Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Wilcza Noc

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Curtis Mousseau

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka, kiedyś Paryż, Francja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 252
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 111
http://www.czarodzieje.org/t14918-curtis-mousseau
http://www.czarodzieje.org/t14966-znajomi-curtisa#398628
http://www.czarodzieje.org/t14965-poczta-curtisa#398627
http://www.czarodzieje.org/t14964-curtis-mousseau#398626




Gracz






PisanieTemat: Wilcza Noc   Sob Sie 04 2018, 22:33


Retrospekcje

Osoby: Curtis Mousseau i @Blaithin ''Fire'' A. Dear
Miejsce rozgrywki: eee... jakaś polana czy coś, z dala od ludzi itd...
Rok rozgrywki: pełnia księżyca, lipiec 2018, wakacje w Meksyku
Okoliczności: Curtis musi się schować przed wcibskimi oczami i przemienić się gdzieś potajemnie, jednak nie wie, że ktoś go śledzi... Fire ninja.



"To polowanie, to na wilki trwa obława
śmiertelny bieg
skrwawiony śnieg
nadziei brak"




To dzisiaj. Pełnia. Nienawidził tych dni. Czuł się taki wyczerpany, kiedy to wszystko mijało. Zapewne wyglądał jak ćpun. Przed i po przemianie. Uważał, że każdy zna jego sekret, ale sądził, że anoreksja to tuszowała. Zawsze mógł się wykręcić swoją chorobą, która obecnie powoli dawała mu spokój. Wydawał się silniejszy, ale nadal miał podkrążone oczy. Nadal te przemiany były trudne. Nigdy nie wydawały się łatwe. Chociaż miał nadzieje, że dzisiaj będzie inaczej, że dzisiaj... Sam nie wiedział. Już dawno zaakceptował swoją bestię, ale zawsze, kiedy przychodziły te dni, zazdrościł się, że nie ma okresu, jak baby. Wolał raz w miesiącu pomęczyć się z tym, co dziewczyny nazywały okresem, miesiączką czy ciotą, niż zmieniać się każdej pełni w futrzaka; nawet nie mógł po podziwiać sobie księżyca w pełni. Stało się to jego zmorą. Chociaż nadal uważał, że bycie grubym jest gorsze niż księżyc w pełni. Dobrze, że nie zamieniał się w otyłego faceta z wielkim brzuchem.
Sądził, że nikt go nie widział. Przyszedł przed zachodem słońca, przygotowany w eliksir tojadowy. Wpatrywał się w słońce, które zdecydowanie za szybko chyliło się ku horyzontowi. Ręce zaczęły mu się pocić ze zdenerwowania. Nie potrafił się do tego przyzwyczaić. Nie rozglądał się na boki, tylko wpatrywał w eliksir, co chwile nerwowo zerkając w stronę słońca.
- Kurwa, kurwa... - Zaczął przeklinać, ale po angielsku, bo ojczystego języka w tej chwili zapomniał. Odetchnął kilka razy zestresowany i prawie obsrany. Biała koszula przykleiła mu się lekko do pleców, a spodenki w morskim kolorze jakby jakoś postanowiły przybrać ciężar ołowiu. Odetchnął kilka razy i usiadł, przyglądając się swojemu przeznaczeniu, czekając na nieuchronne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Blaithin ''Fire'' A. Dear

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1507
  Liczba postów : 2753
http://www.czarodzieje.org/t13638-blaithin-astrid-dear
http://www.czarodzieje.org/t13646-not-a-bad-girl
http://www.czarodzieje.org/t13684-dziobek
http://www.czarodzieje.org/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Wilcza Noc   Sob Sie 04 2018, 23:00

Powietrze tej nocy wyjątkowo przyjemnie orzeźwiało dziewczynę. Skryta w ciemnym płaszczu z kapturem zdawała się jedynie ciemną sylwetką na tle niewielkiej leśnej ścieżki. Szła szybko, zdecydowanym krokiem zmierzając pomiędzy drzewami. Miała w końcu określony cel, który aktualnie poruszał się naprzód kilkanaście metrów przed Gryfonką. Kierowała się odgłosami butów Curtisa, starając się pozostawać niezauważoną.
Polowała? Nie. Nie ona była tej nocy drapieżnikiem.
Plan, który sobie od jakiegoś czasu dopracowywała, posiadał wiele luk, był wyjątkowo niebezpieczny i szalenie niestabilny. Mogła przypłacić najwyższą cenę za to szaleństwo, a w przypadku powodzenia mogła osiągnąć sukces, o jakim tak długo marzyła... a który mógł zmienić świat czarodziejów. Nigdy nie uważała siebie za kogoś, kto mógł wprowadzać takie zmiany, ale być może gdzieś głęboko w Fire tkwiło właśnie takie pragnienie. Curtis zawsze stawał się nerwowy i wyglądał gorzej przed pełniami i po. Zupełnie jak Mefisto. Wnioskowała, że lepiej wtedy pozwalać mu radzić sobie samodzielnie z nieprzyjemnym uczuciem. Zawsze przy okazji myślała też, jak go od tego uwolnić. Ręką musnęła swoją różdżkę i poprawiła kaptur, skręcając znów za chłopakiem. Usłyszała nagle głos Curtisa i na moment zastygła w bezruchu, pewna, że jakimś cudem ją zauważył. Potem stwierdziła, że chyba zacznie mówić sam do siebie, ale w końcu ruszyła bliżej.
- Nie przeklinaj - odezwała się szeptem, wyjątkowo wyzbywając się z głosu typowej ostrości. Nie chciała przede wszystkim Curtisa przestraszyć ani mocno zaskoczyć. Pewnie w takiej chwili chłopakowi zależało na samotności; mogła tylko domyślać się, jak niewiele pozostało do bolesnej przemiany. Wyłoniła się z cienia, schodząc pomiędzy wystającymi korzeniami drzewa.
- Jak się czujesz? - zapytała, patrząc na Puchona badawczo. Rudowłosa świadomie zachowywała pewien dystans, nie ze względów bezpieczeństwa, a po prostu dlatego, że nie była pewna tego, czy Curtis chciałby, żeby podeszła bliżej. Może sam jej zapach nuty czekolady zmieszanej z dymem papierosowym już męczył wewnętrzną bestię Curtisa. W pełnię wszystkie zmysły musiał mieć wyjątkowo rozdrażnione. W gruncie rzeczy traktowała go nieco jak obiekt, który mogła z ciekawością obserwować. Wzrok Blaithin spadł na butelkę z dobrze jej znanym eliksirem, a zaraz później wyczekująco powróciła spojrzeniem do oczu chłopaka, sugerując, że to najwyższy czas. Ciemność zaskakująco szybko zapadała, a przecież musiała jeszcze wyjaśnić, co planuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Wilcza Noc

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
retrospekcje
-