Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Bar 'El Infierno'

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 605
Dodatkowo : różowy koczkodan
  Liczba postów : 644
http://www.czarodzieje.org/t15930-holden-a-thatcher-ii#430782
http://www.czarodzieje.org/t15932-wiec-chodz-zbuduje-ci-trumne#430785
http://www.czarodzieje.org/t15933-pluszak#430790
http://www.czarodzieje.org/t15929-holden-a-thatcher#430780




Gracz






PisanieTemat: Bar 'El Infierno'   Pon Lip 16 2018, 16:55


El Infierno



Wbrew pozorom bar ten nie ma zbyt wiele wspólnego z Piekłem, prócz ścian zewnętrznych, które zdecydowanie przykuwają uwagę. Gdy tylko wejdzie się do środka, od razu rzuca się w oczy obszerny bar, za którym poustawiane są butelki i beczki z piwem, a nad stolikami przyczepione są mugolskie telewizory, na których Meksykanie oglądają mecze piłki nożnej, racząc się alkoholem i przekąskami. W rogu pomieszczenia znajdują się schody prowadzące na piętro, gdzie poustawiano stoły do bilarda i piłkarzyków. Płaci się jednorazowo i można grać do momentu, aż wyjdzie się z baru, dlatego też ciężko jest zdobyć wolne miejsce. Mimo to zawsze warto spróbować.
Całe miejsce urządzone jest w dziwnie orientalnym stylu, jednak nikt nie zwraca na to największej uwagi, przychodząc tu jedynie dla towarzystwa, bowiem nie jest to drogie miejsce. Piwo i orzeszki w przeliczeniu na czarodziejskie pieniądze kosztują 5g, podczas gdy wynajęcie stołu do gry 10g.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 605
Dodatkowo : różowy koczkodan
  Liczba postów : 644
http://www.czarodzieje.org/t15930-holden-a-thatcher-ii#430782
http://www.czarodzieje.org/t15932-wiec-chodz-zbuduje-ci-trumne#430785
http://www.czarodzieje.org/t15933-pluszak#430790
http://www.czarodzieje.org/t15929-holden-a-thatcher#430780




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar 'El Infierno'   Pon Lip 16 2018, 16:55

@Thalia Mercouri

Jak na pierwszą grę w mugolskiego bilarda, szło mi tamtym razem całkiem nieźle. I gdyby nie napatoczył się Craine, przeganiając mnie i Chochlika, pewnie dokończylibyśmy ten sparing, a ja mógłbym się chełpić zwycięstwem. Albo ona, bo kto wie, które z nas oberwałoby więcej razy po głowie, tracąc całkowicie zdolności matematyczne.
Szwendanie się po Meksyku sprawia, że trafiam do zupełnie niemagicznego pubu, w którym wielu tubylców ogląda na telewizjerach jakiś dziwaczny sport, gdzie grupa poruszających się ludzików biega za piłką i kopie ją do bramek. Interesuje mnie to w takim samym stopniu, co i qudditch, czyli wcale, dlatego też rozglądam się bardziej po pomieszczeniu, poszukując czegoś o wiele mniej nudnego niż to, co Meksykanie określają futbolem. Nazwa brzmi nawet logicznie, ale cała gra tego przymiotu nie posiada.
Dostrzegam znak, który prowadzi na wyższe piętro, jednak nie rozumiem zupełnie nic, co jest na nim napisane. Gdyby był zakaz wchodzenia, pewnie przekreśliliby wszystko na czerwono, a jako że nie ma czegoś takiego, a wręcz nad napisem została domalowana strzałka prowadząca w górę, wspinam się po schodach. I od razu zauważam coś, co cieszy mnie bardziej niż mugolskie telewizjery.
Bilard!
Nic dziwnego, że trafiam do punktu rozpoczęcia, czyli pomyślenia o wstrętnym Chochliku, który chciał mi wydłubać oczy kijem wyższym od niej samej. A jednak rewanż kusi mnie na tyle, że wymykam się na chwilę z pubu, by przesłać jej wiadomość sową, a potem wracam z powrotem, licząc na to, że towarzyszka tej jakże ujmującej gry raczy się pojawić. Zwłaszcza że w przeliczeniu na galeony wcale nie wychodzi tak drogo.
A póki co siedzę przy barze, popijając jakieś dziwne piwo i gapiąc się na sport, którego nijak nie rozumiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar 'El Infierno'   Wto Lip 17 2018, 09:30

Była zaskoczona, kiedy do jej pokoju przez otwarte okno wleciała sowa i przysiadła na jednej z szaf. Thalia nie spodziewała się żadnych wiadomości, toteż podeszła do owego mebla i odwiązawszy kawałek pergaminu, z zaciekawieniem zaczęła czytać. Już po pierwszym słowie wiedziała, od kogo przyszedł nieoczekiwany list, bo tylko jedna osoba zwracała się do niej per Chochlik. I domagała się ona powtórki z ich gry w bilarda. Mimowolnie uśmiechnęła się na wspomnienie tamtego starcia, kiedy to pierwszy raz w życiu grała w bilarda i szło jej całkiem dobrze. Szkoda tylko, że zdobywała wtedy punkty dla Różowego Łba, bo gdyby nie to, wygrana byłaby w jej rękach. Nie odpisała na wiadomość i po prostu wypuściła sowę przez okno, po czym opuściła pokój, a następnie pensjonat.
Ze znalezieniem wyznaczonego na miejsce spotkania baru miała lekkie problemy i chwilę kluczyła pomiędzy uliczkami, aż jej uwagę przyciągnął czerwony budynek z szyldem o jakże złowieszczej nazwie - Piekło. W środku panował gwar. Nad stolikami przyczepione były jakieś dziwne, płaskie pudełka z ruszającymi się obrazkami, w które wgapiał się niezły tłum, co chwila coś wykrzykujący. Najdziwniejsze było jednak to, co robili ludzie w tych tajemniczych pudełkach. Przypominało to jakąś grę, której sensu nie widziała. Wpatrywałaby się tak dłużej, gdyby nie zauważyła przy barze różowych włosów. Podeszła do chłopaka i pokazując palcem na dziwne urządzenie, spytała prosto z mostu:
- Co to jest? - oczywiście ściszyła przy tym głos, żeby nikt tego nie usłyszał, choć było to raczej mało prawdopodobne zważając na panującą w barze wrzawę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 605
Dodatkowo : różowy koczkodan
  Liczba postów : 644
http://www.czarodzieje.org/t15930-holden-a-thatcher-ii#430782
http://www.czarodzieje.org/t15932-wiec-chodz-zbuduje-ci-trumne#430785
http://www.czarodzieje.org/t15933-pluszak#430790
http://www.czarodzieje.org/t15929-holden-a-thatcher#430780




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar 'El Infierno'   Pią Lip 20 2018, 18:47

Popijam piwo, stwierdzając, że jeśli Chochlik nie zjawi się, aż skończę to, co mam w kuflu, to się stąd zmywam. Dziewczyna jednak przychodzi, co jednocześnie zaskakuje mnie, ale i bardzo cieszy, bo naprawdę mam ochotę pograć w tego bilarda, tym razem bez ryzyka, że ktoś nas pogoni ze względu na hałas czy zbyt późną godzinę. Fakt, jest późne popołudnie, ale Meksykanie żyją głównie z nocnych imprez, dlatego też – jeśli zajdzie taka potrzeba – możemy grać do rana.
- Chcesz też? – pytam, wskazując na piwo, chociaż nie mam zielonego pojęcia, ile ciemnowłosa ma lat i czy przypadkiem nie wywalą mnie ze studiów, jak potem przyprowadzę do pensjonatu pijanego dzieciaka – i to upitego za moją sprawą i namową. No ale już trudno. – Nie chodzisz na mugoloznastwo? – dopytuję jeszcze, chociaż to bardziej stwierdzenie retoryczne, skoro nie ma pojęcia, co znajduje się przed jej oczami. – Kojarzysz omnikulary na meczach quidditcha? Albo raczej tę opcję z przewijaniem, nagrywaniem meczy i tym podobne? To coś działa tak samo, tylko że ludzie mogą to oglądać nie przez lornetkę, a na takich ekranach. Mówią na to telewizjer, czy jakoś tak.
Nie wiem, czy moje wytłumaczenie jest słuszne, jednak nie przejmuję się tym, bo Chochlik raczej nigdy więcej nie skorzysta z tych informacji. No chyba że miała na myśli futbol – tego jej nie wytłumaczę, bowiem sam nie znam zasad tej durnowatej gry.
Kiedy dopijam już swoje piwo, które ledwie zacząłem, gdy dziewczyna się zjawiła, pokazuję jej schody prowadzące na bilarda. Tego opłacam z góry, skoro już oferuję się, że stawiam i pozwalam jej zacząć grę. Mam nadzieję, że tym razem obędzie się jednak od robienia ze mnie pandy przez obrywanie bilami po oczach.


Gramy jak wcześniej, że musimy wstrzelić 7 swoich, a po nich jedną czarną, żeby wygrać.
1 Próbujesz wbić swoją bilę, jednak przypadkiem uderzasz też w tę należącą do przeciwnika i to właśnie ona wpada do otworu, dając mu punkt. Kolej dla niego.
2 Nie jesteś jeszcze zbyt wybitnym graczem i przez co uderzasz w bilę zbyt mocno, przez co ta odbija się od stołu i uderza w głowę twojego przeciwnika, zostawiając na niej siniaka lub guza, w zależności od tego, w które miejsce trafia (wybierasz sam, gdzie nokautujesz drugiego gracza).
3 Jakimś cudem udaje Ci się wbić aż dwie bile naraz, dzięki czemu zyskujesz dwa punkty i możesz wykonać kolejny ruch.
4 Uderzasz w swoją kulkę, ale celujesz dosyć opornie, więc żadna z bil nie wlatuje do otworu. Kolej na Twojego przeciwnika.
5 Wymierzasz w swoją bilę, aby uderzyć inną, która z łatwością dostaje się do otworu, dając Ci jeden punkt. Możesz wykonać kolejny ruch.
6 Uderzasz w swoją bilę, jednak zahacza ona o czarną, popychając ją do przodu, podczas gdy Twój kolor zatrzymuje się w miejscu. Rzuć jeszcze jedną kostką, by przekonać się, czy czarna kulka trafiła: parzysta – na szczęście bila zatrzymuje się, nim wpada do otworu, dzięki czemu Twój przeciwnik może wykonać swój ruch; nieparzysta – trafiasz czarną bilą, przez co z automatu przegrywasz. Jeśli stało się to dość wcześnie od zaczęcia gry, możecie zacząć od nowa. Jeśli wynik którejś ze stron wynosił powyżej 5, przeciwnik wygrywa.

Miałam proponować, że zaczyna ten, kto wyrzuci większą liczbę kostek, ale wypadło mi 1, więc Ty zaczynasz.


Kod:
<zg>punkty Thalii:</zg> 0
<zg>punkty Holdena:</zg> 0
<zg>kostka:</zg>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar 'El Infierno'   Sob Lip 21 2018, 00:21

- Chcesz mnie upić i wygrać w bilarda, tak? - przybrała poważny wyraz twarzy i podniosła jedną brew do góry. - Nie no, skoro proponujesz, to żal by było nie skorzystać z oferty. - dodała. Tak naprawdę od chwili, w której zadał to pytanie wiedziała, że innej odpowiedzi na nie nie udzieli. Była w Meksyku i chciała wykorzystać tę wycieczkę jak najlepiej, między innymi próbując jak największej ilości lokalnych potraw i napoi. A bez wątpienia tutejsze piwo różniło się od tego, które miała okazję próbować do tej pory. I nie myliła się zresztą za bardzo w swoich założeniach, gdyż faktycznie złocisty trunek smakował ciut inaczej. Nie potrafiła jednak stwierdzić, co za tym stoi. - No widzisz, jakoś nogi nie niosą mnie za często na te lekcje. - przyznała. Mugoloznawstwo nie było przedmiotem, który interesował ją choćby w połowie tak jak zielarstwo; ba, nie dościgało nawet zaklęć czy transmutacji. Dlatego też słuchała wyjaśnień chłopaka w skupieniu i kiwała głową, przyswajając nowo nabytą wiedzę. Telewizjery - cóż za dziwna nazwa! Pozostawała jeszcze nierozwiązana zagadka dziwnego sportu (bo wyglądało to na sport) uprawianego przez ludzi.
Wzięła szklankę z piwem i skierowała się we wskazane miejsce w rogu lokalu, gdzie były schody prowadzące na górę, a kiedy już się tam znaleźli, postawiła szklankę na krawędzi jednego ze stołów bilardowych, licząc, że podczas rozgrywki żadne z nich jej nie strąci. Los (albo też Różowy Łeb) chciał, żeby to ona rozpoczęła. Wzięła więc długi kij, ustawiła się w odpowiednim dla siebie miejscu i uderzyła w białą bilę, która poruszyła kilkoma innymi, żadnej nie wbijając.
- Jak na początek to nie spodziewałam się niczego innego. - skomentowała swój ruch i chwyciwszy wysoką szklankę upiła łyk, oczekując na swoją kolej.

punkty Thalii: 0
punkty Holdena: 0
kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 605
Dodatkowo : różowy koczkodan
  Liczba postów : 644
http://www.czarodzieje.org/t15930-holden-a-thatcher-ii#430782
http://www.czarodzieje.org/t15932-wiec-chodz-zbuduje-ci-trumne#430785
http://www.czarodzieje.org/t15933-pluszak#430790
http://www.czarodzieje.org/t15929-holden-a-thatcher#430780




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar 'El Infierno'   Nie Lip 22 2018, 22:32

Wywracam oczami, chociaż Chochlik mnie trochę rozbawia. Nie sądziłem, że ma tak słabą głowę, żeby po jednym piwie miała przegrywać. Żeby jednak nie czuła się oszukana, zamawiam sobie również drugi kufel, co by uważała, że z upitym mną ma większe szanse. W takim tempie z pewnością nie nauczę się liczebników po hiszpańsku, skoro doszedłem aż do dwóch.
- Mnie na prawie żadne – przyznaję całkiem szczerze, bo nie tylko o mugoloznastwo chodzi. Chociaż patrząc na to, ilu mam w rodzinie mugoli, większą wiedzę zbieram od nich, aniżeli od profesora. Chociaż nie mogę zaprzeczyć, że temat prac, które nam zadaje nie jest ciekawy, bo nawet moja babcia-nauczycielka musi się czasem bardziej zastanowić nad odpowiedzią. I nie zawsze do niej dociera. Największą frajdę ma z tego jednak mój młodszy brat. Pewnie w przyszłym roku będę mu po prostu podrzucał te zadanie, żeby pisał za mnie, myśląc, że to jedynie rozrywka dla zabicia czasu. Zawsze to jakiś plan.
Odbieram kufle z piwem od barmana i podaję jeden Chochlikowi, po czym kierujemy się na górę. Nie dziwi mnie to, że żadna z jej bil nie trafia do otworu. Przy pierwszym strzale dobrze jest, jeśli w ogóle rozpierzchną się po całym stole.
- I tak całkiem nieźle – stwierdzam i upijam łyk piwa, przez co zostaje mi trochę piany nad górną wargą. Ścieram ją dłonią i sięgam po swój kij, wcześniej odstawiając szklankę w podobny sposób, co dziewczyna. – Przyznaj się, ćwiczyłaś zamiast uczyć się do egzaminów.
Śmieję się, chociaż powinienem się skupić. Zbyt łatwo się ostatnio rozpraszam i może przez to źle celuję w białą bilę i trafiona kula podskakuje, trafiając dziewczynę prosto w ucho.
- Szlag, przepraszam, nic ci nie jest? – pytam zszokowany, bo nie jest to ani trochę zamierzony ruch i mam wrażenie, że Chochlik za chwilę mnie za to ukatrupi. Całe szczęście, że przykładam się ostatnio do uzdrawiania.

punkty Thalii: 0
punkty Holdena: 0
kostka: 2 ._.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 154
  Liczba postów : 82
http://www.czarodzieje.org/t14776-thalia-e-marcouri
http://www.czarodzieje.org/t14779-thalia
http://www.czarodzieje.org/t14780-thalia-mercouri
http://www.czarodzieje.org/t14788-thalia-mercouri




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar 'El Infierno'   Wto Lip 24 2018, 12:54

Oparła długi kijek jednym końcem o podłogę i zaśmiała się krótko na słowa chłopaka. Tak, przecież oczywiste było, że ćwiczyła codziennie, żeby podczas kolejnej rozgrywki wygrać. Upiła jeszcze jeden łyk piwa i odpowiedziała:
- Jasne, bo nie miałam nic innego do roboty. - zważywszy na to, że dwa miesiące przesiedziała w domu odizolowana od wszystkich i nie robiła kompletnie nic oprócz czytania książek czy szwędania się z kąta w kąt, faktycznie nie szło jej najgorzej. Chwilę po tym jak odstawiła szklankę na krawędź stołu, poczuła, jak coś twardego uderza ją w bok głowy, a dokładniej w ucho. Machinalnie podniosła prawą rękę i zszokowana spojrzała na chłopaka. Czy on szykował na nią jakiś zamach, próbując pozbyć się rywala?
- Moje ucho jest jeszcze na miejscu, więc jest dobrze. - odparła i jeszcze raz dotknęła czerwonego zapewne miejsca. Szczęście dla Różowego Łba, że trafił tam, a nie gdzie indziej, gdzie ból mógłby być większy. Tym razem role najwidoczniej się zamieniły, bo ostatnio to jedna z kulek uderzonych przez nią wylądowała centymetry obok jego nosa. Kto by pomyślał, że te mugolskie gdy mogą być tak ekscytujące i niebezpieczne!
Chwyciła kij i uderzyła w białą bilę, która poruszyła kolejną, a ta wpadła prosto do otworu. Gra się dopiero zaczęła, ale Thalia czuła, że tym razem to ona ma szanse na wygranie jej. Niby w Pokoju Rozrywek nie udało im się dokończyć, ale wtedy to ona zostawała mocno w tyle. Dzisiaj już wcale nie musiało tak być, a ona była naprawdę zacięta, żeby wygrać. Jasne, sama gra była świetną rozrywką, jednak triumf to by było coś.
- Czyli już wiadomo, że moje są pasiaste. - oznajmiła, szczerząc się i przymierzyła do kolejnego ruchu. Wszystko było dobrze zaplanowane - biała miała wbić kolejną połówkę do łuzy. Wyszło jednak trochę inaczej i zamiast zdobyć punkt dla siebie, uderzyła jeszcze w kulę chłopaka i to dla niego zdobyła punkt.
- Nie dość, że wybijasz bile poza stół, to w dodatku muszę za ciebie punkty zdobywać. - prychnęła i położyła lewą rękę na biodrze. Nie zamierzała teraz ryzykować kolejnym uszkodzeniem ciała i przygotowana była na ewentualne schowanie się pod stołem. Kto wie, co się wydarzy...

punkty Thalii: 1
punkty Holdena: 1
kostka: 5, 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Bar 'El Infierno'   

Powrót do góry Go down
 

Bar 'El Infierno'

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Meksyk
 :: 
Miasteczko
-