Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Aurora Hestia Therrathiél

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 349
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 723
http://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
http://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
http://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
http://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Aurora Hestia Therrathiél QzgSDG8




Moderator




Aurora Hestia Therrathiél Empty


PisanieTemat: Aurora Hestia Therrathiél   Aurora Hestia Therrathiél EmptyPią Gru 08 2017, 22:31


Aurora Hestia Therrathiél

DATA URODZENIA13 września 1995
CZYSTOŚĆ KRWI 100%
MIEJSCE URODZENIARodzinna posiadłość w hrabstwie Inverclyde, Szkocja
MIEJSCE ZAMIESZKANIATamże
UKOŃCZONA SZKOŁA Hogwart, Slytherin
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIAUrzędnik w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów
PRZEPRACOWANY CZAS W POWYŻSZEJ PRACY Rok i kilka miesięcy
WYBRANY WIZERUNEK Lily James


Wyglad

WZROST 170 cm
BUDOWA CIAŁA Gdyby miała określić swoją sylwetkę jednym słowem powiedziałaby "normalna". Nie jest ani za gruba, ani za chuda, wygląd zdrowo i może pochwalić się całkiem niezłą figurą.
KOLOR OCZU Brązowe - ich kolor jest dość mocno zależny od światła. Czasami sprawiają wrażenie jasnobrązowych, niemalże bursztynowych, innym razem zdają się tak ciemne, że niemal zlewają się ze źrenicą.
KOLOR WŁOSÓW Naturalnie są brązowe, ale Aurorze zawsze podobały się jasne włosy, więc na jej głowie dość często gości blond, a także ombre.
ZNAKI SZCZEGÓLNE Delikatny uśmiech, łagodna rysy twarzy
PREFEROWANE UBRANIA Nie przepada za spodniami - zakłada je tak rzadko, że wielu jej znajomych nigdy jej w nich nie widziało. Sukienki i spódnice to poniekąd jej domena, a niemalże obsesyjną miłością darzy klasyczną elegancję i styl vintage. Zazwyczaj ubiera się smart casualowo, ale trudno ukryć, że jest wielbicielką kreacji wieczorowych. Uwielbia jasne, stonowane kolory i buty na wysokim obcasie. Na szyi niemal zawsze nosi stary medalion, który jest w ich rodzinie od pokoleń. Przechowuje w nim pomniejszone za pomocą magii pierścionki zaręczynowe.


Charakter


Królowa pozorów i kobieta wielu twarzy – trudno powiedzieć, która tak naprawdę jest prawdziwa, bo ich zmiana przychodzi jej dość łatwo. Większość świata zna ją jako osobę łagodną, o niezwykłej dobroci, która idealnie wdała się w swoją słodką matkę, dlatego wszyscy dziwili się jak to się stało, że tego typu osoba trafiła do Slytherinu – jasne, każdy był w stanie gołym okiem dostrzec jej niezwykłą ambicję, ale z tym zestawem cech mogłaby spokojnie wylądować w Ravenclawie jak jej starszy brat. Tak się jednak nie stało – Tiara Przydziału od razu poznała się na prawdziwym charakterze Aurory. Oczywiście, dziewczyna zawsze była chlubą swojej rodziny i prawdziwą damą, nie zmienia to jednak faktu, że ktoś kto wychowywał się w tego typu rodzie nie może być mięczakiem. Od najmłodszych lat jedyna córka Theseusa i Camilli wychowywała się na granicy dwóch różnych światów – z jednej strony otaczały ją eleganckie, wysokie postawione rody czarodziejskie, z drugiej czarna magia i ludzie działający na granicy prawa. Mimo dobrych manier i delikatności dziewczyna od zawsze interesowała się rodowym biznesem, a ojciec z wielką (aczkolwiek niezbyt wylewną) radością powoli wprowadzał ją w tajniki czarodziejskich artefaktów. Szybko okazało się, że urocza drobinka odziedziczyła po swoim ojcu mnóstwo sprytu i przebiegłości niezbędnych w tym jakże trudnym biznesie.
Zawsze idealnie wpasowywała się w wymagania swoich rodziców – nie dlatego, że jakoś szczególnie się starała, zwyczajnie zasady wyznawane przez rodzinę odpowiadały jej. Nigdy nie popełniła żadnego nietaktu, zawsze dobrze się uczyła i unikała buntu – nie oznacza to jednak, że była słaba, czy uległa, a wręcz przeciwnie. Bunt dla samego buntu wydawał jej się od zawsze czymś bezsensownym, a z pomocą ukrytej za słodką buźką umiejętności manipulacji zawsze potrafiła obrócić większość nieprzyjemnych sytuacji na swoją korzyść. Gdy akurat nie było w pobliżu jej brata zawsze ciągnęli do niej chłopcy – ona traktowała ich raczej jako partnerów do dyskusji i delikatnego flirtu, a nie do zawierania związków. W czasach szkolnych ambicje i przyjaźnie były dla niej znacznie ważniejsze niż relacje uczuciowe. Od początku życia podchodziła do instytucji małżeństwa bardziej jak do korzystnej transakcji, w przypadku której trzeba się kierować rozumem, a nie sercem, a jej punkt widzenia zmienił się dopiero gdy poznała Milesa. Obecnie raczej unika angażowania się uczuciowego, gdyż boi się, że po raz kolejny się zakocha, a jak sama twierdzi – ma okropnego pecha do mężczyzn. Nikomu nie mówi wprost, że ponowne cierpienie jest jej największą obawą.
Dawniej bezustannie się śmiała i brylowała w towarzystwie, od śmierci narzeczonego ucichła. Chociaż nikt nie widuje łez dziewczyny, a ona wciąż zachowuje się jak typowa dusza towarzystwa to każdy kto zna Aurorę dobrze na pewno dostrzegł, że ta wielka tragedia sprawiła iż dziewczyna wydoroślała, nabrała powagi i w większości sytuacji zachowuje się zdecydowanie bardziej poważnie niż dotychczas. Jej delikatny uśmiech, który jeszcze niedawno prawie w ogóle nie opuszczał jej twarzy, dzisiaj jest czymś piekielnie wyjątkowym, a przez to jeszcze piękniejszym.
Rodzina jest dla niej priorytetem – chociaż nieszczególnie przepada za swoim dziadkiem, to uwielbia swoich kuzynów, a za braci i rodziców skoczyłaby w ogień. Ich relacje są wprawdzie bardzo trudne, ale Aurora byłaby w stanie wiele poświęcić dla rodzinnej działalności, a już totalnie wszystko dla dobra i bezpieczeństwa swojej rodziny.
Mimo całego zainteresowania rodzinną działalnością zawsze bardzo chciała poznawać świat, dlatego podjęła pracę w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów – ten wybór okazał się również strzałem w dziesiątkę. Operowanie różnymi obliczami pozwala jej na wykorzystanie swoich zawodowych wpływów, żeby wspierać rodzinny biznes.


Historia


Aurora nie była wprawdzie pierwszym dzieckiem państwa Therrathiél, jednakże jej narodziny były nie mniej oczekiwane jak w przypadku jej dwa lata starszego brata Cassiana. Od pierwszych dni drobna istotka skradła serca swoich krewnych wywołując uśmiech na twarzy brata i matki, a nawet poruszając kamienne serce ojca.
Mimo dobroci matki i faktu iż ojciec skrycie uwielbiał młodszą latorośl Aurora otrzymała dość surowe wychowanie. Gdy inne dzieci trwoniły czas na zabawy dziewczynka uczyła się dobrych manier, tańców, sztuki i mnóstwa innych rzeczy przystających do jej pochodzenia. Wbrew pozorom nie przeszkadzało jej to - miała wprawdzie łagodne, sympatyczne usposobienie, ale była dość poważnym dzieckiem. Dużo chętniej spędzała czas czytając albo malując niż ganiając się z innymi dzieciakami po domu.  Chociaż warunki, w których się wychowała były co najmniej niezwykłe, i co tu dużo kryć - lekko ponure, Aurora wspomina lata dziecięce dość dobrze. Nigdy nie cierpiała na deficyty miłości - miała dobry kontakt z matką, swoją słodyczą zdobyła nawet lodowate serce ojca, a przede wszystkim  - miała Cassiana.
Gdy starszy brat pojawiał się w pobliżu nic nie miało znaczenia - ani kuzyni, ani mały braciszek, ani nawet rodzice i nieprzychylny dziewczynce dziadek. Przez całe dzieciństwo i część okresu nastoletniego Aurora i Cassian byli praktycznie nierozłączni. Dziewczyna kochała swojego brata całym sercem - nie rozdzieliły ich drobne sprzeczki, atmosfera w domu, ani nawet inne domy w Hogwarcie. Niestety ich wspaniała relacja stała się przeszłością, gdy zaaferowany swoim życiem brat nie wsparł siostry w najtrudniejszych dla niej chwilach.
W pewnym momencie życia Aurora odkryła, że jej rodzina różni się od większości wysoko postawionych rodów i że ich nieskazitelna opinia nie jest do końca zgodna z rzeczywistością. Therrathrielowie od pokoleń byli nie tylko eksporterami i sprzedawcami cennych magicznych substancji, ale również łowcami nielegalnych artefaktów, a co za tym idzie mieli bardzo silne ciągoty w stronę czarnej magii, którą podczas oficjalnych wystąpień otwarcie potępiali. Ku zdziwieniu całej rodziny delikatna istota również odnalazła swoją pasję w tym mrocznych meandrach magii napawając tym samym swojego ojca jeszcze większą dumą, której rzecz jasna nigdy jej nie okazał.
List z Hogwartu był dla niej oczywistością biorąc pod uwagę, że pierwszy użyła magii jeszcze jako mała dziewczynka i wychowała się w rodzinie co cna magicznej. Szkoła bardzo jej się podobała, chociaż początkowo rozłąka z bratem, który był uczniem Ravenclawu sprawiła jej wielką przykrość. Z czasem dziewczyna zaczęła czerpać korzyści z faktu iż trafiła do domu Slytherina. Przez całą edukację zawsze zachowywała się wzorowo i osiągała wysokie wyniki w nauce - największą przyjemność sprawiały jej przedmioty praktyczne, aczkolwiek nie lubiła jedynie wróżbiarstwa i astronomii, które wydawały jej się zwyczajnymi zabobonami. Mimo powodzenia wśród płci przeciwnej nie wchodziła raczej w związki woląc skupić się na nauce, rozwijaniu własnych zainteresowań i pielęgnowaniu przyjaźni. Nigdy nie czuła potrzeby buntu - dość szybko uświadomiła sobie kim jest i czego oczekuje od życia.
Wracając do najtrudniejszego momentu, czy też raczej czasu w życiu dziewczyny, kiedy nie mogła ona liczyć na wsparcie brata należy przyjrzeć się okresowi między siedemnastym, a dwudziestym rokiem życia. Mimo młodego wieku Aurora już trzy razy szykowała się do zamążpójścia. Pierwszy raz miał miejsce jeszcze przed Owutemami – miała siedemnaście lat i związała się z rówieśnikiem z podobnego środowiska. Nie kochała go, uważała miłość za niepotrzebny zbytek, jednakże Henry Bollies był nie tylko idealnym kandydatem na męża, ale również wspaniałym partnerem do rozmowy. Czuła się w jego towarzystwie dobrze, po za tym wierzyła, że może mu zaufać i z czasem wprowadzić go w tajniki rodzinnego biznesu. Państwo Therrathiel byli zachwyceni faktem, że ich córka odnalazła chłopaka spełniającego ich wymagania i bez problemu zaakceptowali jej wybór.
Szczęście nie trwało długo – Aurora przypadkiem dowiedziała się, że zmarła matka jej narzeczonego wcale nie była szlachetnie urodzoną czarownicą jak podawał, ale mugolaczką. Za zgodą rodziny dziewczyna zerwała zaręczyny, a Therrathrielowie nie mogąc wybaczyć rodzinie Bolliesów takiej zniewagi dopilnowali tego, żeby cały czarodziejski świat poznał prawdę o ich rodzie, tym samym powodując, że stracili oni swą pozycję. Rodzice, chcąc wyleczyć dziewczynę z poprzedniej relacji, szybko znaleźli jej nowego narzeczonego. Ze względu na swoją znaczącą pozycję i urodę córki mogli przebierać z licznych kandydatów – finalnie zdecydowali się na jedną z najlepszych partii z tamtego czasu, a zaręczyny miały miejsce tuż po zdanych przez Aurorę Owutemach.
Nie zamierzała protestować – po pierwsze małżeństwo było dla niej jedynie czymś w rodzaju transakcji, po drugie nie znała żadnej dziewczyny, która nie cieszyłaby się ze ślubu z Edmundem Cavanaghiem. Trzy lata starszy chłopak pochodził z rodziny niezwykle bogatej, takiej, która ani razu nie skaziła się brudną krwią (a nawet w najbardziej tradycyjnych rodach zdarzały się takie sytuacje), a na dodatek był najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego spotkała przez całe życie. Pierwsze tygodnie od ich zaręczyn były cudowne – Cavanagh zachowywał się jak prawdziwy dżentelmen. W jego towarzystwie Aurora czuła się jak księżniczka. Młody mężczyzna kupował jej cudowne prezenty, zabierał ją w niesamowite miejsca i dbał, żeby była jak najbardziej szczęśliwa. Nie był wprawdzie tak ciekawą osobą jak Henry, ale wynagradzał to w inny sposób. Piekło zaczęło się później.
Piękny chłopak o niesamowitych manierach okazał się osobą podłą, zepsutą do granic możliwości, a z tygodnia na tydzień było jeszcze gorzej. Chociaż przed całym światem umiejętnie zachowywał pozór doskonałości to Aurora miała nieszczęście poznać jego prawdziwą twarz. Edmund całym swoim sercem kochał kobiety, wydawanie pieniędzy i alkohol - większość czasu zajmował się trwonieniem majątku swoich rodziców, a gdy wypił był brutalny i bardzo nachalny w kwestiach seksualnych.
Pewnego dnia gdy byli sami Edmund wpadł w szał, bo narzeczona po raz kolejny odmówiła mu wspólnej nocy. Przemoc fizyczna mu nie wystarczyła – sięgnął po czarną magię i chociaż nie zdobył się na użycie zaklęć niewybaczalnych to rzucił na nią Fervere Dolor. Aurorę przed dalszymi torturami uratował przedwczesny powrót ojca do domu, który spowodował ucieczkę Edmunda.
Theseus na widok cierpiącej Aurory nie powiedział ani słowa – nie był człowiekiem wylewnym, a swoją złość przekuwał w coś znacznie bardziej niebezpiecznego – w zemstę. Następnego dnia Edmund Cavanagh wyszedł z domu i już nigdy nie wrócił – ktoś rozpuścił plotkę, że mężczyzna uciekł z mugolską kochanką, tym samym zniesławiając swój ród. Każdy inteligentny człowiek może się jednak domyślić, że prawda była zgoła odmienna.
Wbrew pozorom całe zdarzenie nie wywarło aż tak negatywnego wpływu na dziewczynę – dojście do siebie zajęło jej kilka tygodni i chociaż gdzieś w głębi wciąż drży na myśl o tamtej okropnej nocy, to nie wspomina jej za często.
Mimo wszystko po feralnym wieczorze pojawiła się u niej niechęć do zamążpójścia, a rodzice mając w pamięci doświadczenie traumy, nie naciskali. Aurora skupiła się na studiach i planowaniu kariery w Ministerstwie Magii. Podczas kursu w Ministerstwie - gdy totalnie odrzucała możliwość ślubu i nie miała ochoty na żadne relacje, zupełnie niespodziewanie po raz pierwszy w życiu zakochała się!
Miles Brightvalley nie był tak piękny jak Edmund, nie miał też tak królewskich manier, ani nawet połowy majątku Cavenaughów, a na dodatek był od Aurory dziesięć lat starszy - mimo to pokochała go całym sercem. Pozycja Therrathielów w tamtym okresie była tak wysoka, że dziewczyna mogła mieć każdą, znacznie lepszą „partię”, a mimo to rodzice zaakceptowali jej wybór - w gruncie rzeczy Miles pochodził z rodu czystej krwi, był dosyć zamożny i dobrze traktował swoją ukochaną, a biorąc pod uwagę poprzednie przejścia było to dla dziewczyny wielką odmianą. Pierwsza połowa ostatniego roku studiów upłynęła dziewczynie głównie na przygotowaniu do egzaminów i planowaniu ślubu. Panna Therrathiel była piekielnie szczęśliwa - spotkała mężczyznę swoich marzeń, który był jednocześnie kimś kto pasował do niej klasą społeczną. Marzyła o stworzeniu mu ogniska domowego, o ustatkowaniu się. Los miał jednak wobec zgoła odmienne plany. Wkrótce po zaręczynach Miles otruł się zażywając źle uwarzony wyciąg z krylicy.
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni – w gruncie rzeczy taka jest dewiza Aurory. Pierwszy miesiąc bezustannie płakała, lecz później już nigdy nie wspomniała imienia Milesa. Mimo ogromnego bólu po stracie ukochanego, dziewczyna skończyła studia ze świetnymi wynikami i rozpoczęła pracę w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów. Chociaż krążą plotki, że dziewczyna przynosi pecha swoim narzeczonym to wciąż stara się o nią całkiem liczna grupa adoratorów, którą (za milczącą zgodą rodziców) uparcie ignoruje. Przez ostatnie lata kobieta spoważniała i chociaż po kilku miesiącach od śmierci Milesa na jej twarz wrócił delikatny uśmiech to wciąż reaguje sarkastycznym śmiechem, gdy ktoś wspomina, że według rodzinnej legendy imię pochodzące z mitologii miało przynieść jej życiowe szczęście.

Rodzina

Therrathiélowie, choć od wieków zamieszkują Wielką Brytanię, z pochodzenia są Francuzami. Protoplasta rodziny, Jonathan Therrathiél, zasłynął w całym świecie jako łowca magicznych artefaktów. Jego poszukiwania zawiodły go do Wielkiej Brytanii, gdzie dzięki zamiłowanie Brytyjczyków do cennych artefaktów dość szybko odnalazł swoje miejsce w świecie. Dzięki ślubowi z córką zamożnego czarodzieja i politycznemu zaangażowaniu zdobył on pozycję dla swojej rodziny. Jego potomkowie poszli w jego ślady poszukując i handlując rzadkimi artefaktami, substancjami i ingrediencjami, a nawet przedmiotami tak czarnomagicznymi, że sama wiedza na ich temat spędzała sen z powiek. Obecnie potomkowie Jonathana kontynuują prowadzenie rodzinnego biznesu, a także piastują wysokie stanowiska w Ministerstwie Magii. Ich pozycja w świecie czarodziejów jest bardzo stabilna, a wpływy wielkie – angażują się w politykę, a także są jednym z głównych eksporterów składników do eliksirów, używanych w Szpitalu Świętego Munga. Ich kontakty sięgają zarówno praworządnych obywateli, ale również przestępczego półświatka. Od lat kultywują tradycję czystej krwi i wykazują zainteresowanie czarną magią. Mimo zasymilowania się Therrathiélowie pielęgnują swoje korzenie – jedna z rodzinnych posiadłości znajduje się we Francji, a dzieci od najmłodszych

Hades Therrathiél - dziadek, głowa rodziny. Zajmuje się rodzinnym biznesem, jest znawcą wszelakich artefaktów, a jego wpływy i sława sięgają na niemal cały czarodziejski świat. Chociaż oficjalnie jest szanowanym i prawym człowiekiem, to tak naprawdę jego wpływy sięgają naprawdę mrocznych środowisk. Typowy naukowiec: uwielbia poszerzać swoją wiedzę we wszystkich kierunkach, interesują go również mniej namacalne dziedziny magii, jak np. wróżbiarstwo - podobno płaci jasnowidzom za przepowiednie, żeby zawsze być krok do przodu zarówno przed swoimi oponentami, jak i rodziną. Swoją drogą, skoro już jesteśmy przy rodzinie - traktuje ją z dystansem, widzi w nich jedynie kontynuatorów rodzinnej tradycji. Jest bardzo ponury, rzadko się odzywa, zazwyczaj tylko po to by dorzucić jakiś celny (i nieszczególnie miły) komentarz.
Z racji łagodności Aurory i jej pozornie ugodowego charakteru nie widzi w niej potencjału do udziału w rodzinnym biznesie, traktuje ją jako ładną i niezbyt rozgarniętą dziewczynę, której jedyną rolą jest dbanie o dobre imię rodziny.
Theseus Therrathiél - ojciec, najstarszy z synów Hadesa i Hestii. Absolwent Slytherinu, wzorowy uczeń, zawodowo zajmuje się rodzinnym biznesem. Za najwyższą wartość uważa rodzinę i chociaż nie ma z nią zbyt zażyłego kontaktu to zawsze stawia ją na pierwszym miejscu - przykładem tego jest chociażby fakt, że wychował dziecko swojego tragicznie zmarłego brata, z którym wcześniej bezustannie się kłócić.
Człowiek zimny, surowy i bardzo wymagający. Jedyną istotą, którą naprawdę i szczerze kocha jest jego żona, którą obdarzył wręcz obsesyjnym uczuciem już od pierwszego wejrzenia. Chociaż zrobiłby dla ukochanej wszystko (dosłownie!), to stara się mieć pod kontrolę zarówno ją, jak i swoje pociechy.
Chociaż nie potrafi okazywać uczuć, a swoje dzieci wychował twardą ręką, to Aurora jest jego ulubienicą. Wprawdzie nigdy wprost nie okazał dziewczynie, że mu na niej zależy to często przywozi jej różne drobiazgi ze swoich służbowych podróży. Jego specyficzna miłość do córki objawia się również w dość brutalnych metodach używanych przez niego w stosunku do osób, które skrzywdziły dziewczynę.
Camille Horan-Therrathiél - matka, najsłodsza istota pod słońcem. Trudno uwierzyć, że osoba o tak łagodnym sercu i wielkiej dobroci mogła pokochać Theseusa. Jest absolwentką Hufflepuffu, a obecnie zajmuje wysokie stanowisko w Ministerstwie Magii oraz aktywnie działa na rzecz magicznych stworzeń. Po swojej rodzinie odziedziczyła zamiłowanie do sztuki - ściany rodzinnej posiadłości zdobią jej obrazy, a pielęgnowany przez nią ogród różany jest słynny w środowiskach czarodziejskich w całej Europie! Chociaż to Cassian był jej ulubieńcem to zawsze obdarzała Aurorę wielkimi pokładami miłości. Rodzina jest w jej życiu priorytetem - bardzo kocha i szanuje każdego ze swoich krewnych.
★ Cassian Therrathiél - starszy brat, auror. W przeciwieństwie do Aurory dość często buntował się wobec reguł stawianych przez rodzinę. W dzieciństwie byli niemalże nierozłączni, z czasem więzy pomiędzy nimi osłabły. Aurora kocha go nad życie, ale nie może mu wybaczyć tego, że nie znalazła jego wsparcia w najtrudniejszych dla siebie chwilach. Obecnie Cass stara się naprawić relacje między nimi.
★ Młodszy brat oraz kuzyn/kuzynka, którego Theseus przygarnął po śmierci brata
★ Cała rodzina ze strony mamy - Horanowie oraz liczni Therrathiélowie, z których każdy jest tak osobliwy, że powinno poświęcić się mu przynajmniej kilka zdań.


Ciekawostki


★ Jest dwu, a właściwie nawet trójjęzyczna - w domu Therrathiélów od zawsze mówiło się zarówno w szkockiej odmianie angielskiego, jak i po francusku. Aurora stara się posługiwać jak najbardziej klasyczną odmianą angielskiego, jednakże czasem zapomina się i mówi coś ze szkockim akcentem albo wtrąca słówko, które może być niezrozumiałe dla Anglików.
★ Ma wielką słabość do języków - w dzieciństwie pobierała również lekcje włoskiego i szczególnym uczuciem darzy języki romańskie. Ma nadzieję, że kiedyś znajdzie trochę więcej czasu, żeby zgłębić któryś z nich.  Bardzo nie lubi brzmienia niemieckiego.
★ W szkole była bardzo pilną uczennicą i nigdy nie miała problemów z nauką. Dużo radości sprawiały jej wszystkie zajęcia praktyczne, nigdy nie miała jednak swojego ulubionego przedmiotu, gdyż jej zainteresowania leżą na pograniczu różnych dziedzin magii. Nigdy nie przepadała za astronomią, ani wróżbiarstwem - oba przedmioty kojarzyły jej się z zabobonami.
★ Jej prapradziadek udał się kiedyś do Proroka Imienia, który zdradził mu, że aby jego potomkowie byli szczęśliwi muszą posiadać imiona z mitologii greckiej, tudzież rzymskiej. Z racji tego, że Aurora nie wierzy w moc przepowiadania przyszłości traktuje to dziedzictwo tylko jako oryginalną, rodzinna tradycję.
★ Dzięki interwencji matki nauczyła się całkiem nieźle malować, poznała podstawy gry na pianinie. Z racji swojego wychowania doskonale tańczy, za to zupełnie nie darzy zaufaniem mioteł.
★ Zamiłowanie do sztuki przekuła w hobby - gdy ma czas odwiedza wystawy, koncerty, zdarza jej się skupować bardziej interesujące dzieła
★ Jest fatalną kucharką - wychowała się w domu, w którym obiady podawały skrzaty domowe, więc nie miała nawet za bardzo szans nauczyć się tego.
★ Z natury unika używek - papierosy są dla niej słabością, na którą nie może sobie pozwolić, narkotyki uważa za ogłupiające, a alkohol ogranicza ze względu na strach przed zdradzeniem osobie niepożądanej rodzinnych sekretów. Mimo to bardzo lubi raz na jakiś czas wypić lampkę wina lub drinka.
★ Co do mugoli - istnieją, i przy tym pozostańmy. Aurora ich nie nienawidzi, a raczej  ignoruje ich istnienie. Nie szuka również towarzystwa szlam - nie z jakiegoś określonego powodu, po prostu tak ją wychowano. Wśród jej znajomych przeważają czystokrwiści, urodzeni w rodzinach podobnych do Therrathiélów, jednakże ma również znajomych, którzy wychowali się w magicznych rodzinach, ale ich krew nie jest zupełnie czysta.
★ Jak na swój wiek dość dobrze zna się na wszelkich artefaktach magicznych, a także trudno dostępnych, tudzież nielegalnych towarach.
★ Z przyczyn rodzinnych czarna magia leży w zakresie jej zainteresowań, dziewczyna ma jednak świadomość, że w tej dziedzinie należy zachować wyjątkową ostrożność.
★ Tak jak reszta rodzeństwa ma znamię w kształcie listka w górnej części barku



Ostatnio zmieniony przez Aurora Therrathiél dnia Wto Wrz 25 2018, 15:40, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 349
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 723
http://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
http://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
http://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
http://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Aurora Hestia Therrathiél QzgSDG8




Moderator




Aurora Hestia Therrathiél Empty


PisanieTemat: Re: Aurora Hestia Therrathiél   Aurora Hestia Therrathiél EmptyNie Gru 17 2017, 20:48

Gotowe I love you

______________________

Aurora Therrathiél
We keep this love in a photograph, we made these memories for ourselves. Where our eyes are never closing...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dorien E. A. Dear

Nieokreślony
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183
C. szczególne : Złota obrączka
Galeony : 2882
Dodatkowo : Mąż i ojciec
  Liczba postów : 939
http://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
http://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
http://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
http://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806
Aurora Hestia Therrathiél QzgSDG8




Moderator




Aurora Hestia Therrathiél Empty


PisanieTemat: Re: Aurora Hestia Therrathiél   Aurora Hestia Therrathiél EmptyNie Gru 17 2017, 20:52



DOROSŁY!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!

zdobądź posadę
stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę
kup dom


Życzymy

miłej gry!


______________________


When passion colors everything
I dance entangled with my dear
She pulls my every string
Completely rapt with what I hear
When passion colors everything
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Aurora Hestia Therrathiél QzgSDG8








Aurora Hestia Therrathiél Empty


PisanieTemat: Re: Aurora Hestia Therrathiél   Aurora Hestia Therrathiél Empty

Powrót do góry Go down
 

Aurora Hestia Therrathiél

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Aurora Hestia Therrathiél QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-