Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Wypadki Przedmiotowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Irlandia
Galeony : -17
  Liczba postów : 398




Gracz






PisanieTemat: Wypadki Przedmiotowe   Sob 12 Cze 2010 - 18:56

First topic message reminder :


Wypadki Przedmiotowe
Jest to oddział znajdujący się na parterze szpitalu Świętego Munga. Trafiają tu czarodzieje po eksplozjach kociołków, samooparzeń z powodu różdżek, bądź wszelakich kraks miotlarskich, a także wielu innych wypadków spowodowanych przez przedmioty.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 494
  Liczba postów : 239
http://www.czarodzieje.org/t15635-diana-charlotta-hazel?nid=1#421247
http://www.czarodzieje.org/t15644-d-hazel#421278
http://www.czarodzieje.org/t15643-diana-hazel
http://www.czarodzieje.org/t15636-diana-charlotta-hazel




Moderator






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Sro 25 Kwi 2018 - 12:08

Na szczęście kilka ostatnich dni było dla niej o wiele bardziej łaskawych, dzięki czemu mogła sobie pozwolić na powrót do pracy. Po dosyć nieprzyjemnym spotkaniu z mugolską dziewczyną pozostało już tylko kilka uporczywych siniaków zdobiących jej żebra, co naprawdę upewniało ją w przekonaniu, że były one złamane. Na szczęście żadnych innych widocznych śladów na ciele nie nosiła. Twarz była taka sama jak wcześniej, wyrwane włosy zastąpił blond meszek, który szybko został zafarbowany na czarno jak i reszta jej włosów. Dlatego też w końcu zdecydowała się na powrót do pracy. Pewnie też dlatego, że coraz trudniej było jej znosić samotność. A jednak będąc w mungu cały czas miała kontakt z innymi czarodziejami.
Ten dzień wcale nie zapowiadał się być radosnym. Nawał pracy, który został przydzielony na ramiona Hazel, szybko zaczął dawać o sobie znać. Nie wiedziała, czy to kara za te ostatnie kilka dni urlopu, czy zwykły zbieg okoliczności. Ale coś jej podpowiadało, że raczej ta pierwsza opcja była prawdopodobna.
Przed jej gabinetem stała kolejka, zanim zdążyła choćby przyjść do pracy. Widziała dużą ilość ludzi, w różnych stadiach zdrowia i miała świadomość tego, że wielu nawet nie było tymi, którymi zajmować się powinna. W końcu ona leczyła na oddziale zakażeń magicznych, nie miała większej styczności przykładowo z wypadkami przedmiotowymi. Ale wiedziała, że musi dać sobie radę.
Kiedy weszła do małego pomieszczenia, zobaczyła że na jej biurku już teraz leży znaczna kupka różnych dziwnych przypadków, z którymi musiała się dziś zmierzyć. Nie miała wyjścia. Tych kart było ze dwadzieścia, a wiedziała, że do końca dnia, znacznie jeszcze ich przybędzie.
Podeszła do parapetu okna i usiadła na nim, wyciągając paczkę papierosów z kieszeni kurki. Musiała opracować plan działania, a nie można było zrobić tego lepiej, niż przy szlugu. Dlatego też odpaliła jednego i mocno się zaciągnęła, jednocześnie otwierając okno. Z lubością wypuściła dym z płuc poza ściany tego pomieszczenia. Wiedziała, że nim wejdzie pierwszy pacjent, będzie musiała rzucić odpowiednie zaklęcie, aby zakryć ten zapach. W innym wypadku mogłaby źle skończyć.
Wypaliła i stwierdziła, że zacznie od pierwszej karty z brzegu. Jeśli wyjdzie na korytarz i zobaczy, że ktoś potrzebuje natychmiastowej pomocy, to po prostu zmieni swój tok postępowania. Póki co, w jej ręce wpadła pierwsza karta.
Mężczyzna, dosyć młody, bo zaledwie 22 letni. Follett. Nie znała go. Ale zamierzała poznać. Dogłębnie.
Ruszyła do drzwi i otworzyła je szybko, wystawiając tylko głowę na zewnątrz.
-Pan Follett? - rzuciła pytająco i nim ktokolwiek zdążył jej cokolwiek odpowiedzieć, wróciła do swojego gabinetu, po drodze zdejmując skórzaną kurtkę i rzucając ją gdzieś w kąt pomieszczenia. A niech leży i pięknie zdobi podłogę.

______________________


Każdy człowiek ma dwie twarze
Tylko nie każdy pozwala na to, aby druga wyszła na wierzch.

Ważne:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 306
  Liczba postów : 250
http://www.czarodzieje.org/t6704-arthur-louis-follett
http://www.czarodzieje.org/t16021-komu-komu-bo-ide-do-domu#437494
http://www.czarodzieje.org/t6705-alf-a
http://www.czarodzieje.org/t7339-arthur-l-follett




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Sro 25 Kwi 2018 - 12:36

Minęło sporo czasu zanim doczekał się, by ktoś wszedł do gabinetu przed którym czekał. Laska całkiem spoko, skórzana kurtka i krótkie włosy wskazywały jednak, że nie będzie to najprzyjemniejsza Pani doktor jaką spotkał. Nie zamierzał jednak rezygnować z możliwości zrobienia dobrego pierwszego wrażenia! Zbagatelizował więc te pierdoły.
Dopiero gdy usłyszał swoje nazwisko zdał sobie sprawę czemu do tej pory żadna szalona wiedźma go nie zaczepiła - wyczytywano pacjentów. On pierwszy? To dopiero go zaszczyt kopnął, zapisze to sobie w kalendarzyku. Uśmiechnął się do siebie, że może tym razem obejdzie się bez spędzenia całego dnia przed gabinetem, po czym wszedł do środka.
- Dzień doberek, Pani... - Tak, spod drzwi na pewno nie był w stanie dojrzeć co za tabliczka stoi na biurku. Zamierzał jednak robić dobrą minę do złej gry, zamknął się jadaczkę, żeby nie wyglądać jak ostatni kołek i skierował się w stronę biurka. - To właśnie mnie Pani szukała. Nie dobrze, kupa ze mną będzie problemów - Zaśmiał się, po czym wyciągnął dłonie przed siebie, jakby co najmniej nie mogła tej tęczy pryszczy i plam zobaczyć już od progu. - Wracam w parady równości, pomyliłem tylko farbę z wodą święconą, ale efekt wyszedł podobny. - zażartował, bo w zasadzie czemu nie mógł jej traktować jak równej sobie ziomeczki? Nie wyglądała w końcu na starą, ponurą i niedołężną.
Dopiero w tym momencie wpadła mu w oczy kurtka leżąca na ziemi. Myślicie, że co wpadło mu jako pierwsze na myśl? No ładne rzeczy tutaj musiały się dziać! Nie zamierzał zostawić tego bez komentarza, jak tylko lekarka orzeknie, że jednak nadaje się wyłącznie do leczenia psychiatrycznego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 494
  Liczba postów : 239
http://www.czarodzieje.org/t15635-diana-charlotta-hazel?nid=1#421247
http://www.czarodzieje.org/t15644-d-hazel#421278
http://www.czarodzieje.org/t15643-diana-hazel
http://www.czarodzieje.org/t15636-diana-charlotta-hazel




Moderator






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Sro 25 Kwi 2018 - 16:52

Chłopak, który wszedł do jej gabinetu był przynajmniej dziwny. Cały czas się szczerzył, jakby co najmniej Diana obiecała mu jakieś cukierki czy inne słodycze. Nawet Iva poruszyła się niespokojnie w umyśle panny Hazel przez tego jegomościa. Dziwny jakiś, nie lubię go rzuciła, wciąż go lustrując. Mnie też się on nie podoba. odpowiedziała Diana na słowa siostry. Jednak należy pamiętać, że przede wszystkim była profesjonalistką. Umiała zachować zimną krew i swoje własne odczucia na wodzy. Nie zamierzała pozwalać na to, aby jej prywatna opinia w tym momencie wzięła górę nad rozsądkiem. W końcu, ona sama pozostawiała wiele do życzenia. Podobnież...
Uniosła jedną brew, nie do końca pewna, co powinna odpowiedzieć. Owszem, zdarzały jej się już takie dziwne śmieszki, które w ten sposób próbowały zatuszować swoje własne błędy. Sądziła, że ten oto Follett może być dokładnie takim samym okazem.
-Panie... Arthurze. - szybko odnalazła imię pacjenta w pliku dokumentów które jej dostarczono. Zaczęła je przeglądać, zastanawiając się od czego tak naprawdę zacząć. Jakby nieświadomie podwinęła rękawy białej bluzki, którą miała na sobie, przez co oczom chłopaka mogła ukazać się cała gama jej tatuaży. A to nawet nie była połowa tego, co posiadała na swoim ciele! Nawet nie zmartwiła się faktem, co też mógł sobie właśnie w tym momencie o niej pomyśleć. Ona miała tylko zrobić swoje, a do tej pracy się przykładała.
Kiedy wyciągnął przed siebie dłonie, odeszła od biurka i podeszła do chłopaka. Delikatnie ujęła jego dłonie w swoje własne i przyjrzała się im. Obróciła je, świadoma że nawet to może przysporzyć mu bólu, ale nie widziała innego sposobu, aby mu pomóc.
Krzywy uśmiech pojawił się na jej licu, kiedy usłyszała te dziwne wyjaśnienia. Serio?! Parada równości?! Ten chłopak ma nie po kolei w głowie. rzuciła Iva, a Diana parsknęła śmiechem na tą wzmiankę.
-To teraz przyznaj się, co za zaklęcie Cię łupnęło? - zapytała, przenosząc wzrok na twarz chłopaka, aby mieć możliwość w miarę czego, by wykryć kłamstwo, które zapewne chciałby jej zaserwować.[/i]

______________________


Każdy człowiek ma dwie twarze
Tylko nie każdy pozwala na to, aby druga wyszła na wierzch.

Ważne:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 306
  Liczba postów : 250
http://www.czarodzieje.org/t6704-arthur-louis-follett
http://www.czarodzieje.org/t16021-komu-komu-bo-ide-do-domu#437494
http://www.czarodzieje.org/t6705-alf-a
http://www.czarodzieje.org/t7339-arthur-l-follett




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Czw 26 Kwi 2018 - 8:58

Dziwny? No rozumiem, że miałby płakać. Normalnie przybiegł by do ciebie ze łzami w oczach, by przytulić się do piersi niczym dziecko do matki. Ach... Nie pogardziłby. Jednak co się stało to się nie odstanie. Po prostu chciał zachować ten swój radosny urok, nawet jeśli oznaczałoby to zrobienie z niego niedojrzałego szczerzymorde.
Dziary? Jakie to już pospolite wśród czarodziei. Gdyby były one chociaż tak wyjątkowe jak zdjęcia. Dawały pełniejszy obraz. Jednak to były tylko większe czy mniejsze ślady szaleństwa, buntu. Normalność. Dlatego choć widział to spłynęło to po nim jak po kaczce.
Zaklęcie łupnęło? Halo, oddział nie bez przyczyny ma swoją nazwę. Szybciej mógł tu trafić po wypadku na miotle niż walnięciu się zaklęciem. - Zaklęcie? Ekspekto Pedalum! - Szedł w temat dalej, choć żartowanie z każdym dotknięciem dłoni stawało się coraz trudniejsze. Cóż, najwyraźniej delikatność nie wystarcza by to tak cholernie nie piekło. - A tak na serio łupnęło mnie z kociołka. Robienie Morphius, nic nadzwyczajnego. Zbyt szybko doprowadzałem ługiem do neutralnego pH. - Zaczął, ale chyba komuś idącemu w kierunku leczniczym nie musiał tego tłumaczyć do końca, nie? W końcu wyobrażał sobie jak to studenci z uzdrawiania odurzają się tym jego lekarstwem po kontach. Może gdyby studiował to sam by się do tego doprowadził?
Tłumacząc swój problem poczuł się zbyt mądry. Halo, czyżby wyniósł ze szkoły coś więcej niż kredę? Och nie, nie mógł doprowadzić by stał się mądrusiem! Oni zawsze trącali nudą. To by go zabiło. - Za to możesz mi powiedzieć czym łupnęłaś moje serce - Rozwiązał ten swój niewyparzony język. Zawsze to robił. Nawet jeśli to nie była najlepsza okoliczność. Czy to też nie była choroba?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 494
  Liczba postów : 239
http://www.czarodzieje.org/t15635-diana-charlotta-hazel?nid=1#421247
http://www.czarodzieje.org/t15644-d-hazel#421278
http://www.czarodzieje.org/t15643-diana-hazel
http://www.czarodzieje.org/t15636-diana-charlotta-hazel




Moderator






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Sro 2 Maj 2018 - 11:34

Miała prawo się pomylić. Przecież nawet nie prowadziła praktyki na tym oddziale. Została tutaj przysłała, nie wiadoo czemu. Może w ramach zemsty za zwolnienie, które ostatnio miała czelność wziąć? A może po to, aby ukarać ją za jakąś inną głupotę. Nic dziwnego, że pierwotnie postawiła na to, że chłopak oberwał jakimś zaklęciem. Na swoim oddziale to byłaby druga przypadłość, którą by rozważyła, a tutaj mogła od razu odrzucić magiczne zakarzenia w których ona się specjalizowała.
-W to Ekspekto Pedalum nawet jestem skłonna uwierzyć. - nie wiedziała, czemu tak nie miło odpowiedziała, ale słyszała śmiech, którym Iva zareagowała na jej słowa. Skoro ona nie upominała siostry, to znaczy, że wcale jeszcze nie było tak źle, jakby się mogło wydawać.
Patrzyła na niego, przy każdym wypowiadanym przez niego słowie. Doskonale wiedziała, jak wytwarza się eliksir o którym wspomniał. I wiedziała, że pewnie popełnił jeden z bardzo nagminnych błędów, któr podczas procesu warzenia tego eliksiru powstawały. Tylko że u niego wyglądało to paskudnie. Miał chłopak niewątpliwie pecha.
Podeszła do szafki która stała pod jedną ze ścian i wyciągnęła magiczny termometr (załóżmy, że coś takiego jest). Przyłożyła go do czoła chłopaka i po chwili zapiszczał on radośnie, obwieszczając, że temperatura jego ciała jest w normie. To uspokoiło Dianę. Przynajmniej tyle dobrego, że przez jego nieuwagę nie wdało się żadne zakażenie do jego ciała. Wtedy naprawdę dobrze by się złożyło, że trafiłby na nią.
-Temperatura w normie, to znaczy że nic poważnego się nie dzieje, prócz tego poparzenia. - wytłumaczyła mu, odkładając termometr na bok. Złapała różdżkę i podrapał się nią po głowie, próbując sobie przypomnieć odpowiednie zaklęcie. Najpierw musiała uleczyć mu ręce. Mogłaby podać po prostu eliksir wiggenowy, ale mogłoby to nie wystarczyć. Chłopak chyba sam zdawał sobie sprawę z tego faktu, skoro zdecydował się przyjść do Munga.
-Teraz spróbuję użyć kilku zaklęć, aby uśmierzyć ból i naprawić Twoje dzieło. - zaczęła, a chwilę potem ujęła jego dłoń delikatnie w swoją rękę. Przytknęła różdżkę i w tym momencie usłyszała jego kolejne słowa, dotyczące serca. Spojrzała na niego z lekkim niedowierzaniem malującym się na twarzy, nie zdolna do rzucenia zaklęcia, które rzucić zamierzała. Iva dosłownie płakała ze śmiechu. [i]To Ci się adorator trafił!/i] wyła.
-Jeśli zechcesz, to dopiero mogę łupnąć w nie coś, co nie pozwoli mu już dłużej bić. - powiedziała, uśmiechając się słodko. W końcu jednak wyszła z szoku i rzuciła zaklęcie Vulnus Alere. Z przyjemnością obserwowała, jak z dłoni chłopaka znikają brzydkie bąble. To samo poczyniła z jego lewa ręką uśmiechając się przy tym nieznacznie.

/Wybacz, że dopiero teraz odpis, ale majówka mnie trochę pochłonęła :)

______________________


Każdy człowiek ma dwie twarze
Tylko nie każdy pozwala na to, aby druga wyszła na wierzch.

Ważne:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 306
  Liczba postów : 250
http://www.czarodzieje.org/t6704-arthur-louis-follett
http://www.czarodzieje.org/t16021-komu-komu-bo-ide-do-domu#437494
http://www.czarodzieje.org/t6705-alf-a
http://www.czarodzieje.org/t7339-arthur-l-follett




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Czw 3 Maj 2018 - 22:42

Skoro on się pomylił, a potem ona to wszystko było w normie. Ludzie po prostu tacy są. Na początku coś zrobią, potem zastanawiają się gdzie jest błąd. Jakby to co najmniej miało jakieś znaczenie. Arthur na przykład wiedząc, że będzie popełniać błędy, postanowił mieć to w głębokim poważaniu. Śmiać się z błachostek, nie martwić pomyłkami i ignorować resztę ponurego, pomylonego świata.
Pewnie też dlatego jej niemiły ton, bo w sumie tylko to mogłoby urazić go w tej podpowiedzi, spłynął po nim jak po kaczce. W końcu sam to zasugerował. Zadatków co prawda na pedała nie miał, ale nigdy nie wiadomo co pani doktor w głowie siedzi. Może lubi trójkąty z gejami?
Stał jak ten kołek gdy ona krążyła w poszukiwaniu jakiegoś przedmiotu, który mógłby kojarzyć z magicznych przedstawień gdyby na nie chodził. To już o zwykły termometr rtęciowy tak trudno u czarodziei? To może Arthur skoczy do jakiejś mugolskiej apteki i zaopatrzy szpital w parę skoro wraz z zaburzeniami magii wkradły się braki w zaopatrzeniu.
W każdym razie Arthur zadowolony, że nie będzie mu chciała wbić termometru w tyłek, patrzył jak lekarka się uspokaja. No taka zimna się wydaje, ale najwyraźniej jakąś sympatię do pacjenta czuje. - Zaklęć? Jasne! Niech mnie Pani doktor zaczaruje, proszę! - Paplał dalej, chwytając kolejny kontekst. Łatwo nie będzie! Zbyć można każdego oprócz Arthura Louisa Folletta. Pewnie dlatego wszystkie kobiety, które go kiedyś otaczały gdzieś wyparowały, a sowa dawno zdążyła przytyć z lenistwa. Poczciwe, leniwe zwierze.
- Nie wątpię Pani doktor. Każdy lekarz w pewnym stopniu ma zadatki na mordercę! - Stwierdził, wykrzywiając twarz jakby co najmniej pozował do nowego wydania "Top 10 faces from Azkaban". Te zdjęcia naprawdę wyglądały nieziemską. Co prawda na przestrzeni dziesiątek lat nie było ich zbyt wiele w prasie, jednak ktoś w ministerstwie musiał trzymać akta tych ludzi i widzieć te zabójce spojrzenia gdzieś ponad obiektyw. To dopiero musi być pasjonująca persona! - Choć swoją drogą dalej czekam na jakąś gorącą poradę w sprawie łopoczącego serca. Jest Pani lekarzem, nie może mnie panie zostawić w takim stanie! - Zaprotestował, nie chcąc tak po prostu ucinać rozmowy. W końcu zaczęła się uśmiechać, już sam ten fakt mogliby oblać... Może zamiast kolejnej zagrywki po prostu powinien jej to zaproponować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 494
  Liczba postów : 239
http://www.czarodzieje.org/t15635-diana-charlotta-hazel?nid=1#421247
http://www.czarodzieje.org/t15644-d-hazel#421278
http://www.czarodzieje.org/t15643-diana-hazel
http://www.czarodzieje.org/t15636-diana-charlotta-hazel




Moderator






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Nie 6 Maj 2018 - 13:20

Nowy, czarujący kolega zaczynał coraz bardziej irytować pannę Hazel. Nie przywykła do tego, aby ktoś był tak namolny i by w ogóle próbował nawiązywać z nią jakikolwiek, poza zdawkowym "dzień dobry" i "do widzenia", kontakt. Zdarzyło się to tylko raz, w przypadku jednego pacjenta i nigdy nikt nie był na tyle odważny.
Zadatki na mordercę? Było to nazbyt oczywiste i przewidywalne. Zupełnie nie w stylu Diany. Obie doskonale wiemy, że ty wolisz się znęcać nad ofiarą, a nie od razu ją zabijać. rzuciła cicho Iva, przyglądając się swoim pięknie wypiłowanym paznokciom. Diana nie mogła sobie na to pozwolić, zbyt zajęta oglądaniem ran, które zadał sobie chłopak, ale mimo wszystko uśmiechnęła się krzywo. Co fakt, to fakt, po co od razu uśmiercać, skoro można wpierw się pobawić? ale na to pytanie retoryczne rzucone przez D, Iva nie zamierzała odpowiadać.
-Bo sadystą każdy z nas musi być. - odpowiedziała tylko na jego słowa, wciąż przyglądając się jego dłoniom.
Podeszła do jednej z szafek, gdzie jak wiedziała, znajdzie różnego typu maści i eliksiry, które wspomagają proces gojenia się ran. Szukała jednej, konkretnej maści, która paskudnie śmierdziała, ale za to działała niemalże natychmiastowo na tak rozległe poparzenia i zniszczenia skórne. Była zielonkawa jak dobrze zakatarzone gluty z nosa i taką też posiadała konsystencję. Ale na Hazel nie robiła już większego wrażenia.
Znalazła odpowiedni słoiczek i zdjęła wieczko, a do jej nozdrzy od razu doleciał zapach psich odchodów wymieszany z zapachem gnijącego zielska. Na Merlina, dlaczego to musi tak capić?! zapytała Iva, która przy pomocy nosa Diany mogła wyczuć ten zapach.
-Niektóre rzeczy capią i działają. - powiedziała D z brzydkim uśmiechem na ustach, nie świadoma, że słowa skierowane do siostry, wypowiedziała na głos. Traf jednak chciał, że mogła odpowiedzieć na niezadane pytanie pacjenta, co nie musiało jej od razu zdemaskować.
Dopiero wtedy usłyszała kolejne słowa chłopaka, dotyczące łopoczącego serca. Zaśmiała się głośno nie do końca pewna, co było z nim nie tak, że nawet w takim stanie miał ochotę na pseudo flirt.
-Jak ten zapach nie spowolni Twojego serca, to nic tego nie zrobi. - chyba tylko dlatego, że miała dzisiaj dobry humor, była tak miła dla tego chłopaka. W innym wypadku już dawno dostałby w pysk.
Rozsmarowała maść na jego dłoniach i chwyciwszy swoją różdżkę, rzuciła zaklęcie, dzięki któremu zostały one owinięte idealnie bandażami. Musiała uznać, że poszło jej całkiem dobrze.
-Wydaje mi się, że to na tyle panie Follett. Zaraz wypiszę jeszcze odpowiednie zalecenia co do eliksirów, które wspomogą regenerowanie się ran i opiszę, czego do nich nie dodawać. - przy ostatnich słowach wyszczerzyła się brzydko, nawiązując do powodu, który go tutaj sprowadził.

______________________


Każdy człowiek ma dwie twarze
Tylko nie każdy pozwala na to, aby druga wyszła na wierzch.

Ważne:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 306
  Liczba postów : 250
http://www.czarodzieje.org/t6704-arthur-louis-follett
http://www.czarodzieje.org/t16021-komu-komu-bo-ide-do-domu#437494
http://www.czarodzieje.org/t6705-alf-a
http://www.czarodzieje.org/t7339-arthur-l-follett




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Sro 9 Maj 2018 - 12:15

Chcesz powiedzieć, że była lekarzem wróżącym z fusów? Wiadomo, pacjenci często rozwodzą się nad tym co im dolega i nie dlatego, że są namolni, ale po to by lepiej sprecyzować problem. Ba... Czasem nawet lekarze zadają pytania wynikające z opisu danego objawu. Wole jednak podejrzewam, że z fusów porannej kawy jest w stanie odczytać jakich pacjentów danego dnia przyjmie. To by było ciekawsze... Tylko co jeśli kolejnym razem to będzie ponurak?
Arthur nie zgadzał się z jej odpowiedzią ani trochę. W końcu nie musiało im to sprawiać przyjemności, a przecież to odróżnia sadyzm od konieczności. Wystarczy tylko mieć w sobie odrobinę empatii. Nawet takiej, jakie mają zwierzęta przy zabijaniu swoich ofiar szybko i możliwie jak najbezboleśniej. W końcu nawet lew wpierw rozcina tętnice ofiary, a dopiero później ją konsumuje.- No cóż... Jedni lubią ogórki, inni ogrodnika córki. Nie oznacza to jednak, że pan ogórkoman również jest zmuszany do sypiania z córką wieśniaka. - Przemienił swoją opinie w niezbyt zgrabną przenośnię, która przynajmniej w jego głowie brzmiała dobrze. Przecież nie powie jej, że nie każdy musi mieć równie postrzelone pod kopułą, nie?
Skrzywił się czując zapach maści. Cholera! Zawsze lekarstwa, którymi jest leczony są odstręczające. Nie mogliby go obkładać na przykład płatkami róż? Może nie było by to skuteczniejsze, ale na pewno przyjemniejsze. - No nie wiem, jakoś niespecjalnie mnie to dalej przekonuje. - Bo w końcu zapachy to naturalne ostrzeżenie przyrody przed czymś co jest zepsute lub trujące.
Z Arthurem było wszystko w porządku, on po prostu taki był. Lepie znaleźć coś przyjemnego w swoim otoczeniu niż kolejny raz marudzeniem nic nie zdziałać. To trochę jak z tą metaforą o szklance i mleku. Dla niego po prostu zawsze była do połowy pełna. - Dobrze, ale nie obiecuje, że postąpię zgodnie z zaleceniem ulotki załączonej do opakowania leku. - Stwierdził, myśląc o tym jak kolejne ustrojstwo może być nieprzyjemne. No przecież on chciał dobrze! Zwłaszcza, że jeśli miał od tego umrzeć to nie chciałby robić tego na trzeźwo.
Podziękował i wyszedł z gabinetu. To by było na tyle ze zmaganiami z oparzeniem, teraz mógł spokojnie wrócić do siebie i zaplanować nad tym spędzi kolejną część swojego dnia.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 494
  Liczba postów : 239
http://www.czarodzieje.org/t15635-diana-charlotta-hazel?nid=1#421247
http://www.czarodzieje.org/t15644-d-hazel#421278
http://www.czarodzieje.org/t15643-diana-hazel
http://www.czarodzieje.org/t15636-diana-charlotta-hazel




Moderator






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Sro 16 Maj 2018 - 21:47

Trzeba było przyznać, że czuła swojego rodzaju dumę z faktu, że udało jej się doprowadzić do polepszenia stanu pacjenta. Ostatnimi czasy bywało różnie. Magia nie działała tak, jakby się tego pragnęło, przez co wszyscy wokół mieli problemy z czymkolwiek, co normalne. Nawet Diana nie mogła polegać na swoich zdolnościach, a to jednak było niezmiernie ważne w zawodzie, jaki wykonywała.
Nie komentowała, robiła swoje, to co do niej należało. Tylko Iva cały czas coś mruczała niezrozumiałego pod nosem, jakby była zła, że D w ogóle poświęca temu pacjentowi tak dużo czasu. Iva, przecież to moja praca, nie mogę postępować inaczej, wiesz o tym. powiedziała w kierunku siostry.
Chwilę później Diana wypisywała już receptę dla pacjenta i dokładną rozpiskę, jak należy postępować z zalecanymi preparatami.
-W razie czego, drugi raz Cię składać do kupy nie będę. - rzuciła mu tylko na odchodne. Kiedy zamknęły się za nią drzwi gabinetu, usiadła ciężko na krześle. To był dopiero ranek. A gdzie tam do końca jej dyżuru... Zdecydowanie zbyt dużo czasu jej jeszcze tutaj zostało. Dlatego pewnie, nie do końca szczęśliwa, poczłapała do drzwi i uchyliła je.
-Pani Smith? - rzuciła tylko, mało przekonującym i zachęcającym tonem. Po czym weszła z powrotem do środka, gotowa zmierzyć się z kolejnymi trudnymi przypadkami. Czasami cholernie nie lubiła swojej pracy. Tak jak i w tym momencie...

/Zt.

______________________


Każdy człowiek ma dwie twarze
Tylko nie każdy pozwala na to, aby druga wyszła na wierzch.

Ważne:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 93
  Liczba postów : 342
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Sob 9 Cze 2018 - 16:12

Proces leczenia był ciężki. Emily nie chciała jęczeć i narzekać, więc trzymała to dla siebie i starała się normalnie rozmawiać z Annie, pisać listy i odwracać jakoś swoją uwagę od bólu. Na początku nie było tak źle, była sparaliżowana, więc niewiele czuła poza ogarniającą ją paniką. Bała się co się stanie, jeżeli tego czucia nie odzyska. Kiedy jednak rozpoczęli proces leczenia i w bardzo powolny sposób zaczęła odzyskiwać jakąkolwiek świadomość dolnej połowy swojego ciała - napływały też fale bólu. To wszystko okazało się dużo bardziej nieprzyjemne niż można było przypuszczać. Musiała wypijać masę eliksirów od których było jej zwyczajnie słabo, znosić te wszystkie zaklęcia, które także nie działały najlepiej na jej samopoczucie. Miała nadzieje, że czas rekonwalescencji skończy się czym prędzej a ona znowu będzie mogła chodzić. Brak tej umiejętności ją przerażał i sprawiał, że czuła się naprawdę bezsilna. Odwiedzali ją bracia i ojciec i podtrzymywali na duchu. Cieszyła się również, że ma obok przyjaciółkę, chociaż wolałaby, żeby jej nie spotkał taki los. Na szczęście obrażenia Annie nie były takie złe i jej proces leczenia przebiegał naprawdę pomyślnie.
Dobrze, że w ostatniej chwili przypomniała sobie o umówionym spotkaniu z Ezrą. Pewnie wybaczyłby jej gdyby go całkiem wystawiła z takiego powodu, ale cieszyła się, że przypomniała sobie chociaż o wysłaniu tej sowy. Napisała, żeby wpadł i tutaj trochę pograli, to było raczej takie półżartem-półserio, ale miała cichą nadzieje, że chłopak mimo wszystko ją odwiedzi. W końcu co mogło poprawić humor bardziej niż gra w krwawego barona? Na towarzystwo nie narzekała, w końcu miała Annie, ale zawsze miło jak przyjdzie ktoś jeszcze i trochę poprawi humor. Leżała w łóżku i czytała spokojnie książkę, kiedy @Ezra T. Clarke wszedł do środka. Zerknęła w kierunku drzwi i uśmiechnęła się.

______________________




Clear aww
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1613
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1817
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Sob 9 Cze 2018 - 16:43

Emily dała mu się poznać, jako osoba o podobnym do niego upodobaniu do hazardu, dlatego nawet nie zawahał się, gdy gdzieś w ich rozmowie przewinęła się kwestia krwawego barona - Ezra zawsze bardzo chciał spróbować tej zwanej magicznym pokerem karcianki. Dobry partner był zatem elementem niezbędnym. Początkowo bardzo się rozczarował, kiedy otrzymał sowę od Emily; sądził, że Ślizgonce zwyczajnie coś wypadło. Nie spodziewał się jednak, że nie była to kwestia tchórzostwa (słusznego) ani nadmiaru obowiązków. Nawet się zaniepokoił, skoro dziewczyna została przeniesiona od razu do Świętego Munga, a nie hogwarckiego skrzydła szpitalnego, sprawa mogła się okazać poważna. Nie miał więc wątpliwości, że jedyną właściwą rzeczą do zrobienia, było zebranie swoich manatków i odwiedzenie młodej znajomej.
Miała szczęście, że i tak musiał dostać się do Hogsmeade, żeby potem trafić do Londynu, więc po drodze zaszedł do Miodowego Królestwa i wykupił połowę ich asortymentu. Miał Balonówki Drooblego, Fasolki wszystkich smaków, Miętowe ropuchy, Likworowe pałeczki, Kociołkowe pieguski, a przede wszystkim duży zapas mugolskiej czekolady; Clarke jako ogromny fan słodkości nie żałował ani galeona na tę dobroć, tym bardziej, że gust Ślizgonki nie był mu znany.
Pielęgniarka bardzo chętnie wskazała mu drogę do oddziału gdzie leżała Emily - dobrze było mieć niewinną twarz - i nic nie powiedziała na te całe zakupy, które ze sobą przyniósł. Pewnie inaczej by na niego patrzyła, gdyby wiedziała, że planował wciągać uczennicę w hazard.
Ezra uśmiechnął się wesoło do poszkodowanych dziewczyn, leżących na oddziale. Annie chyba akurat spała, więc Clarke nawet do niej nie podchodził. Od razu przysiadł na brzegu łóżka Emily i wysypał wszystkie słodkości na jej kolana z dumnym z siebie uśmieszkiem.
- To co sobie zrobiłaś, żeby uniknąć tego upokorzenia przegranej? - zainteresował się, ciekawy szczegółów historii. W tym samym momencie wyjął karty i zaczął je tasować; skoro Emily nie chciała przyjść do hazardu, hazard przyszedł do niej.

Każdy z nas na grę ma: 5 balonówek, 2 opakowania fasolek, 3 miętowe ropuchy, 3 pałeczki i 2 opakowania piegusek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 93
  Liczba postów : 342
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Nie 10 Cze 2018 - 15:08

Emily również uwielbiała słodycze, starała się z nimi nie przesadzać, ale gdyby tylko mogła pochłonęłaby całkiem pokaźną ilość. Nie, żeby specjalnie się hamowała i przechodziła na jakieś konkretne diety, ale przy jej podejściu do sportu i jakiegokolwiek wysiłku fizycznego warto było czasami chociaż spróbować się opanować. Oczywistym jednak było, że skoro chłopak przyniósł już ze sobą całą siatkę słodyczy to nie skończy się na jednym cukierku. Chyba, że wszystko przegra - co oczywiście było niemożliwe. Jak mogłaby dać się pokonać? Jej niezdrowe zamiłowanie do hazardu sprawiało, że na samą propozycję jakiejkolwiek gry reagowała entuzjastycznie. Tym bardziej się cieszyła, że chłopak postanowił ją odwiedzić. To było bardzo miłe, że się pofatygował, szczególnie, że nie znali się zbyt długo, a w szpitalu odwiedzała ją raczej najbliższa rodzina. Miała nadzieje, że niedługo ją wypuszczą, bo to leżenie w miejscu (chociaż w normalnych okolicznościach wydawałoby się kuszące) zaczynało być naprawdę męczące i już nawet ją trochę nosiło. Nie mówiąc nawet o doskwierającym bólu.
Usiadła wygodniej na łóżku, kiedy chłopak wyciągnął karty.
- Żeby oszczędzić tego tobie? Zgłosiłyśmy się z Annie na obróbkę artefaktów i złapałyśmy przypadkiem świstoklik. Przeniósł nas w jakieś dziwne miejsce i zaatakowały nas trolle. No, głównie mnie, bo Annie udało się uciec, a ja oczywiście wepchałam się w sam środek wydarzeń, ale od razu zawróciła i próbowała mi pomóc. Pojawiła się też asystentka transmutacji, ale no, troll i tak zwalił na nas konar. Obecnie jestem sparaliżowana do połowy. Takie tam luźne popołudnie - przewróciła oczami rozbawiona, chociaż sytuacja nie była dla niej aż taka śmieszna. Nie dało się ukryć - wierzyła, że ją wyleczą, ale najzwyczajniej w świecie się bała, że coś nie wypali. Sięgnęła po karty, które rozdał chłopak i uśmiechnęła się gotowa do gry.

______________________




Clear aww
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1613
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1817
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 15:43

Dlatego Ezra błogosławił swój szybki metabolizm oraz mimo wszystko angażujące próby w teatrze - w tej sytuacji mógł się objadać słodkościami wedle upodobań, tym bardziej od momentu, kiedy nikt nie dbał o jego prawidłowe żywienie. A skoro Emily trafiła do szpitala, należał jej się prezent na pocieszenie i na tym należało skończyć dywagacje na temat wskazanej ilości słodyczy.
Nie miał problemu z tym, żeby odwiedzić Emily, nawet jeśli rzeczywiście nie łączyła ich wielka zażyłość. Ezra - być może po niektórych zachowaniach trudno byłoby w to uwierzyć - naprawdę lubił uszczęśliwiać ludzi, a samotność w szpitalu nie mogła być zbyt miła. Jeszcze Emily z tej nudy wpadłaby na jakiś głupi pomysł, żeby się uczyć. Wolał dopilnować, aby takie rzeczy nie miały miejsca.
- Dziecko drogie, kto ci na to pozwolił? Ty o ósmej wieczór powinnaś być już w dormitorium w łóżku, a my rozmawiamy o jakichś wypadach do trolli. Powinnaś dostać szlaban na karty - oburzył się, kręcąc głową z dezaprobatą. Czy uczniowie tej szkoły kompletnie nie martwili się o swoje zdrowie i życie? Bo Ezra trochę się jednak przejmował ich losem, nawet jeśli trudno byłoby to wyczytać z mimiki. Ale halo, był tu.
Rozdał im karty, a jego twarz zajęta była iście pokerowym wyrazem. W końcu był profesjonalistą. Sięgnął po jedną balonówkę, wysuwając ją przed siebie i czekając na decyzję Emily. Kto wie, co kryła w rękach?

Stawka: 1 balonówka
Kapitał: 4 balonówki, 2 opakowania fasolek, 3 miętowe ropuchy, 3 pałeczki i 2 opakowania piegusek
5, 1, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 93
  Liczba postów : 342
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 16:06

Czy odpowiedzialne było dopuszczanie niepełnoletnich uczniów do takich artefaktów? Cóż, pewnie niekoniecznie. A jednak z Annie zdecydowały się na to od tak, jak gdyby nigdy nic. Pewnie nie do końca to przemyślały, ale przynajmniej wyrwały się na chwilę z zamku, nie? Może niekoniecznie na takie zwiedzanie świata poza Hogwartem miała ochotę, ale lepsze to niż nic. Byle tylko poskładali ją znowu jak należy. Pokręciła głową na słowa Ezry. Już na słowo dziecko posłała mu znaczące spojrzenie.
- Ty się tak nie rozpędzaj, żadne dziecko. Ciekawe jak ty byś sobie poradził z ogromnym trollem. No i jakoś tam wybrnęłyśmy, w każdym razie żyjemy, mogło być gorzej - podsumowała i sięgnęła po karty. Przyjrzała się temu co wypadło i było naprawdę nieźle, ale nie zamierzała tego po sobie pokazywać. Co prawda miała parę w ręku, ale jeżeli nic jej do tego nie dojdzie, to nie będzie aż tak kolorowo. Zastanowiła się chwilę i poza jedną balonówką od której zaczął Ezra dorzuciła jeszcze dwie dodatkowe. Z takim początkiem nie było sensu przesadzać z ostrożnością. Spojrzała na niego pytająco.

Stawka: 3 balonówki
Kapitał: 2 balonówki, 2 opakowania fasolek, 3 miętowe ropuchy, 3 pałeczki i 2 opakowania piegusek
5, 1, 2

______________________




Clear aww
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1613
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1817
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 16:21

- Mam chociaż wprawę z ćwierć olbrzymem, w zasadzie minimalna praktyka - odparował, chociaż zapewne powinien powstrzymać się od nieprzyjemnych komentarzy. Ale w zasadzie dla Emily nie miało to większego znaczenia.
Skoro Emily podbijała stawkę, musiała być pewna swoich kart. W przeciwieństwie do Ezry. Zachowawczy gracz zapewne by się wycofał, a rozsądny? Czy rozsądne byłoby oddawanie jej czegoś walkowerem, kiedy wcale nie miał najgorszych kart? Trudne pytanie...
- Dobra, wchodzę - stwierdził po chwilowym namyśle, stwierdzając, że bez ryzyka nie ma zabawy. To był dopiero początek rozgrywki i pierwsze porażki były mniej bolesne, bo nie uszczuplały znacząco jego kapitału. Na razie chciał się tylko wczuć w grę, tym bardziej skoro grali na słodycze, które i tak nabył głównie dla Emily. Wiele nie tracił. Dołożył więc kolejne dwie balonówki, oddając je w ręce fortuny. Do kogo chciały należeć?
Dobrał kolejne dwie karty - jego być albo nie być tej tury. I były one całkiem przyzwoite, lecz czy wystarczające?

Stawka: 3 balonówki
Kapitał: 2 balonówki, 2 opakowania fasolek, 3 miętowe ropuchy, 3 pałeczki i 2 opakowania piegusek
5,1,2 + 6,6 (Emi, używaj własnych kostek xD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 93
  Liczba postów : 342
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 16:42

Emily w pierwszej chwili nie zrozumiała o czym mówi Ezra. W końcu ani jego nie znała zbyt blisko, ani tym bardziej Leo. A jednak ich związek raczej był powszechnienie znanym faktem, a Emily śledziła życie szkoły po cichu, ale uważnie i takie nowinki raczej jej nie omijały. O rozstaniu też co nieco słyszała, więc nawet zdziwiło ją, że chłopak tak swobodnie o tym mówi. Czy porównanie swojego byłego chłopaka do trolla było przypadkowe, czy jednak miało jakieś negatywne zabarwienie?
- Zawsze coś - odpowiedziała tylko, kręcąc głową, domyślając się, że dla krukona nie jest to zbyt przyjemny do rozmowy temat, nawet jeżeli sam o tym wspomniał. W końcu rozstania bolą niezależnie od okoliczności. Nie, żeby Emily miała w tym jakiekolwiek doświadczenie, ale to wydawało się być dość oczywiste.
Tego ruchu już Emily nie podbiła, chociaż jak się później okazało - powinna. Skoro jednak zdecydował się wejść, jego karty też nie były najgorsze. Kiedy wzięli dwie kolejne odetchnęła i położyła je na stół. Szansa, że chłopak ma coś wyżej była niewielka. Zgadywała, że w takiej sytuacji grałby jednak o więcej. Spojrzała na jego układ, kiedy położył je na stole. Trudno było powstrzymać uśmiech satysfakcji. Nie ważne o co grali, wygrana zawsze cieszyła. Zgarnęła na swoją stronę gumy i spojrzała na Ezrę z uśmiechem.
W kolejnej rundzie nie była taka zadowolona z tego co jej wypadło. Wyłożyła jedną balonówkę i czekała na to co wydarzy się dalej. Była gotowa wyrównać niewielkie podbicie, ale przy poważniejszych "sumach" zamierzała się wycofać.

______________________




Clear aww
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1613
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1817
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 16:53

Słowa były raczej mało przemyślane, Ezra po prostu przyzwyczaił się do wspominania w rozmowach Leonardo, nawet mimochodem. Było to dosyć naturalne, kiedy tak dużo czasu spędzało się z jedną osobą. Dawniej pewnie nikt nie zastanawiał się nad wydźwiękiem tych słów; broń Merlinie nie porównywał byłego chłopaka do trolla. Po prostu mu się wymsknęło, bardziej w kontekście siły i wielkości. Było mu jednak miło, że Emily nie pociągnęła tematu, nie było po co.
Patrzył, jak dziewczyna zbiera słodycze. Nie zabolało go to bardzo mocno; jak to się mówiło, pierwsze koty za płoty. Zrelaksowany uśmiech wpłynął na jego usta, kiedy grzecznym gestem skinął Emily, aby teraz ona podała karty. I ponownie, nie były one ani zbyt dobre, ani nie budziły w nim załamania. Położył więc jedną balonówkę, zwyczajnie wchodząc do gry.
- Będę sprawdzał - poinformował ją, nie czując potrzeby ryzykowania. Mogły być ku temu jeszcze lepsze okazje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 93
  Liczba postów : 342
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 19:36

Kiwnęła glową. To jej odpowiadało, bo nie była pewna swoich kart. Nie zmieniło się to również po tym jak dobrała kolejne dwie - nie było tu materiału na zbyt wiele. Na szczęście mieli tylko po jednym wystawionym na środku, więc nie było tego złego. Odłożyła karty i zobaczyła, że chłopak zdecydowanie wygrał. Uśmiechnęła się mimo wszystko, przynajmniej nie wyłożyła więcej. Kiedy zgarnął swoją nagrodę ponownie rozdali karty i spojrzała na nie, a potem na krukona. Wszedł za 3.
- Okej, sprawdzam - położyła trzy balonówki i dobrali kolejne karty.

Stawka: 3 balonówki
Kapitał: 4 balonówki, 2 opakowania fasolek, 3 miętowe ropuchy, 3 pałeczki i 2 opakowania piegusek

______________________




Clear aww
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1613
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1817
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 19:40

Dwa razy intuicja go zwiodła. Raz zaryzykował i niestety to Emily okazała się mieć więcej szczęścia. Poprzednio zagrał bezpiecznie i potem żałował, bo mógł w tej partii ugrać znacznie więcej. Nie zawsze jednak dało się przewidzieć jak zadziała los. Żeby nie było nudno, kiedy przyjrzał się swoim kolejny kartom, podniósł stawkę; rzucił nie tylko dwoma balonówkami, ale i jedną ropuchą. Raz Krukonowi śmierć, czy jak to szło. Emily nie chciała jednak podbijać jej jeszcze bardziej. Dobrał karty, ale niestety nie wyglądało to tak, jak oczekiwał.

Stawka: 2 balonówki, 1 ropucha
Kapitał: 1 balonówka, 2 opakowania fasolek, 2 miętowe ropuchy, 3 pałeczki i 2 opakowania piegusek

2,2,3,4,6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 93
  Liczba postów : 342
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 19:53

Tę partię ugrało jej się wygrać, co przyjęła z uśmiechem. Powoli wzbogacała swoją kolekcję i miała nadzieje, że dalej będzie miała odrobinę szczęscia. Niestety przy następnej chyba za dużą wiarę nie wiedzieć czemu położyła w swoje karty. Nawet nie były aż takie dobre, ale postawiła 4 balonówki i wyglądało na to, że je straci. Miała dwie pary i chociaż wydawało się to całkiem nieźle, to kiedy chłopak wyłożył bezgłowego nicka niestety wygrał. Zgarnął nagrodę i przeszli do kolejnej partii.

Stawka: 4 balonówki i tracę
Kapitał: 2 balonówki, 2 opakowania fasolek, 4 miętowe ropuchy, 3 pałeczki i 2 opakowania piegusek

______________________




Clear aww


Ostatnio zmieniony przez Emily Rowle dnia Wto 12 Cze 2018 - 19:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1613
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1817
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 19:55

Teraz grali na wysokim ryzyku. Emily najwyraźniej poczuła się bardzo pewna, skoro od razu wyskoczyła z taką sumą. Ezra nie zamierzał być gorszy i oczywiście do niej dorównał, chociaż w jego głowie pojawiła się myśl o spasowaniu. Dusza hazardzisty jednak przemówiła.
- Zaraz mnie ze wszystkiego obskubiesz - zaśmiał się, puszczając jej oczko. Jaki cudem z jego 15 fantów zrobiło się 6? Clarke wyciągnął karty i wewnętrznie odtańczył mały taniec szczęścia - na zewnątrz wciąż zachowywał totalny poker face, oczywiście. Przynajmniej część jego słodyczy powróciła w dobre ręce, a gra miała toczyć się dalej...

Stawka: 3 pałeczki, 1 balonówka, ale zostaje u mnie
Kapitał: 5 balonówek, 2 opakowania fasolek, 2 miętowe ropuchy, 3 pałeczki, i 2 opakowania piegusek

6,5,4,3,1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 93
  Liczba postów : 342
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 20:14

- Taki mam zamiar - zaśmiała się.
Z zawodem zauważyła, że kolejna gra nie poszło już jej tak gładko. Może zbyt pewnie się poczuła. Mimo to jak zobaczyłą swoje kolejne karty uśmiechneła się i nie zamierzała się oszczędzać. Postanowiła znowu zaryzykować i w odpowiedzi na 1 balonówkę zaproponowała od razu pięciokrotnie większą stawkę. To chyba Ezra uznał za zbyt duże ryzyko i spasował, dzięki czemu zyskała jedną gumę. Uśmiechnęła się i kontynuowali grę. Tym razem grali o 3 słodycze i niestety miała tylko jedną parę. Chłopak nie był aż o tyle lepszy, miał dwie, ale mimo wszystko wygrał, więc zaczął trochę nadrabiać swoje zaległości.

Stawka: 3 balonówki i tracę
Kapitał:  14 balonówek

______________________




Clear aww


Ostatnio zmieniony przez Emily Rowle dnia Wto 12 Cze 2018 - 20:19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1613
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1817
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 20:18

Dobrze im się razem grało; żadne z nich nie wysuwało się na stanowcze prowadzenie, co oznaczało, że byli godnymi siebie przeciwnikami. Albo tak samo dobrzy, albo tak samom słabi. Kolejną partię spasował, widząc, że nie ma szans na ugranie jej. Lepiej było stracić jeden słodycz niż pięć. Przedsiębiorczość się odzywała. Kolejne karty nie były dużo lepsze, tym razem jednak Clarke postanowił dać im szanse. Podbił stawkę Emily na trzy i uważnie obserwował jej mimikę. Szczególnie po tym, kiedy zgarnął znowu wygraną. Czyżby szczęście nowicjusza się wyczerpało?
Potem on wystawiał. Dał 3 balonówki i znowu wygrał. Przypadek? Nie sądził.

5,5,1,1,2

6,5,6,5,1 - kolejna runda bo coś namieszałyśmy xDDD


Stawka: tracę balonówkę, dostaję 3 balonówki i w następnej znowu dostaję 3
Kapitał: 10 balonówek, 2 opakowania fasolek, 2 miętowe ropuchy, 3 pałeczki, i 2 opakowania piegusek = 19 balonówek symbolicznie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 93
  Liczba postów : 342
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 20:28

No tak, jak ona miała szczeście, to musiało być ono bardzo krótkotrwałe i kruche. Nawet ją nie zaskoczyło, kiedy los się odwrócił i to ona traciła słodycze. Starała się przyjąć jakąś lepszą, może ostrożniejszą taktykę, ale kiedy po jej dwóch, chłopak zaproponował trzy oczywiście weszła. Spojrzała na niego niego i po chwili położyli karty na stole. Znowu przegrała. No świetnie. Teraz była na zdecydowanie straconej pozycji. W kolejnym rozdaniu przyjrzała się swoim karta i zaczęli obstawiać. Na początku zaproponowała 2 i znowu chłopak zdecydował się na 3, więc i ona wyrównała

Stawka: 3 balonówki
Kapitał: 8 balonówek

______________________




Clear aww
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1613
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1817
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   Wto 12 Cze 2018 - 20:38

Wydawało mu się, że coraz lepiej łapie tę grę i co ważniejsze, coraz więcej sprawiało mu to radości. Nie od dziś było wiadomo, że Clarke miał smykałkę do kart. Dobrze zatem, że nie grali na pieniądze, bo mogliby tu siedzieć i siedzieć kilka dni. Tym razem to on nie zachował się ostrożnie i za to zapłacił. Nie podobał mu się taki obrót spraw, więc w następnej wyszedł tylko z jedyną balonówką.


Stawka: 3 balonówki tracę, wychodzę z 1
Kapitał: 15 balonówek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Wypadki Przedmiotowe   

Powrót do góry Go down
 

Wypadki Przedmiotowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
szpital sw.munga
-