Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Kawiarenka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Wyspa Skye
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 873
Dodatkowo : Prefekt Fabularny
  Liczba postów : 838
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995




Gracz






PisanieTemat: Kawiarenka    Pią Cze 15 2018, 15:01


"El Momento Dulce"

Jedna z najpopularniejszych kawiarenek, znajdująca się w samym centrum miasta. Jest bardzo domowa, kameralna i otoczona kwiatami donicowymi. Lokal jest niewielki, utrzymany w odcieniach żółci i pomarańczu. Wewnątrz znajdują się tylko dwa stoliki, jednak bez obaw — na zewnątrz znajdziesz ich znacznie więcej! Ciężkie, okrągłe stoliki wraz ze zdobionymi krzesłami wykonane są z mosiądzu, natomiast na ich blaty narzucone są kolorowe ceraty. Oby chronić ludzi przed słońcem, każde miejsce ma swoją pasiastą parasolkę.

Słodkości:
Churros z czekoladą - smażone na głębokim oleju, przypominające pączki przekąski. Mają formę długiego prętu, a po przekrojeniu kształt gwiazdy. Najlepiej smakują posypane cukrem pudrem i maczane w gorącym sosie czekoladowym.
Ciasto czekoladowe z likierem Kahlua w syropie kawowo — cynamonowym - obłędne, wilgotne ciasto o intensywnym zapachu kawy i czekoladowym, podkręconym smaku. Oblane polewą z gorzkiej czekolady.
Flan pomarańczowo - waniliowy - przypominający tartę, najpopularniejszy meksykański deser, o delikatnej i kremowej konsystencji. Oblany płynnym karmelem, podany na zimno.
Natilla de nuez — cynamon, wanilia i orzechy - przypominający pudding deser, podawany w wielkim kielichu od wina. Ma konsystencję kremu.
Pastel de Tres Leches - biszkopt nasączony miksem dwóch mlek i śmietanki kremówki, otoczony skorupą z migdałów oraz orzechów.
Empanady z czekoladą - zapieczone w cieście fio banany z czekoladą, podawane na ciepło, obsypane wiórkami czekoladowymi.
Tortille z Jabłkiem i Mango - meksykańska wersja szarlotki, podawana na ciepło i obsypana czekoladą, smakuje naprawdę obłędnie!
Pucharek lodowy z owcami - idealne na lato, kremowe i pyszne lody domowej roboty, sprzedawane przez lokal w wielu smakach. Podane w pucharku z waflem oraz z owocami i bitą śmietaną.

Napoje:
Agua fresca mango/arbuz/truskawka/ogórek - powstaje ze zblendowanego owocu, wody i soku z limonki
Atole klasyczne/truskawkowe/waniliowe/czekoladowe - gorący napój, przyrządzony z ugotowanej z mlekiem, wodą i cukrem piloncillo masy kukurydzianej.
Tascalate - napój orzeźwiający z lekką pianką, podawany z lodem. Robi się go z kukurydzy, kakao, przyrumienionych tortilli, cynamonu i achiote, które się mieli aż do uzyskania proszku i dodaje się do wody.
Czekolada - podana na ciepło z bitą śmietaną. Gęsta i pyszna, z prawdziwego kakao. Dla urozmaicenia smaku można wybrać wariację z wanilią lub cynamonem.
Margarita bezalkoholowa
Mohito bezalkoholowe
Lemoniada z granatu/cytrynowa
Woda z miętą i limonką
Woda, soki i kawa mrożona, ciepła.

______________________



I’m tough, ambitious and I know exactly what I want.
If that makes me a bitch, o k a y.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 384
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 351
http://www.czarodzieje.org/t15878-daisy-bennett#429065
http://www.czarodzieje.org/t15880-daisy-zaprasza-kwiatuszki-stworzmy-lake
http://www.czarodzieje.org/t15881-poczta-daisy-b#429071
http://www.czarodzieje.org/t15879-daisy-bennett




Gracz






PisanieTemat: Re: Kawiarenka    Pon Sie 13 2018, 13:00

- No i takie podejście mi się podoba! – Daisy uśmiechnęła się do @Mia Salvatore, obserwując jak dziewczyna dzielnie wstaje z chodnika. Daisy może się wydawało, że nie potrafi pocieszać ani mobilizować innych do działania, ale na Mię chyba to działało! I bardzo dobrze, bo miała już wielka ochotę iść z tego żaru lejącego się z nieba, a na ulicy nie było nawet kawałka cienia, w którym mogły się skryć.
- Ja też – powiedziała, odetchnąwszy z ulgą, bo Mia chyba czytała jej w myślach. Może ten upał też pomógł dziewczynie pozbierać się szybciej z rozpaczy po ukradzionych pieniądzach. W każdym razie stwierdziły, że na razie puszczają w niepamięć tę sytuację i pospiesznie ruszyły w stronę kawiarni.
- Spokojnie, trochę ze sobą wzięłam, bo nie wiedziałam jakie pamiątki przyjdzie nam kupować, a nie orientuję się za bardzo w meksykańskich cenach – powiedziała do koleżanki, zerkając na swoją torbę. – Możesz wziąć sorbet – dodała jeszcze. – A ja, szczerze mówiąc, nie wiem jeszcze co bym zjadła, może znajdziemy tam jakieś ciekawe menu i spróbuję czegoś nowego? – myślała głośno, bo lubiła próbować nowych smaków, szczególnie kiedy była za granicą, w państwie z inna kulturą, również kulinarną.
W końcu dotarły do urokliwej kawiarenki i Daisy zdjęła kapelusz i okulary. Wzburzyła ręką włosy, które od upały były nieco wilgotne. Dziewczyna zanurzyła dłoń w torbie, usilnie czegoś szukając. W końcu wyjęła swój syreni grzebień, swoją drogą nie wiedziała, że to aż tak przydatny przedmiot. Przeczesała kilka razy włosy, które po sekundzie były zupełnie suche i nabrały pięknego blasku. Daisy zanurzyła palce we włosach i uśmiechnęła się z zadowoleniem.
- Kocham go! – powiedziała i zwróciła się do przyjaciółki:
Chcesz?
Gdyby Daisy była mniej zmęczona na pewno zwróciłaby uwagę na klimatyczność i ciekawy wygląd kawiarenki, ale na razie marzyła o tym, aby usiąść w chłodzie i zjeść lub wypić coś orzeźwiającego. W związku z tym, mimo zachęcających stolików na zewnątrz, wybrały jednak ten w środku. Znajdowały się tu tylko dwa stoliki, ale na szczęście oba były wolne, więc mogły wybrać, przy którym wolą usiąść. Daisy z ulgą klapnęła na krzesełku. Porwała menu do ręki i przez chwilę studiowała. Mia zamówiła od razu, kiedy pojawiła się kelnerka, ale Daisy miała zamiar wziąć coś ciekawego. I najpierw coś do picia, potem postawi na deser. Kiedy odłożyła menu na stolik zjawiła się kelnerka.
- Poproszę tascalate – zamówiła i odchyliła się z zadowoleniem na krzesełku. W środku panował przyjemny chłód, który po tej pełnej emocji podróży był im zdecydowanie potrzebny.
- Nie znam tego napoju – zwróciła się do Mii, mówiąc o tym, co zamówiła – ale brzmi dość ciekawie. I przedstawiają go jako napój orzeźwiający, więc mam nadzieję, że rzeczywiście tak będzie – powiedziała, podsuwając dziewczynie menu, aby sama przeczytała składniki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : -2
  Liczba postów : 17
http://www.czarodzieje.org/t16443-mia-salvatore
http://www.czarodzieje.org/t16450-mia-salvatore#452160
http://www.czarodzieje.org/t16452-poczta-mii-salvatore#452166
http://www.czarodzieje.org/t16444-mia-salvatore




Gracz






PisanieTemat: Re: Kawiarenka    Sro Sie 15 2018, 16:39

- Hmm, ja też, ale mam nadzieję, że na wszystko nam starczy – zaśmiała się, ponieważ obie dobrze wiedziały, że z kupowaniem pamiątek miała problem – za dużo rzeczy jej się podobało. – Dobry pomysł, najwyżej spróbuję trochę od Ciebie, bo mam straszną ochotę na ten sorbet i na pewno go nie odpuszczę – śmiała się dalej.
- Jasne, że chcę, ten grzebień to cudo! – powiedziała z zachwytem i wzięła przedmiot od przyjaciółki. Uczyła się w Hogwarcie już tyle lat, a tak wiele rzeczy nadal ją zadziwiało. Grzebień oczywiście nie był dla niej czymś nowym, pożyczała go od przyjaciółki od dawna, ale wciąż zastanawiało ją, jak ci czarodzieje to wszystko wymyślają i co zrobiliby mugole, gdyby coś takiego wpadło im w ręce. Na pewno nie mogliby w to uwierzyć! Pomyślała i zachichotała. Widząc pytające spojrzenie Daisy, powiedziała – Wyobraziłam sobie miny moich mugolskich koleżanek na widok tego efektu – śmiała się – zabiłyby za to!
Podczas gdy towarzyszka próbowała wybrać z menu coś interesującego, postanowiła rozejrzeć się po wnętrzu i wyjrzeć przez okno na miasteczko. Lubiła taki klimat, oj tak! Czuła się tam świetnie, a do tego ta klimatyzacja – nie zamierzała szybko opuścić tego małego raju. Z zamyślenia wyrwała ją przyjaciółka.
- Hej, to brzmi naprawdę dobrze – zwróciła się do niej po zerknięciu w kartę – też to zamówię, ale najpierw lody. Za długo już na nie czekałam.
Miała zamiar cieszyć się chwilą, dlatego ciągle się śmiała i chichotała. Wrócił jej poranny humor i zdecydowanie jej to odpowiadało. Wiedziała, że trochę tu zabawią – nie będzie musiała przekonywać Daisy do pozostania w chłodnej kawiarence – dlatego rozsiadła się wygodnie. Chwilę później kelnerka przyniosła ich zamówienia i dziewczyny zamilkły na chwilę, rozkoszując się lodami i napojem.
- Potrzebowałyśmy tego. Chłodno, miło i przyjemnie, a do tego lody, idealnie… - westchnęła, a potem dodała – szybko stąd nie wyjdziemy – puściła oko do koleżanki.
- Kawałek dalej zauważyłam całkiem obiecujący sklepik z pamiątkami, może tam zajrzymy? – przerwała na chwilę jedzenie.
Deser przyjemnie rozpływał się na podniebieniu, potęgując uczucie rozluźnienia i Mia myślała już tylko o tym, jakie prezenty z wakacji przywiezie rodzicom i bratu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29490
  Liczba postów : 42404
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Kawiarenka    Sro Sie 15 2018, 20:15

Elena - kelnerka, która przyniosła dziewczynom ich zamówione przez nie pozycje, nie była tą samą, która zbierała od nich zamówienia. Kiedy zobaczyła, kto siedzi przy stoliku, który obsługiwała jej koleżanka, niemal błagała ją, żeby go jej odstąpiła. Mia bowiem z profilu wyglądała zupełnie jak Alba Mimbre - la mujerzuela, z którą przespał się jej narzeczony tydzień przed ślubem. Nie traciła czasu na dochodzenie czy to na pewno ona. Przygotowując dla nich tacę, oblizała słomkę, którą wrzuciła do napoju domniemanej Alby i już miała iść do stolika, kiedy uświadomiła sobie jak jest żałosna. Ślina w drinku była zdecydowanie za łagodną karą.
Wiedziała, że jej kolega z pracy Juan - zbierający aktualnie zamówienie - lubił się dobrze zabawić po pracy i praktycznie zawsze miał jakieś ciekawe... dodatki kulinarne w plecaku. Pobiegła na zaplecze i upewniając się, że nikt nie patrzy wyjęła z plecak Juana schowany w ukrytej kieszeni (o której wiedziała tylko dlatego, że często chodzili razem na imprezy) woreczek z kokainą. Wzięła sobie tyle, żeby nie było widać, że jej ubyło, po czym wróciła do realizacji zamówienia wstrętnej las hija de puta i jej towarzyszki, dosypując kokainę do lodów "Alby".

Zadowolona z siebie życzyła dziewczynom smacznego, stawiając przed nimi zamówienie. Dopiero gdy odchodziła usłyszała, że rozmawiały po angielsku. Z zaskakująco brytyjskim jak na meksykańską ździrę akcentem. Było już jednak za późno, żeby zabrać dziewczynie lody. Mogła tylko modlić się do Madre de la Iglesia, żeby kokaina Juana była jakimś tanim syfem rozrobionym z wapniem lub żeby dawka, którą dosypała dziewczynie była zbyt niska.

Mia rzucasz kostką na to jak mocno Cię kopnie:
 

//efekt może narasta stopniowo w kolejnych postach - tu ci zostawiam dowolność.
Jeżeli wylosowałaś 5 lub 6 w kolejnym wątku masz dołek kokainowy. Jeżeli 3 lub 4 rzucasz dodatkową kostką (parzysta = dołek; nieparzysta = nic Ci nie jest).
Opis dołka:
 

//Pytania, prośby, zażalenia kierować do Gemmy[/i][/i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Kawiarenka    

Powrót do góry Go down
 

Kawiarenka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Meksyk
 :: 
Miasteczko
-