Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Restauracja "Feeria"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 38
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Gracz




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptySob Paź 06 2018, 10:36


Restauracja "Feeria"

"Feeria" cieszy się mianem jednej z najbardziej popularnych (oraz najbardziej kosztownych) magicznych restauracji w Londynie. W wystroju wnętrza wyróżnia się spora mnogość gatunków roślin; pod zakwitającymi gałęziami, znajdują się kameralne stoliki. Zostały one specjalnie zabezpieczone zaklęciem - inne, zasiadające osoby nie będą w stanie dosłyszeć, o czym rozmawiają siedzący nieopodal klienci. Kelnerzy obsługują swych gości na najwyższym poziomie; krążą również pogłoski, jakby szef kuchni dodawał domieszki eliksirów, poprawiające nastrój (i odbiór restauracji) spożywających wykwintny posiłek. Są one jednak albo - na tyle znikome albo - plotki są nieprawdziwe, że nie wpływają zbyt przesadnie na samych, zasiadających gości.

Menu: dowolne potrawy i napoje dostępne w spisach

Nieobowiązkowy rzut kością - dla chętnych

ROZWIŃ:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30286
  Liczba postów : 49729
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Specjalny




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptySob Sty 12 2019, 14:37

@Daniel Bergmann

Im więcej artykułów dotyczących transmutacji udało Ci się napisać, tym większy rozgłos zdobywały Twoje książki. Mogłeś być przede wszystkim zadowolony z tego faktu - jakby nie było, okazji do hucznego obchodzenia czegokolwiek wydawało się być stosunkowo mało. Nowy Rok, ludzie zaintrygowani, chodzili do księgarnii, udawali się po nowe tytuły. W tym całym zgiełku pojawiłeś się właśnie Ty - gotowy do podpisywania kolejnych egzemplarzy, gotowy do podjęcia się kolejnych kroków. Restauracja, w której się pojawiłeś, przyczyniła się przede wszystkim do zdobycia popularności; o ile nie byłeś w niej tylko Ty, o tyle goście bardzo chętnie prosili o podpisy, kiedy powracałeś do drobnej pracy w postaci charakterystycznego pozostawienia śladu na papierze wydanych przez siebie tytułów. Nie pozostawało nic innego, jak wypełniać własne obowiązki - i przy okazji się w miarę dobrze bawić, skoro noc była jeszcze młoda.

Rzuć kostką, by przekonać się, co spotkało Twoją postać!
1, 2 - zauważasz drobną loterię; jakby nie było, stawały się one wyjątkowo popularne. Ot, proste kupno losu, proste sprawdzenie tego, co udało się zdobyć. Ostatecznie, przekierowując własny wzrok w stronę drobnego stoiska umiejscowionego w jednej z najbardziej ekskluzywnych restauracji, postanawiasz sprawdzić, czy rzeczywiście szczęście będzie Ci dzisiaj dopisywało. Płacisz dziesięć galeonów, ale czy będzie to tyle warte? Rzuć literą!
Spółgłoska - gratulacje, udaje Ci się zdobyć niemałą sumkę galeonów! Rzuć jeszcze raz kostką, by przekonać się, ile otrzymałeś galeonów - wynik oczek pomnożony przez dziesięć to Twoja wygrana. Odnotuj zysk w odpowiednim temacie.
Samogłoska - raz, dwa, trzy, otrzymujesz dziwną paczuszkę. Postanawiasz ją otworzyć, otrzymując tym samym prosto w twarz łajnobombę - oczywiście odpaloną. Nie dość, że masz cały wieczór zepsuty, to jeszcze nieprzyjemnie pachniesz podczas spotkania, w wyniku czego Twoja reputacja odrobinę spada. Niezbyt przyjemne upokorzenie…
3, 4 - natrafiasz na osobę wyjątkowo obeznaną w Twoich artykułach. Okazuje się, że również interesuje się transmutacją, aczkolwiek ostatecznie przepada bardziej za działalnością artystyczną. Podczas wymiany słów dowiadujesz się paru ciekawych faktów ze świata czarodziejskiego, a przede wszystkim masz okazję do zdobycia informacji o paru mniej lub bardziej istotnych twórcach w zakresie Działalności Artystycznej. Gratulacje, zdobywasz punkt do kuferka z tejże dziedziny - upomnij się po niego w odpowiednim temacie!
5, 6 - skupiasz się przede wszystkim na aspektach dobrego spędzenia zabawy. W pewnym momencie postanawiasz przejść się obok przygotowanych potraw, jakoby chcąc obeznać się w tym, co ma do zaoferowania właśnie ta restauracja. Niestety - wystarczył jeden nieostrożny ruch ze strony uczestników całego spotkania, by Twój strój stał się wyjątkowo pobrudzony, zaś skóra - nieprzyjemnie poparzona. Co prawda uraz nie jest zbyt poważny, niemniej jednak może mieć w pewnym stopniu odniesienie do następnych podejmowanych kroków. Jeżeli masz minimum pięć punktów z Uzdrawiania, możesz sam się uleczyć; w przeciwnym przypadku masz dwie opcje. Możesz zakupić Eliksir Wiggenowy za sumę dwudziestu galeonów (zapłać tutaj.) lub w następnej fabule zmagać się z poparzeniem umiejscowionym na klatce piersiowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz, nieodłączny uśmiech
Galeony : 355
  Liczba postów : 645
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Moderator




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptySob Sty 12 2019, 17:27

Ostatni czas był dla Claude'a naprawdę szalony i dopiero z nowym rokiem poczuł, że może w końcu zatrzymać się na chwilę, a nawet jeśli nie to z pewnością mógł chociaż zwolnić i odsapnąć od całego tego zawirowania. Miniony rok przyniósł mu całą masę zmartwień, a także wspaniałych chwil, lecz w ostatnim czasie miał problem ze skupieniem się na tych dobrych stronach, co było dla niego nietypowe. Prawdopodobnie był po prostu zmęczony. Powrót do normalności postanowił rozpocząć od starania się być lepszym sobą. Miał między innymi na myśli powrót do pielęgnowania ważnych dla niego relacji, które niestety zaniedbał. Mowa oczywiście o Segovii - dziewczyna powróciła do jego życia poprzedniej zimy i Claude cenił sobie znajomość z nią. Niestety wskutek braku czasu niespecjalnie mógł poświęcić jej odpowiednio dużo uwagi, a zdawało się, że mogła jej potrzebować. Mogła potrzebować jego. Pisała mu listy, na które czasem odpisywał z dużym opóźnieniem przez swoje roztrzepanie. Liczył, że nie przyczynił się w ten sposób do jakichś jej problemów...
Stał przy wejściu do restauracji z rękami wbitymi w kieszenie kurtki. W jednej z nich miał paczkę czarodziejskich papierosów, nerwowo obracał ją między palcami. Stres czynił z nim dziwne rzeczy. Rozglądał się na boki, drżąc nieco z zimna i przebierając nogami.

1 - wykorzystam później Ing face

@Segovia Ivanowa

______________________


What if I would love you till the end?
You would never be alone again
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 38
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Gracz




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyCzw Sty 31 2019, 21:32

Wylosowane: 6 dowód

Nie lubił zbytnio utożsamiać się z rzeszą swych czytelników.
Był ułożony z wad, skazy - nawarstwiającej się, jedna na drugiej. Egocentryczny, zamknięty w sobie, ukryty za kurtynami niedopowiedzeń. Niestabilny, rozwiązły, przepełniony przesadną pewnością siebie. Był jednak, przede wszystkim człowiekiem preferującym samotność, człowiekiem, który niechętnie zwykł oddawać się prosto ramionom tłumu, stapiać się z mozaiką sylwetek. Człowiekiem, który odłączał się, potrzebując odetchnąć. Nie wydawał się potrzebować do szczęścia, łaknąć - atencji swych czytelników. Wystarczającym był fakt publikacji książek w olbrzymich, jak na dziedzinę nakładach; zasiadał wówczas, zadowolony nad pergaminem, oświetlonym przez język dławiącej wieczorny półmrok świecy (zazwyczaj dysponował on czasem dopiero w opisywanej porze, przez wzgląd na pełniony zawód nauczyciela), wyciągał pióro i kreślił kolejne wnioski. Nie rozstawał się z notatnikiem, zapisując od zawsze na łamach tych niepozornych stronic swe spostrzeżenia, prąd swoich myśli płynących tłocznie i nieprzerwanie pod niebem czaszki.
Wyjście do restauracji przybrało, niemniej jednak, zupełnie inny charakter.
Nie mógł rzecz jasna uciec, musiał pogodzić się z treścią wiążących go scenariuszy, spisanych niecierpliwymi, ironicznymi dłońmi rechoczącego losu. Ludzie - oczekiwali od niego treściwych stwierdzeń, rozpraszających mgłę zwątpień - które wprost nieustannie ulatywały w otaczającą przestrzeń. Podpisał się, na kilku z książek oraz obecnie już postanowił poświęcić kwestii wachlarza potraw oferowanych przez restaurację.
Nie wiedział, co się wydarzy. Nie przewidywał.
Kurwa mać.
W jednej chwili, ciało Bergmanna zostało pokryte wrzątkiem. Wyrosłe bąble poparzeń oraz zaczerwieniona, skórna powłoka, eksplodowały bólem; z trudem powstrzymał się od wiązanki przekleństw. Zebrał, resztki swojej godności oraz swoją szanowną osobę, niedługo później postanawiając dokonać zakupu eliksiru wiggenowego. Merlinie, musiał przecież dobrze się prezentować. Miał dosyć blizn; absolutnie. Nie potrzebował więcej.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Segovia Ivanowa

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Likantropia
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t15175-segovia-ivanowa#404564
http://www.czarodzieje.org/t15178-strata-czasu-ale-niech-juz-bedzie#404645
http://www.czarodzieje.org/t15179-sowy-strasznie-paskudza-niech-to-bedzie-wazne#404646
http://www.czarodzieje.org/t15176-segovia-ivanowa#404605
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Gracz




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyNie Lut 10 2019, 16:20

5

Nie odpisała na list, jakby zmuszenie się do napisania tych kilku słów zgody było zbyt wielkim wysiłkiem. Jej dłoń cały czas drżała, chociaż Diana poskładała ją wręcz idealnie. Niemal delikatny uśmiech wystąpił na jej wargach na wspomnienie tego, jak skrupulatnie kobieta podchodziła do swojego zadania... A nie było ono najprzyjemniejsze... Zaufanie to bardzo krucha rzecz, a w życiu Segovii zawsze grało rolę, której do końca nie opanowała. W tym przypadku, była całkowicie pewna, że postąpiła słusznie. Westchnęła cicho, przyglądając się swojemu odbiciu w lustrze, które było na pół przysłonięte czarnym aksamitem. Jej postać była do połowy przysłonięta, a uwagę przykuwały jej duże ciemne oczy, które w tym świetle nie przypominały ciemnozielonych, były niemal czarne. Dzikie, nieludzkie.
Obawiała się tego spotkania, a fakt, że znał ją lepiej niż nie jedna osoba jedynie utrudniał tę sprawę. Co mógł wyczytać z jej twarzy? Wstała z krzesła i odsłoniła materiał, chcąc zobaczyć całą swoją postać. W pierwszym momencie wydawać się mogło, że to z lustrem jest coś nie tak... Jednak to nie w tym tkwił problem. Przejechała palcami po miejscach, w których do tej pory czuła nacisk kłów wbijających się w jej skórę. Uśmiechnęła się szerzej, co wcale nie wróżyło niczego dobrego.
Odgarnęła włosy do tyłu i związała je w luźny warkocz. Narzuciła na ramiona cienką czarną bluzkę z golfem i wsunęła materiał do spodni z wyższym stanem. Chwyciła skórzaną kurtkę i wyszła z mieszkania, trzaskając mocno drzwiami. Zmiany nie były czymś, za czym szczególnie przepadała. Najwidoczniej były konieczne, aby w końcu coś zaczęło wychodzić na lepsze.
Po kilkunastu minutach zjawiła się pod umówionym miejscem, unosząc delikatnie brew na widok swojego towarzysza.-Mogłeś wejść do środka.-Powiedziała, przez krótki moment mu się przyglądając. Raczej trudno stwierdzić po tonie jej głosy i wyrazie twarzy, o czym dokładnie mogła w tym momencie pomyśleć.
Bez słowa pchnęła drzwi do pomieszczenia i weszła. Miała jedynie nadzieję, że nie będzie stał na tym mrozie ani minuty dłużej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz, nieodłączny uśmiech
Galeony : 355
  Liczba postów : 645
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Moderator




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyWto Lut 12 2019, 13:14

Nie wiedział nawet, czemu kupił tę paczkę papierosów. Miał ją w kieszeni już od przeszło tygodnia i jeszcze nie odważył się porządnie po nią sięgnąć. Coś w głębi duszy mówiło mu, że może powinien? Przekonanie to wyniósł zapewne z historii znanym mu osób, które twierdziły, że proces palenia wyjątkowo wycisza i pozwala pozbierać myśli, a tak się składało, że jego własne biegały wszelkimi możliwymi ścieżkami i próżno było w nich szukać uporządkowania. W jego życiu również działy się rzeczy, które były ciężkie do przepracowania z samym sobą. Jeden problem rodził drugi problem, a jako że proceder ten nakręcał sam siebie, wkrótce Faulkner zorientował się, że ma tych kłopotów cały stos.
Może to odpowiedni moment?
Wyciągnął paczkę i uchylił jej wieczko, spoglądając na rządek równo ułożonych papierosów... Ostatecznie jednak zamknął ją i pokręcił sam głową, jakby fizycznie potrzebował przekonać się, że to nie był dobry pomysł. Schował je w kieszeni, a gdy podniósł głowę dostrzegł Segovię. Widok ten zaskoczył go, może nawet przestraszył, a w głowie zrodziła się infantylna myśl, czy widziała, co chował w kurtce? Jej mina była... Prawdziwie nieodgadniona, a Faulkner nie wiedział, czy ma to związek z nim, czy z nią samą?
- Tak... Jasne... Ale czekałem - rzucił niemrawo, poczuwszy się zrugany jej krótką uwagą, lecz otrząsnął się szybko z tego dziwnego stanu. Nie mógł się zachowywać jak dziecko złapane na gorącym uczynku, co on w ogóle wyrabiał? Segovia pchnęła drzwi, a rudzielec doskoczył tuż za nią, by wejść do restauracji. Znaleźli stolik i od razu zamówili jedzenie i napoje.
- Cieszę się, że Cię widzę! - rzekł na wstępie, gdy zostali na moment sami. Na jego piegowatej twarzy zagościł nieśmiały uśmiech. Coś się zmieniło w Segovii, tylko nie potrafił powiedzieć co. Strzelił. - Nowa fryzura?

______________________


What if I would love you till the end?
You would never be alone again
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Segovia Ivanowa

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Likantropia
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t15175-segovia-ivanowa#404564
http://www.czarodzieje.org/t15178-strata-czasu-ale-niech-juz-bedzie#404645
http://www.czarodzieje.org/t15179-sowy-strasznie-paskudza-niech-to-bedzie-wazne#404646
http://www.czarodzieje.org/t15176-segovia-ivanowa#404605
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Gracz




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyWto Lut 12 2019, 13:31

Palenie nie zabijało. Sami siebie zabijaliśmy, dlatego Segovia już dawno porzuciła wszelkie wyrzuty wobec rozkoszowanie się tytoniowym dymem. Wiedział, że również paliła? Cóż, przynajmniej częściej niż on i mniej niżeli nałogowiec... Jednak lubiła to. Nie dlatego, że wyciszało... Może zwyczajnie musiała coś zrobić z rękoma?
Oczywiście, że jej sokoli wzrok zwrócił uwagę na papierosy, które trzymał w ręce! Nie wstyd mu?! Mogła jedynie wywrócić jedynie oczyma na widok jego pospiesznych ruchów, które chciały ukryć tę okropną zbrodnię. Czy naprawdę myślał, że to mogłoby cokolwiek zmienić? Nie stanie się gorszym człowiekiem w jej oczach, a inni? Innych najlepiej się wystrzegać lub zwyczajnie mieć to w głębokim poważaniu. Czy nie wyjdzie mu to na dobre?
Jej wargi drgnęły, kiedy dosłyszała jego odpowiedź. Pewne rzeczy nie ulegają zmianie, nawet to, co się wydarzyło, nie sprawi, że pewna doza sentymentu nie zagości w jej sercu. Zrzuciła z ramiona kurtkę i zawiesiła ją na oparciu krzesła. Usiadła i przesunęła się lekko do przodu, na stałe utkwiwszy wzrok w swoim towarzyszu. Znajoma twarz, ten sam rozstaw uroczych piegów... I uśmiech, który sprawiał, że samoistnie go odwzajemniała. Nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo go potrzebowała. Wiedziała jednak, że trzymanie go z daleka od tego wszystkiego było dobrym pomysłem. Nie chciała zniszczyć jedynej dobrej rzeczy w swoim życiu. A choć nie potrzebował jej ochrony, musiała mu ją zapewnić. Chociaż przed nią samą. Oczywiście, że jego bystre spojrzenie dojrzy te zmiany... Przekrzywiła lekko głowę w bok.-Zgaduj dalej, to może trafisz.-Powiedziała. Jego słowa były tak autentyczne, że w nie wierzyła... To takie proste?-Ja też się cieszę, że w końcu udało nam się spotkać.-Powiedziała, a choć jakiś dziwny cień przeszedł przez jej twarz, po chwili wrócił delikatny uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz, nieodłączny uśmiech
Galeony : 355
  Liczba postów : 645
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Moderator




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyWto Lut 12 2019, 14:44

To wszystko było głupie i dziecinne, ale nie potrafił inaczej. Nie w obliczu przeżywanego w ostatnim czasie stresu. Merlinie, nawet nie chodziło o te cholerne papierosy - bardziej o sam fakt, że całe życie zapierał się i twierdził, że potrafi sobie radzić bez nałogów, a teraz, gdy jeden puzzel przestawał pasować, jego myśli uciekały właśnie w stronę używek. I choć jeszcze się nie przełamał, nie potrafił opędzić się od myśli, iż będzie to następny krok w jego postępującym od miesięcy upadku. Że w końcu spojrzy w lustro i stwierdzi, że jest słaby. Segovia zawsze jawiła mu się jako "ta silna", niezależna, twarda kobieta. Nie pokazywała zbyt wiele emocji, nie pokazywała strachu, niepewności. Przez lata ten wizerunek dziewczyny utrwalił się w rudej głowie i może dlatego tak bardzo obawiał się osądzenia?
Powinien był wiedzieć, że Ivanowa była od tego daleka.
Zaśmiał się krótko, gdy okazało się, że nie trafił w kwestii nowej fryzury - ale przynajmniej osiągnął coś! Kącik jej ust drgnął! Powrót do starej dynamiki dał mu odrobinę spokoju wewnętrznego.
- Też się cieszę. Zachodziłem w głowę, co się u Ciebie dzieje, a jednocześnie miałem tyle na swojej, że nawet w robocie nie miałem kiedy podskoczyć do Tajemnic - powiedział, jednocześnie trochę się tłumacząc. Większość wakacji i jesieni spędził po godzinach w Ministerstwie zdając kursy amnezjatorskie, potem wdrażał się w nowe obowiązki i uczył się pod okiem Doriena. W międzyczasie porwał się również na misję z Ministerstwa i, co tu dużo mówić, było to wydarzenie, od którego wszystko zaczęło mu się po kolei sypać. No i dodajmy do tej zabójczej mieszanki jeszcze nieszczęśliwe zakochanie w siostrze kumpla. - Jak się w ogóle miewasz? Co robiłaś przez ten czas? - zapytał, chcąc zacząć konwersację raczej od jej perypetii, niekoniecznie od jego zatargów z typami spod ciemnej gwiazdy.
Jedzenie bardzo szybko wylądowało na ich stoliku i jego smażone plumpki przedstawiały się wyjątkowo apetycznie!

______________________


What if I would love you till the end?
You would never be alone again
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Segovia Ivanowa

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Likantropia
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t15175-segovia-ivanowa#404564
http://www.czarodzieje.org/t15178-strata-czasu-ale-niech-juz-bedzie#404645
http://www.czarodzieje.org/t15179-sowy-strasznie-paskudza-niech-to-bedzie-wazne#404646
http://www.czarodzieje.org/t15176-segovia-ivanowa#404605
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Gracz




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyWto Lut 12 2019, 22:22

Każdy radził sobie tak, jak tylko najlepiej potrafił. Czy to sięgnięcie od czasu do czasu po papierosa, czy kieliszek dobrego wina, czy może skorzystanie z innej formy wyładowania napięcia... Wszystko było dobre, o ile człowiek potrafił znaleźć umór w tym wszystkim. Nigdy nie oceniała Claude. Jak byli w szkole, czy podczas ich dorosłego życia. Nawet kilkuletnia przerwa w tej znajomości wydawać się była nie istnieć. Było wiele prawdy w tym, o czym mówił... W tym, jak ją określił. Był jednak osobą, która mogła spokojnie stwierdzić, że jednak posiadała chwilę słabości... I prawdziwych uczuć, które pod warstwą dystansu i wyszukania istniały i były żywe.
Ta relacja nie była skomplikowana, była czymś, czego potrzebowała. I to nie jako zapomnienia, a raczej przypomnienia, że jednak coś w niej istniało. I, że nie spierdoliła wszystkiego, czego tylko tknęła. Jak miała przekazać mu kilka tragicznych wieści kiedy obezwładniał ją tą pogodą ducha?
-Claude... Prowadzimy inny tryb życia i nic dziwnego, że nie mieliśmy tyle czasu... Poza tym, wątpliwe było abyś mnie tam zastał.-Powiedziała spokojnie, przyjmując swoje zamówienie ostrożnie przyglądając się kelnerce. Wodziła za nią wzrokiem do momentu, aż nie zniknęła za barem. Przeniosła swoje spojrzenie na mężczyznę. Smocza krew i zwykła Lazania. Coś, czego jej kupki smakowe w tym momencie potrzebowały. Upiła łyk wina, które przyjemnie rozeszła się po jej języku, a później po przełyku. Poczuła się dziwnie rozweselona... Jakby ponory nastrój z rana gdzieś uleciał, a zastąpiło je czyste zadowolenie. Spojrzała podejrzliwie na naczynie, a później w kierunku baru gdzie zniknęła wcześniej kelnerka.-Miałam urlop. Byłam jedynie na balu.-Pokiwała lekko głową, posyłając mu uśmiech, który chyba miał związek nie tylko z dodanym eliksirem do napoju.
Niepotrzebnie się tym przejmował. Bo pomimo wszystko nie zamierzała wciągać go w bagno, w którym tkwiła. Coś jednak musiała mu powiedzieć, a nawet, o zgrozo, chciała.-Byłam trochę w rodzinnych stronach... I zaczęłam zastanawiać się nad przenosinami do innego kraju. Innego Ministerstwa.-Dodała, nakładając na widelec kawałek lazani. Nie mogła na niego spojrzeć, jakby jej wesoły ton nie miał się nijak do tego, co mu zakomunikowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz, nieodłączny uśmiech
Galeony : 355
  Liczba postów : 645
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Moderator




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptySro Lut 13 2019, 23:29

Claude najwyraźniej po prostu lubił sam sobie utrudniać rzeczy z natury proste. Posiadawszy zdrową, normalną relację przyjacielską z Segovią i tak dopatrywał się problemów - a to w tym, że nie miał czasu odpisać na list lub też zapomniał o pakunku, który przyniosła sowa; a w ogóle to nie widzieli się od kilku miesięcy i prawdopodobnie dziewczyna miała mu to za złe; gdy prosiła o pożyczkę, a on bez słowa wysłał jej galeony, może pogorszył stan ich relacji, bo chociażby nie wykazał należytego zainteresowania jej życiem i tym samym naruszył jej zaufanie? Pod kopułą rudych kudłów kręciła się cała masa pytań, wirując i przeplatając się ze sobą, tworząc to coraz nowsze, coraz bardziej absurdalne obawy.
Na zewnątrz jednak starał się nie wyglądać, jakby cokolwiek go trapiło. Piegowate policzki rozciągał mu uśmiech, a oczy błyszczały w blasku świateł restauracji, nadając mu bardzo żywotny wygląd. Choć Segovia znała go niemalże na wylot i doskonale wiedziała, że dało się z niego czytać jak z otwartej księgi, nie miała okazji dowiedzieć się, jak duże postępy uczynił w kwestii ukrywania prawdy. Cóż, w końcu jeśli na co dzień kryje się z uczuciem do kobiety oraz tuszuje się sprawę morderstwa... Kiedyś musiał się nauczyć, prawda?
Smażone plumpki były potrawą, na którą od dawna miał ochotę i z apetytem odkroił kawałek, po czym włożył go do ust i zaczął przeżuwać z westchnieniem błogości. W smaku były wyśmienite! Zajął się na moment talerzem, gdy Segovia mówiła o urlopie i balu - a gdy podniósł głowę, aż się wyprostował w krześle i odsunął nieco w tył. Uroda Segovii prawie dosłownie zwaliła go z nóg. Dobrze, że już siedział. Otrząsnął się jednak trochę, tuszując swoje dziwne zachowanie dwoma nieznacznymi kaszlnięciami, jakoby się zakrztusił.
- Odpoczywałaś za granicą? - zapytał, chcąc pociągnąć temat urlopu. Jednocześnie musiał się mocno starać, by nóż i widelec trafiały w plumpki, a nie parę centymetrów obok - ciężko się celuje, gdy wzrok ucieka w zupełnie innym kierunku. - Przenosić się? Gdzie? - Zamrugał, jakby nie rozumiał, co do niego mówiła.

______________________


What if I would love you till the end?
You would never be alone again
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Segovia Ivanowa

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Likantropia
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t15175-segovia-ivanowa#404564
http://www.czarodzieje.org/t15178-strata-czasu-ale-niech-juz-bedzie#404645
http://www.czarodzieje.org/t15179-sowy-strasznie-paskudza-niech-to-bedzie-wazne#404646
http://www.czarodzieje.org/t15176-segovia-ivanowa#404605
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Gracz




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyPią Lut 15 2019, 13:40

Nie wiedziała, czy ta relacja była normalna, jednak jedna z lepszych jakie kiedykolwiek miała. Była zdrowa, a to chyba najważniejsze. Nie było żadnych ukrytych motywów, żadnych niedomówień... Chociaż czy na pewno? Wiedziała doskonale, że okres przez który się nie widzieli wiele się zmieniło. I nie miała na myśli jedynie swojego życia... Również Claude wydawał się inny, chociaż nie mogła powiedzieć dlaczego i w jaki dokładnie sposób.
Czyżby obydwoje mieli o wiele więcej do powodzenia, niżeli na początku mogło się wydawać? Uprzejmość z jego strony zawsze była taka naturalna i przyjmowała ją z uśmiechem na ustach, dzisiaj, nie wiedziała czy nie było to zbyt wymuszone. Jednak, dlaczego niby miałoby takie być? Kwestionowanie jego czynów nie należało do jej kompetencji. Myślała tylko, że to z nim właśnie wszystko nabierze prostszych barw, jak bardzo się myliła?
Skrzywiła się nieznacznie, a choć wiedziała, że to zauważy... Nie miała nic przeciwko. W końcu słowa to niewielka namiastka tego, co naprawdę chciała mu przekazać. Podniosła na moment spojrzenie znad talerza.-Nie nazwałabym tego odpoczynkiem, ani przyjemną wizytą u rodziny.-Powiedziała spokojnie, a zmarszczka pomiędzy jej brwiami się pogłębiła, a dziwna chęć opowiedzenia mu o wszystkim niemal z nią wygrywała.-Czy wszystko w porządku?-Spytała, nachylając się nad stołem. Nie wyglądał za dobrze... A może to tylko jej wyobrażenie? Co było w tym winie?
-Jeżeli miałabym być szczera? Jak najdalej stąd, Claude.-Uśmiechnęła się delikatnie, upijając łyk swojego trunku. Przez moment wpatrywała się w ciemną ciecz, która zostawiała na ściankach naczynia ślady kiedy nim poruszała. -Miałam obiekcje przed przychodzeniem do tego miejsca i to nie ze względu na Ciebie, ale lokalizację.-Powiedziała i podniosła wzrok do góry, spokojnie rozglądając się po pomieszczeniu. To paranoja, chociaż w jej spojrzeniu nie było niczego, co mogłaby na to wskazywać.
Na moment przymknęła powieki i uśmiechnęła się lekko, wracając do swojego towarzysza. Żałoba łączyła się z nowym życiem. To co się wydarzyło sprawiło, że w końcu mogła głęboko odetchnąć, nie czując więzów na swoich ramionach. Pierścień rodzinny zastąpił zupełnie inny, należący do jej brata z okresu, w którym zniknął. Był przypomnieniem o tym, co straciła, co zyskała i kim się stała. A może tym, kim zawsze była i dopiero teraz mogła to pokazać. Decyzja zapadła bardzo szybko, a jedno spojrzenie na twarz przyjaciela sprawiało, że było to o wiele łatwiejsze. Powie mu w odpowiednim czasie oraz miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz, nieodłączny uśmiech
Galeony : 355
  Liczba postów : 645
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Moderator




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyPon Lut 18 2019, 01:05

Plumpki były wyśmienite, a dodana do nich odrobina amortencji sprawiła, że Claude'owi zrobiło się nieco gorąco. Postanowił rozpiąć jeden guzik od góry w swojej koszuli. Pytanie Segovii sprawiło, że na jego piegowate policzki wpełzł delikatny rumieniec. Chłopak nadął policzki, po czym zaśmiał się krótko, lekceważąco machając ręką.
- Taaak, wszystko jest w jak najlepszym porządku! Te plumpki... Trochę ostre i mi gorąco - dodał, chcąc jakoś wytłumaczyć swoje zachowanie. Zawahał się nieco, bowiem jego wzrok skrzyżował się z bystrymi oczami Segovii, które w tej chwili wydawały mu się jeszcze bardziej hipnotyczne i przeszywające niż normalnie. Jak dobrze, że zmienił temat... Niestety ten drugi był jeszcze bardziej niekomfortowy, czy też raczej po prostu smutny. Mina od razu mu zrzedła, a w oczach pojawił się żal na dźwięk jej słów.
- Dlaczego? - powtórzył nieco śmielej, chcąc poznać choć trochę jej motywacje. Już wtedy wiedział, że będzie mu szkoda. Istniała teleportacja, istniały świstokliki, magiczne miotły i auta, pociągi nawet - lecz mieszkając w innych miastach, w innych krajach, posiadając własne życia osobiste i prowadząc różne kariery zawodowe, ich szanse na utrzymanie znajomości i dalszą przyjaźń przedstawiały się znacznie gorzej. Już mieszkając na terenie Anglii mieli trudności z częstym spotykaniem się, co dopiero jeśli Segovia wyjedzie? Może właśnie to było tą rzeczą, która mu w niej "nie pasowała"?
- Lokalizację? Co z nią nie tak? - zapytał mocno zdziwiony. Znajdowali się wszak w jednej z bardziej popularnych magicznych restauracji w Londynie! Jej słowa zaskoczyły go - z drugiej strony wiedział, że była związana z Nokturnem. Jednak co do lokacji, którą ona wybrała, on sam miał ogromne obiekcje... Powinien jej powiedzieć?

______________________


What if I would love you till the end?
You would never be alone again
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Segovia Ivanowa

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Likantropia
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t15175-segovia-ivanowa#404564
http://www.czarodzieje.org/t15178-strata-czasu-ale-niech-juz-bedzie#404645
http://www.czarodzieje.org/t15179-sowy-strasznie-paskudza-niech-to-bedzie-wazne#404646
http://www.czarodzieje.org/t15176-segovia-ivanowa#404605
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Gracz




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptySro Lut 27 2019, 20:47

Nie zwróciła uwagi na zmianę jego nastroju, a przynajmniej próbowała nie zwracać... Jakby wszystko było tak, jak powinno. Jego nagłe wypieki i spojrzenie, którego nie mógł od niej oderwać. Tak samo, jak zmiana podłego nastroju Segovii czy rozpierająca w piersi energia. I dziwna pozytywna nuta, która wkradła się w kąciki jej warg. Niecodziennie dla osoby o jej charakterze, a szczególnie dla osoby, którą się stała. Tak wkradał się chaos, nieprzewidywalność... Odrobina szaleństwa.
Uśmiechnęła się lekko i kiwnęła głową na znak, że całkowicie się z nim zgadza.-Jedzenie mają tutaj przepyszne, trzeba to przyznać... Inne.-Powiedziała, popijając winem. Nawet gdyby jej danie, czy trunek został podsycony eliksirem... Dobrze jej służyło. Nie czuła tego napięcia w ramionach, mogła więc spokojnie oprzeć się o krzesło i przyglądać się swojemu rozmówcy. Dawno go nie widziała, chciała więc dojrzeć każdą drobną zmianę.
-Po prostu kilka rzeczy się zmieniło, Claude.-Wzruszyła lekko ramionami.-Sam widzisz, jak ten krótki okres wpłynął na Twoje życie. Nowa praca, nowe obowiązki... A co z tą dziewczyną z wesela?-Spytała szczerze zainteresowana. Nie widziałaby problemu w komunikowaniu się, wszystko zależało od chęci, nieprawdaż? Była zdania, że gdyby tylko Claude chciał lub tego naprawdę potrzebował, napisałby lub zjawił się pod jej drzwiami.
-Unikam miejsc publicznych... Widzisz, mój wyjazd, nawet prośba o pożyczenie mi pieniędzy... Nie zrobiłam tego z czystej zachcianki, czy zmiany otoczenia.-Uśmiechnęła się blado. Pragnęła powiedzieć mu to, co siedziało na dnie jej języka. Chciała powiedzieć mu, co wydarzyło się ubiegłego roku.... I jak go potrzebowała, pomimo tego, jak się przed tym wzbraniała. Miał swoje własne życie, własne problemy... A pomimo tego, jakie relacje ich łączyły... Uważała, że nie powinna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz, nieodłączny uśmiech
Galeony : 355
  Liczba postów : 645
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Moderator




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptySro Mar 13 2019, 00:51

Z piersi Claude'a uciekło westchnienie, gdy Segovia powiedziała, że pewne rzeczy się zmieniły. Cóż, nie musiała mu tego powtarzać dwa razy, bowiem i w jego życiu wszystko zdawało się wywrócić do góry nogami. Dodatkowo ta informacja, że rozważa przeprowadzkę i przenosiny do innego Ministerstwa martwiły go, ponieważ dość egoistycznie liczył, że dziewczyna będzie tu, na miejscu, gdy będzie jej potrzebował za parę miesięcy. Bo będzie, wiedział to. Choć jeszcze nie wszystko było przesądzone, był pewny, że czeka go odsiadka w Azkabanie. Choć ufał jej, nie wiedział, że mógł zwierzyć się z faktu, iż posiada na swoich rękach cudzą krew.
- Nowa praca, nowe obowiązki... - powtórzył z pewną rezygnacją w głosie. I już prawie zebrał odwagę, by powiedzieć jej o procesach, na których musiał się stawiać w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy, gdy w rozmowie padł temat Beatrice... Który zupełnie go rozbroił. Spojrzał na Segovię, jakby ta sprzedała mu przed chwilą policzek. - A co z nią? - zapytał głupio, jakby nie zrozumiał, o kim mówiła. W istocie wiedział, o kogo chodziło i wtedy właśnie uderzyła go świadomość tego, że ona nic nie wie. Jego wnętrzności wykonały obrót o 360 stopni. Chyba już nie dokończy posiłku... - A, ona. No wiesz... Raczej normalnie. Nic specjalnego. Serio. Przyjaźnimy się - powiedział w końcu, wyrzucając z siebie pojedyncze słowa i starając się zatuszować wszystkie te rewolucje, które odbywały się właśnie w jego głowie i reszcie ciała. Zajął ręce serwetką, składając ją na coraz to mniejsze trójkąty. - Jeśli miejsce publiczne było problemem, mogliśmy widzieć się u Ciebie. Lub u mnie - rzucił, choć w obliczu spożywania wspólnie kolacji nie miało to już większego znaczenia. Patrzył na nią jednak w sposób dość znaczący - oczywiści zżerała go ciekawość, co było powodem tego wszystkiego. Nie chciał jednak naciskać.
Ona nie naciskała na niego.
A może powinna?

______________________


What if I would love you till the end?
You would never be alone again
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Segovia Ivanowa

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Likantropia
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t15175-segovia-ivanowa#404564
http://www.czarodzieje.org/t15178-strata-czasu-ale-niech-juz-bedzie#404645
http://www.czarodzieje.org/t15179-sowy-strasznie-paskudza-niech-to-bedzie-wazne#404646
http://www.czarodzieje.org/t15176-segovia-ivanowa#404605
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Gracz




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptySro Mar 13 2019, 01:29

Wystarczyło jego jedno słowo. Wystarczyło jedno spojrzenie, aby Segovia zrozumiała, gdzie powinno być jej miejsce. Potrzebował jej, zapewne w równej mierze jak ona jego. Jednak żadne z nich nie potrafiło powiedzieć tego wprost, jakby słowa, nawet te najprostsze były rzeczą najtrudniejszą na świecie. Niemal opuściła widelec na talerz, a samo danie utknęło w jej gardle. Nagle poczuła się słaba... Bardziej, niżeli wskazywało na to jej obolałe ciało, wciąż regenerujące się po ostatniej przemianie. Ona miała problem z ciałem, z naruszeniem swojej zewnętrznej powłoki, uwalniając na zewnątrz to, co zawsze w niej siedziało. Gra toczyła się o jego duszę.
Dokładnie. Nic nie wiedziała... I ten brak wiedzy ją załamywał. Nie będzie się oszukiwała. Nieważne jak twardą skórę sobie wyhodowała, jak na powrót przyjęła go do swojego życia... A jak ono diametralnie uległo zmianie. Jednak nie jej uczucia. Bycie zimną wobec niego nie wchodziło w grę. Doskonale widziała zmiany, jakie zaszły na jego twarzy, chyba nie sądził, że uda mu się to przed nią ukryć. Nieważne jak dobrym kłamcą mógłby się stać... Siedziała w tym o wiele dłużej. Odłożyła sztućce i wytarła palce o serwetkę. Podniosła dumnie podbródek i odsunęła krzesło, wywołując niemałe zamieszanie tym gestem. Nie obchodziło ją to, że krzesło przesunęło się po ziemi, wywołując ten charakterystyczny, przyprawiający o ciarki odgłos.
Założyła na ramiona kurtkę i stanęła obok niego, wyciągając w jego kierunku dłoń. I było jak kiedyś. Jakby w jej oczach i w tym niepozornym uśmiechu w kąciku ust znajdowało się zapewnienie o przygodzie, którą dane im będzie przeżyć. O ile chwyci jej wyciągniętą dłoń i ruszy za nią. Miała dosyć tego miejsca, tej komicznej i niepotrzebnej niezręczności.
I kiedy poczuła jego skórę tuż przy swojej, jej uśmiech się rozszerzył, a kroki skierowały ku wyjściu z restauracji.-Mam nadzieję, że masz u siebie o wiele lepsze wino, niż tutaj.-Wpraszała się, owszem. Chciała móc ponownie swobodnie oddychać. I choć nie była Segovią sprzed kilku miesięcy, nigdy nie czuła się lepiej.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz, nieodłączny uśmiech
Galeony : 355
  Liczba postów : 645
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Restauracja "Feeria" QzgSDG8




Moderator




Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" EmptyNie Mar 31 2019, 17:02

Nie miałby jej odwagi powiedzieć wprost, że potrzebował jej wsparcia. Ostatnie tygodnie były dla niego wyjątkowo ciężkie i w ogóle fakt, iż nie dzielił się kolejami swojego losu świadczył o tym, jak głęboko wszystko to go bolało. Innymi słowy znajdował się w bardzo ciężkim położeniu. Na tyle ciężkim, że nie umiał nawet o tym mówić.
Ale chyba będzie musiał...
Zamrugał zaskoczony, gdy Segovia zaczęła odsuwać swoje krzesło i wstawać. Nie wspomniała nic o wyjściu do toalety, ani nic takiego, więc dlaczego wstawała? Obrzucił spojrzeniem jej wyciągniętą w jego kierunku dłoń... I uśmiechnął się. Nie potrzebował więcej potwierdzeń, że nie był w tym wszystkim sam.
- Najwyżej kupię - odparł, po czym chwycił jej dłoń i również wstał.
Opuścili lokal razem.

/ztx2

Proszę tego nie czytać, bo to chyba najgorszy post, jaki napisałam xD

______________________


What if I would love you till the end?
You would never be alone again
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Restauracja "Feeria" QzgSDG8








Restauracja "Feeria" Empty


PisanieTemat: Re: Restauracja "Feeria"   Restauracja "Feeria" Empty

Powrót do góry Go down
 

Restauracja "Feeria"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Restauracja "Feeria" JHTDsR7 :: 
londyn
-