Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Kolonia papug

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2720
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 778
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Kolonia papug    Wto Maj 17 2016, 16:27


Kolonia papug



Można tu spotkać najpiękniejsze ary na świecie. Papugi to zwierzęta bardzo przyjazne. Możesz być pewien, że jeśli spędzisz tu dłuższą chwilę, to jedna z nich chętnie do ciebie przyleci sprawdzając, czy masz dla niej jakieś smaczne ziarenko lub owocka. Są to też zwierzęta żyjące grupach, więc zaraz za nią pojawi się zapewne kolejna i kolejna. Może zaprzyjaźnisz się z jakimś stadkiem? Uważaj tylko, by ich nie urazić, bo dotkliwie cię podziobią.

(Rzuć dwiema kostkami w odpowiednim temacie, które powiedzą ci, ile papug do ciebie podleciało. Jeśli wyrzucisz dwie takie same kostki, papugi są wrogo nastawione i zaczynają cię dziobać!)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 16:37

Destiny już z rana postanowiła, że wyjdzie i trochę pochodzi. najpierw była w miasteczku, ale po godzinie stwierdziła, że może warto jednak zapuścić się w dżunglę. Po kolejnych trzech godzinach łażenia znalazła prześliczne miejsce. wiecie już jakie? tak! kolonię papug. Gdyby tylko potrafiła rysować jak jej koleżanki zabrałaby się za to bez wahania. Było tu tak ślicznie, że nawet nie zamierzała iść dalej, nie teraz. Mieniły się w bardzo żywych kolorach. Desce aż dech zaparło.
Wtem podleciała d niej jedna, potem druga i trzecia. Sprawdzały zapewne czy nie ma czegoś do jedzenia. Biedne! Des zawsze przy sobie miała coś do jedzenia, ale nie dziś. Nim się zorientowała podleciało do niej jedenaście papug. Na szczęście nie atakowały jej, były bardzo przyjazne. Dziewczyna była nimi uraczona i zaczęła je lekko dotykać po piórkach.

kostki: 5,6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Madryt, Hiszpania
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 178
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13105-letta-libro#350807
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13115-relki-lettki#351196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13116-sowy-do-letty-5km#351197
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13114-letta-libro#351193




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 18:23

Letta była wniebowzięta gdy dowiedziała się, że ma możliwość przyglądnięcia się pięknym arom. Były to jej ulubione ptaki. Z samego rana zerwała się z łóżka i pobiegła do ich kolonii. Ledwo zatrzymała się przy zwierzętach. Z entuzjazmem oczekiwała, aż jakaś do niej przyleci i z lekką zazdrością wpatrywała się w otoczoną przez gromadę papug dziewczynę tuż obok. Wtem zauważyła pierwszego ptaka. Za pomocą skrzydeł utrzymywał się w powietrzu tuż przed nią. Pogładziła go po głowie i zaraz po grzbiecie. Zauważyła tuż obok dwa kolejne, jeden zatrzymał się jak jego poprzednik, a drugi usiadł jej na ramieniu. Jeszcze jeden i kolejny również podleciały i zaczęły koło niej latać. Miały piękne pióra.

Kości: 3, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 19:02

Popatrzyła na dziewczynę, która stanęła obok niej. Po chwili i do niej podleciały papugi, ale w znacznie mniejszej ilości niż do niej. Od czego to zależało? Nie miała pojęcia, chyba po prostu takie prawo dżungli! Uśmiechnęła się do dziewczyny.
- Cudowne są, prawda? Takie Małe stworzenia a tak bardzo cieszą oko!- powiedziała do niej pełna zachwytu. Mało co ją ostatnio cieszyło, a tu takie stworzenia. Jeszcze tylko brakowało jej brata wśród małp. Kiedy sobie to wyobrażała aż jej się chciało śmiać, skakać, turlać się. A to wszystko, że była szczęśliwa. Wakacje bardzo dziwnie na nią wpływały, nie uważacie? Tak, była bardzo szczęśliwa mimo tego, że czasami miała ochotę krzyczeć kiedy Amanda i Neptune się napotykały. Tyle dobrze, że nie mieszkały w jednym pokoju. To byłby chyba istny koszmar.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Madryt, Hiszpania
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 178
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13105-letta-libro#350807
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13115-relki-lettki#351196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13116-sowy-do-letty-5km#351197
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13114-letta-libro#351193




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 19:12

- Piękne! Tak majestatycznie unoszą się w powietrzu! - pełna satysfakcji odpowiedziała.

Zakręciła się na palcach jednej nogi rozkładając ręce przy obrocie dla równowagi. Zwierzęta gwałtownie wzleciały wyżej, ale zostały tuż obok niej. Gdy przestała stanęła w miejscu i zerknęła na ptaki. Wciąż pozostały wysoko, ale przeczuwała, że za chwilę powrócą na poprzednią pozycję. Pomyślała, że bardzo chciałaby mieć taką. Zawsze brakowało jej zwierzęcia, ale czuła, że mogła by sobie z nim nie dać rady. Podniosła jedną rękę wysoko, a czerwono-żółto-niebieska ara usadowiła się na jej dłoni. Uradowana dziewczyna powoli opuściła kończynę tak, że ptaszyna znajdowała się na wysokości jej piersi. Zaczęła ją głaskać, a ta wyginała swoje ptasie ciałko by zaznać tej pieszczoty jak najwięcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 19:48

Bardzo dziwnie Desce się rozmawiało z dziewczyną. Nie wiedziała, jak rozpocząć jakiś temat, a bardzo chciała, bo ta cisza ją męczyła. Czuła się bardzo niezręcznie. Nigdy nie miała takiego problemu, zawsze jakoś znajdywała odpowiedni temat. Nie ważne czy ktoś był bardzo starczy czy też młodszy. To było nie ważne dla niej. Poruszyła się w taki sposób by papuszki dały jej spokój i odleciały na swoje miejsce. Po chwili też to zrobiły. Chyba zdały sobie sprawę, że Destiny nie ma nic do jedzenia. Oh, jakie biedne! Teraz mogła się dokładnie przyjrzeć dziewczynie. Chyba ją kojarzyła, ale nie była pewna czy miały okazję porozmawiać. Wyglądała na kogoś w jej wieku. Odgarnęła swoje długie włosy do tyłu i przygryzła wargę.
- Jestem Rogers, ale mów mi Deska, tak chyba będzie wygodniej- kiedyś "Deska" bardzo ją denerwowało, ale przyzwyczaiła się do tego i polubiła. Tak, dokładnie pamiętała kiedy jej przyjaciółka pierwszy raz nazwała ją deska. Dobrze chociaż, że to nie dlatego, ze był taka... płaska. No nie była, prawda?
- Chodzisz sama po dżungli czy może z kimś się umówiłaś?- zapytała z ciekawością w głosie. Może nie tylko ona była taka nierozsądna by chodzić po dżungli. Gdyby te papugi były naprawdę głodne mogłyby ją zaatakować naprawdę poważnie. Kto wtedy by jej pomógł? Dałaby sobie radę sama? Tak, zdecydowanie kocha kłopoty, niebezpieczeństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Madryt, Hiszpania
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 178
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13105-letta-libro#350807
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13115-relki-lettki#351196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13116-sowy-do-letty-5km#351197
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13114-letta-libro#351193




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 19:56

- Cześć Desko- zaśmiała się delikatnie na taki pseudonim - Mnie wołają Letta, a do dżungli przyszłam zobaczyć ary.

Zobaczyła, że nowa znajoma się jej przypatruje, czyżby ją kojarzyła? To możliwe, w szkole kilka razy słyszała nazwisko Rogers na korytarzu. Jednak nigdy wcześniej chyba jej nie spotkała, a już na pewno nie zwróciła na nią jakiejś szczególnej uwagi, przecież coś by się jej przypominało. Zrobiła mały krok w jej kierunki, dwie z papug rozproszyły się i odleciały, a trzy pozostałe podążyły za nią. Kolejny był już znaczący. Z papug tylko jedna postanowiła dalej jej towarzyszyć i gdy zorientowała się, że nie ma zamiaru dalej iść usiadła spokojnie na ramieniu krukonki. Była bardzo ciekawa jak jej towarzyszka zareaguje na takie podejście. Czy może wtedy sobie coś przypomni?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 22:20

Tak właściwie, to co on tu do cholery robił? Ostatnim wspomnieniem jakie kołatało się po jego głowie był ten cholerny drink z absyntem i papają. Może jednak wlewanie tego w siebie po tym kolumbijskim bimbrze było lekką przesadą? W każdym bądź razie Thomas ocknął się u progu tego Papugarium. W sumie, co lepszego miał do roboty niż wejście i rozglądnięcie się co tam się dzieje? Przecież i tak nie wiedział gdzie się znajduje. Wszedł tam z myślą spytania kogoś z obsługi o drogę, wolałby bardziej nie zabłądzić tak lekko ubranym, Szybki rekonesans terenów malujących się przed nim wykazał skutek co najmniej niezadowalający. Żadnego pracownika. tylko dwie kobiety prowadzące jakąś konwersacje. Z daleka wyglądało to dość chłodno, ale co on tam się znał. Rozmowy z obcymi ludźmi były dla niego jak fizyka kwantowa. Materia równie nie zrozumiała i prawdopodobnie nigdy nie do ogarnięcia. Ale cóż raz kozie śmierć, od kogoś musi się w końcu dowiedzieć jak dotrzeć do tych przeklętych domków prawda? Spokojnym, przynajmniej w teorii prostym krokiem podszedł do dziewczyn
-Czołem, Wiecie może jak dotrzeć do domków? Za cholerę nie wiem jak się tu znalazłem- Spytał, próbując ukryć w jakim stanie znajdowało się jego ciało. To pewnie wina tego pieprzonego absyntu... Uśmiechnął się jak najmilej potrafił (licząc że nie pokaże twarzy żywcem wyciętej z horroru) i puścił oczko do wyższej z nich. Nie przewidział jednej sprawy. Ledwo zagadał do kobiet a już obsiadła go cała chmara Papug
-Co jest k***- Rzucił filozoficzną sentencją ogólną w przestrzeń po czym rozpoczął kontemplacje nad sytuacją w której się znalazł
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 22:54

No tak, dziewczyna była naprawdę rozgadana. Zawsze musiała trafić na taką jedną osobę rozgadaną. A niech to szlag! Naprawdę miała ochotę wyjść z siebie, ale cóż... Nic na siłę. Widocznie dziewczyna nie chciała z nią rozmawiać i czekała tylko aż sobie pójdzie. Była na bardzo dobrej drodze. kiedy miała już iść zobaczyła chłopaka. Nie był w najlepszym stanie. Był taki pijany, że dziwiła się, że stoi na nogach. Z kimkolwiek pił to na pewno nie byli przyjaciele. Kto zostawia kogoś w takim stanie?! no... w sumie to w niektórych sytuacjach sama by tak postąpiła, ale bez przesady. Stare czasy. Było to jeszcze kiedy Amy zniknęła i chodziła ciągle w podobnym stanie. Nikt się o nią nie troszczył. Ale powiedzmy szczerze- ona piła do lustra! Tak, nie miała przyjaciół do tego. Pamiętała jak się wstydziła sama z siebie. Ledwie co zrozumiała słowa chłopaka. Nie winiła go o to, rozumiała go. A kiedy puścił jej oczko zachciało jej się śmiać.
- Tędy- wskazała mu drogę. Tak, żeby to dla niego było proste. Nie spodziewała się tego, że papugi rzucą się na niego! Taka już była ich rola. Przegoniła je z chłopaka szybko i posłała mu najbardziej delikatny uśmiech. Tak, zdecydowanie czuła, że jej nie polubi. Ale tylko chciała pomóc!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Madryt, Hiszpania
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 178
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13105-letta-libro#350807
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13115-relki-lettki#351196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13116-sowy-do-letty-5km#351197
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13114-letta-libro#351193




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 23:06

Letta nie należała do tych, którzy zaczynają rozmowy. Ale było jej smutno, że w tym wypadku nie rozmawia z Deską. Kiedy ta zaczęła iść, postanowiła pójść za nią i choć trochę spróbować rozkręcić się na jakiś temat. Zatrzymała się przy pijanym mężczyźnie, tak samo jak druga dziewczyna.

- Dess.. - zaczęła nieśmiało, nie przywykła do towarzystwa pijaków - może powinnyśmy go odprowadzić?

W myślach dodała, że może przecież w każdej chwili się wywalić na ulicę. Nie miała zbyt dobrej opinii na temat alkocholu, ale wolałaby nie zobaczyć widzianej wcześniej twarzy pod nagłówkiem "pijany mężczyzna koło dwudziestki uległ wypadku". Po za tym na prawdę chciała by poznać towarzyszkę, która chyba miała jej ciut za złe to milczenie. Nieco wystraszona tym, że jej pomysł mógł okazać się okropnym błędem i kogoś urazić, czekała na reakcję pozostałych i delikatnie przesuwała po grzbiecie papugi, która wciąż siedziała jej na ramieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sob Lip 16 2016, 23:39

Fakt, stan w jakim się znajdował nie motywował do zawierania znajomości. Sądził jednak iż kultura z jaką podszedł do dziewczyn pozwoli mu nawiązać choćby najcieńszą nić porozumienia. O ile w uśmiechu wyższej z nich zauważył nutkę zrozumienia i być może coś na wzór zainteresowania to druga już raczej pogardliwie się do niego odnosiła. No cóż, nie wszyscy muszą go lubić. Jednak kobietom należy się szacunek. Nie należał do bojowników ortalionu którzy podbijają bez koszulek do kobiet z wyższej półki więc trochę zbijało go to z tropu. Dobra, papugi przegonione można działać
-Thomas, Demone, Włoch. Miło mi- Przedstawił się koleżankom, nie wypadało tak w ciszy otrzymywać pomoc od dam. Mimo iż wiedział ze prawdopodobnie stanie się obiektem żartów w niedalekiej przyszłości, jeśli choć jedna z dziewczyn zrozumie jego stan to będzie sukces.
-Nie chciałbym być nie miły ale powiedzieć tam i pokazać kierunek to jak w tym żarcie o drzewie i odległości, znasz? Marny skutek- rzucił, w jego mniemaniu żartobliwym tekstem do wyższej z nich. Póki co nie dysponował inną formą rozróżniania ich. Mógł jeszcze po włosach je kojarzyć ale wydawało się jeszcze bardziej obraźliwe niż kryterium wzrostowe. I mimo że było to delikatnie nie na miejscu to cieszył się że nie mogą mu czytać w myślach. Wtedy już na pewno zostawiły by go tu samego. A tak jest jakaś szansa na wspólny powrót.
-Cześć koleżanko- zwrócił się po sekundzie do niższej. Nie lubił gdy mówi się o nim jak gdyby był nie obecny. Starał się jednak być miły tak bardzo jak jego stan, który notabene coraz bardziej zmniejszał jego możliwości popisywania się logiką, pozwalał.
=Jeśli doczłapałem tu o własnych siłach to prawdopodobnie dojdę i z powrotem, duży jestem nic mnie nie zaatakuje. Ale jeśli proponowałaś towarzystwo podczas tej drogi to z chęcią skorzystam- Po czym spojrzał w stronę papug które obecnie nie wydawały się mu tak agresywne jak wcześniej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Nie Lip 17 2016, 00:51

Chłopak przedstawił się i mówił całkiem z sensem. Nie było tak źle jak z nią kiedyś. Prawdopodobnie był przyzwyczajony do tego, że pytał ludzi gdzie jest i jak dojść w dane miejsce. Nie uważała go za pijak. Czyż takie osoby nie piją non stop? Oh, nie sądziła by chłopak taki był. Ale może się myliła? Przecież jej dobre serce zaprowadza ją ciągle w złe miejsca. Ciągle ufa nie tym co trzeba. Do dziś podejmuje bardzo złe decyzje. Kłopoty? Niebezpieczeństwo? O nich już nawet nie będę wspominać. Gdyby nie to na pewno nie byłaby takim upartym gryffonem.
- Nazywam się Destiny Rogers. Mi również miło- nie powiedziała, że pochodzi z Australii. A niby po co? Ledwie co skończyła siedem lat musiała się przeprowadzić do Londynu. Nienawidziła wtedy zmieniać otoczenia, bała się nawet tego. To była jedyna rzecz jaka się bała, ale pokonała strach nim zaczęła naukę w Hogwarcie. Pamięta do dziś jak znienawidziła ojca za tą decyzję. Było, minęło. Po co mówić o tym? Nieistotne. Popatrzyła na dziewczynę i kiwnęła głową.
- Oczywiście, że pomożemy. - pokiwała głową obserwując chłopaka dokładnie. Cóż... widać było, że był nieco starszy, ale nie taki jak się spodziewała. Chociaż sama się nie wiedziała czego się spodziewać. Podeszła do niego nieco bliżej w razie gdyby jakimś sposobem się zachwiał i upadł, chociaż pewnie marne szanse. Pokręciła głową, a jej włosy rozsypały się po ramionach.
- Nie znam tego żartu- powiedziała po czym popatrzyła na dziewczynę. Doskonale wiedziała, że ta dwójka się dobrze ze sobą dogada! Może powinna zaproponować, że zostanie tutaj, bo ma coś jeszcze do zrobienia? Jednak nie zrobiła tego tylko wymamrotała cicho - No to chodźmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Madryt, Hiszpania
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 178
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13105-letta-libro#350807
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13115-relki-lettki#351196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13116-sowy-do-letty-5km#351197
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13114-letta-libro#351193




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Nie Lip 17 2016, 13:44

- Letta Libro, Hiszpania z pochodzenia - posłała lekki uśmiech by nie wyjść na jakąś mega wybredną oraz ponieważ zrozumiała porównanie do żartu. Po za tym zauważyła, że chłopak jest dość inteligentny i z pewnością wyrafinowany. Znał też wyszukane słownictwo, więc pewnie wiele czytał. No i skoro po pijanemu jest taki, to pewnie na trzeźwo okaże się wspaniałą osobą. Chciała też zyskać sympatię Deski, która chyba odznaczała się wielką empatią - To co, idziemy? Po drodze możemy o czymś pogadać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Pon Lip 18 2016, 02:31

Reakcja dziewczyn była co najmniej zaskakująca. O ile w pierwszym strzale czyli Destiny wszystko przebiegło zgodnie z planem to Towarzyszka blond była totalnym zaskoczeniem. Po pierwszym wrażeniu spodziewał się raczej spiny i krzywych spojrzeń. A tutaj taka miłość z jej strony ? Wow, aż go chwyciło za to zielone serduszko. Może z wierzchu był jak papier ścierny ale wewnątrz był wypchany pluszem. A przynajmniej tak było po alkoholu. Nie miał pojęcia jak zareaguje gdy ten euforyczny stan odpłynie w przeszłość. Ale kto by się tym martwił.
-Niezmiernie miło mi panie poznać- wyprzedził je i ukłonił się damom w pas. Skoro już dowędrował do papugarium i miał towarzystwo to może zrobili by coś tutaj? Domek i kac nie zając, nie uciekną. W końcu kobiety przyszły tutaj w jakimś celu, sądząc po ich dość sztywnych dialogach poznały się dość niedawno. To plus resztki eliksiru eufori wystarczyły aby włączyć w chłopaku tryb swata. Z jakiegoś chorego powodu wziął sobie za punkt honoru rozkręcenie relacji między nimi. Szybkim ruchem zawrócił je w stronę środka papugarium
-Wiecie co, Skoro już tu jesteśmy to przejdźmy się. Może spotkamy jakiś ciekawy okaz.- Powiedział i nie czekając na przeciw położył im dłonie na ramionach( z racji różnicy wzrostu nie nazwałbym tego wieszaniem się na nich) i zaczął ciągnąć w głąb lokacji
-A wiecie że większość papug widzi światło ultrafioletowe nie wykrywalne na człowieka?- Spróbował zarzucić jakimś tematem, w końcu jego oczytanie na coś się przyda. Pamiętał że gdzieś w okolicach wiosny czytał właśnie książkę o tych o to zwierzakach. Kiedy ta wiedza mu się przyda jak nie teraz? W jego głowie zaczynało powoli świtać co się stało, szybko zrobił sobie notatkę w głowie "Nie pić w okolicy wil "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Pon Lip 18 2016, 13:37

Tak, Deska też rozpoznała, że Letta potrafi miło zaskakiwać. Może i nie była zbyt miła w stosunku do niej, ale... to była Destiny! Ona kochała ludzi tak samo jak kochała robić głupie rzeczy i niebezpieczeństwo. Lubiła mieć adrenalinę we krwi. Chociaż teraz mało co mogła się naprawdę przestraszyć. Jedynie się cieszyła jak Alexa trochę przestraszyła, ale za to wrzeszczał tak na nią, że odechciewało jej się wszystkiego.
Na informację o przejściu się uśmiechnęła się do niego jeszcze szerzej. Kiedy ten położył jej dłoń na ramieniu zrobiła się czujna, ale już po chwili objęła go nieśmiało. Nie miała pojęcia jak zareagować. nie codziennie takie sytuacje miewa. Nie chciała również by ktoś z niej drwił. Była bardzo pewna siebie i zawsze wiedziała co robić. Otrząsnęła się i popatrzyła na jego rękę a później mu w oczy.
- A co z tym, że doszedłeś tutaj o własnych siłach? Dasz radę, a mimo to..- nie dokończyła. nie miała pojęcia co ją naszło, bo w gruncie rzeczy to było miłe. Rozluźniła swoje mięśnie i popatrzyła na papugi.
Kiedy zaczął dalej gadać o zwierzętach pokręciła głową. Przypomniała jej się niedawna rozmowa z Dulce. zadrwiła z niej! Zrobiła z niej głupią, niedorozwiniętą. Po części sama to zrobiła, ale zadrwiła z niej! I ten wielki gatunek wyginięty! Zacisnęła szczękę i spojrzała na swoje nogi. W te wakacje już się trochę opaliła i cieszyła się, że nabrała trochę kolorów. Mogła się tym zdecydowanie tylko cieszyć. Niektórzy opalają się godzinami i tak ani trochę się nie opalą, widocznie słoneczko ją kochało. Czy teraz każde wspomnienie o zwierzętach będzie jej się źle kojarzyło? I to w dodatku ta dziewczyna w tym roku będzie się uczyła u nich! Jak wytrzyma? Uh, będzie musiała porozmawiać z nią.
- nie słyszałam o tym, ale to bardzo ciekawe co mówisz. Ciekawe jak to jest. Ja bym chyba zwariowała gdybym widziała jak one.- zaśmiała się starając się o to by nikt nie zauważył, że przez chwilę się zasmuciła. - wiesz może czy jakieś zwierzęta widzą w ten sposób? Małpy myślą normalnie? Mam brata podobnego do kapucynki i się tak zastanawiam jak bardzo się różnią.- powiedziała szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Madryt, Hiszpania
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 178
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13105-letta-libro#350807
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13115-relki-lettki#351196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13116-sowy-do-letty-5km#351197
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13114-letta-libro#351193




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Pon Lip 18 2016, 13:55

Kiedy wziął ją za ramię poczuła się niezręcznie, ale po chwili nie robiło to już problemu. Chłopak wyglądał na mądrego, ale uznała, że raczej jej nie zaskoczy, o ile nie znała wszystkich magicznych stworzeń to uwielbiała ptaki i uczyła się o nich dodatkowo.

-Jasne, przejdźmy się- odrzekła z uśmiechem. Postanowiła uzupełnić ciekawostkę o ultrafiolecie o dodatkowe informacje. - Ja wiedziałam. Jest to w pewien sposób związane z ich zalotami. Jak? Otóż mają na piórach ultrafioletowe wzory. I po prostu chwalą się nimi niezmiernie gdy podoba im się inny ptak. Po za tym, niektóre ptaki chcąc znaleźć smakowitego gryzonia, podąża za jego ultrafioletowym moczem. Mato też zastosowanie, jeżeli chodzi o orientację w terenie, niektóre gatunki potrafią dostrzec kierunek polaryzacji promieni świetlnych. Pewnie większość osób wie, że nietoperze też widzą ultrafiolet, ale słyszeliście o tym, że renifery? Co do małp, to nie słyszałam żeby go widziały, ale nigdy nie wiadomo - puściła oczko do chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Wto Lip 19 2016, 01:08

Zaskoczyła go. Jego ! Wielce oczytanego, irytującego ślizgona. Trzeba przyznać że ma dziewczyna tupet. Thomas zaczął nawet przypuszczać że była niebieska. Tylko oni przyswajają więcej informacji na temat nie magicznych niż on. No cóż, nie był alfą i omegę więc ten moment musiał kiedyś nadejść. Gdyby tylko był mniej skończonym materiałem tego dnia próbowałby przypomnieć sobie jakąś ciekawostkę którą mógłby z nią rywalizować. Ale nie dziś, nie teraz i chyba nie w ciągu najbliższych dwóch dni. Dla niego wszystko płynęło momentami jak w zwolnionym tempie. Nie miał jeszcze czasu żeby zareagować na chwilową nutę smutku u Destiny a tu taki strzał z drugiej strony. Musiał to sobie ułożyć. Od czego by tu zacząć. Dziwnie było tak wracać do tego co się działo kilka sekund wcześniej ale nie chciał urazić Destiny brakiem ustosunkowania się do jej wypowiedzi.
-A więc, Jeśli się powiedziało A to trzeba powiedzieć B Des. Obawiam się że każdy by zwariował, a co do kapucynek to nie mam o nich zielonego pojęcia. Jedyne co słyszałem to że to nie są głupie zwierzęta. Nie wiem czy to był pocisk na niego w takim razie - Uśmiechnął się do Deski jednocześnie czochrając jej włosy, wiedział że kobiety tego nie lubią jednak chciał odciągnąć jej myśli od tych ciemnych chmur które zakryły jej wcześniejszy uśmiech. Nie powinna się zadręczać w takiej sytuacji, są na wycieczce fakultatywnej! Powinna zdobywać wiedzę.
-Co do ciebie moja droga Libro. Aż takiej wiedzy się nie spodziewałem, muszę przyznać ze mnie zaskoczyłaś. Renifery ? Tego się nie spodziewałem, chyba będę się musiał do edukować pani omnibus.- Puścił jej oczko, chciał żeby wiedziała że to nie był przytyk z jej strony tylko komplement. Nie starał się jej obrazić, wręcz przeciwnie. Chciał się z nimi za kumplować, Może dzięki temu zwiąże je na stałe ? Kto wie, różne chore plany chodziły po jego myślach. A może by je tak zeswatać? A nie to nie przejdzie, Thomas był kiepskim kupidynem. Kochane, nie groźne pijackie przemyślenia. Zawsze sprawiały że człowiek uśmiechał się mimowolnie. Thomas uśmiechnął się pogodnie, choć nie zdziwił bym się jak by któraś z kobiet naprawdę odebrała to jako znak nadchodzącego ludobójstwa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Wto Lip 19 2016, 02:23

Wsłuchała się w dziewczynę. Mówiła mądrze tak samo jak chłopak. Co ona tutaj robiła?! Czuła się jak totalna idiotka wśród nich. No mogła powiedzieć? "Sorry, ale jestem beznadziejną uczennicą. Bardziej mnie interesowało zniknięcie siostry i pakowanie się w kłopoty." A mówią, że to blondynki są głupie. Cóż tutaj na pewno jedyna głupią osoba była ona. Nie zamierzała się wcale tym przejmować. Do niej już dawno dotarło, ze nigdy nie dorówna bratu. Krukon jebany czytał książki hurtowo. I w dodatku zabrał na wakacje je jeszcze! Ale nie tylko jemu. Starsze rodzeństwo- Axel i Amy- tak, im też nigdy nie dorówna choćby chciała. To dlaczego miała ochotę dorównać im? To było złe, rządziła nią w tym momencie jakaś siła wyższa. Nie chciała by to coś zawładnęło nią.
- Ben nie jest głupi, wręcz przeciwnie. Czasami jak widzę jak się patrzy to nie mam pojęcia w jakich kolorach widzi, i czy w ogóle coś widzi- powiedziała śmiejąc się. Tak, jej brat straszne podchody robił w stosunku do Ellie. A to już nie było dziedziczne. Ona była pewna siebie i wiedziała z kim można zadrzeć, a kto jest zwykłym łamaczem serc.
Kiedy ten jej włosy rozczochrał złapała się za głowę. Dlaczego faceci tak robili? Lubiła jak się złości czy po prostu sugerowali by coś z włosami zrobiła? Miała nadzieję, że nie sugerował niczego. Lubiła swoje włosy, całkiem nieźle się układały, nie puszyły się. nie była im dłużna zawsze dbała o nie, nakładała maseczki, odżywki. Regularnie je skracała, a o długość nie narzekała. Przygładziła je i przerzuciła na drugie ramię. Jak najdalej niego. Popatrzyła na niego z udawanym wyrzutem.
- Możesz mi powiedzieć dlaczego to zrobiłeś?! Co ci zrobiłam!- długo nie wytrzymała w powadze. Fakt, rodzice jej wiele razy powtarzali, że nie potrafi być nawet przez pięć minut poważna. Była poważna... przez dwa lata. Potem Amy pojawiła się, cała uwaga skupiła się na niej więc przeszło. Nadal jest taka jak była przed dwóch lat. Uroczo, nieprawda? Kiedy dziewczyna puściła oczko do chłopaka miała ochotę zagwizdać. Kiedyś często to robiła. Za dużo przebywała z chłopcami, ale powstrzymała się od tego i tylko zaśmiała się patrząc się w drugą stronę niż dwójka stała. Uspokoiła się i popatrzyła znowu na nich. Zrobiła kilka kroków do przodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Madryt, Hiszpania
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 178
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13105-letta-libro#350807
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13115-relki-lettki#351196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13116-sowy-do-letty-5km#351197
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13114-letta-libro#351193




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Wto Lip 19 2016, 12:51

Słysząc taki komplement lekko się zarumieniła, ale zasłoniła twarz od strony chłopaka włosami, by nic nie zauważył.

- Taka tam ciekawostka z mugolskiej gazety, oni też się znają, a nam czarodziejom nie wolno zapominać o zajęciach mugolskiej szkoły, fizyka, matematyka i inne takie - miała zwyczaj zawsze opisywać swe rezolutne teksty jako nic wielkiego.

Zastanowiła się czemu rozczochrał włosy Destiny. Nie było to zbyt miłe. Gdyby zrobił JEJ coś takiego uraziłaby się, ale raczej nie wybuchła by z tym jak Deska. Mimo iż trzymała w tej chwili stronę dziewczyny, postanowiła ją uspokoić.

- Spokojnie! Może to taki... efekt alkoholu - improwizowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Sro Lip 20 2016, 01:18

Ziewnął przeraźliwie. Jak zawsze miał za nic normy obowiązujące w społeczeństwie. Thomasa trzeba było po prostu akceptować. Zdjąwszy dłonie z barków koleżanek przeciągnął się i w końcu dotarło do niego jak wykończony jest. Ciekawe ile spacerował od opuszczenia tamtego Baru. Prawdopodobnie zraził właśnie do siebie obie koleżanki, jakoś go nie ruszało. Chciał odciągnąć myśli Destiny od problemów które przez chwilę zaprzątały jej myśli. Udało mu się? Udało. Nikt go przecież nie będzie rozliczał z metod. Nie przeszkadzała mu złość dziewczyn, wręcz przeciwnie. Dość go to bawiło, w końcu zrobił coś dobrego a nikt tego nie zrozumiał. Po co przejmować się czymś smutnym w tym momencie? Obserwatorem był niezłym lecz jego proces decyzyjny, podlany kolorową mieszanką alkoholi widocznie stracił ochotę na trzymanie się utartych norm i standardów.
-Jak byś się skupiła na ptakach a nie rozmyślała o całym świecie to bym cię nie rozpraszał- postarał się załagodzić jednak jakoś sytuacje. Na swój sposób oczywiście. Przez chwilę myślał nawet aby stać się ich wspólnym wrogiem. W końcu wróg mojego wroga jest moim przyjacielem? Może ta zasada jakoś zgrała by dziewczyny ze sobą ? Dobra, pijaku, przestań się bawić w simsy. Dopiero po chwili zauważył że Destiny wcale nie była na niego o to zła. No cóż, Faux pas było jego drugim imieniem. Oczko do niego?! Kobieto, jeśli to miał być flirt to nie chcesz tego zaczynać. Uwierz mi na słowo. Flirtowanie ze ślizgonami na ogół kobietom wychodziło prędzej czy później bokiem. Thomas nie należał do najlojalniejszych facetów i zabawa bardzo go kręciła. Ale nie tym razem, choć raz po pijaku chciał zachowywać się niczym prawdziwy starszy kolega. Choć raz. A może i nie? Odwzajemnił oczko puszczone przez kobietę po czym dodał
-Poza tym taką miałem ochotę wiesz?- Niszczenie wszystkich plusów zdobytych w ciągu ostatnich minut jednym żartem? Specjalność Thomasa, mógłby tego uczyć za pieniądze. Choć wątpliwe by ktoś się kiedykolwiek zgłosił na korepetycje z suchego i nie śmiesznego poczucia humoru.
-Obawiam się droga koleżanko że efekty alkoholu bywają hmmm gwałtowniejsze- Rzucił do Letty. Ta kobieta była dla niego zagadką, aż tak ją krępował? Raz mówiła ciekawie i z sensem a raz czuł się jakby miał z nią podobne poczucie humoru. Mimo iż nie wiedział czy był to żart czy dziewczyna powiedziała to na serio nie mógł tego nie skomentować. Jej zakłopotanie całą sytuacją było w gruncie rzeczy zabawne, gołym okiem było widać że stanowi kompletne przeciwieństwo wyszczekanej Destiny, Skryta w sobie i Pewna siebie. Trafił do całkiem ciekawego miksu osobowości. Albo to wybuchnie albo się uda. Po chwili poczuł że ma ochotę na jedno. Cytrynówka była by tego dnia idealna na jego samopoczucie.
-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Pią Lip 22 2016, 13:19

Zauważyła, że chłopak ziewnął. Miała nadzieję, że nie nudziła jakoś. Rozrywki też nie zapewniła, ale chociaż żeby nie nudziła. Może i czuła się trochę skrępowana, a to była dla niej nowość, ale przy krukonce jakoś trudno było się otworzyć. Cokolwiek by nie powiedziała ta by ją z łatwością zgasiła. Nie nadawała na jej falach po prostu. Było to przykre, ale prawdziwe. A co do chłopaka? Była pewna, że by się dogadali spokojnie. Może jeszcze go spotka kiedyś. Może nawet nie będzie jej zbytnio pamiętał. Będzie pamiętał, że kogoś spotkał, ale na pewno, że nie jej.
Dziewczyna zaczęła słuchać jak ta mówi coś o mugolskiej szkole. Destiny nigdy nie chodziła do szkoły zbytnio. Może trochę na początku, ale większość rzeczy to właśnie w domu nauczyła się. Fizyka? do tego nie zdążyła dojść. Jako jedenastolatka dołączyła do Hogwartu i zaczęła się ważniejszych rzeczy uczyć. Dla niej to było ważniejsze niż jakaś głupia fizyka! Na jej słowa jednak pokiwała głową.
Oj Letto. Jeśli takie są efekty alkoholu to chyba cię kiedyś upiję - i zostawię w barze z masą facetów dopowiedziała. Ciekawe jakie byłyby skutki. Stanęłaby na barze i zrobiłaby striptiz? Podrywałaby napotkanych facetów? Trudno było to sobie wyobrazić. Ale wymiotującą w krzaki jakoś łatwiej. Deska, opanuj się!
- Jak miałeś na to ochotę to mów śmiało, na co jeszcze masz ochotę Thomasie?- powiedziała nieco prowokacyjnym głosem zbliżając się do niego tak blisko, że ich buty się ze sobą syknęły. Oczywiście nie spodziewała się żadnego przełomu tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Wto Lip 26 2016, 02:13

Thomas wyczuł nutę chłodu w głosie Destiny praktycznie od razu. W sumie nawet ostrzegłby Lette o dzikich planach melanżu gryfonki gdyby nie to że lubił zamieszanie. Zapisał sobie w mentalnym notesie że dziewczyna oprócz delikatnego emo zabarwienia jest też całkiem zabawna. Im dłużej przebywał w jej towarzystwie tym bardziej widział jak jej problemy odpływają w siną dal. Cel osiągnięty, można dać jej spokój. A przynajmniej tak mu się wydawało, nie przewidział że gryfonka może mieć takie jaja żeby zacząć z nim jakąś grę. Gdy zatrzymała go w pół kroku stając przed nim nie wiedział co się stało. Dopiero po chwili, gdy dziewczyna spróbowała drobnej prowokacji wszedł w jej grę. Mimo iż na co dzień uwielbiał dawać się wodzić za nos i pozwalał kobietom przejmować stery to dziś miał kompletnie inne nastawienie. Ze mną chcesz pogrywać ? Niedoczekanie twoje.
-Na co mam ochotę powiadasz? Gdybym Ci powiedział, prawdopodobnie bym Cię zgorszył- Rzucił po czym nachylił się do małej wojowniczki. Powoli zaczynał już odczuwać skutki alkoholu i zmęczenia, Niesamowicie ciężka kombinacja. Jakim cudem ten chłopak nad tym wszystkim panuje? Nie pytaj mnie drogi czytelniku. Thomas zawisł dokładnie kilka minimetrów nad ustami Destiny
-Wspominałem już że łatwo mnie sprowokować?- Rzucił w oczekiwaniu na ruch kobiety. Z jednej strony kusiło go aby pocałować dziewczynę, z drugiej jednak nie chciał zrobić po pijaku czegoś czego będzie żałował lub kobieta będzie miała mu za złe.  Zawisł więc w próżni, niby coś robił a z drugiej strony wisiał. Natura nie lubi takich sytuacji, szczególnie gdy w bezruchu trwa pijane ciało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Wto Lip 26 2016, 22:29

On by miał ją zgorszyć. Niedoczekanie. Była wystarczająco zgorszona, ale co się dziwić? Takie już towarzystwo sobie wybrała. Większość czasu przebywała z chłopcami. Cóż się dziwić. Jej bracia bardzo dużo czasu spędzali z kumplami. Deska miała ich unikać i chować się gdzieś po kątach czy raczej z nimi się zaprzyjaźnić? Tak, Des lubiła poznawać coraz to nowych kolegów. Nie czuła się jakoś bardzo zgorszona, czuła się przynajmniej z tym bardzo dobrze.
- nie żartuj sobie Thomasie. Gdybyś był taki odważny to byś zrobił co chciał, ale nie jesteś. A to tylko wymówka, w dodatku całkiem słaba. Jednak wiedz, ze bardzo cie polubiłam - wymamrotała cicho kiedy ten nachylał się do niej. Już nawet pomyślała, że ten zdobył się na odwagę i pocałuje ją, ale ten tylko powiedział coś co zrozumiała dopiero po chwili.
- nie, nie wspominałeś. Ale to dobrze, może powinnam cię częściej prowokować, jak myślisz? To wcale nie takie złe jak sobie myślisz!- tak, jej prowokacje nie były takie złe. żaden jeszcze chłopak nie żałowałby jej prowokacji. Może Demone będzie pierwszy? Da radę ją odtrącić? Z pewnością i dał, ale czy chciał. Zawisł w próżni. Az szkoda jej się zrobiło chłopaka. Tak, zdecydowanie rano nic nie będzie pamiętał, tego była pewna. Więc nachyliła się i musnęła delikatnie jego usta. Tak jak się spodziewała przesiąknięte były alkoholem. Jak to jej koledzy mawiają- zapach menela. znała doskonale ten smak.
- No to chodźmy. Nie czuje się zgorszona, a ty jutro będziesz miał takiego kaca, że hej.- zaśmiała się nawet się nie rumieniąc. - zdecydowanie miewasz bardzo mało ochoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Wto Lip 26 2016, 23:56

No nie, przegięła. Thomas rozumiał bycie pewną siebie, butną a nawet arogancką. Ale żeby go pierwsza pocałowała ?! To już przegięcie i skaza na jego pijanym honorze! Nikt nie mógł się tak bawić czyimś kosztem jak on. Ale okej, Thomas to porządny jegomość. Nawalony ale z klasą. Szybko otrząsnął się i przystąpił do kontrataku
-Miło mi, ja też do ciebie pałam sympatią. Odwaga tu nie ma nic do rzeczy, krępowały mnie zasady moralne. Dzięki za wyłączenie ich- rzucił po czym złapał małą gryfonkę pod pupą i podniósł na swoją wysokość. Gdyby był trzeźwy pewnie nadal tkwiłby w osobliwym pojedynku na słowa z dziewczyną. Jednak alkohol sprawia że niektóre części świadomości biorą urlop. W tym wypadku na urlop wybrały się zdrowy rozsądek i wstyd. Po prostu kombinacja życia. Efekty były widoczne gołym okiem. Thomas trzymał za pupę Destiny tak aby nie musiał się schylać aby ją pocałować. Zresztą to drugie wykonał z całą premedytacją i namiętnością. Krótka i intensywna przyjemność wypełniła jego ciało i chciał przekazać z niej jak najwięcej kobiecie. Nie obchodziły go jej wcześniejsze prowokacje czy słowa pełne dziwnej pogardy i lekceważenia. Chciała buziaka to go dostała, będzie miała nauczkę na przyszłość.
-A więc mówisz że ochoty do bycia niegrzecznym mam mało?- wydukał w małych przerwach pomiędzy namiętnym tańcem ich języków. Doskonale zdawał sobie sprawę że jutro będzie pamiętać mniej więcej tyle że poznał dwie dziewczyny, może to i lepiej bo nie wiedział jak się zachowałby po takim czymś. Przeznaczenie bywa naprawdę nie zbadane. Przez to całe zamieszanie delikatnie zapomniał o młodej przedstawicielce Ravenclavu która przyglądała się namiętnym poczynaniom dwójki.
-Coś jeszcze ma pani do dodania?= Spytał ściskając pośladek dziewczyny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Sydney, Australia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 301
  Liczba postów : 282
http://www.czarodzieje.org/t13026-destiny-rogers
http://www.czarodzieje.org/t13037-destiny#349765
http://www.czarodzieje.org/t13038-destiny#349767
http://www.czarodzieje.org/t13039-destiny-rogers#349775




Gracz






PisanieTemat: Re: Kolonia papug    Czw Lip 28 2016, 15:55

Patrzyła na jego twarz i widziała jak szybko się zmienia. Trwało to zaledwie ułamek sekundy. Lubiła jak na kimś robiła takie zaskoczenie. często jej się to zdarzało, ale żeby aż tak? Miała nadzieję, że nie pogniewa się na nią. Już po chwili wiedziała, że na jego twarzy to nie był gniew, a coś w stylu szoku.
- Niektórzy nie maja zasad moralnych, ale miło, że je masz.- powiedziała zanim ten ja uniósł. Uniósł ją! nie ważne za jakie miejsce, ale podniósł ją naprawdę! Musiał być naprawdę silny. I to pod wpływem alkoholu co nie jeden ledwie co trzymałby się na nogach. Nie zdążyła nawet krzyknąć z zaskoczenia czy wyrwać się mu. Jego usta zajęły się jej, a ona to nawet odwzajemniła. Pocałunek nie był jakoś zbytnio nachalny, brutalny. Tak, był zupełnie taki jaki lubiła, ale skąd on mógł wiedzieć? meh, ci ludzie.
- może trochę więcej niż myślałam, ale no cóż. dobrze chociaż to- mruknęła lekko się krzywiąc kiedy ten ścisnął jej pośladek. - Nie mam nic do dodania- powiedziała wesołym głosem i w zamian paznokcie wbiła mu w barki. no cóż- jak kuba Bogu tak Bóg kubie. Czyż nie? Miała nadzieje, że zostawi po sobie jakiś ślad!
Spojrzała na krukonkę a zaraz potem na chłopaka. Dlaczego właśnie na niej pokazał na co miał ochotę? Nie żeby jej się nie podobało, po prostu to ją intrygowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Kolonia papug    

Powrót do góry Go down
 

Kolonia papug

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Kolumbia
 :: 
Dzungla
-