Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Poczta profesor Sanford

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


Alexa Sanford

Nauczyciel
Galeony : 23
  Liczba postów : 150
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t15197-poczta-profesor-sanford#405511




Gracz






PisanieTemat: Poczta profesor Sanford   Wto Wrz 26 2017, 00:22

First topic message reminder :

Kod:
<center><div class="list"><br><br>
<div style="width:420px;height:380px; padding-left:70px; padding-right:60px; overflow:auto;font-size:13px; color:#000000;font-style:italic;">
[left]ADRESAT[/left]

[justify]TUTAJ WPISZ TWÓJ TEKST LISTU  [/justify]

[right]NADAWCA[/right]</div></div></center>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Franklin R. E. Eastwood

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Montrose
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 326
Dodatkowo : kapitan drużyny Quidditcha
  Liczba postów : 369
http://www.czarodzieje.org/t16551-franklin-r-e-eastwood#456789
http://www.czarodzieje.org/t16592-franklin#458389
http://www.czarodzieje.org/t16602-franklin#458950
http://www.czarodzieje.org/t16586-franklin-r-e-eastwood#458218




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesor Sanford   Czw Sty 03 2019, 02:00





Szanowna Pani profesor,

Na wstępie muszę się Pani przyznać, że żaden ze mnie orzeł w eliksirach i to, co wymyśliłem, jest czysto teoretyczne i prawdopodobnie głupie. Ale mimo wszystko spróbowałem! Chęci też się liczą, prawda?

Przechodząc do rzeczy, ten eliksir jest cholernie bardzo trudny do uwarzenia i choć wcale nie ma aż tak wielu składników, musiałem się pogłowić. Najpierw poznałem przepis, a potem zacząłem czytać o poszczególnych składnikach i ich właściwościach. Myślałem, że umrę Strasznie nudne to było Gdy już temu podołałem, pomyślałem, że warto byłoby się skupić na tej mięcie, którą wymieniono jako opcjonalny składnik. Doczytałem, że to głównie ona wpływa na łagodzenie skutków ubocznych, a to sprawiło, że zacząłem myśleć o herbacie...

Tak, herbacie, bo postanowiłem zacząć warzenie od sporządzenia wywaru na bazie liści mięty oraz soku z cytryny. Wrzuciłem do kociołka z niedużą ilością wody trzy liście mięty i wlałem około pięciu kropki soku z cytryny. Zagotowałem zawartość, aż w całym pomieszczeniu rozniósł się miętowy zapach. Potem dałem miksturze nieco się ostudzić, w międzyczasie pokroiłem figi. Dokładnie to trzy. Postanowiłem wykorzystać nie tylko ich sok, lecz także liście, które ponoć mają właściwości lecznicze. Uznałem, że nie zaszkodzi spróbować i wrzuciłem do kociołka dwa małe listki, które wcześniej zgniotłem, aby szybciej uwolniły swoje soki. Mieszałem to chwilę, niestety nie pamiętam w którym kierunku ani ile razy, bo się trochę zamyśliłem. Kolejnym składnikiem, jaki wrzuciłem do eliksiru, był piołun i jego z kolei dałem odrobinę mniej niż w przepisie. Niestety też nie wiem, jak bardzo mniej go było, bo mam trochę zje uszkodzoną wagę. Ponownie zacząłem podgrzewać mieszankę na niewielkim płomieniu, drewnianą łyżką rozcierałem wszystkie zioła o brzegi kociołka. Zostały mi wtedy tylko kolce jeżozwierza i te pancerzyki. Wrzuciłem je wszystkie jednocześnie w ilości podanej w przepisie. Potem jednak zorientowałem się, że było ich trochę za dużo, więc wyłowiłem dwa kolce. Pancerzyków niestety nie udało mi się złapać łyżką. Prawie zapomniałem o fasolkach sopophorousa - je też najpierw rozgniotłem, żeby szybciej oddały do eliksiru swoje soczki (no bo niestety przegapiłem je wcześniej, a nie miałem zbyt wiele czasu na dopracowywanie eliksiru). Kolor... cóż, bardziej sraczka niż żóltaczka przypominał mi błoto niż słoneczną żółć, ale zbawienny okazał się sok z cytryny! Kilka kropel sprawiło, że eliksir powoli zaczął zmieniać kolor. Gdy zwiększyłem płomień, kolor zmieniał się szybciej. Ostatecznie był żółty. Wysyłam próbkę.

Niestety efektów tych eksperymentów, mimo bycia Gryfonem, nie miałem odwagi sprawdzić. Przysięgam, nie ręczę za to, co było w moim kociołku...
Franklin Eastwood, VIII


6 XD
* do listu dołączona fiolka z pierwszym poważnym eliksiralnym eksperymentem Eastwooda. Radzę nie próbować (dla bezpieczeństwa własnego zdrowia i życia)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Neirin Vaughn

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Llanfihangel-yng-Ngwynfa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1589
  Liczba postów : 1029
http://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
http://www.czarodzieje.org/t16512-don-t-do-love-don-t-do-friends#454064
http://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
http://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesor Sanford   Czw Sty 03 2019, 15:33





Szanowna Profesor,

jak wszyscy wiemy, wywar euforii bazuje na figach abisyńskich. Dodatkiem są pancerzyki chitynowe, mięta, Sopophorous. W procesie tworzenia postanowiłem znaleźć zamiennik dla chityny z pancerzyków.
Popularną wiedzą jest, iż grzyby mają ściany zbudowane z tego właśnie wielocukru, zacząłem wobec tego eksperymentować z różnymi gatunkami grzybów. Najbardziej obiecujące zdawały się być te, które posiadają najmniej miąższu - zwykłe, popularne "kominki", czyli lejkowiec dęty lub grzyby mun. Niemniej smak wywaru robił się wtedy... Nieprzyjemny, słodko-grzybny. O ile działa to w przypadku pieczeni, tak samego eliksiru już niekoniecznie. Zatem zmieniłem je na peruwiańskie trufle. Droższy gatunek, jednak w smaku są jak gruszki i nie zaburzają słodyczy eliksiru.
Zmniejszyło to nieco napady euforii, ale nie sprawiło, by stał się mniej uzależniający. Tak przynajmniej sądzę po własnych odczuciach.

Neirin Vaughn, VIII rok, Hufflepuff


4 > 5

______________________

Głos
I myself will become the apostle of
M̸͈̓A̴̮̋D̵̞͝N̷̬̒E̸̹͒Ș̸͊S̴͓̕!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mallory Colquhoun

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Luss, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 243
  Liczba postów : 249
http://www.czarodzieje.org/t15706-mallory-colquhoun
http://www.czarodzieje.org/t15718-mal-wal-jakas-fajna-relke-zaprasza
http://www.czarodzieje.org/t15725-poczta-poczta#423973
http://www.czarodzieje.org/t15716-mallory-colquhoun




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesor Sanford   Czw Sty 03 2019, 20:46





Szanowna Pani Profesor,

Parę dni temu miałam okazję zajrzeć do pewnej książki, w której opisane były skutki uboczne wybranych eliksirów. Znajdował się tam również eliksir euforii, który szczególnie mnie zainteresował. Jest to bowiem swego rodzaju narkotyk, podobny w swoim działaniu do niektórych ze świata niemagicznego.
Chcąc uwarzyć eliksir wzbudzający euforię z jak najmniejszą ilością skutków ubocznych, postanowiłam szczególnie skupić się na mięcie, która znana jest ze swych właściwości osłabiających niepożądane efekty. Rozpoczęłam od stworzenia esencji z mięty, postanawiając użyć jej w nieco innej formie, niż dotychczas, całkowicie zrezygnowałam bowiem z wrzucenia całej gałązki. Esencja wydała mi się logiczna - większe stężenie mięty, może dać większe skutki. Następnie rozpoczęłam warzenie eliksiru, pamiętając, aby użyć soku z cytryny, pancerzyków chitynowych oraz fig Abisyńskich, których ilość nieznacznie zwiększyłam. Odłożyłam uwarzoną część na 12 godzin, po czym podgrzałam eliksir, znacznie zwiększając jego temperaturę (od tej w pierwotnej wersji). Zanim przystąpiłam do dodania piołunu, rozdrobniłam go na miałki pył. Dodałam brakujący składnik, mieszając eliksir energicznymi ruchami.
Na koniec do prawie gotowego już eliksiru dodałam kolce róży, które są głównym składnikiem eliksiru miłosnego. Nie wiem czy mój sposób myślenia jest prawidłowy, stwierdziłam jednak, że miłość i euforia są na tyle zbliżone, iż mogę zaryzykować dodanie ów składnika.
Na koniec przemieszałam eliksir po pięć razy w prawo i lewo, drewnianą łyżką, po czym odstawiłam go w ciepłym miejscu na całą noc.
Eliksir ma żółty kolor, w smaku jest nieco kwaśny, zapewne przez dużą ilość soku z cytryny. Porównałabym go do popularnej wśród mugoli lemoniady.


Mallory Colquhoun, IX rok, Slytherin


2 -> 4


Ostatnio zmieniony przez Mallory Colquhoun dnia Czw Sty 03 2019, 22:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fabien E. Arathe-Ricœur

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 356
Dodatkowo : Jasnowidz
  Liczba postów : 93
http://www.czarodzieje.org/t16060-budowa
http://www.czarodzieje.org/t16768-what-are-you-afraid-of#466051
http://www.czarodzieje.org/t16766-hootie#466049
http://www.czarodzieje.org/t16059-budowa




Gracz






PisanieTemat: Re: Poczta profesor Sanford   Czw Sty 03 2019, 22:02





Szanowna Pani Profesor,

składniki na eliksir euforii obejmując figi abisyńskie, jakie zapewniają dobry nastrój, mięte, która łagodzi efekty uboczne oraz fasolki Sopophorousa, ułatwiające zapomnienie o problemach. Dodatkiem jest źródło chityny lub keratyny - pancerzyki owadzie lub kolce jeżowca.
Testując różne przepisy, postanowiłem wzmocnić wywar z mięty. Używając takiej esencji, która miałaby złagodzić napady wesołości, rozszerzyłem skład o kroplę wody z rzeki Lete. Używana jest ona do warzenia eliksiru zapomnienia, chciałem zatem stworzyć wywar, który ułatwiałby odsunięcie na bok przykrych wspomnień oraz poprawiałby humor, jednocześnie nie powodując ich trwałego zapomnienia. Brak rzucenia na finalną miksturę zaklęcia Obliviate umożliwiałby to.
W procesie gotowania umiejscowiłem dodanie wspomnianej kropli na samym wstępie, aby późniejsze składniki złagodziły jej działanie, a ona sama nie zamaskowała efektu euforii.
Przyznaję, że nie osiągnąłem zbyt wiele, eliksir nadal uzależnia, chociaż trochę mniej. Myślę, że kolejne próby pozwoliłyby usunąć te skutki uboczne całkowicie, nie jest jednak wykluczone, że mogłyby pojawić się zaniki pamięci przy nadużywaniu tej wersji eliksiru.

Fabien Arathe-Ricœur, I rok studiów, Ravenclaw


6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content











PisanieTemat: Re: Poczta profesor Sanford   

Powrót do góry Go down
 

Poczta profesor Sanford

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
poczta
-