobą, która przy tym rozumiała go w pełni i z którą mógł rozmawiać godzinami jak z najlepszą przyjaciółką była Lorraine. Tyle że z nią nie mógł spotykać się tak często, jakby tego chciał. No, zapomniał jeszcze o dobrym wuju Aidanie, ale ten z kolei jako największy podróżnik, jakiego ziemia niosła, niezwykle rzadko bywał w Londynie. Leo był więc raczej samotnikiem, który nijak nie mógł porozumieć się z innymi dzieciakami, a w jego wnętrzu narastała nienawiść i wściekłość do innych ludzi.  
Nic dziwnego, że na skutek niezbyt przyjaznego dzieciństwa chłopak od małego miewał wiele problemów. A raczej można by powiedzieć, że sam je celowo stwarzał. Jeszcze przed Hogwartem nauczył się kilku łatwych zaklęć, a kiedy tylko mógł, wdawał się w jakiejś bójki czy nielegalne pojedynki z innymi dzieciakami z czystokrwistych rodów, nieraz niszcząc w ten sposób organizowane przez jego ojca bankiety. Najpewniej nie było to rozsądnym posunięciem, ale gdyby spojrzeć na ten fakt z perspektywy czasu, tego typu konflikty pozwoliły mu w szybkim czasie znacząco rozwinąć umiejętności… i nabawić się kilku wrogów, ale to już inna sprawa. Te parę siniaków czy stłuczeń z pewnością się przydało, bo dzięki nim chłopak dość szybko nauczył się walczyć o swoje. Poza tym stało się coś zupełnie dla niego niespodziewanego. Takim zachowaniem chciał zrobić swojemu ojcu na złość, a jak się okazało, osiągnął zupełnie odwrotny efekt. Dla Christiana synowska buta, a także jego błyskotliwość (w końcu mało który dzieciak był w stanie opanować już jakieś zaklęcia przed faktycznym rozpoczęciem nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa) były bowiem cechami wyjątkowo pożądanymi, a dzięki wojowniczym zapędom Leo ojciec zaczął poświęcać mu znacznie więcej uwagi.  
W wieku 11 lat dostał z Hogwartu list, co wiązało się dla niego z ogromnymi emocjami. Nigdy tak szybko się nigdzie nie pakował. A jednak pierwsze dni w szkole wcale nie były dla niego taką sielanką… szybko okazało się, że nowy uczeń może i jest inteligentny, ale przy tym arogancki i nazbyt pewny siebie. Cóż, czego oczekiwać po kimś, kogo życie nauczyło rozpychać się łokciami? Początki były trudne, szczególnie te dni przed Ceremonią Przydziału, podczas których wszyscy chodzili wokoło niego i zastanawiali się, z której to choinki się urwał. Na szczęście tiara nie miała większych wątpliwości, a Leonel ostatecznie trafił do Slytherinu, sprawiając tym samym, że jego ojciec chodził jeszcze bardziej dumny i napuszony niż zwykle. Później było już tylko lepiej. Fleming miał bowiem smykałkę do zaklęć, a co najważniejsze, poznał tutaj ludzi o wiele bardziej wartościowych niż ta banda dzieci-półgłówków z czystokrwistych rodzin, które starały się omijać go szerokim łukiem. Co prawda i w Hogwarcie przyjaźnił się z wieloma Ślizgonami o szlachetnej krwi, ale ci tutaj byli o wiele mądrzejsi i nie obrażali się jak smarki, kiedy dostali po nosie. A może po prostu zaczęło mu się to wszystko podobać i sam nie zauważył, kiedy stał się trochę zbyt dumnym, czystokrwistym snobem podobnym do swojego ojca? Tak czy inaczej udało mu się otworzyć na ludzi, ba, spędzał z nimi cholernie dużo czasu, a w końcu zyskał nawet miano duszy towarzystwa. I chociaż nadal miał pewne problemy z zaufaniem innym, to zdobył nawet kilku prawdziwych przyjaciół.
Dzięki temu, że został przydzielony do Slytherinu, a w niedługim czasie wygrał turniej pojedynkowy dla początkujących klas, jeszcze bardziej zyskał w oczach Christiana. Wreszcie obaj wypracowali sobie wygodny układ: Leonel będzie spełniał wszystkie zachcianki swojego ojca, zaś w zamian ten zadba finansowo o biologiczną matkę chłopaka. Fleming Junior rzeczywiście stosował się do postanowień tej niepisanej umowy, starając się z całych sił nie zawieść swojego ojca, zaś podczas wakacji pod jego czujnym okiem uczył się tajników czarnej magii. Dla Christiana było jasne to, że o potędze czarodzieja świadczył poziom jego umiejętności bojowych. Leo nie narzekał, bo sam interesował się zarówno zaklęciami, opcm, jak i czarną magią, ale poza tym lubił także czytać. Niekoniecznie te księgi, które pochwalałby jego ojciec. Zaciekawiła go bowiem także opieka nad magicznymi stworzeniami czy sama historia magii, toteż w wolnych chwilach czarodziej starał się rozwijać również i inne swoje pasje. Nie wszystko przychodziło mu łatwo, ale wiedział przecież, że po ziemi trzeba stąpać twardo. Dlatego stawiał sobie poprzeczkę coraz wyżej i wyżej, koncentrując się w pełni na samorozwoju. Nabawił się przez to kilku sporych wad, które nieraz stanowią niemały problem. Jego ambicje urosły z czasem do chorych rozmiarów, chłopak stał się nadto uparty jak osioł, a niekiedy za bardzo skupiał się na samym sobie, jako że cały czas brakowało mu takiej normalnej, rodzicielskiej miłości i domowego ciepła, które od czasu do czasu mogła dać mu jedynie Lorraine. Z drugiej strony nie można mu było odmówić pracowitości i dążenia we wszystkim do perfekcji.
Był bardzo dobrym uczniem, ale życie pokrzyżowało mu plany. Kiedy był na siódmym roku nauki w Hogwarcie, zginął jego ojciec, a przez to znacząco pogorszyła się również finansowa sytuacja jego biologicznej matki. Elisabeth nie miała bowiem zamiaru dawać pieniędzy „tej cudzołożnicy”. Z tego właśnie względu Leonel, mimo że zdał wszystkie egzaminy ze świetnymi wynikami, nie podjął studiów. Zamiast tego zamieszkał ze swoją biologiczną matką, udał się na staż, a potem szybko zaczął pracę, żeby jak najlepiej ją wspomóc. Niestety nie spędzili ze sobą tak wiele czasu, jako że Lorraine zmarła trzy lata temu w szpitalu na skutek obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym, po czym chłopakowi do dzisiaj trudno się pozbierać. Przed jej śmiercią Leo obiecał, że skończy studia i zacznie w końcu żyć własnym życiem i realizować swoje marzenia.
Póki co jeszcze nie do końca udało mu się dotrzymać tej złożonej przysięgi. Studiów nie rozpoczął, ale wyłącznie przez wzgląd na to, że niedługo po śmierci Lorraine na stałe do Londynu zjechał jego wuj Aidan, u którego młody Fleming zresztą obecnie pomieszkuje. A że od niego samego wielu przydatnych rzeczy można się nauczyć, jak choćby sztuki oklumencji i legilimencji, tak plan o kontynuowaniu edukacji w Szkole Magii i Czarodziejstwa na jakiś czas musiał zejść na dalszy plan. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Leo bowiem pierwszy raz od dawna czuje że ma swój prawdziwy dom, choć niestety przez dobre relacje z wujem niespecjalnie oszczędza i póki co nie stać go na własne cztery ściany. Chyba nie chce mu się po prostu do końca wynosić z tych obecnych, gdzie wystarczy, że dołoży kilka galeonów do czynszu.
A jaki Leo jest teraz? Cóż, tych wszystkich opisanych wyżej wad, nabytych jeszcze za dzieciaka chłopakowi nigdy nie udało się wyplenić, ale nie jest chyba też aż taki zły jak go niektórzy malowali. Niby sprawia wrażenie kogoś, kto kompletnie nie interesuje się losem innych, w dodatku bywa sarkastyczny i szorstki w obyciu... no dobra, właściwie jest to po części prawda. Ale są też dobre strony. Po prostu Fleming jest jak wilk. Losy świata są mu obojętne, ale w obronie najbliższych gotów jest do wszelkich poświęceń. Ostro skomplikowany charakter i nieufność sprawiają, że trudno się przebić przez solidny, skrzętnie budowany przez niego mur, ale jeśli już komuś się ta sztuka uda, może liczyć na oddanego i lojalnego do cna przyjaciela. W dodatku obytego w boju i odważnego (może nawet nieraz za bardzo).
Jest trochę próżny, sam to przyznaje. Chełpi się zwycięstwem, co nieraz może być denerwujące. Trzeba jednak przyznać, że jest przy tym przeklęcie honorowy. Nie satysfakcjonuje go nierówna walka i gdyby miał zwyciężyć w pojedynku wyłącznie z tego powodu, że ktoś został postawiony w gorszej pozycji, zdecydowanie nie zgodziłby się na takie warunki. No bo co to za zwycięstwo, jeśli gra się nie fair? Oczywiście nie dotyczy to jednak sytuacji, w których chodzi o coś więcej niż zwykłą zabawę. Trening czy rywalizacja z najbliższymi to jedno, ale z prawdziwymi wrogami się nie cacka i nie zna dla nich litości. Jeśli od tego zależy życie jego lub jego towarzyszy, zdolny jest do różnych forteli, a bydlak nie dość, że jest silny jak lew, to jeszcze sprytny jak lis.
Leonel sprawia wrażenie niezwykle spokojnego, kalkulującego wszystko na chłodno chłopaka. Zresztą jest nieufny i przebiegły, co również idealnie wpasowuje się w ten wizerunek. Pozory jednak lubią mylić, a jego mania kontroli nie zawsze jest w stanie wygrać z niepohamowanymi napadami agresji. Stoicki spokój to tylko pokerowa mina do złej gry. Chociaż Fleming się stara, to nie zawsze udaje się tę zasłonę dymną utrzymać. Zwykle udaje mu się zahamować, zastanowić chwilę, a nawet obmyślić jakiś dobry plan, jednak wystarczy, że ktoś nadepnie mu zbyt mocno na odcisk, znajdzie akurat ten słaby punkt, a wtedy… lepiej po prostu zejść mu z drogi. Gdzieś w jego wnętrzu drzemie bowiem ogień bardziej żarliwy niż szatańska pożoga i jedna iskierka może rozpętać piekło, jakiego nawet sam Merlin by się nie powstydził.
Co jeszcze warto powiedzieć o Leo? Chłopak cierpi na pewną przypadłość zwaną „nienasyconą ciekawością świata i chorobliwą pogonią za adrenaliną”. Jak tylko ma okazję, stara się próbować nowych rzeczy, nawet jeśli graniczą one ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Ma to oczywiście swoje dobre i złe strony. Zła jest taka, że nieraz zbyt wiele ryzykuje tylko po to, by poczuć, że żyje. Zaś dobra – nabywa wielu wartościowych doświadczeń, a ponadto ma otwarty umysł, co sprawia, że raczej mimo swoich licznych wad, jest dość tolerancyjnym i przystępnym typem.
Rodzina

♠️ Christian Fleming
[*] – despotyczny ojciec, z którym mniej więcej około 10 roku życia udało się Leonelowi nawiązać pewną nić porozumienia. Nigdy jednak nie była to silna, pełna miłości więź, o jakiej chłopak by marzył. Zginął w czarodziejskim pojedynku, kiedy Leo miał 17 lat.
♠️ Elisabeth Fleming – przybrana matka chłopaka, która doskonale wiedziała, że ten jest bękartem. Chociaż utrzymywała pozory dla dobra rodu, nienawidziła go i nie przepuszczała żadnej okazji, by go upokorzyć. Niedługo po śmierci męża wyprowadziła się do Francji ze swoim nowym partnerem.
♠️ Lorraine Marlowe
[*]– biologiczna matka, z którą Leo zawsze miał świetny kontakt. Oboje się kochali, a chłopak żałował tylko jednego: że jego rodzicielka niestety była mugolką. Lorraine zmarła 3 lata temu w szpitalu na skutek obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym, po czym chłopakowi do dzisiaj trudno się pozbierać. Przed jej śmiercią Leo obiecał jej, że skończy studia i zacznie w końcu żyć własnym życiem i realizować swoje marzenia.  
♠️ Aidan Fleming – wuj Leonela, u którego chłopak aktualnie pomieszkuje. Są niczym najlepsi przyjaciele. Poza tym Aidan jest dla niego wsparciem, którego nigdy nie miał w domu rodzinnym, a które przedwcześnie skończyło się wraz ze śmiercią Lorraine.




[*]


Ciekawostki

♠️ Po śmierci ojca i ukończeniu Hogwartu zamieszkał z mugolską matką, dzięki czemu świat osób niemagicznych nie ma przed nim tajemnic. Obecnie pomieszkuje już u czarodzieja, swojego wuja Aidana, z którym łączą go pozytywne relacje.
♠️ Mimo swojego pochodzenia zachowuje się jak czystokrwisty czarodziej i w jakimś sensie być może czuje się nawet lepszy od „mieszańców”. Jest w tym trochę hipokryzji i kłamstwa, ale tak mu wygodniej. Niewiele osób wie o tym, że w rzeczywistości jest czarodziejem półkrwi. Podobnie niewiele osób wie o jego mugolskich upodobaniach.
♠️ Jako częsty bywalec wszelakich imprez, może poszczycić się całkiem niezłymi umiejętnościami w zakresie tańca towarzyskiego. Bez wątpliwości jednak należy go uznać za amatora w tej dziedzinie, choć całkiem niezłego amatora-samouka.
♠️ Jest hazardzistą, a szczególnie upodobał sobie mugolskiego pokera (w odmianie texas hold'em). Spędził niezliczone godziny na grze z kumplami, dzięki którym wygrał całkiem pokaźne sumki.
♠️ Leo niewątpliwie lubi otaczać się pięknymi kobietami, choć wbrew pozorom wcale nie traktuje wszystkich przedmiotowo. Nie oznacza to oczywiście, że szuka jedynie trwałych i poważnych związków, stroniąc od jednorazowych przygód; wręcz przeciwnie. Gustuje jednak w kobietach silnych, niezależnych i inteligentnych. Przedstawicielki płci pięknej zdają się zresztą być jedną z jego większych słabości.
♠️ Interesuje się historią magii i zna się na magicznych przedmiotach, co ułatwiło mu zarobek w przemytniczym półświatku.
♠️ Uwielbia muzykę i nie ogranicza się do czarodziejskich wykonawców. Prawdę mówiąc, ta mugolska chyba nawet bardziej przypadła mu do gustu. Najbardziej lubi rocka i swinga.
♠️ Stara się unikać tematów takich jak dzieciństwo oraz rodzina. Jeśli komuś zdradzi szczegóły dotyczące któregokolwiek z tych aspektów swego życia, oznacza to, że darzy go niebywałym zaufaniem.
♠️ Lubi wdawać się w bójki, nawet takie, z których nie wychodzi wygrany. Bowiem, cóż jest piękniejszego w tym, by dać komuś po mordzie i dostać po mordzie? To kwintesencja męskości. I istnieje w tym jakaś sadomasochistyczna przyjemność.
♠️ Niestety pije sporo procentowych trunków i dużo pali.
♠️ Uwielbia ostrą kuchnię. Nie przepada za to za słodyczami. W ogóle to raczej typ mięsożercy. Sam także potrafi coś zjadliwego upichcić.



Ostatnio zmieniony przez Leonel Fleming dnia Sob Kwi 20 2019, 17:35, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Leonel Fleming
Leonel Fleming

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 179 cm
C. szczególne : blizna po lewej stronie żeber
Galeony : 217
Dodatkowo : oklumencja
  Liczba postów : 553
http://www.czarodzieje.org/t17243-leonel-fleming
http://www.czarodzieje.org/t17251-leonel-fleming#482709
http://www.czarodzieje.org/t17250-leonel-fleming#482708
http://www.czarodzieje.org/t17245-leonel-fleming
Leonel Fleming QzgSDG8




Gracz




Leonel Fleming Empty


PisanieTemat: Re: Leonel Fleming   Leonel Fleming EmptySro Kwi 17 2019, 20:36

Karta gotowa jak coś.
Powrót do góry Go down


Vivien O. I. Dear
Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Bardzo chuda sylwetka
Galeony : 2226
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 2380
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429
Leonel Fleming QzgSDG8




Moderator




Leonel Fleming Empty


PisanieTemat: Re: Leonel Fleming   Leonel Fleming EmptySob Kwi 20 2019, 13:14

hej Leonel I love you bardzo przepraszamy za poślizg, karta nam umknęła. Do samej karty nie mam wątpliwości, po akceptacji genetyki będę mogła ją również zaakceptować, jedyne co odrobinę mnie frapuje to Twój wizerunek. Cillian Murphy ma 43 lata i szczerze powiedziawszy w mojej opinii nie wygląda na młodszego - mogłabym przystać na ten wizerunek w przypadku postaci krótko po trzydziestce, jednak tutaj trochę za duża różnica wieku. Najlepiej byłoby gdybyś postarzył postać albo zmienił wizerunek.

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down


Vivien O. I. Dear
Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Bardzo chuda sylwetka
Galeony : 2226
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 2380
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429
Leonel Fleming QzgSDG8




Moderator




Leonel Fleming Empty


PisanieTemat: Re: Leonel Fleming   Leonel Fleming EmptySob Kwi 20 2019, 18:29



DOROSŁY!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!

zdobądź posadę
stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę
kup dom


Życzymy

miłej gry!


______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down


Sponsored content

Leonel Fleming QzgSDG8








Leonel Fleming Empty


PisanieTemat: Re: Leonel Fleming   Leonel Fleming Empty

Powrót do góry Go down
 

Leonel Fleming

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Leonel Fleming QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-