Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Dominik Rowle

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Dominik Rowle

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 129
  Liczba postów : 75
http://www.czarodzieje.org/t16222-dominik-rowle
http://www.czarodzieje.org/t16224-domino#444511
http://www.czarodzieje.org/t16225-ingrid#444516
http://www.czarodzieje.org/t16223-dominik-rowle
Dominik Rowle QzgSDG8




Gracz




Dominik Rowle Empty


PisanieTemat: Dominik Rowle   Dominik Rowle EmptyNie Cze 10 2018, 19:27


Dominik Rowle

DATA URODZENIA31 stycznia 1996
CZYSTOŚĆ KRWI 100%
MIEJSCE URODZENIALondyn
MIEJSCE ZAMIESZKANIALondyn
UKOŃCZONA SZKOŁA Hogwart
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIA Tautażysta w Studio Piercingu i Tatuażu w Londynie
PRZEPRACOWANY CZAS W POWYŻSZEJ PRACY2 lata
WYBRANY WIZERUNEKAlexis Petit


Wyglad

WZROST 187 cm
BUDOWA CIAŁA Szczupły, widocznie zarysowane mięśnie
KOLOR OCZU Brąz
KOLOR WŁOSÓW Brąz
ZNAKI SZCZEGÓLNE Brak
PREFEROWANE UBRANIA Mimo wybranego zawodu lubi wszelkiego rodzaju garnitury, koszule, swetry… Elegancja lub sportowa elegancja. Kiedy jest chłodniej można go zobaczyć w skórzanej kurtce.  


Historia


31 stycznia 1996 roku

Noc z 30 na 31 stycznia 1996 roku była dla Amelii Rowle bardzo ciężka. Poród zaczął się nieco wcześniej niż było przewidziane i kobieta nie była na to przygotowana. Miała wrażenie, że nie była przygotowana w ogóle na posiadanie dziecka. Z domu jednak była nauczona, że nie może narzekać i musi zaciskać zęby. Jej całe życie było zaplanowane i podporządkowane tradycjom. Masz się zachowywać tak i tak, nie wolno ci tego i tego, nie rozmawiaj z tym i z tym, nie odzywaj się, uśmiechaj się. Takie zasady były na porządku dziennym, a Amelii zostały tak wpojone, że nie myślała nawet o tym, aby je łamać. Całe dzieciństwo było sztywno dostosowane do niepisanych reguł typowo czystokrwistych rodów i myślała, że tak musi być. Dopiero w okresie dojrzewania zauważyła, że nie wszyscy tak mają, że inni mają wybór, mogą być spontaniczni i spełniać s w o j e marzenia, swoje plany. Jednak wychowanie było w niej już tak mocno zakorzenione, że nie umiała się temu wyrwać. Mimo, że czuła bunt i chęć wolności, wyrywającą jej się z serca to milczała i z pochyloną głową podporządkowywała się woli rodziców. Znała ludzi z towarzystwa i od kilku lat wiedziała za kogo rodzice planują wydać ją za mąż. W środku miała jednak nadzieję, że z biegiem lat zasady nieco się rozluźnią, w końcu świat się rozwija, sztywne reguły rozluźniają się, zmieniają… Niestety nie u nich. W końcu zaczęła być przedstawiana jako Amelia, narzeczona Erica Rowle. Nawet nie próbowała protestować, tak była nauczona, mimo, że jej serce płakało. Nie, żeby Eric był jakiś okropny, nie, nie, był bardzo miły, ale… to nie było to. Nie mogła jednak się odezwać. Ślub się odbył, ona sama nawet nie wiedziała czy Eric myśli podobnie do niej. Albo naprawdę ją kochał, albo również umiał świetnie udawać.
W końcu nadeszła ta noc, po bardzo burzliwym okresie ciąży. Naprawdę okropnie się w tym czasie czuła i wszystkie swoje humory i oddalenie od męża, mogą zrzucać na hormony. Nie musiała zbytnio udawać. Trochę było jej przykro w stosunku do Erica, nie zasłużył na takie traktowanie. Gdyby nie ten ślub mogliby być naprawdę dobrymi przyjaciółmi, ale przez fakt aranżowanego małżeństwa odrzucało ją od niego, choć to zdecydowanie nie była jego wina.
Pośród śnieżycy uderzającej z hukiem w okna i mrozu trzaskającego na zewnątrz po kilkunastu godzinach przyszedł na świat pierworodny syn Amelii i Erica Rowle. Kobieta była tak wykończona, że nawet nie miała ochoty spojrzeć na małego Dominika, jednak gdy się do tego zmusiła delikatny uśmiech rozjaśnił jej zmęczoną twarz. Może jednak coś dobrego wyjdzie z tego małżeństwa, a synek może być spoiwem, które zbliży małżonków do siebie.

10 września 1998 roku

Mały Dominik bawił się na dywanie, gaworząc sobie coś pod nosem. Amelia siedziała na fotelu, trzymając w ramionach niemowlaka, brata Dominika i ich drugiego syna, Alana. Kołysała go machinalnie, nie patrząc na jego małą twarzyczkę, a przez okno na coś w oddali. Dominik podniósł główkę i wstał, chcąc podejść do mamy. Po kilku krokach upadł boleśnie na parkiet. Jego buzię wykrzywił płacz i wyciągnął przed siebie ręce, szukając pocieszenia u matki, jednak ta nie poruszyła się nawet. W mgnieniu oka zjawił się obok Eric, porywając syna na ręce i tuląc do siebie, do czasi aż chłopiec nie przestał płakać. Mężczyzna rzucił zawiedzione spojrzenie w kierunku Amelii, ale ta nawet nie drgnęła.

20 listopada 2000 roku

O tej porze roku było już bardzo zimno, ale 4,5 letni Dominik bawił się na podwórku, skacząc po kałużach z ojcem. Śmiał się wesoło, kiedy udało mu się nalać wody do butów Erica, który udawał, że bardzo się na niego gniewa i ganiał syna po całej posesji. Ponad dwuletni Alan patrzył zazdrośnie na tę scenę przez okno w salonie, a obok stała wyprostowana Amelia z kilkumiesięcznym Chrisem w ramionach. Dominik spojrzał w ich kierunku i pomachał rączką do matki i braci. Kobieta uniosła dłoń i ze szczerym śmiechem pozdrowiła syna. Dominik jeszcze niewiele rozumiał, ale cieszył się, że mama w końcu się uśmiecha, bawi się z nimi i żartuje.

10 maja 2001 roku

W posiadłości rodziny Rowle panowała jakaś napięta atmosfera. Nikt się nie śmiał, mało kto się odzywał, nawet dzieci czuły, że coś się dzieje. Na każde jęknięcie synów Amelia reagowała złością, na co Eric, broniąc synów, denerwował się na żonę. Dominik miał już pięć lat, pięć dni temu urodziło się czwarte dziecko Rowle’ów, córeczka Emily. Dominik nie wiedział, dlaczego mama tak się zachowuje. Od zawsze rzadko ich przytulała, zwykle w ich życiu obecny był głównie ojciec. To on ich pocieszał, uczył nowych rzeczy, opowiadał bajki na dobranoc. Był dla nich i ojcem, i matką, kiedy Amelia oddalała się od nich. Właściwie to rzadko bywały okresy, kiedy się do nich zbliżała. Jakby była obcą osobą, która zmuszona była grać rolę matki w obcej rodzinie. Cóż, chyba poniekąd tak było. Wiadomo, czasem bywały miesiące, kiedy Amelia poczuwała się do tej roli i chyba nawet sprawiało jej to radość i wtedy Dominik widywał szczery uśmiech na jej twarzy i mógł spędzać z nią czas, czując tę matczyną miłość, której zazwyczaj mu brakowało. Jednak takie sytuacje zdarzały się dość rzadko. Dominik kochał swojego ojca nad życie, ale nic nie zmieni tego, że w jego życiu już zawsze będzie brak matczynej czułości.

17 maja 2001 roku

W kołysce drzemała mała Emily, a Dominik zaglądał do siostry, sprawdzając czy wszystko jest w porządku i czy śpi spokojnie. Ojciec go o to poprosił, ale nawet nie musiał. Dominik wykazywał ogromne pokłady opiekuńczości w stosunku do małej siostrzyczki. Od dwóch dni prawie cały czas zajmowała się rodzeństwem opiekunka. Rzadziej widzieli ojca, a matki Dominik nie widział na oczy. Tata mówił, że niedługo wróci. Dominik bał się, że już nigdy jej nie zobaczy i jego dziecięce serduszko bolało. Miał ochotę płakać, ale czuł, że jest najstarszym bratem i nie wolno mu pokazywać takiej słabości przed młodszym rodzeństwem. Musiał być dla nich oparciem.

***

Mijały dni, miesiące… Dominik przestał już pytać o matkę. Przyzwyczaił się do jej nieobecności, a z biegiem lat smutek przeszedł w złość. Ojciec został sam z czwórką dzieci, w tym jednym nowonarodzonym. Musiał zastąpić im matkę, przejmując jej rolę. Nie dałby sobie rady sam, ktoś też musiał zarabiać. Dużą pomocą była dla nich zaufana opiekunka, która współczuła Ericowi i pomagała jak tylko mogła, traktując dzieci niemal jak swoje. Również Dominik był Ericowi sporą pomocą. Chłopiec musiał szybciej dojrzeć, aby zająć się rodzeństwem i samemu nie sprawiać problemów ojcu. Sam jednak był dzieckiem, nie wszystko rozumiał i nie zawsze był takim przykładnym synem jakby chciał. Zaraz jednak odczuwał wyrzuty sumienia, że przyprawia ojcu więcej zmartwień. Kiedyś, kiedy był już starszy odbył z ojcem jedną jedyną rozmowę na ten temat. Dowiedział się, jak poznali się rodzice i jak doszło do ich małżeństwa. Dominik nieco bardziej zrozumiał sytuację matki, jednak nie oznaczało to, że jej wszystko wybaczył. Domyślał się jednak, że było jej trudno, że nie w ten sposób chciała pokierować swoim życiem, a do małżeństwa została zmuszona. Przez tradycję i wychowanie nie miała możliwości zaprotestować i podporządkowała się woli rodziców. Z biegiem lat jednak nie potrafiła już udawać. Starała się, bywały okresy weselsze, kiedy oboje mieli nadzieję, że jakoś dadzą radę przeżyć razem życie, ale jednak nic nie zmieniło tego, że była nieszczęśliwa. Nawet dzieci. I w końcu uciekła. Bez słowa wypowiedzianego prosto w twarz. Nie potrafiła powiedzieć mężowi ani rodzinie wprost, że odchodzi. To byłoby niedopuszczalne i nikt by się na to nie zgodził. Zostawiła więc list i opuściła ich, zostawiając nawet swoje dzieci. W takim razie czy ich kochała? Dominik zadawał sobie to pytanie wiele razy i odpowiedź, która mu się nasuwała powodowała pojawienie się łez w jego oczach. W końcu jednak przestał o tym myśleć, po prostu chciał wyrzucić ją z pamięci. Ich rodzinę stanowił ojciec, on, Alan Chris i mała Emily.
I właśnie o nią najbardziej się troszczyli. Była najmłodszym dzieckiem i to dziewczynką, którą starali się zamknąć pod kloszem, aby nic jej się nie stało. Starali się wynagrodzić jej nieobecność matki, nawet w pierwszych miesiącach jej życia. Alan pamiętał matkę jak przez mgłę, Chris i Emily wcale, choć Chris przynajmniej przez rok mógł doświadczyć matczynych ramion. Pilnowali jej jak oka w głowie, gdy rozrabiała wystarczyło spojrzenie jej oczu, aby rozpuścić w ich sercach złość. Gdy była starsza bardzo denerwowała ją nadopiekuńczość ojca i braci. Cóż, jednak mogli poradzić, że włączał im się opiekuńczy instynkt, gdy tylko spojrzeli na malutką siostrzyczkę? Nawet gdy nie była już taka malutka? Dla Dominika zawsze taka pozostanie.
Na szczęście, rzadko pytała o matkę. Niewiele jednak jej o niej powiedzieli, był to temat omijany szerokim łukiem i prawie zakazany. Chcieli o niej zapomnieć i tak będzie lepiej. Emily rozumiała to, tym bardziej, że wychodziła z założenia, że skoro matka się nimi nie interesuje to nie ma co na siłę starać się czegoś o niej dowiedzieć albo jej szukać. Naprawdę dobrze z nimi miała, choć jako nastolatka mogła czuć się przytłoczona ich troską. Z pewnością ucieszyła się, że Dominik i Alan skończyli już Hogwart, a Chris jako tylko rok starszy od niej nie był aż tak nadopiekuńczy.
Może teraz coś o samym Dominiku? Po siedmioletniej nauce w Hogwarcie pozostał tam na studiach. Od zawsze lubił rysować, malować, generalnie miał duszę artysty i był w tym naprawdę dobry. Czasem lubił też złapać za aparat i iść w plener lub umówić się z kimś na jakąś sesję porterową. Dlatego na zajęcia z działalności artystycznej uczęszczał najbardziej pilnie, chyba nigdy tych lekcji nie opuścił. W związku z tym zastanawiał się co będzie odpowiednim dla niego zawodem w przyszłości. Gdzieś z tyłu głowy dzwonił mu już pewien pomysł, a na studiach był już pewny, że chce zostać tatuatorem. To go kręciło jeszcze bardziej niż przelewanie obrazów na papier. W związku z tym zrobił kurs na malarza czarodziejskiego w Pracowni Artystycznej Maga Apollina. Później zatrudnił się na stażu w Studio Piercingu i Tatuażu w Londynie. Po tym już wiedział, że to jest to, co chce robić i po odbytym stażu zatrudnił się w tym miejscu. Do chwili obecnej pracuje tu razem z kumplem i marzy o tym, żeby kiedyś samemu być właścicielem takiego studia. W tym się spełnia i czuje, że nigdy go nie znudzi.


Charakter


Na pewno część informacji na temat Dominika można wywnioskować z jego historii. Chłopak musiał naprawdę szybko dojrzeć i nie dane mu było poczuć się tak do końca dzieckiem, które może sprawiać problemy, płakać i po prostu zachowywać się jak dziecko. Ojciec nie chciał go w żaden sposób pomijać, ale nie da się ukryć, że to od niego oczekiwał największej pomocy i szybko zaczął traktować go jak osobę dorosłą, niemal sobie równego, a nie dziecko. Dzięki temu szybciej stał się odpowiedzialny i starał się kierować rozsądkiem. Dbał o ojca, rodzeństwo i potrafił rozdzielać zadania i pracę w domu. Mimo zamożności rodziny woleli nieco oszczędzić na służbie, więc chłopak od dziecka nauczył się sprzątać w swoim pokoju i do tej pory nienawidzi bałaganu. Zrobił się też nieco drażliwy w związku z tym, że od dziecka wiele rzeczy było na jego głowie. Nie lubi, gdy coś nie idzie po jego myśli, ale stara się kontrolować swoją irytację. W okresie nastoletnim, niemal jak każdy nastolatek, przeżywał okres buntu. Może nie tak widoczny jak u innych, ale jednak. Denerwował się, kiedy znowu coś musiał zrobić, że ktoś mu nie pomógł, że nie wykonał jego polecenia, że znowu o wszystkich musi się martwić. Zaczynało go to wtedy przerastać i odbiło się w jakimś stopniu na jego nauce. Na początku nauczyciele podziwiali, że jest takim rozsądnym, poważnym uczniem ze świetnymi wynikami. Potem nieco się zmienił, nie obyło się też bez kilku(nastu…) szlabanów, jednak chyba potrzebował takiego czasu, kiedy sam mógł być osobą, o którą martwią się inni, a nie tylko on o nich. Rozluźnił się, zrobił się dużo weselszy, aż w końcu uchodził za wesołka. Większość osób widziała go takim radosnym, z poczuciem humoru, pewnym siebie i luźnym chłopakiem i tylko nieliczni mogli się domyślać, że jego wnętrze było nieco bardziej skomplikowane. Nie pokazywał już na zewnątrz, że wszystkim się przejmuje, choć często tak było. Starał się z tym walczyć, bo było to dla niego męczące i często z powodzeniem się to udawało. Odetchnął z ulgą, kiedy rodzeństwo było starsze, bo wtedy nie tylko on był zaangażowany w życie rodzinne i mógł skupić się trochę na sobie. Nadal jednak obserwował ich życie, chcąc dla nich jak najlepiej i niemal starając się zastąpić rodziców. Czterech chłopów w domu, jak już było wspomniane, troszczyło się najbardziej o Emily i dziewczyna z pewnością przewraca oczami, kiedy dostaje kolejny list od najstarszego brata. Dominik mógłby za nią w ogień skoczyć, gdyby było trzeba, dlatego jego troska była niemal równa tej rodzicielskiej. Denerwował się jak siostra sobie radzi, czy nikt jej nie krzywdzi, czy nie robi głupot… Inny brat za szlaban w szkole poklepałby ją po ramieniu, a Dominik złościł się niczym rodzic. Próbował to zmienić, ale cóż. Wbiło się to w niego i wyjść nie chciało. Mieli z Emily naprawdę dobry kontakt i dziewczyna wiedziała, że może się do niego zwrócić w każdej sprawie. Jedyni z rodziny mieli bardzo dobry stosunek do mugoli. Kiedy Dominik wychodził z domu, aby odreagować domowe stresy zapuszczał się najczęściej w mugolskie dzielnice i nawet ma wśród nich kilku znajomych. Od nich nauczył się palić papierosy i już żadne magiczne mu nie pasują. Nie ma nic przeciwko kontaktom z osobami niemagicznymi i nie przeszkadzają mu mieszane małżeństwa. Po prostu poza magiczną mocą nie widzi między nimi nic innego co odróżnia ich od czarodziejów. Sami z Emily nie wiedzieli skąd im się wzięło takie przekonanie, bo ojciec, mimo, że jest cudownym człowiekiem, ma też wpojone zasady charakterystyczne dla czystokrwistych rodów. Jednym z nich jest różnie rozumiana nietolerancja mugoli. To samo odziedziczyli Alan i Chris. Na szczęście ojciec nie trzymał ich tak krótko, jak to zwykle bywało w takich rodach, chyba nie miał na to czasu. Nie miał również pomysłów, żeby aranżować im małżeństwa, wiedział z własnego doświadczenia, że to raczej nie ma przyszłości.
Brak matki w dzieciństwie wpłynął również na kontakty Dominika z kobietami. Wbrew pozorom nie był zły na wszystkie kobiety świata, bo zawiódł się na matce. Był zdecydowanie dżentelmenem. Nie znaczy to, że rozmawiał z nimi tylko poważnie i otwierał drzwi. Nie, nie, umiał pożartować, z niektórymi się podrażnić, ale nie wyobrażał sobie jakiejś kobiety poważnie skrzywdzić. Musiał się naprawdę mocno zirytować na którąś, żeby zacząć być w stosunku do niej opryskliwy, a i tak generalnie wolał po prostu odejść i omijać szerokim łukiem. Ale celowo skrzywdzić, perfidnie wykorzystać? Nie. Otworzyć drzwi, pocałować w dłoń, ustąpić miejsca, zająć uprzejmą rozmową? Oczywiście. Mógł być naprawdę dobrym kumplem. Jednakże miał ograniczone zaufanie do kobiet. Za dużo się zastanawiał, za bardzo był niepewny, pamiętał dobrze, że matka ich opuściła i czy potencjalna partnerka też tego nie zrobi? Z drugiej jednak strony był spragniony czułości i troski, traktował związki bardzo poważnie, dlatego nigdy nie miał przypadkowej kobiety, nie całował się z byle kim na imprezach. Miał na koncie kilka niedoszłych związków, właśnie przez to, że zbyt długo analizował wejście w dany układ. Nie potrafił od razu zaufać. Zresztą to samo było z nowopoznanymi osobami. Nie ma problemu w porozmawianiu z kimś obcym, ale zanim się przed kimś otworzy musi minąć bardzo dużo czasu i musi być tej osoby pewny. Nikt by tak nie pomyślał, każdy widzi towarzyskiego chłopaka z ujmującym uśmiechem wiecznie przyklejonym do twarzy. Jednak każdy ma jakieś drugie oblicze, swoje wnętrze i swoje problemy i Dominik na pewno nie jest człowiekiem, z którego można czytać jak z otwartej księgi. Zaufanie ograniczył jeszcze bardziej po historii z byłą dziewczyną, z którą był – jak sądził – w poważnym związku. Poznali się w Hogwarcie, ale dopiero po zakończeniu studiów zdecydowali się być razem. Dominikowi wydawało się, że to jest właśnie to, czego szukał w życiu. I nagle, po pół roku, zniknęła. Zrobiła niemal to samo, co jego matka. Nie dała mu żadnego powodu, po prostu nagle przestała się odzywać i przepadła bez słowa. Ta sytuacja załamała go i czuł się okropnie rozczarowany. Te uczucia siedzą w nim do teraz, choć już bardziej przytłumione, ale jego zaufanie do kobiet jeszcze bardziej spadło.
Co jeszcze? Na pewno na pierwszym miejscu stawia rodzinę i przyjaciół. Znajomych ma sporo, ale miano najlepszych przyjaciół jest zarezerwowane dla nielicznych. Chętnie ci pomoże, ale to dla rodziny i przyjaciół zawsze znajdzie czas, choćby miałby to być środek nocy.
Uparcie dąży do celu, jest ambitny i nienawidzi, gdy ktoś mu mówi, że nie da rady. Potrafi jednak odróżnić prowokację do głupot od rzeczy, w których naprawdę może komuś udowodnić to, że da radę.
Lubi być w ruchu, choć każdy ma w sobie co nieco z lenia i czasem lubi poleżeć i po prostu nic nie robić. Jednak na co dzień jest raczej ruchliwy, nie umie długo siedzieć w jednym miejscu, chyba że robi coś związanego z jego pasją. Zwykle zgadza się na różne propozycje spędzania wolnego czasu albo sam proponuje wyjście gdziekolwiek, jeśli ma siedzieć w domu i się nudzić.
Naprawdę fajny chłopak, polecam!


Rodzina


Eric Rowle – ojciec, wychowywał (w pełnym tego słowa znaczeniu) Dominika i jego rodzeństwo od zawsze, Dominik cieszy się jego zaufaniem i zawsze może na niego liczyć, zastępował im również matkę, kiedy odeszła (a nawet kiedy była obecna);
Amelia Rowle – matka, kilka dni po urodzeniu Emily uciekła od rodziny, zostawiając tylko list i ranę w kilku sercach; rodzina stara się o niej zapomnieć, temat o niej to temat tabu;
Alan Rowle – dwa lata młodszy brat, skończył już siedmioletnią naukę w Hogwarcie, nie poszedł na studia; mają ze sobą dobry kontakt, tak jak z resztą rodzeństwa; mimo tylko dwuletniej różnicy między nimi Dominik czuje się jak dużo starszy od swojego rodzeństwa – jest on i reszta rodzeństwa, mimo, że Alanowi bliżej do Dominika niż do Emily;
Chris Rowle – cztery lata młodszy brat, uczy się na siódmym roku w Hogwarcie; również mają bardzo dobry kontakt, zresztą całe rodzeństwo stanęłoby za sobą murem;
Emily Rowle – pięć lat młodsza siostra, uczy się na szóstym roku w Hogwarcie, w Slytherinie; mają świetny kontakt, Dominik jest w stosunku do niej nieco nadopiekuńczy, ale w końcu to jego mała, ukochana siostra, jakże by mógł inaczej? Musi jej strzec.


Ciekawostki


★ W Hogwarcie był uczniem i studentem Gryffindoru.
★ Lubi zespół Ain Eingarp i DJa Mudblood (a jakże) i chętnie chodzi na koncerty. Bardzo żałuje, ze Fatalne Jedze zakończyły swoją karierę, bo swego czasu były jego ulubionym zespołem.
★ Czyta książki, choć nie tak często jakby chciał. Wśród pozycji, do których by wrócił są „Moje życie jako mugol” i „Przypominajka”.
★ Zdecydowanie nie jest fanem siedzenia w kuchni. No, chyba, że czekając na posiłek. Nie umrze z głodu, gdy zostanie sam, ale na pewno nie przepada za gotowaniem. Jest jednak fanem kuchni jego siostry, Emily. Dziewczyna świetnie gotuje (cóż, była zmuszona się nauczyć przy czterech facetach, którzy do gotowania mieli dwie lewe ręce), ale najlepiej wychodzą jej czarodziejskie bliny. Dzięki temu to ulubiona potrawa Dominika.
★ Ma słabość do czekolady i cukrowych piór deluxe.
★ Późno się kładzie i lubi długo spać, choć nie zawsze może z racji tego, że pracuje. Dlatego też nie zacznie dnia bez smoczego espresso, bo inaczej ledwo funkcjonuje.
★ Nie znosi piwa, nawet kremowego. Z trunków pije głównie whiskey, jego ulubioną jest Ognista Whiskey z Blishen.
★ Pali mugolskie papierosy. Kiedyś wpadły mu w ręce i nie może się od nich uwolnić, zwłaszcza, że magiczne papierosy drażnią go swoimi „udziwnieniami”.
★ Ma kilka tatuaży; część zrobił sobie sam, a część ćwiczył na nim kumpel z pracy.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dominik Rowle

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 129
  Liczba postów : 75
http://www.czarodzieje.org/t16222-dominik-rowle
http://www.czarodzieje.org/t16224-domino#444511
http://www.czarodzieje.org/t16225-ingrid#444516
http://www.czarodzieje.org/t16223-dominik-rowle
Dominik Rowle QzgSDG8




Gracz




Dominik Rowle Empty


PisanieTemat: Re: Dominik Rowle   Dominik Rowle EmptyNie Cze 10 2018, 20:53

Jakby co to gotowe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Beatrice L. O. O. Dear

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1211
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 773
http://www.czarodzieje.org/t14885-beatrice-l-o-o-dear
http://www.czarodzieje.org/t14916-are-you-afraid-of-blood
http://www.czarodzieje.org/t14920-poczta-beatrice-l-o-o-dear#397481
http://www.czarodzieje.org/t14915-beatrice-l-o-o-dear
Dominik Rowle QzgSDG8




Gracz




Dominik Rowle Empty


PisanieTemat: Re: Dominik Rowle   Dominik Rowle EmptyNie Cze 10 2018, 20:54



DOROSŁY!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Dominik Rowle QzgSDG8








Dominik Rowle Empty


PisanieTemat: Re: Dominik Rowle   Dominik Rowle Empty

Powrót do góry Go down
 

Dominik Rowle

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Dominik Rowle QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-