Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Muzeum Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1490
Dodatkowo : animag (grizzly)
  Liczba postów : 1585
http://www.czarodzieje.org/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://www.czarodzieje.org/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://www.czarodzieje.org/t13807-love-letters#365644
http://www.czarodzieje.org/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Muzeum Quidditcha   Nie 29 Paź - 13:35



Muzeum Quidditcha



To jedno z najchętniej odwiedzanych muzeów czarodziejskich na świecie. Z pokaźnego holu przechodzi się do kasy biletowej. Zwiedzać można z przewodnikiem (grupy wyruszają co pół godziny) bądź samemu. W każdej sali wystawowej znajdują się ekspozycje, które trafią do najróżniejszego odbiorcy. Pasjonaci historii z pewnością przystaną na dłużej przy średniowiecznych, topornie wykonanych miotłach latających, zachowanych w niemalże idealnym stanie; interesujące mogą się też okazać zapiski w dzienniku Gertie Keddle, gdzie znaleźć można najstarsze wzmianki o najpopularniejszej grze w świecie czarodziejów; ściany zdobią dwunastowieczne tkaniny, na których poruszają się gracze - zawodnicy z rywalizujących ze sobą drużyn notorycznie wszczynają ze sobą bójki, jeśli spotkają się na którejś z tkanin.

Dla graczy, kibiców bądź miłośników sportowej strategii interesująca okaże się zapewne wystawa na drugim piętrze. Właśnie tam w poszczególnych gablotach znajdują się animizowane modele graczy, prezentujące różnorodne formacje i kombinacje taktyczne.  

Dzieci uwielbiają pomieszczenie, w którym można samemu przetestować zrekonstruowane modele mioteł - począwszy od średniowiecznych aż do tych wyprodukowanych do końca dwudziestego wieku. Lot urozmaica pojawiająca się od czasu do czasu iluzja Znikacza - tuż po zetknięciu się z ludzką dłonią zmienia się w złote piórko, a szczęśliwiec, który je posiada, może liczyć na zniżkę w muzealnym sklepiku i darmowy egzemplarz Quidditcha przez wieki z autografem autora.

Poza tym w muzeum odwiedzić można również wystawy poświęcone historii rozgrywek Quidditcha - Mistrzostw Świata oraz Ligi krajowej, a także czasowe ekspozycje.  




______________________

Ahora entro en mi terreno


Y esta lucha te dedicaré.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29736
  Liczba postów : 45061
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Muzeum Quidditcha   Sob 15 Wrz - 21:41

@Cherry A. R. Eastwood

Pierwszy dzień pracy bywa stresujący, prawda? Nagle trzeba przyswoić milion informacji, nauczyć się masy nowych rzeczy i do wszystkiego wyjątkowo mocno przykładać, ponieważ każdy - szef, współpracownicy patrząc ci uważnie na ręce i pilnują, żebyś niczego nie zepsuł. Na początku Cherry stała ze starszą, bardziej doświadczoną sprzedawczynią. W pewnym momencie dziewczyna musiała jednak zostawić ją na trochę, przekonując, że puchonka jest gotowa do pracy w samotności. W końcu nic takiego nie powinno się wydarzyć. To jak potoczy się ten pierwszy, pamiętny dzień?




1,2: Pewien mężczyzna kupując pamiątki bez przerwy cię zagaduje. Co chwilę pyta o inne rzeczy, które macie w sprzedaży, dopytuje czy ty interesujesz się tym sportem, kiedy ostatnio byłaś na meczu, a może sama grasz? Zadaje masę pytań i ewidentnie robi do ciebie maślane oczy. W pewnym momencie wasza rozmowa schodzi nawet na poważniejsze tematy - oczywiście dotyczące sportu. Okazuje się, że chłopak namiętnie gra w quidditcha i wie o tym naprawdę sporo, nawet z czysto teoretycznej strony. Cóż, nawet jeżeli jego urok osobisty cię nie ujął, na pewno wyciągasz wiele przydatnych informacji z tej rozmowy i zdobywasz 1 punkt do kuferka z Gier Miotlarskich. Pamiętaj się o niego upomnieć w odpowiednim temacie!
3,4: Po sklepie biega dziecko, ciekawe wszystkiego i niestety dotykające absolutnie wszystko. Na początku to wydaje się niegroźne, nawet kiedy nie reaguje na ostrzeżenia rodziców. Niestety w momencie, kiedy sięga po jeden z kufrów ze sprzętem wiesz, że to nie może skończyć się dobrze. Zanim jednak zdążysz zareagować spada on z półki na ziemie, otwiera się i rozrywa jeden z rzemyków. Oczywiście ten, utrzymujący w ryzach tłuczek. Kiedy podbiegasz tam opanować sytuację, piłka uderza cię prosto w oko. W końcu udaje ci się wszystko naprawić, rodzice malucha krzyczą na ciebie i twierdzą, że to twoja wina. Skarżą się również twojemu szefowi, na szczęście on nie wyciąga wobec ciebie żadnych konsekwencji. Za to tobie przez kolejne 2 wątki będzie towarzyszyć podbite oko.
5,6: Praca z pieniędzmi jest odpowiedzialna i bywa stresują. W końcu jeżeli źle kogoś skasujesz - ktoś na pewno na tym ucierpi. Albo twój szef, albo ty kiedy obetnie ci pensje. Starasz się nikogo nie policzyć za mało i ten cel niewątpliwie osiągasz. Jednak w pewnym momencie obliczenia ci nie wychodzą i wydajesz kobiecie zbyt mało reszty. Kiedy się orientujesz co się dzieje, jest już za późno a nikogo nie ma w pobliżu. Dla niej to strata, ale ty możesz zatrzymać nadwyżkę! Odnotuj zysk 20 galeonów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Montrose/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 328
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
  Liczba postów : 375
http://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
http://www.czarodzieje.org/t16000-i-swear-i-don-t-care#436296
http://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
http://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood




Moderator






PisanieTemat: Re: Muzeum Quidditcha   Nie 30 Wrz - 22:04

Była tak podekscytowana, jak chyba nigdy.
Zawsze wiedziała, że chce robić coś związanego z quidditchem, ale kompletnie nie wiedziała jak to wszystko się potoczy. Bądź co bądź, matka kręciła nosem na wszelkie jej plany, z kolei ojciec zdawał się nie brać ich na poważnie. Cherry zakochała się w tej dumie, która towarzyszyła jej podczas udowadniania rodzicom szczerości odnośnie wymyślanych koncepcji. Cieszyła się niezmiernie z odznaki kapitana szkolnej drużyny Hufflepuffu, a teraz dodatkowo zdołała złapać robotę w Muzeum Quidditcha w Londynie! Miała nadzieję, że jej nazwisko nie zostało przy tym wzięte pod uwagę, a jedynie wszyscy zwrócili uwagę na jej wiedzę i zapał. Nie chciała bazować na sławie zdobywanej przez ojca czy braci (bo matka w tej jednej kwestii siły przebicia nie miała; Aileen Eastwood podziwiało inne środowisko). Pragnęła po prostu się wykazać.
Nie przeszkadzało jej to, że jej pierwsza praca nie brzmiała zbytnio epicko. Sprzedawca biletów - nie kojarzyło się to z niczym niezwykłym... Z kolei dla Cherry było prawdziwym sukcesem. Bądź co bądź, planowała spróbować swoich sił jako przewodnik po tym niesamowitym miejscu, ale gdzieś trzeba było zacząć. Obiecała się wykazywać, a jej przełożony zapewnił, że awanse są jak najbardziej możliwe i nie powinna się zbytnio przejmować tym, że zaczyna od najniższego stopnia. To miało być wprowadzenie i sprawdzenie, czy w ogóle odnajdzie się w tego typu robocie.
Pierwszy dzień był stresujący i ekscytujący, a Puchonka nie była za dobra w ukrywaniu swoich emocji. Nic dziwnego, że wszyscy spoglądali na nią z takimi pobłażliwymi uśmiechami... Trzeba jednak przyznać, że radziła sobie nieźle, szybko podłapując wszystko, co pokazywała jej starsza koleżanka z tego samego stanowiska. Wiśnia była pojętną dziewczyną, o ile tylko rzeczywiście jej na czymś zależało; teraz w dodatku należało wziąć pod uwagę predyspozycje, których nie można było Wisience odmówić.
W pewnym momencie została sama, ale zdołała jakoś nie panikować - skoro znajoma ją tu zostawiła, to najwyraźniej uznała wychowankę Hufflepuffu za gotową. Zresztą, nie było tutaj nic szczególnie trudnego, bo akurat w sklepiku znajdowało się mało osób, a Cherry wiedziała już co i jak. Pozwoliła sobie na wdanie się w niezobowiązującą konwersację z jakimś chłopakiem, kupującym pamiątki z wizyty w muzeum. Niezbyt wiedziała, czy te jego uśmiechy i mrugnięcia nie mają jakiegoś drugiego dna, ale po prostu skoncentrowała się na tłumaczeniu co, gdzie i jak. Aż sama była zaskoczona, że tak wiele o muzeum pamiętała... chociaż z drugiej strony, bywała tutaj często przed podjęciem się pracy. Okazało się, że jej klient to wielki fan i zna się na rzeczy, dzięki czemu ich luźna dyskusja przerodziła się w bardziej znaczącą i konkretną. Kiedy odchodził, Cherry miała zapisane dwa tytuły nowych książek o grach miotlarskich, które chłopak jej polecił; on zaś z pewnością nabył więcej wiedzy praktycznej, wspartej doświadczeniami chętnie eksperymentującej na miotle dziewczyny.
To był zdecydowanie udany dzień - nawet, jeśli nie wydarzyło się nic jakiegoś szczególnie nadzwyczajnego!

1

______________________



Every morning when I wake up

I wanna be who I couldn’t say I’d ever been.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Muzeum Quidditcha   

Powrót do góry Go down
 

Muzeum Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
-