Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Nauka eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1016
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 696
http://www.czarodzieje.org/t14885-beatrice-l-o-o-dear
http://www.czarodzieje.org/t14916-are-you-afraid-of-blood
http://www.czarodzieje.org/t14920-poczta-beatrice-l-o-o-dear#397481
http://www.czarodzieje.org/t14915-beatrice-l-o-o-dear




Moderator






PisanieTemat: Nauka eliksirów   Pią Wrz 21 2018, 12:38


Retrospekcje

Osoby: Beatrice L. O. O. Dear i @Nessa M. Lanceley
Miejsce rozgrywki: Dom Beci
Rok rozgrywki: Czerwiec 2018
Okoliczności: Jak w temacie, kontynuujemy wątek z nauki eliksirów. Spotkały się Beatrice i Nessa w domu Beatrice, jednak była konieczność przeniesienia tematu do retrospekcji.
   

______________________

Are you afraid of blood?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Wyspa Skye
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1149
Dodatkowo : Prefekt Fabularny
  Liczba postów : 1165
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995




Gracz






PisanieTemat: Re: Nauka eliksirów   Sro Wrz 26 2018, 20:24

Zawsze mogła liczyć na rodzinę Dearów — niezależnie czy chodziło o sprawy związane z nauką, czy życiem prywatnym. Nie było to tez kwestią układów rodzinnych czy zobowiązań, ona po prostu wiedziała, że cokolwiek by się nie stało, nigdy by jej nie zostawili. Może przez to czuła się trochę jak kolejny członek ich wyjątkowej familii? Uśmiechnęła się pod nosem, lustrując wzrokiem swoją siostrę, którą właściwie tak otwarcie nazywała. Nie wstydziła się jej zapytać, jeśli czegoś nie wiedziała. I chociaż eliksir euforii był ostatnio dość częstym tematem w jej życiu, nadal była zainteresowana procesem jego powstawania. Obiecała sobie przecież, że poniżej PO w nauce z tego przedmiotu nie spadnie, bo byłoby wstyd. Westchnęła cicho, kiwając głową i siadając wygodniej, poprawiając się na miejscu. Przeniosła na chwilę spojrzenie na towarzyszącego im krukona, który również wydawał się dość zaangażowany.
- Coś Ty. Sam fakt, że nam poświęcasz czas, jest wystarczający. Na pewno nie będziemy narzekać. Zawsze byłaś dobra w tłumaczeniu, nie? - odparła pogodnie, puszczając jej oczko i przekręcając głowę w bok. Poprawiła materiał krótkich spodenek tkwiących na jej nogach i wyjęła rzeczy z torby, które niezbędne były do przygotowania notatek. Dostała wino, mogła się uczyć i miała obok swoją przyjaciółkę, czego chcieć więcej? Uśmiechnęła się, upijając nieco trunku.
- Twój tata zawsze miał dobry smak i gust do alkoholu. Myślisz, że to u was rodzinne? - zapytała z ciekawością, kołysząc w dłoni szklanką i pozwalając, aby trunek rozbijał się o boki szklanego naczynia. Pięknie kontrastowała jego czerwień z kryształem. Zabawne, tyle ile Dearów, tyle upodobań alkoholowych!
Skupiła się jednak na zajęciach, gdy twarz kobiety spoważniała. Założyła nogę na nogę, trzymając notes i pióro, gotowa do przygotowywania notatek z eliksirów. Od małego potrafiła odciąć się od bodźców zewnętrznych czy natrętnych myśli i skupić tylko na nauce, dzięki czemu udało się jej zajść tak daleko. Czytała, przepisywała, sprowadzała książki z rozszerzonym materiałem i zajeżdżała się jak stary wół, chcąc być alfą i omegą we wszystkim. Uśmiechnęła się na pochwałę przyjaciółki, puszczając jej oczko. To zawsze była dobra motywacja.

-Zanim przejdziemy w składniki, może mogłybyśmy powtórzyć jego wszystkie skutki uboczne, dobre działanie oraz problemy po niewłaściwym uwarzeniu? Mam na myśli teorię. Ostatnio niezbyt wyszły mi notatki i mam wrażenie, że brakuje kwintesencji, a Ty się znasz kocie.- poprosiła otwarcie, zanim zaczęłaby recytować składniki czy sposób przygotowania. To nie było dla niej problemem, miała dobrą pamięć i była wzrokowcem. Zsunęła się więc z krzesła, zanim przyjaciółka odpowiedziała i podeszła do przygotowanego przez nią stolika. Po chwili jednak wróciła się po swój pergamin i pióro, obchodząc blat dookoła. Brała w ręce i sprawdzała rośliny, zioła- bo z nimi jak zawsze miała największy problem. Zapach mięty był jednak intensywny, od razu się jej skojarzył i odsunęła roślinkę na bok stołu, zaraz obok fiolki z sokiem z cytryny.
- Potrzebny był jeszcze jakiś owoc, prawda? Liczi? Nie.. Jak to się nazywało..- mówiła sama do siebie, stukając paznokciami w podkładkę pod pergamin, którą tuliła do piersi.

______________________



We have to do the best we are capable of.
This is our sacred human responsibility.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1016
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 696
http://www.czarodzieje.org/t14885-beatrice-l-o-o-dear
http://www.czarodzieje.org/t14916-are-you-afraid-of-blood
http://www.czarodzieje.org/t14920-poczta-beatrice-l-o-o-dear#397481
http://www.czarodzieje.org/t14915-beatrice-l-o-o-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Nauka eliksirów   Wto Paź 16 2018, 14:10

Oczywiście, Nessa była dla Beatrice niczym druga siostra. Z pewnością nawet lepsza niż ta pierwsza, rodzona. Bo o ile z Vivien nie potrafiła w żaden logiczny sposób się porozumieć, tak z Nessą nie miała pod tym względem najmniejszych problemów. Z Vivien dodatkowo problem polegał na tym, że zarówno czarnowłosa jak i blondynka, miały do siebie wiele żalu, niewypowiedzianego nigdy na głos, który zatruwał ich umysły i relację. Był moment w ich krótkim życiu, kiedy otwarcie się nienawidziły, nie były zdolne chociażby do tego, by zjeść w spokoju obiad nie obdarzając się przy okazji nienawistnym spojrzeniem. Na szczęście, teraz było trochę lepiej. Potrafił razem współegzystować, a ich relacja dodatkowo się poprawiła w momencie, gdy Trice wyprowadziła się z rodzinnej rezydencji w Brighton. Dlatego Nessa i jej dobro było dla niej tak ważne. Po prostu musiała o nią dbać, troszczyć się, mieć pewność, że ze wszystkim sobie radzi. Z jedną siostrą nie umiała rozmawiać, to chyba wystarczyło. Z Nessą pragnęła, aby było inaczej.
-No cóż, zobaczymy jak wiele wyniesiecie z tych zajęć. - to powiedziawszy puściła do nich oko, naprawdę ciekawa, jak poradzi sobie w roli, którą sama przed sobą postawiła i czy w ogóle Nessa i jej kolega poradzą sobie z zajęciami, które dla nich przygotowała. Nie to, że nie wierzyła w ich umiejętności, ale jako doświadczony eliksirowar miała pewne wymagania i kryteria. Wiedziała, że perfekcja w tym zawodzie jest cholernie ważna. Wymagała jej od siebie jak i od swoich współpracowników. Dlatego z panną Lanceley i jej kolegą na pewno będzie podobnie.
Parsknęła śmiechem i tylko jakaś nadprzyrodzona siła sprawiła, że nie pochlapała swojej koszulki winem, które właśnie trzymała w dłoni. Czy wierzyła w rodzinną zdolność wybierania najlepszego z możliwych alkoholi? W sumie nigdy nad tym się nie zastanawiała. Co nie wykluczało tego, że jako członek takiego a nie innego rodu, była w stanie dobrze oceniać pochodzenie i gatunek wina. Miała to wpajane od naprawdę młodych lat. Siłą rzeczy nauczyła się tego sama.
-Tak, chyba można uznać, że to u nas rodzinne. - nadal z uśmiechem na ustach napiła się znów trunku i z zadowoleniem zauważyła, że naprawdę był bardzo dobry w smaku. Z pewnością tak dobry, że nikt nie wstydziłby się postawić go na stole podczas jakichś ważnych uroczystości w ich domu.
Odstawiwszy szklankę z uwagą słuchała pytania postawionego przez Rudą.
-Twoja propozycja wydaje się bardzo sensowna. - odpowiedziała po dłuższej chwili, zastanawiając się, od czego tak właściwie powinna zacząć. O takim eliksirze jak eliksir euforii można by długo mówić i w przeróżnych kategoriach. Z pewnością dla jednych był bardzo prostym, dla innych mógł wydawać się cholernie skomplikowanym do uwarzenia. To samo, jeśli chodziło o jego działanie na ludzki organizm.
- Z pewnością bardzo ważnym faktem jeśli chodzi o ten eliksir, jest to, że potrafi być silnie uzależniający. - zaczęła spokojnym, pewnym tonem, który ni jak nie przypominał tego beztroskiego, którego zazwyczaj używała w towarzystwie młodej Ślizgonki. - Spożywany w nadmiernych ilościach może doprowadzać do uzależnienia, to na pewno. Zalecana maksymalna dawka eliksiru to około jednej porcji w odstępach kilkudniowych, chociaż osobiście uważam, że to i tak zbyt często. Efekty jego wypicia są widoczne od razu na czarodzieju; poprawia mu się humor, widać nagły przypływ energii i niekiedy też koncentracji. Niektórzy mówią, że przez uzdrowicieli jest stosowany jako lek na depresję. Jeśli chodzi o efekty uboczne, to potwierdzone są nadmierny chichot i chęć łapania kogoś za nos. Osobiście miałam okazje widzieć jeszcze takie jak gwizdanie i ciągłe nucenie jednej melodii, ale nie są one oficjalnie potwierdzone. No i jeszcze widziałam niepohamowany śmiech.
Zamilkła na chwilę zastanawiając się nad tym, co jeszcze ważnego powinna w tym temacie powiedzieć.
- W zależności od tego, jak będzie się prezentować niewłaściwe uwarzenie, takie problemy można zaobserwować. Jeśli na przykład pomieszają się jedne z kluczowych składników, to możemy zaobserwować coś zupełnie odwrotnego, czyli stany depresyjne, obniżoną koncentrację i to, że ktoś bardzo szybko zechce iść spać. Prawidłowo uwarzony eliksir łatwo rozpoznać, bo na zakończenie warzenia emanuje tęczą, więc wiadomo wtedy, że każdy inny produkt uznawany rzekomo za eliksir euforii powinno się wyrzucić do kosza. U nas w sklepie po odkorkowaniu od razu widać te tęczowe obłoczki na powierzchni.
Wydawało jej się, że temat został przez nią wyczerpany, co nie oznaczało, że nie liczyła się z ewentualnymi kolejnymi pytaniami w tej kwestii. Wiadomo przecież, że ktoś taki, jak ona, mógłby o eliksirach mówić godzinami bez przerwy i nie miałby dość.
-To była figa - parsknęła śmiechem słysząc słowa przyjaciółki. - To co, jesteście gotowi aby przejść z teorii do praktyki?

______________________

Are you afraid of blood?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Nauka eliksirów   

Powrót do góry Go down
 

Nauka eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
retrospekcje
-