Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Marjorie Howard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Marjorie Howard

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 19
  Liczba postów : 32
http://www.czarodzieje.org/t17036-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17038-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17039-marjorie
http://www.czarodzieje.org/t17037-marjorie-howard




Gracz






PisanieTemat: Marjorie Howard   Czw 7 Lut - 3:26


Marjorie Howard

DATA URODZENIA05.02.1998 rok
CZYSTOŚĆ KRWI90%
MIEJSCE URODZENIALondyn
MIEJSCE ZAMIESZKANIADolina Godryka
W HOGWARCIE JEST OD KLASYI
OBECNIE JEST NA ROKUX
WYMARZONY DOMGryffindor/Ravenclaw
WYBRANY WIZERUNEKLea Seydoux -> Lili Reinhart

Wyglad

WZROST165 cm
BUDOWA CIAŁASzczupła
KOLOR OCZUBłękitne
KOLOR WŁOSÓWZłocisty blond
ZNAKI SZCZEGÓLNEBrak
PREFEROWANE UBRANIAZwiewna, dokładnie wyprasowana, biała koszula z eleganckimi szarymi spodniami w kratę związaną paskiem i lakierowane szpilki na dość niskim obcasie. Nie stroni od dekoltów, ani sukien, choćby nawet od sportowych, wygodnych ubrań. Zimą nosi płaszcze i ciepłe swetry z golfem. W kwestii makijażu jest to czerwona matowa szminka oraz złoty zegarek babci na lewym nadgarstku.


Charakter


W szkole mówili, że jestem typową szarą myszką, która w żadnym stopniu nie pasuje do nikogo. Nikt nigdy nie pytał mnie o zdanie, więc trzymałam język za zębami. Pytana przez nauczycieli zawsze odpowiadałam  zwięźle, krótko i na temat. Wydaje mi się, że to z powodu mojego nałogowego czytania ksiąg w bibliotece, które łączyłam z zamiłowaniem do pisania dzienników przelewając tam swoje myśli i uczucia. Nie należę do wylewnych osób, jednak rodzice zawsze uważali, że jestem ułożoną, powściągliwą Howardówną zainteresowana modą, kulturą i historią magii. Jednak po latach bycia w tej otoczce milczącego grobu, dopiero pod koniec lat w Hogwarcie zaczęto mnie zauważać. Dlaczego? Postawiłam na uparte dążenie do celów, postawionych jasno i wyraźnie ujęte w stanowczym tonie kierując je do każdego, kto mi się naprzykrza. Nie robię krzywych min, bo nie wypada, jednak nie będę potakiwać tym, którzy próbują zmienić moje nastawienie przez swoje poglądy. Nie ukrywam romantycznej osobowości, ale to akurat mam po matce. Często to słyszę od taty. Jesteś taka sama jak mama. I nie wiem wtedy czy to dobrze czy źle, więc za każdym razem nim coś powiem zastanawiam się dwa razy. Wówczas mam pewność, że krok jaki zrobię w danym kierunku, nie będzie nadaremno.
Wobec ludzi nigdy nie byłam wredna, czy choćby zachowałam się nietaktownie... nie pamiętam tego. Uważam, że szacunek i kultura osobista czynią człowieka honorowym człowiekiem, do których chcę należeć. Dopiero wycieczka do Francji otworzyła mnie na ludzi, stałam się weselsza, mniej małostkowa i bardziej beztroska. Taki stan jak najbardziej do mnie przemawia.
Irracjonalne wybory? Kierowanie się emocjami? Nie, to nie przystoi. Czułabym się skrępowana albo nawet głupia. Romantyczność w moim mniemaniu polega i wyłącznie na delikatności, czułości i cierpliwości. Są to trzy rzeczy, którymi się kieruję.
W obliczu zła, w trudnym okresie determinacja staje się moim drugim imieniem. Nie polegam na ugodach, bo bezkompromisowość w imieniu słusznych spraw i mniejszego zła jest święte.
Mam artystyczną duszę, która jest bezdyskusyjnym plusem.

Historia


Urodziłam się piątego lutego w Londynie. Mama opowiadała, że była w drodze do księgarni na ulicy Pokątnej, zaczęła rodzić stąd u mnie nałóg czytania. Szybko nauczyłam się czytać ─ w wieku trzech lat znałam na pamięć alfabet i w mgnieniu oka spędzałam swój wolny czas w domowej bibliotece. Pamiętam, że pierwszą książką jaką przeczytałam były baśnie Barda Beedle'a. Po dziś dzień znam każdą bajkę na pamięć.
Upalnego dnia latem, przyjechała do nas babcia Christina, która jest pochodzenia francuskiego, dokładniej nie pamiętam, z której strony. Zaś tamtego dnia gdy dopadła mnie czkawka, rozlałam lewitujący dzban z mlekiem, które piłam każdego dnia. Christina spojrzała na mnie zdziwiona, jednak ucieszona wieścią, że jej wnuczka przejawia zadziwiająco wcześnie zdolności magiczne została ponad tydzień w Dolinie Godryka. Zaczęła uczyć mnie języka francuskiego, chciała abym rozpoczęła naukę w Akademii Magii Beauxbatons, jednak to marzenie pozostało tylko marzeniem. Szczerze mówiąc zastanawiałam się jakby to było gdybym wyjechała z nią do Francji, zostawiając rodziców samych sobie. Problem polegał na tym, że uwielbiałam Dolinę Godryka, swoich magicznych sąsiadów i życie tu, w Anglii, a rodzice chcieli abym uczęszczała do Hogwartu mimo posiadanym korzeni. Rodzice obdarzyli mnie wielką miłością i zaufaniem, które jako dziecko w pełni wykorzystywałam. Byłam wesołym, uroczym bachorem, które wyglądało i zachowywało się tak niewinnie, że nawet największe przewinienie kończyło się uśmiechem. Beztroskie dzieciństwo przepełnione magią było sielanką, za którą tęsknię do dziś.
Kiedy skończyłam jedenaście lat, rodzice przekazali mi list z Hogwartu, który jasno i wyraźnie mówił, że dostałam się do magicznej szkoły dla czarodziejów. Ucieszona liczyłam dni aż przekroczę próg zamku podziwiając każdy jego detal i poznając jego tajemnice. Siadając na wyszczerbionym stołku z tiarą przydziału na głowie byłam niemal pewna, że przydzieli mnie do Ravenclawu. Czułam wtedy jak pocą mi się dłonie. Ścisnęłam ręce na krawędziach stołka, czując wzrok każdego dzieciaka.  Nie mogłam zaś złapać bliższy kontakt z uczniami ze swojego rocznika. Parę było miłych, jednak nie mogłam nadziwić się, że przylepiono mi łatkę szarej myszki z powodu braku zainteresowania jakimkolwiek zabawom, czy płataniu figli innym rówieśnikom. Jako dziewczynka bywałam strachliwa, dlatego najmniej mówiłam, zgłaszałam się zawsze jak byłam pewna odpowiedzi. Koleżanki z dormitorium uwielbiały czesać mi włosy zważywszy na połysk zdrowej i mocnej czupryny na mej głowie, a mimo to ślęczałam w bibliotece. Z każdym rokiem stawało się to nawykiem. Nie miałam szczęścia w przyjaźniach, a po latach przestało być to problemem. Mimo poczucia samotności wielu rzeczy zdążyłam się nauczyć, byłam chwalona przez nauczycieli. Wierzyli, że jestem zdolna. Lubiłam czarować, byłam w tym naprawdę dobra, dzięki czemu nabrałam znacznej pewności siebie. Z biegiem lat umiejętności przydawały się na zajęciach, ba, nawet w codziennym życiu. Inni patrzyli z zazdrością i dostrzegałam pewien żal na ich twarzach. Nie narzekałam na swoje życie. Było stabilne, nie kierowałam się emocjami, nie podejmowałam irracjonalnych decyzji. Miałam kontrolę nad wszystkim, a swój zapał chciałam wykorzystać w dorosłym życiu.
Nagle ni z gruchy ni z pietruchy pojawiły się wątpliwości. Mianowicie, panicznie bałam się wysokości. Latanie na miotle sprawiało mi problemy, więc najczęściej korzystałam ze świstoklików, sieci fiuu, a miotłę odłożyłam na strych gdzie kurzy się i czeka na kogoś kto z niej skorzysta. Drugą wątpliwością był bunt, który uznałam, że był jedyną słuszną rzeczą jaką zrobiłam w ciągu siedmiu lat w Hogwarcie. Postawiłam się upierdliwej koleżance, która rywalizowała ze mną o oceny, chociaż wcale nie uważałam, że to była rywalizacja. Po prostu była gorsza ode mnie. Za którymś razem puściły mi nerwy. Zniszczyła mój dziennik, w którym opisałam wakacje we Francji i były tam jedyne kopie zdjęć z tamtego okresu. Wówczas opinia szarej myszki uległa zmianie, a ja zaczęłam twardo stąpać po ziemi. Przestałam się bać, jak i również zwróciłam tą sytuacją na siebie uwagę. Zastrzyk adrenaliny jaki wówczas poczułam był nie do opisania.
Na szóstym roku poznałam chłopaka, który okazał się moim sąsiadem. Był bardzo zdziwiony, że nigdy na niego nie zwróciłam uwagi, choćby dlatego, że mijał mnie dość często na ulicy. Obudziła się wtedy moja romantyczna strona. Przeżyłam swój pierwszy pocałunek i zawód miłosny. Spędziliśmy razem wakacje, przebywaliśmy na Ulicy Pokątnej oraz poznałam jego rodziców. Myślałam, że życie idzie w dobrym kierunku. Poznał swoją drugą sympatię i postanowił zerwać ze mną jakikolwiek kontakt. Od tamtej pory, mijając się na korytarzach w Hogwarcie, spuszczał głowę, nie mogąc spojrzeć mi w twarz. Kiedyś lubiłam patrzeć mu w oczy, a teraz nie pamiętam nawet ich koloru.
Zdałam SUMy na wysokim poziomie, dzięki czemu postanowiłam kontynuować naukę. Byłam z siebie dumna, rodzice również. Wkrótce przed rozpoczęciem pierwszego roku, dotarła do nas wiadomość o śmierci babci Christiny, która w testamencie zapisała mi swój stary, złoty zegarek, który noszę każdego dnia z myślą o niej, jakby przypominał mi o tym jakie życie jest krótkie. Ona nigdy we mnie nie wątpiła, była dumna, że ma taką wnuczkę jak ja. Wiedziałam to.
Spędziłam miesiąc w jej posiadłości, poznając swoich francuskich dalekich kuzynów, którzy mnie ciepło przyjęli pod swój dach. Miałam wtedy czas na przemyślenia, przechadzanie po magicznych dzielnicach, w towarzystwie kuzynów chodziłam po barach i szlifowałam język francuski, dorobiwszy się nawet akcentu. Podczas spędzania takiego czasu, poczułam jeszcze bliższą więź z babcią mimo że fizycznie już z nami nie była. Poznałam zupełnie innych ludzi. Nowe twarze, inna mentalność... Dzięki temu, było mi łatwiej na pierwszym roku studiów. Zmieniłam nastawienie na bardziej krytyczne, otworzyłam się na ludzi i chętniej wychodziłam z domu. Czytanie proroka codziennego, picie herbaty z mlekiem mało słodzoną stało się moją poranną rutyną, a dalszy rozwój stał się arcyważnym aspektem mojego życia.
Lata mijały, a ja nie zmieniłam swoich planów. Czyham na lepsze okazje, jakby były tuż za rogiem.


Rodzina


★ Joan Glynn-Howard (ur. 29.01.1973 r.) - matka Marjorie. Czystej krwi czarownica pochodzenia francuskiego. Pracuje w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów. Jest piękną kobietą o blond włosach i mikrej posturze ciała.
★ Edwin Howard (ur. 09.08.1970 r.) - ojciec Marjorie. Jest czystej krwi czarodziejem. Należy do wysokich osób, eleganckich i pochodzi z zamożnej rodziny. Odziedziczył dom w Dolinie Godryka po swoim zmarłym wuju. Pracuje w Wizengamocie.


Ciekawostki


★ Marjorie w wieku dwunastu lat zatruła się ladaco przez co zmarnowała tydzień świąt i czas spędziła z wysoką gorączką w łóżku.
★ Jej ulubioną potrawą jest zemsta kelpii. Pierwszy raz zjadła ją w restauracji na Ulicy Pokątnej i nadal odwiedza to miejsce. 
★ Marjorie spisała łącznie dziesięć dzienników. Siedem opisała każdy rok w Hogwarcie, ósmy poświęciła złości na znienawidzoną koleżankę, a dziewiąty na przelanie smutku po stracie ukochanego. Każdy z nich leży w biblioteczce u niej w pokoju zamknięty zaklęciem. Dziesiąty dziennik został zniszczony.
★ Posiadała rudą sowę, którą zabił wilkołak.
★ Bardzo lubi pić dymiące piwo simisona.
★ Jej ulubiony kolor to srebrny.
★ Posiada francuski akcent i perfekcyjnie mówi w tym języku.



Ostatnio zmieniony przez Marjorie Howard dnia Czw 7 Lut - 17:35, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marjorie Howard

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 19
  Liczba postów : 32
http://www.czarodzieje.org/t17036-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17038-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17039-marjorie
http://www.czarodzieje.org/t17037-marjorie-howard




Gracz






PisanieTemat: Re: Marjorie Howard   Czw 7 Lut - 4:53

gotowe!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Wyspa Jura, Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 587
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 1855
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox




Moderator






PisanieTemat: Re: Marjorie Howard   Czw 7 Lut - 11:22

Hej! Mam kilka uwag, ale zacznijmy od najważniejszej: proszę o założenie kuferka, ponieważ bez niego niemożliwa jest akceptacja KP ;)

1. Przejrzyj tekst Karty Postaci pod kątem drobnych błędów, typu literówek czy nieodpowiednich końcówek. (Np. "determinacja stała się", a nie "determinacja stają się", etc.).

2. Na samym początku historii jest napisane, że Marjorie urodziła się 9.02, podczas gdy data wypisana wcześniej to 5.02. Taki drobiazg tylko luzak latif

3. Muszę poprosić o usunięcie wzmianki w historii odnośnie przydzielenia Marjorie do Gryffindoru. Moderator sprawdzający kartę decyduje, jaki dom najbardziej pasuje i niekiedy nie pokrywa się to z preferencją postaci :D (Na chwilę obecną Marjorie z charakteru pasuje raczej do Slytherinu).

4. Co do nauki teleportacji - po pierwsze, jest ona oczywiście zakazana na terenie Hogwartu, a po drugie do jej nauki przystąpić mogą dopiero dorośli czarodzieje. W tej chwili opis w twojej historii jest dość niejasny, więc prosiłabym o uściślenie kiedy to się działo :D Co więcej, będziesz musiała i tak fabularnie rozegrać kurs na teleportację, który jest płatny.

5. Pamiętaj, że osoba z twojego wizerunku jest znacznie starsza od Marjorie - na przyszłość tylko proszę o wybieranie zdjęć, na których wygląda młodziej ;)

______________________


Got teeth like razor blades
And you know that we're out for blood.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marjorie Howard

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 19
  Liczba postów : 32
http://www.czarodzieje.org/t17036-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17038-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17039-marjorie
http://www.czarodzieje.org/t17037-marjorie-howard




Gracz






PisanieTemat: Re: Marjorie Howard   Czw 7 Lut - 17:37

Poprawiłam wyżej wymienione błędy :)
Usunęłam wzmiankę o teleportacji, którą wolę napisać od nowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Wyspa Jura, Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 587
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 1855
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox




Moderator






PisanieTemat: Re: Marjorie Howard   Czw 7 Lut - 21:52



RAVENCLAW!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!


______________________


Got teeth like razor blades
And you know that we're out for blood.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content











PisanieTemat: Re: Marjorie Howard   

Powrót do góry Go down
 

Marjorie Howard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-