Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Skąd : Inverclyde, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 340
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 443
http://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
http://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
http://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
http://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768




Moderator






PisanieTemat: Pokój 7   Wto Lip 10 2018, 17:17


Pokój 7


Choć pozornie organizatorzy wyjazdu postawili na klasykę wybierając pensjonat, to trudno ukryć, że w tym miejscu wszystko jest wyjątkowe! Wystrój pokoi łączy ze sobą przywiązanie do meksykańskiego folkloru oraz wyjątkowe zamiłowanie do sztuki. Na uczniów i opiekunów czekają bardzo kolorowe, przestronne pokoje z niezliczoną ilością unikalnych dekoracji - bądźcie jednak ostrożni, bo pomieszczenia są wprost naszpikowane magią! Nie zdziwcie się, gdy któregoś dnia pokój ujawni jedną ze skrywanych niespodzianek. W zależności od położenia, sypialnia ma widok na ogrody lub basen. Każdy pokój jest wyposażony w magiczne szafy, które z pewnością pomieszczą wszystkie bagaże, oraz łoże małżeńskie i cztery łóżka pojedyncze.  Miejmy nadzieję, że ten rozkład łóżek nie będzie źródłem zbyt wielu konfliktów. Wypoczynek w tak wyjątkowym miejscu musi być udany!

Lokatorzy:

1. Elena Mía Rodríguez Águil
2. Cecily Rosewood
3. Behemot Hadley
4. Wendy A. Royal
5. Freya Tulle
6. Tyler Woods



______________________

Aurora Therrathiél
We keep this love in a photograph, we made these memories for ourselves. Where our eyes are never closing...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 71
  Liczba postów : 28
http://www.czarodzieje.org/t16355-tyler-alan-woods#448683
http://www.czarodzieje.org/t16358-relki-tajlera#448706
http://www.czarodzieje.org/t16359-skrzynka-pocztowa-tylera#448744
http://www.czarodzieje.org/t16356-tyler-woods#448682




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 7   Sro Lip 11 2018, 18:35

- Pieprzony świstoklik... - mruknął pod nosem, ciągnąc za sobą walizkę. Przez ostatnie dwa tygodnie jego ekscytacja wyjazdem nieustannie wzrastała. Tyler, ciekaw w jakie nowe tereny wybierze się w tegoroczne wakacje, zdążył już zapomnieć o kiepskich wynikach egzaminów końcowych (jakby kiedykolwiek się tym przejął) oraz o tym, że jego stary jak świat aparat się zepsuł. Wybrany przez szkołę środek lokomocji zdążył mu jednak zepsuć humor, by zacząć narzekać, nawet w tak świetnym miejscu, jak Meksyk!
Wąskie ścieżki i nierówno położona kostka w Ogrodach, o dziwo, nie wzmogły w nim większej złości, a przypomniały o tym, jak świetne wakacje się zapowiadają. Gdy otrzymał wreszcie kluczyk do swojego pokoju, pospiesznie opuścił zatłoczony zieleniec, zerkając na dzieła sztuki wiszące na ścianach. Pomyślał, że i tak jeszcze wielokrotnie będzie mijał to miejsce, więc na pewno przydarzy się wiele okazji, by zawiesić na nich oko na dłużej.
Pokój numer siedem. Siódemka, ponoć szczęśliwa liczba, więc Woods skrycie liczył, że w tym wypadku rzeczywiście tak będzie. Miał lekkie obawy, czy trafi do pokoju z fajnymi ludźmi, choć z drugiej strony, czym tu się przejmować na zapas? Przecież jest w Meksyku!
W pomieszczeniu pojawił się jako pierwszy. Jego wystrój pełen wzorów i kolorów z początku go przytłoczył, choć Tyler nie mógł powiedzieć, że źle się w nim czuł. Prędko zauważył jedno małżeńskie łoże i cztery pojedyncze. Wybór był dla niego prosty. Nie przejmując się bagażem i pozostawiając go w progu, usiadł na dużym łóżku małżeńskim, spoglądając na widok za oknem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Skąd : Xul-Ha, Meksyk
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 35
  Liczba postów : 31
http://www.czarodzieje.org/t16278-elena-mia-rodriguez-aguil
http://www.czarodzieje.org/t16291-mexicana#446155
http://www.czarodzieje.org/t16294-chula#446160
http://www.czarodzieje.org/t16286-elena-mia-rodriguez-aguil




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 7   Sro Lip 11 2018, 23:03

Wybierając się na wycieczkę Elena spakowała tylko jedną, średniej wielkości walizkę, do której bez trudu zmieściła trochę ubrań i wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Wzięła ze sobą także nieduży, płócienny plecak w tradycyjne azteckie wzorki; został przez nią kupiony jeszcze zanim dostała list z Tecquala, ale przez te kilka lat praktycznie wcale go nie używała. Z przygotowanymi bagażami, ubrana w biały t-shirt i jeansy chwyciła za świstoklik. Podróżowanie za pomocą takich przedmiotów od zawsze przyprawiało ją o mdłości i tym razem zamknęła oczy by to nieprzyjemne uczucie zminimalizować.
Wylądowała niezbyt umiejętnie, bo w sumie jak miałaby to poprawnie zrobić niczego nie widząc? Gdy otworzyła oczy leżała na plecach, widziane przez nią błękitne niebo wydało się jakoś dziwnie znajome. W sumie za dnia wszędzie wygląda tak samo. To jednak było coś innego, El miała wrażenie, że odwiedziła już kiedyś tą szerokość geograficzną. Wstając otrzepała z piasku swe ubranie i plecak, chwyciła walizkę, uniosła głowę i... Już wiedziała, gdzie jest.
- Bienvenido a casa, señorita - rzuciła sama do siebie, z uśmiechem rozglądając się wkoło.
Z zadowoleniem udała się do pensjonatu, w pobliżu którego wylądowała i bez trudu odnalazła swój pokój. Pokój urządzony w iście meksykańskim stylu, z mnóstwem obrazów na ścianach. Nie była jednak pierwsza - w pomieszczeniu znajdował się już chłopak, bagaż stojący w przejściu zapewne należał do niego, a on sam zdawał się zająć już największe z pięciu łóżek.
- Bienvenido, señor - przywitała się z nim, instynktownie używając swego ojczystego języka. Bo w końcu była w swoim rodzinnym Meksyku, prawda? - Znaczy, cześć. Elena jestem - dodała, uroczo się uśmiechając, po czym zajęła łóżko ustawione w rogu pokoju, okryte kolorową narzutą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 43
  Liczba postów : 52
http://www.czarodzieje.org/t16232-wendy-a-royal
http://www.czarodzieje.org/t16250-royal-or-rebel
http://www.czarodzieje.org/t16249-poczta-royal
http://www.czarodzieje.org/t16233-wendy-a-royal#444914




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 7   Pią Lip 13 2018, 16:17

Nienawidziła świstoklików. Wychowała się w rodzie z tradycją i zapewne świstokliki miała na porządku dziennym, ale taki transport był naprawdę ciężki, podobnie jak teleportacja. Ciągnęła ze sobą dwie spore walizki, które mogły zmieścić więcej rzeczy, niż mogło się wydawać. Rodzice zgodzili się na jej wyjazd do Meksyku pod warunkiem, że będzie się uczyć. W końcu po wakacjach czekał ją ostatni rok i praca do napisania, a potem dorosłe życie. Cud, że się zgodzili to mało powiedziane. Nigdy jakoś nie przepadała za podróżami, do których była zmuszona, tą podróż wybrała jednak sama. Zadecydowała. Rodzice byli na tak, więc wystarczyło się cieszyć. Wzięła klucz do swojego pokoju i ruszyła, zastanawiając się, z kim będzie dzielić swój pobyt w pensjonacie.
Kiedy otworzyła drzwi pierwsza jej myśl to za kolorowo. Zdecydowanie. Barwy nie były tu jakimś ogromnym problemem. Już walić te kolorowe narzuty, łóżka i ściany pełne obrazków i zdjęć. Łoże małżeńskie i cztery łóżka pojedyncze, a w pokoju miało być ich z sześć osób. Na szczęście zdążyła przed innymi i szybko zajęła sobie pojedyncze łóżko, nie zważając na lokatorów, którzy już tu przybyli. W końcu położyła walizki obok łóżka i przeniosła wzrok na @Tyler Woods i @Elena Mía Rodríguez Águil, która wyglądała na piętnastolatkę. Zapowiadały się świetne wakacje, w pokoju miała dzieciaka i... Jakiegoś ślizgona, zapewne nikt tu nie był z rodu pełnej krwi. Ojciec zapewne wkurwiłby się, na to z kim jego kochana córeczka zajmuje pokój. Nie zamierzała mu jednak o tym donosić. Royal postanowiła, że w liście zmyśli jakieś nazwiska czarodziejów, którzy mogliby z nią być w pokoju tak, aby ojciec się nie zdenerwował. Podobno Nessa była na wakacjach, więc ją wpisze w liście kierowanym do ojca i kogoś jeszcze dopisze.
- Hej... Wam. - Zwróciła się do swoich lokatorów i zaczęła się rozpakowywać. Oczywiście nie zamierzała wypakowywać wszystkiego, nie pomieściliby się jakby te wszystkie ubrania i książki wyrzuciła z walizek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Nowy Orlean
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 601
  Liczba postów : 274
http://www.czarodzieje.org/t11832-freya-tulle
http://www.czarodzieje.org/t11867-relacyjki
http://www.czarodzieje.org/t11870-bird-s
http://www.czarodzieje.org/t11869-kuferek-frey-i




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 7   Nie Sie 12 2018, 18:50

- Przeklęte miejsce... - Mruknęła pod nosem kiedy w końcu dotarła do swojego pokoju z dziennych eskapad po okolicy, która chyba się jej nie spodobała. Podsumujmy wszystko co ją dzisiaj przytrafiło; pech przy studni przez co zgubiła galeony, oparzenie i głęboki sen w ukrytym jeziorze, odnalezienie naszyjnika syreny a na końcu spadnięcie do wody na główkę z obserwatorium. Co za pech a zarazem szczęście. Opadła bezwładnie z sił na chwilę zasypiając na łóżku w przemokniętych ubraniach. Sen nie był zbyt długi ponieważ piekąca skóra dawała o sobie znać, więc wzięła krem i zaczęła się nim smarować. Zapaliła lampkę i pochwyciła jakąś książkę do czytania siadając wygodnie na swoim łóżku. Przez chwilę miała wrażenie jakby jej naszyjnik który miała zaczynał drżeć, migocząc światłem. - Czy to najwyższy czas aby ponownie go użyć? Odłożyła otwartą książkę na bok a medalion pochwyciła w obie ręce zamykając go w ich uścisku. Zamknęła swe oczy by skumulować całą swoją energię do tego przedmiotu i zapanować nad wybuchami magicznej mocy. Na szczęście pech już ją ominął, wypuściła go z rąk a zamknięta w niego magiczna właściwość zaczęła pochłaniać wszystkie źródła światła. Nastał przyzwoity mrok, dobrze że nikogo nie było w tym momencie w pokoju bo by musiała tego kogoś... zabić? Nie! Raczej usunąć mu doszczętnie pamięć. Skoncentrowała się jeszcze bardziej, wyobrażając jak otaczają ją małe świetliste kule wychodzące z magicznego przedmiotu. Po dosłownie ułamka sekundy, świetlista poświata w postaci małych kulek zaczynała latać wokół nie rozświetlając pokój który niegdyś był zapadnięty w mrok przez jej poprzedni efekt przedmiotu. Rozkazała kulą powrót do ich źródeł światła by nie było zamieszania za brak prądu przez towarzyszy, współlokatorów. Ów przedmiot schowała pod piżamę i położyła się wyczerpana spać

Kostka: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Pokój 7   

Powrót do góry Go down
 

Pokój 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Meksyk
 :: 
Pensjonat
 :: 
Pokoje mieszkalne
-