Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Za Wrzeszczącą Chatą

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość


Gość
avatar

Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8








Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Gru 19 2010, 15:46

First topic message reminder :


Za Wrzeszczącą Chatą
Przestrzeń, która rozciąga się za Wrzeszczącą Chatą, to wielki ogród zarośnięty chwastami i wysoką trawą. Ogólnie rzecz biorąc, nic tu nie ma oprócz kilku łysych drzew. Znajduje tu się również wejście do piwnicy.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Go??
avatar

Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8








Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyCzw Lut 10 2011, 20:54

Po dłuższej chwili takiego siedzenia zaczął mu doskwierać mróz, więc wstał, wziął głęboki oddech i rozejrzał się. Kiedy zobaczył, że jest bezpiecznie, pod osłoną zaklęcia kameleona obszedł wrzeszczącą chatę i wszedł do środka.

z.t
Powrót do góry Go down


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptySob Cze 18 2011, 00:36

-No, powiem Ci, Nam, że te krzaczory to idealna kryjówka do chlania... - zamruczała Alexa przedzierając się przez gęstą, wysoką trawę. Kiedy znaleźli się gdzieś po środku ogrodu, zdjęła kurtkę i położyła ją na ziemi, po czym usiadła po turecku. Wyjęła z torby butelkę i papierosa. Z wielką flachą między nogami, którą właśnie otwierała, wyglądała jak przerośnięty dzieciak z fajką w gębie. Wzięła łyk i nieznacznie się skrzywiła, po czym podała ją przyjacielowi.
-Oh, Nam, jak mi brakuje seksu - powiedziała po chwili, rozglądając się dookoła. Mimo, że była trzeźwiutka, to zebrało jej się na zwierzenia.
Miała ochotę ostro zaszaleć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Cze 19 2011, 02:30

- Tak, krzaaki... Tak romantycznie! - wymruczał cicho, starając się nie uwalić... to znaczy, ubrudzić, względnie. Na to przyjdzie czas, jak już wypije co nieco.
W ślad za przyjaciółką, ściągnął swoją kochaną bluzę, starannie rozkładając ją na ziemi i zwalając się na niej wygodnie. Namiś przyjął butelkę, od razu pociągając niewielki łyk. Poczuł mocne pieczenie, ale takie... dziwne przyjemnie. Dosyć czasu minęło, od kiedy ostatnio pił coś tak mocnego.
Na komentarz Alexy zaśmiał się głośno w pierwszej chwili, w drugiej zatykając sobie usta dłonią, aby go nikt nie usłyszał przypadkiem. Kiedy się względnie uspokoił, nadal z wielkim bananem na twarzy, spytał:
- Ja mam z tym jakiś związek, czy to tylko taka luźna uwaga?
Co było jednak ciekawsze... Właśnie w tej chwili to rozważał... No, może nie od razu seks, bez przesady, w końcu on nadal... no. W każdym razie... zastanawiał się, jak bardzo coś takiego zepsułoby ich przyjaźń czy może taka "mała przygoda" by ich umocniła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Cze 19 2011, 12:18

-W sumie to luźna uwaga - odrzekła. Ale kto wie, co się stanie, jak się nawalę? - dokończyła w myślach.
Przecież to był jej najlepszy kumpel, w dodatku w związku. Sama nie wiedziała, po co pieprzy takie głupoty. Skupiła się na piciu i olała to.
Paliła fajkę za fajką, ale zawsze miała w torbie ze trzy paczki, więc nie martwiła się tym. Położyła się na kurtce, wyciągając nogi na trawniku i gapiła się w ciemne niebo.
-Kurwa, Nam, co jest z nami nie tak? - zaśmiała się. Grzeczne dzieci już dawno spały. -Nie jesteśmy do końca normalni, co?
Czuła jak alkohol powoli uderza jej do głowy. Gin to mocny alkohol. I szybko zniewala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Cze 19 2011, 13:16

- Jaka szkoda... a już miałem nadzieje na szybki seks w plenerze... - szepnął rozczarowany, jednak nie mógł za długo utrzymać poważnej miny i roześmiał się głośno, natychmiast znowu maskując to dłonią.
- Palisz ja smok! - zauważył, wyrywając jej fajkę z dłoni. Sam uważał, że papieros i alkohol to idealne połączenie i musi iść w parze. No, i oczywiście coś słodkiego! W bluzie nada miał jeszcze trochę słodyczy na później.
Przejął butelkę, biorąc kolejny łyk, starając się znieść to jak mężczyzna... no, i nie upić się za szybko.
- Fakt, nie jesteśmy normalnie... Trafiliśmy do Slytherina nie mając czystej krwi, prawie kończymy tą szkołę i nikt z naszych "pobratymców" nas jeszcze nie zabił. - chociaż pewnie wielu miało ochotę, pomyślał. Dom Węża szczycił się swoją czystością krwi i ostrą selekcją a jednak, oni trafili właśnie tam. Co do Alexy nie miał wątpliwości, bo nie licząc jej stosunku do mugoli, to była Ślizgonką idealną. Namiś natomiast miał wątpliwości nie raz, czy to aby dom dla niego. No, ale zostawmy to!
- Kto był Twoją ostatnią ofiarą? Komu ostatnio złamałaś serduszko, nie licząc mnie, oczywiście?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Cze 19 2011, 18:12

Zaśmiała się z jego komentarza. Nigdy nie wiadomo... - pomyślała. Z zamyślenia wyrwała ją fajka, która sama zaczęła wymykać się z jej dłoni.
-Ej, fuck off! - wrzasnęła i zaczęła się przepychać z Namidą, próbując odzyskać papierosa. Po chwili dała za wygraną i wyciągnęła drugiego.
-Tak... Zamiast się uczyć, łazimy po jakiś chwastach i zapijamy twarze... - zaczęła snuć Alexa. -Ja się dziwię, że jeszcze jestem w tej budzie. I że w ogóle udaje mi się zdawać. Tylko tacy zajebiści ludzie jak my potrafią coś takiego. A co do Slytherinu, według mnie w żadnym innym domu nie czułabym się lepiej. Ciebie też nigdzie indziej nie widzę.
Piła i piła. Czyż alkohol nie jest super? Zastanowiła się na pytaniem przyjaciela.
-Szczerze, to nie pamiętam. Dlatego zachowuję się jak dziwka na głodzie - zaczęła rechotać. -Ty zapewne dużo częściej masz okazję pobzykać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Cze 19 2011, 18:57

Starając się obronić i nie stracić papierosa, Namiś dźgnął Alexe kilka razy palcem pod żebra, próbując się jej pozbyć- na szczęście się udało i mógł spokojnie delektować się smakiem nikotyny. Nie palił nałogowo, nawet nie zbyt często. Ale lubił to uczucie, kiedy wdychał papierosowy dym głęboko do płuc, i jak mu się lekko kręciło w głowie.
- Tak, tylko tacy zajebiści ludzie jak my potrafią zdawać z klasy do klasy praktycznie nie pojawiając się na lekcjach. Jesteśmy wyjątkowi.
- Może to nimfomania, czy coś? - rzucił ze śmiechem, zaciągając się, a już na kolejny komentarz zaczął kaszleć, krztusząc się dymem. Oj, Alexa nawet nie wie, jak bardzo się myli... Bo przecież nikt, prócz Simona, któremu siłą rzeczy musiał powiedzieć, nawet ona, nie wiedzieli, że Namiś tak naprawdę, mimo ogólnie panujących opinii, nadal jest "krystalicznie niewinny"... No, może nie tak bardzo, w końcu ze swoim chłopakiem już coś tam robili...
- Noo... tak, jasne! - rzucił szybko, nieco roztrzęsionym głosem, kiedy już złapał oddech - Bzykam na potęgę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Cze 19 2011, 23:22

-Ej, jak chcesz palić to mów, dam Ci całego - zawołała. Wyjęła z torby fajki i wsadziła mu papierosa za ucho.
-Jestem zboczona - przytaknęła na stwierdzenie o nimfomanii z udawanym smutkiem. -I chora. Tu nie ma nic do śmiechu!
Właściwie miała ochotę rzucić się na niego. Ale jeszcze resztki przyzwoitości jej nie pozwalały. Spojrzała na przyjaciela podejrzliwie.
-Coś tu kręcisz! Czyżby Nam był jeszcze żelazną dziewicą? - zaśmiała się. Przechyliła butelkę do ust i oto poczuła, że był to ostatni łyk nektaru bogów. Już to czuła, szum w głowie, który powoli przeradzał się w dziwną i niezrozumiałą muzykę. Wstała i zaczęła wirować wokół własnej osi, powoli, z rękami wyciągniętymi na boki niczym samolot.
-Jest zajebiście! Tańcz, Nam! - wrzasnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Cze 19 2011, 23:55

Namiś przyjął papierosa, jednocześnie kończąc tego, którego wcześniej jej ukradł. I wyraźnie zaczerwienił się na wspomnienie o dziewictwie.
- Nie śmiej się! Bo to wcale nie jest prawda, o! Po prostu... nie ważne. - zakończył płasko, a już sekundę później Alexa wstała, chcąc porwać go do tańca.
Choć nie wypił za dużo, i jemu szumiało w głowie. Chociaż pewnie nie tak bardzo, jak jego przyjaciółce. Wstał jednak, śmiejąc się głośno. Nie sądził, że dziewczynie aż tak odwali po alkoholu, ale... chciał czuć to, co ona, zapomnieć się całkiem.
Natychmiast do niej podbiegł, chwytając ją mocno za jedną z dłoni, kręcąc nią raz czy dwa, po czym drugą ręką chwycił ją w pasie, przyciągając do siebie, mocno obejmując. Była trochę niższa od niego, ale nie musiał wielce pochylać głowy, by spojrzeć je w oczy. Ewidentnie jej spojrzenie było nieco pijackie, ale... nie miał temu nic przeciwko. Wręcz przeciwnie, to była swego rodzaju przygoda dla nich obojga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyWto Cze 21 2011, 13:58

Już nie wiedziała, czy to jawa czy sen. Wszystko było lekko rozmazane. Gapiła się na Namidę i nie wiedziała, co robić. Z jednej strony miała ochotę... Ale z drugiej nadal próbowała analizować konsekwencje. Myśli kłębiły jej się w głowie. Czuła, że zaraz eksploduje.
Postanowiła w końcu, że jeśli on coś zrobi, to się temu podda. Jeśli nie, nie zrobi nic.
Czekała, co się stanie... Gdy nagle poczuła coś w żołądku.
-Nam... To kręcenie się to chyba nie był najlepszy pomysł... - jęknęła, próbując oswobodzić się z jego uścisku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyWto Cze 21 2011, 14:17

Już, już, jeszcze chwilka i Namiś już rozważał zdradę... Kiedy Alexa nagle pobladła, albo raczej pozieleniała na twarzy... A to stanowczo nie był dobry znak. Natychmiast wypuścił dziewczynę ze swoich ramion, stając obok niej i trzymając ją za ramie, żeby nie upadła, w razie utraty równowagi.
- Hej, bardzo źle się czujesz? Chcesz wracać do zamku? - Nie, nie otrzeźwiał w błyskawicznym tempie. Nadal słyszał szum we własnej głowie, ale jakoś tak dziwnie poczuł się odpowiedzialny, że pozwolił jej tyle wypić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyCzw Cze 23 2011, 17:31

Kręciło jej się w głowie... Uh, tylko idiotka kręci się jak nienormalna po wypiciu pół flachy ginu.
Usiadła na ziemi, a potem położyła się na niej, nie zważając na nic. Patrzyła się w niebo i głęboko wdychała powietrze.
-Już mi lepiej - mruknęła po chwili, podnosząc się z powrotem do pozycji siedzącej. -Słyszałam, że też jedziesz na obóz wakacyjny?
Po chwili wyjęła kolejnego papierosa. Może to Nam za mocno ją ścisnął, dlatego aż zabrakło jej tchu?
Założyła włosy za ucho i uśmiechnęła się lekko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyCzw Cze 23 2011, 19:32

Nami tylko się zaśmiał, od razu siadając przy przyjaciółce. Już zaczął się obawiać, czy aby z nią wszystko w porządku, ale widać Alexa szybko wróciła do siebie.
- Ano, jadę. Nie byłem rok temu, mam nadzieje, że teraz będzie fajnie... Simon dojedzie nieco później... więc mam niemałą nadzieje, że trochę poszaleje, zanim będę musiał się pilnować przy nim. Wiesz, jak to jest... przy ukochanej osobie człowiek jest zupełnie inny, niż w towarzystwie. A szkoda, bo niby jesteśmy ze sobą szczerzy... - westchnął, kończąc swój filozoficzny wywód. Zastanawiał się, ile z tego dochodzi do pijanej blondynki, jednak jakoś tak... chciał się nieco wygadać.
- Na pewno od razu będzie jakaś sekretna popijawa, co by się nauczyciele nie zorientowali... Chociaż, znając życie, oni też będą sobie używali!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyPią Cze 24 2011, 22:34

Oparła głowę na jego ramieniu.
-Może po obozie wpadlibyście do mnie z Simonem na parę dni? Właściwie to na ile chcecie. Po raz pierwszy będę mieszkać sama, boję się nudy.
Zamilkła. Paliła papierosa. Zrobiło się już zupełnie ciemno.
-Ten wasz związek to jest bardziej otwarty czy zamknięty? - spytała. Widziała, że Nam ma dość luźne podejście, a przynajmniej tak jej się wydawało. -Jak podchodzisz do zdrady w związku?
Po dziwnym, pijackim zachowaniu, przyszedł czas na filozoficzną banię. Może chciała go wybadać? Mimo, że w gruncie rzeczy raczej olewała to, że robi innym na złość, wolałaby aby Nam nie zniszczył swojego związku przez ich głupie wybryki.
-Lumos - mruknęła do różdżki, którą wydobyła z torby i umieściła ją na ziemi obok nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyPią Cze 24 2011, 22:45

- Cóż, zobaczymy... Mamy już trochę planów, ale myślę, że poratujemy Cię, gdybyś naprawdę bardzo się nudziła. - zapewnił od razu, cały czas patrząc na nią z uśmiechem. Nawet, kiedy zadała to dziwne... troszkę krępujące pytanie. I właściwie to nawet nie wiedział, jak odpowiedzieć.
- Wiesz... Jesteśmy o siebie strasznie zazdrości... Jakiś czas temu, jak oglądałem się przy nim za jakimiś laskami, to ostrzegł mnie, że jeszcze jedno spojrzenie i podpali każdej następnej kudły... No, ale znasz mnie. - westchnął teatralnie. - Dla mnie flirt to nie zdrada to na pewno. No... i wiadomo, są różne rodzaje zdrady. - dodał jeszcze, po czym kontynuował. Widać faktycznie załączyły się filozoficzne gadki.
- Jest zdrada fizyczna i emocjonalna... Fizyczna jest w miarę ok, tylko seks, nic więcej, żadnych uczuć, żadne miłości. Emocjonalna jest najgorsza, bo to świadomie zakochujesz się po prostu w kimś innym... To nie fajne. Poza tym, oczywistym jest, że każdy chciałby być "tym" czy też "tą" jedynym, jedyną. Chciałoby się mieć tą drugą, ukochaną osobę tylko dla siebie... A czasami się po prostu tak nie da, o! - wytknął język, klekocząc kolczykiem w nim o zęby. Cóż, Namida nigdy nie był w sumie w tak "poważnym" związku, więc sam nie był pewien, jak reagować, chociaż coraz bardziej wydawało mu się, że to, co mówi Alexa, jest dosyć dwuznaczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naleigh Nefretete Neglect

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 516
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1994-naleigh-n-neglect#66726
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2030-en-en-en#66737
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1996-naleigh-nefretete-neglect
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptySob Kwi 06 2013, 12:17

Dni upływały niezauważalnie, pozostawiając po sobie pustą kartkę z kalendarza, rozszerzone źrenice i dym unoszący się ze skręta. Jednak dla Naleigh nie stanowiło to żadnego problemu, bo odkąd wyjechały jej najbliższe osoby to wszystko straciło sens i znaczenie. Ćpuńska egzystencja ograniczała się jedynie do kontaktów z rodziną oraz Charlie. I to dlatego chwiejnym krokiem zmierzała do Wrzeszczącej Chaty - aby uspokoić swe rozdygotane serce i nareszcie pomóc ulżyć swej smutnej duszy.
Kroki stawiała niepewne, a wychudzone ciało, skryte pod czarną sukienką, lekko kołysało się na wszystkie strony. Dopiero gdy nieobecne spojrzenie zatrzymało się na sylwetce blondynki, która stała za chatą, powoli wróciła do rzeczywistości. - Tęskniłam - powiedziała w ramach powitania, delikatnie muskając jej dłoń. Owinęła się swetrem, bo pogoda na dworze do najładniejszych nie należała. Co jakiś czas kropla deszczu odbijała się od ramienia NNN, powodując w jej głowie niesamowity hałas. - Ale bardziej tęsknię za sobą, Charlie - szepnęła, wlepiając wodniste oczy w Gryfonkę. - I nie potrafię przestać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marigold Watson

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 135
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 265
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4704-charlene-marigold-watson#138824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4706-hey-will-u-be-my-love
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4708-sowa-charlie#138841
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Kwi 07 2013, 23:17

- Nal - przywitała cicho przyjaciółkę Charlie, mając wrażenie, że każdy o decybel głośniejszy dźwięk rozedrze bezlitośnie jej struny głosowe. Odszukała dłoń dziewczyny, która przed chwilą muskała jej i uścisnęła ją lekko. - Też tęskniłam. - Objęła Nal spojrzeniem. Wyglądała gorzej, niż gdy widziały się ostatnio i Charlie przyznała to ze smutkiem. Im bardziej Nal osuwała się w cień, z każdą strzykawką i każdą godziną, tym większą miała ochotę Watson, by pójść za nią.
A gdyby tak zniknąć we dwójkę? Rozpłynąć się razem, odejść do innej rzeczywistości? Kusząca myśl wykwitła w głowie Gryfonce, ale była tylo smutnym szeptem, nie mającym siły przebicia do strefy planów.
- Jesteś tu - odpowiedziała na jej słowa. - I będziesz. Nie musisz tęsknić. - Naiwnie wierzyła w to, co mówi, chociaż gdyby samej sobie miała to powiedzieć, w odpowiedzi prychnęłaby pogardliwie. Wiedziała, a przynajmniej domyślała się tego, co siedziało w głowie Nefre. Jej słowa dobrze opisywały także stan Marigold, nawet, jeśli być może w trochę innym wymiarze.
Znów zadręczała się wspomnieniami sprzed kilu lat, znów rozpamiętywała gorący, sierpniowy dzień, kiedy asfalt zdawał się parować, a ona szła wąską, małomiasteczkową ulicą z wielkim bagażem i uniesionym u drodze kciukiem. Znów odtwarzała w głowie wszystkie późniejsze zdarzenia. Znów obarczała się winą. Znów chodziła oglądać testrale. Tym razem dużo częściej i dużo dłużej, niż co roku. Kiedyś o tej porze roku byłaby już w stanie się cieszyć. Teraz potrzebowała syntetycznego szczęścia w małym flakonie, żeby poczuć dawną radość, a to i tak nie było to samo.
- Nal? - W głowie zakołatała się myśl. - Czy gdybym postanowiła iść dalej, pomogłabyś mi? - zapytała cicho. Wiedziała, że Neglect zrozumie, co ma przez to na myśli. Nie myślała o tym poważnie, nie w tym momencie, ale coraz częściej dochodziła do wniosku, że dla każdego to byłoby najlepsze wyjście. Chciała wiedzieć, czy gdyby zdarzyło się, że podejmie taką decyzję, będzie mogła zwrócić się do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violet Lavoisier

Student Slytherin
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 321
  Liczba postów : 548
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4799-violet-lavoisier?highlight=violet
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4806-takie-tam-lukrecjowe-3?highlight=lukrecjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4805-violet?highlight=violet
http://czarodzieje.my-rpg.com/post?p=211741&mode=editpost
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyPon Lis 04 2013, 21:45

Dobrze, że miały ze sobą tyle wspólnego, bo może i Violetka przeżyłaby bez alkoholu, ale gdyby w dodatku trafiła jej się jakaś cicha myszka, to wieczór skazany byłby na katastrofę. W każdym razie nic takiego się nie stało, a ona coraz bardziej lubiła nową koleżankę. I ona odczuwała swego rodzaju więź z partnerką, wyglądało na to, że się dogadają! To całkiem miła odmiana po tym, jak w ostatnim losowaniu, w którym trafiła jej się dziewczyna, musiała spędzić walentynki z Lailą Howett. Co prawda było to dawno i nie pamiętała tego dnia szczególnie dobrze, ale wolałaby więcej nie musieć zabawiać osób, za którymi nie przepada.
- Dziękuję - odparła radośnie bez cienia skrępowania, przyzwyczajona do komplementów. Ach, te dziewuchy z zawyżoną samooceną. Nie wiem, jakie sceny rozgrywały się we Wrzeszczącej Chacie po zerwaniu masek, ale wierzę na słowo, że są dziwne. W końcu czaro stajl! W każdym razie Violetka pokiwała uśmiechnięta główką, rozbudzona przez właśnie zniknięcie strojów i zadowolona z tego, jaką osobą okazała się jej partnerka. Ach, a ten okropny Hulk nie będzie wiedział, kto to był taki zły, aby mu rozciąć strój, więc jest bezpieczna! Chyba wolała nie znać jego tożsamości, to znaczy tej hulkowej, bo gdyby okazało się, że to naprawdę jakiś nieciekawy typ albo, co gorsza, któryś z jej znajomych? Tak, zdecydowanie wolała nie wiedzieć. A szkoda, bo był to Elliottek, całkiem uroczy chłopiec, o czym Violet niestety nie wiedziała, bo go nie znała. I raczej nigdy go nie pozna, hehs.
- Właściwie to masz trochę racji, przenieśmy się. Myślę, że za Wrzeszczącą Chatą będzie całkiem fajnie! - przytaknęła ochoczo, trzymając w łapce swoją butelkę. Zaraz jednak wyciągnęła różdżkę z kieszeni. - Zapomniałabym o jednym. Accio soczek!
Kiedy przeczytałam o narażaniu biednych przewodów pokarmowych Amelii, wolałam nie ryzykować uszczerbkami na zdrowiu, bo obu dziewczętom byłoby naprawdę smutno, gdyby skończyły wieczór w skrzydle szpitalnym, więc pozwoliłam sobie sprytnie przywołać jakiś soczek! A później, kiedy Lavoisier schowała już swoją różdżkę, pociągnęła Amelie za rękaw i obie wyszły z imprezy. Chwilę potem wspólnie znalazły się na miejscu, więc ślizgonka stanęła pod jednym z drzewek, szacując, gdzie jest najdogodniejsze miejsce, aby usiąść. Co prawda na picie to każde miejsce jest dobre, ale niestety, myślała jeszcze na tyle racjonalnie, żeby troszczyć się o czystość swoich ubranek, bo przecież hańbą byłoby się tak perfidnie ubrudzić!
- Tak w ogóle wiem, że jestem wczesna, ale skoro już odkryłyśmy naszą tożsamość, to mogłabyś mi zdradzić swoje imię? - zapytała, bo przecież to kwestia podstawowa i głupio byłoby, gdyby potem nie wiedziała, jak jej koleżanka się nazywa. A była pewna, że ta jej koleżanką zostanie, bo fajniutka z niej dziewuszka była!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyPią Lis 08 2013, 10:18

W ostatnim losowaniu, na balu w Hogwarcie, Amelia trafiła na partnera, który cóż, nie zjawił się. Tak po prostu, bez żadnego ostrzeżenia, została sama. Później spędziła miłą chwilę z profesorem - skręcając sobie przy tym kostkę. Jak wyśmienicie, prawda? Nigdy nie została dopasowana do jakiejś dziewczyny, a szkoda. Po tych kilku chwilach z Violet zaczynała tego żałować. Przynajmniej rozmowa nie składa się z "yyy", "nie wiem" i "Ty decyduj".
- Bardzo Ci dziękuję - uśmiechnęła się szeroko, widząc, że Violet nie zapomniała o czymś, co ostudziłoby jej rozgrzane do czerwoności gardło. Oczywiście, nie miała zielonego pojęcia co znajduje się jej w butelce z alkoholem. Etykieta była oderwana, a ona nie miała zamiaru dochodzić, co jest w środku. Najwyżej zwali ją z nóg i zaśnie tutaj, pod tym pięknym drzewem, pod którym zajęły miejsce z koleżanką aby dalej świętować Halloween.
Niby oczywiste było to, że nie powinno jej tutaj być. Skoro nie ma tu Gabriela i nie przyszli na ten bal razem, to nie ma żadnego sensu w tym, aby siedzieć we Wrzeszczącej Chacie. Powinna wrócić do niego, do domu. Może czeka na nią z jakąś kolacją albo dobrym winem? Jednak coś ją powstrzymywało. Nie miała ochoty tam wracać. Ich mała kłótnia przed wyjściem sprawiła, że chciała się upić, pewnie do nieprzytomności. Westchnęła ciężko, pociągając kolejnego łyka ze swojej butelki. Przez chwilę nie czuła pieczenia w przełyku, więc pogrążyła się w dalszych rozmyślaniach. Z zamyślenia wyrwał ją głos Violet.
- Co? - mruknęła na początku nieprzytomnie, jednak zaraz później przypomniała sobie sens jej słów, które mimo, że do niej dotarły, to przeleciały przez jej głowę jakby były nieistotne. - Jasne, nie widzę żadnych przeszkód - uśmiechnęła się już bez żadnego zdezorientowania, szczerze i dość ciepło, jak na nią można by powiedzieć, że bardzo ciepło. - Jestem Amelia - powiedziała, wyciągając do niej rękę z alkoholem na znak, żeby napiły się, przekładając swoimi rękami tak, jak to się robi przy zapoznawaniu się podczas jakiejś imprezy. Nie wiedziała czy wykonała gest wystarczająco jasno, żeby go zrozumieć. Miała jednak nadzieję, że nie będzie musiała tłumaczyć jeszcze raz o co jej chodziło, bo nie ma dzisiaj głowy na powtarzanie czegokolwiek. Dzisiaj jest dzień nowych rzeczy i tego należy się trzymać.
- Właściwie, z której jesteś klasy? Bo z lekcji trzeciego roku jakoś Cię nie kojarzę, a z reguły staram się być na wszystkich - to ją trochę zaciekawiło. Wygląda na to, że dziewczyna jest od niej młodsza. Ewentualnie w ogóle nie chodzi na lekcje, ale takiej osoby u nich nie było, więc.. zdecydowanie musi być młodsza. Dziwne, bo nie wyglądała. Ciekawe o ile. Rok? Dwa? A może jest jeszcze uczniem, a nie studentem? Wtedy trzeba by się stąd jak najszybciej ewakuować, rozmowa z kimś o tyle młodszym nie miałaby kompletnie sensu. Liczyła jednak na inteligencję osób, które rozdzielały osoby w pary - chyba nie dobrałyby do siebie kogoś z tak wielką różnicą wieku, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violet Lavoisier

Student Slytherin
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 321
  Liczba postów : 548
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4799-violet-lavoisier?highlight=violet
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4806-takie-tam-lukrecjowe-3?highlight=lukrecjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4805-violet?highlight=violet
http://czarodzieje.my-rpg.com/post?p=211741&mode=editpost
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Lis 10 2013, 11:04

Cóż, tym razem obu dziewczynom wyjątkowo się poszczęściło i trafiły na siebie wzajemnie, więc pozostaje tylko się cieszyć! Och, i niestety żadna z nich nie znała zawartości cudownych buteleczek, musiały pić więc w ciemno - przynajmniej to ostudzi ich zdenerwowanie wywołane zerwaniem masek, bo ta nutka tajemniczości wciąż zostanie zachowana, tylko tym razem w trunku, nie w przebraniach. Ale dobre i to, a być może nawet lepsze!
- Violet - przedstawiła się ładnie zaraz po tym, jak zrobiła to dziewczyna. Amelia, zanotowała sobie w mózgu, ładne imię. To trochę nieobiektywne, bo sama uwielbiam to imię już od dawien dawna, a gdy byłam młodsza, to nawet nazywałam tak nawet moje lalki! W każdym razie Violet doskonale zrozumiała gest, który wykonała nowa koleżanka w jej stronę i podchwyciła go. Przełożyła rękę przez rękę Amelii, a potem pociągnęła łyk z butelki. Główki najsłabszej nie miała do picia, w końcu lata praktyki robią swoje, więc chwilowe wirowanie szybko ustało. Całe szczęście, że była również pojętną osóbką, bo w przeciwnym razie Amelia musiałaby jej tłumaczyć ów gest, a wspomniane było, że nie miała do tego dzisiaj głowy i kto wie, jak to by się skończyło? Nie ma co roztrząsać nad tym, czego nie było, więc nie będę się rozwodzić, bo czuję, że tylko leję wodę przez ostatnie kilka linijek!
- Druga klasa - odparła Violet, uśmiechając się i przechylając przy tym główkę, coby jeszcze lepiej przyjrzeć się krukonce. - Czyli ty jesteś z trzeciej, prawda? W takim razie jest między nami różnica tylko jednego roku - wydedukowała wesolutko, co rusz pociągając ze swojej butelki. Zaiste, przynajmniej tym razem osoby dobierające pary, a może szczęśliwy przypadek losu sprawił, że trafiły z partnerką dla Violetki w dziesiątkę. Przynajmniej nie musiała użerać się z kimś, kogo nie cierpi, z kim nie ma różnicy wieku dziesięciu lat albo jest śmiertelnie nudny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyNie Lis 10 2013, 17:17

Gdy dziewczyna się przedstawiła, Amelia skwitowała to tylko lekkim uśmiechem. Samo imię nie kojarzyło jej się najlepiej, jednak to nie imię kształtuje charakter człowieka, więc miejmy nadzieję, że ta Violet będzie o niebo lepsza od jej imienniczki, którą Amelia miała nieprzyjemność poznać. Gdy już "splotły się" ramionami, Amelia także przechyliła butelkę do góry, robiąc dwa spore łyki alkoholu z butelki.
- Chyba sok nie jest mi już potrzebny - wyszczerzyła zęby w uśmiechu, z radością odkrywając, że alkohol wcale nie jest taki mocny jak za pierwszym łykiem i można śmiało pić go bez żadnego popijania. To dobrze. Po tych dziwnych sokach dziewczynie zawsze chciało się siku i musiała po dziesięć razy odwiedzać toaletę. A przypomnijmy, że tutaj takowej nie było! Wystawianie tyłka na to zimne powietrze i siusianie na małysza byłoby dość niekomfortowe i nieprzyjemne.
- Tak, trzecia - kiwnęła głową przytakująco i odetchnęła z ulgą. Mało w tym zamku jest osób, które są w zbliżonym wieku do niej, a jeśli ktoś z nich trafi się normalny, trzeba dziękować za ten cud. - To dobrze, że nie ma między nami większej różnicy - uśmiechnęła się z radością, pociągając z butelki kolejny łyk napoju bogów. Ciekawe jak długo wytrzymają za Wrzeszczącą Chatą, zanim zdecydują się iść do jakiegoś cieplejszego miejsca. Co prawda, po kilku przechyleniach butelki z alkoholem, dziewczynie automatycznie zrobiło się cieplej i przyjemniej, jednak stan upojenia alkoholowego nie trwa z reguły zbyt długo. Żeby utrzymać idealny stan, w którym jest się zadowolonym, a nie trzeźwym lub chcącym wymiotować, trzeba się naprawdę bardzo postarać. Amelia dzisiaj odpuściła sobie staranie się, więc nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby dziewczyna skończyła pijana w jakimś rowie. Bo do domu z pewnością dziś nie wróci, oj nie.
- Z jakiego domu jesteś? - zapytała, po raz kolejny przechylając butelkę. Alkoholu nie ubyło wcale dużo, trzy czwarte butelki dalej było zapełnione. Jednak chyba był on dość mocny, ponieważ dziewczyna zaczynała odczuwać jego efekty. Jak przykro.
Pytanie o to, z jakiego Violet jest domu, Amelia zadała, ponieważ nie kojarzyła jej z Pokoju Wspólnego, na Ślizgonkę jej zdaniem była zbyt miła, na Puchonkę zbyt inteligentna. Z jej niesamowitej dedukcji wynikało, że dziewczyna powinna być Gryfonką, jednak i do tego nie była wyjątkowo przekonana. Najbardziej pasowała jej ona na Krukonkę, co wykluczyła na samym początku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violet Lavoisier

Student Slytherin
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 321
  Liczba postów : 548
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4799-violet-lavoisier?highlight=violet
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4806-takie-tam-lukrecjowe-3?highlight=lukrecjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4805-violet?highlight=violet
http://czarodzieje.my-rpg.com/post?p=211741&mode=editpost
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyPią Lis 15 2013, 21:23

Gdyby Amelia podzieliła się z Violetką swoimi uprzedzeniami co do jej imienia, ta z pewnością zapewniłaby ją, że obróci jej opinię o dziewczynach nazywających się Violet, o sto osiemdziesiąt stopni. W końcu jak można nie polubić takiej kochanej osóbki i postawy, jaką prezentuje Lavoisier? A owszem, można, ale nasza ślizgoneczka była oczywiście innego zdania. Może więc dobrze, że Amelia zachowała dla siebie ów uprzedzenia.
- To świetnie, w razie gdybyśmy skończyły z naszym przyjacielem kacem, sok zostanie i nad ranem na pewno okaże się zbawienny. Jeśli zajdzie taka potrzeba, oczywiście! - uśmiechnęła się uroczo, pijąc przy tym łyk ze swojej butelki, co było istotnie dowodem na to, że faktycznie taka potrzeba zajść może. Najwyżej pomałyszują sobie dopiero jutro po południu!
No, a jeśli skończą w rowie, to skończą pewnie wspólnie, bo co jak co, ale Violet na pewno nie ma zamiaru być gorsza od swojej nowej koleżanki, a rów nie jest nazbyt przyjemnym miejscem, więc w ramach solidarności dotrzyma jej tam towarzystwa! I owszem, najcieplej tutaj nie było, zwłaszcza że nadchodziła ciemna, głucha noc, ale jeśli chce się nieco zacieplić, to jest na to całkiem prosty sposób. Otóż, trzeba tylko wlać w Violetkę nieco więcej alkoholu, a jej będzie cieplutko i wówczas z chęcią odda swoją kurteczkę Amelii, więc jeśli krukonka odkryje to tajemnicze rozwiązanie, to propsy dla niej!
- Slytherin, a ty? Na pucholand nie wyglądasz, od razu mówię, a ze swojego domu cię nie znam - odparła, przyglądając się przy tym badawczo zawartości swojej butelki. I to naprawdę milutkie, że Amelia uznała, że Lukrecja jest zbyt miła, jak na ślizgonkę! W końcu zabawowa z niej dziewczyna, a i zasadę ma, że nie może być niemiła dla osób, których kompletnie nie zna, a nie zajdą jej za skórę. I przepraszam za tempo odpisu, a także za jego jakość!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Amelia Wotery

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyPią Lis 15 2013, 22:25

Amelia nie była niestety osobą, która dzieliła się każdą swoją myślą z innymi ludźmi, toteż wiele rzeczy, które tak naprawdę chodziły jej po głowie, nigdy nie ujrzały światła dziennego. A szkoda, bo pewnie znajomości z innymi ludźmi byłyby nieco ciekawsze. Tak samo, patrząc teraz na pannę Lavoisier, będąc już po kilku łykach mocnego alkoholu i mając w głowie lekkie szumienie, miała ochotę ją pocałować. Dawno nie odczuwała pociągu do jakiejś dziewczyny, od jakiegoś czasu wolała chłopców, jednak ta panienka pociągała ją niesamowicie. Kto wie, może ta noc nie skończy się tylko na marzeniach o takim właśnie przebiegu wydarzeń? Jaka szkoda, że Amelia nie mogła jej zabrać do swojego domu, którego niestety nie miała, bo mieszkała z panem Gabrielem, który najpewniej właśnie w nim się teraz znajdował.
- Mam niestety wrażenie, że rano będzie niesamowicie potrzebny. W końcu, jeśli skończy się nam alkohol, zawsze możemy iść do jakiegoś pubu - wyszczerzyła zęby w uśmiechu, poprawiając swoją błąd grzywkę i jakby na dowód, że ma się zaraz skończyć, pociągnęła ogromniastego łyka ze swojej butelki. W gardle poczuła przyjemne ciepło. Oh, żeby tylko rozeszło się ono jak najszybciej po reszcie jej ciała. - Albo wykraść więcej z tego durnego balu - dodała, przekrzywiając głowę i patrząc z uśmiechem na dziewczynę. Zawsze, ale to prawie zawsze, musiała zrobić coś głupiego przy nowo poznanej osobie. Czemu? Odpowiedź na to pytanie była dla niej od długiego czasu zagadką. Więc proszę się nie zdziwić, jeśli Amelia dzisiejszej nocy będzie wymiotować do rowu, zamiast w nim spać.
- Gryfonką także nie jestem, no i na pewno się nie czuję. Ravenclaw, chociaż nie do końca odpowiada to moim cechom charakteru - o proszę, jak bardzo rozgadana stała się panna Wotery, prawda? Zdziwieniem jednak był dla niej fakt, że Violet jest ze Slytherinu. Nie żeby była uprzedzona do uczniów tego domu, uważała, że są przeuroczy i słodcy, no i częściowo sama chciała do niego należeć. Jednak ta dziewczyna jakoś jej tam nie pasowała. Może dlatego, że jeszcze jej nie znała i na razie rozmowa z nią była lekka, przyjemna i obeszło się bez jakichkolwiek złośliwości? Jeśli tak, to nie chciała, żeby cokolwiek się zmieniało
Pociągnęła kolejny łyk z butelki, zastanawiając się, co tak właściwie robi na tym cholernym balu, zamiast siedzieć przed kominkiem, w ciepłym domu, w objęciach tego Ślizgona, którego tak bardzo lubi. Miała kaca moralnego, a jutro miała mieć także tego fizycznego, więc.. trzeba pić! Kolejny ogromny łyk z butelki, zostało jej jeszcze tylko pół.

Dziewczyny piły i balowały do białego rana, jednak wreszcie przyszedł na nie czas i obie, w wesołych nastrojach, udały się do zamku.

/zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Adria Gauthier

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 24
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10396-adrianne-gauthier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10400-adriatyckie-moze#286834
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10403-adrianne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10404-adrianne-gauthier
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptyWto Lut 10 2015, 21:20

Adria przepadała za takimi miejscami jak to, było tu cicho, spokojnie, tylko ona i rozgwieżdżone niebo, w które mogła do woli się wpatrywać i nie robić nic poza tym. Nie była z natury osobą odważną i przebywanie o tej godzinie w dość odosobnionych miejscach zawsze odrobinę ją przerażało, jednak teraz w towarzystwie swojego szkicownika, piwa i ołówka jakby całkowicie przestała zastanawiać się nad niebezpieczeństwem, jakie może ją tu spotkać. Nigdy nie wiadomo, czy jakiś psychol nie miałby ochoty wybrać się późnym wieczorem na spacer za wrzeszczącą chatą na przykład z zamiarem zasztyletowania pierwszej lepszej osoby, na jaką by trafił. Lecz była to jedna z najlepszych miejscówek do obserwacji nieba jaką Gauthier do tej pory poznała, gdyż nie docierało tu żadne sztuczne światło i idealnie gołym okiem było widać nawet odległe gwiazdy, które na dodatek emitowały dość mocne światło, dzięki czemu brunetka mogła spokojnie zabrać się za szkicowanie kolejnej mapy nieba. Miała ich na pęczki, średnio raz w tygodniu znajdowała się na jakimś odludziu i oddawała przyjemności, jaką czerpała z rysowania. Jednak według niej wciąż było ich za mało, za każdym kolejnym razem była w stanie zaobserwować więcej szczegółów, dokładniej wszystko rozmieścić, chciała po prostu dojść do perfekcji. Jeżeli się za coś zabierała, zawsze musiało być to idealne, jeśli od początku zakładała, że coś jej nie wyjdzie to nawet nie zaczynała. Choć doskonale wiedziała, że jej plany co do zostanie w przyszłości astronomem są całkowicie bez sensu, gdyż mugole w tym momencie mają o wiele bardziej zaawansowaną technologię niż czarodzieje i potrafią za pomocą komputerów w ciągu kilku sekund opracować coś, nad czym ona musiałaby męczyć się tygodniami. Jednak jest to jej ogromna i właściwie jedyna pasja i nie zamierzała tego porzucić tylko ze względu na to, że nie mogłaby być w tym najlepsza.
Otworzyła piwo o jeden z wklęsłych sęków na deskach, z których zbudowana była chata i powoli je sącząc oddała się rysowaniu nie zwracając uwagi na nic innego. W tym momencie liczyła się tylko ona i nieskończony wszechświat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aaron Grey

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 32
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10409-aaron-grey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10413-pora-na-przygode
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10414-siwa-sowa-greya
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10415-aaron-grey
Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 EmptySro Lut 11 2015, 12:23

Nuda była czymś nieznanym dla Aaron'a, który i tak większość czasu spędzał poza domem.
Domem - miejscem w którym śpi, je i wkurza resztę osobników, którzy spędzają tam czas.
Nie było tam ciepłej, rodzinnej atmosfery. Nie miał tam po co wracać, przynajmniej nie do ludzi.
No więc on jak to on postanowił robić wszystko by znaleźć się jak najdalej od tamtego miejsca.
Nie wiedział gdzie pójść. Najchętniej wstąpiłby do jakiegoś kumpla na piwo albo pohałasował by na jakimś mugolskim osiedlu. Obie wersje wydawały się być ciekawe.
Aaron jednak postanowił, że spędzi ten czas w Hogsmeade. Lubił tam przebywać w szczególności dlatego, że rodzice rzadko tu bywali. Chłopak postanowił przejść się do Wrzeszczącej Chaty, mając nadzieję, że nie spotka nikogo kto mógłby przerwać jego samotną wędrówkę. Lubił być w towarzystwie, nawet bardzo, ale jak każdy człowiek czasami potrzebował chwilę wytchnienia. Obszedł dookoła chałupę.
Niemal od razu po przekroczeniu progu jego wzrok napotkał znaną mu postać. Kącik jego ust drgnął.
Oparł się o chwiejną ścianę wykonaną z desek i przez parę sekund przyglądał się w milczeniu Adrii.
- Witam, piękna. - powiedział, przechylając delikatnie głowę.
Zawsze witał się z nią tymi słowami. Uważał ją za ładną, ale nie leciał na nią z wywalonym jęzorem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 QzgSDG8








Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty


PisanieTemat: Re: Za Wrzeszczącą Chatą   Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 Empty

Powrót do góry Go down
 

Za Wrzeszczącą Chatą

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Za Wrzeszczącą Chatą - Page 3 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Wrzeszczaca chata
-