Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Gabinet Harolda Cromwella Jr.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


Hal Cromwell
Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 712
  Liczba postów : 396
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptySob Wrz 08 2018, 22:11

First topic message reminder :


Gabinet Hala Cromwella

Jedno słowo wystarczyłoby, żeby opisać wystrój gabinetu:

BAŁAGAN:
 


Ostatnio zmieniony przez Hal Cromwell dnia Sob Paź 20 2018, 02:26, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Hal Cromwell
Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 712
  Liczba postów : 396
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyCzw Sty 03 2019, 06:28

- Tak - odpowiedział szybko, jakby wyleciało mu z głowy czym się zajmował, a ona mu akurat mu przypomniała - Tak właśnie.
Faktem było, że choć robił dziś wiele rzeczy na raz i w przypadku niektórych z nich nie wiedział nawet dlaczego, pakowanie się było jednak zdecydowanie jedną z nich, a przynajmniej mającą jakiś logiczny sens. Podszedł szybko do biurka i wrzucił do jednej z szuflad trzymany w dłoni list Lisy, natychmiast ją zatrzaskując. Zaraz potem zaczął wrzucać leżące na blacie przedmioty do pozostałych szuflad, nie bacząc w ogóle by zachować w nich jakiś porządek, w którym pierwotnie się znajdowały.
- Och - zaskoczyła go odpowiedzią - To miło - uśmiechnął się do niej, po omacku dopychając wysypujące się z szuflady sprzęty.
W końcu udało mu się ją dopchnąć i prostując się, ponownie spojrzał na Puchonkę, dopiero teraz zwracając uwagę na to, że trzyma dłonie za plecami i generalnie zachowuje się trochę dziwacznie. Odgarnął kosmyk trochę już przydługich, siwych włosów, który spadł mu na czoło i przymknął powiekę, przyglądając się dziewczynie podejrzliwie.
- Czy przyszłaś mnie zabić? - zapytał głupio tonem, jakby odgadywał hasło w szaradach. Krótka ocena podchodów Bridget i długa lista przeczytanych kryminałów podpowiadała mu jedynie takie rozwiązanie zagadki. Nie podejrzewał jej oczywiście naprawdę o mordercze zamiary, czekał więc aż zaraz sama go oświeci.
Powrót do góry Go down


Bridget Hudson
Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
C. szczególne : nieodparty urok osobisty i zaraźliwy uśmiech
Galeony : 1289
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2137
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyPią Sty 04 2019, 00:07

Czuła się nieco niezręcznie, że złapała go w takiej chwili, ale nie miała wiele więcej momentów do wyboru. Wolała przyjść osobiście i wręczyć mu prezent świąteczny, niż posyłać go pocztą. Wydawało jej się to takie... Może nie bezduszne, ale pozbawiające tej radości z obdarowywania, z obserwowania reakcji, z kontaktu twarzą w twarz. Ona sama zaraz wyjeżdżała, a pociąg naturalną koleją (hehe) rzeczy nie zaczeka tylko na nią. Zresztą chyba lepiej że przeszkadzała mu w ten sposób, niż jakby miała go męczyć o adres, prawda?
To dopiero byłoby creepy.
Chociaż Hal uznał nawet jej obecne zachowanie za podejrzane, więc kto wie, może pytanie o adres wypadłoby lepiej w jego oczach? Bridget patrzyła, jak na szybko wrzucał bez ładu i składu rozrzucone po biurku rzeczy do coraz to kolejnych szuflad, co dało jej przeczucie, że nieco ją okłamał potwierdzając opcję pakowania. Nie zamierzała jednak o to pytać ani zwracać mu na to uwagę werbalnie. Słysząc jego pytanie zaśmiała się nieco histerycznie.
- Słucham? Skąd ten pomysł? - zapytała, kręcąc głową na znak, że pozbawienie go życia nie było jej planem. Wyciągnęła w końcu zza pleców prostopadłościenny pakunek zawinięty w ozdobny papier ze świątecznym motywem*. Ręce trzymające prezent wystrzeliły w kierunku Hala, a na buzi Bridget pojawił się szeroki uśmiech ekscytacji. - Wesołych Świąt, profesorze!

*w środku znajduje się nowiutki, czyściutki wizbook wyglądający mniej więcej tak

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down


Hal Cromwell
Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 712
  Liczba postów : 396
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyNie Sty 06 2019, 18:46

- Znikąd - odparł, wzruszając ramionami, chociaż nerwowy chichot Bridget też można by zinterpretować dwuznacznie. To jednak nadal wyłącznie go bawiło. Zresztą dziewczyna nie zamierzała długo trzymać go w niepewności i wyciągnęła zza pleców cel swojej wizyty, wprawiając go w kompletne osłupienie. Mimo, że nie podejrzewał jej o psychopatyczne skłonności, naprawdę prędzej spodziewałby się, że go zabije niż wręczy mu prezent. Kilkukrotnie otworzył usta, żeby coś powiedzieć, ale zaraz potem je zamykał, sam już nie wiedząc, co chciał powiedzieć.
- Nie... - wykrztusił w końcu, ale natychmiast się zaciął. "Nie musiałaś"? Nie powinienem"? "Nie "? "Nie rozumiem"?, "Nie zasłużyłem?", "Nie spodziewałem się?". Mnóstwo odpowiedzi przychodziło mu do głowy, a jednak nie chciał żadną zranić jej uczuć - Nie mam nic dla ciebie - wypalił w końcu, kompletnie zmieszany. Była to może wyjątkowo głupia odpowiedź - wyróżnienie jednej uczennicy prezentem świątecznym byłoby w końcu bardzo nie na miejscu - czuł się jednak dziwnie otrzymując podarek i nie dając nic w zamian.
Powoli wziął prezent rąk Bridget i zaciskając na nim palce, przyglądał się papierowi. Po chwili przeniósł niemal przestraszony wzrok na dziewczynę. Proste "dziękuję" nie mogło mu przejść przez gardło.
Powrót do góry Go down


Bridget Hudson
Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
C. szczególne : nieodparty urok osobisty i zaraźliwy uśmiech
Galeony : 1289
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2137
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptySro Sty 09 2019, 03:00

Od razu zaczęła machać rękami.
- Proszę się tym nie przejmować, niczego nie oczekiwałam prawdę mówiąc. To tylko drobny upominek - rzekła, uśmiechając się nieco śmielej. Wydało jej się to całkiem urocze, że tak się zmartwił. Nie była świadoma myśli, które krążyły po jego głowie - skupiała się wyłącznie na tej jednej, która opuściła jego usta i zawisła w powietrzu między nimi. Szykując prezent Bridget nie myślała ani przez sekundę, że pragnęłaby coś od niego dostać. Nie spodziewała się niczego w zamian poza uśmiechem i podziękowaniem - i głównie o to jej chodziło. Liczyła się pamięć, liczył się gest, nie wyścig w tym, kto komu wymyśli najfajniejszy prezent. Zresztą cóż on mógł o niej wiedzieć, by ją obdarowywać? Raz, że chyba nie powinien, a dwa - prawdopodobnie by się z tym przedsięwzięciem niesamowicie męczył, próbując wstrzelić się w jej gust. Ona sama podarek, który mu wręczyła, starała się jakoś dopasować do postaci nauczyciela, lecz wszystko to, co sobie myślała o nim, mogło być wyłącznie wyobrażeniem. Liczyła jednak, że wygląd wybranego przez nią wizbooka przypadnie mu do gustu i nie kryła ciekawości, a zarazem pewnego rodzaju ekscytacji, niemalże przebierając nogami w miejscy z niecierpliwością, czy profesor otworzy paczkę, czy może nie.
- Nie chce pan zobaczyć? - zapytała, patrząc znacząco na niego, a następnie na prezent. Na jej buzi wykwitł jeden z tych jej pięknych uśmiechów, którymi potrafiła wyprosić naprawdę wiele rzeczy.

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down


Hal Cromwell
Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 712
  Liczba postów : 396
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyPią Sty 18 2019, 13:08

Trudno było, żeby czegoś oczekiwała. Nie byłoby z resztą odpowiednie. Teraz jeszcze bardzej się zmieszał - tym razem przez swoje głupie słowa. A z drugij strony naprawdę czuł się niezręcznie. Lubił otrzymywać prezenty, ale kiedy też miał szansę jakoś się odwdzięczyć. Szczególnie, że trzymana przez niego paczka wcale nie była taka drobna jak twierdziła Bridget. I nawet swoje ważyła, co wykluczało możliwość, że był to jakiś pusty karton, w którym mogłaby sobie spać Ono, a który niewątpliwie by go ucieszył. Jemu naprawdę wystarczał gest, zwłaszcza, że był mistrzem dawania drugiego życia rzeczom, które większość ludzi nazywała śmieciami, o czym najlepiej świadczył syf w jego gabinecie.
- Oczywiście, że chcę - otrząsną się z zaskoczenia nim w roziskrzonych oczkach Bridget zdążył pojawić się choćby cień wątpliwości i zawodu - Ale naprawdę nie musiałaś - dodał łagodnie, zaczynając odpakowywać prezent tak delikatnie, jakby chciał oszczędzić papier na przyszły rok. Z pierwszym przypadkowym rozdarciem nabrał więcej pewności siebie i w końcu rozwinął z papieru skórzany, ciemnoczerwony i bardzo elegancki notes, w ogóle nie kojarząc do czego faktycznie był przeznaczony. Nie mniej jednak bardzo mu się podobał i z całą pewnością miał się okazać przydatny.
- Dziękuję - obrócił książkę kilkukrotnie w rękach, oglądając ją z każdej strony, po czym spojrzał z powrotem w rozradowaną twarzyczkę Puchonki i również uśmiechnął się serdecznie.

/sry za ewntualne blędy - wklepane na telefonie
Powrót do góry Go down


Bridget Hudson
Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
C. szczególne : nieodparty urok osobisty i zaraźliwy uśmiech
Galeony : 1289
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2137
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyPon Sty 28 2019, 22:55

Bridget liczyła się z tym, że profesor Cromwell nie będzie skakał entuzjastycznie na wieść o tym, że postanowiła sprawić mu jakiś prezent... Lecz mimo to postanowiła to zrobić. Może kierował nią egoizm i chęć zaspokojenia własnych potrzeb "sprawienia komuś radości" - prawda była taka, że dawanie prezentów sprawiało przyjemność głównie jej, a z założenia obdarowywana osoba również powinna poczuć swojego rodzaju szczęście. Hal wydawał się być na razie przytłoczony faktem otrzymania prezentu, ale nie zmyło to z buzi Bridget wyrazu zadowolenia. Niemal tupiąc nogami w miejscu z niecierpliwości patrzyła, jak mężczyzna odpakowywał podarek z ozdobnego, świątecznego papieru.
- To wizbook - pospieszyła z wyjaśnieniem, gdy nauczyciel zaczął ważyć oprawiony w skórę notes. Dużo czasu zajęło jej wybranie takiego, który zdawałby się być spersonalizowany, dobrany pod jego wiek i osobowość (lub chociażby jej wyobrażenie w głowie Puchonki), i liczyła, że jej się udało. - Tak sobie pomyślałam, że może jednak chciałby pan... Spróbować. Dla Loulou! - dodała, naprędce przypominając sobie zasłyszane w gabinecie imię kogoś, prawdopodobnie jakiegoś dziecka z rodziny Cromwella. Uśmiechnęła się po tym szeroko. - Jakby pan miał pytania... Chętnie wyjaśnię - dodała jeszcze.

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down


Hal Cromwell
Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 712
  Liczba postów : 396
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyWto Sty 29 2019, 03:07

Zabrzmi to sztampowo, ale największym prezentem dla Hala był widok uradowanej jak mała dziewczynka Bridget. Rozlewające się po nim ciepło dyskretnie zostawało jednak w środku, uzewnętrzniając się tylko na zmęczonej ostatnimi czasy twarzy. Notes wydawał się być całkiem stosowny i absolutnie nieszkodliwy, a przy tym praktyczny i gustowny, na tyle na ile dało się powiedzieć, że Hal jakiś gust posiadał. Na tym jednak niespodzianki się nie kończyły - Bridget szybko ujawniła drugie dno skrywane przez dziennik.
Przestał obracać książkę w rękach i przeniósł zaskoczone spojrzenie na Puchonkę. Pozwolił jej kontynuować, zaciskając wargi i starając się zachować kamienną twarz. Nie wytrzymał jednak kiedy wspomniała o jego siostrzenicy i parsknął szczerym śmiechem.
- Całą masę - przyznał rozbawiony - Poczynając od: "co ja mam z tym robić"?!
Panika w jego głosie była oczywiście przesadzona, ale na wszelki zaraz dodał:
- Obiecuję, że będę używał - z poważną miną przycisnął książkę do piersi, po czym odsunął ją i odwiązując ściskający ją sznurek mruknął jeszcze trochę ciszej - Będę najpopularniejszym wizbookerem w Wielkiej Brytanii.
Skończywszy mocować się ze sznurkiem otworzył notes i przekartkował puste strony.
- A tak poważnie - spojrzał znów na Bridget - Od czego mam zacząć?
Skoro już była mowa o Loulou to chyba nie ufał jej na tyle by zdecydować się na podstawy wizbookowania pod jej skrzydłami. On się z niej nie śmiał, kiedy uczyła się wiązać buty, ale jakoś nie liczył na odwzajemnienie tej wyrozumiałości. Zresztą kto wie? Może pamiętała, że kiedy miała trzy lata wmówił jej, że czerwony nazywa się zielony tylko po to, żeby przestraszyć siostrę, że jej latorośl nie rozróżnia kolorów i zamierzała się odwdzięczyć. Tak czy owak bezpieczniej było mieć chociaż jakiekolwiek pojęcie w tym co robił, zanim pochwali się młodej.
Powrót do góry Go down


Bridget Hudson
Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
C. szczególne : nieodparty urok osobisty i zaraźliwy uśmiech
Galeony : 1289
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2137
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptySro Sty 30 2019, 14:11

Słysząc jego śmiech, dziewczyna odetchnęła z ulgą. Już zaczęła się martwić, że naprawdę przesadziła i przekroczyła tę granicę, za którą nie powinna stawiać nawet palca u nogi. Okazało się jednak, że jej obawy były niesłuszne, bowiem gdy tylko do profesora dotarło, co trzymał w dłonie, momentalnie się rozchmurzył, doceniając zarówno jej gest, jak i jego humorystyczny twist. Westchnęła cicho, starając się nie szczerzyć jak dzieciak na widok jego rozradowanej twarzy, po czym podeszła kilka kroków i wyciągnęła ręce w kierunku notesu, gotowa pokazać mu na początek wszystko, czego potrzebował do rozpoczęcia przygody z wizbookowaniem.
- Najpierw musi pan wypełnić tę rubryczkę - wskazała na tabelę umieszczoną na jednej z pierwszych stron notesu. - To taki pana... profil. Podstawowe informacje, w sumie cokolwiek chciałby pan zawrzeć. Na dalszych stronach może pan publikować własne wpisy. Zdjęcia, przemyślenia - co pan tylko chce! Gdy na nowej stronie przyłoży pan różdżkę i wymówi czyjeś imię i nazwisko, to książka pokaże panu materiały udostępniane przez te osoby. Może pan wpisami dodawać ludzi do znajomych - ich najnowsze wpisy będą się wtedy panu pojawiały same. I... O rety! - powiedziała z zaskoczeniem, gdy jej wzrok na moment uciekł w kierunku zegara (który zakładam, że znajdował się na ścianie w pomieszczeniu). - Przepraszam, muszę już uciekać, bo spóźnię się na pociąg - wyjaśniła swoje nagłe wzburzenie, po czym uśmiechnęła się przepraszająco. - Mam nadzieję, że tyle panu wystarczy na początek. I miłej zabawy! I wesołych świąt raz jeszcze! - dodała, a w całym tym pośpiechu i nagromadzeniu euforycznych emocji postanowiła na szybko profesora przytulić. Ot tak, po prostu. - Do zobaczenia w nowym roku! - rzuciła na sam koniec, jeszcze entuzjastycznie machając mu, gdy zamykała za sobą drzwi do jego gabinetu.
Musiała się spieszyć!

/ztx2

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down


Hal Cromwell
Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 712
  Liczba postów : 396
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptySob Lip 06 2019, 19:29

Do tej pory uważał się za raczej cierpliwego człowieka, a jeśli nie cierpliwego, to przynajmniej wyrozumiałego, który zazwyczaj zakładał, że ludzie nie mieli złych intencji. Nie wierzył też zupełnie w skuteczność wychowawczą jakichkolwiek form przymusu ze szlabanem na czele. No i proszę, co posada nauczyciela robiła z człowiekiem... W lekcyjnych warunkach z ponad dwudziestką dzieciaków na głowie na cierpliwość i indywidualne podejście po prostu nie było czasu. I tak, celem zachowania porządku i zaplanowanego przebiegu lekcji, nie zauważając nawet jaki i kiedy, zaczął się uciekać do tak niskich metod jak ujemne punkty, które co prawda krótkotrwałe dawały niezłe krótkotrwałe efekty, pozwalające w spokoju doprowadzić zajęcia do końca, ale nie specjalnie sprawdzały się na dłuższą metę, a Hal mimo wszystko liczył na to, że jego rola była ważniejsza niż samo wciskanie wiedzy, często na siłę. I chociaż daleko mu było do zostania rekordzistą na tym polu, a po każdych odjętych punktach miał moralnego kaca, kiedy przychodziło co do czego punkty i tak leciały. Tak jakby otworzył pewną bramę, za którą nie mógł już wrócić. Aż w końcu poniosło go do tego stopnia, że wlepił pierwszy szlaban. Nie wiedział nawet jak coś takiego z jego strony powinno wyglądać, jak to zorganizować, czy co tam jeszcze powinien był zrobić. Najgorzej byłoby się jednak wycofać, więc po prostu kazał delikwentce pojawić się w swoim gabinecie w sobotę. Gdzie jak gdzie, ale tu zawsze był syf i coś do zrobienia, szczególnie zaś tuż przed końcem roku szkolnego, kiedy cały ten bałagan wypadało stąd wyprowadzić.
Hal, mimo odwiecznego narzekania na ilość pracy związanej z utrzymywaniem zwierząt, tak naprawdę nigdy jej sobie nie ułatwiał. Przynajmniej połowę rzeczy czynności, które można było załatwić magią, on wolał robić ręcznie. Z jakiegoś powodu lubił ubrudzić sobie czasem ręce. O jego pokręconym, skrytym zapale do prac porządkowych, świadczył też fakt, że wcale nie czekał na Antoinette i kiedy miała się pojawić, on już od godziny sprzątał duże pojemniki, w których trzymał korniczaki. Na dziś zaplanowane miał już całkowite ogarnięcie wszystkich zwierząt, które tymczasowo zamieszkiwały jego gabinet oraz zabranie ich do Doliny, skąd potem miały wrócić do hodowców, od których pożyczał je na zajęcia i prawdę mówiąc, pomoc była mu przy tym bardzo na rękę.

@Antoinette Apsley
Powrót do góry Go down


Antoinette Apsley
Antoinette Apsley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 102
  Liczba postów : 157
http://www.czarodzieje.org/t10745-antoinette-apsley
http://www.czarodzieje.org/t15259-relacje-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15258-poczta-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15250-antoinette-apsley
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyNie Lip 07 2019, 17:29

Antoinette szła korytarzem i wypominała sobie głupotę. Jak mogła postąpić tak, a nie inaczej? Tak, po raz pierwszy (chyba) w swoim życiu pomyślała, że jest głupia. Ale to była sytuacja szczególna. Już naświetlamy sprawę: panienka Apsley na lekcji profesora Cromwella zachowała się co najmniej bezczelnie. Mówiąc konkretniej, podczas lekcji w plenerze złapała za torbę jakiejś innej dziewczyny z tego samego Domu, a raczej brutalnie za nią pociągnęła i wyrzuciła wszystko, co tam miała, na będący już w opłakanym stanie trawnik.
Początkowo ruda ślizgonka czuła potwornie ogromną satysfakcję. Patrzyła z dumą, jak tamta pochyla się, by wrzucić wszystko z powrotem do czarnej, wielkiej torby, a inni jej pomagają. Stała tak, napawając się tym widokiem.
Aż w końcu... belfer zwrócił jej uwagę. Przeprosiła (chociaż nieszczerze), i ukłoniła się nieznacznie.
Potem... wystawiła nogę i pozwoliła, by jeden z uczniów, który postanowił zmienić swoje miejsce, wywrócił się, a w oczach Antoinette było widać coś na wzór dzikiej satysfakcji. Ponownie.
Potem już nie było aż tak kolorowo...
Została upomniana już drugi raz. Wtedy nauczyciel ewidentnie się wnerwił i powiedział, by ta zjawiła się w jego gabinecie. W sobotę. Za jakie grzechy?!, jęknęła. I to na głos! Dwójka właśnie mijanych przez nią uczniów obejrzało się za nią, acz ruda wcale się tym nie przejęła.
Tak jak już wiemy, początkowo czuła się wręcz niebiańsko, co zmieniło się kiedy profesor Harold zwrócił jej uwagę. Od tej pory zaczęła mocno żałować, że zachowała się tak, a nie inaczej.
Wkrótce potem dziewczyna stała już przed drzwiami prowadzącymi do gabinetu belfra. Złożyła dłoń w piąstkę, ale zanim uderzyła nią o drewno, chwilę się namyśliła. A co, jeśli za ten podwójny wybryk wywalą mnie na zbity pysk?, ale po chwili zrozumiała, że to jest zbyt mały powód, niezbyt wyczerpujący, by została stąd wypisana. Tak więc, odchrząknęła i zapukała...
Powrót do góry Go down


Hal Cromwell
Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 712
  Liczba postów : 396
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyWto Lip 09 2019, 20:31

Nastolatkowie, jak mawiał jego ojciec (po jego śmierci i wraz z przybywającymi mu latami, Hal coraz częściej dochodził do wniosku, że jego staruszek był dużo mądrzejszym człowiekiem niż wydawał się być), to takie dzieci, które myślą, że są dorosłe. Z twierdzeniem tym nie mógł się nie zgodzić, a jednak nie bardzo wiedział jak miałby z niego skorzystać. Nie zdążył ojca spytać czy faktycznie było to jakaś zaszyfrowana wskazówka wychowawcza, czy po prostu gderanie. Być może doszukiwał się w tym zbyt dużej głębi. Prawdę mówiąc, zawsze wydawało mu się, że Harolda Seniora niespecjalnie obchodziły własne dzieci i póki nie denerwowały, ani nie zasmucały swojej matki kompletnie nie przejmował się ich zachowaniem. W młodości było mu to na rękę, później miał mu to za złe, teraz coraz częściej dochodził do wniosku, że taką miał po prostu rodzicielską strategię. Bóg mu jednak świadkiem, że sam nie potrafił z niej korzystać. O tyle, o ile starał się nie dziwić dziecinnymi zachowaniami prawie pełnoletnich uczniów, o tyle zupełnie nie wiedział, co z tym robić i jak wykorzystać to, że czuli się dorośli. Szlaban na pewno był tego odwrotnością, ale słowo się rzekło.
Zaprosił dziewczynę do środka, kiedy zapukała.
- Dzień dobry! - uśmiechnął się do niej sympatycznie, jakby przyszła na herbatę, a nie za karę. Natychmiast sam się tym speszył. Odchrząknął nerwowo, przybierając surowszy wyraz twarzy. - Mam nadzieję, że nie boisz się owadów - dodał dużo obojętniejszym tonem niż wcześniej, mającym sugerować, że tak naprawdę lękami się nie wykpi. Bardziej niż jej, chciał chyba jednak uświadomić to sobie. Wyciągnął z pudełka korniczaka i przerzucił go do faunaboxu, w którym znajdowało się już kilka osobników. Stół, przy którym pracował mężczyzna upaprany był butwiejącym drewnem, torfem i wydzieliną zwierząt. Otwarte na oścież okno nie wystarczało, by pozbyć się z pomieszczania zapachu zgnilizny, który wydzielały podenerwowane przeprowadzką korniczaki. Przynajmniej mógł liczyć na to, że to wszystko odwróci uwagę Antoinette od tego, że nie miał pojęcia co robi w kwestii szlabanu.
Powrót do góry Go down


Antoinette Apsley
Antoinette Apsley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 102
  Liczba postów : 157
http://www.czarodzieje.org/t10745-antoinette-apsley
http://www.czarodzieje.org/t15259-relacje-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15258-poczta-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15250-antoinette-apsley
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyCzw Lip 11 2019, 16:04

Tak więc, odchrząknęła i zapukała...
Z miejsca powitała ją woń trudna do określenia. A wszechobecny bałagan tylko podkreślał ów nietypowy klimat. Była jednak tak nim zajęta, że... nawet nie zauważyła profesora! Chciała zbesztać siebie w myślach, acz jej umysł, chroniący się pod czaszką przykrytą rudymi włosami, zarejestrował słowa, na których dźwięk Antoinette bardzo się zdziwiła. A cóż to za entuzjazm? Ruda pannica stała tak, i gapiła się na niego z otwartą gębą. Nie tego się spodziewała. Zdecydowanie nie tego...
W końcu, po jakimś czasie ślizgonka oprzytomniała i teraz spojrzała w oczy belfra na poważnie, twardo i stanowczo. Była ciekawa, jaką karę jej wymierzy... bo chyba to zrobi, nie? A może się myli? Chociaż w to ostatnie mocno powątpiewała.
- Nie boję się. - odpowiedziała równie twardo, jak twarde było jej spojrzenie. Uznała, że za karę będzie musiała się zająć zwierzątkami albo coś w ten deseń.
Oby się nie myliła...
Chociaż nie wiadomo tak naprawdę, o co jej chodziło, czego właśnie pragnęła.
Powrót do góry Go down


Hal Cromwell
Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 57
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 712
  Liczba postów : 396
http://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
http://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
http://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
http://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyPią Lip 12 2019, 03:46

Za jego czasów w ramach kary wysyłano uczniów do Zakazanego Lasu i nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby pytać delikwentów o ich nastroje z tym związane. Jednak od lat 70. wiele rzeczy - całkiem słusznie! - pozmieniało się i zrobiło bardziej ludzkie, ufał więc, że jego pytanie nie było dziwne, ani nie na miejscu. Z resztą, w razie czego, w gabinecie było wystarczająco dużo rzeczy do zrobienia, by znalazło się coś, co nie wymagałoby kontaktu ze zwierzętami. Bardzo możliwe, że to co zamierzał jej zlecić na początek było wbrew pozorom jedną z przyjemniejszych czynności do wykonania.
- Świetnie! - odrzekł z umiarkowanym entuzjazmem i pchnął po stole duży pojemnik, w którym przed chwilą dłubał, w jej stronę. - Pomożesz mi ogarnąć wszystkie zwierzęta przed wakacjami. Najpierw wybierz stamtąd wszystkie korniczaki i przełóż do tych pojeminków. - wskazał czyste, świeżo przygotowane faunaboxy.
Wewnątrz pojemnika, które miała przed sobą Antoinette znajdowało się ognisko smrodu, który unosił się w gabinecie. Do jednej trzeciej zapełnione było zbutwiałym drewna, starymi, nadgniłymi owocami, zużytymi torebkami po herbacie, sowimi odchodami i wypluwkami, a nawet resztkami martwych żuków. Wyglądało to bardziej jak kompostownik, a nie zwierzęce lokum. Warunki te były idealne dla korniczaków, chociaż prawdą było, że dodatkowo, z racji zbliżającego się końca roku, Hal już jakiś czas temu odpuścił sobie sprzątanie, wiedząc, że i tak będzie to musiał jeszcze potem zrobić. Owadom to nie szkodziło, a od radzenia sobie ze smrodem były zaklęcia.
- Nie krępuj się, przegrzeb do wszystko dokładnie, bo na pewno się zakopały - odczekał chwilę dając jej czas na zapoznanie się z wyglądem syfu, w który miała włożyć ręce, ale nim zdążyła zaprotestować, albo przeciwnie - faktycznie to zrobić, podał jej leżące za jednym z faunaboxów długie rękawice, używane zwykle do inseminacji zwierząt gospodarczych. Jemu samemu było już dawno wszystko jedno i wolał się pobrudzić niż grzać się w rękawicach, które dodatkowo trochę ograniczały mu ruchy. On jednak nie dość, że wychował się na wsi, to przez dziesiątki lat pakował ręce w najróżniejsze paskudztwa związane ze zwierzętami, zaś delikatnych dłoni stojącej przed nim dziewuszki było mu po prostu szkoda.
Przełożył faunaboxy bliżej dziewczyny i ogarnął trochę na "swojej" stołu, wygospodarowując więcej wolnego miejsca. To co dało się odłożyć, zepchnął bardziej wgłąb, a bardziej sypki bałagan, zgarnął dłonią do pustego pojemniczka, po czym jak gdyby nigdy nic dorzucił jego zawartość do tego, w którym siedziały korniczaki i ręce Ślizgonki. Przystając na chwilę w wykonywanych czynnościach, spojrzał na jej zacięty wyraz twarzy.
- Mamy tu dziś sporo roboty - oznajmił, odrzucając nonszalanckim ruchem puste już pudełko na stertę innych brudnych naczynek - To jak, Antoinette? Będziesz się na mnie przez cały ten czas dąsać, czy możemy też pogadać? - spytał wymownie, choć dość swobodnym tonem. Nie zamierzał ukrywać, że - przynajmniej na początku - chciał porozmawiać o jej zachowaniu na lekcji, nie planował jednak skłaniać jej do tego bezwzględnym tonem i ostrym spojrzeniem, bo po pierwsze nie miał w sobie aż takich pokładów surowości, a po drugie ona już nadrabiała tym za nich oboje.
Powrót do góry Go down


Antoinette Apsley
Antoinette Apsley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 102
  Liczba postów : 157
http://www.czarodzieje.org/t10745-antoinette-apsley
http://www.czarodzieje.org/t15259-relacje-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15258-poczta-antosi
http://www.czarodzieje.org/t15250-antoinette-apsley
Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 EmptyNie Lip 14 2019, 14:05

Szczerze powiedziawszy, Antoinette miała mieszane uczucia. Z jednej strony cieszyła się, że jej kara to najwidoczniej tylko tyle, z drugiej była wręcz oburzona, że ona (tak, ONA) ma dotykać tego czegoś. I to gołymi rękami. Przecież to się nie godzi. Ona powinna mieć zajęcie umysłowe, nie fizyczne. A najszczególniej nie takie, jakim miała się już za chwilę zająć.
No ale cóż. W myślach przywykła, że poniży się aż do tego stopnia, i już miała zabierać się za robotę, gdy nagle poczuła jeszcze większy smród, niż wcześniej. Spojrzała wymownie na profesora, z widocznym obrzydzeniem malującym się na jej bladej, usianej piegami twarzyczce. I już otwierała usta. Już miała zaprotestować, gdy nagle belfer podał jej rękawice. A ona? Co ona zrobiła? Spojrzała na niego wymownie i popukała się palcem wskazującym jednej z delikatnych dłoni w czoło, co było dość wymownym gestem.
- Myśli pan, panie profesorze, że dotknę tego czegoś? Nawet w tych prawie tak samo ohydnych rękawicach? - uniosła lewą brew ku górze i położyła dłonie na biodrach, i ów gest również był bardzo wymowny. I nadal nie włożyła rąk. Racja, w pewnym momencie, po jakimś czasie założyła rękawice, co prawda to prawda, zbliżyła "uzbrojone" ręce do tej roboty, ale tylko zbliżyła. Nie dotknęła tego czegoś. Zamiast tego spojrzała w jego oczy z pewną dozą odrazy, zażenowania, oburzenia, ale nade wszystko u niej było widać tą ogromną stanowczość. Wtedy szybkim, wściekłym ruchem zdjęła to, co miała na górnych kończynach, i rzuciwszy rękawice w jakiś kąt i nie dbając o to zbytnio, gdzie te wylądowały, zbliżyła się do Hala na odległość prawie niebezpieczną, i powiedziała, jakby zamiast krtani miała lód.
- Prędzej mnie stąd wywalą, niż dotknę tego czegoś. - syknęła z łatwo wyczuwalnym jadem.


/Sądzę, że musisz co nieco pozmieniać w swoim poprzednim poście, bo Antoinette w ogóle nie włożyła tam rąk. : D
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 QzgSDG8








Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty


PisanieTemat: Re: Gabinet Harolda Cromwella Jr.   Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 

Gabinet Harolda Cromwella Jr.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Gabinet Harolda Cromwella Jr. - Page 2 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
pierwsze pietro
 :: 
gabinety na I piętrze
-