Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1615
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1821
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Fontanna   Sro Cze 13 2018, 21:32

El Fuente

Nie tylko turyści kultywują tu miły - i opłacalny dla wyławiających - zwyczaj wrzucania monet do znajdującej się nieopodal głównego rynku ozdobnej fontanny, wplecionej pomiędzy zabudowania. Choć wydawałoby się, że to tylko pospolity element krajobrazu, w miasteczku panuje powszechne przekonanie o niezwykłej aurze miejsca, która przyciąga nawet nieświadomych mugoli, gotowych, by powierzyć swoje szczęście przesądowi. Nie musisz jednak wierzyć w tę teorię; najważniejsze jest to, że zacieniony murek fontanny jest idealnym miejscem do odpoczynku w gorące południe.

Rzuć kostką, aby dowiedzieć się, co przytrafiło się Twojej postaci:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 18
Skąd : Croydon
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 147
  Liczba postów : 345
http://www.czarodzieje.org/t16487-charlie-c-chapman#453068
http://www.czarodzieje.org/t16492-charlie-c-chapman
http://www.czarodzieje.org/t16494-chips#453415
http://www.czarodzieje.org/t16488-charlie-c-chapman#453086




Gracz






PisanieTemat: Re: Fontanna   Nie Sie 26 2018, 13:53

Ostatnie dni co prawda nie należały do najlepszych w życiu Charliego - szlaban, nieudana lekcja, podczas której powtarzał zaklęcie parę razy i został dźgnięty przez wojownika w rękę (a myślał, że dostanie +10 do ataku...) pod rząd. Co prawda w działalności artystycznej nadal przodował - rysował charakterystycznie, pozwalał na to, by elementy, które zdołał narysować, ruszały się w specyficzny sposób, zataczając różne dla swojego własnego przeznaczenia okręgi. W tym właśnie był najlepszy, jeżeli oczywiście chodzi o jego całokształt - bo może i nie przodował w zaklęciach, aczkolwiek mógł właśnie pochwalić się dorobkiem typowo malarskim, jak również stylistycznym. Jako że go zawód fryzjera zaczął interesować bardziej, a nie ma na kim trenować, wykonuje różne farbowania jak i fryzury po prostu za darmo, delikatnie kształcąc się w tym zakresie. Może kwalifikacji nie ma, co nie zmienia faktu, iż efekty są w niektórych przypadkach niezwykle ciekawe!
Wyruszył na spacer w bardziej znajome okolice, szczególnie unikając uliczek, które w jego mniemaniu mogą stanowić pewnego rodzaju zagrożenie. Pogoda nadal nie była zbyt zadowalająca - nieraz deszcz atakował znienacka, a ciemne niebo przeszywały pioruny; nie zamierzał siedzieć na jednym miejscu, choć niektórzy tak robili. Ciągłe rysowanie może nie odbijało się na nim jakoś szczególnie źle, co nie zmienia faktu, iż brak ruchu zaczął mu powoli doskwierać - i może nie należał do kategorii sportowców, co po prostu nogi nie potrafiły usiedzieć w jednym miejscu. Ubrany tym razem w luźniejsze rzeczy - krótkie, dżinsowe spodnie powyżej kolan oraz patynową koszulę z ciemną, grafitową bluzę, dotarł do nieznanego wówczas obiektu - kolorowej fontanny, która zyskała jego uznanie. Zdawała się być wyjątkowa, otoczona niezwykłą magią, a przede wszystkim - spełniająca życzenia.
Jakie on mógł mieć życzenie? Na pewno chciałby, by rodzice przestali traktować go tak, jak go rzeczywiście traktują, zyskując w ich oczach szacunek. Na pewno chciałby nie mieć problemów z rzucaniem czarów, albowiem z tego właśnie słynie, ku własnemu niezadowoleniu. Na pewno nie chciałby tak ciągle zapominać, być może zmieniając ciąg następnych zdarzeń. Na pewno jego największym marzeniem byłoby, żeby nie musiał wykonywać szlabany, zadania domowe, a przy okazji dostawać słowne ostrzeżenia od nauczycieli, ostatecznie jakimś cudem turlając się do następnej klasy niepostrzeżenie.
Niestety, wrzuciwszy pieniążek, zauważył, że tym samym z pluskiem wysunęło mu się aż 20 galeonów, na które wytrzeszczył oczy w charakterystycznej ku temu minie - był zszokowany. Przecież... przecież tyle pieniędzy piechotą nie chodzi! Może fontanna była zła za wyobrażanie sobie mentora od transmutacji w postaci Stalina? Cholera, on musi je odzyskać! Niemniej, widział już przed sobą niezbyt zadowolone twarze przechodniów, bo przecież nie powinno się tam grzebać! Przysiadł obok z charakterystyczną podkówką, uświadomiony, że jeżeli będzie tak gubił ciężko zarobione galeony, to się nie wyżywi do końca, skoro ma zamiar odciąć się od rodziców. - Kur... czaczek! - mruknął niezadowolony, patrząc na przechodniów zza specyficznych okularów.

@Beckett Fox
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1221
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1854
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Fontanna   Sob Wrz 01 2018, 13:50

Miasteczko było chyba najlepiej poznaną przez Bridget okolicą. Lubiła przechadzać się jego uliczkami, zawieszać wzrok na pięknych budynkach i na kolorowych straganach. Kawa w kawiarenkach wyjątkowo jej smakowała, a lokalne potrawy pieściły jej podniebienie. Jednym z jej ulubionych miejsc była fontanna - piękna, obita wzorzystymi kaflami, z masą leżących na dnie pieniążków. Bridget nigdy ich nie wyławiała, oczywiście, lecz lubiła czasem spojrzeć i pomyśleć, że każda z monet symbolizowała czyjeś marzenie, życzenie lub też strach, którego próbowali uniknąć. Przysiadła na murku i praktycznie parę sekund po tym poczuła dziwne łaskotanie na palcu i delikatne, ledwo wyczuwalne "ugryzienie". Podskoczyła, zaskoczona, po czym obejrzała się na swoje dawne miejsce - spoczywał tam zabawkowy kwintoped! Bridget parsknęła krótko śmiechem, a zabawkę postanowiła zatrzymać. Ot, ciekawa pamiątka!

kostka: 2

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Fontanna   

Powrót do góry Go down
 

Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Meksyk
 :: 
Miasteczko
-