Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sklep z zegarami Thìdley'ów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 153
Dodatkowo : Hipnoza, prefekt fabularny
  Liczba postów : 216
http://www.czarodzieje.org/t15475-terrey-balfour-thidley#415699
http://www.czarodzieje.org/t15609-czasem-cie-zahipnotyzuje#420464
http://www.czarodzieje.org/t15608-hypnos#420458
http://www.czarodzieje.org/t15476-terrey-thidley




Administrator






PisanieTemat: Sklep z zegarami Thìdley'ów   Sro Gru 27 2017, 14:39


Sklep z zegarami Thìdley'ów



Kiedy sklep ten został otwarty w 1935 roku, szybko zaskarbił sobie zainteresowanie okolicznych mieszkańców. Modne zegarki wskazujące nie tylko czas, ale i aktualne położenie jego właścicieli, ich stan zdrowotny, konstelacje gwiazd, zmiany w horoskopach, stały się szybko prawdziwym hitem. Właściciele sklepu nigdy nie spoczęli na laurach i swoje pracy z zakresu wiedzy nad czasem posuwali coraz dalej. Ostatecznie udało się im opanować tajemne sekrety cofania się o minuty, godziny. Zmieniacze czasu przyciągały nie tylko bogatą, ale i szemraną klientelę. Dały ich twórcą duży majątek, ale i coś odebrały. W czasie panowania Voldemorta sklep był niejednokrotnie plądrowany, właściciele zaś więzieni w celu produkcji zmieniaczy mogących pomóc Czarnemu Panu. Sklep ponownie został otworzony dopiero po ostatniej, Wielkiej Bitwie o Hogwart. Dekrety Ministerstwa Magii nakazały jednak zniszczenia wszystkich zmieniaczy czasu. Miejsce to, nigdy już nie cieszyło się tak ogromną sławą, jak niegdyś. Dziś pomiędzy starannie pielęgnowanymi zegarami nadal można natrafić na prawdziwe perełki, a przy odrobinie szczęścia, być może uda się dowiedzieć nieco więcej na temat tego, czy oby na pewno wszystkie zmieniacze czasu bezwzględnie przepadły.

Cennik
Małe zegarki:  
• Pokazujące godzinę - 50g
• Pokazujące konstelacje gwiazd, układ księżyca lub horoskopy - 100g
• Pokazujące bliskość do śmierci (analizując obecny stan zdrowia, przyśpieszone tętno etc) - 200g

Duże zegary:
• Pokazujące godzinę - 90g
• Pokazujące konstelacje gwiazd, układ księżyca lub horoskopy - 120g
• Pokazujące aktualne położenie członków rodziny/miłości etc - 150g

Wszelakie inne o dodatkowych właściwościach na specjalne zamówienie z ceną zależną od wielkości.



______________________

Ticking away the moments that make up a dull day

You fritter and waste the hours in an offhand way
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1608
Dodatkowo : animag (grizzly)
  Liczba postów : 1562
http://www.czarodzieje.org/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://www.czarodzieje.org/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://www.czarodzieje.org/t13807-love-letters#365644
http://www.czarodzieje.org/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Re: Sklep z zegarami Thìdley'ów   Pią Lut 02 2018, 22:11





Szanowni Państwo,
byłem w Państwa sklepie kilka dni temu i dopytywałem o specjalny srebrny zegarek na zamówienie, posiadający dodatkową wskazówkę poruszającą się zgodnie z rytmem bicia serca. Byłbym niezmiernie wdzięczny, gdyby udało się wysłać go na zapisany u dołu listu adres. Ustalona kwota pieniężna znajduje się w kopercie.
Z poważaniem,
Leonardo O. Vin-Eurico

______________________

One little lesson


is gonna lead to more.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29608
  Liczba postów : 44010
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sklep z zegarami Thìdley'ów   Wto Kwi 24 2018, 00:06

Praca w rodzinnym biznesie miała to do siebie, że oprócz standardowych godzin spędzonych na zmianach często wiązała się z zostawaniem po godzinach, często nawet do bardzo późnej nocy - tego dnia padło właśnie na @Theodore Thìdley, który na prośbę ojca miał przeprowadzić inwentaryzację wszystkich zegarów. Niestety błędy przy obliczeniach sprawiły, że wszystkie działania przeprowadzane przez Theo trwały aż do północy. Chłopak miał już zamykać sklep, gdy nagle dostrzegł, że nie jest w pomieszczeniu sam - naprzeciwko niego stał postawny mężczyzna, który biorąc pod uwagę wycelowaną w Theo różdżkę i dość bojową postawę bez wątpienia nie był pozytywnie nastawiony.

Rzuć kostką, żeby sprawdzić jak Theo poradził sobie z włamywaczem!
1,2 - Instynkt przetrwania jest silniejszy niż rozum. Nie wahając się nawet przez sekundę rzucasz pierwsze czarnomagiczne zaklęcie jakie przychodzi Ci do głowy (pamiętaj, żeby wybrać takie, które Twoja postać jest w stanie rzucić!), a co za tym idzie obezwładniasz złodzieja. Możesz być z siebie dumny, ale lepiej prędko wezwij kogoś z rodziny - skoro rzuciłeś na włamywacza zakazaną formułę Ministerstwo raczej Ci nie pomoże. Na skutek wypadków zyskujesz 1 punkt z czarnej magii - upomnij się o niego w odpowiednim temacie.
3,4 - chwila wahania i już po Tobie. Mężczyzna bez problemu unieruchomił Cię i lekko poturbował, po czym zaczął rabować sklep. Na szczęście straty nie były bardzo duże, bo złodziej nie poznał się na faktycznej wartości przedmiotów, ale Ty jesteś poobijany na tyle mocno, że musisz spędzić dzień w szpitalu. Napisz przynajmniej jednego posta w Szpitalu Świętego Munga.
5,6 - masz bardzo dużo szczęścia! Okazuje się, że jeden z Twoich współpracowników zostawił w sklepie jakiś bardzo istotny dokument i zdecydował się po niego wrócić. Dzięki jego pomocy bez problemu unieruchamiacie napastnika. W ramach podziękowania za uratowanie dupska decydujesz się kupić koledze drobny upominek - wydajesz na niego 10 galeonów. Odnotuj stratę w odpowiednim temacie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 169
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 260
http://www.czarodzieje.org/t15846-theodore-thidley
http://www.czarodzieje.org/t15869-theodore-thidley#428720
http://www.czarodzieje.org/t15871-poczta-theo#428756
http://www.czarodzieje.org/t15868-theodore-thidley




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z zegarami Thìdley'ów   Pon Kwi 30 2018, 21:11

Pracowanie na dwóch posadach, dodatkowo jeszcze bycie na studiach w Hogwarcie go wykańczało. Powoli nie wyrabiał, a pieniędzy tak naprawdę wiele nie przybywało, wszystkie prawie od razu wydawał. Miał dwadzieścia lat, przedostatni rok studiów, a on nie miał żadnego pojęcia jak będzie z jego przyszłością, co było trochę ironiczne zważywszy na to, że jest jasnowidzem. Bardzo kiepskim, ale jednak. Dzisiaj pracując w swoim rodzinnym sklepie ojciec stwierdził, że skoro i tak nie sypia po nocach to może wykonać szybko inwentaryzację całego sprzętu. Oczywiście nic nie poszło szybko. Theo niechętnie wziął się do roboty mając nadzieję, że mimo ogromnej ilości wszelkiej maści zegarów da radę wyjść jeszcze przed jedenastą. Miał przecież jeszcze do zrobienia pracę domową z Transmutacji i Eliksirów na jutro. Zmęczony psychicznie i fizycznie wziął się za żmudne liczenie, w którym aż za łatwo można było się pomylić. Prawdopodobnie byłby w stanie zrobić to prędko, bez zbędnych kłopotów, czy błędów. Niestety już od rana (lub może od urodzenia) śledziły go nieszczęścia, które nie chodziły parami, a całą armią. Gdy już Theo kończył swoje zadanie zadowolony, że udało mu się wyrobić w miarę wcześnie zorientował się, że wszystko mu się pomieszało. Nie wziął pod uwagę mniejszych zegarków, a niektóre z tych większych policzył dwa razy. Jęknął głośno na pusty sklep przecierając rękami twarz. Może te wszystkie mugolskie przedmioty szkolne przydałyby się w Hogwarcie, bo bądź co bądź matematyka chyba każdemu kiedyś pomoże. Zgniótł swoją kartkę z nieudolnymi kalkulacjami i niechętnie wziął nową. Nie ma mowy, że o dwudziestej trzeciej skończy. Westchnął ciężko i znowu zabrał się do roboty tym razem skupiając na inwentaryzacji całą swoją uwagę. Poszło mu tym razem dobrze i zirytowany już wszystkim złożył obliczenia na pół i włożył do wyznaczonej szafki. Na szczęście się zgadzało, więc Krukon powinien już bez większych przeszkód zamknąć sklep i udać się do siebie.
Właśnie w tamtym momencie poczuł czyjąś obecność, a potężny, czarny cień człowieka, który nie należał zdecydowanie do niego tylko utwierdzał go w tym przekonaniu. Niepewnie wyciągnął swoją kapryśną, wredną dla niego różdżkę, z którą nigdy się nie lubili i szybko odwrócił się na pięcie przywołując w myślach jakiekolwiek legalne zaklęcie, które mogłoby unieruchomić przeciwnika. Nic jednakże nie przyszło mu do głowy. Cóż, zawsze był słaby z Obrony Przed Czarną Magią. Nieprzyjaciel wymruczał pod nosem jakieś wrogie zaklęcie, które sprawiło, że z końca jego różdżki wytrysnęło zielononiebieskie, jaskrawe światło, które uderzyło w brzuch Theo. Chłopak poczuł jakby strumień lodowatej wody paraliżował go. Jego przestraszone, niebieskie oczy zerknęły w dół na swoje ciało widząc jak na jego dłoniach pojawiają się niegłębokie rany, z których powoli wypływały kropelki krwi. Upadł bezwładnie na ziemię, gdy mężczyzna brał pod pachę przypadkowe, tak naprawdę mało warte zegarki. Intruz uciekł ze sklepu, a on nadal leżał brudząc drewnianą podłogę czerwoną cieczą. Nie będzie blizn, ale czarnomagiczny urok sprawi, że urazy będą musiały same się zasklepić, bez pomocy magii uzdrawiającej. Zamknął mocno oczy czekając aż przejdzie czar i będzie w stanie przeteleportować się do Świętego Munga.      

Kostka- 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Wyspa Skye
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1086
Dodatkowo : Prefekt Fabularny
  Liczba postów : 1082
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z zegarami Thìdley'ów   Pon Maj 07 2018, 02:39

Korzystając z przydatnej zdolności, jaką była teleportacja, Nessa wybrała się do Doliny Godryka. Odwołane wykłady z ONMS sprawiły, że miała cały dzień wolny i szkoda było jej zmarnować go na kręcenie się po zamku lub siedzenie nad książkami. Leżąc w dormitorium, wzdychając z pełną znużenia twarzą, wpadła na genialny pomysł odwiedzenia jednej z najbliższych sobie osób w pracy. Myśl ta dała jej tak duży zastrzyk energii, że dziewczyna już po chwili przebierała się, pakując torebkę i wrzucając do niej jeszcze mały drobiazg z szuflady szafki nocnej, który kilka dni temu dla Theodora. Rozejrzała się dookoła, czy aby na pewno zabrała wszystko, następnie kierując się do wyjścia i opuszczając zamek, za którego bramami skorzystała z teleportacji.
Zanim znalazła się w centrum miasteczka, zajrzała jeszcze do domu i zamieniła kilka słów z jego mieszkańcami, korzystając z okazji i zabierając kilka rzeczy ze swojego pokoju, o których podczas ostatniej wizyty zapomniała. Książki, jakiś sweter, paczkę cukierków o smaku pomarańczowym w gorzkiej czekoladzie.. Uśmiechnęła się do swojego odbicia w lustrze, nakładając na nie delikatną, malinową szminkę. Przeczesała włosy dłonią, pozwalając kosmykom opadać łagodnie na plecy i żyć własnym życiem, następnie przeciągając się leniwie. Omiotła wzrokiem pokój, uśmiechając się pod nosem na spotkanie z przyjacielem, przewieszając torbę przez ramię i znów korzystając z magicznej sztuczki, przeniosła się przed drzwi sklepu, gdzie Theo pracował.
Zadowolona z siebie weszła do lokalu, rozglądając się po imponującym, pełnym zegarów wnętrzu. Zawsze była pełna podziwu dla tego kunsztu. Rozkoszne tykanie dobiegło jej uszu, charakterystyczny zapach wypełnił nozdrza, a drewniana podłoga zaskrzypiała pod ciężarem kroków rudej. Wydała z siebie ciche "hmm", rozglądając się dookoła w poszukiwaniu krukona. Może zrobił sobie przerwę i był na zapleczu?

— Theo? Poszedłeś po kawę?—rzuciła głośniej, bezceremonialnie kierując się w stronę lady sklepowej, aby przełożyć rękę i otworzyć sobie drewnianą bramkę, która blokowała przejście do prywatnej części izby. Już chciała zrobić krok do przodu, gdy dostrzegła ślady krwi na posadzce, a wędrując za nimi wzrokiem, leżącego na podłodze, bladego Thìdleya. Torebka wypadła jej z rąk, a porcelanowa buzia dziewczyny zbladła tak mocno, że wyglądała, jakby miała zemdleć. Zamrugała kilkukrotnie, ruszając do przodu i klękając przy chłopaku. Orzechowe ślepia dziewczyny wyrażały strach i troskę, pewnego rodzaju bezradność, której przecież tak szczerze nienawidziła. Poczuła, jak jedna z jej dłoni zaciska się w pięść, a druga zaś wędruje w stronę chłopaka.
— O boże, co się stało? Poczekaj, zaraz wezmę Cię do szpitala. Dasz radę się mnie złapać, żebym mogła Cię teleportować ze sobą? Co za skurwysyn Ci to zrobił!— mówiła szybko, nieco chaotycznie. Nessa w całym swoim paskudnym charakterze, w którym było znacznie więcej cech złych jak dobrych, była stworzeniem niezwykle lojalnym. Gdy się już do kogoś przekonała, gdy go polubiła i miała silną więź emocjonalną, była najlepszym sojusznikiem, jakiego można było sobie wymarzyć. Rycerzem pełnym odwagi, skorym do poświęceń. Narastała w niej złość, kłócąc się o miejsce dominującej emocji wraz ze zwątpieniem. Przysunęła się do niego najbliżej, jak mogła, starając się pomóc mu podnieść się do pozycji siedzącej i skorzystać z niej jako oparcia. Rany, które dostrzegła na ciele swojej ulubionej żaby, nie wylądowały na tradycyjne, wywołane klasycznym zaklęciem.. Lanceleyówna wiedziała, że zwykłe zaklęcie uzdrawiające niewiele tu da. Pierwszy raz od dawna czuła się tak bezradna i wściekła, czuła jak fale ciepła wytwarzane przez adrenalinę roznosiły się jej po ciele i wzbudzały charakterystyczny dla tego stanu dreszcz. Wpatrywała się w niego, milcząc,postępując z nim niczym z delikatną, porcelanową lalką, do której stłuczenia wystarczy jeden zły ruch.

______________________



Growing stronger the voice of my father said
"Don't give up, don't be forgotten"


Pobudzona. Uzależniona od kawy, ciut od alkoholu + bezsenność,zaburzenia żywienia. Rozdwaja się jej obraz, kręci się w głowie, wyłącza się.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sklep z zegarami Thìdley'ów   

Powrót do góry Go down
 

Sklep z zegarami Thìdley'ów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sklep z protezami
» Sklep z drobiazgami
» Sklep Gaya
» Sklep spożywczy.
» Sklep Ollivandera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-