Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Zaklęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 38
Skąd : Irlandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 567
  Liczba postów : 209
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13194-nolan-torin-keane?nid=1#352819
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13197-nolan-torin-keane#352823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13199-poczta-nolana#352826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13200-nolan-torin-keane#352827




Gracz






PisanieTemat: Klasa Zaklęć   Nie Paź 30 2016, 11:41

First topic message reminder :


Klasa Zaklec i Urokow


W tej przestronnej klasie na trzecim piętrze odbywają się lekcje zaklęć. Dwa rzędy dwuosobowych ławek czekają na uczniów. Duże okna przepuszczają wiele światła, co nadaje klasie przestronny wygląd. Na regałach po prawej stronie znajdują się wszelakie przedmioty na których można ćwiczyć zaklęcia. Na ścianach wiszą natomiast tablice na których są wypisane podstawowe zasady pojedynkowania się.

Opis zadań z OWuTeMów:
 


Spoiler:
 

pierwsza sala zaklęć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1253
  Liczba postów : 1206
http://www.czarodzieje.org/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://www.czarodzieje.org/t14140-golum#373559
http://www.czarodzieje.org/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://www.czarodzieje.org/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sro Maj 03 2017, 02:00

Dzisiejszy dzień był tragiczny dla mnie pod względem nauki zaklęć. Skoro durny lumos mi nie wyszedł, nie miałem zbyt dużych nadziei względem następnego zaklęcia, które zdecydowanie było bardziej skomplikowane. Zostałem przydzielony do Corteza, którego kojarzyłem, ale z którym nigdy nie miałem za bardzo do czynienia. Stanęliśmy naprzeciwko siebie, powitawszy się najpierw krótko, a później wyciągnąłem różdżkę, wycelowałem w niego i powiedziałem:
- Restitue History! - Coś się nawet stało, ale dostrzegłem, że zaledwie po kilku sekundach Cortez wybudził się z transu. - Widziałeś coś w ogóle? - spytałem, unosząc jedną brew. Nie było dla mnie zaskoczeniem, że zawaliłem tą próbę. - Sorry, mam dziś jakiś słaby dzień - dodałem, chcąc się jakoś usprawiedliwić, bo naprawdę było to dla mnie dziwne, że aż tak źle szło mi na zajęciach z zaklęć. Był to mój drugi ulubiony przedmiot zaraz po wróżbiarstwie i nie spodziewałem się, że sprawi mi aż takie problemy.

kostki: 4,2 -> 1
epoka: 3 (średniowiecze)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 22
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1464
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 956
http://www.czarodzieje.org/t13356-ruth-wittenberg
http://www.czarodzieje.org/t13361-relacje-ruth
http://www.czarodzieje.org/t13357-soho
http://www.czarodzieje.org/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sro Maj 03 2017, 16:21

Zagadnięta przez @Peter Borthwick Ruth na jednych ze swoich ulubionych zajęć nie mogła odpowiedzieć inaczej, niż promiennym uśmiechem. Bardzo doceniała starania Krukonów i czuła się z nimi naprawdę związana, widząc, jak każdy z nich stara się wykonać powierzone zadanie jak najlepiej. Wkład własny Lotty również wzbudził w niej niemały podziw i nie pozostawało jej nic innego, jak pozostać w takim dobrym nastroju do końca lekcji.
-Cześć. Oczywiście, że potrafimy, w końcu całkiem bystre z nas kruczki – przywitała się z Peterem sama do końca nie wiedząc, czemu zareagowała aż tak pozytywnie. Nie miała w końcu w zwyczaju rzucać sympatycznych komentarzy w każdą napotkaną osobę, ale ten Krukon był tak serdeczny wobec niej i Lotty, że nie sposób było mu odmówić uśmiechu.
Wsłuchała się uważnie w odpowiedź nauczyciela, kiwając ze zrozumieniem głową. Trochę pokrzyżowała jej co prawda plany, przez co musiała wywrócić swoje poszukiwania do góry nogami, ale zawsze była to merytoryczna informacja, stąd dla Ruth niemalże niezbędna. Dobrze, że są jeszcze nauczyciele, którzy potrafią normalnie odpowiedzieć na postawione pytanie bez robienia krzywych min czy wywracania oczami w geście znużenia.
Trafiając do pary z Williamem Walkerem na początku pomyślała, że może powinna zrobić jakieś przedstawienie, na zasadzie ciśnięcia w niego zaklęciem z siłą, która poruszyłaby mężczyznę z miejsca, ale cóż… To była jednak Ruth. Ona doprawdy nigdy sama nie wpadłaby na to, żeby robić wokół siebie szum i ściągać uwagę, nawet jeśli wiedziała, że potrafi rzucić to zaklęcie poprawnie, choć wymagało od niej niemałego skupienia.
-Pozwól Will, że zacznę – poinformowała chłopaka, kiedy zdążyli już do siebie podejść i obróciła nadgarstek trzykrotnie, machnąwszy różdżką na pusto, celem przypomnienia sobie, jak powinien wyglądać poprawny ruch ręką przy tym zaklęciu. Chwilę potem bardzo zwyczajnie, bez zbędnych ruchów i min wypowiedziała formułę zaklęcia, celując różdżką w stronę Walkera. Dziesięć minut to bardzo długo, jeśli chodzi o siedzenie i nic nie robienie, a przecież nie musiała pilnować, czy prefekt oddycha podczas swojej podróży w przeszłość, więc oparła się o ławkę obok i zaczęła rozglądać po klasie, co jakiś czas sprawdzając upływające minuty. Po dziesięciu była już tak wynudzona, że gdyby nie fakt, iż za chwilę sama miała polecieć gdzieś w środek wydarzeń historycznych, pewnie z nudów zaczęłaby łazić po ścianach.

Kostki: 3,3 +6 (za kuferek) + 1(za studenta) = 13
Czas działania: 10 minut
Punkty w kuferku: 52
Kostka na epokę:4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 395
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 464
http://www.czarodzieje.org/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://www.czarodzieje.org/t14408-william-walker#381575
http://www.czarodzieje.org/t14185-william-walker
http://www.czarodzieje.org/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sro Maj 03 2017, 17:18

Musiałem przyznać, że średnio podobał mi się fakt, że trafiłem do pary z @Ruth Wittenberg. Słynęła z zaklęć, a ja mimo że je lubiłem, to kolejne zaklęcie nie było znowu takie łatwe. Mimo wszystko nie dałem po sobie poznać jaką presję wywiera na mnie dziewczyna. Pierwsze zaklęcie było banalne, to niekoniecznie. Zdawałem sobie sprawę, że dla dziewczyny nie było ono zbyt wymagające. Na Merlina, dlaczego akurat ona?
Nie spieszyłem się z podejściem do niej, ale w końcu się pofatygowałem. Coś czułem, że za chwilę zaboli mnie ego. Skinąłem Ruth głową na przywitanie i nie protestowałem kiedy chciała zacząć.
Zanim się obejrzałem byłem w innej epoce. Nie sądziłem, że będę krócej niż dziesięć minut. Stałem na ulicy Londynu, wokół mnie było mnóstwo ludzi. Chciałem poznać epokę w której się znalazłem. Zauważając sklep podszedłem do niego i zerknąłem na gazetę. Data wskazywała na lata 90. XX wieku. Cóż, jakoś daleko w czasie się nie przeniosłem. Włożyłem ręce do kieszeni i spokojnie przechadzałem się po ulicy. Prawdę mówiąc wolałem być tam krócej. Zacząłem się zastanawiać nad tym jak mi wyjdzie zaklęcie. Z tym skupieniem, które miałem teraz? Na pewno dosyć kiepsko. Musiałem zacząć planować jak wyjść z twarzą z zaistniałej sytuacji. Nie zwracałem uwagi na to co się wokół działo. Z jednej strony chciałem już wrócić, ale z drugiej chciałem nigdy tam nie wracać.
Jak zwykle nie było ważne to czego chciałem, bo po chwili znów znalazłem się w klasie. Spojrzałem z uznaniem na Ruth, dziewczyna naprawdę znała się na rzeczy.
- Brawo, jeśli cię to interesuje, wylądowałem w latach dziewięćdziesiątych. Następnym razem swój talent możesz wykorzystać do lepszych rzeczy. - powiedziałem i puściłem jej oczko.
To była pochwała, tak sądzę, a takowe z moich ust padają niebywale rzadko. W każdym razie powiedziałem te słowa ja, więc nie obyło się bez podtekstu.
Westchnąłem, nie było sensu zwlekać. Moje skupienie było praktycznie zerowe, wizja porażki mnie dekoncentrowała.
- Restitue History! - rzuciłem słowa zaklęcia. Zaklęcie się raczej udało, aczkolwiek wiedziałam, że nie mam co liczyć na dorównanie dziewczynie. Po dwóch minutach dziewczyna wróciła do klasy, a ja nawet na nią nie spojrzałem. Miałem rację, moje ego ucierpiało.

Kostki: 4 i 4 + 1 za studia i 1 za kuferek = 10
Epoka: 6 -> lata 90. XX wieku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 983
Dodatkowo : ćwierć wila
  Liczba postów : 521
http://www.czarodzieje.org/t14411-bianca-zakrzewski?nid=3#381696
http://www.czarodzieje.org/t14415-pianki-bianci#381731
http://www.czarodzieje.org/t14416-bianca#381732
http://www.czarodzieje.org/t14414-bianca-zakrzewski




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sro Maj 03 2017, 17:37

Podeszłam do Theo. Byłam zadowolona, że to z nim przyszło mi pracować. Zaklęcie wydawało mi się bardzo trudne, a nie byłam asem z tego przedmiotu. Udało mi się wyczarować te kule, ale one również nie były jakoś wybitne. Wolałam @Theo Romeo U. Evermore niżeli miałabym dostać kogoś kompletnie nieznajomego i się przy nim skompromitować. Nie sądziłam, że zaklęcie w ogóle mi wyjdzie, co więcej, obawiałam się, że wyrządzę chłopakowi jakieś szkody.
- Theo, ja nie jestem jakoś super dobra, wybacz mi jak cię rozszczepię albo coś w tym stylu... - czułam się zobowiązana go uprzedzić. Pozwoliłam sobie zacząć. Próbowałam się skupić, ale byłam po prostu zbyt przerażona poziomem tego zaklęcia. Przełknęłam ślinę.
- Restitue History! - wypowiedziałam formułę zaklęcia, czekając aż Theo przeniesie się w czasie. Trwało to jednak tylko kilka sekund.
- Niech to szlag... - przeklęłam cicho. - Przepraszam, spróbuję jeszcze raz.
Ponowiłam próbę i tym razem Evermore zniknął na trochę więcej czasu. Nie trwało to jednak dłużej niż minutę, ale byłam w gruncie rzeczy zadowolona, że cokolwiek się stało.
Uśmiechnęłam się do chłopaka, jak na trudność tego zaklęcia poszło mi całkiem nieźle.
- Jesteś cały?

Kostki: 1, 4 + 1 za studia = 5 -> 4
Epoka: 1 -> Prehistoria
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Bristol, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 103
  Liczba postów : 30
http://www.czarodzieje.org/t14387-felicity-d-clarke#380846
http://www.czarodzieje.org/t14391-zolte-relacje
http://www.czarodzieje.org/t14390-wiadomosci-felki#380863
http://www.czarodzieje.org/t14389-felicity-d-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sro Maj 03 2017, 20:54

Felka była z siebie dumna. Opanowała zaklęcie bez jakichkolwiek problemów. Ten mały sukces w duchu ją bardzo cieszył. Słuchała z uwagą profesora. Uwielbiała zaklęcia, a ta lekcja ją pochłonęła do reszty. Nie zwracała uwagi na innych uczniów. Właściwie tak już miała, no chyba, że ktoś się wyróżniał, albo zadał pytanie Ramirez'owi, wtedy zerkała w tamtą stronę na właściciela głosu skierowanego do nauczyciela.
Następne zaklęcie, które mieli ćwiczyć nie spodobało się jej. Nie przepadała za takimi niespodziankami i innymi miejscami nawet jeśli to nie miała być teleportacja w przeszłość czy coś... W ogóle po co jej to? Na historię magii? I dlaczego musiała być w parze ze ślizgonką. Bała się do niej podejść, ale w końcu musiała jeśli nie chciała dostać Trolla.
- Cześć. - Przywitała się z @Oriane L. Carstairs. - Jeśli nie masz nic przeciwko to ja zacznę. - Zwróciła się do dziewczyny z nadzieją, że ta lekcja skończy się jak najszybciej. Nienawidziła pracować w parach.
- Restitue History. - Wycelowała w koleżankę i przeniosła ją w epokę. Zagryzła dolną wargę zdenerwowana i czekała na jej powrót.

Kostki: 6 i 4 = 10 (+2 za kuferek) to 12, czyli na 5 minut
Kostka na epokę: 2 (Starożytność - tam leci Felka)
Kuferek: 16
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 298
  Liczba postów : 1387
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 00:53

- O rany! Ale super! - wydusiła podniecona, kiedy Nebbie potwierdziła plotki - Będę waszą groupie, totalnie!
Ettie próbowała swoich sił w grze na kilkunastu instrumentach. Swego czasu łapała się wszystkiego, próbując znaleźć jakiś talent. Niestety nie była w niczym dobra: grze na instrumentach, śpiewaniu, malowaniu, tańcu, lepieniu garnków czy robieniu na drutach. W końcu się poddała.
Wzruszyła ramionami na pytanie koleżanki. Nie miała pojęcia, co takiego zrobiła inaczej niż Nebbie, że uzyskały inny wynik. Może właśnie to rzucanie zaklęć było jej talentem.
Kiedy nauczyciel przedstawił im kolejne zaklęcie, które mieli dziś opanować, oczy Ettie rozbłysły jak latarnie. Była prawdziwą pasjonatką historii. Przeniesienie się do przeszłości było jak spełnienie marzeń.
W końcu zostali przydzieleni w pary i Ettie zerwała się z miejsca, biegnąc jak szalona w stronę Candy.
- Powodzenia! – rzuciła tylko w stronę Nebraski i zaraz wylądowała przy ławce @”Candida Feliciana Miramon”.
- Cześć, cześć, cześć! – przywitała ją rozemocjonowana, podskakując lekko – To co? Czarujemy? Mogę zacząć.
Poczekała chwilę, dając Hiszpance szansę na mentalne nastawienie się na podróż w czasie i rzuciła zaklęcie.
- Restitue history – najwidoczniej się udało. Ettie pomachała dłonią przed twarzą Krukonki - dziewczyna była w transie.
Ettie przyglądała jej się przez ten cały czas, najpierw obgryzając paznokcie z podekscytowania, później z nudów. Sama bardzo chciała być już na jej miejscu, ale trans trwał i trwał, i trwał. W końcu skończyły jej się paznokcie i nie bardzo wiedziała już co ze sobą zrobić, na szczęście Candy się ocknęła.
- Jak było? – doskoczyła do niej natychmiast – Zresztą sama zobaczę. Dawaj teraz mnie!
Rozłożyła ręce na boki i przestała na chwilę podskakiwać, tak jakby to mogło przeszkodzić Candidzie w trafieniu w nią z połowy metra.

Kostki: 5+6-1 (za 6. rok)+ 3 (za 24 pkt w kuferku) = 13 (Candy ma 10 minut)
Epoka dla mnie: 6 – lata 90. XX wieku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1608
Dodatkowo : animag (grizzly)
  Liczba postów : 1589
http://www.czarodzieje.org/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://www.czarodzieje.org/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://www.czarodzieje.org/t13807-love-letters#365644
http://www.czarodzieje.org/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 12:33

Leo był całkiem pewien, że nikt nie oczekuje od niego niewiadomo jakiej ilości taktu. Raczej uważał się za dobrą osobę, która potrafiła myśleć o innych - ale był też bezpośredni i uparty, toteż czasem mogło być ciężko do niego dotrzeć. Mimo wszystko akurat Ezra nie powinien od niego zbyt wiele wymagać. No bo proszę, pytanie czy miejsce obok jest zajęte? Gryfon był prawie pewien, że to krzesełko po prostu na niego czekało. Z kim Krukon mógłby chcieć spędzić czas, jeśli nie z nim?
- Skromniutko - mruknął z niedowierzaniem. Dalej uważał Ezrę za tego inteligentnego, chociaż faktycznie raczej nie spotykał go z nosem w książkach. Potrafił jednak zrozumieć, że czasem coś zwyczajnie wychodzi, a czasem nie. W jego przypadku było tak właściwie zawsze - nie miał żadnej reguły. Raz na jakiś czas jego zdolności magiczne postanawiały się nieco ładniej zaprezentować. Większość czasu jednak Vin-Eurico robił z siebie kompletnego idiotę...
No, przynajmniej na ONMS się znał. I na biciu ludzi.
- Twoja siostra? - Podchwycił, widząc spojrzenie swojego towarzysza skierowane w stronę dziewczyny, którą Leo przelotnie poznał na jednej lekcji. Miał wrażenie, że temat rodzeństwa jakoś nigdy w ich rozmowach nie wypłynął, więc może była to okazja na dowiedzenie się czegoś o Ezrze.
- Och, wow. Optymistycznie. Coś ci się stało? - Zmarszczył brwi z zaskoczeniem. To nie tak, że kompletnie niczym się nie martwił i ciągle się śmiał. Dbał o swoich przyjaciół, więc jeśli ktoś miał problem - gotów był pomóc.
Profesor zaczął opowiadać o nowym zaklęciu, a Leo był pewien, że i tak mu ono nie wyjdzie. Przynajmniej był w parze z Krukonem, który nie oczekiwał od niego raczej zbyt wiele. Gryfon wziął różdżkę, westchnął ciężko i uśmiechnął się przepraszająco.
- Restitute history - machnął różdżką, próbując się jakoś skoncentrować. Miał wrażenie, że jego towarzysz faktycznie na chwilę odleciał, ale... No, raczej nie działało to tak, jak powinno. - Czekaj, jeszcze raz. Restitute history! - Tym razem nie wydarzyło się zupełnie nic. Chłopak zrobił teatralnie smutną minkę, a potem zaplótł ręce na klatce piersiowej. - No, powal mnie swoimi zdolnościami.

Kostki: 4 i 1 + 1 (student), a potem 1 - czyli udaje mi się tylko na parę sekund i tyle
Epoka: Lata 90. XX wieku

______________________

Ahora entro en mi terreno


Y esta lucha te dedicaré.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 12:49

Theo nie było dane za bardzo poznać się z tamtą dziewczyną, która najwyraźniej i tak nie miała ochoty na rozmowy. Wyjątkowo postanowił uszanować jej decyzję - zresztą, profesor dość szybko przeszedł do drugiej części zajęć. Evermore słyszał o zaklęciu Restitute History, ale nigdy nie miał okazji go wypróbować. Wiedział, że jest ono trudne i zapewne większość klasy wyjdzie ze smutnymi minkami... Ale lubił wyzwania. Gdy został przydzielony do pary z @Bianca Zakrzewski jego motywacja jedynie wzrosła, bo znał się z dziewczyną i chciał wypaść jak najlepiej.
- Hej, Bianca - uśmiechnął się szeroko do jasnowłosej. Widział, że jest zestresowana i chciał jej jakoś pomóc, ale doskonale wiedział, że na ćwierćwilę zbyt dużego wpływu mieć nie będzie. - Spokojnie, będzie dobrze. No, dajesz - dodał pokrzepiająco.
Ciekaw był, jak to wszystko będzie wyglądało. Pierwsza próba dziewczyny jednak za wiele nie przyniosła - Theo poczuł się tak, jakby wszystko wokół niego zawirowało i tyle. Nie udało mu się wyłapać niczego, tak jakby podróż trwała raptem parę sekund.
- Jasne - przytaknął. Tym razem Bianca stanęła na wysokości zadania. Theo wziął głęboki wdech z zaskoczeniem, gdy wszystko wokół niego zaczęło się zmieniać. Wiedział, że to tylko iluzja, ale w tej chwili kompletnie o tym zapomniał. Rozglądał się z zafascynowaniem po miejscu, w którym się znalazł. Było to prawdziwe oblicze przyrody, z trawą bardziej zieloną niż w najpiękniejszych snach. Theo nie był w stanie skoncentrować się na jednej roślinie, ani nawet na tym, że niebo nie powinno być aż tak niebieskie. Wszystko zdawało się wyraziste i niezwykłe - nietknięte przez rozwijającą się ludzkość.
Niebo przeciął ciemny kształt, ale Theo nie miał czasu na jakąkolwiek identyfikację. Zaklęcie przestało działać i nagle znowu znajdował się w klasie zaklęć, która zdawała się być tak szara i nijaka, jak jeszcze nigdy.
- To było niesamowite - głos drżał mu z emocji, a oczy połyskiwały entuzjastycznie. Ogarnęła go nagła obawa, że zapomni o tamtym nieziemskim widoku. Musiał jak najszybciej pozostawić po nim jakiś ślad, rysunek - nie, wielki obraz! Nie wiedział tylko jak oddać urok i magię tego miejsca, którego nawet sam nie rozumiał.
Przyszła kolej na niego i Theo nie mógł nic poradzić na to, że był kompletnie rozkojarzony. Pierwsza próba przeniosła Biancę w przeszłość jedynie na kilkanaście sekund, druga zaś nie sprawiła nic.
- Strasznie cię przepraszam, zupełnie nie mogę pozbierać myśli... - Potrząsnął głową z rezygnacją. Żałował, że nie jest w stanie pokazać jasnowłosej tego, co on sam przeżył.

Kostki: 1 i 6 +1 (student), czyli udaje mi się tylko na kilkanaście sekund, a potem 5 - nie udaje się
Epoka: Prehistoria!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1614
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1818
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 13:36

Najwyraźniej Ezra nie był wcale tak dyskretny w tym całym gapieniu się i odpływaniu w głąb myśli, jakby chciał. Trochę ironiczne, skoro sam dawał Leo uwagę dotyczącą zwiększenia koncentracji. Może należało się do niej zastosować?
- Mhm... - mruknął obojętnie, potwierdzając tylko przypuszczenia Leonarda. Były dwie rzeczy, o których Ezra nie lubił rozmawiać - o swojej przeszłości i o rodzinie. Nie chodziło tylko o brak zaufania do ludzi, bo w końcu nawet Ruth nie miała kompletnie pojęcia o tych sprawach, mimo że zasługiwała na więcej. Po prostu łatwiej było, kiedy ludzie nie wiedzieli, kiedy dostrzegali tylko tę całą powierzchowność - a to Ezra stworzył sobie bardzo drobiazgowo. Po prostu lubił być postrzegany jako osoba otwarta, czasami zbyt niepoważna, czasami zbyt wyniosła.
Dlatego też na następne pytanie Leonarda, krótko zmarszczył brwi i wzruszył ramionami. Wiedział, że zbywanie tematów było naprawdę irytujące, ale jednocześnie dość wyraźnie wskazywało rozmówcy, żeby nie próbował dociekać.
- Nie. Dlaczego miałoby?
Jak się okazało, tematem drugiej części zajęć również była przeszłość. Czy szczególnie fascynowało to Ezrę? No niezbyt. Historia nigdy nie była jego mocną stroną i bardziej od przeniesienia się do konkretnego momentu z dziejów - chociaż zamierzał wynieść z tego jak najwięcej, bo przecież każda wiedza była wartościowa - zależało mu na poprawnym wykonaniu zaklęcia. To, że był w parze z Leonardem miało swoje dobre i złe strony. Złe, bo najwyraźniej Gryfon miał swój pechowy dzień. Przy jego pierwszej próbie Ezra zdążył odpłynąć zaledwie na kilka sekund, podczas których nic nie dostrzegł. Usłyszał tylko mocno drażniące słuch szczęknięcie metalu o metal. Przy drugiej nawet nic się nie wydarzyło. Dobre? Bo Krukon mógł przejść do własnej próby.
- To brzmi jak wyzwanie, a poprzeczki do pobicia nie ustawiłeś zbyt wysoko - zauważył złośliwie, nic nie robiąc sobie z teatralnie smutnej miny chłopaka. - Restitute history. - Może rzeczywiście Ezra miał tego dnia wyjątkowe szczęście, a może wreszcie zaczęły się ujawniać jakieś jego umiejętności. Tak czy inaczej, Leo otrzymał od Ezry aż pięć minut w przeszłości. - No i jak, chcesz to jakoś skomentować?

Kostki: 5 i 6 + 1 za studenta = 12 (5 minut)
Epoka: Średniowiecze
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1101
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1480
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 13:53

Z trudem powstrzymałem pogardliwe parsknięcie, gdy Hamiltonowi nie udało się mnie przenieść w przeszłość - nie zamierzałem być otwarcie niemiły. Dopiero za drugą próbą wpadłem w trans i wylądowałem na kilka chwil w starożytności.
Znalazłem się w starożytnym Egipcie, gdzieś na pustyni pomiędzy piramidami. Spojrzałem w dal i dojrzałem kolejną, jeszcze nieukończoną budowlę. Obserwowałem niewolników i było mi ich tak strasznie żal - to było nieludzkie. Miałem ochotę podejść bliżej, jednakże nagle zostałem wyrwany z transu - zaklęcie ślizgona było za słabe by utrzymać mnie w przeszłości dłużej niż ponad minutę - czego zwyczajnie żałowałem, bo to co zobaczyłem wydało mi się niezwykle fascynujące.

______________________


Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor. Świeci szyją jestem Modigliani, Modigliani. Zdejmuj suknię, W końcu sami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Skąd : Rosja
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 29
  Liczba postów : 27
http://www.czarodzieje.org/t13862-iv-damke
http://www.czarodzieje.org/t14294-iv-damke#377155
http://www.czarodzieje.org/t14293-iv-damke




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 14:26

Dobrali mu do pary Ślizgonkę. Zdążył już wyrobić sobie o niech niepochlebne zdanie, ale przecież nie wszyscy musieli być tacy jak uprzednio poznani. Zdziwił się, kiedy ochoczo zainicjowała rozmowę.
-Hej Viv, jestem Iv- Odpowiedział, również się uśmiechając.
Pozwolił dziewczynie czarować jako pierwszej. Zaklęcie udało się, a on sam przeniósł się kilka lat wstecz.
Szedł ulicami wielkiej metropolii. Zewsząd słychać było zgiełk miasta, rozmowy ludzi i warkot licznych samochodów. Wysokie budynki dookoła przysłaniały mu widok. Nie wiedział w jakim jest miejscu, ani w jakim jest czasie. W końcu trafił na jakiś plac. Rozejrzał się. Tym, co najbardziej przykuło jego uwagę były dwie, wysokie na kilkaset metrów, dwie wieże. Usłyszał dziwny dźwięk, trochę cichy, jednak znajomy. Stopniowo stawał się coraz głośniejszy. Iv rozpoznał w nim dźwięk wydawany przez lecący samolot, ale nie był w stanie zidentyfikować jego źródła. Spojrzał za siebie i ujrzał na niebie wielkiego, metalowego ptaka, sunącego wprost w kierunku jednej z wież.
Niestety, albo stety, zaklęcie okazało się trwać zbyt krótko by dowiedzieć się, jakie było zakończenie tego wydarzenia
- Wiesz co? Sam nie wiem. Nawet nie wiem dokąd i kiedy się przeniosłem. Zaklęcie trwało zbyt krótko -Odpowiedział na pytanie - Teraz moja kolej!
Wycelował różdżką w swoją partnerkę i rzucił zaklęcie. Jemu poszło nieco lepiej niż jej, bo posłał ją w przeszłość aż na 5 minut.
- A tobie jak udała się podróż? - Zapytał, uśmiechając się przyjaźnie do Ślizgonki


Kostki - 4+6=10 + 1 za kuferek
Epoka - 6 - lata 90 XX wieku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1463
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 1545
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 14:37

Iv czarował odrobinkę lepiej niż, więc szybko okazało się, że udało mu się przenieść mnie w przeszłość na całe pięć minut! Zapadłam w trans by po chwili obudzić się... o cholera, czy to była prehistoria!?
Stałam u wejścia jaskini i patrzyłam na znajdujących się tam ludzi - byli bardzo niscy, owłosieni i ubrani w skóry. Wyglądało to przekomicznie, bo nawet dorosłych mężczyzn przewyższałam o głowę.
Część z ludzi zajmowała się krzesaniem ognia za pomocą dwóch kamieni. To wyglądało niesamowicie, nigdy nie widziałam czegoś takiego! Spojrzałam na ścianę ich jaskini - widniały na niej kolorowe malowidła przedstawiające zwierzynę. Zaparło mi dech w piersiach - to wszystko wydawało się tak realne. Obróciłam się by spojrzeć na zewnątrz i usiadłam z wrażenia. Rozciągała się przede mną wspaniała, dzika równina, niedotknięta niszczącą działalnością człowieka.
W tym momencie ku mojej rozpaczy ocknęłam się. Spojrzałam na Iva z lekkim roztargnieniem i po chwili zebrałam myśli by odpowiedzieć na jego pytanie.
- To było... - westchnęłam z uśmiechem - niesamowite! Byłam w prehistorii!

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn again
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 3033
  Liczba postów : 1140
http://www.czarodzieje.org/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://www.czarodzieje.org/t13936-relki-lotki#368318
http://www.czarodzieje.org/t13932-lotta-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 15:16

Westchnęłam. Bri niemal od razu domyśliła się, że coś jest nie tak, więc tylko szepnęłam jej do ucha:
- Nie gadajmy o tym dzisiaj.
Tak naprawdę nie chciałam o tym gadać wcale - czułam się jako skończona idiotka, która zawiodła nie tylko siebie, ale też swoją siostrę. Dobrze wiedziałam, że Bri nie przepada za Willem, więc ta cała sytuacja była dla mnie wybitnie trudna.
Westchnęłam. Bri nie udało się przenieść mnie w przeszłość nawet na minutę - przez ułamek sekundy widziałam jakieś obrazy, jednakże zaklęcie się nie udało. Podeszłam do siostry i poklepałam ją pokrzepiająco po ramieniu.
- Nie przejmuj się.

______________________

What sort of creature musthe be who merely liked Charlotte, whose whole heart and senses were not entirely absorbed by her.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Brighton, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 107
  Liczba postów : 90
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14461-victor-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14462-kolejny-dear-do-kolekcji#383147
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14464-sowa-victora
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14465-victor-o-i-dear#383295




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Maj 04 2017, 16:48

Ślizgon zrobił wielkie oczy, kiedy @Gemma Twisleton powitała ich po francusku, a nawet zasalutowała. Czyżby Victor czegoś nie wiedział? Oj tam, weź tu zrozum Gemme. To będzie cud, jeśli kiedykolwiek będzie to miało miejsce.
Lekcja zaklęć rozpoczęła się, a Victor cieszył się, że profesor Ramirez miał chociaż trochę pojęcie o podejściu pedagogicznym do uczniów. Nie co, co pewien nauczyciel od transmutacji.
Dear'a niezbyt ciekawiła ta lekcja. Kolorowa kula światła? Po cholerę mu to? Zerknął na tablice i od razu wyczaił w tłumie tego dzieciaka @Monte Noir. Victor uwielbiał pracę w grupach.
- O! Siema... - Podszedł do młodego i przywitał się. - Dobra zaczynamy. Nie wiem po co mi to umieć, ale jak nic się nie stanie to w moim przypadku to nic dziwnego. Zaklęcia są dla mnie, jak eliksiry. - Niebezpieczne. Victor nawet z Reparo potrafił zrobić sobie krzywdę, sobie i innym. Czy on był na serio Dear'em? A może go podmienili w szpitalu?
- Restitue History. - Wycelował w chłopaka i nic się nie stało bo Monte zaraz wrócił. - Chyba nie działa. Czekaj, nie ruszaj się. Restitue History! - Wypowiedział zaklęcie nieco głośniej. O! Teraz się udało.


Kostki: 3, 5 = 8 / 6 parzysta (kilka sekund nic nie zobaczył, a potem na minutę)
Kostki na epokę: 5 (XIX wiek)
Kuferek: 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pią Maj 05 2017, 13:28

Wszyscy dookoła nieźle się bawili, rzucając na siebie zaklęcie cofające w czasie, a Candy cieszyła się przede wszystkim tym, że nie musiała na siłę szukać partnera do pracy i to profesor porozdzielał zgromadzonych uczniów. Jak na początku miała bardzo podły humor, tak teraz nawet uśmiechnęła się, widząc biegnącą jak szaleniec Gryfonkę.
Hej! – powiedziała głośno. Wstała z krzesła, wiedząc, że dziewczyna nie mogła doczekać się wypróbowania nowego zaklęcia. – Jasne, jasne – przytaknęła. – [b[Ty pierwsza, jeszcze jak ja cię przeniosę, to nie wrócisz.[/b] – Wyszczerzyła się.
Podróż w czasie wydawała się niezwykle emocjonująca, ale z drugiej strony nie wiedziała, gdzie się przeniesie, w jaki moment w historii, w środek jaki wydarzeń… Zaczęły jej się pocić dłonie, ale na krótko – naraz poczuła na sobie zaklęcie i pojawiła się w środku średniowiecznej potyczki. Zapewne uciekałaby, ciskając zaklęciami w innych, ale wiedziała, że to tylko trans, iluzja i nic jej nie grozi. Wtedy zaczęła przyglądać się uważniej rycerzom i ich strojom, a także otoczeniu. Miała na to naprawdę dużo czasu. Gdy się jej kończył, obraz powoli się rozmazywał. I zaraz wróciła na środek sali w Hogwarcie.
To było super! – krzyknęła, podekscytowana. – Musisz częściej rzucać na mnie to zaklęcie – stwierdziła. Chwile opowiadała o tym, co widziała, ale gdy zobaczyła, jak bardzo niecierpliwi się Ettie, nie czekała dłużej i złapała różdżkę i rzuciła: – Restitue history. – Zaklęcie zadziałało bez problemu.

KOSTKI: 5 + 4 + 1 (student) + 2 (kuferek) = 12 (Ettie, tylko pięć :c)
EPOKA: 3 (średniowiecze)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 471
  Liczba postów : 556
http://www.czarodzieje.org/t13688-aleksander-cortez
http://www.czarodzieje.org/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://www.czarodzieje.org/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://www.czarodzieje.org/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pią Maj 05 2017, 19:58

Bardzo możliwe, że ostatnio mniej od siebie wymagał i do wszystkiego zaczął podchodzić aż na za spokojnie i lekceważąco przez ciągłość ostatnio bardzo dobrze rzucanych zaklęć. To też nawet informacje od Ramireza potraktował obojętnie.
Przyszło mu rzucać zaklęcia z @Calum O. L. Dear, kojarzył go z widoku, ale nie mieli jeszcze okazji się lepiej poznać. A szkoda... Wielka szkoda.
- Dziękuję, rozumiem - odpowiedział profesorowi na odpowiedzenie na jego pytanie. Chociaż jednocześnie odpowiadając Krukonce zawarł w wypowiedzi odpowiedź na jego pytanie i Cortez mógł spokojnie wyciągnąć ją z jego poprzednich słów. A jednak ten jeszcze odniósł się do drugiego pytania. Za co był mu wdzięczny i uśmiechnął się na koniec chcąc pokazać, że to zrozumiał i niema więcej pytań.
Faktycznie wyglądał na średnio zadowolonego i czymś rozkojarzonego. Więc kiedy to tylko na sekundę został przeniesiony do jakiejś epoki nie dostrzegł niczego niż polany która błysnęła przed oczyma przez ten czas.
- Echhh, a fajnie się zapowiadało. No i spoko - rzucił trochę zawiedziony, ale nie miał mu tego też za złe.
- No dobra teraz moja kolej - powiedział i przygotował się, o ile wyciągnięcie różdżki przed siebie i wycelowanie jej w chłopaka można było nazwać przygotowaniem się do tak trudnego zaklęcia.
- Restitue history - wypowiedział i przez chwilę miał już obraz w głowie gdzie by go wysłać. Ale zupełnie nic się nie stało.
- Ci się przynajmniej coś udało. - Powiedział spoglądając na Caluma, a następnie na @Marco Ramireza rzucając cicho:
- Tym razem mi nie wyszło, przepraszam. - Kierując te słowa zarówno do Krukona jak i nauczyciela.

Kostki: 4 i 2 + 0(VII klasa) + 1kuferek = 7 A później nieparzysta (5)
Kuferek: 12 = +1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 788
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pią Maj 05 2017, 20:00

- Ej, nie wiedziałam, że Lotta to Charlotte - przyznała młodszej Hudsonównie. Było to może i głupie, ale Charlotte jakoś tak zupełnie nie pasowało do Krukonki.
Później już się nie odzywała i próbowała słuchać nauczyciela. Nigdy nie była mistrzem koncentracji i tym razem rozproszył ją kosmyk włosów, który właził jej w oczy. Najpierw próbowała go zdmuchnąć, ale cały czas wracał. Próbowała założyć go za ucho, ale cholera nie chciała się trzymać. Żeby do oczu leźć to był wystarczająco długi, psia dupa.
Gdzieś w tobie powinny były walać się jakieś wsuwki. Zaczęła wywalać z niej wszystko na ławkę. Zawsze musiała wrzucać do niej wszystko tak bez sensu, a potem nic nie dało się znaleźć. Ja pierdolę. I jeszcze podręcznik z zielarstwa jej zleciał z ławki i powypadały z niego kartki. No po prostu zajebiście. Co jeszcze? Nim wszystko pozbierała, profesor skończył tłumaczyć zadanie i przydzielił ich w pary. Nawet nie słyszała co mają zrobić.
Spojrzała na tablicę. Sheridan. Świetnie. Nie mógł ich zastawić tak jak siedzieli w ławkach? Roszad mu się zachciało. Może niech imprezy integracyjne organizuje zamiast lekcji...
Wepchnęła wszystkie rozsypane papiery ze złością do torby i podeszła do Krukona. Szczeniak jak zwykle patrzył na nią tym swoim pogardliwym spojrzeniem. Rozpieszczony bachor. Czekała jeszcze na jakiś złośliwy komentarz z jego strony, ale najwyraźniej bez widowni nie był już do tego taki chętny.
- No to rzucaj. Na co czekasz? - warknęła w odpowiedzi. Sama nie mogła zacząć, bo nawet nie wiedziała co teraz ćwiczyli.
Tym bardziej zdziwiła się, kiedy nagle uświadomiła sobie, że stoi na ogromnym placu, w tłumie ubranych w tuniki, wiwatujących ludzi.
- Co do kurwy..? - skomentowała pod nosem, próbując odepchnąć człowieka, który prawie na nią właził. Jej ręka przeleciała przez faceta - O w pizdu... - ponownie popisała się elokwencją. Nie no, fajne zaklęcie. A jak się wraca?
Obróciła się jakby szukając jakiegoś wyjścia i wtedy zobaczyła do czego wiwatował tłum. Pięćdziesiąt jardów od niej wznosił się łuk triumfalny. Tłum zasłaniał przejeżdżających przez niego, ale z jej wiedzą historyczną i tak nie wiedziałaby kim byli i o co chodziło.
- Ave Cezar… - mruknęła bez entuzjazmu krzywiąc się za każdym razem, gdy przechodziła przez nią czyjaś ręka. W końcu miała już tego tak dość, że sprałaby kogoś po pysku, gdyby tylko mogła. Wtedy wizja się rozmyła, a przed nią znowu sterczał Sheriadan.
- Ech... znowu ty - mruknęła, chociaż wcale nie tęskniła za przechodzącą przez nią gawiedzią.
Podejrzała szybko w innej parze jak brzmiało zaklęcie i wycelowała różdżkę w chłopaka.
- Resitute history – rzuciła bez przekonania. Oczy Krukona na moment zaszły mgłą, ale zaraz potem wyszedł z transu. Chyba nie tak to miało wyglądać – Resitute history – spróbowała jeszcze raz na odwal. Nie wyszło. Ojej, jaka szkoda – No i chuj... – wzruszyła ramionami – Wali mnie to, poproś kogoś innego.
Odwróciła się napięcie i wróciła do ławki. Opadła na krzesło i odgarnęła z oczu włosy, które natychmiast wróciły na swoje miejsce. No ja pierdolę, kurwa mać. Zapomniała o tym gównie.


Kostki: 6,1 + nieparzysta
Epoka: 2 - starożytność

Sorki. Zapomniałam, że powinnam mieć pms w tym wątku, więc kicknął z opóźnieniem.

______________________


THE NAME'S TWISLETON. GEMMA TWISLETON


Ostatnio zmieniony przez Gemma Twisleton dnia Pią Maj 05 2017, 20:20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 119
  Liczba postów : 332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pią Maj 05 2017, 20:06

Był ciekaw w jakie miejsce i epokę udało mu się przenieść Lysandera, jednak widząc, że nie jest on zbyt przychylnie nastawiony do prowadzenia z nim jakiejkolwiek wymiany zdań, postanowił go o nic nie pytać, choć z trudem powstrzymał się od wypowiedzenia kąśliwego komentarza, który miał na końcu języka, widząc jego nieprzychylne nastawienie i kwaśną minę. W porę jednakże ugryzł się w język, nie chcąc się wdawać w zbędną polemikę i powróciwszy na swoje miejsce w ławce, zaczął przyglądać się poczynaniom innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : King's Lynn
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 67
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14455-gabriel-m-sheridan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14467-przybleda-do-przygarniecia#383314
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14468-gabriel-sheridan#383317
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14466-gabriel-m-sheridan#383303




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Maj 06 2017, 00:10

Dlaczego on się łudził, że Gemma napomknie chociaż słowem na temat tego gdzie była i co widziała? Zasugerował się być może tym, jak reagowały pozostałe osoby w pomieszczeniu, z drugiej strony wiedział przecież, że ta ruda była trochę inna niż cała reszta. W dodatku na dzisiejszych zajęciach wydawała się na dodatek wściekła jak rozjuszona osa. Kolory się nawet zgadzały! Podobnej, negatywnej reakcji na swój widok raczej się spodziewał, ba! To jej "znowu ty" nawet go rozbawiło, wywołując krótkie parsknięcie, połączone z idiotycznym, krzywym uśmiechem. -Też mi się miło widzieć!- odpowiedział ironicznie, rozkładając lekko ramiona, udając, że jak najbardziej z tej okazji mógłby ją nawet uściskać. Nie. Wolał, żeby się do niego za bardzo nie zbliżała, podziękował za taką wątpliwą przyjemność. A kiedy już myślał, że straci ją z oczu i zamiast tego zobaczy coś rzeczywiście ciekawego; coś nie pyknęło. Tu też nie nie powinien zdziwić ani trochę! Chociaż mimo to, zmarszczył brwi, patrząc na nią bez słowa z brakiem zrozumienia (głównie dla jej wściekłości) i jakimś cieniem ciekawości. No co, ciekawski był zawsze.. Ale przecież nie zapyta o jaką cholerę jej chodzi. Ani nie da jej jednej z kilku gumek do włosów, które zwykle opinały jego nadgarstek. -Obejdzie się.- kopiącego się nie leży! Czy jakoś tak. Rzecz w tym, że niespecjalnie chciało mu się w podobnym przypadku okazywać jej złośliwości. Wzruszył ramionami, uśmiechnął się pod nosem, odwracając na pięcie, by zaraz po tym wrócić na swoje miejsce. I dobra, przeszło bezboleśnie. Trochę szkoda, że nie dane mu było zobaczyć kawałka historii, ale nic takiego się nie stało; teraz mógł się za to świetnie bawić, obserwując jak ruda klnie na swoje złośliwe włosy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn again
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 3033
  Liczba postów : 1140
http://www.czarodzieje.org/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://www.czarodzieje.org/t13936-relki-lotki#368318
http://www.czarodzieje.org/t13932-lotta-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Maj 06 2017, 14:01

Mam wprawdzie lekkie obsunięcie, ale dzisiaj na sto procent będzie zamknięcie! @Oriane L. Carstairs i @Monte Noir - macie ostatnią szansę na uzupełnienie lekcji :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Brazylia
Galeony : 339
Dodatkowo : Opiekun Ravenclawu, Animag (Pantera), Zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 426
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3552-marco-ramirez




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Maj 06 2017, 21:25

Ramirez obserwował z uwagą pracą klasy - większość uczniów naprawdę przykładała się do zajęć. Gdy wszyscy skończyli, mężczyzna rzucił na tablicę zaklęcie - litery ułożyły się w nazwiska uczniów, wraz z ich ocenami.

@\"Marco Ramirez" napisał:

@Nebraska Jones – Nędzny
@Peter Borthwick – Zadowalający
@Lysander S. Zakrzewski – Zadowalający
@Evie Hemmer – Okropny
@Roksana Delamar – Powyżej oczekiwań
@Vivien O. I. Dear – Zadowalający
@Pandora L. Lebiediew – Powyżej oczekiwań
@Tequila I. M. Evermore – Zadowalający
@Lotta Hudson – Powyżej oczekiwań
@Bocarter Hamilton – Nędzny
@Bridget Hudson – Okropny
@Gabriel M. Sheridan – Zadowalający
@Calum O. L. Dear – Okropny
@Ruth Wittenberg – Wybitny
@William Walker – Zadowalający
@Bianca Zakrzewski – Nędzny
@Felicity D. Clarke – Powyżej oczekiwań
@Harriette Wykeham – Wybitny
@Leonardo O. Vin-Eurico – Okropny
@Theo Romeo U. Evermore – Okropny
@Ezra T. Clarke – Powyżej oczekiwań
@Iv Damke – Powyżej oczekiwań
@Victor O. I. Dear – Nędzny
@Cándida Feliciana Miramon – Powyżej oczekiwań
@Aleksander Cortez – Okropny
@Gemma Twisleton – Okropny
@Gabriel M. Sheridan – Zadowalający
@Monte Noir – Troll
@Oriane L. Carstairs - Troll

Mężczyzna uśmiechnął się do uczniów i powiedział:
- Ci którzy dostali Nędzne  będą mieli możliwość poprawienia zadania w ciągu najbliższego tygodnia w moim gabinecie. Osoby z niższymi ocenami niestety nie opanowały zaklęcia
Następnie profesor wręczył po 10 punktów dla Ruth i Hariette które dostały wybitne oraz po pięć dla wszystkich osób, które otrzymały powyżej oczekiwań, po czym zakończył lekcję.

O zasadach poprawy napiszę w najbliższych dniach w gabinecie - osoby, które wezmą w niej udział będą mogły otrzymać umiejętność.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 107
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14603-erin-fox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14607-erin-fox#389201
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14606-erin-fox#389196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14605-erin-fox#389150




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pią Cze 23 2017, 14:10

Denerwowała się tym egzaminem, z resztą jak wszystkimi. Zacisnęła dłoń na różdżce w kieszeni szaty i wzięła głęboki oddech. Jej kolej, musi zebrać się do kupy i tam wejść. W końcu pchnęła drzwi i weszła do środka. Przywitała się, usilnie próbując sobie przypomnieć jak się nazywa. W końcu wydukała z siebie imię i nazwisko. Usiadła i poczekała na instrukcje. Zaczęła od teorii i był to dobry wybór. Pytanie wydało jej się banalne, to też się trochę rozluźniła.
- Zacznę od zwykłych, Alohomora i Avis. Ofensywne... Tumb... - Wszystko jej się poplątało w głowie i o mało nie podała zaklęcia defensywnego, na szczęście w porę ugryzła się w język i kontynuowała podając już poprawne zaklęcia.
-... Deprimo i Flippendo, a defensywne to Impedimento i Tumbus. - Komisja chyba jednak zauważyła jej wcześniejszą pomyłkę, bo nie wyglądała co prawda na zawiedzioną ale zachwytem też tego nie można było nazwać. Jednak się udało i dziewczyna była już lepiej nastawiona do praktyki. Wyciągnęła drugą karteczkę i nagle znalazła się w labiryncie. Szybko ogarnęła o co chodzi i ruszyła do wyjścia, jej zdaniem. Poradziła sobie całkiem dobrze, jeśli by zapomnieć, że prawie wpadła w jedną pułapkę. Końcowo jednak wyszła prawie pewna zwycięstwa.
Podziękowała komisji i wyszła, udało się.

Kuferek - Zaklęcia: 4
Wyrzucone kostki - teoria: 3 i 4
Wyrzucone kostki - praktyka: 3 i 4
Suma: 4 +4 = 8
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: tutaj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1463
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 1545
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sro Cze 28 2017, 17:27

Egzamin z zaklęć wydawał mi się ciut łatwiejszy niż ten z transmutacji, dlatego odrobinę się wyluzowałam. Przede wszystkim byłam dużo lepsza z dzisiejszego przedmiotu, ale również miałam ten komfort, że egzaminatorem był Ramirez, a nie ten stary piernik Craine.
Weszłam do sali i przywitałam się z nauczycielem oraz pozostałymi egzaminatorami, po czym wylosowałam zadanie teoretyczne.
- Podaj ogólną definicję zaklęcia i opisz, co wpływa na jakość czaru. - powiedziała koperta (czyż to nie brzmi absurdalnie?).
Po chwili zastanowienia (i po sięgnięciu do zasobów wiedzy w głębi mojego mózgu) niemalże bez zająknięcia wyrecytowałam:
- Zaklęcie jest to inkantacja, która pozwala na użycie magii. Zazwyczaj towarzyszy jej wykonanie odpowiedniego ruchu różdżką, aczkolwiek nie zawsze. Na jakość czaru wpływa przede wszystkim moc czarodzieja i jego doświadczenie, aczkolwiek dość duży wpływ ma również odpowiednie skupienie.
Ramirez uśmiechnął się serdecznie dając mi do zrozumienia, że tyle wystarczy, więc wylosowałam zadanie praktyczne.
- Spowolnij trzech przeciwników odpowiednim zaklęciem, a następnie unieruchom każdego za pomocą trzech różnych czarów.
W tym wypadku poszło mi znacznie gorzej. Wprawdzie bezproblemowo rzuciłam na wszystkich trzech Immobilus, co znacznie spowolniło ich ruchy, na jednego nawet udało mi się rzucić Petrificus Totalus, co go unieruchomiło, po chwili jednak zdekoncentrowałam się i straciłam kontrolę nad tym całym zbiegowiskiem.
Mimo to dzięki temu, że świetnie poradziłam sobie z teorią otrzymałam Powyżej Oczekiwań. Wydawało mi się lekko naciągane, ale nie zamierzałam narzekać. Byłam dumna, że to kolejny zdany Owutem. Wyszłam z sali gotowa na ostatni dzień egzaminów i test z obrony przed czarną magią.

Kuferek - Zaklęcia: 12
Wyrzucone kostki - teoria: 1, 6
Wyrzucone kostki - praktyka: 5, 2
Suma: 6 + 2 + 1 (za kuferek) = 9
Ocena: Powyżej Oczekiwań
Strona - losowania: tutaj

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1219
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1851
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Czw Cze 29 2017, 01:14

Nadszedł czas owutemów i Bridget nieustannie popadała w paranoję, że zupełnie sobie nie poradzi z całą tą szopką. Naprawdę, miewała nawet małe załamania nerwowe przy śniadaniu, kiedy próbowała utopić się w kubku soku dyniowego. Niestety koleżanki nie pozwoliły jej na to żałosne samobójstwo, więc stawiła się w sali zaklęć punktualnie. Jej myśli szarżowały i kiedy nadeszła jej kolej, myślała, że zemdleje z emocji. Usłyszawszy pytanie teoretyczne, wszystko wyleciało jej z głowy...
- Eee - zaczęła niewprawnie, brzmiąc, jakby z desperacją szukała odpowiednich słów (co było prawdą). - Na przykład Lumos... - I zacięła się. Poczuła, jak wysycha jej w gardle i jak język przykleja jej się do podniebienia. No teraz to już na pewno nic nie powie. Powiodła wzrokiem po sali, szukając pomocy, inspiracji, czy też może mózgu, który zdawał się właśnie pakować swoje walizki i przedwcześnie wyjeżdżać na wakacje. - Lumos i Nox - rzekła w końcu, lecz było to jej jedyna odpowiedź. Z przykrością pokręciła głową, że nie zna innych zaklęć tego typu, a egzaminator spojrzał na nią takim wzrokiem, że Bridget chyba tylko cudem nie popłakała się na miejscu.
Zadanie praktyczne okazało się być bardziej skomplikowane, ponieważ Bridget musiała obsłużyć zaklęciami mały tor przeszkód, aby piłeczka, która tkwiła na jego początku, dotarła do samej mety. Najpierw musiała wyczarować wodę (za pomocą Aquamenti), by piłeczka spłynęła rynną w dół. Ostatecznie docierała ona do pewnego rodzaju bramki, która była dla niej za mała. Bridget rzuciła na bramkę Engorgio, by stała się większa i przepuściła piłkę dalej. Była jednak zbyt wolna i nie zdążyła zaczarować zbiorniczka wodnego, więc piłka wpadła do niego. Dziewczyna zerknęła ze strachem na egzaminatora i powiedziała:
- Przepraszam, spóźniłam się z zaklęciem. Chciałam rzucić Glacius, by zamrozić ciecz i żeby piłka toczyła się dalej.
Jej słowa spotkały się z aprobatą egzaminatora, który jednak nie pozwolił jej powtórzyć zadania. Bridget była prawie pewna, że wyjdzie z sali bez pozytywnej oceny, ponieważ jej odpowiedź i test praktyczny wołał o pomstę do nieba, lecz ku jej zaskoczeniu otrzymała wynik Zadowalający! Nie był to szczyt jej marzeń i na pewno nie odzwierciedlał wszystkich jej umiejętności, ale nie był to Okropny ani Nędzny, więc Puchonka wyszła z sali z lżejszym sercem i nieco lepszym humorem. Teraz jeszcze siedem...

Kuferek - Zaklęcia: 16
Wyrzucone kostki - teoria: 5, 1
Wyrzucone kostki - praktyka: 1, 4
Suma: 1 + 4 + 2 = 7
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: #1

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 788
http://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
http://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Nie Lip 09 2017, 18:18

Nie stresowała się za bardzo egzaminami. Szkolne wyniki nie były najważniejszą rzeczą w jej życiu. Chciała po prostu zaliczyć i mieć to już za sobą. Zaklęcia lubiła na tyle, że mogła pozwolić sobie na podejście do egzaminu bez wcześniejszego przygotowania. A może to był błąd?
Kiedy weszła do sali egzaminacyjnej natychmiast pożałowała, że była zbyt leniwa, żeby zajrzeć do książek. Z drugiej strony, czy ona miała na to czas? Było mnóstwo przedmiotów, z których obawiała się trolla i to im musiał poświęcić całą swoją energię.
Podeszła do komisji, czując rosnącą kulę w gardle. Czara z napisem "teoria" napawała ją lękiem. Zdębiała zupełnie słysząc pytanie. "Podaj trzy zaklęcia ochronne (np. zabezpieczenie terenu przed ludźmi) oraz opisz działanie każdego z nich." O fak... kiedyś to wiedziała. Kiedyś.
- Protego... - poleciała banałem, ale tego przynajmniej umiała użyć, więc była go pewna - No i ono tworzy barierę chroniącą przed atakami. Na krótko... I jeszcze ten... eee... Nie jednak nie.
Zawstydzona, nie patrząc w twarze komisji przeszła do praktyki. "Zadziałaj na cztery przedmioty zaklęciami z każdego żywiołu." Noż, w mordę... tym razem wolałaby te zaklęcia wymienić. No bo na czym ona niby mogłaby tutaj użyć Aquamenti? Nie było tu za bardzo co napełniać wodą... Albo jakoś wątpiła w to czy ucieszą się, kiedy spali biurko Relashio...
Ostatecznie rzuciła Flante na jakiś pergamin, leżący przed komisją. Chciała go jeszcze spopielić, ale z jej różdżki wyleciały tylko iskry.
No cóż... skończ waść, wstydu oszczędź. Schowała różdżkę i machnęła na to ręką. Coś tam pokazała, powinna zdać. Pożegnała się z komisją i uciekła z sali, zastanawiając się nad cenami noży do seppuku.

Kuferek - Zaklęcia: 11
Wyrzucone kostki - teoria: 6,2
Wyrzucone kostki - praktyka: 6,2
Suma: 4+1=5
Ocena: Nędzny
Strona - losowania: http://www.czarodzieje.org/t8706p1000-losowania-na-egzaminy-i-oceny#392716

______________________


THE NAME'S TWISLETON. GEMMA TWISLETON
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   

Powrót do góry Go down
 

Klasa Zaklęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 17Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-