Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ogrody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : utracony Berlin, następnie Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1943
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 1264
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann




Moderator






PisanieTemat: Ogrody   Wto 3 Lip - 21:28


Ogrody

Ciągną się poniżej sklepienia podcieni; sama organizacja ogrodów przypomina swoją konstrukcją wąską, obecną między murami ścieżkę - pewnego rodzaju labirynt. Prowadzi on do otwartej części hodowli roślin - pełnej pomniejszych drzew oraz krzewów. Pośród pnącej się w stronę światła zieleni, można odnaleźć kolejne dzieła - zabezpieczone magią - aby nadmierne promienie słońca nie czyniły zastygłej farby z biegiem czasu wyblakłą.

OBRAZ:
 

______________________

» there'll be days, when I'll stray, i may appear to be constantly out of reach «
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29444
  Liczba postów : 41730
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Ogrody   Wto 10 Lip - 23:43





Starszy mężczyzna z naznaczoną czasem, siwiejącą brodą i ogorzałą od słońca twarzą, czekał we wskazanym przez właścicieli pensjonatu miejscu: w ogrodach niedostępnych dla mugoli. Wiedział, że już za chwilę zaczną pojawiać się tutaj, dzięki świstoklikom, nowi przybysze - młodociani i dorośli, gotowi podjąć wakacyjną zabawę w ośrodku. Jakby znudzony pobrzękiwał na pęku kluczy, gdzie znajdowały się również te, które zaraz wręczyć miał nowym gościom.
I faktycznie, po kilku minutach wylądowała pierwsza grupka młodzieży.
-Usuńta się! Zaraz tu będą następni! - zdążył jedynie krzyknąć, ponieważ po chwili, niemal w tym samym miejscu zaczęły pojawiać się nowe czajniki, buty, kompasy, tym samym "przywożąc" ze sobą resztę podróżnych.
Widział ludzi, z walizkami wypchanymi nadziejami na niezapomniane wakacje; widział, jak nad wszystkimi unosi się chmura zwiastująca przyszłe przygody i tajemnice, które zapewne zostawią tylko w tym miejscu. Widział, że każdy z nich chce porzucić zmartwienia dnia codziennego, pozwolić sobie na odrobinę (a może więcej) szaleństwa, odciąć się od tego wszystkiego - co miało czekać na nich w rodzinnych domach. Wiedział, że czujni, nadzorujący opiekunowie również nie będą próżnować.
Nic nie mogło się przed nim ukryć. Znał to z autopsji - przecież nie minęło tak wiele czasu, odkąd on sam przybył tutaj, do Meksyku, w poszukiwaniu tego wszystkiego, co podobnie (jak niegdyś na niego) oczekiwało na nowych gości. Był pewnie, że każdy z nich znajdzie coś tutaj dla siebie. Spokój, wyprawy w nieznane, romantyczne spacery o wschodzie bądź zachodzie słońca, nurkowanie w głąb oceanu.
Gdy zauważył, że ostatnia z grup już przybyła, odezwał się mocnym, donośnym głosem - tak, aby każdy go doskonale słyszał:
- Witajcie w Meksyku! - nieomal krzyknął, tym samym uciszając ostatecznie wszystkie rozmowy młodych jak i dorosłych. - Jak wiecie, bądź jeszcze nie wiecie, do swojej dyspozycji macie wszelkie udogodnienia pensjonatu oraz okolicznych terenów. Każdy z was znajdzie tutaj coś dla siebie i nie wiem jakie licho musiałoby na was siąść, abyście nagle zaczęli się nudzić. Odpoczywajcie, bawcie się, nie róbcie głupot, a każdy z nas będzie zadowolony. - Po tym zwrócił się już konkretnie do samych dorosłych, którzy zdecydowali się być opiekunami tejże gromady. - Was też się to dotyczy - dodał, wskazując wprost na nich palcem, nie przejmując się tym, że któreś z nich mogłoby poczuć się urażone.
-Przekazane zostały - powiedział, podnosząc do góry dłoń ściskającą pęk - mi klucze do pokoi, w których będziecie mieszkać. Zaraz rozdam je, po kolei, każdemu z was. Tylko ich nie pogubcie - po tych słowach, ruszył w tłum, jeden po drugim wręczając zgodnie z zapowiedzią przepustkę do tymczasowego mieszkania. Następnie, stanął z powrotem na przedzie grupy, po czym uśmiechnął się szeroko, wręcz szczerząc niepokojąco zęby.
-Tylko pamiętajcie, pensjonat należy do czarownicy, ale w miasteczku musicie uważać. Mimo, że jest ono naznaczone magią, nie tylko czarodzieje je zamieszkują. - dodał złowrogim tonem, próbując przestrzec ich przed rzucaniem zaklęć w obecności mugoli osiadłych na niedalekich terenach.
-Chodźcie za mną, całość została przygotowana i czeka! - odwrócił się na pięcie i ruszył przed siebie, prowadząc ich wszystkich w nieznane.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29444
  Liczba postów : 41730
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Ogrody   Czw 19 Lip - 19:53

@Daniel Bergmann

O dziwo nie było tak źle, miałeś względny spokój i czas na swoje prywatne sprawy, ponieważ uczniowie nie wymagali zbyt dużo uwagi. Każdy był pełen optymizmu, a w pensjonacie spędzali naprawdę niewiele czasu. Oczywiście razem z pozostałymi opiekunami sprawdzaliście obecność w pokojach i upewnialiście się, że żaden z waszych podopiecznych nie zaginął w brukowanych alejkach czy gęstej dżungli. Siedziałeś właśnie w ogrodzie, czytając o magii bezróźdżkowej i jej sprawdzaniu się w transmutacji. Poza samodzielną nauką miało to być inspiracją do rozpoczęcia przygotować na zajęcia w następnym roku..

Rzuć Kostką!
Możliwe Scenariusze:
1,4 Chciałeś odpocząć i się zrelaksować, jednak przerwał Ci głośny śmiech i krzyk, a do Twojego nosa dotarł znajomy, niezbyt zachwycający Cię zapach.. Wstałeś więc z miejsca, sprawdzić co się dzieje w położonej za murkiem części ogródka..
Rzuć Kostką!
Parzysta: Okazało się, że to grupka Twoich uczniów, która kupiła jakieś meksykańskie zioła uzależniające! W swoim stylu — chłodem i stanowczością, robisz z nimi porządek i zaprowadzasz ich do dyrektorki. Nawet nie chodzi Ci o samo palenie trawki, a o to, czym ona mogła w rzeczywistości być. Przecież w tym kraju pełno było brudnych narkotyków! Kobieta jest zadowolona z Twojej pracy i dzięki wysiłkowi w pilnowanie uczniów, zyskujesz premię w wysokości 40 Galeonów! Zgłoś się po nie do odpowiedniego tematu!
Nieparzysta: Wychodzić zza ścianki, krzyżując ręce i spoglądając na grupkę uczniów. Na szczęście okazało się, że to tylko młodsze dziewczęta, które plotą wianki z zebranych wcześniej kwiatów. Zagadują Cię, zachwycone Meksykiem i jego mieszkańcami. Wręczają Ci czerwony kwiat i wracają do swoich nastoletnich plotek, przerywanych salwami śmiechu. Zawsze miło dostać prezent od młodszych uczennic, które widocznie darzyły Cię sympatią. To było dobrze spędzone popołudnie.

2 Schowałeś książkę do torby i wstałeś, kierując się w stronę głównej ścieżki w ogrodzie, zostawiając swoją samotnię. Przechadzając się leniwie, zauważyłeś, że na ziemi coś błyszczy. Gdy się schyliłeś, okazało się, że to monety! Do Twojej sakiewki trafia 35 Galeonów,, widocznie ktoś je zgubił. Znalezione, nie kradzione, a do tego nikogo poza Tobą tu nie było. Zgłoś się po nie do odpowiedniego tematu!

3 Nie miałeś dość czytania. Byłeś bardzo skupiony, pochłaniałeś treść książki i pomimo upały, zdobyta wiedza zostawała Ci w głowie. Dowiedziałeś się wielu nowych rzeczy, a pomysły na zajęcia dla Twoich uczniów same Ci przychodziły, dzięki czemu zapowiadał się owocny rok szkolny. Do Twojego kuferka trafia 1 Punkt Transmutacji! Zgłoś się po niego w odpowiednim temacie!

5,6 Pomimo cienia, było gorąco i duszno. Nie mogłeś skoncentrować się na czytaniu. Wstałeś z ławki, chcąc się trochę przejść i rozprostować. Dostrzegłeś ogrodową alejkę, którą jeszcze nie szedłeś. Wzruszyłeś więc ramionami, ruszając w tym kierunku..
Rzuć Kostką!
Parzysta: Zapatrzyłeś się na boczną ścianę pensjonatu, wykonaną w pięknym, meksykańskim stylu, porośniętą kwiatami. Niestety potknąłeś się o wystająca płytę z chodnika i poleciałeś jak długi, lądując na ziemi. Poza siniakami, zszarganą dumą i zażenowaniem, nie stało Ci się jednak nic. Miałeś nadzieję, że jednak nikt tego nie widział. Po chwili szedłeś w stronę pokoju, mając obtarte kolana.
Nieparzysta:Po kilku minutach spaceru znalazłeś się na samym końcu ogrodu, zatrzymując się przed wysoką ścianą, która zapewne była częścią innego budynku. Zerknąłeś na zegarek i doszedłeś do wniosku, że czas wracać do pokoju, kiedy Twoim oczom ukazała się wystająca z krzaków szyjka od butelki. Zaintrygowany, podszedłeś i wyjąłeś przedmiot. Pewnie dzieciaki schowały sobie na wieczór, cóż, ich strata. Dzięki temu masz dla siebie całą butelkę pysznej Tequili. Zgłoś się po nią w odpowiednim temacie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Ogrody   

Powrót do góry Go down
 

Ogrody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Strumień przecinający ogrody.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Meksyk
 :: 
Pensjonat
-