Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Jezioro Meduz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Jezioro Meduz   Wto Maj 17 2016, 21:08


Jezioro Meduz


Nikt nie wie skąd meduzy znalazły się w tym jeziorze. Gatunek ten zwykle rozpowszechniony jest w ciepłych wodach morskich. Z jakiegoś powodu zadomowił się w tym jeziorze, a jego żywotność w tym miejscu osiąga znacznie dłuższy okres. Legendy tubylców mówią, że dla każdego śmiałka, który pokona to jezioro nie natykając się na parzydełka żadnej z meduz, czeka nagroda. Jest to gatunek meduz  świecących, które zarówno we dniu pięknie prezentują się na tle lazurowej wody, jak i w nocy, tworzą przepiękną gamę odbijających się w wodzie świateł.

Rzuć TRZEMA KOŚĆMI aby dowiedzieć się, czy udało Ci się przepłynąć bez obrażeń przez siedlisko meduz i odkryć nagrodę, jaka czeka dla każdego odważnego, który tego dokonał. Zsumuj rzut kośćmi:

1-6 — niestety, jedyne co Ci się udało to zdobyć niezliczoną ilość oparzeń. Na skórze wyskoczyły Ci wypełnione ropą pęcherze, które wymagają natychmiastową interwencji uzdrowiciela.

6-14 — poparzyło Cię kilka meduz, trochę piecze, ale wydaje się, że to nic poważnego; legenda pozostaje dla Ciebie zagadką

15-18 — masz niesamowite szczęście, przepływasz przez gąszcz meduz bez żadnego szwanku. Rzuć kolejną kostką, aby dowiedzieć się co znalazłeś w gąszczu  parasoli meduz: 1-5 — pluszową lunaballę; 6 — parę dwubiegunwych luster.

Wszelkich zmian w ekwipunku dokonaj w tym miejscu, a rozliczenia w stanie galeonów odnotuj w odpowiednim temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : La Coruña, Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 509
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13113-aaron-duarte
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13128-wszyscy-ktorymi-sie-otaczam#351361
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13127-aaron-duarte#351354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13126-kuferek-aarona#351349




Gracz






PisanieTemat: Re: Jezioro Meduz   Czw Lip 21 2016, 10:53

Z dala od zgiełku.
Nie wiedział, jak wyglądało życie tutejszych ludzi w innej części roku, jednak w czasie wakacji miasteczka zdawały się ledwo mieścić turystów na swych wąskich uliczkach. On sam, z reguły otaczający się pokaźnym gronem znajomych, wolał najwidoczniej odpocząć od tego wszystkiego. Zrezygnował, przynajmniej na razie, z wystrzałowych imprez, na rzecz samotnych, spokojnych spacerów. Postanowił zwiedzić jak najwięcej ciekawych zakątków w tej części świata. W końcu bardzo prawdopodobnym było, że już nie znajdzie czasu, aby przybyć w te rejony raz jeszcze.
Po prostu wlókł nogę za nogą, nucąc pod nosem znaną wszystkim piosenkę. Ręce zatopione w kieszeniach, jak to miał w zwyczaju. Lejący się z nieba żar zeszklił krople potu na przykrytym ciemną grzywą czole. Aaron marzył tylko o tym, ażeby się schłodzić. 
I oto nadarzała się okazja. Tuż przed nim, zupełnie niespodziewanie, wyrosło sporych rozmiarów jezioro. Woda wydawała się taka przyjemna... Chłopak bez namysłu wyswobodził się z koszulki bez rękawów i krótkich spodenek, pozostając jedynie w kąpielowych szortach. Różdżka, względnie bezpiecznie, spoczywała zatopiona w materiale ubrań.
Nie pomylił się. Woda była fantastyczna. Co prawda widział gdzieś nieco dalej kłębowiska kolorowych żyjątek, jednak na razie, pozostając póki co przy brzegu, nie zawracał sobie nimi głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Jezioro Meduz   Pią Lip 22 2016, 21:15

Z dala od ludzi.
Naeris zorientowała się już jakiś czas temu, że mocno ciągnie ją do kłopotów. Choć bardzo starała się ich unikać, zawsze znajdowały jakąś drogę. Widocznie lubiły męczyć akurat tę dziewczynę. Co prawda, udawało jej się wychodzić z nich prawie bez szwanku, ale i tak wolałaby mieć święty spokój. Może udając się w stronę jeziora, o którym słyszała już od paru osób, właśnie chciała spokoju. Los postanowił sobie z niej znowu zadrwić... albo i nie.
Ona gwizdała, tylko że coś, co ostatnio wpadło jej w ucho. Przechadzając się, przyglądała się też swojej własnoręcznie wykonanej mapie. Zorientowała się, że przydałoby się nanieść na nią parę zaklęć, by uzupełnić ją o parę nowych miejscówek. Choćby zaznaczyć te ruiny, w których o mało nie wyzionęła ducha, ale którym w sumie wiele zawdzięczała. Zaabsorbowana tym zajęciem, zauważyła, że jest na miejscu, dopiero kiedy poczuła zapach wody. Schowała mapę do swojego plecaka i podeszła bliżej. Naeris nałożyła pod długą tunikę strój kąpielowy, bo miała ochotę na pierwsze w te wakacje pływanie. Oczywiście, szukała odosobnionego miejsca, bo nikt nie powinien dostrzec jej magicznego tatuażu. Na jej twarzy malowało się zaskoczenie, gdy w oddali na brzegu dostrzegła jakąś postać. Miała dobry wzrok, więc szybko dostrzegła, że nie dość, że to chłopak, to jeszcze nieznajomy i to BEZ KOSZULKI. Co znaczyło, że był prawie nagi. I stał tam. Spłonęła rumieńcem i zaczęła się lekko wycofywać. Co z tego, było za późno, przecież doskonale ją widział.
Machnęła lekko dłonią, żeby nie wyjść na kompletną wariatkę. A co jak on sobie pomyśli, że go podglądała?! Naeris zmusiła się do powstrzymania gorączkowych myśli. Przecież nic się nie dzieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : La Coruña, Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 509
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13113-aaron-duarte
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13128-wszyscy-ktorymi-sie-otaczam#351361
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13127-aaron-duarte#351354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13126-kuferek-aarona#351349




Gracz






PisanieTemat: Re: Jezioro Meduz   Sob Lip 23 2016, 00:42

Taplał się w jeziorze w najlepsze, ciesząc spoconą skórę chłodnymi objęciami wody. Niebo nabierało przeróżnych barw, jakby ktoś z nudów ćwiczył zaklęcia na sklepieniu świata. Wszystko wskazywało na to, że niebawem upał zelży, dając miejscowym i strudzonym turystom, takim jak on, nieco wytchnienia.
Pływał wzdłuż brzegu, starając się nie trącić przypadkiem żadnej z pływających gdzieś obok kolorowych żyjątek. Szło mu to wcale nie najgorzej, w końcu liczne wieczory w Calpiatto spędzał właśnie na przemierzaniu kolejnych kilometrów przybrzeżnej toni. Była to druga z miłości, jaką dzielił z grami miotlarskimi. Wszystko to przyczyniło się do jego obecnego wyglądu. Może i nie był bardzo przypakowany, nie wzbudzał zachwytów koleżanek i zazdrości kumpli swoimi mięśniami, jednak nie dało się ukryć, że wyglądał zdrowo. 
Zauważył ją już jakiś czas temu. Ze swojej perspektywy był mniej widoczni, niźli ci, którzy dopiero zmierzali w to miejsce. Nie wiedział, dlaczego zachowywała się tak dziwnie, jednak nie miał zamiaru tego tak zostawić. Przywołał ją radosnym wyskokiem ponad taflę wody (do pasa), wymachując przy tym dziko rękoma. Zupełnie, jakby się topił. Albo właśnie okazywał swą euforię. Jedno z dwóch. To na pewno.
- Woda jest fantastyczna! Chodź i sama się przekonaj!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Jezioro Meduz   Nie Lip 31 2016, 07:12

Właściwie od razu skupiła całą swoją uwagę na pływającym chłopaku, więc nie miała nawet okazji przyjrzeć się dokładnie samemu jeziorko. A przecież to ono było jej głównym celem. Dopiero kiedy miała chwilkę, by oderwać spojrzenie od nieznajomego, dostrzegła pływające pod wodą meduzy. CZY ON KOMPLETNIE OSZALAŁ? Przecież to jest niebezpiecznie! Wystarczy nieuważny ruch nogą i nieszczęście gotowe. Normalnie nabrała ochoty, by go okrzyczeć jak niegrzecznego ucznia. Uspokój się, Sourwolf, nie jesteś prefektem... jeszcze.
Skąd miała wiedzieć, że chłopak po prostu kochał pływać pewnie tak samo mocno jak ona? Na razie nie miała pojęcia, jak się zachować w tak głupiej sytuacji. Czuła się zażenowana i chętnie by stąd uciekła. Co prawda, to byłoby jeszcze bardziej idiotyczne. Naprawdę czasami żałowała, że Nieśmiałość nie jest istotą, bo wzięłaby i udusiła, jak Merlina kocha. Całą swoją wolę skupiła na tym, by powstrzymać swoje pędzące myśli. I przy okazji ten rumieniec, ale na to za bardzo nie miała wpływu.
- Jakbyś nie zauważył, to tam są meduzy.
- odezwała się niepewnie, wskazując dalej na głębię jeziorka. - I one mają parzydełka. Mogą cię... poparzyć. A do medyka dość daleko. - o teleportacji nawet nie pomyślała, bo sama tego nie potrafiła. Do egzaminu nie podeszła. Raczej wątpiła, by woda, nawet tak fantastyczna i tak upragniona w ten upał, mogła być warta poparzeń. Widać było, że chłopakowi naprawdę sprawia przyjemność obcowanie z tym żywiołem i mimowolnie poczuła lekką nić sympatii.
- Nie machaj tak rękoma, bo zaraz którąś trafisz
. - przestrzegła go, patrząc uważnie, czy jakieś oddalone od ławicy stworzonko nie znalazło się zbyt blisko nieznajomego. Naprawdę nie chciała znaleźć się w sytuacji, kiedy musiałaby go stamtąd wyciągać i mu pomagać.
Tak, Aaron trafił na dość specyficzną istotę. Powiedzieć jej "chodź i sama się przekonaj" raczej nie wystarczy, by się rozebrała. Musiałby zamknąć oczy. I się odwrócić! I w ogóle najlepiej zanurkować na ten czas. A to było jedynie zdejmowanie tuniki... Ech, taki typ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : La Coruña, Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 509
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13113-aaron-duarte
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13128-wszyscy-ktorymi-sie-otaczam#351361
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13127-aaron-duarte#351354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13126-kuferek-aarona#351349




Gracz






PisanieTemat: Re: Jezioro Meduz   Sro Sie 03 2016, 23:36

Miał plan. Może nieco głupi i naiwny, ale Aaron był niemal pewien, że poskutkuje. Nie wiadomo, czy to bardziej z nudów, czy raczej z instynktownej potrzeby zaradzenia czegoś na tę przesadną odporność, zrodził się w jego głowie pomysł. Ale o tym za chwilę, wszystko przyjdzie w swoim czasie. Odpowiednim.
- No już, nie daj się prosić. Poza tym - patrz, to tylko kilka meduz. Z pewnością nawet nie są niebezpieczne. A z bliska wyglądają tak fajnie!
Starał się, jak mógł... udawać, że w ten sposób próbuje nakłonić ją do dania nura w wody jeziorka. Tymczasem ten sprytny Krukon począł oddalać się od brzegu, płynąc powoli na plecach w kierunku środka zbiornika. W ten sposób mógł obserwować wewnętrzną walkę, jaką zapewne miała zaraz stoczyć dziewczyna.
Kiedy znalazł się w pobliżu skupiska meduz, poczuł na sobie dotknięcie jednej. Tak, to był ten właściwy moment, by przystąpić do akcji. Duarte zawył z bólu, trzymając się za rękę. W międzyczasie, trzymając ją pod wodą, pocierał ją energicznie, by wzmocnić zaczerwienienie, zapoczątkowane parzydełkiem.
- Cholera, poparzyły mnie. Ile ich tu wokół jest!
Jeżeli wysnuł odpowiednie wnioski, blondynka powinna zaraz przejąć się jego losem i dołączyć do niego. Choćby tylko po to, żeby ruszyć mu z pomocą i przy okazji sprawdzić stan jego zdrowia, na które nie mógł narzekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Jezioro Meduz   Nie Sie 07 2016, 23:14

Nadal nie była przekonana. Po prostu jakoś nie uśmiechało jej się kąpanie z małymi parzydełkowcami, nawet jeśli rzeczywiście miały być takie piękne i wspaniałe. Skrzyżowała więc tylko ramiona, kręcąc głową. Gdy usłyszała ten nagły krzyk, mało nie podskoczyła. Stąd nie za bardzo widziała, co tam się właściwie stało. Zaniepokojona starała się zorientować, czy wyciągać różdżkę, by natychmiast interweniować czy załatwić to jakoś spokojniej. Gdyby była choć trochę bardziej rozsądna i najpierw myślała, a nie robiła, to na pewno inaczej podeszłaby do tej sytuacji. Ale wtedy nie nazywałaby się Naeris Sourwolf.
- Dasz radę jakoś podejść do brzegu? - powiedziała, wcale nie ukrywając tego, że naprawdę się przejęła jego poparzeniem. Rzadko kiedy nazywała kogoś kretynem, nawet w myślach, ale teraz nie umiała się powstrzymać. No bo sam się o to prosił! Naprawdę, nawet nie pomysłała o tym, że może udawać, po prostu jej natura powiedziała wyraźnie, że ma mu pomóc i tyle. Żadnej wewnętrznej walki, w takich chwilach nawet nie zawracała sobie głowy swoją osobą, swoim bezpieczeństwem czy swoim wcześniejszym wstydem. Włączało się u niej jakieś inne myślenie, jak wtedy gdy ratowała Jamesa.
- Odsuń się od tych meduz! - rzuciła, krzyżując ręce i ściągając z siebie tunikę i pochylając się, by ściągnąć też krótkie spodenki. W dłoni ścisnęła różdżkę. Spieszyła się przy tym, ale wchodziła do wody w miarę ostrożnie, bo nie widziała dokładnie, gdzie te meduzy właściwie pływają, a kilka pewnie znajdowało się też blisko brzegu. Nawet nie zdążyła skupić swoich myśli na tym, jak przyjemnie jest się tak ochłodzić, w jej głowie kołatały się tylko takie pytania, jak "Czy mocno go poparzyła, czy zwykłe zaklęcie wystarczy, czy trzeba będzie gnać do medyka, czy ten chłopak bardzo cierpi". Po chwili dotarła do niego, ocierając oczy z wody, bo cała się ochlapała.
- Pokaż mi to, może coś zaradzę. - spojrzała na jego ramię, spodziewając się niesamowicie obrzydliwie wyglądających bąbli, ale dostrzegła, że to nie było tak poważne. Właściwie niemal wcale. To nie mogło boleć nawet w połowie tak mocno, jak sugerował ton nieznajomego. Widziała tylko zaczerwienia, bo pewnie zaczął to pocierać. Dopiero teraz dotarło do niej, jak IDIOTYCZNIE dała się podejść i nabrała ochoty, by po prostu palnąć się w twarz.
- Proszę, powiedz mi, że nie jestem aż tak głupia i naprawdę cię tak mocno boli. - westchnęła krótko, nadal trzymając w dłoni różdżkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : La Coruña, Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 509
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13113-aaron-duarte
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13128-wszyscy-ktorymi-sie-otaczam#351361
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13127-aaron-duarte#351354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13126-kuferek-aarona#351349




Gracz






PisanieTemat: Re: Jezioro Meduz   Sob Sie 20 2016, 23:55

Z wyraźnym zadowolenie patrzył, jak jego plan sprawdza się idealnie. Oczywiście tylko wtedy, kiedy na niego nie zerkała. Szamocząc się dla niepoznaki w wodzie, podziwiał szczuplutkie ciało dziewczęcia, tak skutecznie uwalniane z przecież tak im niepotrzebnych ciuchów. Kiedy pochylała się, aby zsunąć z siebie szorty, przyglądał się już szczególnie uważnie. Ze smutkiem musiał stwierdzić, że wbrew nadziejom nie ujrzał tam zbyt wiele. Ale może to wina odległości?
Kiedy blondynka znalazła się w wodzie i pędziła w jego stronę, zrozumiał, że zachował się trochę nierozważnie. Przecież ona wzięła ze sobą różdżkę. Co, jeżeli okaże się, że jest nieobliczalna i gdy wyjdzie na jaw, że ją oszukał, będzie chciała go faktycznie skrzywdzić - z udziałem meduz lub bez? Tego nie przemyślał. Syknął, co jednak szybko obrócił w obraz bólu, jakoby dając upust swojej rozpaczy.
- Strasznie mnie boli. Naprawdę! - zarzekał się, unosząc ręce ku górze, w geście kapitulacji. - Boli mnie to, że zaraz będę musiał ci powiedzieć, że cię oszukałem. Ale warto było! Jestem Aaron! - wyszczerzył zęby, po czym dał nura, by wynurzyć się u jej prawego boku, odsuwając nieco od meduziej ławicy. - Noo, widzę, że masz duszę artystki. Albo aniołka - droczył się z Naeris, dostrzegając rozległy tatuaż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Jezioro Meduz   

Powrót do góry Go down
 

Jezioro Meduz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Wielkie jezioro
» Jezioro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Kolumbia
 :: 
Dzungla
-