Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Lennox Zakrzewski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Lennox X. Zakrzewski

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 68
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 325
http://www.czarodzieje.org/t15432-lennox-zakrzewski
http://www.czarodzieje.org/t15445-nieprzyjemniaczek#414806
http://www.czarodzieje.org/t15448-ostrzy-sobie-pazury#414843
http://www.czarodzieje.org/t15438-lennox-zakrzewski#414740
Lennox Zakrzewski QzgSDG8




Gracz




Lennox Zakrzewski Empty


PisanieTemat: Lennox Zakrzewski   Lennox Zakrzewski EmptySob Lis 18 2017, 17:49


Lennox Xavier Zakrzewski

DATA URODZENIA14.12.2000r.
CZYSTOŚĆ KRWI50%  
MIEJSCE URODZENIA Francja, Cannes
MIEJSCE ZAMIESZKANIAAnglia, Londyn
W HOGWARCIE JEST OD KLASYI
OBECNIE JEST NA ROKUVII
WYMARZONY DOMSlytherin
WYBRANY WIZERUNEK Dylan Rieder
Jeremy Dufour

Wyglad

WZROST 187cm
BUDOWA CIAŁA mógłby przybrać parę kilo ale ogólnie to całkiem niezła
KOLOR OCZU ciemny brąz
KOLOR WŁOSÓW szatyn
ZNAKI SZCZEGÓLNE prawie wiecznie poobijana morda
PREFEROWANE UBRANIA jest to raczej loteria, nie ma żadnych  preferencji dotyczących ubioru... Czy ma dziurę czy plamy po wcześniejszym użytkowaniu, nie robi mu to dopóki jest wygodne


Charakter


Nie wiem, czy mogę nazwać to odwagą, czy już głupotą. Jest mało rzeczy, których ten chłopak się boi. Jego postępowanie często nie ma logicznego wyjaśnienia, kieruje się emocjami, co niekoniecznie jest dobrym wyjściem, w niektórych sytuacjach. Coś go wkurzy? Nie patyczkuje się, nie owija w bawełnę i wali prosto. Często prosto i mocno, co skutkuje rozdartym naskórkiem i krzywym spojrzeniem siostry. Wyrozumiałość nie leży w jego naturze. Może jest porywczy i trochę nieobliczalny, nie jest jednak kompletnie pozbawiony empatii. Walczy o to, co jest dla niego ważne. W końcu trzeba mieć swoje zasady i coś do powiedzenia. Nie używa pięści dlatego, że nie posiada swojego zaplecza. Po prostu nie chce mu się tracić czasu na niepotrzebną gadaninę. Jest lojalny i oddany, jeżeli wierzy w to, co dane jest mu głosić. A nie można określić go mianem człowieka wysoce wierzącego. Najpierw sam musi poznać wszystkie fakty, aby potem wydać swój osąd czy stosunek do sprawy.
Kiedyś był inny. Cały czas się śmiał, był otwarty i żądny wiedzy. Nie miał w sobie tyle złości i gniewu co teraz. Emocjom dawał upust w sporcie lub artystycznym zamiłowaniu. Szukał pozytywów tam, gdzie inni już dawno stracili nadzieję. Może był trochę naiwny czy nazbyt ciekawski. Nie można chyba było mieć mu tego za złe, był dzieckiem. Nie wiedział tych wszystkich rzeczy, które wie teraz. Może to był błąd, może lepiej było nie wychodzić poza szereg, aby dowiedzieć się więcej.
Rozwód jego rodziców nie był momentem, w którym gorycz zaczęła w nim kiełkować. Stało się to później, kiedy musiał zająć się młodszym rodzeństwem, kiedy jego matka udawała się na kolejne przyjęcia w celu schwytania kolejnego idioty, z dość sporym portfelem. Tak, chyba musiał szybko dojrzeć. Do tej pory czuje na barkach ciężar odpowiedzialności za swoje najmłodsze rodzeństwo. Nie powinien. Jednak tak jest.
Osamotniony i niezrozumiały? Raczej nie był typem osoby, która stałaby przed lustrem i użalała się nad sobą. Raczej śmiał się z każdej swojej słabości i rzucał jej wyzwanie. Naciskał na swoje granice i popychał je dalej. Lubi wyzwania, najlepsze uczucie pod słońcem to adrenalina, płynąca w żyłach. To trochę tak, jakby chciał zostać powalony przez rzeczywistość. Jej zgorzkniałość i hipokryzję. Doskonale zdaje sobie z niej sprawę, ale on i tak pcha dalej. Chciał czuć, że żyje, nawet jeżeli miałoby to dopuścić do momentu, w którym sekundy będą go dzielić od ostateczności. Nie miał niczego do stracenia. A wiadomo, że takie osobniki to najgorszy rodzaj.


Historia


Urodzony w niesamowicie wielkim skandalu. Bliźniaki były pierwszymi dziećmi Yvonne, za to kolejnymi, jeżeli chodzi o ich ojca. Nie przyszli na świat w dużej, szczęśliwej rodzince, choć tak na samym początku miało być. Czy zostało wspomniane, że Theodore pochodził z rodziny mugoli? Nie? To już opowiadam. Ciosem dla rodziny Rousseau była wieść o ślubie ich córki z kimś, kto nie grzeszył czystością krwi. Francuska rodzina czarodziei miała o wiele wznioślejsze plany dla swojej pierworodnej, ona widziała to zgoła inaczej. Lennox nie wyróżniał się niczym szczególnym, był zwykłym szalejącym dzieckiem, które nie znalazło swojego miejsca. Wszędzie chodził ze swoją siostrą. Kiedy jeszcze mogli, zmieniali się miejscami. Udawało się to do momentu, w którym ich fryzury były tej samej długości. Potem przebieranie się w damskie ciuszki było już niesmaczne.
W związku z pracą ojczulka często podróżowali. Zmiany zamieszkania sprawiały problem w nawiązywaniu bliższych relacji z innymi dzieciakami, w końcu z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach i warto posiadać kogoś, kto nie nosi tego samego nazwiska co ty. Rodzeństwo nigdy nie stanowiło problemu. Miał z nimi dobry kontakt, jak na 6-latka. Yvonne miała dosyć życia na walizkach, nie znosiła również pierwszych dzieci swojego męża. Co było z nimi nie tak? Lennox nie potrafił tego zrozumieć.
Nie mogli wrócić do rodzinnego domu Yvonne, została bowiem skreślona z rodzinnego drzewa genealogicznego z powodu małżeństwa z osobą pokroju Theodora. Najbezpieczniejszym miejscem był Londyn, w którym szybko znalazła pracę w gazecie.
Rzadko widywali matkę. Była raczej kimś przechodnim w domu. I nie dlatego, że ciężko pracowało, aby wykarmić ich wszystkich. Była majętną kobietą, do tego bardzo wyrachowaną. Zapewne nie musiała nawet pracować aby wieść godne życie wraz z dziećmi. Doskonale pamięta jej staranne przygotowania na wyszukane przyjęcia w czarodziejskiej śmietance towarzyskiej. Szukała kolejnego męża, może po to, aby zająć sobie czas albo z własnych, egoistycznych powodów. Nie pamięta imion kobiet, które miały okazję się nimi zajmować. Jeszcze przed Hogwartem, często z Ophélie zajmowali się rodzeństwem czy jakimiś domowymi obowiązkami. Mógł więc z ręką na sercu przyznać, że szkoła była jego kotwicą. Dzięki niej nie zwariował, mógł w końcu zająć się sobą.
W międzyczasie partnerzy, jak i mężowie jego matki zmieniali się jak rękawiczki. Nie posiadał autorytetu, którego mógłby naśladować albo chociaż nauczyć się od niego tych najprostszych rzeczy. Do wszystkiego doszedł sam, co w większości musiał po prostu wywalczyć.
Gdzieś po drodze znienawidził wszystko, co znajdowało się wokół niego. Zaczął gardzić swoją matką w momencie, kiedy dwa lata temu rozwiodła się z jedynym człowiekiem, który bliski mu był jak ojciec. Czy to wtedy zaczął pakować się w kłopoty? Nie był to żaden młodzieńczy bunt, on po prostu pękł. Wiedział, że musi w jakiś sposób odreagować. A w obawie o bezpieczeństwo osób mu najbliższych, wolał, aby ta destrukcja dokonała się gdzieś w ciemnej alejce. I tak odnalazł Nokturn. Tak odnalazł ludzi, którzy wiedzieli, czego dokładnie potrzebował.
Nie ma zielonego pojęcia, czy uda się na studia po ukończeniu VII klasy. Lubił szkołę, choć nie przykładał się do niej jakoś szczególnie. Nie musiał lub po prostu nie chciał. Nie znalazł swojego ulubionego przedmiotu, czy pasji, która mogłaby pomóc mu w ukierunkowaniu się. Dawno stracił zapał do muzyki, co pewnego czasu było jego jedynym sposobem na funkcjonowaniu.


Rodzina


★ Theodore Zakrzewski- ojciec; mugolak pochodzenia polskiego. Zajmuje jedno ze stołków w Ministerstwie. Chłopak nie do końca zna tego mężczyznę, nie określiłby ich relacji jako bliskiej. Żadne z nich nie ubiega się o ten kontakt jakoś specjalnie. Lennox nigdy nie miał żalu do ojca, że ten rozwiódł się z jego matką, nawet mu się nie dziwi.
★ Yvonne Rousseau- mamusia; jeszcze jako dzieciak mógłby oddać za nią wszystko... Obraz jego matki diametralnie się zmienił po rozwodzie i po tym, co miało miejsce później. Nie mogła wrócić z dziećmi do rodzinnego domu we Francji, dlatego znalazła pracę w Londynie w jednej z magicznych gazet. Obecnie ma już trzeciego męża.
★ Ophélie Zakrzewski- jego siostra bliźniaczka; jako dzieciaki byli nierozłączni i prawie nie do odróżnienia. Często się kłócą, co jest wynikiem troszkę odmiennych zdań i wyobrażeń rzeczywistości, a najczęstszym powodem ich sporów jest Yvonne. Prawda jest taka, że dałby się za nią pokroić, gdyby była taka potrzeba.
★ Marcellus Zakrzewski- młodszy brat; Lennox trzyma się od młodego z dala, gdyż już raz został ostrzeżony. Podobno ma na niego zły wpływ, co jest totalnym absurdem. Raz przypadkowo oberwał, co wywołało panikę w domu.
★ Beatrice Zakrzewski- młodsza siostra, lat 12. Jest równie nieznośna co matka, swoją drogą są do siebie bardzo podobne. Ulubienica Nowego tatusia
★ Przyrodnie rodzeństwo: Cornelius 28 lat, Cordelia 23 lata, Caius 22 lat, Lysander 20 lat, Bianca 19 lat, Othello 4 lata i Cressida 2 lata-(Theo pies na baby) od części rodzeństwa został odseparowany, ale utrzymuje z nimi kontakt, zapewne nie taki jakby chciał, ale lepsze to niż nic.
★ Jospeh Crowly- drugi mąż matki; spoko facet, szkoda, że Yvonne przyprawiła mu rogi, bo był jedyną osobą, która w miarę dogadywała się z Lennoxem. Chłopak do tej pory okazjonalnie spotyka się z mężczyzną, oczywiście za plecami mamusi. Uwielbia prawić kazania, co jest poniekąd zabawne. Wbrew wszystkiemu, ufa mu i to słucha.
★ Christopher Boyle- dupek jakich mało; trzeci mąż i największy pozer, jakiego w życiu poznał. Pracuje w Ministerstwie i chyba troszkę woda sodowa mu do głowy uderzyła. Dążą się czystą nienawiścią. Mężczyzna dąży do wyrzucenia chłopaka z domu, w końcu jest przyczyną całego zła na tym świecie.

Ciekawostki


★ jego matka w domu mówiła do nich po francusku, szczególnie po rozwodzie z pierwszym mężem  kiedy byli zdani na samych siebie, dlatego posługuje się dwoma językami,
★ jest gówniarzem a wygląda na przynajmniej dwa lata starszego, dlatego nie wyprowadza ludzi z błędu,
★ często wdaje się w bijatyki, dlatego znika i nie wiadomo z kim i gdzie to się szlaja; tylko Ophélie wie w jakim towarzystwie obraca się chłopak i starannie próbuje go od tego odciągnąć, oczywiście nie byłby sobą gdyby jej posłuchał,
★ jedyny przedmiot szkolny, którym gardzi jest wróżbiarstwo, za nic nie potrafi tego ogarnąć swoim małym umysłem,
★ kiedyś zwiał z domu na tydzień, Yvonne  się nawet nie zorientowała,
★ ma lekką  chrapkę, co uwydatnia się jeszcze bardziej kiedy śpiewa,
★ ma naturalny talent do posługiwania się instrumentami; najbardziej jednak lubi pianino, bardziej do niego przemawia, choć od dobrego roku nie miał odwagi aby do niego usiąść,
★ zabójczy słuch; choć  jego umiejętność posiadania wiedzy na temat wszystkiego co się dzieje wokół nie ma nic wspólnego z tych niezwykłym darem,

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bridget Hudson

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 167cm
Galeony : 1164
Dodatkowo : Fabularny Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 2070
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson
Lennox Zakrzewski QzgSDG8




Moderator




Lennox Zakrzewski Empty


PisanieTemat: Re: Lennox Zakrzewski   Lennox Zakrzewski EmptyNie Lis 19 2017, 22:50



SLYTHERIN!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!

Pamiętaj tylko,
że podczas trwania roku szkolnego uczniowie klas I-VII mają zakaz opuszczania terenów zamku/ Hogsmeade, więc Lennox jeszcze długo na Nokturnie nie zawita ;)

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Lennox Zakrzewski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Lennox Zakrzewski QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-