Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 ECO&LSD

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 12:30


Retrospekcje

Osoby: Electra Clover O'Keeffe, Liam Simon Dear
Miejsce rozgrywki: Studio tatuażu "Magic Tattoo", kawiarnia "Mandragora"
Rok rozgrywki: Lato 2012 roku
Okoliczności: Balujący na wolności chłopak z dobrego domu postanawia zaszaleć i pozostawić na swoim ciele niezmywalny ślad. Taka usługa interesuje także nową w mieście, niezwykle czarującą dziewczynę. Jak rozwinie się relacja tej dwójki?


Ostatnio zmieniony przez Liam S. Dear dnia Czw Sie 18 2016, 22:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 12:38

Liam niesamowicie się cieszył. Marzył o tatuażu już od dłuższego czasu, ciągle o tym gadał i raz na jakiś czas zmieniał plany co do wzoru, który ma pojawić się na jego skórze. W końcu i tak stanęło na tym, co podobało mu się od samego początku - czarny znak pośrodku pleców, przedstawiający irlandzki symbol potrójnej spirali. Może i Dear nie należał do osób lubujących się w filozoficznych rozmyślaniach, ale ta kwestia zmienności bardzo mu przypadła do gustu. Prawdopodobnie nadzieja ukryta w tym temacie tak do niego przemawiała - nieważne kim był, zawsze mógł stać się kimś innym.
Tak jak teraz. Kto by przypuszczał, że pierworodny syn tak wysoko ustawionej dwójki czarodziejów wyląduje sam w Londynie, wciąż spłacając długi za mieszkanie? Każdy spodziewał się go pewnie w rodzinnej rezydencji, oprowadzając swoją młodą żonę, wnoszącą ze sobą jeszcze większe bogactwa.
Niestety, taka zabawa kompletnie nie pasowała Liamowi. Miał swój plan - zamieszkać w Londynie, pracować na życie i wolny czas przeznaczyć na naukę. Tak, marzyło mu się przygotowanie do kursu na nauczyciela. Ten pomysł pojawił się w jego głowie już jakiś czas temu - gdy pomagał przyjaciołom w nauce. Były Krukon oczywiście nie miał problemu z siedzeniem z nosem w książkach, ale najwięcej frajdy przynosiło mu czytanie o transmutacji. Nie tylko czytanie, naturalnie! Praktyka była dla niego jak wisienka na torcie. Mógł pomagać innym, doskonalić się...
Nic dziwnego, że szybko wplątał się w korepetycje. Niestety, ze skończeniem studiów do przeszłości zaliczyły się również takie pomoce koleżeńskie. Teraz uczyć można było się głównie w samotności, uparcie dążąc do ustawionego celu.
A Liam naprawdę zamierzał wrócić do Hogwartu. Posada nauczyciela transmutacji już na niego czekała, był tego pewien.
- Dziękuję. - uśmiechnął się do pracującej w studiu tatuażu kobiety. Zamyślił się i prawie wyszedł bez płacenia, na szczęście opamiętał się w ostatniej chwili. Na plecach czuł przyjemne mrowienie nowopowstałego znaku na ciele. Był idealny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Electra C. O'Keeffe

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1080
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 226
http://www.czarodzieje.org/t13173-electra-clover-o-keeffe#352451/
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13180-zechcesz-zostac-moim-podnozkiem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13181-listy-electry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13182-electra-c-o-keeffe
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 13:06

Bycie nową w mieście, szczególnie tak wielkim jak Londyn, nie było proste. Electra wiedziała o tym doskonale, gdy podejmowała tak ważną decyzję, ale... nie można było wszystkiego przewidzieć. W teorii akceptowała trudności z tym związane - nowe ulice, które trzeba będzie poznać, nowe znajomości, nowe dziwactwa kulturalne do nauki. Dostała o tym niejeden wykład. Kiedy jednak doszło do zderzenia jej nowoorleańskiej duszy z londyńczykami, poczuła, że nie była na to przygotowana. Sam akcent i nazywanie rzeczy słowami, których dotąd nie używała to już było dla niej wiele.
Była bardzo uważna, spacerując po mieście. Starała się zapamiętać jak najwięcej, żeby nie musieć przechodzić zawstydzającej sytuacji dopytywania o drogę. Tym sposobem kilkakrotnie minęła salon tatuażu... Electra czasami zastanawiała się nad taką ozdobą skóry i może dlatego mimowolnie zatrzymała się pod drzwiami. Mogła przecież zajrzeć, prawda? Miała czas, a może taka wizyta raz na zawsze wyperswadowałaby jej podobne pomysły? Lub chociaż zaspokoiło ciekawość?
Nieco nieśmiało przeszła przez próg, natychmiast chłonąc gustowny wystrój pomieszczenia. Electra nigdy nie była z tych, co chowają się za cudzymi plecami, jednak osamotnienie w obcym miejscu odrobinę odbiło się na jej charakterze i to w taki sposób, którego zapewne wstydziłaby się, gdyby ktoś kazał jej się oceniać.
- Dzień dobry? - mruknęła do pracownicy, która najwyraźniej obsługiwała swojego klienta. Electra przestąpiła z nogi na nogę, wiedząc, że nie pasuje do tego miejsca. Może za bardzo kierowała się stereotypami, ale z salonami tatuażu kojarzyli jej się przede wszystkim wysocy czarnowłosi mężczyźni - tacy jak osobnik przed nią - z niezbyt ciekawym charakterem. A ona? Ona wyglądała jak dziecko posłane gdzieś przez rodzica. Mimo to podeszła bliżej i posłała lekki uśmiech do nieznajomego. - Cześć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 14:53

Zdążył już pożartować z ekspedientką, gdy w studiu pojawiła się nowa klientka. Liam spojrzał na nią z zaciekawieniem i to był jego błąd. Zwykle nie miewał problemów z osobniczkami płci przeciwnej. Jasne, doceniał piękno kobiet, ale ta tutaj? Było w niej coś zupełnie innego. Uroczy uśmiech, jasne włosy... Już samo to wpasowywało ją idealnie w typ Deara.
- Hej - przywitał się dopiero po chwili, bo w pierwszym odruchu zupełnie stracił głos. Nie wiedział, co tak hipnotyzuje go w tej dziewczynie. Wiedział tylko, że nieco chamsko olał swoją poprzednią rozmówczynię... Cóż, trzeba zapamiętać - kolejny tatuaż lepiej zrobić w innym miejscu.
- Więc, um, robisz sobie tatuaż? - dodał, przeczesując palcami włosy. Poczuł się głupio, bo nie zachowywał się jak on. W głowie miał pustkę i nie wiedział co zrobić z rękoma.
Ostatnio czuł się podobnie, gdy miał siedem lat i zadurzył się w sąsiadce. Próba zdobycia jej serca skończyło się nie tylko raną emocjonalną, ale i złamaniem nogi... A do tego chłopak nie chciał wracać.
- A w ogóle, to jestem Liam. - przedstawił się, mając nadzieję, że jego uśmiech nie jest tak głupawy, jak mu się wydaje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Electra C. O'Keeffe

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1080
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 226
http://www.czarodzieje.org/t13173-electra-clover-o-keeffe#352451/
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13180-zechcesz-zostac-moim-podnozkiem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13181-listy-electry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13182-electra-c-o-keeffe
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 15:26

Na pewno nie żałowała zaczepienia mężczyzny. Choć oglądanie jego całkiem nieźle umięśnionych pleców było miłym zajęciem, to zapoznanie się konturami jego twarzy uznała za o wiele lepsze. Był on pierwszym mężczyzną w Londynie, który wydał się Electrze tak miły dla oka. No, pomijając to małe opóźnienie w reakcji. Ale cóż, to się zdarzało, kiedy ktoś nie był przygotowany na tę hipnotyzującą moc.
- Nie całkiem, bardziej... orientuję się w sytuacji. Jestem tchórzem - zaśmiała się cicho. To była prawda, Electra za nic w świecie nie zaufałaby obcej osobie w temacie trwałego malowania po jej skórze. A jakby pomylił literkę w napisie i wyszłoby coś dziwnego? Albo jeżeli omsknęłaby mu się ręka? Takiego ryzyka nie podejmowała. - Zakładam, że ty jesteś świeżo po tym małym zabiegu? - dopytała. Właściwie, jeśli chciała się czegoś dowiedzieć to chyba lepiej trafić nie mogła.
- Electra. Miło mi. - O'Keeffe widziała, że Liam czuje się trochę nieswojo. Zresztą nietrudno było to zauważyć - widywała podobne reakcje przez lata. Niektórzy znosili to lepiej, niektórzy gorzej. I o ile zazwyczaj ten delikatny wyraz bezmyślności ją denerwował, to w wykonaniu Liama był nawet ujmujący. Znaczy, znośny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 15:37

Cóż, Liamowi zdarzało się poznawać dziewczyny w lepszych okolicznościach. Drobna pomoc z lekcjami, drink w barze...Teraz nie czuł się zbyt pewnie. Nie wiedział, czy powinni wyjść czy dalej stać jak kołki. Co więcej, był cholernie głodny i modlił się, żeby Electra nie słyszała tego burczenia dochodzącego z jego żałośnie cierpiącego żołądka.
Uśmiechnął się nieco szczerzej, słysząc słowa swojej rozmówczyni. Tak, on sam miał problem z wyobrażeniem sobie na niej tatuażu. Nie, żeby w ogóle wyobrażał sobie... Ją. Jej części ciała. I w ogóle.
- To nie takie straszne... - wzruszył lekko ramionami. Nie chciał się wcale popisywać ani nic w tym stylu. Chyba każdy miał inny próg bólu, a dla niego wykonanie takiego tatuażu było niemal bezproblemowe. Kilka sekund nieprzyjemnego uczucia, a potem tylko lekkie mrowienie. Dear uważał, że bardzo pomagał przy tym fakt, że nie widział zabiegu - w końcu tatuował sobie plecy. Zobaczył tylko szkic, przygotowania i efekt końcowy. Proces spędził leżąc na kozetce.
- Och, tak. Ale też się na tym za bardzo nie znam, to mój pierwszy tatuaż. - wyjaśnił, zastanawiając się, czy powinien teraz zdjąć koszulkę i pokazać jej to dzieło? To nietaktowne? Zagryzł mocno dolną wargę, mając wrażenie, że spojrzenie piwnych oczu Electry przewierca go na wylot. - Na plecach. - dodał w końcu, zdejmując koszulkę i obracając się tak, żeby jego towarzyszka mogła się przyjrzeć. Nie miał czego się wstydzić, jeśli chodziło o swoje ciało - po prostu nie chciał wyjść na kogoś, kto popisuje się umięśnieniem, albo coś w tym stylu. Paradowanie bez koszulki przed nowopoznaną dziewczyną nie należało do trików Liama.
- To co, chcesz się tu jeszcze rozejrzeć, czy może się przejdziemy? - zagadnął nieco pewniej, zakładając z powrotem koszulkę. Miał w planach zaciągnąć Electrę gdzieś, gdzie mógłby coś zjeść. Przecież nie odmówi kawy! A kawa z ciastkiem? Raj na ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Electra C. O'Keeffe

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1080
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 226
http://www.czarodzieje.org/t13173-electra-clover-o-keeffe#352451/
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13180-zechcesz-zostac-moim-podnozkiem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13181-listy-electry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13182-electra-c-o-keeffe
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 16:53

Pokiwała głową, zapamiętując jego opinię. Większość osób twierdziła, że to nie boli aż tak, ale jakoś jeszcze nikt Electry nie zdołał przekonać. Może miała po prostu za mało zaufania do innych ludzi? Jeśli nie przekonała się o czymś na własnej skórze, trzymała dystans z wydawaniem osądów. Nawet jeśli dziesięć osób twierdziło to samo.
Nie zrobi tego pomyślała Electra na sekundę zanim Liam zdjął z siebie koszulkę. Zamrugała szybko, nie chcąc dać po sobie znać, że w jakimś stopniu ją to ruszyło, ale hej! nie była przygotowana. Nie w taki sposób rozpoczynały się zazwyczaj jej znajomości. Ale cóż, faceci.
- No nareszcie, już zaczynałam tracić cierpliwość. Zazwyczaj mężczyźni zrzucają ubrania po dwóch minutach, a nie pięciu - zażartowała, z dezaprobatą układając usta w dzióbek i kręcąc głową. Szybko jednak porzuciła tę pozę i zajęła plecami Liama. Skoro już się tak postarał to szkoda byłoby to zmarnować, prawda?
-Celtycki triskelion - zauważyła, nawet nie orientując się, jak głupie to było. Raczej wiedział jaki wzór sobie wytatuował. Ale Electra po prostu nie myślała, była zachwycona prostotą tatuażu. - Był dla nich był symbolem wręcz świętym. Dla Celtów, mam na myśli - dodała jeszcze, nie mogąc się powstrzymać. Electra bywała przemądrzała i czasami takie rzeczy po prostu jej się wymykały. Powstrzymała w sobie chęć obrysowania tatuażu, to już byłoby mocnym naruszeniem przestrzeni. A Electra zbytnio szanowała swoją, żeby tak się zachować w stosunku do kompletnie obcego człowieka. Jeśli dobrze pójdzie, będzie przecież miała na to jeszcze szansę.
- Zależy, co się kryje pod tym twoim "gdzieś". Nie chcę później żałować.
Jakby miała. Electra wbrew pozorom nie była wymagająca i za dobrze spędzony czas mogła uznać nawet pięciominutowy spacer. A wiadomo, że zawsze raźniej we dwójkę, więc tak naprawdę Liam nie dał jej żadnego wyboru. No i pozostanie tylko z ekspedientką po tym, jak potraktowali ją jak powietrze mogłoby być niezręczne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 18:31

Zauważył.
Może to dlatego, że tak uważnie się jej przyglądał, a może po prostu wyczuł to jakimś ukrytym zmysłem. To nieistotne, bo zauważył - wcale nie chodziło jej o to, żeby zobaczyć jego tatuaż. I wiedział, że była zaskoczona.
Poczuł, jak oblewa go fala gorąca i podziękował sobie, że nie wymyślił tatuażu z przodu klatki piersiowej. Przynajmniej teraz mógł spuścić lekko głowę i dziewczyna nie widziała, jak bardzo czerwony jest na twarzy.
- No, muszę przyznać, nie dziwię im się. - mruknął, trochę z rozbawieniem a trochę z zażenowaniem. Electra była zdecydowanie zbyt ładna, żeby mieć niepowodzenie u płci przeciwnej. Oprócz wyglądu jednak musiał przyznać, że jak narazie dobrze mu się z nią rozmawiało... No, trochę robił z siebie idiotę, ale ona była w porządku!
Gdy zaczęła mówić o triskelionie uśmiechnął się lekko pod nosem. Zdusił chęć do odpowiedzenia 'wiem', gdy tak wspaniałomyślnie poinformowała go, co znajduje się na jego plecach. Punk dla niej za samą znajomość symbolu. On sam kochał ten znak pewnie niewiele mniej, co sami Celtowie.
Zaczekał aż skończy studiować jego tatuaż, po czym założył koszulkę, wziął niezauważalnie głębszy wdech i odwrócił się z powrotem do swojej rozmówczyni. Wdech niewiele dał, więc zacisnął lekko zęby i zmusił swój mózg do pracy. Zdecydowanie ciężej się myślało, gdy miało się przed oczami kogoś tak pięknego.
- Tu niedaleko jest fajna kawiarnia "Mandragora". Co powiesz? - i pewny siebie, bo w końcu samo wyjście ze studia zyskało aprobatę, otworzył przed O'Keeffe drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Electra C. O'Keeffe

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1080
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 226
http://www.czarodzieje.org/t13173-electra-clover-o-keeffe#352451/
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13180-zechcesz-zostac-moim-podnozkiem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13181-listy-electry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13182-electra-c-o-keeffe
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 19:29

Uniosła leciutko brwi na to jego wyznanie. No dobrze, może swoimi słowami trochę sprowokowała go do tego małego pochlebstwa, nie mniej jednak Electra wiedziała jak wygląda i coraz częściej czuła potrzebę wywieszenia sobie na szyi tabliczki z neonowym napisem "zakaz komplementowania". Wypuściła więc tylko ciche westchnienie i nie odpowiedziała. Miała nadzieję, że i Liam uzna zostawienie tego tematu za właściwe.
- Skoro polecasz. Myślę, że lepiej orientujesz się w Londynie niż ja.
Nie powinna się zgadzać. Musiała znaleźć mieszkanie, musiała iść na kursy, a do tego potrzebowała pieniędzy. Musiała więc też znaleźć pracę, co nie było proste, bo jedyna, której chciała znajdowała się wciąż poza jej zasięgiem. Błędne koło. A mimo to tylko uśmiechnęła się, kiedy Liam przepuścił ją w drzwiach i zdusiła w sobie głosy rozsądku. Jednak świadomość własnych problemów przywiodła jej na myśl pytanie, którym mogła podtrzymać rozmowę. Nie chciała, żeby tematy umarły śmiercią naturalną jeszcze przed tym, jak zdążyli się poznać.
- Mogę być trochę wścibska i zapytać, co robisz w życiu? Bo nie wyglądasz już na uczniaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 21:14

Cóż, to była oryginalna reakcja na komplement, ale Liam wcale nie narzekał. Może i lubił pewne siebie dziewczyny, ale narcyzm to już zbyt wiele. A Electra, pomimo swoich niezaprzeczalnych atutów, chyba wcale nie miała zamiaru się nimi chwalić.
- Mieszkam tu jakiś rok, więc szału nie ma... Ale Pokątną znam. - przytaknął wesoło, wychodząc za swoją rozmówczynią. To była dość sławna ulica. Nawet gdy mieszkał jeszcze w Brighton, z rodzicami, to przyjeżdżał tu często na zakupy. W ogóle Londyn był taką bazą wypadową dla niego i jego rodzeństwa.
Liam kompletnie się nie martwił ciszą. W gruncie rzeczy, lubił czasem pomilczeć w towarzystwie fajnej osoby. To był chyba dla niego pewnego rodzaju wyznacznik - jeśli nie czuł się niezręcznie w czyjejś obecności, wszystko było dobrze.
Teraz jednak, o dziwo, kilka sekund bez słów już sprawiło, że zaczął zastanawiać się, czy czegoś nie robi źle. Powinien coś powiedzieć! Ale kompletnie go zatkało i w jego głowie rozegrała się istna bitwa. Apokalipsa, Liam Simon Dear nie wie co powiedzieć. To koniec.
Po tych bardzo burzliwych piętnastu sekundach odezwała się Electra, zadając pytanie, na które mężczyzna mógł odpowiedzieć nieco dłużej, niż trzema słowami. Z zadowoleniem po raz kolejny przepuścił w drzwiach blondynkę, tym razem wchodząc do kawiarni.
- To nic wścibskiego. - machnął lekceważąco ręką, rzucając okiem na nieduże menu. Najprzeróżniejsze napoje, tak... Ale czy było tu coś do jedzenia? - Skończyłem studia rok temu, a teraz... Hm, mieszkam w Londynie, pracuję aktualnie w księgarni, a w wolnych chwilach przygotowuję się do kursu. Chcę zostać nauczycielem transmutacji. - wyjaśnił, przy okazji wybierając zamówienie. Wcale nie okazywał małego zainteresowania swojej rozmówczyni, po prostu... No, był głodny. - No, taki jest plan. Mam nadzieję, że się uda. - posłał Electrze jeszcze jeden uśmiech, dochodząc do wniosku, że całkiem lubił fakt, że gdy tylko napotkał spojrzenie jej piwnych tęczówek, to na chwilę przestawał myśleć o czymkolwiek innym. Teraz, gdy już spędził chwilę w jej towarzystwie, nie był aż tak oszołomiony jej urodą. Wciąż nie wiedział, co się stało i uważał, że jest nieziemsko piękna... Ale hej, mógł się wysłowić, a to ogromny postęp!
- Na co masz ochotę? - wskazał na kartę kawiarni. Ekspedientka uśmiechnęła się do nich uprzejmie, czekając aż podejmą jakąś decyzję. - Ja poproszę średnie latte i kawałek tego tortu bezowego. - dodał, aby nie przedłużać. Liam nie był zwolennikiem powstrzymywania się od jedzenia przy innych. Lubił swoją sylwetkę i wkładał wiele pracy w utrzymanie jej w takiej formie, w jakiej się znajdowała. Gdy już mógł, to zamierzał jeść słodycze i bynajmniej się nie krępować. A poza tym, to kochał tort bezowy, a taki z truskawkami to już w ogóle!
Zerknął wyczekująco na Electrę. Miał nadzieję, że nie jest typem powściągliwej damy, która nie weźmie do ust niczego, co przekroczy jej ustaloną na dany dzień dawkę kalorii. Swoboda była dla Liama jedną z najważniejszych elementów relacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Electra C. O'Keeffe

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1080
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 226
http://www.czarodzieje.org/t13173-electra-clover-o-keeffe#352451/
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13180-zechcesz-zostac-moim-podnozkiem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13181-listy-electry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13182-electra-c-o-keeffe
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 22:21

- I tak lepiej niż ja. Całe życie spędziłam w Ameryce, więc wszystko tu jest dla mnie czarną magią. Nie wiem, czy się kiedyś przyzwyczaję - wyznała. Wciąż słyszała te dziwne nazwy ulic i miejsc, a każde kolejne mówiło jej coraz mniej. Właściwie momentami czuła się znowu jak jedenastolatka, która dopiero dowiedziała się o swoich magicznych zdolnościach.
Electra wsunęła ręce w kieszenie i idąc, wpatrywała się w chodnik pod ich stopami. Głosik w jej głowie, niepokojąco przypominający ten należący do macochy, - a to był znak, że Electra zaczynała tęsknić - upomniał ją, że wykazuje się kompletnym brakiem wychowania. Ale po prostu tak jej się lepiej słuchało. Nie przywiązywała ogromnej wagi do przyjętych norm, a patrzenie ludziom prosto w oczy wciąż czasami sprawiało jej problem, więc rzadko kiedy to robiła.
- Transmutacja? Nigdy nie przepadałam za tym przedmiotem. - Uniosła delikatnie kącik ust. Nie wspomniała, że właściwie nie przepadała za żadnym, dopóki pod koniec trzeciej klasy nie odkryła w sobie smykałki do zielarstwa i eliksirów. To nie były czasy warte wspominania. - O, samowystarczalność. To się chwali.
Electra przyjęła kartę i szybko przeskanowała ją wzrokiem. Na co miała ochotę? Żeby to ona wiedziała! Podejmowanie takich decyzji nigdy nie było proste.
- Hm. Chciałabym syrenie latte i... zabiłabym za jakiś kawałeczek tiramisu - wybrała i uśmiechnęła się do kelnerki grzecznie. Nie przejmowała się tym, że właściwie jej zamówienie było trochę na opak. Syrenie latte charakteryzowało się niesamowicie słodkim smakiem syropu czekoladowego i puszystą pianką obsypaną kakao. Electra rzadko nawet jadała tak słodkie rzeczy. Dla równowagi wybrała zatem deser o smaku mocnej kawy.
W oczekiwaniu na zamówienie, rozejrzała się po pomieszczeniu. Wystrój kawiarni utrzymany był w przytulnym stylu. Dla Electry, która nieczysto bywała w takich miejscach - no bo co? Sama? - była to przyjemna odmiana.
- Hm, a w której księgarni pracujesz? - zapytała mimochodem, bawiąc się serwetką. - Może bym cię kiedyś odwiedziła.
Nie chciała wychodzić na zbyt nachalną. Proponować spotkanie, gdy pierwsze jeszcze się nie skończyło? Zupełnie nie w jej stylu. Ale w końcu to była tylko pusta sugestia, a gdyby zaszła potrzeba, chyba taka informacja mogła jej się przydać, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 22:33

Liam zapłacił za zamówienie, opierając się lekko o ladę. Od kiedy przyjaciel zaciągnął go do mugolskiej kawiarni, pokochał zwykłą kawę, bez żadnych dodatków. Cóż, może jego zafiksowani na punkcie czarodziejskiego świata rodzice nie powinni o tym wiedzieć... Ale przynajmniej teraz mógł napić się czegoś dobrego.
- To w czym jesteś dobra? Jaki jest twój plan? - spytał zaciekawiony. Czasem było widać po ludziach, do czego pasują albo czym się zajmują. Electra jednak do nich nie należała. Było w niej coś skrytego, przez co nie mógł się przebić. To nie przeszkoda - nie, on sam nie dzieli się wszystkimi myślami.
Albo po prostu nie mógł się skoncentrować, bo... No. Wystarczyło na nią spojrzeć.
- Pracuję w księgarni Beedle'a, na ulicy Tojadowej. Mieszkam tuż obok, więc to dość wygodne rozwiązanie, tymczasowo. - mrugnął znacząco do swojej rozmówczyni. Pewnie mógł sobie darować wzmiankę o miejscu zamieszkania, ale co to zmienia? Dokładnego adresu nie podał, nie naciskał też na jakiekolwiek spotkanie, a dzięki takim szczegółom najłatwiej poznaje się człowieka.
Odebrał tacę z zamówieniem i skinieniem głowy nakłonił Electrę do wybrania odpowiedniego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Electra C. O'Keeffe

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1080
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 226
http://www.czarodzieje.org/t13173-electra-clover-o-keeffe#352451/
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13180-zechcesz-zostac-moim-podnozkiem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13181-listy-electry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13182-electra-c-o-keeffe
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 23:07

Może fakt, że Electra wychowała się w rodzinie, w której zamiast różdżek używało się do pracy rąk, sprawił, że uwielbiała niemal wszystko, co wiązało się z magią. Nie wyłączając jedzenia, które, oprócz nieziemskiego smaku, często miało dodatkowe właściwości i mogło nieźle namieszać. W ten sposób nawet jedzenie było ekscytujące!
- Ja... nie mam planu. Chcę być uzdrowicielką. To wszystko. - Wzruszyła ramionami lekceważąco. - Możesz uznać, że to głupie, wiesz, że przyjechałam na drugi koniec świata bez niczego, ale chociaż mam nadzieję i ambicję. Nie martwię się o to, czy mi się uda, tylko kiedy. - Wiedziała, że to arogancka postawa. Nie mogła przecież nigdy mieć pewności, a jednak nie przyjechała do Londynu, by zostać barmanką. I zamierzała dopiąć swego, nieważne z jaką cenę.
- Pierwsze słyszę, ale mam motywację, żeby poznać nowy fragment Londynu. - Jakakolwiek była intencja Liama, Electra nie odebrała jej źle. Rozejrzała się po kawiarni. Nie było w niej zbyt wielu ludzi, więc mogła dowolnie wybierać w stoliczkach. - Co powiesz na ten przy oknie?
Słońce ładnie świeciło, a O'Keeffe zawsze lubiła taką letnią pogodę. Zdecydowanie była stworzeniem dziennym, a nie nocnym. Ciemność to ona wolała przesypiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 23:23

Liam spojrzał z lekkim zaskoczeniem na Electrę. Uzdrowicielka? Tego się nie spodziewał. Sam nie wiedział czemu, po prostu uważał tą pracę za niesamowicie trudną... Co nie znaczyło oczywiście, że dziewczyna mogłaby jej nie podołać, albo coś w tym stylu. Po prostu to były poważne tematy, a on ze swoim podejściem do eliksirów w życiu by sobie nie dał rady.
- Wow, no to powodzenia! - uśmiechnął się szeroko. Może i nieco arogancko zabrzmiały jej kolejne słowa, ale rozumiał ten upór. Sam po części też tak miał - jasne, martwił się, że coś może pójść nie tak, ale wiedział że w końcu osiągnie cel. To tak, jakby innej opcji w ogóle nie było.
- No jasne, zapraszam. Zresztą, jakbyś potrzebowała kiedyś przewodnika, albo po prostu towarzystwa, to też się polecam. - usiadł przy wskazanym stoliku i pierwsze co, to wziął kilka łyków swojej kawy.
Napój bogów, przemknęło mu przez myśl.
Uchylił nieco okno, tak by letnie powietrze dostawało się również do środka. On też lubił taką pogodę... No, może nie była jego ulubiona, ale u Liama to wszystko zależało od nastroju. Czasem lubił zamknąć się w czasie burzy z kawą i książką. Teraz jednak było trochę radośniej - może aż za jasno? Dear chyba jednak był nocnym markiem... Może to kwestia nietoperzego alter ego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Electra C. O'Keeffe

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1080
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 226
http://www.czarodzieje.org/t13173-electra-clover-o-keeffe#352451/
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13180-zechcesz-zostac-moim-podnozkiem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13181-listy-electry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13182-electra-c-o-keeffe
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyCzw Sie 18 2016, 23:52

- Nie patrz na mnie w taki sposób - zaśmiała się z lekkim oskarżeniem. Widziała na twarzy Liama przebłysk zaskoczenia, ale to chyba dobrze. Przynajmniej jeszcze go sobą nie zanudzała. - Może na taką nie wyglądam, ale lubię pomagać. A praktykę już robiłam na rodzeństwie.
Była troskliwa i systematyczna. Potrafiła przyjąć na siebie odpowiedzialność. Ale Electra wiedziała też, że do bycia Uzdrowcielką brakuje jej tylko jednej cechy - opanowania. Jednak właśnie zasklepianie ran ją uspokajało, więc miała nadzieję, że praca z potrzebującymi ludźmi przytemperuje jej wybuchową osobowość.
- Dzięki, Liam - odparła miękko i zdecydowanie zabrzmiało to zbyt emocjonalnie. Jak dotąd, oprócz rodzinie, nikomu się nie zwierzała ze swoich marzeń. Cóż, nikt też nie pytał. - Ale jak już będę znaną uzdrowicielką to nie myśl sobie, że dostaniesz cokolwiek po znajomości.
Liam był miłą osobą. Tak miłą, że Electra nie wiedziała, jak powinna zareagować. Ona zawsze była gorsza - od początku zbyt mocno zadufana w sobie, potrzebująca wielu godzin pracy nad charakterem. A Liam... był właśnie w tych miłych słowach i gestach szczery. Uważała to za niesamowite.
Zaczęła ostrożnie bawić się kubeczkiem, tak by nie wylać jego zawartości. Czuła opuszkami palców palące gorąco napoju, jednak ten ból był w gruncie rzeczy przyjemny. nie na tyle mocny, by wyrządzić krzywdę, ale dotkliwy.
Po chwili, nic już nie mówiąc, wzięła się za ciasto, które nawiasem mówiąc, było nieziemskie. Electra uwielbiała tiramisu, zawsze kojarzyło jej się to z domem rodzinnym, w którym to ciasto królowało. Może dlatego, że jej ojciec nigdy do końca nie pojął techniki działania piernika i wszystko, co wychodziło spod jego ręki było spalone?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Liam S. Dear

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyPią Sie 19 2016, 00:10

- I co, przeżyli? - zaśmiał się cicho. Jego rodzeństwo było specyficzne, a miał go przecież całkiem sporo. Niestety, ćwiczenie na nich transmutacji nie wchodziło w grę... Nawet Liam nie był tak głupi, by denerwować rodziców do tego stopnia.
Ograniczał się więc tylko do podkradania ich rzeczy i zmieniania ich w coś innego. Ale to teraz nieważne, zamierzchłe czasy - już jest sam, bez krzyczących mu nad głową Dearów.
- Poza tym, to pozytywne zaskoczenie. Podziwiam. - dodał jeszcze, wyglądając z zadowoleniem za okno. Słoneczko przyjemnie grzało... Aż chciałoby się położyć na plaży i chwilę polenić. Niestety nic z tego. No bo gdzie, plaża w Londynie? Takie atrakcje to raczej na Karaibach. Tu ewentualnie możnaby się odprężyć na ławce w parku, by nie uzyskać dziwnych spojrzeń gapiów.
A Liam miał jeszcze sporo do nauki i pracę z samego rana.
- No jak to nie? Wrócimy do tego tematu. - zapewnił Electrę, zajadając się tortem bezowym. Ach, jak uwielbiał ten smak. Słodki jak cholera, ale akurat w tym przypadku wcale mu to nie przeszkadzało.
- Jeszcze zapragniesz pomocy od profesora transmutacji. - obiecał dziewczynie, uśmiechając się pod nosem.
- Fajne miejsce, prawda? - zagadnął, gdy skończyli swoje desery. Liam nie mógł się zdecydować, jak czuje się w obecności O'Keeffe. Z jednej strony, chwile milczenia mu nie przeszkadzały, ale prawie każda próba zerknięcia na blondynkę owocowała utratą pewności siebie. I znowu na kilkanaście sekund czuł się niezręcznie. To jakby wrócił do początkowych klas edukacji, gdy rozpoczynało się randkowanie i trzeba było pilnować się na każdym kroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Electra C. O'Keeffe

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1080
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 226
http://www.czarodzieje.org/t13173-electra-clover-o-keeffe#352451/
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13180-zechcesz-zostac-moim-podnozkiem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13181-listy-electry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13182-electra-c-o-keeffe
ECO&LSD QzgSDG8




Gracz




ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD EmptyPią Sie 19 2016, 12:37

- Nie obrażaj mnie, połowa z nich ma się całkiem dobrze - potwierdziła wesoło. Miała czwórkę rodzeństwa, w tym trójkę magicznych, więc nietrudno było o jakieś wypadki w ich domu. Szczególnie w najmłodszych latach, gdy ich magia była nieustabilizowana. Próby poskładania ich przez Electrę były lepszą opcją - nawet jeśli czasem nie wychodziły - niż wiezienie dzieciaków do mugolskiego szpitala i wyjaśnianie jakim cudem dziecko miało oparzenia drugiego stopnia. Pytania w takich sytuacjach były nieuniknione i to dobrze by się nie skończyło.
- Oj nie wątpię. Ale będziesz potrzebował naprawdę dobrego argumentu, więc lepiej zacznij już myśleć. Nie jestem z tych, co dadzą się nabrać na czułe słówko i buziaczek - poinformowała go, zlizując z palca krem, którym się przypadkowo zabrudziła. Electra naprawdę ceniła sobie sprawiedliwość. Nie sądziła, by istniało cokolwiek bardziej frustrującego niż przegranie z kimś z powodu jego nieuczciwości. - Jeśli kiedyś przyjdzie taki dzień, będziemy negocjować. Ale wątpię. Ja i transmutacja? Bez szans.
Skinęła głową, przyznając Liamowi rację. Sama zauważyła, że miejsce było niczego sobie. Raczej ciche, dobrze usytuowane biorąc pod uwagę inne budynki. Dobre do takich spotkań, w których należało skupić się na sobie wzajemnie, bez niepotrzebnych rozproszeń.
- Przytulne. Masz dobry gust - pochwaliła go, unosząc rozbawiona kciuk do góry. Nie sądziła, by było to widoczne dla Liama, ale Electra minimalnie się zawahała. Owszem, podobało jej się, ale... Ale po prostu była przyzwyczajona do większego gwaru. Uważała, że ludzi poznaje się nie tylko przez rozmowę, ale i przeżyte razem sytuacje. Nie była to jednak wina Liama, po prostu brat szczęśliwego trafu, zwany wypadkiem, postanowił wziąć sobie tego dnia wolne. Trudno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

ECO&LSD QzgSDG8








ECO&LSD Empty


PisanieTemat: Re: ECO&LSD   ECO&LSD Empty

Powrót do góry Go down
 

ECO&LSD

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: ECO&LSD QCuY7ok :: 
retrospekcje
-