Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Salon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 1832
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Salon   Pią Kwi 28 2017, 13:13

First topic message reminder :


Salon


Salon, zwany inaczej pokojem dziennym na co dzień jest centrum domu. To tutaj rodzina spędza czas popołudniami, tutaj również odbywają się mniejsze spotkania towarzyskie. Salon jest urządzony bardzo elegancko, ale jak na standard rodziny Dearów dość minimalnistycznie. Najbardziej charakterystycznymi elementami wystroju pokoju są fortepian (podarowany z okazji ślubu Jacoba i Victorii przez rodzinę Lanceleyów) oraz zabytkowy kominek z pięknymi płaskorzeźbami.

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Cassian Therrathiél

Nieokreślony
Wiek : 25
Skąd : Iverclyde, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 960
  Liczba postów : 250
http://www.czarodzieje.org/t16132-cassian-lycus-therrathiel
http://www.czarodzieje.org/t16136-cassian
http://www.czarodzieje.org/t16135-linda#451649
http://www.czarodzieje.org/t16131-cassian-therrathiel#451696




Gracz






PisanieTemat: Re: Salon   Nie Sty 27 2019, 21:38

Czuję się w tej sytuacji głupio - z jednej strony wykazuję entuzjazm, jednak ta sytuacja jest czymś bardzo prywatnym, rodzinnym, dlatego moja obecność jest niemal niepożądana. Uśmiecham się i obserwuję reakcje poszczególnych osób, w międzyczasie nalewajac sobie whisky. Po chwili napięcie odrobinę opada, a Vivi siada koło mnie.
Parskam śmiechem słysząc uwagę Vivien na temat Dearów.
- To co ja mam powiedzieć? - pytam pół żartem pół serio mając na myśli członków mojej rodziny specjalizujących się w dość nietypowym rodzaju magii. Choć Vivien nie zna całej prawdy, bo nie chcę wprowadzać jej w mroczne szczegóły rodzinnej działalności, to ma świadomość, że moi krewni to całkiem niezły katalog dziwacznych postaci.
Ponownie ją obejmuje.
- Zmęczona? - pytam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Skąd : Ipswich
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 535
  Liczba postów : 623
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner




Gracz






PisanieTemat: Re: Salon   Wto Sty 29 2019, 00:21

Jeśli Cassian i Vivien czuli się w tej sytuacji niekomfortowo, co miał powiedzieć Claude? Vivien należała do rodziny, a Cassian był tak blisko Doriena i teraz również najmłodszej z rodzeństwa, że praktycznie był ich częścią. On z kolei był intruzem, w dodatku przez niego coś zaczęło się dziać z córką Doriena i wszystko to powoli zaczynało go przerastać. A kiedy Faulkner czuł się przytłoczony zaczynał albo paplać dużo i bez sensu, albo zamykał się w sobie - a jako że zdążył już palnąć parę głupot, postanowił zamilknąć i wycofać się z rzuconego na scenę światła. Postanowił opaść na kanapę, a w praktyce oklapł jakoś tak w tym wszystkim, jakby zmęczony wszystkimi tymi staraniami. Żeby dobrze wypaść przed kolegą z pracy, jego najlepszym przyjacielem, siostrą i Beatrice, na której niewątpliwie zależało mu najbardziej. Zamiast tego stał się powodem bardzo dużego zamieszania. Przejechał dłonią po twarzy.
To nie miało być tak...
Przyglądał się jednak dalej temu wszystkiemu, w głowie obmyślając już dalszy plan działania. To nie był ani dobry moment, ani nawet dobry pomysł, żeby tu przychodzić. Aż strach pomyśleć, że do tego wszystkiego mieli dołączyć jeszcze inni - babcie, ich ojciec z matką, Aurora. Nie byłby tu mile widziany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dorien E. A. Dear

Nieokreślony
Wiek : 26
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2252
  Liczba postów : 811
http://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
http://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
http://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
http://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Gracz






PisanieTemat: Re: Salon   Nie Lut 03 2019, 20:55

Odebrał córeczkę od siostry i, tak jak Beatrice się spodziewała, Dorien otulił Willow ramionami i ucałował jej czółko. Przed nimi lata ciężkiej pracy, nowych pokładów cierpliwości i wspólnych starań, by dziewczynka nauczyła się panować nad swoimi nadzwyczajnymi umiejętnościami. No, ale to jeszcze ze trzy czy cztery lata, zanim w ogóle mogli zacząć działać w tym kierunku. Na Slytherina, jak on to powie Aurorze?
– Nie wiem, czy Aurora będzie zachwycona czy zła, ciężko przewidzieć. Nie no, 'zła' nie będzie, ale może być... emm... nie-zachwycona – mruknął, ruszając sugestywnie brwiami i jednocześnie przeczesując palcami wciąż krótkie, ale w miarę gęste i już o naturalnym odcieniu bardzo jasnego blondu włoski Willow – Same niespodzianki.
Zajął swoje wcześniejsze miejsce w dużym fotelu, a wierzgającą nogami dziewczynkę posadził sobie na kolanie, tak by była odwrócona przodem do reszty rodziny. Jej zainteresowanie światem wzmagało się z dnia na dzień, a senność, która ogarniała ją jeszcze kilkanaście minut temu, zniknęła totalnie. Zacisnęła małą piąstkę na palcu taty, szczęśliwa z okazywanego jej zainteresowania.
– Czyli na czym stanęło? A, bal – jako że nikt nie kwapił się do rozpoczęcia nowego tematu, Dorien postanowił wrócić do tego poprzedniego, mając nadzieje na poruszenie towarzystwa – Już mi się nie chce, jak pomyślę o garniturze i że będę musiał spędzić w nim kilka godzin, chociaż zupełnie nie zazdroszczę wam dziewczęta butów na obcasach, aczkolwiek udało mi się podsłuchać, że komitet ministerialny do spraw wydawania pieniędzy podatników na głupoty planuje jakieś niesamowite atrakcje. W zeszłym roku podobno była okropna klapa. Nie wiem, nie widziałem, nie byłem.
Może gdyby był, to teraz nie trzymałby w rękach uroczego malucha i nie nosiłby obrączki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Beatrice L. O. O. Dear

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1200
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 738
http://www.czarodzieje.org/t14885-beatrice-l-o-o-dear
http://www.czarodzieje.org/t14916-are-you-afraid-of-blood
http://www.czarodzieje.org/t14920-poczta-beatrice-l-o-o-dear#397481
http://www.czarodzieje.org/t14915-beatrice-l-o-o-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Salon   Wto Lut 26 2019, 10:32

Nie ma co się dziwić, że dla wszystkich była to dosyć radosna chwila. W końcu nie codziennie odkrywa się takie zdolności swojego dziecka. A jako, że tylko Claude nie był z nim bezpośrednio związany, to był zapewne jedynym, który nie do końca w stu procentach interesował się Willow. Beatrice w ogóle się nie dziwiła chłopakowi pod tym względem. Pewnie sama w podobnej sytuacji zareagowałaby w bardzo schematyczny sposób.
Dziewczyna podeszła do rudzielca i pozwoliła sobie na coś, na co zapewne nie powinna w obecności Doriena i reszty rodziny. Delikatnie przytuliła Faulknera, kompletnie mając w nosie co powie na to jej starszy brat. Ten wieczór miał wyglądać inaczej, powinna lepiej się zachowywać względem swojego gościa.
-Może pójdziemy do mnie? - zaproponowała szeptem. Nie miała niczego niemoralnego na myśli, ale była pewna, że Faulkner chciałby odpocząć od jej rodzeństwa, broń Merlinie spotkać jej rodziców. No i tam na pewno mogliby spokojnie porozmawiać, nie to co tutaj, przy wszystkich. A z pewnością mieli sobie wiele do powiedzenia.

/Nie zabijajcie, kompletnie zapomniałam :(

______________________

Are you afraid of blood?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 1832
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Salon   Sro Mar 13 2019, 18:47

- Bardzo - odparłam na pytanie Cassa, delikatnie opierając się o jego ramię. Próbowałam jeszcze nawiązywać dialog z Dorienem, jednak senność dawała mi się we znaki i trudno było mi skompletować chociaż jedno sensowne zdanie. Nie da się ukryć, że to był cholernie wykańczający wieczór - samo świętowanie zabrało nam mnóstwo energii, zaś sytuacja z małą Willow jeszcze pokomplikowała sprawy. Jedyne o czym marzyłam to powrót do łóżka.
Nawet nie zauważyłam kiedy moje powieki opadły, a ja zasnęłam oparta o ramię narzeczonego.

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassian Therrathiél

Nieokreślony
Wiek : 25
Skąd : Iverclyde, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 960
  Liczba postów : 250
http://www.czarodzieje.org/t16132-cassian-lycus-therrathiel
http://www.czarodzieje.org/t16136-cassian
http://www.czarodzieje.org/t16135-linda#451649
http://www.czarodzieje.org/t16131-cassian-therrathiel#451696




Gracz






PisanieTemat: Re: Salon   Pon Mar 18 2019, 14:35

- Ja byłem, trochę zlot nadętych dupków - mówię, by po chwili obrócić całą sytuację w żart- Ale może w tym roku moje pieniądze nie zostaną całkowicie wyrzucone w błoto. Poza tym Vivi już się mnie nie wstydzi, więc może warto spróbować jeszcze raz.
Trącam narzeczoną, żeby dać skierować żart w jej stronę, lecz po chwili dostrzegam, że dziewczyna zasnęła na moim ramieniu. Musiała być naprawdę przepracowana.
- Wszystko wskazuje, że już pora do spania - mówię Dorienowi, po czym delikatnie podnoszę się z kanapy podnosząc drobne ciałko. Uśmiecham się pożegnalnie do przyjaciela, a następnie macham małej Willow, Beatrice oraz Claudowi, by po chwili opuscić pokój i zanieść narzeczoną do jej dawnej sypialni.

/zt ja i Vi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content











PisanieTemat: Re: Salon   

Powrót do góry Go down
 

Salon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Świstokliki
 :: 
Mieszkania
 :: 
Dom Dearów
-