Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Poczta profesora Harringtona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość


Edwin Harrington

Nauczyciel
Galeony : 14
  Liczba postów : 158
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t15202-poczta-profesora-harringtona#405518




Gracz






PisanieTemat: Poczta profesora Harringtona   Wto Wrz 26 2017, 00:35

First topic message reminder :

Kod:
<center><div class="list"><br><br>
<div style="width:420px;height:380px; padding-left:70px; padding-right:60px; overflow:auto;font-size:13px; color:#000000;font-style:italic;">
[left]ADRESAT[/left]

[justify]TUTAJ WPISZ TWÓJ TEKST LISTU  [/justify]

[right]NADAWCA[/right]</div></div></center>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Lysander S. Zakrzewski

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 81
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1541
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Sob Maj 26 2018, 18:14





Szanowny Panie Profesorze,

Kinematografia jest dziedziną sztuki, która zajmuje się produkcją filmów i ich dystrybucją kinową. Wbrew opinii większości czarodziejów - film nie jest mugolskim odpowiednikiem przedstawienia (niemagowie mają swoje teatry), nie jest on nagrywany na żywo, dzieje się w różnych lokacjach etc. Projektor filmowy z którego wyświetla się filmy w kinie wykorzystuje możliwości gry światłem, a także niedoskonałość ludzkiego oka.
Ze względu na moje mugolskie powiązania rodzinne do kina chodzę regularnie i jeśli mam być szczery to wolę je od teatru. Lubię różne filmy - trudno ukryć, że mugole są w tej kwestii bardzo kreatywni, ale bardzo interesują mnie tzw. filmy fantasy oraz kino superbohaterskie, które pokazują jak mugole wyobrażają sobie magię. Czasem jest to bardzo śmieszne, czasem ciekawe, a innym razem żenujące. Mugole mimo że nie maja ruchomych zdjęć - świetnie radzą sobie z animacją obrazków tworząc w ten sposób adaptacje bajek.

Lysander Skarsgard-Zakrzewski

______________________


Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor. Świeci szyją jestem Modigliani, Modigliani. Zdejmuj suknię, W końcu sami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Annecy, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1224
  Liczba postów : 1178
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Nie Maj 27 2018, 21:44




Szanowny profesorze Harrington,


będę z Panem szczera. Zadanie idealnie odzwierciedla moje odczucia związane z mugolskim kinem, gdyż niestety nie mam pojęcia - czym jest projektor, ale wydaje mi się, że to dzięki niemu wyświetlają w kinie filmy, które są rzutowane na wielką, białą płachtę, która jest ekranem, jeżeli dobrze pamiętam! Moją uwagę skupił jednak obraz, który mieliśmy okazję oglądać z moim przyjacielem. Było tam masę ludzi, którzy poddawali się dziwnej zabawie i notorycznie się zabijali, mało tego!, strzelali do siebie z ogromnych... Nawet nie wiem, co to było, ale umarło wiele postaci, jeszcze więcej wzbudziło ogrom absurdów, gdyż mogli pić alkohol i nikt nie pochorował się z tego tytułu. Wydaje mi się, że mugole próbują być niezniszczalni, choć osobiście bardzo żałuję, że w naszym świecie nie posiadamy czarodziejskiego kina. Jeśli dobrze pamiętam, tytuł ów "dzieła" to Hitman, ale widziałam też inne propozycje: Kraina Lodu i Transformers, jednak proszę nie pytać dodatkowo o czym to było, wszak kolejne wyjście mamy dopiero przed sobą. Proszę mi także wybaczyć chaos napisanego zadania, jednak mugoloznastwo wzbudza we mnie ogrom specyficznych emocji, które nie pozwalają mi z rozwagą podejść do pracy domowej.
Z uszanowaniem,
Marceline Holmes, rocznik VIII, Ravenclaw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lily Thicket

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 15
Skąd : Devonshire, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 113
Dodatkowo : półwila
  Liczba postów : 76
http://www.czarodzieje.org/t16116-lily-thicket-w-budowie#440823
http://www.czarodzieje.org/t16127-lily-thicket-relacje
http://www.czarodzieje.org/t16128-lily-thicket-poczta
http://www.czarodzieje.org/t16115-lily-thicket#440804




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Nie Maj 27 2018, 22:36





Szanowny Panie Profesorze Harrington!

Przesyłam w załączeniu pracę domową z mugoloznawstwa. A oto i ona!
Kinematografia jest związana z kinem i filmami, a kinematograf działa na światło, bo w sali jest ciemno a z tyłu mocno świeci wlasnie projektor i tak wyswietlany jest film na dużej białej ścianie. I można przez to bawić się cieniem, bo jak się wchodzi tam wysoko pod projektor i sie troche zaslania obraz to robi się cień ogromny, ale dlatego nie można właśnie w trakcie seansu tak robić tylko po, bo może inaczej nawet wyprowadzić ochrona. Co do kina to byłam tam z tatą i z siostrą i było super bo to był film o siostrach właśnie. Bajka disneya pod tytułem kraina lodu i tam była księżniczka z czarodziejską mocą lodu. I ona potrafiła czarować bez różdżki, taką miała moc. Bardzo mi się w filmie podobało że miłość nie była tak zupełnie od pierwszego wejrzenia. Chociaż to bylo piękne i tak się zakochali moi rodzice, ale jednak w bajce musi być morał i tu było pokazane jak bardzo trzeba uważać szukając narzeczonego. Nauczyłam się że pierwszego narzeczonego trzeba odrzucić bo jemu tylko na kasie zależy, a dopiero z drugim to ma szansę działać. I jeszcze jest Zwierzogród i Vaiana i jedno i drugie uwielbiam.
Lily Thicket Hufflepuff IV
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Blaithin ''Fire'' A. Dear

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1519
  Liczba postów : 2772
http://www.czarodzieje.org/t13638-blaithin-astrid-dear
http://www.czarodzieje.org/t13646-not-a-bad-girl
http://www.czarodzieje.org/t13684-dziobek
http://www.czarodzieje.org/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Maj 28 2018, 13:59






Profesorze Harrington,


Z mojego researchu wynika, że kinematografia zajmuje się reżyserowaniem filmów, obrabianiem ich i przekazywaniem do kin, gdzie zostają wyświetlane na ekranie. Do tego służy również projektor filmowy, urządzenie, które wysyła z siebie gotowe, poruszające się obrazy, na które mugole mogą patrzeć. Nigdy nie byłam w mugolskim kinie, znam jedynie telewizję, a słyszałam, że to coś podobnego, tylko że ekran w kinie jest o wiele większy i ogląda się razem z wieloma innymi ludźmi. Wydaje mi się, że mogłabym wybrać się do takiego kina, chociaż to musi być chyba męczące, żeby zadzierać głowę i patrzeć na ten wielki ekran. Jeśli chodzi o filmy to o kilku słyszałam, ale miałam okazję oglądać jeden dawno temu i naprawdę mi się spodobał. Z tego co pamiętam tytuł miał coś wspólnego z żelazem, chodziło o człowieka, który używał zaawansowanej mugolskiej technologii i mógł dzięki temu, między innymi latać i strzelać. Polubiłam zwłaszcza głównego bohatera i wiem, że istnieją kolejne części tego filmu. Nie wiem po co podzielili go na kilka, ale byłoby świetnie, gdybym mogła jeszcze raz zobaczyć przygody Żelaznego Człowieka.


Blaithin Dear, I rok studiów, Gryffindor


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Enzo Zaccaria

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Genua
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 20
  Liczba postów : 116
http://www.czarodzieje.org/t16042-enzo-zaccaria
http://www.czarodzieje.org/t16055-worki-treningowe
http://www.czarodzieje.org/t16048-poczta-tego-fajnego-slizgona#439055
http://www.czarodzieje.org/t16047-enzo-zaccaria




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Maj 28 2018, 18:06





Szanowny profesorze Harrington,

Zgaduje, że kinematografia, ma jakiś związek z kinem, jaki dokładnie nie wiem. Projektor działa w następujący sposób: że film, normalnie wyświetlany na małym ekranie, jest przenoszony na dużą białą Płachtę, jest to w jakiś sposób związany ze światłem, ale nie wiem jak dokładnie. W kinie byłem tylko raz, z babcią, nie pamiętam, jak nazywał się film, bo byłem bardzo mały, ale wizytę w tamtym miejscu wspominam całkiem dobrze. Nie mam ulubionego filmu, ale na pewno po tej pracy domowej zainteresuje się tym tematem.
Enzo Zaccaria
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam A. Rivai

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 590
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 659
http://www.czarodzieje.org/t15707-liam-a-rivai#423856
http://www.czarodzieje.org/t15777-liam#425298
http://www.czarodzieje.org/t15717-liam#423907
http://www.czarodzieje.org/t15708-liam-a-rivai#423857




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Maj 28 2018, 23:30





Szanowny Panie Harrington,

pochodzę z rodziny magicznej i niestety nie jestem w stanie samodzielnie powiedzieć wiele na temat mugolskiej kultury kinowej, ale na szczęście mój najlepszy przyjaciel, Neirin Vaughn, wychowywał się w rodzinie nieczarodziejskiej i przedstawił mi krótki opis sprzętu, o który pan pytał. Kinematograf to urządzenie, które w wielkim uproszczeniu służy do odtwarzania filmów za pomocą ukazywanych obrazów, jednak w tak szybkim tempie, aby ludzkie oko odebrało to jako płynny ruch – tak mugole tworzą swoje produkcje, które następnie przedstawiają w tak zwanych „kinach”.

Niestety nie miałem wielu okazji, by takowe oglądać. Sam zostałem raczej wychowywany wśród książek, a ruch na zdjęciach i obrazkach wystarczał mi jako pewien rodzaj rozrywki, jednak wcześniej wspomniany przyjaciel, Neirin, szczerze mnie zaciekawił, gdy zaczął opowiadać różnego  rodzaju filmy, które miał okazje zobaczyć. Mają wyjątkowo interesującą fabułę. Z racji tego, że zawsze spędzamy kilka dni wakacji wspólnie, zapadła decyzja, aby wybrać się w któryś dzień do „kina”! Mam nadzieję, że gdy w przyszłym roku padnie od Pana podobne pytanie, będę miał bogatszy wachlarz doświadczenia, by móc o nim opowiedzieć i pełniej odpisać na zadaną pracę domową.

Liam A. Rivai
Hufflepuff, rocznik VII.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Neirin Vaughn

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Llanfihangel-yng-Ngwynfa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1589
  Liczba postów : 1029
http://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
http://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
http://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
http://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Maj 28 2018, 23:39





Szanowny profesorze

Kinematografia to dziedzina sztuki zajmująca się filmami oraz ich produkcją. Czasem nazywana dziesiątą muzą naszych czasów. Film to takie coś, co dla czarodzieja będzie bardzo długim, ruchomym zdjęciem, ale z dźwiękiem. Opowiada on różne historie, ma różne gatunki, a każdy wywołuje inne uczucia w odbierającym. Horror ma przerazić, thriller wywołać napięcie, komedia rozbawić, a romans jest dobrą i tanią alternatywą, kiedy nie stać cię na przygotowanie lepszych planów na Walentynki, więc rezerwujesz miejsce na jakiś romans, a potem parę godzin znosisz gadanie, jaki główny bohater jest romantyczny, a ty nie.
Filmy wyświetlane są na projektorze. Mogą też na ekranie komputera, jeśli ktoś nie lubi socjalizowania się i woli samotnie siedzieć przed Netflixem. Nieważne jednak czy komputer, telewizor czy sala kinowa, technika jest zawsze ta sama. Film składa się z klatek, kiedyś były one na kliszy (ojciec miał taki stary aparat na kliszę, trzeba było uważać, aby go nie otworzyć i nie prześwietlić jej, bo wtedy się niszczyły zdjęcia), teraz są cyfrowo. Iluzja ruchu tworzona jest przez wyświetlanie klatek tak szybko, że ludzkie oko nie rejestruje ich już jako pojedynczych, bo nie nadąża za nimi. Najczęściej jest to prędkość 24-32 klatek na sekundę (fpsów), ale teraz podobno lepiej, jak jest 60, ale 60 fpsów ma swoje wady, bo jednak przy 30 fpsach tworzy się naturalny efekt rozmycia przy szybkim ruchu (np ręki bohatera), a przy 60 wszystko jest nienaturalnie ostre i wyraźne... A tak przynajmniej mówią osoby, których nie stać na komputer odtwarzający gry w ultra hd.
Ale nie o tym miałem pisać.
Będąc w szkole nie mogę za często chodzić do kina, co jest raczej oczywiste. Wychowałem się na wsi i tam też próżno szukać kina, ale był telewizor. Oglądało się na nim bajki, wieczorynki i inne filmy dla dzieci. Potem przeniosłem się do Londynu i tam już miałem więcej możliwości obcowania ze sztuką filmową. Bywałem też w kinie.
Moim ulubionym filmem jest "Głowa do Wycierania". To stary, czarno-biały film z kategorii surrealistycznej. Ciężko mi go opisać, trzeba go po prostu zobaczyć.
Jak mam możliwość, w wakacje staram się nadrobić inne rzeczy, ale mugolscy znajomi pilnują, bym był na bieżąco także z najnowszymi grami, filmami i nowinkami technicznymi.
Z poważaniem,
Neirin Vaughn, 7 rok Hufflepuff

______________________

Głos
I myself will become the apostle of
M̸͈̓A̴̮̋D̵̞͝N̷̬̒E̸̹͒Ș̸͊S̴͓̕!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jack Moment

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Skąd : Aberystwyth
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 99
  Liczba postów : 403
http://www.czarodzieje.org/t15713-jack-moment
http://www.czarodzieje.org/t15795-moment#425581
http://www.czarodzieje.org/t15733-moment#424167
http://www.czarodzieje.org/t15720-jack-moment#423917




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Maj 28 2018, 23:44





Szanowny profesorze Harrington

Kinematografia to ogólnie pojęta dziedzina dotycząca filmów i ich nagrywania. Nagrywa je się kamerą, a technika polega na tym, że robi się bardzo dużo zdjęć w bardzo krótkim czasie, a potem odtwarza je szybko. Tak szybko, że ludzkie oko nie widzi ich jako pojedynczych, bo nie jest w stanie. Wtedy tworzy się iluzję ruchu.
Działa to tak samo z zabawkami dla dzieci, papierowymi "animacjami" albo figurkami na karuzeli. Jeśli kręci się karuzelą dostatecznie szybko, ułożone na niej figurki wydają się naprawdę ruszać, np. żabka skakać.
Filmy mają swoje gatunki, aby nie było nudno. Dokumentalne, komedie, horrory. Dla każdego coś się znajdzie.
Myślę, że najbardziej lubię horrory, chociaż w ostatnich latach pomimo poprawy efektów specjalnych, sama jakość filmów drastycznie spadła. Nikogo nie straszy już lejąca się krew, a wilkołaki chodzą ze mną do szkoły, więc z jakiej racji mam się ich obawiać? Tę lejącą się za to krew mam, jak nie uniknę tłuczka odpowiednio szybko... A podpalenia, podduszenia, złamania i inne ciekawe obrażenia są podejrzanie częste od kiedy są zakłócenia magiczne. Więc można powiedzieć, że Hogwart uczynił wszystkie mugolskie horrory bladymi oraz nudnymi.
Staram się latem nadrabiać filmy. Mam nadal resztki nadziei, że przez czas mojej wizyty w szkole powstanie coś dobrego i godnego uwagi.
Z poważaniem,
Jack Moment, Hufflepuff, rok VII
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Wyspa Jura, Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 686
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 1923
http://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
http://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
http://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
http://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox




Moderator






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Maj 28 2018, 23:54






Profesorze Harrington

Ciekawym aspektem kultury mugolskiej jest kinematografia. Jest to sztuka tworzenia filmów, czyli łapania rzeczywistości na kliszę albo ostatnio w formie cyfrowej. Moim zdaniem obdziera to ją z otoczki pewnej magii. Nie takiej magii jak w szkole mamy, ale magii wyciągania kliszy z filmu, wywoływania go i potem puszczania na lekko terkoczącym odtwarzaczu. Teraz wszystko to tylko komputerowe efektu, które może i są lepsze, ale zdają się być strasznie nastawione tylko na robienie pieniędzy, a nie prawdziwego kina. Skoro można film zrobić teraz szybciej, powinno być ich więcej. Traci na tym mocno fabuła i nie "czuje" się tak filmu, jak kiedy ma się świadomość, że aktorzy naprawdę byli w lesie, a nie las domalowali w komputerze, bo mniej w tym zachodu niż wyjechać do Norwegii z całym sprzętem.
Szczególnie poczuć się można urażonym, widząc ile jest horrorów (to taki film, co straszy) o wilkołakach. A przynajmniej ja czuję się urażony. Żaden z nich nie oddaje dobrze problemów wilkołactwa, przekręca je i jest często obraźliwy. Trzeba przyznać, że mugole przynajmniej mają wymówkę co do swoich dziwnych fantazji odnośnie wilkołaków - brak wiedzy. Tego nie można powiedzieć o czarodziejach... W każdym razie, niemagiczne osoby mają chyba tak zawsze, nawet o śmierci fantazują, upiększając ją. To się chyba nazywało turpizm. Jak widać niektórych mugoli kręcą gnijące zwłoki...
Świat niemagiczny jest mi równie bliski, co magiczny, zatem na bieżąco śledzę, co się w nim dzieje.
Mefistofeles Nox

______________________


Got teeth like razor blades
And you know that we're out for blood.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ezra T. Clarke

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 2448
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1943
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Wto Maj 29 2018, 07:41





Szanowny Profesorze,


Kinematografia to dziedzina sztuk wizualnych swoje podstawy mająca w filmie, to jest serii zdjęć (klatek), które wyświetlane są tak szybko, że obrazy w oczach ludzi zaczynają się poruszać. Przechowywane są one na specjalnych dyskach i płytach, dzięki czemu można je oglądać nieskończenie wiele razy. To sprawia, że nie można porównywać kinematografii z żadną formą sztuki, która dysponują czarodzieje. Mugole zwyczajnie nas w tym wyprzedzili. Do wyświetlania filmów służy projektor filmowy, który przez grę światła pozwala zapisane zdjęcia przenosić na duże powierzchnie - na przykład ekran sali kinowej - dzięki czemu tak jak w teatrze, odbiorca nie jest indywidualny.
Ze względu na moje mugolskie wychowanie, niejednokrotnie bywałem w kinie. Nie robię tego jednak zbyt często, a kiedy mam ochotę już obejrzeć jakiś film, zazwyczaj wykorzystuję komputer lub telewizor. Nie mam ulubionego gatunku - jestem fanem kiczowatych, starych musicali (Grease, Hair, Deszczowa Piosenka, Rocky Horror Picture Show...), a jednocześnie lubię obejrzeć dobry dramat psychologiczny czy komedię. Nie można zapomnieć o bajkach, na których się wychowałem! Mugolskie animacje są moim zdaniem ich ogromnym sukcesem, szczególnie z pierwszych lat, kiedy komputery nie pomagały w grafice i każdy kadr należało ręcznie narysować lub zrobić tysiące zdjęć z nieznacznym przesuwaniem marionetek. Film jest sztuką, której brakuje mi w Hogwarcie; magia źle działa na urządzenia mugolskie i próba podłączenia odbiornika w moim mieszkaniu zapewne zakończyłaby się mocno zszarganymi nerwami. Z drugiej strony o wiele bardziej cenię tę możliwość, kiedy wracam do domu rodzinnego. Trzeba jednak przyznać, że niemal rocznych zaległości nie sposób jest nadrobić w kilka dni...

Ezra T. Clarke, Ravenclaw, X klasa

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alise L. Argent

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 117
http://www.czarodzieje.org/t16073-alise-lauren-argent#440125
http://www.czarodzieje.org/t16092-smoki-niesmialki-i-gumochlony#440126
http://www.czarodzieje.org/t16093-shea#440127
http://www.czarodzieje.org/t16089-alise-l-argent#440019




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Cze 18 2018, 18:09





Drogi Profesorze Harrington!

Cep jest śmiesznym narzędziem, które bacik na drewnianej rączce i służy do ręcznego obrabiania zboża, podczas którego uderza się w roślinę, aby uzyskać dobrą słomą, którą niegdyś używano do dachów. To proste narzędzie, zbudowane z dwóch kijków — jednego dłuższego, będącego rączką i drugiego krótszego. Elementy te są połączone ze sobą przy pomocy rzemyka przewidzianego przez dziurkę na końcu kija, który jest rączką (coś jak nadziana nitka na igłę). Mugole używają go podczas pracy.
Przysłowie "Proste jak budowa cepa" oznacza natomiast nieskomplikowaną i oczywistą metodę działania.
Alise L. Argent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Wyspa Skye
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 309
Dodatkowo : Prefekt Fabularny
  Liczba postów : 1307
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Cze 18 2018, 19:05





Szanowny Profesorze Harrington,

W zadanej przez Pana pracy naszym zadaniem było wyjaśnienie roli i budowy cepa. Muszę przyznać, że nazwa tego narzędzia rolnego nie brzmi zbyt przyjemnie, a nawet obraźliwie. Jest to prosty w budowie przyrząd, który ma za zadanie rozbijanie zbóż na sztywną i suchą słomę. Mugole korzystali z tego, kiedy robili takie śmieszne, trawiaste dachy. Zbudowany jest z dwóch części, które łączy ze sobą gruby rzemyk, zaczepiony na oczku na końcu dłuższego kija, za który również trzymamy ręką. Krótszy służy do uderzeń.
Jest to proste narzędzie w obsłudze, ma oczywistą zasadę działania i o to też chodzi w przysłowiu "Proste jak budowa cepa" - każdy, nawet bez szkolenia by sobie z tym poradził. Swoją drogą, gdyby dostać takim w głowę to można było nawet umrzeć, dlatego też używali ich w swoich bitwach. Głównie chłopi, pozbawieni żołnierskiego szkolenia. Cep był ich główną bronią podczas powstania.

Nessa M. Lanceley, Slytherin, Rok VIII.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cecily Rosewood

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 106
  Liczba postów : 61
http://www.czarodzieje.org/t16142-cecily-rosewood
http://www.czarodzieje.org/t16188-i-feed-on-the-fear-that-s-behind-your-eyes
http://www.czarodzieje.org/t16204-hans
http://www.czarodzieje.org/t16143-cecily-rosewood#441977




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Wto Cze 19 2018, 00:45





Profesorze Harrington,

Cep jest to narzędzie stosowane niegdyś w rolnictwie do ręcznego młócenia zboża. Mugolskie powiedzenie "proste jak budowa cepa" oznacza, że coś jest banalne, gdyż cep jest niezwykle łatwą konstrukcję. Składa się on zaledwie z dwóch kijów, zwanych dzierżakiem i bijakiem, połączonych rzemieniem bądź metalowym przegubem.
Oprócz rolnictwa wykorzystanie cepa sięgało także walki. W średniowieczu, a właściwie aż do XVI wieku, jego zmodyfikowana forma, znana jako cep bojowy, był wykorzystywany przez piechotę. Aby cep stanowił broń, jego krótszy kij, czyli bijak, zastępowano żelazną sztabą lub kolcami.
Powyższa forma bojowego wykorzystania cepa była powszechna przede wszystkim w Europie. Warto dodać, że w krajach azjatyckich również używano broni na podobieństwo cepa. W Chinach do dziś naucza się walki samjiegunem, podczas gdy w Japonii popularność zyskały nunczako i chigiriki.
Cecily Rosewood, klasa VII, Slytherin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Valerian Cairndow

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Leeds, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 219
  Liczba postów : 231
http://www.czarodzieje.org/t14313-varian-cairndow#377825
http://www.czarodzieje.org/t14349-przybyla-potega-moment-nie-to-uniwersum#379525
http://www.czarodzieje.org/t14356-ragnaros#379874
http://www.czarodzieje.org/t14350-varian-cairndow#379529




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Wto Cze 19 2018, 20:36





Profesorze Harrington,

Cep w swojej pierwotnej formie służył do młócenia zboża. Używanie narzędzia wymagało odpowiednich zdolności, inaczej można było zgnieść ziarna. Powiedzenie "prosty jak budowa cepa" odnosi się do nieskompilowanej konstrukcji, dwóch kijków(dłuższego dzierżaka i krótszego bijaka, o funkcji adekwatnej do ich nazwy) oraz ich połączenia w postaci rzemienia(gacka) lub metalowego łańcucha(ósemki). Moim zdaniem budowa faktycznie jest prosta, ale większość osób która używa w/w powiedzenia jej nie zna. Można by wysuwać filozoficzne stwierdzenia, że skoro mało kto zna budowę cepa to czy faktycznie jest ona prosta. Jeżeli zaś chodzi o bojowe użycie cepa, nazwanego adekwatnie cepem bojowym, drewniany bijak został zastąpiony przez metalowy pręt lub kulę z kolcami. Broń była używana przez piechotę w średniowieczu i później aż do XVII wieku w powstaniach chłopskich. Warte uwagi jest również nunchaku które jest zbudowane identycznie jak cep, jednak dzierżak i bijak są równej długości. Broń pochodzi z XVII wieku, używali jej chłopi na terenie Okinawy, w literaturze nie ma dużo informacji o niej, ponieważ w porównaniu do cepa bojowego nie była zbyt skuteczna w boju.
Valerian Cairndow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Agnes Lumière

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Eguisheim, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 259
  Liczba postów : 125
http://www.czarodzieje.org/t16150-agnes-lumiere
http://www.czarodzieje.org/t16165-gwardia-sloneczek-agnes?nid=4#442597
http://www.czarodzieje.org/t16269-poczta-agnes-lumiere#445294
http://www.czarodzieje.org/t16161-agnes-lumiere




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Czw Cze 21 2018, 14:41





Szanowny profesorze Harrington,

Wyrażenie “proste jak budowa cepa” jest frazeologizmem, używanym w sytuacjach, kiedy pragnie się podkreślić, że wykonywana czynność jest bardzo łatwa, szybka do opanowania, niewymagająca złożonych umiejętności, dostępna dla przeciętnego człowieka. Spotkać można się również z synonimem tej frazy mianowicie „proste jak konstrukcja cepa”. Sam cep jest to narzędzie rolnicze, przeznaczone do ręcznego młócenia zboża, czyli oddzielania ziaren od kłosa. W ten sposób uzyskiwano zarówno ziarno, z którego później otrzymywano mąkę, ale także słomę, wykorzystywaną do krycia dachów strzechą (pokrycie dachowe z trzciny lub słomy, stosowane na dachach o dużym nachyleniu, charakterystyczne dla zabudowy regionalnej). Cep zbudowany był z dwóch kijów: dłuższego – dzierżaka (od słowa „dzierżyć”, bowiem za ten element trzymano narzędzie w dłoniach) oraz krótszego – bijaka (gładki kawałek drewna, zazwyczaj dębowego, ważył przeważnie ok 2 kilogramów). Oba elementy były ze sobą połączone rzemieniem, który nosił nazwę „gązwa” lub „gacek” (swoją drogą, czy to możliwe, aby miało to coś wspólnego z upiorogackiem?), chociaż czasem stosowano zamiast tego metalowy przegub zwany ósemką. Jak już wspominałam, podczas młocki (nazwa określająca oddzielanie ziarna od reszty rośliny) rolnik trzymał za dzierżak i uderzał w rozłożone na twardym podłożu zboże. Wiele osób uważa, że używanie cepa było banalne i nie wymagało szczególnego przeszkolenia, jednak wbrew utartemu powiedzeniu istniało wiele prostszych narzędzi rolniczych (jak na przykład sierp) a młócący tym przyrządem rolnik potrzebował siły fizycznej jak i znajomości odpowiedniej techniki, aby nie zmiażdżyć ziaren. Ponieważ cep był powszechnie znany, a większość ludności wiejskiej potrafiła się nim posługiwać, był on wykorzystywany również jako broń, szczególnie podczas powstań chłopskich, kiedy brakowało wyposażenia oraz czasu (i chęci) do przeszkolenia wojskowego. Ulegał on wówczas kilku modyfikacją, przekształcając się w tak zwany ”cep bojowy”. Zamiast bijaka mocowano żelazną sztabę lub drewniany kij z kolcami, łącząc go z dzierżakiem za pomocą łańcucha, a nie rzemienia. Używany przez żołnierzy do końca XVI wieku, później stał się prymitywną bronią mieszkańców wsi.
Z poważaniem,
Agnes Lumière, Hufflepuff, Rok VIII.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Areum Reynolds

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Oksford
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 63
  Liczba postów : 70
http://www.czarodzieje.org/t16145-areum-reynolds
http://www.czarodzieje.org/t16177-areum#442890
http://www.czarodzieje.org/t16176-pandora#442887
http://www.czarodzieje.org/t16158-areum-reynolds




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Sob Cze 23 2018, 14:29





Profesorze Harrington,

wykorzystywany przez mugoli do młócenia zboża cep składa się z dwóch, często dębowych kijów połączonych rzemieniem, lub metalowym przegubem. Dłuższy z kijów - dzierżak, zwykle ma od 125 do 190 centymetrów długości, natomiast krótszy - dzierżak, osiąga długość około 63 centymetrów.
Używane przez mugoli wyrażenie, proste jak budowa cepa oznacza coś nieskomplikowanego i prostego, najczęściej tego określenia używa się w stosunku do wykonywanej czynności, która nie przysparza zbyt wiele trudu.
Poza cepem używanym do prac polowych istnieje jeszcze jeden rodzaj - cep bojowy. Był on często wykorzystywany w powstaniach chłopskich w XVII wieku. Trochę większy od zwykłego cepa, był zakończony żelazną sztabą lub kolcami połączonymi łańcuchem. Bijak, zestrugany był na kształt ośmiokąta, wzdłuż okuty czterema sztabkami ze stali, z których każda przytwierdzona była dwunastoma ćwiekami. Inne było także połączenie dzierżaka z bijakiem - zamiast rzemienia używało się krótkiego metalowego łańcucha.
Areum Reynolds, VII rok, Hufflepuff,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Holden A. Thatcher II

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 469
Dodatkowo : różowy koczkodan
  Liczba postów : 773
http://www.czarodzieje.org/t15930-holden-a-thatcher-ii#430782
http://www.czarodzieje.org/t15932-wiec-chodz-zbuduje-ci-trumne#430785
http://www.czarodzieje.org/t15933-pluszak#430790
http://www.czarodzieje.org/t15929-holden-a-thatcher#430780




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Cze 25 2018, 12:59





Szanowny Panie Profesorze,

budowę cepa z pewnością lepiej niż sam opis przedstawi rysunek, który wykonałem podczas poszukiwania informacji o tym jakże interesującym przedmiocie:



Jak widać nie jest ona zbyt skomplikowana, choć nazwy same w sobie nie należą do najłatwiejszych w kwestii wymówienia. Było to, jak się okazuje, narzędzie rolnicze, które miało też niejako zastosowanie w budowie domów, bowiem poza samym młóceniem zboża można było otrzymać w ten sposób słomę, którą pokrywano dachy. Z racji tego, że mugole używają w tym momencie bardziej cywilizowanych dachówek, a ich technika rozwinęła się przez lata, cep pozostał w głębokim średniowieczu. A że zazwyczaj kojarzy się ten okres w dziejach ludzkości z zacofaniem i głupotą, nazwa tego narzędzia służy również za określenie idioty lub po prostu bardzo nierozgarniętej osoby.
Wracając jednak do tematu pracy domowej, prosty jak budowa cepa odnosi się właśnie do tego, że narzędzie to składało się z niewielu niezbyt skomplikowanych elementów, a zatem oznacza to prostu, że coś jest bardzo proste do wykonania.


Holden Thatcher
Gryffindor, VIII klasa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lennox Moffat

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Temple pod Edynburgiem
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 30
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 24
http://www.czarodzieje.org/t16096-lennox-moffat
http://www.czarodzieje.org/t16298-inspiracje-lexa
http://www.czarodzieje.org/t16297-skrzyneczka-na-zamglonej-polanie-swiadomosci
http://www.czarodzieje.org/t16097-lennox-moffat




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Cze 25 2018, 19:59





Szanowny profesorze Harrington

Mając mugolskich dziadków, w dodatku mieszkających na wsi, zetknąłem się kiedyś z urządzeniem, jakim jest cep. Z tego co mówił mój dziadek, służył on chłopom do młócenia zboża. Składa się z dwóch kijów, połączonych rzemykiem. Jest bardzo prosty w obsłudze i budowie, stąd też to całe mugolskie powiedzenie. Nawet ja sobie z tym radziłem, więc jestem na to żywym przykładem.
Doczytałem również o tych zastosowaniach bojowych. Nieznający magii mugole musieli korzystać z różnych narzędzi do walki. Najczęściej jednak jej wytworzenie było dosyć drogie, a przynajmniej dla biedniejszych ludzi. W wojnach mugolskich przewaga liczebna robiłą różnicę, więc było parcie na to, by w swoich szeregach mieć jak najwięcej wojowników, lecz nie każdy mógł walczyć drogą bronią. Wtedy do akcji wkroczyły cepy, które po drobnych modyfikacjach, ze sprzętu rolniczego zmieniały się w zabójczą (i prostą w użyciu!) bronią. Jeden z kijów zmieniano na metalowy, dodawano kolce i inne takie, które miały zrobić więcej krzywdy przeciwnikowi. Prymitywne, a jednak skuteczne. Stosowano je już od średniowiecza.
Lennox Moffat, Hufflepuf
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Heaven O. O. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 76
  Liczba postów : 456
http://www.czarodzieje.org/t16083-heaven-olive-octavia-dear
http://www.czarodzieje.org/t16084-hood
http://www.czarodzieje.org/t16087-margarita
http://www.czarodzieje.org/t16082-heaven-o-o-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Cze 25 2018, 21:17





Szanowny Panie Profesorze

Cep to narzędzie używane na mugolskich wsiach. Służy do młócenia zboża i jest nieskomplikowanym przedmiotem. Jest zbudowany z dwóch długich kijów i jednego krótkiego. Właśnie dlatego kiedy mugole chcą powiedzieć, że coś jest banalne, sięgają po wyrażenie "proste jak budowa cepa". Faktycznie nie jest to skomplikowane narzędzie i służy jedynie do rozbijania zboża. Po dodaniu do cepa żelaznej końcówki, często z kolcami sprawiamy, że to zwyczajne narzędzie zmienia się w broń. Mugole wykorzystywali to podczas swoich buntów w XVII wieku. Również w chinach i w japoni sięgali po to w kontekście bojowym, trochę zmieniają konstrukcje. O dziwo nawet do dzisiaj ludzie się tym biją.
Heaven O. O. Dear
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Blaithin ''Fire'' A. Dear

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1519
  Liczba postów : 2772
http://www.czarodzieje.org/t13638-blaithin-astrid-dear
http://www.czarodzieje.org/t13646-not-a-bad-girl
http://www.czarodzieje.org/t13684-dziobek
http://www.czarodzieje.org/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Cze 25 2018, 21:59






Profesorze Harrington,


W niniejszym liście załączam swoje wypracowanie na temat ostatnio zadanej przez Pana pracy domowej, dotyczącej budowy cepa.

Swoją pracę pragnę zacząć od krótkiej informacji odnośnie życia samych mugoli. Podobnie jak my, nie są oni w stanie czerpać pożywienia znikąd, dlatego zmuszeni są (jak i byli na przestrzeni kilkunastu tysięcy lat) zajmować się uprawą roli. Niestety, zadanie to – w ich wykonaniu – wymaga dużego zaangażowania fizycznego, którego nie są w stanie zminimalizować sobie poprzez użycie zaklęć i uroków, tak jak dzieje się to w przypadku codziennego życia czarodziejskich rodzin. Aby niemagiczny człowiek mógł efektywnie zarządzać swoim polem oraz zbierać plony, by później oddać je odpowiedniej obróbce, musiał wymyśleć wszelkiego rodzaju narzędzia. Jednym z nich jest właśnie cep.

Cep służy do młócenia zboża. Niestety pochodzę z rodziny magicznej, dlatego przyznaję, że dużą trudność sprawiło mi odnalezienie znaczenia terminu „młócenie”, jednak po zagłębieniu się w odpowiednie podręczniki dotyczące mugoloznastwa, znalazłam, że ów „młócenie” oznacza oddzielenie od siebie poszczególnych części zboża. Głównie nasion od kłosów i plew.

Budowa cepa zamyka się w dwóch głównych elementach: kijach. Jeden z nich, dłuższy, nazywany jest dzierżaką, natomiast krótszy, bijaką. Zazwyczaj połączone są rzemieniem, który również otrzymał swoją indywidualną nazwę w tej konstrukcji: gązawa.

Cep jest narzędziem przestarzałym. Współcześni mugole mają znacznie bardziej zaawansowane techniki uprawiania roli, dlatego spotkanie cepa w użyciu jest w dzisiejszych czasach niemal niemożliwe. Ciekawym jest jednak fakt, że mugole niegdyś używali cepu nie tylko do celów czysto związanych z gospodarstwem, ale także do bitew. Cep bojowy był jednak wykonany ze znacznie twardszych materiałów. Tak jak omawiane przeze mnie dotychczas narzędzie było głównie wyrabiane z drewna, tak w konstrukcji cepu bojowego przeważa metal. Krótszy kij jest także często nabijany wystającymi elementami, aby podczas uderzenia zadać boleśniejsze obrażenia.

Kończąc swoje wypracowanie chcę nareszcie wyjaśnić kwestię mugolskiego powiedzenia, że coś jest „proste jak budowa cepa”. Analizując z czego to narzędzie jest wykonane, mogę śmiało stwierdzić, że faktycznie nie jest ono szczególnie wielopłaszczyznowe. Dlatego, gdy ktoś posługuje się podobnym wyrażeniem, ma na myśli rzecz bardzo łatwą do zrozumienia, nieskomplikowaną.


Blaithin Dear, I rok studiów, Gryffindor


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam A. Rivai

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 590
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 659
http://www.czarodzieje.org/t15707-liam-a-rivai#423856
http://www.czarodzieje.org/t15777-liam#425298
http://www.czarodzieje.org/t15717-liam#423907
http://www.czarodzieje.org/t15708-liam-a-rivai#423857




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Cze 25 2018, 23:16





Szanowny Panie Harrington,


Załączam w liście swoją pracę domową na zadany przez Pana temat, dotyczący cepu.

Cep to narzędzie rolnicze wykorzystywane na dawnych, mugolskich wsiach. Niestety pochodzę z rodziny, w której zawsze obecna była magia, więc nie mam szerokiego pojęcia o tym przedmiocie, jednak wiem, że służył do obróbki zebranego przez rolników zboża. Osoby niemagiczne nie mają możliwości wspomagania się różnego rodzaju zaklęciami, a więc pozostaje im wyłącznie technologia. Chciałbym jednak wspomnieć, że mój najlepszy przyjaciel pochodzi właśnie z mugolskiej wsi i poinformował mnie, że dzisiejsze formy zbierania i obrabiania plonów są dużo bardziej zaawansowane, a cepu dzisiaj już się raczej nie używa.
Budowę tego narzędzia, wraz z nazewnictwem, postarałem się rozrysować poniżej:
Jak widać, cep składa się tylko z trzech elementów, co czyni go urządzeniem wyjątkowo prostym. Stąd określenie, że coś jest „proste jak budowa cepa”, oznacza, że jest to rzecz lub zagadnienie nieskomplikowane i niesprawiające problemów w zrozumieniu.
Obiło mi się o uszy, że cep występował również w formie użytecznej w walce. Z tego co zrozumiałem tak przetransformowany przedmiot wykonywany był z metalu, aby zadawane nim rany, były dla nieszczęśnika boleśniejsze.

Liam A. Rivai
Hufflepuff, rocznik VII.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Neirin Vaughn

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Llanfihangel-yng-Ngwynfa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1589
  Liczba postów : 1029
http://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
http://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
http://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
http://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Cze 25 2018, 23:40





Szanowny profesorze

W związku z zadaną przez Pana pracą domową, przesyłam swoje krótkie wypracowanie na temat budowy cepa. Jako osoba wychowana w niemagicznej, wiejskiej rodzinie, słyszałem o tym narzędziu dość sporo, choć muszę na wstępie zaznaczyć, że współcześni mugole nie wykorzystują już cepa do obróbki zboża – do tego celu służą nam znacznie bardziej zaawansowane technicznie maszyny.

Cep składa się z trzech elementów: dwóch kijów, z czego dłuższy nazywany jest dzierżaką, natomiast krótszy, bijaką. Całość połączona jest rzemieniowym sznurkiem, w dawniejszych czasach wykonywanym za pomocą ususzonej na słońcu skóry z węgorza. Narzędzie wykorzystywane jest do młócenia zboża, czyli do oddzielania jego nasion od kłosów i plew, by możliwe było na przykład wykorzystanie go przy produkcji chleba.

Z racji tego, że cep jest tak nieskomplikowanym narzędziem, na przestrzeni lat wytworzyło się powiedzenie „proste jak budowa cepa”, co znaczy tyle, że coś jest bardzo łatwe do zrozumienia. Warto jednak wspomnieć, że pomimo swojej pozornej nieszkodliwości i prostocie, cep ma również bojowe oblicze. Na przestrzeni lat mugole używali jego obitej w metal wersji do wszelkiego rodzajów walk. Cięższy oraz zdecydowanie twardszy materiał pozwalał na zadanie dużo głębszych i dotkliwszych obrażeń. Na szczęście, jak wspomniałem na początku pracy, cep, zarówno ten tradycyjny jak i bojowy, raczej nie znajduje swojego zastosowania we współczesnym świecie.

Neirin Vaughn, 7 rok Hufflepuff

______________________

Głos
I myself will become the apostle of
M̸͈̓A̴̮̋D̵̞͝N̷̬̒E̸̹͒Ș̸͊S̴͓̕!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Winter Rieux

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Wielka Brytania / Dolina Godryka.
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 145
  Liczba postów : 435
http://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
http://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
http://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
http://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Pon Paź 01 2018, 22:18





Profesorze Edwin Harrington,

Zgodnie z wytycznymi, przesyłam referat będący odniesieniem do obejrzanego przeze mnie filmu w kinie „Everyman”.

Zdawać by się mogło, że w świecie czarodziejów wszystko to, co należy do osób pozbawionych cząstki magii, nie ma prawa racji bytu. W moim przekonaniu jest to kompletną bzdurą i nieraz powinniśmy brać z mugoli przykład - tym bardziej że są oni istotami pozbawionymi zdolności do używania zaklęć, zatem muszą sobie radzić w zgoła odmienny sposób. Kiedy my mamy do czynienia z przedstawieniami, odgrywanymi na żywo przez aktorów na scenie spektaklami, typowy mieszkaniec Londynu (jak również jakiejkolwiek części świata, tej bardziej cywilizowanej) korzysta z możliwości obejrzenia interesującego go filmu właśnie w kinie - a pierwszy został nagrany już w, uwaga, XIX wieku! Urządzenie, skonstruowane przez braci Lumiere, zostało wówczas nazwane kinematografem, zaś sekwencja klatek zarejestrowana w historii powstawania kina przedstawiała pracowników fabryki wychodzących z zakładu. Niemniej jednak, skupmy się na wrażeniach odniesionych podczas oglądania jednego z filmów oferowanych w ramach seansu - gdyż to jest główny temat, którego powinniśmy się trzymać.

Nie będę ukrywać faktu, iż przez prawie dwa lata miałam pełny dostęp do wynalazków osób niemagicznych, jak również skorzystałam nieraz z uroków technologii mugolskiej, tudzież sam fakt pojawienia się w tym miejscu oraz używania innej waluty nie robił na mnie większego wrażenia. Od sześciu lat wiele czasu spędzam właśnie ze znajomymi, którzy nie należą do świata czarodziejskiego, a co z tym idzie, żeby przypasować się do odpowiedniej ramki, przyszło mi zapoznać się z typowymi rzeczami dla tejże społeczności. Niemniej jednak sam film "Szeregowiec Ryan" wzbudził we mnie bardzo mieszane uczucia, gdyż dotyczy on tematyki wojennej, a dokładniej mówiąc - drugiej wojny światowej. I o ile konflikty międzyludzkie są nieodłącznym elementem naszej natury, o tyle przedstawienie tego za pomocą odtwarzanych kolejno klatek potrafiło wywołać u odbiorcy w pewnym stopniu dziwne umiejscowienie całej akcji. Ta toczy się zaś w 1944 roku podczas lądowania na plażach Normandii (Omaha), gdzie to pokazane zostały przeciwności losu oraz trudy powiązane z byciem żołnierzem wysłanym na tzw. drugi front w Europie. Niefortunność i przeciwności losu spowodowały, że polegli trzej bracia Ryan; zaś ich matka otrzymuje odpowiednie informacje, zdruzgotana całokształtem zdarzenia, które to zamroziło jej krew w żyłach. Jak się okazało, ostatni z braci, również najmłodszy, James Ryan jeszcze żyje, w związku z czym kapitan Eisenhower, by ulżyć kobiecie, postanawia odesłać mężczyznę do domu. W tym celu zbiera on oddział składający się z ośmiu ludzi, mających na celu uratować z wojny zbierającej żniwa ostatniego potomka rodziny. Dowódcą zostaje mianowany kapitan Miller, a jak się okazuje akcja odbicia kolegi z rąk wroga oraz przebrnięcie do niego staje się czynem praktycznie niemożliwym, który może słono kosztować bohaterów - nawet życie. Realizm tworu stworzonego przez mugoli został oddany niemalże w pełnej krasie i na pewno zachęca do oglądania, zaś poświęcenie postaci świadczy o poświęceniu ku dobrej (czyżby słusznie?) sprawie i wzbudza poczucie zrozumienia oraz akceptacji u żołnierzy. Ewidentnie "Szeregowiec Ryan" nie powinny oglądać osoby o słabych nerwach, ze względu na fakt śmierci wielu osób z grupy, nad którą panował Miller. Ostatecznie tylko trójka z nich przeżyła, w tym tytułowy bohater filmu. Czy jednak była to śmierć warta poświęcenia? Na to pytanie widz powinien sobie sam odpowiedzieć. Niemniej jednak każda sytuacja ma drugą stronę medalu; o ile zawarta w filmie historia jest fikcją, o tyle historia drugiej wojny światowej odcisnęła wystarczająco widoczne piętno na dalszych losach naszej planety.

Podsumowując - kino mugolskie jest znacznie ciekawszą alternatywą dla przedstawień w świecie czarodziei oraz pozwala oddać realizm warunków panujących sprzed kilkudziesięciu lat. Nie zmienia to faktu, że niektóre rzeczy mogą być sporne, pozostawiać wiele pytań, jak również i być przesiąknięte nieprawdą; co w sumie jest bardzo częste również w aspekcie magii. Moje odczucia co do kina są jak najbardziej w porządku; inaczej światło pada na film, który dane było mi obejrzeć. Niemniej jednak uznaję to za dość ciekawe doświadczenie, tym bardziej że z kinem mam znacznie mniej do czynienia i tylko czasami było mi dane skorzystać z możliwości zapoznania się z historią za pomocą wynalazku mugolskiego.
Pozdrawiam serdecznie,
Winter Rieux, IV rok studencki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Riley Fairwyn

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1295
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 889
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Sro Paź 03 2018, 20:26





Profesorze Harrington,

prawdę mówiąc, wydaje mi się, że nie będę miał wiele do powiedzenia odnośnie mojego seansu. Miałem obejrzeć „Czarnoksiężnika z Krainy Oz” i zdołałem nawet zapoznać się z głównymi postaciami, lecz nigdy nie dotarłem do właściwej akcji. Jedna z pań obecnych na filmie wylała na mnie napój i rozsypała swój popcorn, a ja przez resztę filmu próbowałem doprowadzić się do porządku. No… może widziałem jeszcze później kilka scen, jednakże wydawały mi się one tak wyrwane z kontekstu, że nie byłem już w stanie zrozumieć co się dzieje na ekranie. Tymczasem, jeśli chodzi o moje przemyślenia:
Kino jest niezwykłym wynalazkiem mugoli! Do tej pory sądziłem, że nie potrafią oni korzystać z magii, lecz jest to nieprawda. Jak inaczej mogliby zamieniać kukurydzę w popcorn w tych dziwacznych machinach? Oni tak po prostu wsypywali do nich ziarenka i po cichym „poopnięciu” mieli już solony popcorn. Ta machina nawet sama go wymieszała! Równie fascynująca była ta, która wydawała napoje. Skąd one się tam brały? Mnóstwo dziwacznych rurek i guzików po prostu przywoływało napój, jaki sobie zażyczyliśmy. Czy to jest ta eklektyczność, o której ostatnio opowiadał nam profesor? Czy to ona potrafi tak rozgrzewać kukurydzę? To jest nie do pomyślenia! Tymczasem, jeśli chodzi o sam sposób wyświetlania filmów, nie jestem pewien czy ten rodzaj rozrywki mi się podobał. Na sali było zdecydowanie zbyt głośno i jaskrawo. Czułem się tak, jakbym przyglądał się jakiemuś niezwykle ruchliwemu obrazowi z mnóstwem bohaterów i dynamiczną scenerią. Światło z ekranu czasami mnie oślepiało. Był on też zdecydowanie zbyt duży i rozpraszający. Wydaje mi się, że nie poszedłbym tam drugi raz, a raczej nie tylko na film. Chciałbym sprawdzić czy mugole chowają tam jeszcze inne ciekawe sprzęty.

Z wyrazami szacunku,
R. Fairwyn, klasa VIII, Ravenclaw

______________________


It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Wyspa Skye
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 309
Dodatkowo : Prefekt Fabularny
  Liczba postów : 1307
http://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
http://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
http://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
http://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   Sro Paź 03 2018, 20:46





Szanowny Profesorze Harrington,


Miałam przyjemność uczestniczyć w seansie filmu "Czarnoksiężnik z krainy Oz", który był produkcją niezwykle interesującą, gdzie główną bohaterką jest mała Dorotka i jej piesek. Zostają oni porwani razem z domem przez tornado, a po długim locie trafiają do pewnej krainy. Dostaje tam buciki, jakieś magiczne. Dostaje też znak na czole od dobrej czarownicy, który ma być jakąś formą zaklęcia obronnego. Spotyka także Stracha na Wróble, Tchórzliwego Lwa i Blaszanego Drwala. Każdy z nich poszukuje upragnionej cechy, przymiotu, o którego braku są przekonaniu, a okazuje się, że tak naprawdę go mają w sobie. Ich współpraca sprawia, że są w stanie pokonać wszystkie przeszkody. Pokazana tu jest empatia i troska o przyjaciół. Współpraca towarzyszy Doroty pozwala pokonać stające im na drodze przeszkody. Okazuje się przy tym, że najlepsze pomysły ma Strach na Wróble poszukujący rozumu, Blaszany Drwal — pragnący serca, jest towarzyszem najbardziej współczującym i mającym olbrzymie pokłady empatii, natomiast Tchórzliwy Lew do wszystkiego podchodzi śmiało. Moim zdaniem niczego im nie brakowało.
Powiem Panu uczciwie, że niezbyt mogłam skupić się na filmie, ponieważ była to moja pierwsza wizyta w kinie mugolskim. Starałam się nikomu nie przeszkadzać i oglądać film, który jak się okazało — wcale na ekranie wyszywany nie był! Działo się na nim wiele! Dźwięk wychodził ze ścian, zlewał się ze sobą i tworzył spójną całość ze zmieniającym się obrazem. Usytuowanie foteli w taki sposób to też dobry pomysł, bo nikt nikomu nie zasłaniał.  Wszystko mnie jednak rozpraszało, więc gubiłam wątek i pomimo szczerych chęci, wiele ważnych rzeczy pewnie pominęłam. Kino jest niesamowite! Miał Pan świetny pomysł z wycieczką tam! Maszyny do słonych kulek i do picia (ile tych elfów mieszkało w środku, aby to działało?!), kubki z jednorożcami i ekrany ze zmieniającymi się obrazami są cudowne. Zaskakujące, że bez magii - każdy z nich wyświetla coś innego! I to tak szybko, że mrugasz i już inne postacie są zamknięte wewnątrz. Trzeba przyznać, że ta ich technologia też jest swoistą magią. Mam nadzieję, że będę mogła pójść tam jeszcze raz! To świetny wynalazek i miła forma spędzania wolnego czasu, nawet dla nas, czarodziejów.



Nessa M. Lanceley, Slytherin, rok II studencki.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content











PisanieTemat: Re: Poczta profesora Harringtona   

Powrót do góry Go down
 

Poczta profesora Harringtona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
poczta
-