Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Poczta profesora Harringtona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


Edwin Harrington

Nauczyciel
Galeony : 14
  Liczba postów : 158
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t15202-poczta-profesora-harringtona#405518




Gracz






PisanieTemat: Poczta profesora Harringtona   Wto Wrz 26 2017, 00:35

First topic message reminder :

Kod:
<center><div class="list"><br><br>
<div style="width:420px;height:380px; padding-left:70px; padding-right:60px; overflow:auto;font-size:13px; color:#000000;font-style:italic;">
[left]ADRESAT[/left]

[justify]TUTAJ WPISZ TWÓJ TEKST LISTU  [/justify]

[right]NADAWCA[/right]</div></div></center>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Annecy, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1222
  Liczba postów : 1176
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Sro Paź 10 2018, 10:41





Profesorze Harrington,


szkolna wycieczka do kina nie była moją pierwszą, wszak kilka miesięcy temu odwiedziłam to miejsce z przyjacielem, który chciał mnie zaznajomić z kulturą mugoli. Nie będę zaprzeczać, że te wszystkie urządzenia, którymi się posługują – cóż – są dla mnie dość cudaczne, niewytłumaczalne i  niezrozumiałe, jednak mimo wszystko uważam, iż nie magowie posiadają niezwykle rozwinięte zdolności techniczne, które pozwalają im chociaż na moment przenieść się do świata, w którym nam – czarodziejom – przyszło żyć. Wnioskuje to głównie po bajce, na jakiej byłam.

Kraina Lodu nie jest wybitnym dziełem, choć niewątpliwie uczy nas wielu istotnych cech, jak chociażby lojalność, braterstwo i oddanie wobec rodziny, co tutaj mamy pokazane doskonale w walce Anny, która ze wszystkich sił starała się uratować siostrę. Oczywiście, muzyka towarzysząca mi w trakcie seansu była nieco irracjonalna, wszak pewien mężczyzna wydawał z siebie nietypowy dźwięk chrapania, który przez prawie ¾ filmu był na tyle głośny, że nie dało się wyłapać pewnych rzeczy. Podobnie jest ze zbyt głośnymi rozmowami, ale to zapewne wynika z kultury – niestety. Mogłabym jeszcze nadmienić, że postaci graficzne były wręcz doskonale odwzorowane, a tym samym, warto naznaczyć, że pomimo karykaturalności, były one nader ciekawe i intrygujące.
Motyw przewodni piosenki również przypadł mi do gustu…

Z wyrazami szacunku,
Marceline Holmes, rok II studencki, Ravenclaw

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Agnes Lumière

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Eguisheim, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 259
  Liczba postów : 125
http://www.czarodzieje.org/t16150-agnes-lumiere
http://www.czarodzieje.org/t16165-gwardia-sloneczek-agnes?nid=4#442597
http://www.czarodzieje.org/t16269-poczta-agnes-lumiere#445294
http://www.czarodzieje.org/t16161-agnes-lumiere




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Sro Paź 10 2018, 19:35





Profesorze Harrington,

Coco to wspaniała, magiczna wręcz animacja, która uczy dzieci, jak pogodzić wierność rodzinie z własnymi marzeniami. Oprócz wzruszającej fabuły film przede wszystkim był bardzo ładny i dopracowany pod względem wizualnym - modele były estetyczne, kadry spójne, a animacje płynne...no ale czego można było spodziewać się po produkcji z takim budżetem. Szczególnie urzekły mnie kolory i iluzja oświetlenia poszczególnych klatek - zapierały dech w piersiach i faktycznie oddawały klimat Meksykańskiego wariactwa krzykliwych, pstrokatych  barw. Co prawda było to jedno z niewielu nawiązań do faktycznej kultury tamtego rejonu, co niektórzy mogliby uznać za wadę, ale bez przesady, w końcu to bajka dla dzieci, a nie film edukacyjny! Film w ciekawy, angażujący sposób prezentuje konkretne wydarzenia (miejscami proste i przewidywalne, ale wciąż wspaniałe) w tle ukazując skrawki tradycji. Być może dzieci zainteresowane filmowym Costa de los muertos sięgną później po jakąś bardziej naukową lekturę na temat Meksyku, jednak dla przeciętnego dziesięcio (lub dziewiętnasto) latka wystarczającym jest takie zarysowanie tła kulturowego, jakie zostało zawarte w animacji. Jednym słowem bajka wspaniała,inspirująca i nietracąca nic ze swojej magii, nawet jeśli ogladana jest po raz wtóry.

Jeśli natomiast chodzi o samo wniknięcie do niemagicznego świata, to nie było ono dla mnie niczym nowym, więc nie wiem, co takiego mogłabym napisać.
Z wyrazami szacunku,
Agnes Lumière
Hufflepuff, || rok studencki


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 842
  Liczba postów : 344
http://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
http://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
http://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Wto Paź 16 2018, 22:11





Szanowny profesorze Harrington,

podczas wycieczki do biblioteki wybrałam "Rok 1984" autorstwa George'a Orwella. Najtrafniej byłoby nadmienioną przeze mnie powieść określić wizją - twórca przedstawia fałszywy obraz pozornie ułożonego świata, skrywającego pod zewnętrznością obłudę, pustkę oraz towarzyszącą na każdym kroku niepewność. "Rok 1984" miał być bezsprzecznie wizją przyszłości; liczy już swoje lata oraz posiada liczne szczegóły dorobku mugolskiej cywilizacji, jak specjalne telewizjery telewizory (?) dostrzegające oraz kontrolujące wszystko. Myślę, że przede wszystkim te elementy, brak baśniowości i betonowa sceneria pełna od wynalazków jest osobliwa dla samych mugoli, pokładających wiarę w swoim dorobku techniki. Literatura magiczna opisuje z kolei świat znany nam, czarodziejom.
Z drugiej zaś strony, byłam zaskoczona nie tyle ciekawą wizją, co jej brutalnością, obnażaniem wad dyktatury oraz funkcjonowania państwa - myślę, że w pewnym sensie "Rok 1984" niesie ze sobą zupełnie uniwersalną wartość.

Ariadne T. Fairwyn, Slytherin, rok I studencki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Riley Fairwyn

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1295
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 889
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Wto Paź 16 2018, 22:37





Profesorze Harrington,

w bibliotece udało mi się wypożyczyć książkę o tytule "Wilk z Wall Street", autorstwa Jordana Belforta. Pan Belfort jest byłym maklerem giełdowym, a wydarzenia przedstawione w jego powieści składają się na niezwykle szokującą, satyryczną autobiografię. Autor zawarł w niej swoje przemyślenia i opisał wydarzenia, jakie doprowadziły zarówno jego jak i jego firmę maklerską niemalże na sam szczyt notowań nowojorskiej Wall Street. Jest to miejsce, w którym skupiają się główne instytucje finansowe USA, lecz teraz wyrażenia "Wall Street" używa się także w odniesieniu do całego amerykańskiego rynku finansowego. Autor, opisując swoją karierę, niejednokrotnie pokusił się o zabiegi mające złagodzić całą historię i rozbawić czytelnika. Książka ta nie zawiera skomplikowanych opisów procedur finansowych, lecz pełna jest mrocznych aspektów życia "bogatych i dysfunkcyjnych", jak określa to sam autor - przekrętów giełdowych, seksu, narkotyków. Błyskawiczna kariera oszałamia, a droga na samo dno odbywa się już po równi pochyłej. Przyznam, że nie do końca zrozumiałem na jakiej zasadzie działają te wszystkie dziwaczne urządzenia, przy pomocy których pan Belfort prowadził swoją działalność, lecz w ferworze akcji nie zwróciłem na to większej uwagi. Cała historia okazała się niezwykle wciągająca. Brutalna w swojej szczerości, przedstawiająca życie człowieka do cna odartego z godności. Kierującego się wyłącznie chwilowymi potrzebami, walczącego z wieloma nałogami. W końcu: chorego, tracącego wszystko w jednej chwili. Od samokontroli przez firmę, aż po ukochaną żonę. Jest to książka niezwykle niepodobna do wszystkich innych jakie czytałem. Ogromne tempo życia Belforta i jego rozmach czasami przytłacza i skłania do refleksji. Czy pogoń za przyjemnością jest tym, co powinno nas napędzać? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie każdy czytający zgodnie z własnym sumieniem. Mnie ta autobiografia niezwykle zasmuciła (jak już zapomniałem o zażenowaniu opisami schadzek z żoną Belforta, które odbywały się w dość niecodziennych warunkach), lecz także skłoniła do zadumy, chociaż w naszym świecie także można znaleźć kilka przykładów podobnego postępowania. Nawet moja własna rodzina nie jest święta. W pogoni za osiągnięciem doskonałości w różdżkarstwie, wielu Fairwynów jest w stanie poświęcić własną godność. Z tego względu, ta historia stała się poniekąd bliska mojemu sercu. Sam chciałbym kiedyś odznaczać się podobną jasnością umysłu, jaką przejawiał Jordan w latach rozkwitu Stratton Oakmont.

Z wyrazami szacunku,
R. Fairwyn, klasa IX, Ravenclaw

______________________


It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Winter Rieux

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Wielka Brytania / Dolina Godryka.
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 145
  Liczba postów : 435
http://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
http://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
http://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
http://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Sro Paź 17 2018, 18:58





Profesorze Harrington,

Zgodnie z wytycznymi przesyłam pracę domową po wypożyczeniu książki w Londyńskiej Bibliotece Publicznej.

Książka, która wpadła mi w oko, jest autorstwa Petera Wohllebena pochodzącego z Niemiec i nosi tytuł "Sekretne życie drzew". Na początku podchodziłam sceptycznie do całokształtu historii napisanej piórem leśniczego-pisarza, niemniej jednak po dłuższym czasie przekonałam się do zaskakujących faktów, które to wysunął na światło dzienne obcujący z naturą człowiek.

Osoby niemagiczne mają naprawdę ciekawy sposób na interpretację działania ekosystemu, w związku z czym napisana intrygującym stylem historia dotycząca zachowań roślin w naturze potrafiła mnie wciągnąć na dłuższy czas oraz zamyślić.Nie wiem, czy zostały w tekście umieszczone fakty czystonaukowe czy może zwyczajne domysły ze strony autora, co nie zmienia stanu rzeczy - rzeczywiście czarodziej ma prawo dowiedzieć się z niej wielu zaskakujących informacji. Opisywana relacja między drzewami bardzo silnie nawiązuje do tej międzyludzkiej, a co najbardziej zaskakujące, Wohlleben wykorzystał w celu napisania tejże książki inne, poważniejsze, podchodzące pod naukowe tomiszcze. Czego dokładnie dotyczy ten tytuł? Przede wszystkim działania lasu jako jednej jednostki oraz opisywania życia drzew, które ów tereny zamieszkują. Leśnik skupia się na wielu aspektach lasów i pojedynczych roślin, w związku z czym zawarte opisy są zaskakujące oraz potrafią delikatnie zszokować czytelnika. Kto normalny uwierzyłby w fakt, że drzewa są w stanie ostrzegać się przed suszą, zaś same przesyłają sobie wiadomości poprzez sygnały elektryczne? Niemniej jednak każdy znajdzie coś dla siebie - różne rzeczy dotyczące działania natury, jak chociażby to, jak rozpoznać wiek grabu bez ścinania, a także fakt tego, że miód spadziowy wcale nie jest wytwarzany z kwiatów. Ścięte drzewo, martwy pień? Jeszcze żyje, sąsiedztwo pozwala mu żyć. Jednocześnie żywot drzewa nie jest najłatwiejszy, aczkolwiek mają one własne strategie oraz plany, które pozwalają im wytrwać, a outsiderzy, którzy uciekają od tych zasad, spotyka wysoka cena za własny bunt. Peter snuje własne opowieści, które docierają do czytelnika i jeszcze bardziej go nimi zdumiewa.

Książka zaskoczyła mnie pozytywnie, aczkolwiek zdecydowanie się rożni od wyobrażeń czarodziejskich. Nie wiadomo jednak, czy rzeczy w niej zawarte są prawdziwe, niemniej "Sekretne życie drzew" pozwala otworzyć umysł na nowe doświadczenie oraz zacząć spostrzegać otaczający nas świat w całkowicie innym świetle. Pomysł autora niemagicznego przypadł mi do gustu, a na pewno będę skłonna do pochwycenia kolejnej lektury właśnie od tejże osoby.

Pozdrawiam,
Winter Rieux
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Wyspa Skye
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 304
Dodatkowo : Prefekt Fabularny
  Liczba postów : 1300
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Czw Paź 18 2018, 19:59





Szanowny Profesorze Harrington,


Zgodnie z poleceniem, wybrałam się do Londyńskiej Bibliotece Publicznej i wypożyczyłam książkę, która najbardziej mnie zaintrygowała wśród tomisk na wysokich regałach. Po przeczytaniu przesyłam Panu pracę na jej temat.

Wybrana przeze mnie książka jest autorstwa pani Aleksandry Steć. Jest ona zbiorem cytatów wszelkiej długości, przedstawiających refleksje oraz przemyślenia autorki i zachęcających do zastanowienia się nad własnym życiem. To dzieło z gatunku publicystyki literackiej i esejów. Te głębokie i w piękny sposób ujęte słowa, prawią głównie o świecie, ludziach, życiu i przede wszystkim o tak pożądanym przez wszystkich uczuciu — miłości.
Nie ma tu konkretnych ram czasowych ani akcji, są tylko wyznania autorki, przypominające o rzeczach i uczuciach, o których często w pośpiechu zapominamy. Książka podzielona jest na cztery części i każda z nich przedstawia inny kolor, pasujący do dominującej w treści emocji. Pierwszą z nich jest radość, u zostały tutaj uczucia, jakie towarzyszą zakochanej osobie. Motywem przewodnim drugiej części jest smutek oraz nostalgia. Bohaterka wspomina mężczyznę, którego kochała, jednak wie, że przeszłość jest tylko przeszłością i nie można wrócić do tego, co było.
Ostatnie dwie części pełne są przemyśleć i refleksji na temat natury człowieka. Uświadamia nam, że nie zawsze możemy mieć wszystko, czego pragniemy i czasem trzeba odpuścić, pozwolić uczuciom odejść lub wygasnąć. Zastanawia się, czy miłość naprawdę istnieje. Porusza temat cierpienia i zachowania ludzi, którzy nas otaczają.

Wszystkie te słowa i cytaty są głębokie, dają mi wiele do myślenia. Uważam, że ten rodzaj literatury występuje zarówno w świecie czarodziejów, jak i mugoli, ponieważ ponad magia- wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas chce być kochanym i kochać innych. A miłość przejawia się na wiele sposobów, tworząc dookoła siebie wiele innych emocji.



Nessa M. Lanceley, Slytherin, rok II studencki.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Isabelle L. Cortez

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Hiszpania, Alacant
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 817
  Liczba postów : 444
http://www.czarodzieje.org/t16449-isabelle-l-cortez
http://www.czarodzieje.org/t16476-welcome-in-my-world#452752
http://www.czarodzieje.org/t16500-skrzynka-pocztowa-i-l-c#453646
http://www.czarodzieje.org/t16459-isabelle-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Czw Paź 18 2018, 20:19


<



    Drogi profesorze Harrington,

Jest to klasyczny dramat elżbietański. Pomimo wspólnej nazwy z innymi dramatami różni się on jednak zasadniczo od starożytnej tragedii greckiej i rzymskiej. Szekspir zdecydowanie odrzucił trzy klasyczne zasady jedności. Tragedia w pięciu aktach, na początku której został umieszczony prolog w formie sonetu, podobny prolog poprzedza również i akt II.
Romeo i Julia" to historia pewnej pięknej lecz nieszczęśliwej miłości. Bohaterem utworu jest wiec nie tylko jak zdawałoby się tytułowa para ludzi, ale również miłość jako samo uczucie. Możemy tu bowiem obserwować młodzieńczo zuchwała miłość, która przeciwstawia się wszystkim swoim przeciwnościom, okolicznościom i dąży aby przezwyciężyć wszelkie niepowodzenia pojawiające się na jej drodze. Nie lęka się ona nawet ratunku szukać w najstraszniejszym ale zarazem najpewniejszym sprzymierzeńcu tej miłości jakim jest - śmierć. Miłość ta realizuje się jednak przez parę głównych bohaterów.
Julia to niespełna czternastoletnia dziewczyna, która kocha po raz pierwszy w swoim życiu. Kocha całą sobą, i ciałem i duszą. Nigdy nie zastanawiała się nad tym, czym jest miłość, nie doznała jej nawet zbyt wiele nawet od bliskich jej osób. Nie uczyła się miłości z żadnych książek ani świeckich ani religijnych. I okazało się, że Julia potrafi kochać prawdziwie i do samego końca.
Romeo natomiast jest zakochany nieszczęśliwie w Rozalinie, lecz tak naprawdę kocha nie ją lecz swoje wyobrażenie i uczucie jakie do niej żywi. Prawdziwa miłość przeobraża go wewnętrznie ale dopiero śmierć ukochanej obudzi w nim prawdziwie dojrzałego mężczyznę.
Romeo i Julia nie zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Romeo odczuwał wielką potrzebę miłości i wciąż poszukiwał osoby, która byłaby zdolna odpowiedzieć na tę jego miłość. Szekspir kazał mu przeżyć najpierw zachwyt nad inną kobietą a dopiero potem pozwolił mu poznać Julię i tej miłości pozostać już wiernym aż do śmierci.
W Szekspirowskiej tragedii głównym źródłem wstrząsu nigdy nie jest dobro, przyczynia się ono tylko do wstrząsu poprzez splot ze złem, w pełnym tego słowa znaczeniu, ze złem najczęściej moralnym. Miłość Romea i Julii prowadzi przecież do ich śmierci tylko z powodu bezsensownej nienawiści ich rodów. Szekspir miłość tych młodych kochanków widzi jako promieniowanie światła w mrocznym świecie. Tak konstruuje on obraz aby w tych postaciach, w ich pojawianiu się w dramacie zawsze towarzyszyło im światło w różnych postaciach i w każdej osobie. Towarzyszą tym postaciom słońce, księżyc, gwiazdy , ogień, błyskawice, odblask piękna i miłości, skontrastowane z nocą, mrokiem, chmurami, deszczem, mgłą i dymem. Sami kochankowie myślą o sobie jako o światłości. Dla Julii Romeo jest "dniem wśród nocy", a dla Romea Julia jest wschodzącym słońcem i w miłosnym uniesieniu jedno postrzega w drugim jaśniejącą na niebie gwiazdę, o tak mocnym blasku, że przyćmiewa nim wszystkie inne gwiazdy. Być może i dla Szekspira cała ta opowieść o miłości była takim jasnym, przelotnym i tragicznie pięknym, jak oślepiający blask światła, co nagle zapłonęło i zgasło.
Dramat ten przypomina mi jedno z przedstawień odgrywanych w naszym świecie.
ROMULUS I JULIA
Młoda Julia jest członkinią znanego czystokrwistego rodu. Niespodziewanie dziewczyna zakochuje się w Romulusie - pięknym i niezwykle tajemniczym centaurze. Ani pobratymcy Remulusa, ani rodzina Julii nie są w stanie zaakceptować jej związku, dlatego dziewczyna postanawia sfingować swoją śmierć i uciec z ukochanym. Dziewczyna zażywa Eliksir Żywej Śmierci. Gdy Remulus ją znajduje jest przekonany, że dziewczyna nie żyje i popełnia samobójstwo. Po ocknięciu się Julia widząc martwe ciało ukochanego idzie za jego przykładem i zabija się.
Obydwa dzieła są bardzo do siebie podobne. Czy możliwym jest, że Szekspir był czarodziejem? [/justify">
Isabelle Luna Cortez

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassius Swansea

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 586
  Liczba postów : 207
http://www.czarodzieje.org/t16705-cassius-swansea
http://www.czarodzieje.org/t16707-cham-prostak-i-idiota
http://www.czarodzieje.org/t16709-hyperion
http://www.czarodzieje.org/t16706-cassius-swansea




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Nie Paź 21 2018, 16:25





p. Harrington,

Na drugim arkuszu znajduje się moja recenzja "Pachnidła".

Cassius Swansea


W razie czego mam upatrzoną jedną reckę i mogę podesłać link na priv (prawa autorskie). Ale założenie było takie, że Cass w bibliotece ściągnął coś z internetu i przepisał zmieniając szyk zdania, czasem coś usuwając itp. W razie czego proszę mi krzyczeć, żeby podsyłać :D

______________________


Jestem zepsuty, zgubiony,
jestem gorzej niż najgorszy
Hotel, pasodoble, skarbie,
znowu tańczę tu samotny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nicolas Korolov

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 165
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 64
http://www.czarodzieje.org/t16606-nicolas-korolov
http://www.czarodzieje.org/t16687-nicolas-korolov
http://www.czarodzieje.org/t16615-nicolas-korolov




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Wto Paź 23 2018, 17:14






Nicolas Korolov,
I rok studencki

“Dawca”, to książka z 1993 roku, autorstwa Lois Lowry. Osadzona jest w klimacie science fiction to znaczy, że jej akcja rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Jest to bardzo ciekawy gatunek, ze względu na to, że pokazuj potencjalną wizję przyszłości mugoli, która opiera się na ich postępie technologicznym. Zarazem jest to pierwsza wyraźna różnica pomiędzy literaturą czarodziejów i niemagów. W książkach magów tematyka przyszłości nie jest zbyt popularna. Na dodatek, coś co dla nas jest codziennością, czyli magia, w tej konkretnej książce nie występuje - nawet jako fantastyczne urozmaicenie.

Powieść opowiada o historii młodego chłopaka - Jonasa. Wywodzi się on z bardzo specyficznej społeczności, w której ludzie zostają pozbawieni zmysłów, emocji - wszystkiego. Świat odczuwają w odcieniach szarości. Są trochę jak ludzie, którym dementory odebrały wszystko z wyjątkiem życia. Brzmi to bardzo przerażająco i daje mocno do myślenia, podczas czytania.
Główny bohater zostaje nowym Odbiorcą Wspomnieć, osobą mająca przyjść szkolenie u Dawcy - czyli jedynego człowieka, który posiada wspomnienia z przeszłości. Jest trochę jak mugolska myślodświenia i jako jedyny widzi świat w kolorach.
Wraz z postępem nauki, chłopak zaczyna dostrzegać wady otaczającego go systemu i społeczności i może trochę lekkomyślnie postanawia coś z tym zrobić.

Książka porusza bardzo ciężkie tematy, ale przede wszystkim pokazuje jak straszne byłoby życie bez ludzkich uczuć. W pewnym sensie jest w niej sporo racji. W dzisiejszych czasach nie tylko mugole, ale wszyscy gubią się w pracoholizmie. Tracą empatię i radość z prostych rzeczy. Czytając “Dawcę” byłem troszkę przerażony. W końcu dla mugoli jest to prawdopodobna wizja. Żeby pozbyć się konfliktów, pozbędą się wszelkich różnic w społeczeństwie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hemah E. L. Peril

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 501
  Liczba postów : 206
http://www.czarodzieje.org/t16565-help-budowa
http://www.czarodzieje.org/t16591-do-you-need-help#458347
http://www.czarodzieje.org/t16590-help-me-mr-postman#458344
http://www.czarodzieje.org/t16566-help-budowa




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Czw Lis 01 2018, 23:48





Szanowny profesorze

"Poznaj Aikido" autorstwa Jacka Wysockiego jest podręcznikiem, opisującym podstawowe zagadnienia związane ze sztukami walki. Już na samym początku zaznaczone jest, że w rzeczywistości książka ta ma zaciekawić, a niekoniecznie nauczyć - tak jak pozostałe sztuki walki, tak i Aikido w dużej mierze opiera się na praktyce. Użyty język można uznać za fachowy, występują pojęcia wykorzystywane w każdym dojo (sali treningowej, miejscu ćwiczeń). Czytelnikowi z pewnością sprawę ułatwia umieszczony z tyłu książki słowniczek. Liczne ilustracje pozwalają lepiej zrozumieć zapisane techniki. Całość wydaje się przejrzysta nawet dla największego laika; Wysocki omawia problemy takie jak timing, szybkość, dystans, koordynacja pracy umysłu i ciała, a także wiele innych, adekwatnych również podczas trenowania innych sportów. Podręcznik zachęca, wciąga - zawiera opowieści i historie odnośnie perypetii ćwiczących, intryguje specyfiką Aikido znanego jako nie tyle sztuka walki, co samoobrony.
Z fragmentu o autorze można dowiedzieć się, że Jacek Wysocki posiada 5 dan (jeden z najwyższych stopni mistrzowskich; ze względu na datę wydania tej książki można domyślać się, że w przeciągu ostatnich ponad dwudziestu lat stopień ten uległ zmianie) i aktywnie promuje treningi Aikido. Budzi to zaufanie odnośnie jego stanu wiedzy i tym samym zapewnia, że "Poznaj Aikido" napisane zostało przez specjalistę.
Czytając ten podręcznik aż chce się doczytać więcej o historii Aikido, sprawdzić opisane w nim techniki i po prostu wskoczyć na matę.

Hemah Peril, I rok studencki, Gryffindor
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content











PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   

Powrót do góry Go down
 

Poczta profesora Harringtona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
poczta
-