Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Finan Gard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Finan Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : zaspane oczy, lekko wyczuwalny obcy akcent
Galeony : 49
  Liczba postów : 856
http://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
http://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
http://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
Finan Gard QzgSDG8




Gracz




Finan Gard Empty


PisanieTemat: Finan Gard   Finan Gard EmptySro Lis 14 2018, 22:37


Finan "Finn" Gard

DATA URODZENIA13 czerwiec 2000
CZYSTOŚĆ KRWI 100%
MIEJSCE URODZENIAMalmö, Szwecja
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Glasgow, Wielka Brytania
W HOGWARCIE JEST OD KLASY Pierwszej
OBECNIE JEST NA ROKUSiódmym
WYMARZONY DOM Hufflepuff
WYBRANY WIZERUNEK Hugh Laughton Scott

Wyglad

WZROST 177 cm
BUDOWA CIAŁA Szersze ramiona, węższa talia, wyglądałby lepiej gdyby przytył te dwa kilo. Być może nie byłoby wtedy widać tak żył na przedramionach.
KOLOR OCZU Czysty, mocny błękit.
KOLOR WŁOSÓW Blond; zawsze uczesany.
ZNAKI SZCZEGÓLNE Jego jedyną zewnętrzną cechą charakterystyczną jest sposób uśmiechania się - zawsze z zamkniętymi ustami, życzliwe acz oszczędnie. Ma również na ciele kilka blizn, jedna większa i wyjątkowo paskudna (na mostku), inne są mniejsze, których jednak nie da się nie zauważyć. W życiu codziennym są jednak niewidoczne, przykryte starannie odzieżą. W okresie letnim większość jest zakrywana zaklęciami i maściami na pewien okres czasu.
PREFEROWANE UBRANIA Finnu nosi się skromnie i elegancko. Daleko mu do pedantyzmu, a jednak dba o to, by koszula była wyprasowana, guzik dopięty, a buty błyszczące. Stara się niejako podążać za czarodziejską modą. Tylko prywatnie można ujrzeć go czasem w trybie roztrzepanego ubranego w dres nieogara.

Charakter


Finn jest wyluzowany, to najlepsze słowo, którym można go zdefiniować. Nie traci czasu na pierdoły, małe zmartwienia i problemy. Cechuje się pogodą ducha i często dobrym humorem. Rzadko unosi się gniewem i daje wytrącić z równowagi. Jest dojrzały jak na swój wiek, stara się nie pozwalać emocjom dojść do głosu. Preferuje dyplomację i zachowanie etykiety. Do rozmówcy odnosi się z życzliwością i uśmiechem zachowując przy tym odpowiedni dystans. Da się wyczuć w nim rezerwę i powściągliwość. Nie pozwala sobie na wybuchy gniewu czy złości, stara się je tłumić i rozgryzać prywatnie, w zaciszu swojego umysłu. Nie przepada za naruszaniem swej sfery fizycznej, akceptuje uściśnięcie dłoni bądź ramienia, poza tym stroni od cielesnego kontaktu jeśli mowa tutaj rzecz jasna o zwykłym rozmówcy a nie o przyjacielu. W tym drugim przypadku pozwala sobie na większą śmiałość. Po bliższej obserwacji ten chłopiec wydaje się dosyć dziwny. Pytamy dlaczego? Otóż próżno szukać w nim zrywów spontaniczności. Jest spokojny, opanowany, a samokontrola jest dlań najistotniejsza.
Finn ma pasję, a jest nią muzyka. Nie jest to jednak zwyczajne hobby, któremu oddaje się w wolnej chwili. Wręcz przeciwnie - czasami szuka tych chwil, zabiera czas na naukę po to, aby doszlifować swoje umiejętności muzyczne. Włada gitarą i głosem, sprawnie uderza w struny, przeplata palce i wybija akordy, przechodzi śpiewem w różnorakie tonacje i niewątpliwie może pochwalić się talentem. To jego obsesja. Zarywa noce, by się doszkolić, by przetłumaczyć piosenkę z innego języka na angielski, układa i tworzy, włada biegle pismem nutowym - chce być perfekcyjny nawet kosztem swego zdrowia. Zdarza się, że nadwyręży nadgarstek bądź zedrze naskórek z palców do głębokiej krwi, a wówczas udaje się po ratunek do skrzydła szpitalnego. Gdy mowa o muzyce mam na myśli fakt, że zachowuje się przy niej jak psychopata. Jest arogancki i wyniosły. Szczególnie dla siebie samego jest surowy i wymagający. Nie toleruje błędów, są ujmą na jego honorze, a więc dąży do ich pełnej likwidacji. Pasja, bądź jak zwał, obsesja pochłania jego czas, przez co nie jest prymusem w innych przedmiotach szkolnych. Wybiera te najważniejsze i to do nich się przyucza. Póki co oceny ma przeciętne, choć zdarza się załapać jakieś Powyżej Oczekiwań jeśli wygra z pokusą spędzenia nocy nad nutami. Tylko i wyłącznie w muzyce pozwala sobie na więcej. Grając i śpiewając jego hamulce znikają - emocje ma wypisane na twarzy, daje się pochłonąć dźwiękom i miłości do pasji. Śpiewa żywo, wyraźnie, starannie, oddaje się temu bez reszty. To tutaj można być świadkiem jedynego przejawu spontaniczności, która mu przychodzi z łatwością; w innych przypadkach ciężko mu się powziąć na taką otwartość. Poza dziedziną muzyki jest fajnym chłopakiem, z którym można miło spędzić czas. Chętnie wyjdzie na piwo, zwiedzi zabytki, uda się na koncert, pokibicuje na boisku czy popływa w jeziorze. Zwierzanie się przychodzi mu z trudem, ale za to jest świetnym słuchaczem. Nigdy nie lekceważy rozmówcy, łyka każde wypowiedziane słowo i stara się do niego odpowiednio odnieść. Żywi awersję do magicznych stworzeń, przez co nie posiada nawet sowy. Nie mylić ze strachem - zwyczajnie nie przepada za zwierzętami i stara się trzymać odeń tak daleko jak tylko to możliwe (skrajnym wyjątkiem jest cichy zachwyt memortkami). Rzadkie są przypadki, że dotknie stworzenia, nie wspominając już o nawiązywaniu z nim jakiejkolwiek relacji. Nie przepada też za słodyczami, ale za to akceptuje miód pitny - był wychowywany na samej zdrowej żywności, co wykluczało od razu obecność szkodliwych trójglicerydów. Niektórzy znajomi próbowali zaszczepić w nim miłość do słodyczy, jednak jak dotąd im to trochę nie wychodzi. Ma swoje wady - słaba głowa, brak umiejętności tanecznych (pomimo usilnych prób nauczenia się chociażby tańca towarzyskiego) i niezbyt dobra kondycja fizyczna, choć nie w stopniu tragicznym.
Należy jednak wspomnieć o jego najgłębszym sekrecie - stronie charakteru, której się wstydzi. W jego historii był moment, który pozwolił mu odkryć ciągotki do zimnego okrucieństwa. Było to przeżycie wstrząsające, które wpłynęło na jego punkt widzenia świata. Nie cieszy się z tego, a jednak jest świadom istnienia w swojej duszy mroku, któremu próbuje się dniami i nocami oprzeć. Nie chce nikogo krzywdzić, jednak gdyby ktokolwiek uniósł różdżkę bądź pięść na bliską jego serca osobę, mógłby wpaść w zimny trans i ukarać wroga za zagrażanie tym, na którym mu zależy. Proszę jednak nie sugerować się tą tajemnicą, jest ona starannie ukrywana i naprawdę nie widać tego po nim. Finn w pełni zdaje sobie sprawę, że mógłby kogoś zabić i nie miałby przed tym oporów. Być może odczuwałby awersję do krzywdzenia dla zabawy - mimo wszystko jest porządnym człowiekiem - jednakże zadanie śmierci nie leżałoby poza jego możliwościami. Wstydzi się tego i jest świadom, że to złe. Poniekąd właśnie z tej przyczyny tak się obsesyjnie kontroluje - aby nie pokazać po sobie, że potrafi być zimny jak świeży parujący chłodem lód. Gdy się do kogoś gorliwie przywiązuje, jest mu oddany aż do śmierci. Źle znosi utratę przyjaciół czy bliskich osób, a poznał niestety ten posmak. Tak, Finn widzi testrale, bowiem był świadomym świadkiem procesu umierania. Ten chłopak ma wiele tajemnic, o których nie mówi. Stara się być dobry, sprawiedliwy, czasami bywa tak zapracowany (czy to muzyką czy to opasłym wypracowaniem), iż w chwilach wolnych bywa zagubiony i nie wie co ze sobą zrobić. Między innymi dlatego nosi przy sobie zapas zwojów z pięcioliniami i pióro, aby w razie czego móc siedzieć z nosem w nutach. Finn jest dosyć samotnym osobnikiem. Nie jest duszą towarzystwa, trzyma się na uboczu. Ostatnimi czasy zaczyna mu doskwierać jego aspołeczność, zatem stara się nawiązywać relacje i żyć bardziej aniżeli tylko w ramionach muzyki.


Historia


Zacznijmy od istotnej informacji - panicz Gard jest adoptowany. Kiedy był małym brzdącem jego biologiczni rodzice trafili w stanie agonalnym do szpitala umiejscowionego w Szwecji. Oboje umierali na tajemniczą chorobę, która w tamtych czasach nie była jeszcze w pełni rozpoznawalna. Z pacjentami nie było żadnego kontaktu, przelewali się przez ręce. Zmarli oboje we śnie nafaszerowani najsilniejszymi eliksirami znieczulającymi. Niewiele o nich wiadomo, znano jedynie ich imiona i też pod takowymi je pochowano na cmentarzu. Był z nimi mały, zaledwie półtoraroczny chłopczyk o jasnych kręconych włosach - zapłakany, samotny i przestraszony. Na szczęście był zdrowy i silny lecz w tak młodym wieku utracił swych opiekunów. Długi czas poszukiwano jego rodziny, trafił do specjalnego ośrodka opiekuńczego. Niestety przez niemalże rok nikt z potencjalnych krewnych się po niego nie zgłosił (jego zdjęcie trafiło nawet raz do Proroka Codziennego), a więc młody trafił pod opatrzność spółki adopcyjnej. Stamtąd parę miesięcy później trafił do swych obecnych rodziców - czystokrwistych czarodziejów cierpiących na brak potomnych.
Żyło mu się dobrze, naprawdę. Co prawda był trochę narwanym łobuziakiem, który wracał do domu poobijany, potargany i brudny jak młoda mandragora, jednak poza tym nie brakowało mu niczego. Otoczony był miłością, trochę surową, a jednak miłością. Szwendał się wiecznie ze swoim ukochanym przyjacielem, oswojonym psidwakiem, którego kochał nad życie. Gdzie pies, tam i on, gdzie on tam i pies - gdy rodzice nie widzieli to kąpali się razem w wannie, a wiadomo jak to się wówczas kończyło - tęczowe umagicznione bańki opanowywały całe mieszkanie ku uciesze latorośli. Skończył ledwie pięć lat, gdy odkrył w sobie miłość do muzyki. Nękał swych rodziców różnorakimi piosenkami śpiewanymi przy byle okazji - nawet podczas szorowania zębów, bo któż udowodni, że to niemożliwe? Jest świadomy, że jest adoptowany. Co roku udaje się na cmentarz na grób swoich biologicznych rodziców i nuci im cichą smutną pieśń wierząc, że są z niego dumni.
Szczęście kurczowo trzymało się chłopca, prawie zawsze wychodził cało z tarapatów. Drobne psoty były mu od razu wybaczane, wszak jak można było gniewać się na tego ładnego chłopaczka o jaśniutkich włosach i wesołych oczach? Żył trochę pod kloszem; przykładano znaczną uwagę do jego wychowania, do manier, przestrzegania kodeksu moralnego, etykiety, zasad savoir-vivru, wpajano poczucie obowiązku i uczono sumienności. Nie zabierano mu jednak czasu beztroski, państwo Gard wychowali chłopca naprawdę we wzorowy sposób. Co prawda sam panicz Finn nie zawsze był we wszystkim posłuszny, to jednak jako nastolatek docenił czas i nerwy jakie włożyli w to, by był porządnym człowiekiem. Warto zaznaczyć, że nie uczono go nienawiści do mugoli. Tak na dobrą sprawę w ich domu niewiele się na ten temat mówiło; wiedział, że są tacy, którzy nie mogli czarować bo nie mieli w sobie odpowiedniej mocy, co do tej pory dla Garda jest czymś dziwnym. Nie zna się na niemagicznym świecie i nie miał okazji, by pogłębić tę wiedzę. Uważał, że ci ludzie muszą pokrzywdzeni, wszak kto by pomyślał, że trzeba ścielić łóżko gołymi rękoma, nie wspominając już o nie posiadaniu swojego własnego skrzata! "Swoim" zawsze się wysługiwał, gdy dopadało go lenistwo.
Niestety pewnego dnia - a miał lat wówczas dziesięć - Finn zachorował. Gorączkował, nie mógł oddychać, dostał ropiejącej wysypki... Ojciec, pomny losu biologicznych rodziców chłopca - od razu pognał z nim do szpitala. Po głębokich i starannych oględzinach zdiagnozowano u młodego Garda kagonotria- przewlekłą i groźną chorobę, odziedziczoną niestety po zmarłej matce. Polecono przeniesienie dziecka do oddziału szpitalnego w Szkocji, gdzie był jeden z najlepszych uzdrowicieli tamtych czasów. Jako, iż rodzice Finna byli w stanie, wyłożyli fortunę, aby przeprowadzić się ze Szwecji do szkockiego miasta Glasgow. Tam ich dziecko miało najlepszą opiekę, więc nie baczyli na nic. Walka o życie Finna trwała okrągły rok, zaś kolejne pół przeznaczone było na długą rehabilitację fizyczną i emocjonalną. Zamieszkał w ten czas w szpitalu i próbował walczyć ze śmiercią. Był jej wielokrotnie blisko, dzielił go ledwie krok, a jednak trzymał się kurczowo życia. Ledwie wycięto z niego jednego guza, pojawiał się następny i tak w około Macieju. Ostatecznie jednak wygrał walkę z chorobą.  Dzień, w którym uzdrowiciel wypowiedział słowa "Jesteś zdrowy" pamięta do dzisiaj. Kagonotria to jednak szuja, zostawiła na ciele dziecka kilka ładnych blizn - w tym jedną wizualnie najpaskudniejszą na samym środku klatki piersiowej. Mimo wszystko wyzdrowiał. Jedna ze szram, umiejscowiona między drugim a trzecim żebrem czasami odzywa się bólem-  to efekt nakładania tam wielu zaklęć i maści. Ciało dziecka nie zniosło tego dobrze. To pamiątka, niegroźna, a jednak czasami odczuwa dyskomfort i ból, szczególnie przy niższych temperaturach. Rodzice postanowili, że zostaną w Glasgow, nie tylko z przezorności i obaw nawrotu (a podobno nie ma już na to szans), ale i z wygody. Do Szwecji jeżdżą co roku na wakacje, a Finna posłano do Hogwartu z rocznym opóźnieniem, także dołączył do społeczności uczniowskiej jako dwunastolatek. Cichy, spokojny, jakiś inny. Jak człowiek, który zajrzał śmierci w oczy i wie, że życie można stracić w każdym momencie. Na początku niełatwo było mu przystosować się w nowej sytuacji. Przez pierwszy rok nauki był pod stałą opieką psychologa dziecięcego, dzięki czemu wyszedł z chorobliwej nieśmiałości i nabrał pewności siebie, która dzisiaj bije z niego na odległość. Przytulny zamek, wyrozumiali nauczyciele i cierpliwi koledzy - to wszystko sprawiło, że uniknął traumy. Powoli wdrażał się w nowe życie wszak wsparcie jakie otrzymał zadziałało cuda. Przykre wydarzenia kładą się cieniem na teraźniejszość lecz skoro dał radę wygrać ze śmiercią, to co go może pokonać?
Rodzina


★ Antonius Anders Gard, lat 45, status krwi 90% - pracownik Urzędu Praw Czarodziejów. Mężczyzna dosyć niski, pulchny, ale za to elegancko ubrany z nienagannymi manierami. Uprzejmy, choć surowy. Finn ma z nim stosunki jak najbardziej przyjazne, choć powściągliwe i bardzo kulturalne. Zwraca się doń "ojcze", a on zaś odpowiada "synu".
★ Felicia Gard, lat 42, krew 90% - pracownica departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów. Kobiecinka w okularach, pedantka w każdej dziedzinie życia. Miła pani o życzliwym głosie, jednak nie ma bardziej upartej osoby na tym świecie. U niej "nie" oznacza kategoryczne "nie-próbuj-mnie-przekonać". Matkę bierze sobie na poprawkę i nie przejmuje się jej humorami. Potrafi wycałować jego policzki w samym środku tłumu wpędzając go w zażenowanie. Kocha ją, ale traktuje jej niektóre dziwactwa z przymrużeniem oka.
★ Gabrielle Levasseur - lat 16, krew 90% - kuzynka, siostrzenica ojca Finna. Spędzali razem ferie zimowe, wakacje i od czasu do czasu święta. Jako, że jest jego jedyną krewną trzymali się zawsze razem.


Ciekawostki


★ potrafi zarwać dwie noce z rzędu i jeszcze poprawnie funkcjonować.
★ jest obsesyjnym muzykiem, nie rozstaje się z zeszytem nutowym.
★ nie lubi zwierząt ani stworzeń magicznych tak jak nie lubi się na przykład brokuła.
★ dołączył do pierwszej klasy w Hogwarcie mając lat dwanaście.
★ na prawie wszystkich palcach ręki nosi plastry z powodu regularnego ranienia opuszków strunami gitary.
★ wrażliwe ucho wyłapie w jego głosie szwedzki akcent.
★ ma ciało pokryte kilkoma bliznami pochorobowymi - jedna z nich czasami mu doskwiera. Najgorzej jest na zimę, wówczas potrzebuje małego wsparcia farmakologicznego.



Ostatnio zmieniony przez Finan Gard dnia Czw Lis 15 2018, 23:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finan Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : zaspane oczy, lekko wyczuwalny obcy akcent
Galeony : 49
  Liczba postów : 856
http://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
http://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
http://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
Finan Gard QzgSDG8




Gracz




Finan Gard Empty


PisanieTemat: Re: Finan Gard   Finan Gard EmptyCzw Lis 15 2018, 22:10

KP w końcu gotowa :]

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; zaostrzone kły; wilkołacze blizny; umięśniony; skórzana obroża
Galeony : 1379
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 2444
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
Finan Gard QzgSDG8




Moderator




Finan Gard Empty


PisanieTemat: Re: Finan Gard   Finan Gard EmptyCzw Lis 15 2018, 22:52

Bardzo ładna KP, ale poprosiłabym o dodanie paru zdanek do historii odnośnie tego, jak Finn się w Hogwarcie odnalazł - w dużym zamku, bez rodziców u boku, zaraz po trudnych dla niego przeżyciach związanych z chorobą. Drobiazg, żeby było idealnie Cool

Wkradła się też literówka, poprawna nazwa choroby to kagonotria ;)

______________________


Thanks for making me a fighter.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; zaostrzone kły; wilkołacze blizny; umięśniony; skórzana obroża
Galeony : 1379
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 2444
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
Finan Gard QzgSDG8




Moderator




Finan Gard Empty


PisanieTemat: Re: Finan Gard   Finan Gard EmptyCzw Lis 15 2018, 23:11



HUFFLEPUFF!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!


______________________


Thanks for making me a fighter.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Finan Gard QzgSDG8








Finan Gard Empty


PisanieTemat: Re: Finan Gard   Finan Gard Empty

Powrót do góry Go down
 

Finan Gard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Finan Gard QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty uczniow
-