Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Knajpa "Jedyna Taka"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1076
  Liczba postów : 767
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Gracz






PisanieTemat: Knajpa "Jedyna Taka"   Wto 19 Lip 2016 - 21:34


Knajpa "Jedyna Taka"


Knajpa "Jedyna Taka" jest istotnie jedyną knajpą w Dolinie Godryka, w której bezpłatnie można oglądać transmisje z Klubowych Mistrzostw Świata w Quiddtich'u.
Usiądź wygodnie w jednej z loży, a wizualizacja zawiśnie zaraz nad Twoim stołem! Podczas meczu w całej knajpie rozbrzmiewa energiczny komentarz Robina Greysona - najbardziej znanego i najbardziej lubianego komentatora meczów Qudditch'a w całej Wielkiej Brytanii! Dla spragnionych głębszych wrażeń - specjalne okulary, dzięki którym nie będziesz musiał dzielić się magicznym ekranem z nikim innym! Nikt nie będzie Ci zasłaniał, kiedy podaje drugiej osobie kufel z kremowym piwem. Poza możliwością zupełnie darmowego oglądania meczu, znajdziesz tu typowo domowe potrawy, wykonane z wielką starannością, za całkiem przystępną cenę. Dobre miejsce na wieczorne piwo, ale także na obiad z rodziną. Bywają dni, że zastaniesz tu tłum i ani jednego wolnego miejsca, szczególnie podczas rozgrywek, a innym razem nie będzie nikogo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 27
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15280-misty-sinclair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15398-misty
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15397-precel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15270-misty-sinclair




Gracz






PisanieTemat: Re: Knajpa "Jedyna Taka"   Pią 29 Gru 2017 - 14:44

Jako że niedługo kończy się przerwa bożonarodzeniowa, a my wciąż nie spotkaliśmy się w naszej miejscówce, zdecydowanie musieliśmy to zmienić. No bo jak to wizyta w Dolinie Godryka bez posiedzenia w pubie? W dodatku to pierwsze święta, gdzie mogę legalnie kupić alkohol, a nie sączyć piwo kremowe. Może w tym roku spróbuję nawet jagodowego jabola – kto wie!
Trafiamy akurat na dzień, w którym w lokalu jest pełno ludzi, jednak nie wycofujemy się z knajpki, mając nadzieję, że za moment coś się zwolni. Zresztą wybieram trunek tak długo, że na pewno ktoś w tym czasie opuści Jedyną Taką. Dostałam na święta od babki pięć galeonów („Tylko nie wydaj na głupoty, kochanie!”) i nigdy nie czułam się bogatsza, więc chcę trochę poszaleć przy składaniu zamówienia.
- O, tam jest wolny stolik – mówię, gdy już wszyscy zamówiliśmy, co chcieliśmy. Wybieramy jeden z większych stolików, abyśmy nie musieli stykać się łokciami czy kolankami (chociaż nie wiem, może ktoś tu by chciał się stykać ze sobą kolankami). Ja wybieram miejsce obok Terreya, bo chcę mu później opowiedzieć, co widziałam na dnie herbaty z piramidek liptona. Może go to zdziwi, ale nie umrze we wtorek ani nie spowoduje, że inferiusy opanują świat.
Ledwo jednak zdążyłam usiąść na krześle, a już zaczynam sączyć swoje zielonego drinka. Nie bardzo wiem, co w nim jest, ale nazwa Skaczący troll była przekonywująca. Smakuje nawet w porządku, jednak może chodzi o to, że nie mam żadnego porównania do innych drineczków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 133
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 168
http://www.czarodzieje.org/t15475-terrey-balfour-thidley#415699
http://www.czarodzieje.org/t15609-czasem-cie-zahipnotyzuje#420464
http://www.czarodzieje.org/t15608-hypnos#420458
http://www.czarodzieje.org/t15476-terrey-thidley




Administrator






PisanieTemat: Re: Knajpa "Jedyna Taka"   Pią 29 Gru 2017 - 15:33

Umierałem przytłoczony niekończącą się ilością przysmaków z lady Słodkości Betty (w święta kupowaliśmy gotowce, ja nie potrafiłem piec, ojciec miał bardzo ważny mechanizm zegarka-memortka do dokręcenia, a reszta rodzeństwa na pewno miała fajniejsze rzeczy do roboty niż kręcenie się po zagraconej kuchni, poza tym Betty była najlepszą cukiernią), które piętrzyły się w moim domu, hipnotycznie zmuszając mnie do zabrania kolejnego i kolejnego kawałka bloku czekoladowego, serniczka, pieguska czy kremówki. To już było zwykłe obżarstwo. Jeszcze tydzień i byłbym pulchnym grubasem. Jak zwykle perspektywa ucieczki do szkoły ratowała mój tyłek, a zwłaszcza moje życie osobiste.
Godzina na moich dwóch zegarkach luźno obijających się o siebie na lewym nadgarstku wskazywała czas z różnicą siedemnastu minut, to też na spotkanie przyszedłem spóźniony o ich jedenaście (wcale nie spędziłem ich na wybieranie luźniejszego swetra chowającego świąteczne łakomstwo, a gdzie tam).
- Dzisiaj w teście znów mi wyszło, że spośród drinków jestem jak Różowy Druzgotek, rzuciłem na tą stronę trwałego przylepca, żeby znów go nie rozwiązywać - pożaliłem się Misty, uskarżając się na to, że wizbook wiązał mnie z tanim, studenckim winem, wywołującym gadanie niekontrolowanych bredni. W międzyczasie zająłem obok niej miejsce, w ręku dzierżąc buteleczkę idealnego napój dla mnie - Malinowy Znikacz, był czymś co popijają zwykle nasze babcie, niestety miałem totalną słabość do tego przedawnionego trunku, co potem odbijało się na stanie, w jakim wieczorami wracałem. Zapobiegliwie, gdybym wpaść miał w jakąś zaspę śnieżną, ciepło się ubrałem w jeansową kurteczkę z kożuchowym podszyciem, prosto z lat osiemdziesiątych, dopasowaną do spodni w podobnym kolorze i swetra z małymi, granatowymi pomponami. - Postawię Ci kłębolota, jak przepowiesz mi z niego przyszłość - zaproponowałem mojej wróżebnej towarzyszce, podpierając się łokciem o blat stołu i zalotnie poruszając do niej brwiami. W sumie, po prostu chciałem zobaczyć jak moja, jeszcze do niedawna, nieletnia towarzyszka pije wino, które całe wybucha. Ale przepowiednię z jego bąbelek od biedy też mogłem wysłuchać.

______________________


Every part of me says go ahead. I got my hopes up again, not if it

Feels like we only go backwards darling
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 271
  Liczba postów : 238
http://www.czarodzieje.org/t15444-meluisne-pennifold
http://www.czarodzieje.org/t15452-meluzyna#414962
http://www.czarodzieje.org/t15473-meluzyna#415677
http://www.czarodzieje.org/t15446-meluisne-pennifold#414814




Gracz






PisanieTemat: Re: Knajpa "Jedyna Taka"   Sob 30 Gru 2017 - 15:39

Uwielbiam święta. Uwielbiam czuć się lekko zaokrąglona na brzuchu po spróbowaniu odpowiedniej ilości potraw wigilijnych, uwielbiam otwierać zachłannie prezenty które dostaję i patrzeć co dostają inni. Tradycyjna, powtarzająca się rutyna w moim domu jest właśnie najprzyjemniejszą częścią całego pozornego zamieszania. Kiedy minie pierwszy stycznia będę marudzić. Płakać i jęczeć. Obrażać się na wszystko, kiedy tylko zdarzy się najmniejsza błahostka. Ale jeszcze dziś jestem echem świątecznej zabawy.
Mój turban jest bożonarodzeniowy. Koloru czerwonego w niewielkie choinki, na których magicznie świecą się lampki. Po zdjęciu płaszcza zobaczyciem golf połączony z sukienką. Wygląda jakby padał na niej śnieg, a na dodatek kiedy klepniesz mnie w ramię, sztuczny, ciepły puch pojawia się na chwilę, by szybko roztopić się w nicości.
Dlatego kiedy sprawnie rozbieram się i siadam naprzeciwko Misty i Thìdley'a wokół mnie pojawia się na chwilę mgiełka śniegu. Mam ochotę obsypać swoich ziomków ploteczkami i dostać ich równie dosadną liczbę po świętach! Ale póki co przyjmuję tylko pełną wyczekiwania minę i przewracam oczami, kiedy Terrey już namawia Sinclair do wróżenia swoich głupotek. Zamawiam ajerkoniak, bo wydaje mi się, że jest to jakiś świąteczny alkohol, ale nigdy nie piłam go i nie smakuje mi ani trochę, więc szybko uciekam kupić drinka z Rumem Porzeczkowym.
- Jak tam u was? - pytam, kiedy wracam ze swoim drugim alkoholem, którym teraz zamierzam popijać ten pierwszy. - Macie prezenty? - pytam nawiązując do losowania, jeszcze pokazując swoją niewielką torebkę, gdzie zaklęciem pomniejszającym schowałam prezent dla Thìdley'a. Rozciągam w uśmiechu ciemnoczerwone usta w kierunku chłopaka, niespecjalnie dyskretnie a propo tego kogo mogę mieć. - I dostaliście coś ciekawego? - dopytuję jeszcze, bo tak naprawdę chcę się pochwalić, że dostałam prezent od @Myles Redmond i przy okazji nazwać go swoim chłopakiem. Oczywiście może to odrobinę za szybko, ale ja nie mam nic przeciwko tak szybkiemu szufladkowaniu, nie chcę mi się bawić w nowoczesność w tym temacie. Przez chwilę myślę co powie na to Hazel, ale ja nigdy nie wiem co ona myśli o mnie, więc szybko zaprzestaję tej zabawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1145
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 579
http://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
http://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
http://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Knajpa "Jedyna Taka"   Sro 3 Sty 2018 - 20:33

Kolejne święta to tylko nowe przykre obowiązki. Pustki w domu rodzinnym przytłaczały mnie na tyle, że większość dni i tak spędzałem poza nim. Nie potrafiłem nie zaglądać do opuszczonego, pokrytego dywanem z kurzu pokoju matki. Nie umiałem powstrzymać się przed układaniem na kolanach jej osobistych rzeczy, przed muskaniem dotykiem pergaminów, jakie czasami zapisywała, aby uporządkować emocje. Milcząca obecność ojca zdawała się wisieć nade mną niczym złowieszcze fatum. Wolałem marznąć w rezerwacie, do jakiego potajemnie się wkradałem. Starałem się odwrócić swoją uwagę od wszechobecnej, przygnębiającej mnie świątecznej atmosfery. Jednocześnie świadom byłem, że nie ominie mnie spotkanie ze wszystkimi tymi ludźmi, z którymi dzieliłem dziesiątki wspomnień. Tylko ta myśl powstrzymywała mnie od rozsypania się na maleńkie kawałeczki. Kiedy tak patrzyłem w ich twarze, niezależnie od dzielących nas różnic, coraz wyraźniejszych w miarę mijających lat, czułem wreszcie prawdziwą przynależność. To nie śmieszny, niebieski krawat mnie określał, a właśnie oni. Nie mogło ujść ich uwadze moje nieobecne spojrzenie i apatyczność. Nigdy nie byłem specjalnie ekstrawertycznym człowiekiem, a jednak dzisiaj pobijałem wszelkie rekordy. Pozwalałem im mówić, samemu wpatrując się w swoją herbatę. Chyba jako jedyny zdecyduję się dzisiaj na napój bezalkoholowy. Nie mógłbym przełknąć nawet jednej kropli w obawie przed eksplozją emocji, nietamowanych nagle moją żelazną samokontrolą. Pod wpływem napojów wyskokowych niejednokrotnie już przekonywałem się, jak szybko opadają mury, które wokół siebie wznosiłem. Przyjemny zapach mango i mięty pozwalał mi na odrobinę relaksu. Z każdą upływającą minutą, moje ramiona były jakby mniej sztywne, a jednak wciąż milczałem, pozwalając grupie bawić się i beztrosko gaworzyć. Kiedy Melusine wróciła z drugim drinkiem i zapytała o prezenty, mój wzrok machinalnie powędrował ku rękawowi płaszcza.
- Pewnie - Odpowiedziałem, machinalnie obracając w palcach zawieszkę z niewielkim trójzębem, najwyraźniej nieświadom tego, że to robię. - Odpowiednio zabezpieczone przed zbyt ciekawymi spojrzeniami. Jeszcze za szybko domyśliłabyś się, który jest dla Ciebie i nie byłoby niespodzianki. - Na tym poprzestałem, nie chwaląc się tym co otrzymałem od przyjaciół i znajomych. Wolałem najpierw posłuchać wypowiedzi pozostałych, jak zwykle zresztą. Poza tym, jeżeli tylko miałem mieć okazję do uniknięcia odpowiedzi, najpewniej zamierzałem z niej skorzystać.

______________________



It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Knajpa "Jedyna Taka"   

Powrót do góry Go down
 

Knajpa "Jedyna Taka"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Rafał K. i jego wojna z ...kim własnie?
» Nie-taka-znowu-opuszczona Stacja Benzynowa [włości Chestera]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-