Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ukryta wioska - maloka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Filadelfia, USA
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1686
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1799
http://www.czarodzieje.org/t11001-daisy
http://www.czarodzieje.org/t11218-stokrotka
http://www.czarodzieje.org/t11249-listy-do-daisy#303189
http://www.czarodzieje.org/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Ukryta wioska - maloka   Sro Cze 01 2016, 13:41

First topic message reminder :


Maloka

Maloka jest głównym miejsce w wiosce. To tutaj tubylcy się codziennie gromadzą, jedzą, rozmawiają i tańczą.
Są też przyzwyczajeni do widoku turystów, za drobną opłatą chętnie pokażą trochę swojej codzienności. Poza tym mają też nadzieję, że kupisz od nich parę pamiątek! Na pewno dostępne tutaj bransoletki nie są tak kolorowe jak te na targach w mieście, ale czy nie wyglądają ciekawie? Tubylcy zapewniają również, że mają magiczne właściwości, chociaż ani razu nie widziałeś, żeby któryś z nich posługiwał się magią.

Torebka z łusek pirarucú - 30 G
Naszyjnik z kłami tygrysa - 14 G
Bransoletka z sierści jaguara - 14 G
Bransoletka z zębów piranii - 16 G
Bransoletka z ayuahasci - 48 G
Pióropusz z piór papugi - 10 G

Nim tutaj napiszesz, rzuć kostką i sprawdź czy udało ci się znaleźć wioskę.
Parzysta - podążając za czyimiś wskazówkami i wyraźnymi dla ciebie znakami na drzewach, po dłuższym błądzeniu w dżungli wreszcie trafiasz do wioski.
Nieparzysta - ktoś powiedział ci o wiosce, ale za nic nie możesz jej znaleźć! Wygląda na to, że się zgubiłeś i wylądowałeś w samym sercu dżungli.
(Nie dotyczy wycieczki prowadzonej przez miejscowego przewodnika.)

Z maloki możesz przejść do domku szamana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Ukryta wioska - maloka   Sob Paź 15 2016, 17:01

Rzeczywiście, większość marzy o tych potężniejszych zwierzętach, jako swoich duchowych odpowiednikach. Jednak nie ci z zaburzoną samooceną, a do takich niekiedy należała Naeris. Nie wierzyła w to, że może przybrać formę takiego lwa czy jelenia. Doszukiwała się w sobie słabości, z czym próbowała walczyć.
O, jak dobrze, że Liam znał ten język. Rodzice Naeris dawali jej mnóstwo swobody, dlatego zawsze sama wybierała czego chce się uczyć. Akurat hiszpański jej nie podchodził, ale wiele innych języków lubiła. Co prawda, ich znajomość jeszcze jej się za bardzo nie przydała, ale zawsze może przyjść taka chwila! A co do robaków to Nae nie wybrzydzałaby tylko w jakichś krytycznych przypadkach, ale wtedy chyba nikt by nie grymasił. Ale skoro Liamowi smakowały takie robaki, to może dziewczyna w przyszłości zamiast jabłka na biurku, przyniesie mu pyszne larwy.
- Nie wątpię. - odparła, parskając cicho śmiechem, lecz nie na tyle głośno, żeby jeszcze pomyślał, że się z niego nabija. Chociaż może trochę. Sama nie dbała o siebie aż tak bardzo, ale chyba wyglądała znośnie. W każdym razie Liam prezentował się naprawdę nieźle, ale nie na tym chciała skupiać swoją uwagę.
Z przyjemnością przysłuchiwała się rozmowie mężczyzn. Nawet jeśli nie za bardzo rozumiała o czym mówią i tak zorientowała się, że jej znajomemu nie idzie zbyt dobrze. Tubylec najwyraźniej się już zniecierpliwił.
- Ach, Hogwart zawsze tak cudownie dba o swoich podopiecznych. - westchnęła Naeris, wpatrując się podejrzliwie w tę zupę. Dziwny kolor, dziwna konsystencja, dziwne pływające w niej cosie. Gdyby nie głód, wolałaby się tego nie dotykać. Ale dobrze pamiętała, że cały swój prowiant straciła w Amazonce. - Może pójdziemy na tamtą małą polankę?
Wskazała skrawek zieleni, na którym już lokowali się inni. W końcu wszędzie dżungla, a tutaj jakiś w miarę zadbany grunt, więc trzeba jak najszybciej korzystać. Dziewczyna wolała, żeby zostało im trochę miejsca i pospieszyła w tamtą stronę. Na szczęście pomniejszone namioty nie zajmowały aż tyle miejsca.
- Zjedzmy i po prostu pójdźmy już spać. Padam już... - powiedziała, siadając na jednym z głazów i próbując tej zupy. Przez chwilę miała nieodgadnioną minę, ale już po chwili pokiwała głową z uznaniem. - Dopóki nie wiem, co to jest, mogę nawet powiedzieć, że smakuje dobrze.
Całe szczęście, że noce w dżungli były ciepłe. Naeris nie musiała trząść się wieczorem z zimna. Kiedy skończyli swój skromny posiłek, Krukonka życzyła Liamowi dobrej nocy i z wielką ulgą położyła się do swojego rozłożonego już namiotu. I właściwie to nawet żałowała, że ta wycieczka dobiega już końca. Bo towarzystwo Liama zdecydowanie ją ulepszyło.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Brighton, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 674
Dodatkowo : animag (nietoperz)
  Liczba postów : 395
http://www.czarodzieje.org/t13244-liam-simon-dear#353836
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13246-liam-s-dear
http://www.czarodzieje.org/t13247-poczta-liama#353858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13248-liam-s-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Ukryta wioska - maloka   Nie Paź 16 2016, 18:02

Dobra, larwy na biurku to nie to samo, Liam zdecydowanie w takim przypadku wolałby jabłko. Po prostu zaakceptowanie swojej nietoperzej natury sprawiło, że na niektóre rzeczy musiał się otworzyć - do dziś pamiętał, jak ganiał za nietoperzami na polecenie wuja, aby wystudiować chyba każde ich zachowanie. W pewnym sensie było to dość dziwne... Ale odczuwał z tymi zwierzętami więź naprawdę silną. Chwilami pewnie silniejszą, niż z ludźmi - bo łatwiej było pisnąć i machnąć dwa razy skrzydłami.
- Zawsze coś. - wzruszył lekko ramionami i podążył za dziewczyną na polankę. Zupa może nie przypominała najpyszniejszego dania skrzatów biegających po hogwarckiej kuchni, ale nie zamierzał narzekać. W końcu mógł nie dostać niczego, prawda?
- Powiem ci, że też się zmęczyłem. - spróbował zupy i z zaskoczeniem stwierdził, że jest naprawdę smaczna. Zaśmiał się cicho z Naeris, bo przez chwilę wyglądała jak prawdziwy krytyk kulinarny. Potem zagłębił się już w swoich rozmyślaniach, bo jedzenie zapobiegło jakimkolwiek rozmowom.
Wyobrażał sobie te wakacje dużo gorzej. Myślał, że będzie siedział nad książkami i przygotowywał się przed nadchodzącym rokiem szkolnym, jakby to on miał być oceniany, a nie odwrotnie. Okazało się jednak, że spędzał czas zupełnie inaczej, na świeżym powietrzu...
- Dobranoc, Naeris. - posłał dziewczynie jeszcze jeden uśmiech i sam również schował się w namiocie. Pomimo zmęczenia, dłuższą chwilę nie mógł zasnąć, zastanawiając się, co czeka ich jutro. Nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny etap wycieczki...

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Ukryta wioska - maloka   

Powrót do góry Go down
 

Ukryta wioska - maloka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Wioska w dolinie górskiej
» ISLAMIZACJA EUROPY
» Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)
» Wioska Dwugwiezdnej kuli

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Kolumbia
 :: 
Dzungla
-