Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Jezioro Kwitnącej Wiśni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30542
  Liczba postów : 53127
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Jezioro Kwitnącej Wiśni QzgSDG8




Specjalny




Jezioro Kwitnącej Wiśni Empty


PisanieTemat: Jezioro Kwitnącej Wiśni   Jezioro Kwitnącej Wiśni EmptySob Lip 30 2016, 09:46


Jezioro Kwitnącej Wiśni

Jezioro Kwitnącej Wiśni to miejsce osobliwe i niezaprzeczalnie piękne. Przyciąga do siebie zarówno mugoli jak i czarodziejów, jednak obie te grupy pomimo pięknych widoków czują lekko mroczną i tajemniczą aurę unoszącą się w tym miejscu.
Skąd to wrażenie mroku, czy też nawet niebezpieczeństwa? Jezioro zamieszkują zwierzęta wodne, niektóre spotykane tylko z tych krajów. Od po świecie rozchodzą się plotki, że to właśnie tutaj żywot wiedzie co najmniej jedna Kappa. A i Trytony zdają się nie narzekań na osiedlenie w pobliżu takiego demona wodnego.
Pływanie w jeziorze jest surowo zabronione. A wejście do niego często nie kończy się dobrze dla śmiałków.

Ważne!:
 

______________________

Jezioro Kwitnącej Wiśni Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gregers Colton

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 120
  Liczba postów : 609
http://www.czarodzieje.org/t8544-gregers-colton
http://www.czarodzieje.org/t15023-przysiegam-ze-knuje-cos-niedobrego
http://www.czarodzieje.org/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://www.czarodzieje.org/t8550-gregers-colton#241644
Jezioro Kwitnącej Wiśni QzgSDG8




Gracz




Jezioro Kwitnącej Wiśni Empty


PisanieTemat: Re: Jezioro Kwitnącej Wiśni   Jezioro Kwitnącej Wiśni EmptySob Lip 30 2016, 22:13

Jak on nie lubił teleportacji. Mimo, że ćwiczył i praktykował ją latami, nadal czuł nieprzyjemne uczucie w żołądku i potrzebował parę sekund, by dojść do siebie po gwałtownej zmianie miejsca pobytu. Zachwiał się na nogach, a kiedy odzyskał równowagę i spojrzał przed siebie, pochłonęła go mroczna, a zarazem intrygująca atmosfera tego miejsca. Było niewątpliwie piękne. Zachwycało całą gamą kolorów i kształtów, ale w tym pozornie żywym różu kwiatów kwitnącej wiśni, kryło się coś, co przyprawiało o dreszcze.
- Wow. - Kiwnął głową, wyrażając swój podziw nad tym gładkim, jak lustrzana tafla, jeziorem, które choć gładkie, ukrywało przed nimi swoje dno. A kiedy dotarły do niego słowa mężczyzny o czyhających niebezpieczeństwach, uśmiechnął się krzywo. - Świetnie. Miałem nadzieję na trochę adrenaliny. - Rzucił, po czym zrobił kilka kroków w stronę jeziora, by przyjrzeć mu się z bliska. - A jaka jest nagroda czeka na nas, jeśli ujdziemy z życiem? - Po raz pierwszy od dawna, w oczach Gregersa zobaczyć można było błysk. Błysk ten pochodził od ekscytacji. Wykazywał, że dawny Ślizgon wreszcie czymś się zainteresował, a wręcz niezdrowo zafascynował.
- To co, panie przodem, czy tchórzysz i mam ginąć pierwszy? - Rzucił w stronę Adrienne, kiedy mężczyzna zniknął z jego pola widzenia. Przeciągnął się leniwie, jakby opcja utraty życia była dla niego na porządku dziennym. Dokładnie tak, jakby miał za chwilę wstać z łóżka i iść pod prysznic. Ktoś mógłby stwierdzić, że to pierwszy objaw skłonności samobójczych Coltona, ale przecież... Chłopak po prostu lubi ryzyko, prawda?
Nie czekając na odpowiedź towarzyszki, szykował się już do skoku, kiedy usłyszał głos tego dziwnego faceta, który już po chwili znalazł się tuż przy nich i wręczył im wisiorki z lustrami dwukierunkowymi. Parę sekund później mężczyzna miemal rozpłynął się w powietrzu.
- No to lecimy... - Mruknął bardziej do siebie, niż do Adrienne i sprawnym gestem wyciągnął z kieszeni różdżkę. Przez chwilę rozmyślał, jakiego zaklęcia użyć. Rozglądał się dookoła, jakby szukając pomysłu, analizował otoczenie i sytuację, po czym wykonał ruch nadgarstkiem i wymówił - Fianto duri! - mając nadzieję, że pomoże mu uniknąć konfrontacji z wszelakimi negatywnie nastawionymi do niego istotami. Jakże zdziwiony był Gregers, kiedy okazało się, że wyszedł z wprawy i zamiast spektakularnej błyskawicy, jego różdżka zaiskrzyła tylko, a czar nie dał żadnego efektu. Warknął ze złością i po raz pierwszy w życiu pożałował, że na zajęciach z zaklęć był tylko ciałem, choć też nie zawsze. Profesor chyba nie poznałby go na ulicy, bo dawny Ślizgon pojawił się na lekcji może z dziesięć razy. Ups?
- Dobra. To zrobimy tak. Ja pomyślę nad kolejnym zaklęciem, a w tym czasie ty będziesz sypała pomysłami. Jesteś Puchonką, na pewno pilnie uczęszczałaś na zajęcia i wszystko świetnie pamiętasz. Liczę na ciebie. - Poklepał ją po ramieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Adrienne Lorrain

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 324
  Liczba postów : 568
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6444-adrienne-lorrain
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6446-adrienne-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6502-adi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7517-adrienne-lorrain#210708
Jezioro Kwitnącej Wiśni QzgSDG8




Gracz




Jezioro Kwitnącej Wiśni Empty


PisanieTemat: Re: Jezioro Kwitnącej Wiśni   Jezioro Kwitnącej Wiśni EmptyNie Lip 31 2016, 19:01

Adrienne za to lubiła teleportacje. Miała podobne zdanie na ten temat co ten pan który ich tutaj zwerbował. Teleportacja dla czarodziei była bardzo potrzebna, a nawet w niektórych sprawach wręcz konieczna. Wiele czarodziei przez ten rodzaj przemieszczania się uratowali swoje życie.
Dziewczyna nie miała zamiaru rezygnować z tej przygody, przecież przed chwilą się na nią zgodziła, dlatego też bez zawahania złapała mężczyznę za nadgarstek i zniknęli. Gdzie się pojawili? No właśnie, żeby ona tylko wiedziała. Ale miejsce niesamowicie jej się podobało. Było naprawdę przepiękne. Rozejrzała się przymykając oczy ze zdumienia. Jednak po chwili nieco o tym miejscu się dowiedziała, przynajmniej wiedziała jak się nazywa. Na późniejsze słowa mężczyzny o mało się nie przewróciła. Śmierć? Na co ona się zgodziła, jednak lubiła adrenalinę, a taką przygodą chciała niejako odreagować, więc dlaczego by nie. Słowa mężczyzny nieco ją przeraziły, jednak kiwnęła przytakująco głową. No nie miała zamiaru teraz rezygnować, chociaż czy jeszcze można? Nie chciała nawet o to pytać, sama frajda, a przygoda właśnie na tym polega. Spojrzała również w kierunku gdzie spojrzał Gregers. O tyle dobrze, że potrafiła pływać, dlatego uważała, że jest to dla niej dość łatwe zadanie, przynajmniej tak jej się wydawało.
Dostali naszyjniki z lutereczkami, ażeby mężczyzna kontrolował sytuacje, przecież na pewno nie chciał azeby ktokolwiek przez niego zginął, prawda? Czy się bała? Oczywiście, że nie. Dlaczego miałaby się bać, to przecież tylko zabawa.
Jedynie pokiwała z lekko dezabrobatą gdy Gregers mówił o tchórzostwie. Niech nie będzie taki mądry, mężczyzna sam powiedział, że jest tutaj możliwość umrzeć, lub być kaleką do końca życia. Przyglądała się Gregersowi zakładając naszyjnik na szyję. Gdy ten wypalił zaklęciem, a ono nie podziałało puchonka zaczęła myśleć nad swoim. Cholera tylko jakie zaklęcie? W końcu mieli wskoczyć do wody, tak? Na pewno będzie im potrzebny tlen to przede wszystkim. - Bąblogłowy - wypowiedziała zaklęcie, jednak ona z zaklęć również doskonała nie była i przede wszystkim nigdy nie miała zamiaru używać tego zaklęcia, bo niby po co. Jednak nie wyszło. Spojrzała na Gregersa i parsknęła śmiechem. - No i super co teraz zrobimy? - zapytała mając nadzieję, że chłopak cokolwiek innego i lepszego wymyśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30542
  Liczba postów : 53127
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Jezioro Kwitnącej Wiśni QzgSDG8




Specjalny




Jezioro Kwitnącej Wiśni Empty


PisanieTemat: Re: Jezioro Kwitnącej Wiśni   Jezioro Kwitnącej Wiśni EmptyNie Lip 31 2016, 22:16

Niechaj Panna Lorrain błędnie nie odczytuje przeznaczenia tych lusterek. Służyły one po to, by Pan Padelton siedząc wygodnie w fotel mieszczącym się w jednym z pokoi jego rezydencji mógł obserwować przez drugie ich części to co dzieje się z śmiałkami. Przed wszystkim mogło ich uratować tylko hasło powrotu. W innym wypadku nie zamierzał nawet kiwnąć głową. To nie był jakiś sprawdzian w szkole, nad którym czuwali nauczyciele. To było zwykłe wyzwanie, na które sami się zgodzili, on był tylko obserwatorem. Tak, zdecydowanie ktoś mógł uznać go za bezemocjonalnego potwora. Ale Pan Padelton rzadko kiedy przejmował się opiniami innych. Każdy miał wybór, bo zawsze pytał ludzi, czy mają chęć wziąć udział w jednym z jego przedsięwzięć. Poza tym, w każdym momencie mogli się z niego wypisać wypowiadając magiczne hasło, na które Pan Padelton reagował błyskawicznie. Wtedy zaś posyłał swojego skrzata w dane miejsce, który teleportował uczestników do jego rezydencji.
Ale nie ma co rozwodzić się nad organizatorem tego wieczoru. Pan @Gregers Colton postanowił użyć zaklęcia " Fianto Duri" na co Pan Padelton pokiwał z uznaniem głową, zaraz jednak skrzywił się, obserwując jak owe zaklęcie kompletnie nie wyszło. Zerknął w lusterko wiszące na szyi Panny @Adrienne Lorrain, jednak i ona nie radziła sobie za dobrze. Westchnął cicho i podrapał się po głowie zastanawiając się, czy będą w stanie dotrzeć do pierwszej wskazówki, a co dopiero ukończyć całą podróż.

Każdy z was rzuca kostką::
 

______________________

Jezioro Kwitnącej Wiśni Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gregers Colton

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 120
  Liczba postów : 609
http://www.czarodzieje.org/t8544-gregers-colton
http://www.czarodzieje.org/t15023-przysiegam-ze-knuje-cos-niedobrego
http://www.czarodzieje.org/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://www.czarodzieje.org/t8550-gregers-colton#241644
Jezioro Kwitnącej Wiśni QzgSDG8




Gracz




Jezioro Kwitnącej Wiśni Empty


PisanieTemat: Re: Jezioro Kwitnącej Wiśni   Jezioro Kwitnącej Wiśni EmptySro Sie 03 2016, 11:33

Gregers również parsknął śmiechem, kiedy pomysł Adrienne nie wypalił, a roześmiał się jeszcze bardziej, gdy on także wypróbował zaklęcie Bąblogłowy, które nie zadziałało.
- Długo nie ćwiczyłem zaklęć. - Zerknął na swoją różdżkę, potem na  Puchonkę, stojącą tuż obok i podrapał się po karku. Z przyczyn niewiadomych, ta przygoda, a może sam fakt, że coś się w jego życiu działo, znacznie poprawiało nastrój chłopaka. Żyjąc przez rok w smutnej melancholii, zapomniał już prawie, jak to jest zaznać trochę adrenaliny i rozrywki. Nawet, jeśli można tą rozrywkę przypłacić zdrowiem, czy też życiem.
- Dobra... - Zmarszczył brwi, przez parę krótkich sekund analizował sytuację, po czym stwierdził stanowczym tonem. - Teraz twoja kolej. Jeśli nie wypali, spróbujesz Aquo respiro. Działa bardzo krótko, więc radzę ci często rzucać je na nowo, jeśli nie chcesz odpaść tak szybko. - W całej złośliwości tego zdania, dało się wyczuć nutę czegoś, jakby troski o Adrienne, która bądź, co bądź, była przyjaciółką jego ukochanej Sary. I choć to podejście było zupełnie niepodobne do Gregersa, tak właśnie czuł. Że nie chciałby, żeby Puchonka zniknęła gdzieś na dnie jeziora, nie pozostawiając po sobie śladu. Jednak, wiedząc, że taki sposób myślenia jest nie w jego stylu, nigdy by się do tej troski nie przyznał. Colton zawsze miał problem z okazywaniem pozytywnych odruchów, czy mówieniem o emocjach i choć Sara nauczyła go, że mieć dobre serce, to właściwie nic złego, nadal nie potrafił zrozumieć tego do końca. Spojrzał na Adrienne i przez głowę przeszła mu myśl. Przecież była JEJ przyjaciółką. Musiała coś wiedzieć. Może powiedziałaby mu, gdzie jest Sara, co się z nią stało i dlaczego właściwie zniknęła bez śladu. Nabrał powietrza i już chciał zacząć temat, kiedy... Zacisnął powieki i zrezygnował. Nie potrafił o niej mówić, a przypominając sobie ich puste mieszkanie, czuł nieprzyjemne ukłucie w żołądku. Musiał wziąć się w garść i wyłączyć myślenie. Musiał odpuścić ten temat, zamknąć go na zawsze, jakkolwiek trudne było to zadanie...
- Nie boisz się śmierci? - Nie patrząc na Adrienne, wybrał dość wygodny dla niego, zastępczy temat na zagłuszenie swoich myśli, które wirowały po głowie Gregersa z prędkością światła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Jezioro Kwitnącej Wiśni QzgSDG8








Jezioro Kwitnącej Wiśni Empty


PisanieTemat: Re: Jezioro Kwitnącej Wiśni   Jezioro Kwitnącej Wiśni Empty

Powrót do góry Go down
 

Jezioro Kwitnącej Wiśni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Jezioro Kwitnącej Wiśni JHTDsR7 :: 
reszta świata
 :: 
japonia
-