Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sklep z magicznymi stworzeniami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Paryż
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 897
  Liczba postów : 925
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6354-raphael-theodore-de-nevers#178291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6355-ekscentryk-i-marzyciel#178298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6356-ludzie-listy-pisza#178305
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7207-raphael-theodore-de-nevers#204480




Gracz






PisanieTemat: Sklep z magicznymi stworzeniami   Czw Maj 19 2016, 14:01


Sklep z magicznymi stworzeniami


To tutaj możesz kupić wszelkie magiczne i niemagiczne stworzenia - począwszy od sów, a na feniksach skończywszy. Sklep jest niezwykle przestronny, a na tyłach budynku znajduje się coś pomiędzy ogrodem a wybiegiem, gdzie właściciel trzyma wszystkie duże stworzenia.

Zwykłe stworzenia
Pokarm dla zwierząt – 2g
Bahanocyd - 55g
Dodatki (grzebyki, obroże itp) – 8g
Dowolna żaba – 14g
Dowolny żółw - 15g
Dowolny szczur – 16g
Puszek pigmejski – 16g
Dziki puszek pigmejski – 18g
Klatka dla wybranego zwierzaka – 20g
Dowolny królik – 24g
Dowolna mała papuga – 24g
Dowolny kot – 26g
Dowolny kruk – 29g
Dowolny pająk – 29g
Dowolna duża papuga – 34g
Dowolny gatunek sowy – 34g
Dowolny kameleon – 55g
Dowolny gatunek węża – 70g


Stworzenia, na które wymagana jest licencja
(Można ją zdobyć w Departamencie KNMS)
 
Błotoryj 160g
Bobo 100g
Elf 120g
Feniks 200g
Ghul 90g
Gryf* 400g
Hipogryf* 350g
Jackalope 170g
Jeżanka 90g
Kuguchar 100g
Langustnik Ladaco 150g
Memortek 120g
Nieśmiałek* 170g
Niuchacz* 200g
Ognisty krab* 250g
Pegaz* 350g
Psidwak 120g
Salamandra 90g
Szczuroszczet 120g
Świergotnik 200g
Toksyczek 120g
Trzminorek 90g
Wozak 100g
Widłowąż* 250g
Wsiąkiewka 200g
Yumbo 150g
Zwodnik* 120g
Żądlibąk* 90g


Aby kupić stworzenia oznaczone *, musisz dodatkowo odbyć rozmowę ze sprzedawcą, który podejmie decyzję, czy sprzeda ci tak rzadkie stworzenie, czy też nie. Jeśli odmówi, kolejny raz możesz spróbować dopiero po upływie tygodnia.
UWAGA! Opis rozmowy ze sprzedawcą jest formą podania, dlatego musi składać się z co najmniej 25 linijek tekstu!
Rzuć jedną kostką w odpowiednim temacie, by się przekonać, czy uda ci się zdobyć wymarzone stworzenie.

Kostki:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 31
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Animag (biały lew)
  Liczba postów : 88
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13730-scrymgeour-artur-shercliffe#364405
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13731-it-s-me#364501
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13732-jastrzab-scrymgeoura#364502
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13733-artur-scrymgeour-shercliffe#364503




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z magicznymi stworzeniami   Sob Sty 21 2017, 20:49

Artur od zawsze, odkąd pamiętał, miał wizję. Wizję posiadania jakiegoś [i]nietypowego[//i] zwierzęcia magicznego, lecz jakiegoś z którym nie miał styczności w Rezerwacie. Co wyklucza z listy zwierząt wiele stworzeń, gdyż przez rodzinną inwestycję przeminęło wiele gatunków, niekiedy rzadkich i wyjątkowych. Shercliffe miał styczność z młodymi smokami, gryfami, hipogryfami, można by dużo tu tego wymieniać. Zawsze go fascynowały nieludzkie istoty żyjące na tej ziemi.
Przez wgląd na jego życie prywatne, czyt. nauka animagii oraz praca jako zawodnik Quidditcha, nie miał czasu myśleć nawet o czymś takim jak zwierzę domowe. Dochodziła do tego jeszcze opcjonalna pomoc z jego strony w rezerwacie,  kiedy rodzice go prosili w nagłych przypadkach. Dlatego zachcianka Artura przez bardzo długi czas została odrzucona na bok, do umysłowego folderu „drugorzędne”.
Dopiero teraz, jako trzydziestoletni zawodnik Quidditcha, zaczął ponownie myśleć o takim pupilu. Tym bardziej, czytając Proroka Codziennego, te nowe smoki przyciągnęły jego uwagę. Nawet myślał czy takiego nie kupić, jednakże… pomyślał, że chyba woli coś innego, coś bardziej klasycznego i ciekawszego. Smoki teraz będą mieć wszyscy, jeśli chodzi o tych bogatszych. Shercliffowie nie są najbogatszym rodem, lecz szukający jednej z lepszych drużyn z Quidditcha o pieniądze nie powinien się żalić.
Przewertował stare księgi o rzadkich gatunkach zwierząt magicznych (i tych najciekawszych) i wpadł mu do głowy pomysł, który zawitał w jego głowie także kilka lat temu. A czy taki feniks nie byłby dla niego odpowiedni? Nie był to głupi pomysł, a taki towarzysz będzie przy nim całe lata… całą wieczność, aż Artur skończy jako stary zniedołężniały mężczyzna w łóżku, pierdząc w kołdrę i czytając proroka. Nawet wtedy, zakładał, że taki feniks go nie opuści. Dlatego nie myśląc już więcej, złożył wszystkie potrzebne mu rzeczy i ruszył do jakiegoś sklepu z magicznymi stworzeniami, gdzie mógłby nabyć ognistego ptaka. Musiał do tego niestety otworzyć swój potajemny sejfik, w którym miał pienionszki. Dużo galeonów.

Będąc na miejscu, wszedł do sklepu, dźwięcząc przy okazji dzwonkiem zawieszonym u nasady drzwi wejściowych. Artur, pierwsze co zobaczył to bogactwo wielu gatunków stworzeń. Na pierwszy ogień wystawione były klatki z sowami, ropuchami, nietoperzami na gałęziach, na których smacznie spały. Cały sklep był istnie magiczny, a wiele żywych organizmów tylko czyniły aurę tego miejsca przyjemniejszą.
Podchodząc do lady, na początku nie zastał tu sklepikarza, dlatego postanowił grzecznie poczekać, interesując się magicznymi i niemagicznymi stworzonkami.
Dopiero po około kwadransie, pojawił się miły sklepikarz, który powinien kojarzyć Artura, Shercliffe był tutaj jakieś dziesięć lat temu z ojcem. Może nie zapomniał go. I zawodnik nie zawiódł się, gdyż detalista po chwili zwątpienia, rozpoznał go i przywitał serdecznym uściśnięciem ręki.
Cała rozmowa zaczęła się od tego jak leci Arturowi wspaniałe życie zawodnika, jak ze zwierzętami i dalej można by to zliczać, gdyż sprzedawca imieniem Drough cały czas zadawał pytania, ledwo dając czas na odpowiedź.
Dopiero po około pół godziny czasu, przeszli do konkretów, przypominając sobie, że Shercliffe nie przyszedł tu na pogawędkę, a szkoda. Rzucając hasłem o feniksie, Drough przemyślał to szybko w swojej głowie i raz jeszcze przemierzył Artura wzrokiem. Następnie bez słowa poszedł korytarzem, dając znak, by mężczyzna poszedł za nim. Shercliffe posłuchał się, przy okazji podziwiając wiele okazów zwierząt, które tutaj sobie żyły. Było to jak istne zoo. Na końcu, przeszli do pokoju z oznaczeniem na drzwiach, które przypominało płomyk i sklepikarz otworzył drzwi.
W środku było ciemniej, bardziej czerwono, wszędzie paliły się pochodnie i podłoga była jakby z obsydianu, wszędzie było ciemnokrwiście. Oczywiście, taki nastrój przypadł Arturowi do gustu, nawet ciekawie tu było.
Całe te pomieszczenie przekazane było ognistym stworzeniom, które, ze względu na bezpieczeństwo, zostały odcięte od tych innych. Na końcu Drough pokazał mu feniksy – akurat dzisiaj miał ich dwie sztuki, jeden samiec i jedna samiczka. Po dłuższym zastanowieniu i podziwianiu tego pokoju, Artur wybrał tą drugą, samiczkę. Zapłaciwszy, detalista przekazał mu kilka wskazówek dotyczących tego stworzenia i dał mu do ręki klatkę z pięknym, szkarłatnym ptakiem, który skrzeczał przy każdym dotknięciu. Nie był jeszcze przyzwyczajony do Artura, tak więc, gdy ten postanowił go lekko podrapać pod dziobem tak jakby zionął ogniem, parząc koniuszek palca Shercliffa. I to nawet konkretnie, blizna pozostanie. Pierwsze spotkanie tej dwójki zasługuje na tego typu oznaczenie.

kostki:2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Nethy Bridge, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z magicznymi stworzeniami   Pon Mar 06 2017, 19:09

Heniek, z zakupioną zabawką dla Candi, jakimiś tam bzdetami dla siebie i nową różdżką, wszedł w końcu do magicznej menażerii. Już tyle razy przechodził obok i myślał o sowie, o kameleonie, o czymkolwiek, co byłoby prywatne do transportu listów i czymkolwiek, co było pupilem i towarzyszem zabaw. Ale niedawno zobaczył dwie piękne istoty i zdecydował, że jak będą, to je kupi... I nastał dzień zakupów i obydwie czekały. Potężny, rosły, biały kruk i przymilny dachowiec, biały kot.
-Nazwę Was Szpikulec i Zamieć.
Eanruig wyprostował się dumnie, krzyżując spojrzenia z każdym zwierząt, które teraz były na ladzie. Postawił sobie kruka na ramieniu, sznurkiem przywiązując jego łapki sobie pod pachą. Zaś kota wsadził do torby, z zakupami. I tak, uradowany, z zapłaconą należnością, ruszył już ku Hogwartowi. Nic więcej do kupienia nie miał.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1157
  Liczba postów : 2561
http://www.czarodzieje.org/t13638-blaithin-astrid-dear
http://www.czarodzieje.org/t13646-not-a-bad-girl
http://www.czarodzieje.org/t13684-dziobek
http://www.czarodzieje.org/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z magicznymi stworzeniami   Pią Wrz 01 2017, 03:55

Z trzaskiem stawiła się przed drzwiami sklepu i weszła do środka. Przywitała się z właścicielem, który wyglądał, jakby z jego serca spadł ogromny ciężar, gdy zobaczył Blaithin. Z wyjątkową jak na nią radością pokazała mu świeżo zdobytą licencję. Wytłumaczyła, że teraz wraca do Doliny na stałe, więc będzie mogła w razie czego szybko przyjść po radę. Właściciel natomiast opowiedział Fire jak straszliwie jej współczuje i, że lepiej niech pozdejmuje w domu wszystkie zasłony, bo u niego Connard zdarł i powyrzucał na dwór wszystkie po kolei. Polecił też dobre zatyczki do uszu, bo sam od kilku dni nie spał przez brzęczenie elfa.
Blaithin niezmiernie te informacje podekscytowały. Przez blisko półtora miesiąca nie widziała się ze swoim "podopiecznym" i, gdy w końcu wypuściła go z klatki, natychmiast przytulił się do szyi rudowłosej, po czym od razu wplątał się w jasne włosy.
- No siema, Connard, ciebie też cholernie niemiło widzieć. - zaśmiała się, chociaż, gdy się tak wiercił było bardzo niewygodnie. Elf zabrzęczał głośno z gąszczu świeżo przemalowanych na blond włosów i pociągnął boleśnie za parę kosmyków. - Och, nie podobają ci się? Cudownie!
Wyglądało na to, że nie chciał wyjść, jakby obawiał się, że zaraz go od Blaithin odciągną. Zapakowała klatkę i wszelkie niezbędne rzeczy, pożegnała z właścicielem i spokojnie przeszła się ulicą, prosto do domu Dearów.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sklep z magicznymi stworzeniami   

Powrót do góry Go down
 

Sklep z magicznymi stworzeniami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sklep z protezami
» Sklep z drobiazgami
» Sklep Gaya
» Sklep spożywczy.
» Sklep Ollivandera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-